Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wybór. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wybór. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 lutego 2024

Wybieram Miłość i Światło... 💛

Jeśli masz wrogie nastawienie do świata, to on będzie Ci odpowiadał tym samym. Jeśli wciąż wyrażasz niezadowolenie, to będziesz miał ku temu coraz więcej powodów.

Jeśli w Twoim stosunku do rzeczywistości przeważa pesymizm, to świat będzie się odwracać od Ciebie, pokazując swoją najgorszą stronę. I odwrotnie.

Stosunek pozytywny będzie w naturalny sposób zmieniać Twoje życie na lepsze. Człowiek otrzymuje to, co wybiera.

Wybieram Miłość i Światło... 💛

 

środa, 18 kwietnia 2018

2 anielskie przesłania pełne mocy.

Anioły nie są po to, żeby żyć twoim życiem i mówić ci, co masz robić.  To twoje życie! Anioły są cały czas przy tobie, żeby cię wspierać, kochać i otulać. Od czasu do czasu, zwłaszcza w momentach, kiedy czujesz się wyjątkowo zagubiona i bezsilna przychodzą do ciebie, żeby ci przypomnieć kim naprawdę jesteś.
Być może nie dostrzegasz anielskich znaków albo ich nie rozumiesz. Nie przejmuj się tym jednak. Anioły ciągle powtarzają, że traktujemy życie za bardzo serio i  że ciągle znajdujemy powody, żeby się o coś obwiniać. Coś w tym jest prawda?
Jeżeli właśnie przytaknęłaś i  złapałaś się na tym, że zaczynasz się obwiniać nawet o to, że się obwiniasz, to mam dla ciebie dobrą wiadomość. Zauważyłaś i zrozumiałaś coś ważnego!!! To pierwszy krok do tego, żeby coś zmienić.

Każdy dzień,  każda chwila – również ta obecna jest dobra, żeby zacząć wszystko od nowa. Dopóki oddychasz na nic nie jest za późno.
Nie rozumiesz anielskich znaków? Nic nie szkodzi. Jeżeli będziesz miała coś usłyszeć i zrozumieć Anioły znajdą sposób, żeby do ciebie dotrzeć. Twoim zadaniem jest prosić o znaki i ufać, że je otrzymasz. Jak? To już zadanie Aniołów.
Jak myślisz dlaczego trafiłaś na tego bloga i czytasz właśnie te słowa?  Dlaczego teraz, dziś, w tej chwili? Jakie pytanie, problem, czy zmartwienie jest teraz w twojej głowie? Jakich odpowiedzi, słów, motywacji szukasz? Może próbujesz coś zrozumieć, dowiedzieć się dlaczego? Dlaczego coś cię spotkało, coś ci się przytrafiło?
Czytaj dalej i sprawdź, czy znalazłaś swoją odpowiedź,  czy zrozumiałaś, czy wyjdziesz pokrzepiona.
Oto twoje wiadomości:

Anioły pragną, żebyś wiedziała, że masz moc w sobie.

Możesz być kim chcesz, robić, co chcesz. Jesteś twórcą. Naprawdę.  Nie szukaj na zewnątrz, tego co od samego początku masz w sobie. Dlaczego wydaje ci się, że inni ludzie będą wiedzieli lepiej, co jest dobre dla ciebie? Dlaczego swoich odpowiedzi szukasz  poza sobą? Wiedz, że kiedy ciągle pytasz, co masz robić, jak postąpić, kiedy ciągle szukasz poza sobą swoich odpowiedzi oddajesz swoją moc.
Wysyłasz do wszechświata wiadomość, że jesteś bezsilna i bezradna, nie wiesz co robić, nie potrafisz zadbać o siebie, ani się ochraniać.  Zupełnie nie wiesz, co zrobić z własnym życiem.  I wiesz co? Dokładnie tak się dzieje. Stajesz się ofiarą własnych przekonań. Podświadomie tworzysz takie sytuacje w swoim życiu, przyciągasz takich ludzi i wydarzenia, które potwierdzają twoje przekonanie o bezsilności.
Mało tego takie sytuacje będą się powtarzały w twoim życiu, dopóki nie zrozumiesz i nie przypomnisz sobie, że jesteś twórcą i masz moc. Czasami pytasz nas Anioły – dlaczego nie ma nas przy tobie wtedy, kiedy dzieje ci się krzywda. Jesteśmy. Zawsze jesteśmy. Nie możemy jednak powstrzymać cię od przerobienia lekcji, którą sama przyciągnęłaś. Nie możemy ingerować w twoje decyzje. Masz wolną wolę i prawo decydowania o sobie. Jeżeli wybierasz bezsilność, to właśnie tego doświadczasz. Te lekcje mogą być trudne, ale może takich właśnie potrzebujesz, żeby zrozumieć i żeby sobie przypomnieć.
Nie możemy odebrać ci szansy na to, żebyś przypomniała sobie o swojej mocy. Jesteśmy przy tobie, żeby cię wspierać – zawsze. Sama jednak masz w sobie ogromną moc.  Pamiętaj, że przychodząc na świat zostałaś wyposażona we wszystko, co jest ci potrzebne, żeby żyć spełnionym życiem. Jesteś potężnym twórcą, a może nawet twórczynią Nie potrzebujesz, żeby ktoś robił cokolwiek za ciebie, żeby dawał ci gotowe odpowiedzi, ani nawet, żeby cię ochraniał!
Kiedy wchodzisz na wysokie wibracje – jesteś szczęśliwa, spełniona i pewna siebie żadne niskie wibracje nie mają do ciebie dostępu. Nic złego nie może cię spotkać. Znasz powiedzenie, że na pochyłe drzewo wszystkie kozy wchodzą? Nie bądź pochyłym drzewem. Wyprostuj się, a nic i nikt na ciebie „nie wejdzie”. Zdecyduj czego pragniesz i podejmij pierwsze kroki w stronę realizacji swojego celu. Chętnie usuniemy wszelkie przeszkody i postawimy na twojej drodze odpowiednich ludzi, czy okoliczności. Zdecyduj jednak i uwierz, że możesz, że potrafisz, że masz moc. Jesteśmy twoją armią, ale to ty przewodzisz.

Anioły chcą, żebyś wiedziała też, że masz miłość w sobie.

prawdziwa definicja miłości
Dlaczego szukasz miłości na zewnątrz? Desperacko rozglądasz się za swoją drugą połową. Myślisz, że pojawi się w twoim życiu i wypełni je miłością, radością i szczęściem? Dlaczego swoje dobre samopoczucie uzależniasz od tego, czy ta osoba w twoim życiu jest, czy nie, czy traktuje cię dobrze, czy nie?
Nie tędy droga. Miłość to nie to samo, co relacje, związki.  
Miłość to piękne pole boskiej energii wibrujące na wysokich częstotliwościach, to niekończące się źródło.
Związek, relacja to nie miłość. Relacja pozwala ci wyrażać miłość! Miłość, którą masz w sobie. Jakość tej relacji zależy od tego, jak bardzo otwierasz się na miłość.
Druga osoba nie może wypełnić twojej pustki.  Wypełnij swoje serce miłością, a druga połowa sama się znajdzie. Miłość przyciąga miłość. W sposób naturalny, bez wysiłku.
Miłość jest wyborem.  Nie myśl, że musisz czekać na kogoś lub na coś, żeby odczuwać miłość. Nie czekaj, aż miłość wybierze ciebie. Ty sama wybierz miłość. Możesz zrobić to w każdym momencie życia.
Dlaczego szukasz miłości gdzieś na zewnątrz skoro masz swój własny kontener na miłość? Przecież sama pochodzisz z miłości. Jesteś miłością. Nikt nie może ci tego zabrać, ani ofiarować. Zrozum, że twoja miłość jest tylko twoja. Jest jak ocean. Każda wyjątkowa osoba w twoim życiu jest jak wiatr, który wzburza spokojne wody oceanu.
Woda w ocenia była już wcześniej. Wiatr jedynie ją poruszył. Kiedy wiatr ustanie woda nadal tam będzie – tylko, że spokojna. Rozumiesz?
Ludzie nie dają ci miłości. Oni jedynie wzbudzają w tobie miłość, którą już w sobie masz.
Tym samym nikt nie może ci miłości zabrać – może, co najwyżej przestać być twoim wiatrem.
Chcesz poczuć moc miłości, którą masz w sobie? Skup się na chwilę na swoim sercu. Przenieś tam całą swoją uwagę. Poczuj tę cudowną energię, jak  wypełnia całe twoje ciało i umysł. Czujesz? Ona tam jest. Nie szukaj już dalej.

Kiedy ciągle szukasz na zewnątrz swoich odpowiedzi,  kiedy wydaje ci się, że sama niewiele możesz, że nie potrafisz i nie masz na nic wpływu dokładnie tak się dzieje. Anioły pragną ci pomagać i wspierać cię na twojej drodze, ale pragną także, żebyś była świadoma swojej mocy! Nie chcą ci jej odbierać. Chcą też, żebyś wiedziała, że jesteś idealną istotą stworzoną z miłości podobnie, jak one.

I jak?  Znalazłaś to, czego szukałaś?
Wiesz już dlaczego Anioły cię tutaj przysłały?
Zostaw ślad po sobie w komentarzu.

http://www.lifeinharmony.pl/anielskie-przeslania/2-anielskie-przeslania-pelne-mocy/

Z radością spisałam te słowa
*********

środa, 10 maja 2017

To jest Twoje życie.



Wszystko i wszyscy są obecni w Twoim życiu z Twojego własnego wyboru.
Zawsze masz wybór, nawet wtedy kiedy wydaje Ci się, ze go nie masz.
Nie kontroluj rezultatów, jakie chcesz uzyskać, tylko wybory, jakich dokonujesz po drodze. A kiedy nie wiesz, co wybrać — wybierz poczucie humoru!
Ty i tylko Ty jesteś w tej komfortowej, władczej pozycji, z której możesz dokonywać świadomych wyborów w swoim życiu. Twoje wybory zawsze są dla Ciebie dobre, bo Ty dobrze wiesz, co jest dla Ciebie najlepsze.
Na każdym etapie życia wyznaczanie celu i kierunku swoich poczynań jest bez wątpienia dokonywaniem wyboru, przynoszącego największe zyski.
Potencjalnie największe możliwości wyboru mamy w sferze osobistej. Możesz wybierać, z kim spędzasz czas. Masz wybór w zakresie tego, jak odnosisz się do innych ludzi, a zwłaszcza jakie postawy wobec nich prezentujesz.
Na to, jaki jest świat, wpływu nie masz, ale możesz wpłynąć na to, jaki jest ten świat dla Ciebie i jak na ten świat zareagujesz.

Mów życiu TAK.

Mówienie TAK oznacza podjęcie konstruktywnych działań, mówienie NIE oznacza kapitulacje.
Wiele lat temu brytyjska trenerka Diana Roberts powiedziała do mnie takie zdanie: „Buntownik nigdy nie wygrywa” (rebel never wins).
Wtedy uświadomiłam sobie, jak często mówiłam „nie”.
czas. —————————————

To jedno zdanie powiedziane we właściwym momencie wyrwało mnie ze snu i na zawsze wyleczyło z choroby buntowania się.
Przestałam walczyć z życiem.
Zaczęłam mówić TAK. Przyjęłam silne postanowienie, że w każdym doświadczeniu znajdę coś wartościowego.
W najtrudniejszych sytuacjach zadawałam sobie pytanie: Czego mnie to doświadczenie nauczyło?
Jaki mogę zrobić z tego użytek?
Jakie wnioski mogę wyciągnąć z tego wydarzenia?
Jakość mojego życia i stan mojego zdrowia znacząco się podniosły. Okazało się — ku mojemu zdumieniu — że wszechświat jest doskonały taki, jaki jest. Wystarczy zgodzić się na te doskonałość przez powiedzenie magicznego słowa TAK.

Przeszłość.

Z pozytywnym, pełnym miłości nastawieniem pozwól swym myślom przebiec wszystkie lata wstecz.
Zatrzymaj się na okresach, które postrzegałeś jako trudne, ale nie pozwól sobie na wyrzuty, oskarżanie, narzekanie czy marudzenie.
Sypnij tam złotym pyłem przebaczenia.
Pomódl się w silnej intencji uzdrowienia.
Pochyl z pokora głowę przed byłym partnerem (partnerka), podziękuj za miłość i czas, który spędziliście razem, podaruj czerwona róże miłości, zapal biała świeczkę pokoju, otocz ten okres swojego życia uzdrawiającą migoczącą tęczą.
Pobłogosław te wyzwania swoja dzisiejszą wdzięcznością i zrozumieniem.
W zakamarkach pamięci poszukaj zabawnych stron tych sytuacji czy związków.
Zobacz w nich boska komedie, popatrz z dystansem na swoje reakcje i zachowania.
Weź odpowiedzialność za swoja role i baw się dobrze! Na koniec tej medytacji uznaj, że każde z tych doświadczeń uczyniło Cię osoba, która jesteś dzisiaj.
Uznaj, że były to błogosławieństwa w przebraniu. Przypomnij sobie dobre chwile… przecież one też tam były. Podziękuj za nie.
Czerpiąc ze wszystkich mocy swojej twórczej wyobraźni zaplanuj wydarzenie, ceremonie albo przeżycie, by uczcić zamknięcie jakiegoś trudnego okresu, związku czy sprawy.
Może to być jakaś niespodzianka, koncert, przygoda z bliska osoba, wakacje w jakimś wyjątkowym miejscu albo stworzenie przez Ciebie obrazu, mandali, wiersza, piosenki czy opowiadania dla uhonorowania najlepszych chwil.
Pobłogosław swoja przeszłość, a to otworzy drzwi nadchodzącym błogosławieństwom w przyszłości.

Fragment: Ewa Foley – Powiedz życiu TAK!

https://zenforest.wordpress.com/2010/06/06/to-jest-twoje-zycie/#more-426


poniedziałek, 14 listopada 2016

Obrażając się, obrażasz się na siebie.


Każdego dnia w naszej codzienności spotykamy ludzi, członków rodziny, pracowników, znajomych i tych widzianych po raz pierwszy. Nawiązujemy z nimi relacje. Rozmowa, wymiana kilku słów, a czasami to tylko uśmiech czy spojrzenie.

W każdym napotkanym człowieku możemy przeglądać się jak w lustrze. Możemy dowiedzieć się czegoś nowego o sobie, czego sami nie zauważamy lub nie chcemy dostrzec. Każdy kto wchodzi w nasze życie, uczy nas czegoś o sobie i tylko od nas samych zależy czy zechcemy skorzystać z nadarzającej się okazji poznania siebie na nowo.

Chętnie przyjmujemy wszystkie komplementy, pochwały i uznania płynące z zewnątrz, gdyż w ten sposób uzupełniamy nasze braki. Pozornie podnosi nam to poczucie naszej wartości. Tylko pozornie, bo jest to tylko substytut tego czym sami siebie nie umiemy obdarować. Nie doceniając siebie, szukamy uznania i poklasku na zewnątrz.

Cóż jednak się w nas dzieje, kiedy słyszymy zamiast aplauzu słowa prawdy? Bolesnej prawdy, uznawanej za krytykę. Słowa, które nas dotykają. Dotykają, tam gdzieś głęboko, gdzie nawet nie mieliśmy odwagi sami zajrzeć. A tu nagle ktoś, i to często obcy dotyka naszego ego. Dotyka naszego cienia, którego istnienia nie chcieliśmy nawet przyjąć do swojej świadomości. I zaczyna boleć. A my się nie zgadzamy na ból. Zaczynamy walczyć. Złościmy się, atakujemy, usprawiedliwiamy się i udowadniamy swoje racje. Czujemy się urażeni i obrażamy się. Obrażamy się tylko na siebie.

Obrażamy się na siebie, zamiast podziękować za cudowną lekcję poznania siebie na nowo. Każdego dnia życie obdarowuje nas licznymi lekcjami i tylko od nas zależy czy zechcemy zrobić krok do przodu ku spełnieniu w miłości i odrobimy naszą lekcję czy pozostaniemy zatwardziali w swoich przekonaniach, czekając na kolejną i znacznie boleśniejszą lekcję, którą z pewnością obdaruje nas życie. Tylko od nas zależy czy poszerzymy przestrzeń miłości w naszym sercu. W każdej chwili dokonujemy wyboru i decydujemy o własnym życiu.


http://epokamilosciserca.blogspot.com/2015/11/obrazajac-obrazasz-sie-na-siebie.html





sobota, 2 lipca 2016

Co sobie ludzie pomyślą… to ich sprawa. Ty żyj własnym życiem, masz do tego przynajmniej kilka, ważnych powodów.





Chińskie przysłowie mówi : że jeśli zawsze przejmujesz się tym, co mówią o Tobie inni, stajesz się ich zakładnikiem. Jest w tym zdaniu wiele prawdy. Rzeczywiście, żyjąc z nieustanną potrzebą akceptacji przestajesz sięgać po marzenia, być w zgodzie ze sobą, przestajesz w ogóle być sobą. Z drugiej strony, chęć bycia akceptowanym i lubianym jest czymś bardzo ludzkim. Kiedy jednak z opinią innych liczysz się bardziej niż z własnym szczęściem, sprawy zdecydowanie wymknęły Ci się spod kontroli.
Pomyśl sobie wtedy  o tym, że:

1. To, co dla innych jest słuszne, nie musi być słuszne dla Ciebie.

Musisz zdać sobie sprawę z tego, że ludzie wyrażając swoją opinię, posiłkują się swoimi wyobrażeniami o Twojej sytuacji. Tym, co oni myślą, że by na Twoim miejscu zrobili. Tu leży problem. Co dobre dla kogoś innego, nie musi być dobre dla Ciebie. To co dla Ciebie bezwartościowe, dla kogoś innego może być bezcenne. Każdy z nas jest oddzielnym bytem. Są sprawy, które nie mają uniwersalnych rozwiązań.

2. Tu chodzi o Twoje życie, Twoje sprawy, innym nic do tego.

Ludzie mają prawo myśleć sobie co chcą , Tobie również przysługuje to samo prawo. Ale te myśli innych nie mogą Cię zmienić, nie zmienią tego kim jesteś i ile jesteś wart. Przynajmniej nie stanie się tak jeśli na to nie pozwolisz.
Pod koniec każdego dnia jesteś jedyną osobą, która może się rozliczać przed swoim sumieniem z podjętych wcześniej wyborów.

3. To Ty wiesz co jest dla Ciebie najlepsze.

Nikt nigdy nie będzie tak „inwestował” w Twoje życie, jak Ty sam. Tylko Ty wiesz, co jest dla Ciebie najlepsze, znasz siebie, historię i okoliczności Twoich wyborów. W ten sposób uczysz się podejmować dobre decyzje, brać za nie odpowiedzialność, a w konsekwencji  nie obwiniać innych za swoje niepowodzenia.

4. Twoje obawy podcinają Ci skrzydła.

Jeśli stale zaprzątasz sobie głowę tym, co pomyślą o Tobie inni, nigdy nie odważysz się sięgnąć po swoje marzenia. Będziesz znajdował się w sytuacjach, w których trzeba będzie postawić na szali swoją dumę i ambicję, żeby osiągnąć to, czego chcesz. Przestaniesz w końcu odczuwać potrzebę robienia tego, co dotąd uznawałeś za słuszne.

5. To na Ciebie spadną ostateczne konsekwencje.

To oczywiste. Dobre rady, sugestie, uwagi… Podziękuje za nie, weź do serca te, które uznasz za słuszne. Ale spójrzmy prawdzie w oczy: jesteś jedyną osobą, która ponosi konsekwencje swoich decyzji. ONI nie będą musieli żyć z Twoim wyborem, pójdą dalej.

6. Choćby się starał, wszystkich nie zadowolisz.

Nie ma sensu podejmować prób, nie sprostasz oczekiwaniom wszystkich osób, na których opinii tak Ci zależy.

7. Życie jest po prostu na to zbyt krótkie.

I masz je tylko jedno. Przeżywaj je tak jak chcesz, bądź szczęśliwy, nie martw się, że ktoś ocenił Cię niesprawiedliwie, albo pomyślał o Tobie źle. Jeśli spędzisz życie próbując się komuś przypodobać lub uszczęśliwić za cenę swojego szczęścia, nigdy nie polubisz samego siebie. Nie marnuj czasu, uwierz w swoją wartość, bez potrzeby przeglądania się w oczach innych.
Kiedy tylko przestaniesz przesadnie się kontrolować i przejmować opinią otoczenia, odkryjesz kim naprawdę jesteś. Zaznasz uczucia wolności i odetchniesz głęboko. Może pierwszy raz od dawna.

 http://ohme.pl/lifestyle/co-sobie-ludzie-pomysla-to-ich-sprawa-ty-zyj-wlasnym-zyciem-masz-do-tego-przynajmniej-kilka-waznych-powodow/

sobota, 28 maja 2016

Uwolnić się od przeszłości.


jak uwolnić się od przeszłości
Przeszłość jest taka, jaką ją widzimy. Choć można się z tym nie zgadzać, bo przecież, to, co było, to same fakty, zdarzenia, spotkania. Skąd więc wniosek, że zależy ona od naszego widzenia?
To, co się zdarzyło w przeszłości, było i wciąż jest DLA NAS takim, jakim to widzieliśmy, odczuwaliśmy, przeżywaliśmy, doświadczaliśmy. Takim,jakim postrzegaliśmy wszystko przez filtry naszych przekonań.
Nie ma czegoś takiego, jak czysty obiektywizm.  Wystarczą dwie osoby, by się przekonać, iż to samo zdarzenie, będzie postrzegane inaczej.
Przeszłość może nas uskrzydlać, albo być kulą u nogi, spowalniającą nas w drodze do celu.
Częściej – niestety – jest tym drugim, ale nie znaczy to, że nie można tego zmienić. Wszystko można zmienić, bo wszystko to dzieje się w naszej głowie, w naszym umyśle, w naszym sercu. W przeszłości nic się już nie dzieje. Nic się w niej już nie wydarzy. Może się to stać jedynie w nas.
To my decydujemy, JAK postrzegamy wszystko, co było naszym udziałem kiedyś, nawet wczoraj. Możemy wciąż tym żyć , rozdrapywać stare rany, przeżywać na nowo to, co uznaliśmy za porażkę, obwiniać rodzinę, że wtedy zachowała się tak, jak wg nas nie powinna.
Rzadko kiedy zdajemy sobie sprawę z tego, ile energii idzie na podtrzymywanie tych wszystkich przeżyć; jak wiele naszych zachowań, decyzji, słów, relacji, działań przesiąkniętych jest tą ściągającą w dół energią żalu, poczucia winy, bezsilności, złego mniemania o sobie, braku miłości i akceptacji, nienawiści do siebie i innych…
Trzymając się kurczowo przeszłości i żyjąc nią, największą krzywdę wyrządzamy sobie. Każdego dnia na nowo. Marnujemy czas, marnujemy energię, marnujemy potęgę naszego umysłu na podtrzymywanie trupa w sobie. Nasączamy trupim jadem wszystko, czego doświadczamy w kolejnym nowym dniu. Zatruwamy zdarzenia, relacje, pracę, marzenia. Bo kiedyś zdarzyło się coś, z czym nie mogę się pogodzić, czego nie potrafię sobie wybaczyć, co wciąż rozpala we mnie żal, złość… prowadząc do śmierci za życia.
Dziś to do mnie dotarło. Tak właśnie żyję. Nie wykorzystując pełni swoich możliwości, talentów, zdolności, umiejętności, doświadczenia i wrodzonych darów, krzywdzę siebie i swoich bliskich. Wszystko przez to, że nie umiałem do tej pory zaakceptować przeszłości, która pełna była zawirowań i działań, co do których jestem bardzo negatywnie nastawiony. Chciałbym je zmienić, podjąć inne decyzje, albo zrobić to w zupełnie inny sposób, ale wiem, że to niemożliwe. Są też decyzje z przeszłości, których nigdy bym nie zmienił i które sprawiły, że moje życie nabrało nowego wymiaru, zaczęło jaśnieć nowym blaskiem. Decyzje, co do których byłem i jestem pewien, że było idealne. Jednak wciąż jest coś, co przeszkadza mi się nimi cieszyć; co sprawia, że brnę przez życie, zamiast biec.
I tym czymś jest moja przeszłość we mnie. Moje myśli o przeszłości i o mnie w przeszłości. Moja ucieczka od przeszłości, która jak na złość, goni mnie jeszcze szybciej, niż ja zdołam przemieszczać się do przodu. Cóż. Sam ją do siebie przywiązałem najgrubszymi łańcuchami i linami w głowie i sercu. Nikt inny tylko ja.
Dziś nad ranem, dotarła do mnie jeszcze jedna cenna myśl: zawsze, gdy złoszczę się na innych, czy nie zgadzam się na to, co się dzieje, mówiąc swojemu życiu NIE – wyrządzam krzywdę sobie. Każdy atak najwięcej krzywdy wyrządza mnie. Jaki więc sens jest w złości na innych, czy też na to, co przynosi mi życie?
Żaden, tak samo jak mówienie NIE swojej przeszłości i temu, co się w niej wydarzyło.
Akceptacja przeszłości takiej, jaką ją widzieliśmy i przeżywaliśmy i zgoda na to, że taka była – to klucz do wolności.
Akceptacja teraźniejszości i wszystkiego, co wydarza się w danej chwili, łącznie ze sobą i ludźmi – to klucz do wolności.
Mówienie swojemu życiu TAK w każdym jego wymiarze – to klucz do wolności.

Przeszłości nie mogę zmienić i tak naprawdę nie chcę, bo kiedy przyglądam się jej w spokoju i ciszy, wiem, że dzięki temu, co się w niej wydarzyło i co przeżyłem, dziś jestem właśnie takim człowiekiem, jakim jestem. Mogę jednak przepracować swoje spojrzenie na zdarzenia z przeszłości, które nie należały do najprzyjemniejszych. Mogę spojrzeć na nie jak na doświadczenie, które warto wykorzystać dziś i w przyszłości. Coś, co ustrzeże mnie przed błędami, pomyłkami i działaniem na swoją niekorzyść.
Zgoda na przeszłość taką, jaką była, czy raczej, jaką ją postrzegaliśmy i jaka utrwaliła się w naszym umyśle – to proces. Ten jednak nie rozpocznie się od jasnej, rzetelnej i konkretnej deklaracji z naszej strony:
Zostawiam przeszłość i wkraczam w nowe. Dziś i każdego dnia, zamierzam tworzyć taką teraźniejszość, która stając się przeszłością, napełniać mnie będzie dumą, radością i poczuciem szczęścia.

Czas więc wziąć do ręki klucze i przekroczyć drzwi prowadzące do prawdziwej wolności.

http://jasnastronazycia.pl/niecodziennik/uwolnic-sie-od-przeszlosci/

środa, 16 grudnia 2015

… 6 zasad życia …




Zawsze warto sobie przypomnieć:
1. ZASADA LUSTRA. Otaczający mnie ludzie – to moje odbicie. Odzwierciedlają wszystkie aspekty mojej osobowości, których sobie często nie uświadamiam. Jeśli ktoś jest dla mnie niemiły, to znaczy, że ja sam wewnętrznie jestem zdolny do bycia niemiłym. Zatem – nie ma na kogo się obrażać.
2. ZASADA WYBORU. Wiem i rozumiem, że wszystko, co dzieje się w moim życiu jest konsekwencją moich własnych wyborów i decyzji, poczynając od moich myśli i emocji. Nie mam zatem do kogo mieć pretensji. Jestem autorem swojego losu.
3. ZASADA ODPOWIEDZIALNOŚCI. Jestem gotów przyjąć odpowiedzialność za swoje decyzje i zrezygnować z wymówek, które są całkowicie zbędne.
4. ZASADA OMYLNOŚCI. Mam świadomość omylności moich sądów i opinii. Przywiązanie do poczucia własnej jedynie słusznej – prędzej czy później prowadzi do osobistej katastrofy. Każdy, kto święcie wierzy w swój obraz świata, nie dostrzega świata rzeczywistego.
5. ZASADA ZGODNOŚCI. Otrzymuję dokładnie tyle, ile potrafię sobie wyobrazić, ani mniej, ani więcej i dotyczy to zarówno moich związków i relacji, jak też dóbr materialnych. Zatem wszelkie pretensje są bezpodstawne. Jeśli jednak zmieniam swój stosunek do okoliczności – zmieniają się okoliczności.
6. ZASADA OBECNOŚCI – „Tu i Teraz”. Przeszłość nie istnieje, ponieważ JUŻ jej nie ma. Przyszłość nie istnieje, ponieważ JESZCZE jej nie ma. Przywiązanie do przeszłości prowadzi do depresji, troska o przyszłość wywołuje rodzi obawy. Dopóki żyję w Teraźniejszości – jestem nieśmiertelny.

KLM magazyn
https://hipokrates2012.wordpress.com/2015/12/16/6-zasad-zycia/

niedziela, 25 października 2015

Przymierz przyszłość.

Kiedy docierasz do rozwidlenia i nie możesz zdecydować, którą drogę wybrać, możesz zawsze "przymierzyć" przyszłość, podobnie jak przymierzasz ubranie, zanim je kupisz. W ten sposób, możesz wybrać tę opcję, która wydaje ci się najlepsza.

Najpierw zamknij oczy i pomyśl o alternatywach, jakie masz przed sobą - łącznie z brakiem decyzji, w którym to przypadku wszystko pozostaje bez zmian. Następnie wyobraź sobie konsekwencje każdej opcji, jak gdybyś już ją wybrał i zwróć uwagę na reakcje swojego ciała.
Czy przy niektórych scenariuszach zauważasz, jak spinasz się albo rozluźniasz wewnętrznie? Który wybór wydaje Ci się najbardziej naturalny? Co wybierasz w głębi ducha? Gdyby usunąć wszystkie wymówki (takie jak przekonanie, że potrzebujesz więcej pieniędzy, czasu, talentu i tak dalej), którą drogę wybrałbyś?

Wszystkie te rozważania pomogą ci podjąć własną decyzję, która jest niezbędna, żebyś mógł z całym przekonaniem wstąpić na wybraną drogę. Dzięki swemu pełnemu oddaniu będziesz mógł włożyć więcej energii w podjęcie decyzji, zamiast dokonywać niepewnego wyboru.
Im więcej wysiłku włożysz w jakieś przedsięwzięcie, tym potężniejszy uzyskasz rezultat, ponieważ energia dawania i otrzymywania zawsze dążą do wzajemnej równowagi.

Doreen Virtue

 http://epokamilosciserca.blogspot.com/2015/10/przymierz-przyszosc.html

środa, 10 czerwca 2015

5 typów wspaniałych ludzi, których warto w życiu szukać i doceniać.


1
Z kim przestajesz, takim się stajesz. Są na tym świecie ludzie, którzy inspirują nas do dobrego i tacy, którzy ciągną w drugą stronę. Jedni dodają skrzydeł, inni działają jak woda na ogień. Gaszą zapał, utrudniają zamiast ułatwiać. Spotykamy i takich i takich. To normalne.
To od nas zależy, co w ostatecznym rozrachunku z tym zrobimy. Warto jednak pamiętać, że ludzi, którzy nas otaczają i z którymi przebywamy na co dzień, należałoby dobierać rozważnie. Inaczej nasz zapał i chęć życia, mogą być wystawiony na ciężką próbę.
Tekst o 5 typach toksycznych ludzi, na których szkoda mi już czasu i łez, okazał się wielkim hitem. Trafił jak sądzę w ważne społeczne potrzeby i poruszył wiele czułych strun. Na szczęście są na tym świecie także ludzie, którzy stanowią przeciwieństwo opisanych wcześniej "toksycznych" i dzięki ich uśmiechowi, inspiracji, przykładowi i wierze, możemy się wzmacniać we własnych wyborach i dojrzewać do odpowiedzialności za swoje życie.

Dlaczego to ważne, żeby otaczać się właściwymi ludźmi?
Nasiona jabłoni czy czereśni, mogą się wysiewać właściwie same. Takie niewielkie nasionko może dać początek wspaniałego drzewu, które po latach, da wspaniałe owoce. Rzecz w tym, żeby mu za bardzo NIE PRZESZKADZAĆ.
Dobrzy, karmiący nasze wnętrze ludzie są jak deszcz i słońce. Pomagają nam rosnąć. Ludzi toksycznych, takich którzy odbierają nam siły i moc, można porównać do perzu, który zabiera i wodę i światło. Jeśli ktoś codziennie przychodzi i depcze to, co z takim wysiłkiem budujesz, to w końcu się poddasz. Ile można stawiać opór przeciwnościom?

Otaczaj się właściwymi ludźmi :) Koniecznie!
Jedni z nas widzą wszędzie to co dobre, odżywcze i potrzebne do realizacji naszych pragnień i celów, a inni, jak te muchy z obrazka: tylko gówno.
Czy ten ogląd, jednych i drugich zawiera całą prawdę o świecie? Nie. A przecież jeśli codziennie słyszysz, że wszędzie jest źle, trudno, a życie to znój, to choćbyś pod nogami znalazł aksamit i złoto, nie zdołasz ich zobaczyć.
Jakimi więc ludźmi warto się otaczać? Jakich szukać, wypatrywać, z których brać przykład?

1. Optymiści
Mimo, że optymizm wcale nie ma dobrej "prasy" i łączy się często w społecznym przekazie z naiwnością i brakiem świadomości.
Optymiści widzą przeszkody, mają także świadomość ograniczeń. Czy jednak nie warto mierzyć w życiu trochę za wysoko, a nie trochę za nisko?
Jest takie powiedzenie, że warto próbować strącić księżyc, bo nawet jeśli się nie uda, to znajdziemy się gdzieś wysoko, może nawet między gwiazdami. To i tak całkiem przyzwoite osiągnięcie. Pesymiści przeważnie wcale nie próbują, a zamiast okazji widzą przeszkody. Jeśli szukasz rozwiązań, rozejrzyj się za optymistami.

2. Nonkonformiści
Czyli tacy, którzy mają odwagę wybierać i żyć po swojemu. Dzięki nim zmienia się świat i my także mamy szansę się zmienić. Gdyby wszyscy akceptowali status quo, gdyby nikt niczego nie kwestionował, dalej siedzielibyśmy w jaskini.
Nie jest łatwo iść pod prąd, ale czasem nie ma innej drogi. Jak mawiał wspaniały Władysław Bartoszewski, nie wszystko, co warto się opłaca, nie wszystko, co się opłaca, to jest w życiu coś warte.
3. Ludzie z otwartą głową
Dopuszczający do siebie fakt, że świat i ludzie są różni, a pomysły na życie mogą czasem pochodzić z wielu biegunów. Ta otwartość zależy nie od wieku czy wykształcenia, ale od wewnętrznej tolerancji na to, że możemy się między sobą pięknie różnić i nic nikomu do tego.
Otwartość to dawanie ludziom wolności wybierania inaczej niż ja.

4. Ludzie, którzy nie oceniają
Albo przynajmniej oceniają z umiarem. Ocena zamyka nas na zrozumienie i ogranicza nasze horyzonty. Jeśli nauczymy się akceptować innych bez ciągłego naklejania etykietek na plecach, wtedy wszystkim będzie łatwiej się dogadać.
Osoby, które nie zajmują się ocenianiem innych, więcej uwagi poświęcają swojemu życiu i są także bardziej odporne na oceny własnej osoby. To bardzo uwalniające. Jeśli nie patrzę na to, czy mi przyklasną, mogę wreszcie wybrać to czego mi trzeba, a nie tylko to, co zyska aprobatę wszystkich wokół.
5. Ci, którzy potrafią się śmiać, także z siebie
Uśmiech to potężna broń. Uśmiech jest zaraźliwy. Szczery uśmiech leczy i dodaje energii. Jeśli otaczasz się ludźmi, którzy się śmieją, ich nastrój będzie Ci się udzielał, to żadne czary.

Pogoda ducha nie jest czymś przyrodzonym. Można się jej uczyć, także od tych, którzy już ją mają.

http://www.dobrewiadomosci.net.pl/historie/1348-5-typow-wspanialych-ludzi-ktorych-warto-w-zyciu-szukac-i-doceniac

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

5 Sposobów, By Uwolnić Się Od Swoich Negatywnych Wzorców.

Wydaje Ci się, że w kółko przytrafiają Ci się te same rzeczy? Zazwyczaj takie, których wcale nie chcesz przeżywać ponownie? Może pora abyś uwolnił się od swoich negatywnych wzorców i przestał powtarzać te same błędy!
samorozwoj
Czasami nauka wymaga powtórzenia lekcji. Jednak zwykle przychodzi czas, kiedy to deja vu staje się trochę irytujące. Oto kilka porad, aby uniknąć kolejnej jazdy na tej karuzeli.

1. Rozpoznaj Swoje Wzorce.

Przede wszystkim, musisz sobie uzmysłowić, że jesteś w cyklu. Wszyscy znamy ludzi, którzy znajdują się w takiej samej sytuacji, mimo tego, że pewne charakterystyki uległy zmianie. Jednak narzekają z taką samą intensywnością jak za pierwszym razem, gdy znaleźli się w tej sytuacji. Czy to brzmi znajomo? „Dlaczego to zawsze musi przytrafić się mnie?” „Ludzie zawsze traktują mnie w ten sposób …” „Nigdy nie mogę …” Jak tylko słyszysz siebie wypowiadającego pewne frazy, powinno to być oznaką, że przyszedł czas abyś sprawdził swój aktualny status. Jesteś w cyklu. Nie należy ślepo podążać swoją dobrze wydeptaną ścieżką. Rozpoznawaj ją i świadomie zbocz z niej.

2. Bądź Odpowiedzialny.

Po rozpoznaniu, następnym krokiem do zmiany wszystkiego, jest wzięcie odpowiedzialności za tę sytuację. Tylko wtedy, gdy to zrobisz, możesz podjąć odpowiednie decyzje. Nieustannie winiąc kogoś lub coś poza sobą, trzymasz samego siebie w niewoli. Z tego co mówisz wynika, że tylko oni mają moc by Cię ochronić. Wzięcie odpowiedzialności odbierze im tę siłę. Być może nie jesteś bezpośrednio odpowiedzialny za sytuację, w której się znajdujesz, ale jesteś w 100% odpowiedzialny za to, co zdecydujesz się z tym zrobić w przyszłości.

3. Sprawdź Swoje Emocje.

Kiedy jesteś pogrążony w emocjach, trudno zrobić cokolwiek, by wydostać się z tej przestrzeni. Jednak wraz z praktyką, zdasz sobie sprawę za każdym razem, gdy poczujesz, że możesz zatopić się w emocjach. Jeśli nie, niesprawdzone emocje doprowadzą Cię do Twojego pierwotnego punktu wyjścia. Tu nie chodzi o kontrolowanie emocji. Są one przydatne i nie powinny być tłumione. Emocje są sygnałami, które dają wskazówki na temat Twoich najgłębszych i często nieświadomych wyzwalaczy. Musisz obrać kolejne warstwy i dowiedzieć się, co znajduje się w centrum zamiast podejmować natychmiastowe działania. Musisz wyjść z wiru emocji w celu wzmocnienia się.

4. Wyciągnij Wnioski.

Niezależnie od sytuacji, zawsze możesz wyciągnąć wnioski z każedj sytuacji. Jeśli odmówisz zaakceptowania tego, gwarantujesz sobie, że będziesz powtarzać tą samą lekcję. Podobnie jak w szkole, należy odrobić pracę, aby zaliczyć kolejny przedmiot.

5. Dokonaj Innego Wyboru.

Najczęściej powtarzamy te same cykle, bo powtarzamy wybory z przeszłości. Wiele naszych zachowań jest zautomatyzowana, co oznacza, że mamy tendencję do reagowania na sytuacje, a nie starannie odpowiadamy na nie. Po uruchomieniu oceny sytuacji przez pryzmat przejrzystości, zaczniemy zauważać nieznane możliwości. Te decyzje mogą być niewygodne, ale przez tą elastyczność odkryjemy nowe wyniki. Twoje jutro nie musi wyglądać jak Twoje wczoraj. Życie tylko czeka by przedstawić Ci niezliczone możliwości, jeśli tylko tego pragniesz. Uwolnij się.

http://www.omsica.pl/blog/rozwoj-osobisty-3/

czwartek, 30 października 2014

Ego i jego defekty.

Aby uwolnić wszystkie defekty naszego ego
- wystarczy ego pokornie obserwować, akceptować i nie stawiać temu oporu !
Bez poczucia winy, wstydu, żalu, czy grania roli małych robaczków !
To Kim jesteś - nie ma nic wspólnego z twoim ego - nie kurcz się ! Bądź Sobą !
Uwolnij iluzję tego, że jesteś bez wartości lub to, że twoja wartość zależy od świata zewnętrznego !
To Kim jesteś - to Wdzięczność, Radość, Spokój - to jest prawdziwa Moc !
Już jesteś tą mocą tu i teraz - przestań jej szukać ! Zacznij BYĆ !
Bądź Sukcesem, bądź Obfitością - a tego doświadczysz coraz więcej !
--> Opcja Radości jest zawsze nam dostępna <--- br=""> w każdej chwili mamy WYBÓR !
- mimo, że przykryta przez warstwy zwątpienia i ignorancji !
Zawsze możesz wybrać radość !
Nie próbuj walczyć z tym co negatywne - ale wybierz to -co pozytywne !
Nie używajmy siły woli -do radzenia sobie ze słabościami ego - gdyż zawsze przegramy ! (walcząc ze sobą - zasilamy ego)
Myślenie wynika z braku ! Spokój to prawdziwa moc !

Adam Krasowski

wtorek, 5 sierpnia 2014

Rozmowy z Bogiem - N. D. Walsch.

"Daję wam narzędzia, z pomocą których możecie odmienić swoje życie. Powtarzam to, co najważniejsze, ponieważ powtarzanie sprzyja rozpoznaniu prawdy w potrzebie. Wszystko, co się dzieje - cokolwiek miało, ma i będzie miało miejsce - stanowi zewnętrzny, fizyczny wyraz waszych najskrytszych myśli, wyborów, zapatrywań odnośnie tego, Kim Jesteście i Kim Pragniecie Być. 
Dlatego też nie potępiaj tego, z czym się nie zgadzasz. Staraj się to zmienić, oraz warunki, które to zrodziły. 
Dostrzegaj ciemność, lecz nie przeklinaj jej. Bądź raczej dla niej światłem, a by ją rozjaśnić. Niech blask twego światła wydobędzie z mroku tych, którzy w nim błądzą, abyście wszyscy mogli wreszcie ujrzeć, Kim Jesteście W Istocie. 
Nie chowaj swego blasku pod korcem, lecz ponieś go w świat. Może on okazać się światłem, które prawdziwie oświeci świat.
Lśnijcie więc, lśnijcie! Niech godzina najczarniejszego zwątpienia stanie się waszym największym darem. A obdarowani w ten sposób, przekażecie innym najcenniejszy dar: Ich samych.
To będzie twoje zadanie, twa radość - zwrócić ludziom ich samych. Nawet w ich najczarniejszej godzinie. Szczególnie wtedy.
Świat na ciebie czeka. Na uzdrowienie. Więc zacznij teraz. Tam, gdzie jesteś. Wiele możesz zdziałać. Moje stado rozproszyło się. Trzeba odnaleźć owce. Przeto jako dobrzy pasterze, przyprowadźcie je do mnie."

Rozmowy z Bogiem, N. D. Walsch

środa, 30 kwietnia 2014

6 rzeczy, które powinniście odpuścić, by żyć pełnią życia.

1
Czasami kurczowo trzymamy się przekonań i zachowań, nawet jeśli od dawna nam nie służą (o ile kiedykolwiek nam służyły). Poniżej znajdziecie listę sześciu zachowań, których powinniście się pozbyć, jeśli chcecie wieść szczęśliwsze i pełniejsze życie.
1. Dążenie do ideału
Starasz się być idealny za wszelką cenę ? Niesamowite! Dlaczego? To po ludzku niemożliwe. Próbujesz osiągnąć nieosiągalne, a ciągłe dążenie do niego, pozostawia w tobie uczucie zmęczenia, zniechęcenia i beznadziei, aż w końcu doprowadza do wyczerpania i powoduje w tobie dodatkową frustrację. Próbujesz ścigać niedoścignione.
2. Stawianie potrzeb innych przed własnymi
Jako człowiek, jedną z twoich kluczowych życiowych ról, jest pomaganie ludziom w potrzebie. To bardzo ważna rola społeczna, jednak nie oznacza to, że powinieneś starać się zadowalać potrzeby innych za wszelką cenę, często kosztem twojego własnego samopoczucia. Nadal rób wszystko, co możesz, by pomóc słabszym, ale jednocześnie ustal granice dla swoich działań, by zminimalizować swoje wyczerpanie, a także możliwe uczucie odrzucenia.
3. Dążenie do materialnego sukcesu
Wielu ludzi uzależnia swój sukces i życiowe powodzenie od wyglądu, bogactwa, mieszkania, posiadanych rzeczy. A co się stanie, jeśli żadna z tych rzeczy nie sprawi, że będziesz szczęśliwy? Co jeśli zaczniesz określać sukces poprzez poczucie spełnienia, zaangażowania, samorealizacji lub jeszcze czegoś innego? Porzuć przyzwyczajenie mierzenia się miarą innych ludzi, a zamiast tego zacznij rozwijać własne wyznaczniki sukcesu, które będą miały znaczenie dla ciebie.
4. Robienie wszystkiego naraz.
Gdzieś po drodze, zaczęliśmy wyrabiać w sobie przekonanie do tego, że powinniśmy umieć robić wiele rzeczy naraz. Naszą wartość (choćby na rynku pracy), mierzy ilość umiejętności, które posiadamy. Takie przekonanie powoduje, że patrzysz się na innych, a inni zawsze robią (twoim zdaniem) więcej, w dodatku z uśmiechem na ustach, przez co ty starasz się im dorównać. W efekcie przepracowujesz się, robiąc kilkanaście rzeczy jednocześnie, zapominając o tym, że są to rzeczy, które nawet cię nie interesują, bo robisz je tylko dlatego, bo uważasz, że wypada.
5. Rozpamiętywanie przeszłości
Niektóre momenty z przeszłości zdają się żyć w naszej pamięci własnym życiem – przeżywamy je na nowo, robiąc scenariusze, zastanawiając się, co mogliśmy, a czego nie powinniśmy robić itd. O dziwo, o wiele łatwiej jest kurczowo trzymać się przeszłości, pamiętać przykre wspomnienia i nie pozwalać sobie na wybaczenie ich (nawet samemu sobie). Noszenie ze sobą poczucia żalu i winy tylko cię obciążą i czyni cię więźniem własnych wspomnień. Zamiast spoglądania wstecz, wykorzystaj swoją przeszłość – skup się na lekcjach, które możesz z niej wyciągnąć i zrób to!
6 . Skupianie się na tym, co powinieneś lub czego nie powinieneś robić.
„Powinnam schudnąć”, „powinienem robić więcej”, „powinienem lepiej się odżywiać”, „powinnam być bardziej cierpliwa”, „powinnam więcej ćwiczyć” – brzmi znajomo, prawda? Być może część z tych „przypomnień” pomoże ci zabrać się do pracy, ale czy sprawi, że poczujesz się dzięki nim lepiej? Czy takie postanowienia, wynikające z powinności, faktycznie są w stanie zmienić twoje zachowanie, czy wręcz przeciwnie – sprawiają, że czujesz się przez nie jeszcze gorzej? Przypomnij sobie dlaczego twoje postanowienia mają dla ciebie znaczenie i co czyni je tak ważnymi. Dlaczego nadałeś im tak ogromne znaczenie? I wreszcie: jakimi małymi, acz stałymi i konsekwentnymi kroczkami, możesz poruszyć się we właściwym i ważnym dla ciebie kierunku już dziś?

źródło:http://www.dobrewiadomosci.net.pl/382-6-rzeczy-ktore-powinniscie-odpuscic-by-zyc-pelnia-zycia

czwartek, 9 stycznia 2014

Piękno naszego życia i naszego świata.

Życie jest pełne cudownych momentów i widoków. Świat przynosi nam piękno każdego dnia. Wystarczy rozejrzeć się dookoła siebie i nauczyć się wybierać to, co nas zachwyca. Wszystko, czego doświadczamy jest jaka wielka karta dań - znajdujemy tam pyszności, rzeczy obojętne i to, co niekoniecznie nam smakuje. Naszym zadaniem jest skupiać się na tym, co dobre dla nas, zasilać to myślą, wypełniać miłością i w ten sposób dokonywać wyboru.

niedziela, 16 grudnia 2012

Wybieraj swój świat świadomie.

Przyglądając się uważnie Naturze, z pewnością zauważysz, że nie pozostawia ona miejsca na przypadki i pomyłki.  Absolutnie wszystko dzieje się według doskonałego planu, który ludzki umysł jednak nie zawsze jest w stanie ogarnąć. Twoje życie również nie jest przypadkiem, tylko znakomitą realizacją uniwersalnych zamierzeń.
Cokolwiek się w nim zdarza, jest dla Ciebie, dla Twojego osobistego rozwoju dobre, mimo że nie zawsze jest przyjemne, a czasami boli.
Zmieniając punkt widzenia na życie, automatycznie zmieniasz własną rzeczywistość. Przestajesz być jej ofiarą, stajesz się twórcą swojego świata. Kreuj więc życie pełne najwspanialszych uczuć, radosne, witalne, ciekawe i intensywne. Podejmuj śmiałe wyzwania, pasjonujące zajęcia. Miej odwagę spełniać swoje marzenia i służyć ludziom ofiarując im wszystko, co masz najlepsze.
Świadome życie może być Twoim udziałem.
Sam decydujesz, co wybierasz; nienawiść czy przebaczenie, lęk czy miłość, złość czy zrozumienie.
Dopóki nie uświadomisz sobie, co naprawdę kieruje Tobą, Twoimi decyzjami, zachowaniami, jesteś bezradny jak dziecko we mgłę.
“Przypadki” kontrolują Twoje życie.
Z chwilą gdy to zrobisz, Ty zaczynasz kontrolować Życie.
Rządzą Tobą nieuświadomione przekonania, ale kiedy je odkryjesz, sam zaczynasz nimi kierować.
Życie może być radosną i ekscytującą przygodą. Może być soczyste, smakowite, interesujące i wspaniale. Stanie się to w momencie, kiedy zaakceptujesz swoją wyjątkowość, niepowtarzalność ducha, ciała i umysłu, swoich pragnień, marzeń i osiągnięć.
Skoro -jak każdy człowiek -jesteś unikalny, Twoja wartość nie weryfikuje się przez rywalizację czy porównanie z kimkolwiek. Postanów słuchać głosu własnego serca, pielęgnować i kochać siebie jako niepowtarzalny przejaw życia, którym jesteś.
Kochaj życie! Możesz porzucić ograniczające myślenie i rozwinąć w sobie zdolność patrzenia na wszystko z innej niż dotychczasowa perspektywy.

 B. Figarska, Żyj z pasją

sobota, 31 lipca 2010

Czarne nieznane drzwi


Jest to opowiadanie o pewnym sędzim, żyjącym na Dzikim Zachodzie, który miał dziwny zwyczaj. Każdemu kryminaliście, którego skazywał na powieszenie, dawał wybór: szubienica albo czarne, nieznane drzwi. Kiedy nadchodził czas egzekucji, sędzia ów zawsze kierował do skazanego takie słowa: „Co wybierasz – szubienicę czy czarne, nieznane drzwi?” Prawie każdy, któremu to
proponował wybierał sznur. Pewnego dnia szeryf zapytał: „Dlaczego wszyscy wybierają powieszenie, zamiast tych czarnych drzwi?”. Sędzia odpowiedział: „Oni zawsze wybierają coś znanego, wolą to od nieznanego. Ludzie boją się czegoś, czego nie znają. Ja dałem im wybór”. „Co takiego jest za tymi drzwiami?” - zapytał się szeryf. „Wolność” - odpowiedział sędzia - „ale bardzo mało ludzi jest dostatecznie odważna, aby wybrać drogę do nieznanego”.
Czy jesteś dostatecznie silny, odważny? Dlaczego tak bardzo boimy się czarnych, nieznanych drzwi?
Czy nie nasuwa Ci się myśl, że często wybieramy przeciętność, gdy wystarczy przekroczyć czarne, nieznane drzwi, za którymi mogą znajdować się niewyobrażalne przygody, bogactwa, przyjaźnie. Ile to milionów ludzi wybiera konformizm, nie zbliżając się nawet do czarnych, wielkich drzwi. Oczywiście drzwi są symbolem naszego strachu przed nieznanym i obcym. Dla sędziego wybór był oczywisty, ale on wiedział co znajduję się za drzwiami. Pytanie do Ciebie – czy wiesz, co znajduję się za Twoją strefą komfortu i wpływu?
Pamiętasz gdy chciałeś zrobić coś nowego, czy zdarzało Ci się powiedzieć: boję się tego, nie wiem jak sobie poradzę, teraz mam rodzinę nie chcę jej narażać na zmiany, to może być ryzykowne. Aby wydostać się z tej pułapki zadaj sobie inne pytanie: skąd wiesz o tym wszystkim? Jeśli już masz fobie, obawy przed stratą, to lepiej
doświadczyć tego teraz, czy może za 5,10,15 lub 20 lat? Co złego stanie się jeśli Ci się nie uda? To ważne pytanie. Używając ołówka napisz, co najgorszego wydarzy się jeśli się nie uda. Wszystkie Twoje lęki i obawy nagle znikną.
Czy gdybyś wiedział, że osiągniesz swoje cele, podjąłbyś decyzję już teraz? Co zyskasz jako człowiek? Jakie zyski osiągnie Twoja rodzina?
Studiując biografie znanych osobistości można wywnioskować wiele, a najważniejszą wskazówką jest to krótkie zdanie: „Skacz, działaj po prostu, zrób to”. Slogan reklamowy firmy Nike brzmi: „Just do it”.
Jak myślisz ile osób na nagrobku ma wyryte zdanie:
„Tu spoczywa ten, który nigdy nie próbował: urodził się 1960 roku, umarł 1990, został pochowany w 2006”
Pomyśl ile książek, filmów, piosenek, wierszy, występów, biznesów, znajomości nie zostało stworzonych, bo wybieraliśmy stryczek. Życie nie byłoby ekscytujące, gdybyśmy za każdym razem wiedzieli co nas czeka za „czarnymi, nieznanymi drzwiami”.
To, że Ci nie wyszło nie ma znaczenia; to, że Ci nie wyjdzie drugi raz też nie ma znaczenia, jedno co ma znaczenie - Twoja kolejna próba.

Pewien magnat medialny powiedział: „Nie ma znaczenia ile razy ponosisz porażki, bo one muszą wystąpić, natomiast ma znaczenie twoja odpowiedź na te przeciwności losu”. Są to święte słowa w piśmie zwanym „spełnienie”. Zauważyłeś z pewnością sukces dzisiejszych gwiazd, ja również, ale to, co mnie zainspirowało, to ilość porażek i rozczarowań, przez które musiały przejść. O czym to świadczy? O ludzkiej wytrwałości, a nie o szczęściu jakie miały. Mówiąc: „Ten to miał szczęście” mamy na myśli, że szczęściem było, że nie zrezygnował. Miał szczęście, że nie posłuchał rad widzów i ludzi, którzy dawno się poddali.