Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lekarz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lekarz. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 grudnia 2025

„Powinieneś być swoim własnym lekarzem.

Jeśli w środku nie ma ciszy, na próżno wszystkie lekarstwa i najlepsi lekarze........

Podświadomość współczesnego człowieka jest niestabilna jak wzburzony ocean ze sztormowymi falami.......

Podświadomość pełna wrażeń wprawia duszę w niepokój.......

Emocje wrzeją wtedy niczym wybuch wulkanu.......

Bez pracy nad emocjami duchowość jest tylko jak domek z kart.......

A czym jest człowiek bez spokoju ducha?

Oddzielony od łaski Bożej na próżno szuka pocieszenia w rzeczach materialnych......

Ale to nie jest pocieszenie, tylko dziura bez dna i na końcu zostaje tylko pustka........

Kiedy dusza staje się spokojnym morzem, rozpoczyna się uzdrowienie.......

Pamiętaj, to jest złota zasada........

Źródło większości chorób znajduje się w umyśle, więc umysł może pokonać większość chorób..."
(✒️Nikola Tesla)

 

poniedziałek, 24 lipca 2017

Jak nawodnić organizm? Woda, odpowiednio podana może czynić cuda….

Informacje, które otrzymaliśmy od Jerzego Zięby…. warto przeczytać….
„Będzie trochę ciepło (ciepło, bo gorąco to dla dla mnie zaczyna się od 40 st C w cieniu).
Pamiętajcie, że piciem samej wody nie można się dobrze nawodnić!
A jeśli tej wody czystej będziemy pić naprawdę dużo – efekt może być wręcz ODWROTNY!
Wstajemy rano i jesteśmy już odwodnieni, bo wydychamy sporo pary wodnej, pocimy się… idziemy do toalety, a następnie do… „KAWOPOJU” – a prawie każda kawa ODWADNIA!
Jedni zaczynają dzień od dwóch szklanek wody inni … od kawy..
DO KAŻDEJ SZKLANKI WODY należy dodawać SZCZYPTĘ soli kłodawskiej (nasza Ci to polska sól… baaaardzo dobra). Himalajską już podrabiają!
Tak… sól zatrzymuje wodę w organizmie.. i O TO CHODZI!! Nie chodzi tylko o samą sól jako NaCl – chodzi o zawarte w niej MINERAŁY! Bez nich będziemy chorować i… chorujemy.
W zwykłej soli stołowej z supermarketu NIE MA MINERAŁÓW! W soli morskiej licho wie co jest … często jest ona dodatkowo PRZETWARZANA, wybielana itd …
Przyjmuje się, że powinno się wypijać ok. 30 ml wody na 1 kg wagi ciała. Wodę należy pić co najmniej 30 min przed posiłkiem i co najmniej 2 godziny PO posiłku.
U osób z normalnym ciśnieniem stosowanie soli NIE POWODUJE nadciśnienia.
Nerki jednak muszą być zdrowie… muszą produkować mocz. Zaczynać powoli, u wielu osób z nadciśnieniem, ciśnienie może się obniżyć! Jeśli występują obrzęki nóg… ostrożnie, najlepiej pod kontrolą lekarza.
Astmatycy UWAGA: jeśli czujecie, że „zbliża się”… połóżcie sobie szczyptę soli kłodawskiej na język, zaczekajcie 10 czy 20 sekund i wypijcie szklankę wody, a za parę minut następną. Bardzo często do ataku astmy NIE DOJDZIE !!! Bardzo rzadko potrzebna będzie trzeci szklanka wody.
Ból głowy? Migrena? Nie panikować… wypić dwie szklanki wody (każda ze szczyptą soli). Mózg bardzo szybko reaguje na odwodnienie i… boli głowa. Najczęściej po dwóch szklankach wody (rzadko trzech) do migreny nie dojdzie.
Woda, o czym niewiele osób wie działa przeciwhistaminowo i… przeciwbólowo.
Kobiety w ciąży… przygotować szklankę wody i ze szczyptą soli wypić PRZED wstaniem z łóżka. Bardzo często nie będzie porannych wymiotów.
Mleko, kawa, herbata, zupa, itd… .. to NIE jest woda !
Woda gazowana JEST DOBRA!! Starać się kupować wodę w butelkach SZKLANYCH. Jeśli kupimy w butelkach plastikowych i szczególnie kiedy zostawimy je w gorącym samochodzie… WYWALIĆ DO KOSZA!
To tak na szybko, bo temat jest chyba bardzo na czasie… Temat wody, to temat „rzeka” nie jest to miejsce i czas na wyjaśnienia. Będzie to dokładnie wyjaśnione w mojej nowej książce, ale się wtedy wielu lekarzy ZDZIWI!! Powodzenia, idę się NAPIĆ !! … oczywiście wody 🙂
Pozdrawiam,
Jerzy Zięba”



środa, 15 marca 2017

11 naukowych dowodów na to, że kot pomaga w życiu.


Zapobiegają alergii u dzieci i infekcjom dróg oddechowych, poprawiają też nastrój i podwyższają samoocenę. Wielu naukowców twierdzi, że kot to zdrowie – właściciela. Przedstawiamy 11 naukowych dowodów na to, że kot pomaga w życiu.
1. Koty chronią serce.
Naukowcy zajmujący się chorobami naczyniowymi na Uniwersytecie w Minosocie dowiedli, że właściciele kotów przejawiają mniejsze skłonności do zawałów. Przez 10 lat obserwowali ok. 4,5 tys. osób, spośród których 3/5 było właścicielami futrzaka. Okazało się, że u miłośników kotów ryzyko ataku serca było o 30 proc. niższe niż u ludzi, którzy nie posiadali żadnego zwierzęcia futerkowego. Badania w kolejnych latach pokazały, że właściciele kotów byli też znacznie mniej narażeni na śmierć wskutek chorób sercowo-naczyniowych, w tym udarów.

2. Koty uczą nas drzemki.
Koty, mimo, że śpią w trakcie dnia wcale nie są leniwe, a raczej pragmatyczne. Co więcej, naśladując ich styl odpoczynku w trakcie dnia, można wiele skorzystać. Badania pokazują, że osoby, które decydują się na 20-minutową drzemkę, poprawiają spostrzegawczość, pamięć, kreatywność i nastrój.

3. Koty nigdy się nie poddają.
Polujący na muchę kot wiele razy doświadcza porażek, ale nigdy się nie poddaje. Po upadku wstaje i próbuje ponownie złapać zdobycz. Koty charakteryzują się niesłychanym uporem i wiedzą, że kilka błędów na dłuższą metę nie przekreśla ich szans na sukces.

4. Mruczenie rozładowuje stres.
O zbawiennym wpływie mruczenia na poziom ciśnienia we krwi i nastrój pisało już wielu naukowców. Co więcej, koty potrafią modulować częstotliwość dźwięków od 20 do 140 Hz, a niektóre rejestry działają na ludzki organizm skuteczniej niż niejedna terapia.

5. Koty są mistrzami spokoju.
„Mieszkałem z kilkoma mistrzami Zen. Wszyscy byli kotami” – powiedział Eckhart Tolle, autor książek o medytacji i duchowości. Miał w tym sporo racji. I choć koty mają znacznie mniej powodów do stresu niż ludzie, to i tak ich zdolność do opanowania i relaksu mogłaby zachwycić niejednego psychologa. Z szafek na książki, parapetów, umywalek obserwują na chłodno, jak kręci się świat. Są doskonałymi nauczycielami medytacji. Chcesz się wyciszyć – załatw sobie kota.

 6. Koty wywołują śmiech.
Nie sposób nie śmiać się z prób i upadków kota – z jego pogoni za zdobyczą, z tego, jak skrada się za jedzeniem, jak radzi sobie z przeszkodami czy jak walczy z odkurzaczem. A jak wiadomo, śmiech to zdrowie. Zeszłoroczne badania naukowców z Uniwersytetu Loma Linda w Kalifornii pokazują, że wystarczy 20 minut oglądania śmiesznych filmów z kotami, by dostatecznie spadł poziom kortyzolu we krwi (hormonu stresu) i poprawiła się pamięć krótkotrwała u osób starszych. Ponadto śmiech wspomaga pracę serca i układu immunologicznego.

7. Koty uczą, jak ważna jest umiejętność podejmowania strategicznych decyzji.
„Gdyby zwierzę potrafiło mówić, pies okazałby się niezdarnym paplą, kot zaś zachowałby grację i nie wypowiedziałby ani jednego słowa za dużo” – napisał Mark Twain. W przeciwieństwie do psów, które spontanicznie gonią za piłką tenisową, koty rozważniej wybierają obiekt zabaw. Poświęcają więcej czasu na obserwację, myślenie i analizę, czy cel jest warty uwagi. Są ostrożne przy wspinaczce na meble i podczas ataków na ofiarę. Rozważne i myślące strategicznie – to cechy kotów, które ceniłbyś też u siebie.

8. Koty pomagają osobom z autyzmem w komunikacji.
Dzieci i dorośli, którzy cierpią na autyzm, mają problemy, by rozmawiać z innymi ludźmi. Barierę tę pomagają przezwyciężyć zwierzęta, z którymi chorzy czują głębszą więź. Potwierdzają to badania francuskich naukowców z 2012 r. Obserwowali oni 40 dzieci z autyzmem. Okazało się, że te, które miały w domach zwierzęta, w tym koty, były spokojniejsze i łatwiej się komunikowały z otoczeniem, niż dzieci bez domowych pupili. Owa otwartość u dzieci ma związek ze wzrostem poziomu oksytocyny (hormonu szczęścia), która wydziela się podczas głaskania futra. Pieszczoty wzmacniają też uczucia zaufania i miłości. Dlatego warto kupić lub adoptować kota dla swojego dziecka.

9. Koty pomagają w walce z depresją.
Towarzystwo mruczącego kota na kolanach jest niezastąpionym lekarstwem na depresję. Kot odwraca uwagę od problemu, dotrzymuje towarzystwa, okazuje uczucia bez względu na stan psychiczny właściciela i pokazuje, że jest on niezastąpiony. Ponadto pomaga człowiekowi w wyrobieniu odpowiedzialnej postawy i rytualnych odruchów, jak regularne karmienie. Co więcej, spokój kotów udziela się także choremu właścicielowi.

10. Koty pokazują, jak można rozładować napięcie.
Który właściciel kota nie doświadczył codziennej głupawki zwierzęcia, które zrywa się nagle z kanapy, biega napuszony od okna do drzwi i powarkuje. Pokazuje tym samym, że utrata manier jest czasem na miejscu, a wyrzucenie emocji – niezbędne, by zachować psychiczną równowagę. Takie ekspresyjne zachowania mogą również pomóc właścicielowi. Badania przeprowadzone na Harvard School of Public Health w 2012 r. dowodzą, że wybuchy złości u kotów pomagają oczyścić organizm z toksyn, a tym samym zapobiec chorobom serca i nowotworom.

11. Koty okazują bezwarunkową miłość.
Nawet eksperci z Centrum Kontroli Chorób i Profilaktyki przyznają, że największym atutem kotów jest przezwyciężanie uczucia samotności u ludzi. Są najwierniejszymi słuchaczami, a ich radość z powodu powrotu pana do domu pokazuje, że człowiek jest dla nich niezastąpiony i najważniejszy. Badania naukowców z Uniwersytetu w Miami i w Saint Lois dowodzą, że kot potrafi tak samo wypełnić pustkę i spełnić potrzeby społeczne jak inny człowiek.

Źródło: newsweek.pl

poniedziałek, 21 listopada 2016

Mudra ratująca życie.

Istniej wiele mudr na szereg dolegliwości fizycznych (praktykowanie mudr nie zastępuje jednak konsultacji lekarskiej, a jedynie wspomaga energetycznie proces leczenia). Jakie to mudry - poznacie je szczegółowo na kursach Mudr różnych stopni.
Ale z jedną mudrą chcę jednak zapoznać wszystkich, gdyż jest bardzo często ratunkiem dla naszego życia w przypadkach nagłych dolegliwości związanych z sercem - jest to mudra ratująca życie (Apan Vayu Mudra), pomoże przeczekać czas związany z przyjazdem pogotowia czy dotarciem do lekarza. Jej dobroczynne działanie wypróbowałam dawno temu na sobie, kiedy to podczas pracy przy komputerze w okolicy serca poczułam bardzo silny ucisk - ból nie pozwalający na normalne oddychanie. W tamtym czasie wiedziałam tylko, że taka mudra istnieje. Byłam wtedy sama w domu, a ten ból był niesamowity. Dałam radę odnaleźć ją w internecie (bo siedziałam przed komputerem) i zaczęłam ją praktykować. Po 20 minutach trzymania tej mudry ból ustąpił. 
Sposób wykonania tej mudry jest następujący: połącz opuszkami palców kciuk, palec serdeczny i środkowy; palec wskazujący dotyka podstawy kciuka lekko ją uciskając (popatrz na zdjęcie przedstawiające układ palców w tej mudrze - obok). Mały palec pozostaje swobodny. Praktykuj obiema rękami tak długo jak trzeba (do przyjazdu lekarza lub jeżeli nie decydujesz się go wezwać - do ustąpienia dolegliwości).  






http://wyciszalnia.pl/mudry/mudra-ratujaca-zycie-166.html


niedziela, 26 czerwca 2016

Irlandzkie życzenia dla przyjaciela.

Nazywał się Fleming i był biednym szkockim farmerem. Pewnego dnia, gdy ciężko pracował w polu usłyszał wołanie o pomoc dobiegające z pobliskich bagien. Pobiegł tam i znalazł przestraszonego chłopca, którego uratował od śmierci. Następnego dnia przed dom farmera zajechał powóz, z którego wysiadł elegancki gentleman, który przedstawił się jako ojciec uratowanego chłopca. Powiedział do farmera, ze chce mu zapłacić za uratowanie syna.Farmer odrzekł, ze zapłaty nie przyjmie gdyż uratował chłopca nie dla pieniędzy. W tym momencie do domu wszedł syn farmera Alexander.
Czy to twój syn?- zapytał genetelman.
Tak to mój syn- odrzekł dumnie farmer.
Mam ofertę dla ciebie. Opłacę naukę dla twojego syna tak, aby zdobył to samo wykształcenie jak mój syn. I jeśli chłopak jest taki jak jego ojciec nie zmarnuje okazji i obaj będziemy z niego dumni. I tak się stało. Syn farmera ukończył najlepsze szkoły i stal się znany na całym świecie jako sir Alexander Fleming, odkrywca penicyliny.
Wiele lat później ten sam chłopiec, który został uratowany z bagien zachorował na zapalenie płuc.
Co uratowało jego życie? Penicylina. Nazwisko chłopca: sir Winston Churchill.
Ktoś kiedyś powiedział: wszystko powraca...

Pracuj tak jakbyś nie potrzebował pieniędzy.
Kochaj tak jakby nikt nigdy Ciebie nie zranił.
Tańcz jakby nikt na Ciebie nie patrzył.
Śpiewaj jakby nikt Cię nie słuchał.
Żyj jakby był raj na ziemi.

Irlandzkie życzenie dla przyjaciela mówi:
Niech zawsze będzie praca dla Twoich rak,
Niech w Twoim portfelu zawsze będzie moneta albo dwie,
Niech zawsze świeci słońce w Twoim oknie,
Niech przyjaciel zawsze będzie przy Tobie,
Niech po każdym deszczu pojawia się tęcza,
Niech Bóg napełni Twe serce radością...


Autor nieznany

sobota, 5 marca 2016

Wiedźmy były zagrożeniem dla… lekarzy.

wchih751
W czasach biblijnych nie było lekarzy w takim znaczeniu jak dziś. Byli jednak uzdrowiciele, czyli ludzie uzdrawiający chorych. Propaganda polegała na zlikwidowaniu uzdrowicieli i zajęciu ich miejsca. Starożytnych uzdrowicieli zaczęto nazywać lekarzami a średniowiecznych uzdrowicieli zaczęto traktować jak trucicieli. 

Dawniej leczyły wiedźmy

Wśród Słowian uzdrawianiem zajmowały się kobiety. Nazywano je wiedźmami, ale słowo to znaczyło zupełnie co innego niż dziś. W obecnych czasach pojmujemy to słowo stereotypowo przez okulary współczesnej propagandy i wydaje nam się, że wiedźma to kobieta odprawiająca jakieś czary, a to nie było do końca prawdą. Czarownic, czyli specjalistek, które by zajmowały się tylko czarami w Polsce w ogóle nie było. One się pojawiły razem z protestantami, którzy zapoczątkowali w Polsce na większą skalę polowanie na czarownice. Ponieważ czarownic nie było, więc przerobiono je w wiedźmy. Zaraz wyjaśnimy, kim naprawdę były wiedźmy. 
 
Inkwizycja katolicka z początku w ogóle nie chciała zajmować się czarownicami, ponieważ duchowni nie wierzyli w czary. Opowieści o lataniu na miotle, traktowali jako głupie zabobony. Inkwizycja została wmanewrowana w procesy czarownic przez interwencję w Watykanie, gdzie naopowiadano bajek o czarownicach. Swój haniebny udział w polowaniu na czarownice mieli ci, których dziś nazywamy lekarzami. Ponieważ kobiety bardzo często przyznawały się do czarów, więc tylko lekarz mógł ostatecznie stwierdzić czy kobieta jest opętana czy zwyczajnie głupia. Dziś byśmy łagodnie powiedzieli, że ma zaburzenia psychiczne. Jeśli lekarz stwierdzał opętanie, to los kobiety był przesądzony. Jeśli lekarz stwierdził chorobę psychiczną, to kobietę izolowano, ale nie robiono jej krzywdy.

Dlaczego w Polsce było bardzo mało procesów o czary?

Ponieważ w Polsce było mało protestantów. Choć w powszechnej opinii to katolicy mieli polować na czarownice. Faktycznie było inaczej. Największa ilość procesów o czary, a także największa liczba wyroków skazujących, była w krajach protestanckich i nie w średniowieczu tylko w czasach rzekomego „oświecenia”. Słowo „oświecenie” piszę w cudzysłowie, bo oczywiście zapanowały wówczas prawdziwe ciemności, a to legendarne światło pochodziło głównie z palących się stosów. Najwięcej procesów o czary było w Niemczech a najmniej we Włoszech. Proponuję byś mi nie wierzył tylko poszukał uczciwych statystyk. Na poziomie propagandy katolicyzm jest odpowiedzialny za stosy, ale na poziomie faktów okazuje się, że wina jest po obu stronach, z przewagą protestantów. 
 
Skąd jednak w Polsce wzięły się czarownice?
U nas w średniowieczu były wiedźmy, a to nie jest to samo. Wiedźma to była kobieta, która miała wiedzę. Ta wiedza była wszechstronna, ale głównie sprowadzała się do leczenia ludzi ziołami. Ponieważ ludzie wierzyli, że choroby pochodzą z rzucanych uroków, więc kobiety te uznano, że potrafią odczyniać uroki. One temu nie zaprzeczały tak samo, jak nie zaprzeczały, że potrafią rzucać uroki. Cała otoczka tajemniczości była dla nich nie tylko źródłem dochodów, ale także gwarancją bezpieczeństwa. Nawet najwięksi bandyci szanowali wiedźmy raz, że czasem sami potrzebowali ich pomocy a dwa że bali się im szkodzić. Wierzyli bowiem, że w razie niebezpieczeństwa taka wiedźma może rzucić na nich przekleństwo. Wiedźmy, więc chętnie korzystały z ochrony, jaką dawała im opinia posiadających moc. 

Wiedźmy to byli jedyni uzdrowiciele na ziemiach Słowian

Troszeczkę wiedzy na ten temat mieli mnisi katoliccy, ale nie była to wiedza uporządkowana. Pierwsi lekarze w chrześcijańskiej Europie to byli faktycznie Żydzi szkoleni w arabskich akademiach medycznych. Wbrew mitom, jakie dzisiaj rozpowszechnia się, Żydzi w średniowieczu mieli swobodę poruszania się nie tylko wśród chrześcijan, ale także wśród muzułmanów.
Przez większą część średniowiecza Żydzi byli doradcami władców arabskich a także finansowali ich wojny. Żydzi, więc gdy pojawili się na terenach Polan, dzięki umiejętnością leczenia, mogli zdobyć wielkie wpływy, a nawet mogli mieć wpływ na to, kto obecnie rządzi. Wystarczyło zadbać o to by król nie wyzdrowiał lub by miał pecha do słabych kobiet, których dzieci umierały zaraz po porodzie.
Problemem były kobiety mające wiedzę, czyli wiedźmy.
Trzeba było się ich pozbyć, aby mieć monopol na uzdrawianie lub nie uzdrawianie. W tym celu pozbyto się wiedźm, ale udało się to dopiero w czasach „oświecenia”, gdy były już uniwersytety kształcące większą liczbę lekarzy. Im było ich więcej tym mniej miejsca było dla kobiet uzdrawiających. Wiedźmy zagrażały lekarzom. Stosy, które zapłonęły były zwykłą eliminacją konkurencji. Zresztą większość lekarzy zajmowała się też czarami. Wymyślono wówczas określenie „biała magia”. Prawie każdy europejski król miał na swoim dworze jakiegoś czarownika. Oczywiście ich polowanie na czarownice nie dotyczyło, ponieważ byli magami licencjonowanymi, czyli skończyli jakąś uczelnię i byli uważani za „naukowców”. 
 
Zwróć uwagę na słowa, ponieważ ich prawdziwe znaczenie przeważnie nie kłamie. 
 
  • Wiedźma – wiedzę ma.
  • Znachor – zna choroby.
  • Uzdrowiciel – uzdrawia.
  • Lekarz – leki karze brać.
 
Lekarze to zwyczajni akwizytorzy leków, czyli dystrybutorzy współpracujący z firmami farmaceutycznymi. Swoją drogę do monopolu rozpoczęli od likwidacji konkurentów uzdrawiających naturalnymi ziołami. Dziś zabraniają wszelkich innych sposobów uzdrawiania niż te, które oni uznają za właściwe. Znane są przypadki kary więzienia za skuteczne wyleczenie kogoś, o kim lekarze powiedzieli, że się nie da wyleczyć. 
 
Dzisiaj Chrystus trafiłby do więzienia nie za uzdrawianie w sabat, ale za uzdrawianie bez posiadania pozwolenia. 
 
Niestety propaganda wychwalająca współczesną medycynę, straciła kontakt ze zdrowym rozsądkiem. Jest tak powszechna, że nawet tłumacze Pisma Świętego ulegają jej i zamiast słowa uzdrowiciel umieszczają w naszych przekładach Pism słowo lekarz, co jest ukrytą reklamą. Mamy bardzo głęboko zakorzeniony stereotyp, że uzdrowiciel jest zły a lekarz dobry. A przecież same słowa i ich znaczenie wyjawiają jak jest naprawdę. Siła stereotypowego pojmowania słów jest tak wielka, że czyni nas praktycznie ludźmi pozbawionymi zdolności do rozumienia słów. 
 
Poniższy tekst wychwala uzdrowicieli a słowo lek jest w nim zarezerwowane dla produktów pochodzących z ziemi, czyli z roślin. Zioła, jako leki otrzymaliśmy od Boga taki jest sens słów:
„Doceń uzdrowiciela należną zapłatą za jego usługi, albowiem i jego Pan stworzył. Od Najwyższego pochodzi uzdrowienie, a od Króla dar się otrzymuje. Wiedza uzdrowiciela stawia go wysoko, nawet przy możnowładcach będą go szanować. Pan stworzył z ziemi leki, a człowiek mądry nie będzie nimi gardził.” Syracha 38:1-4
„Pan stworzył z ziemi leki a człowiek mądry nie będzie nimi gardził.”Syracha 38:4
Niestety tłumacze nie są w stanie zorientować się, że uczestniczą w propagandzie podmieniając słowo uzdrowiciel na lekarz. Tłumacze są już tak bardzo indoktrynowani, że nie widzą różnicy między uzdrowicielem a lekarzem. Jest to oczywisty dowód zaślepienia. Należy opracować nowe przekłady Pism Świętych, w których nie tylko wróci prawdziwe imię Pana Jeszu, ale także wrócą na swoje miejsce takie słowa jak Pomazaniec, uzdrowiciel i wiele innych.
.
Krzysztof Król

czwartek, 4 lutego 2016

MUSISZ UWIERZYĆ, że dasz radę!

Niezależnie od tego jakie są okoliczności - musisz znaleźć jakiś pozytywny punkt zaczepienia, który pchnie Cię do przodu. Coś, co pomoże Ci złapać nadzieję, skupić się na czymś budującym i uwierzyć, że dasz radę!
Bo właśnie od wiary w to, że dasz radę wszystko się zaczyna. Niezależnie od tego czy próbujesz wygrzebać się z trudnej sytuacji, czy zrobić krok na głęboką wodę w życiu - wiara w to, że dasz radę - jest niezbędna!
Bardzo lubię historię Rogera Bannistera. Przed rokiem 1954 - wszyscy - lekarze, badacze, ale także sportowcy zgodzili się i potwierdzili wspólnie fakt, że jest niemożliwe, aby człowiek przebiegł milę (1,6km) w czasie krótszym niż 4 minuty, że ciało ludzkie po prostu nie da rady tego zrobić! Że jest to niebezpieczne, zagrażające życiu i że serce może nie podołać takiemu wysiłkowi i eksplodować 
Roger nie uwierzył w te "fakty" i przebiegł milę w czasie krótszym niż 4 minuty! Co bardziej zabawne - po jego wyczynie - w ciągu kolejnych 12 miesięcy - tysiące innych sportowców powtórzyło ten wyczyn!!!
Jaki z tego wniosek? Czasami udokumentowane fakty i prawdy nie są prawdami, a my jesteśmy w stanie zrobić rzeczy, których rzekomo zrobić się nie da!
Ale aby to miało miejsce - MUSISZ UWIERZYĆ, że dasz radę! Chrzanić fakty, chrzanić to, że inni wmawiają Ci, że to niemożliwe, chrzanić dowody w postaci tego, że komuś się nie udało i po prostu każdym centymetrem swojego jestestwa musisz uwierzyć, że dasz radę i dać radę!!!!!!!
Bądź jak Roger, który tak bardzo chciał, który tak bardzo uwierzył, że żadne "niemożliwe" nie było w stanie go zatrzymać.

Uwierz i zrób - koniec kropka!
Ania Witowska

czwartek, 19 czerwca 2014

Eckhart Tolle - Mowa ciszy twoje codzienne wsparcie.


Eckhart Tolle powie Ci, jak możesz oderwać się od problemów dnia codziennego i przejść przez najtrudniejsze próby, jakie przygotował dla Ciebie los tylko i wyłącznie dzięki potencjale tkwiącym w Twoim umyśle. Jest Ci bowiem przeznaczone by być szczęśliwym. Codzienność spycha to przeznaczenie na dalszy plan. Nie pozwól jej na to!

Ta książka umożliwi każdemu zbudowanie własnej wyspy. Własnej oazy spokoju. Własnego azylu, do którego nie wedrze się żaden wróg ani nawet żadna niepożądana myśl. A najlepsze w niej będzie to, że wyspa ta będzie zbudowana pośrodku całego ludzkiego zgiełku. Będziesz mógł ją zabrać ze sobą do pracy, domu czy na stresującą wizytę u lekarza.

Dzięki sutrom zawartym w tej książce pokonasz cierpienie, frustrację i nie dasz sobie narzucić sposobu myślenia innych. Szef przestanie być irytujący. Kredyt przestanie cię przerażać, a pensja doprowadzać do frustracji. Strach przed chorobami zniknie. Zmienisz swoje podejście, a w krótkim czasie okaże się, że świat zacznie się dostosowywać do Twojego nowego ja. I oferować Ci rzeczy, o których dotychczas nie śmiałeś śnić.

Oto zbiór prostych prawd życiowych wyrażonych w postaci sutr. Po przeczytaniu dowolnego fragmentu odłożysz książkę, a przeczytana prawda zacznie sama dojrzewać i żyć w Twych myślach swym własnym życiem. Eckhart Tolle jest idealnym nauczycielem, ponieważ nie podaje nam rozwiązań problemów na tacy, lecz krok po kroku mobilizuje nas do samodzielnego znalezienia wyjścia. A jest ono na wyciągnięcie ręki.

piątek, 13 września 2013

“Cudowny Apostoł” – misja Bruno Groeninga

Niesamowity film z przesłaniem duchowym Bruno Groeninga, w tle przepiękna uzdrawiajaca muzyka Burcharda Pescha. Udokumentowano już wiele uzdrowień oraz niesamowitych duchowych odczuć po obejrzeniu tego filmu, polecam :) 

https://www.youtube.com/watch?v=O6i_Nk3BqDo&t=2225s

Bruno Gröning


 


W latach 50-ych światowa opinia publiczna zwróciła na niego  uwagę, kiedy niezliczona liczba ludzi została uwolniona nawet z nieuleczalnych chorób. Dziennikarze pisali wtedy:
Jego słowo poskramia chorobę.
Naśladowanie, stosowanie jego nauki uwalniało ludzi od nieuleczalnych chorób i cierpień nie tylko wtedy, za czasów jego życia, lecz, jak zostało udowodnione, uwalnia tak samo w dzisiejszych czasach.
Pozostawił mam wiedzę: Nie ma chorób nieuleczalnych- Bóg jest największym lekarzem. Ufaj i wierz, Boża siła pomaga i uzdrawia.
Rozstańcie się myślowo z chorobą, która wdarła się do Waszego organizmu, odsuńcie ją na bok, nie zwracajcie na nią uwagi. Całą swoją uwagę skupcie na uzdrowieniu! Teraz proście o uzdrawiający prąd i obserwujcie wasze ciało! Niektórzy z Państwa poczują gorąco, inni zimno, u niektórych wystąpi drżenie rąk lub stóp, albo pojawią się bóle. Właśnie tego typu rekacje są skutkem działania uzdrawiającego prądu. To co teraz Państwo odczuwacie nie ma nic wspólnego z chorobą, wszystko , co teraz czujecie należy do procesu zdrowienia. Właśnie tak rozpoczyna się w organizmie regulacja.
Bruno Groening nazwał te bóle bólami regulacyjnymi. On nie może nikogo przed tymi bólami oszczędzić ponieważ jest to oczyszczanie. Te bóle przeminą.
Choroba nigdy nie pochodzi od Boga. Jeżeli człowiek uwierzy, że zostanie uzdrowiony przez Bożą Siłę, wówczas ta pozytywna siła usunie z organizmu zanieczyszczenia i choroby, a człowiek stanie się wolny i zdrowy.

U niektórych następuje to spontanicznie, u innych krok po kroku.
Nie ma żadnego znaczenia o jaką chorobę chodzi.

Poniżej linki gdzie film także jest.
https://gloria.tv/post/RbRuNGSDoqQQ27Nj4s2EELXXw

https://gloria.tv/post/3U8txhTco9zCDd3st2cFNRGgM

 

Droga do zdrowia ciała i duszy - wykład informacyjny o Bruno Gröningu

https://www.youtube.com/watch?v=AU-0sd-F5fc

Fenomen Bruno Gröning – Film dokumentalny – CZĘŚĆ 1