środa, 13 lipca 2022
Wskazówki dla codziennej magii.
piątek, 20 listopada 2020
Bycie wiedźmą to poznanie swojej mocy.
- Wyglądasz jak wiedźma - powiedział.
- Chciałabym ! odpowiedziała.
- Chciałabyś ? Jaka jest zaleta bycia Wiedźmą?
- Powiem Ci ....
Wiedźma to kobieta związana z naturą; zna moc roślin i rozumie
język zwierząt, podróżuje między światami i komunikuje się z
wielkim duchem.
Wiedźma kocha siebie i wszystkie żywe istoty, szanuje i potrafi słuchać bez osądzania i leczyć złamane serce.
Bycie wiedźmą to poznanie swojej mocy, wykorzystywanie tego, kim jesteś, bez oczerniania nikogo.
Wiedźmy tańczą i śpiewają bez kompleksów, rozszyfrowują przesłania księżyca i wiatru oraz kąpią się nago w rzekach i morzach.
Robią magię w swoich domach. Przy dobrym dąsaniu rozgrzewają ciało i duszę.
Wiedźmy doceniają swoją seksualność i wykorzystują ją do współtworzenia.
Są Wiedźmy, które śpiewają i Wiedźmy które piszą.
Inni pieką chleb lub sprzedają swoje wyroby.
Znajdziesz je we wszystkich zawodach.
Jedni spotykają się w księżycowe noce przy ognisku, inni wymyślają w domu rytuały i zapalają świece.
Wiesz dlaczego?
Ponieważ się nie boją.
Tańczą i śpiewają na cześć i wzywając przodków, którzy zginęli niesprawiedliwie.
Podnoszą głos, aby obudzić kobiety, które wciąż cierpią z powodu wielowiekowych represji.
Szepczą zaklęcia zwiększające poczucie własnej wartości, przekazują je od jednego do drugiego i utrwalają w swoich celach.
Wiedźmy , Czarownice i czarodzieje, którzy podróżują w czterech kierunkach, uzdrawiając świat swoimi darami ❤
Autor nieznany ....
środa, 18 listopada 2020
JAK SOBIE RADZIĆ Z EMOCJAMI ZW Z COVIDEM? Ujęcie od strony totalnej biologii
W dniu 17.11.2020 odbył się webinar z nauczycielem recall healing dr. Gilbertem Renaud. Poniższy artykuł jest moim zapisem z wykładu. Tematem była pandemia jako przełom.Dr Renaud zaznaczał, że jest to zupełnie nowa dla nas sytuacja i wiele nas kosztowało i kosztuje by się do niej przystosować. Zgodnie z naukami recall healing warto pamiętać, że jeśli mamy problem z adaptacją do nowej sytuacji to pierwszym organem, który nam o tym powie będą to płuca. Jeśli tak skumulowały się komplikacje to należałoby kierować uwagę na zagadnienie: co mi to robi, że jestem zmuszona odnaleźć się w nowej sytuacji?
Covid najpierw
pojawił się jako konflikt grypy. Zauważ, że ludzie są w zamknięciu w
grupach, jak tylko ktoś kaszlnie to od razu pojawia się myśl "może ma
virusa"... To uruchamia lęk przed śmiercią co może objawić się w ciele
jako zapalenie płuc.
Rozwiązaniem z punktu psychobiologii jest nazwanie swoich obaw (najlepiej je wypisz na papierze lub o tym opowiedz komuś).
W obecnej sytuacji też wielu z nas straciło pracę co uruchomiło lęk o
egzystencję co objawić się może jako problem w obszarze kanalików
zbiorczych nerek. Tu należy pamiętać, że nasi przodkowie tyle przeżyli
to i my damy radę. Pomyśl ile bied, ile głodów przeszły Twoi dziadkowie,
pradziadkowie. Ile już Ty przeżyłaś kryzysów. Po 2008 roku nadal świat
istniał zatem najpewniej dalej będzie istnieć. Prawie wszystkim teraz
jest gorzej finansowo - to niedługo wróci do normy.
By poradzić sobie z poczuciem smutku będzie skuteczne rozciąganie, śpiewanie i taniec. Należy uruchomić w sobie radość, nie dać się lękom i smutkowi.
Dlaczego ludzie w tym czasie mają depresję? Przeżywają utratę
terytorium bo nie mogą robić tego co do tej pory. Żyjemy w zamknięciu i
interakcje nie są takie jak byśmy chcieli i to prowadzi do grypy i
zapalenia płuc.
Kolejne zagadnienie na te czasy to problemy z
pęcherzem moczowym - ktoś nam narzuca zachowania które w naszej ocenie
są bezużyteczne. Jedni widzą tylko swój lęk i nie ma jak z nimi
rozmawiać, stają się agresywni w obronie swoich przekonań - co też daje
nam cierpienie bo nie ma jak z nimi do dojść do porozumienia. Dlaczego
to może w konsekwencji doprowadzić do depresji? Ona jest w jakieś części
chorobą bloku. Zatem zadaj sobie pytanie: "gdzie czuję się
zablokowany"?, " Czy nie widzę przyszłości bo ona wydaje się bardzo
niepewna"?
Cytat z webinaru: "A co jest pomiędzy teraz a
przyszłością? Moje lęki, obawy, beznadzieja, rozpacz. I taki stan
blokuje nasze nadnercza i trudno poruszać się w kierunku przyszłości. To
programuje zespół chronicznego zmęczenia, Stany lękowe i depresję.
Jaka jest definicja stanow lękowych? Można powiedzieć, że są blisko
strachu. Niektórzy mówią, że nie czują lęku tylko złość. Warto wiedzieć,
że to jest normalne, to co przeżywasz". Dr Sabbah twierdził, że to
normalne biologiczne zachowanie służące nam byśmy byli czujni (matki
często mają taki stan - biologia nakazuje czuwać nad potomstwem) i ważne
jest, by tego nie wypierać a nazywać!
Teraz jesteśmy narażeni na
kłótnie, plotki, krytykę ze strony osób, którymi jesteśmy otoczeni. W
Kanadzie w tych czasach jest więcej samobójstw i przemocy domowej.
Ludzie czują, że się duszą we własnym sosie. To również może prowadzić
do stanu depresji.
Kolejny aspekt życia w tej bliskości to
możliwość powiedzenia kim jestem, czego chcę i co mi się nie
podoba.Piszę o tym żebyście się zastanowili i napisali sobie co WAM nie
pasuje, co sprawia wam przykrość (możecie nawet w komentarzu to zrobić).
Gilbert mówi, że dla naszej psychiki ta izolacja jest o wiele gorsza od wirusa. Lepiej sobie w tym radzą Ci którzy potrafią werbalizować co czują.Niektórzy cierpią na bezsenność a to mówi, że mamy poczucie, że cały czas trzeba nam zachować czujność. Niewyspanie, uwięzienie prowadzi nas do wielu zmiennych nastrojów i przede wszystkim do frustracji. Pomocne przy spadku nastroju jest zrobienie sobie listy naszych frustracji - to daje nam lepszą komunikację ze sobą.
Co do
poczucia chronicznego zmęczenia to uczuciem je aktywującym jest często
poczucie "nie wiem w jakim kierunku iść". Jedni każą nosić maski a inni
są przeciwko i tworzą się dwie grupy. Kogo słuchać? A jeśli w rodzinie
wszyscy oprócz Ciebie są za pierwszą opcja a Ty za drugą to rodzi się
konflikt. Mogą Ciebie skrytykować, zrobić z ciebie czarną owcę. A czarna
owca nie przynależy do grupy - to też może aktywować poczucie
zmęczenia. "Nie wiem co myśleć, komu wierzyć, kiedy to się skończy"?
"Czy mój rząd chce mnie ratować"? "Czy czuję się bezsilny ekonomicznie"?
"Czy mogę coś zrobić'? "Czy przetrwam to finansowo"?
😔To naprawdę może dać poczucie rozpaczy i beznadziei.😔
Joe Dispenza zaleca usiąść wygodnie, wziąć głęboki oddech, obserwować ciało jak się rozluźnia, i skupić się na czakrze podstawy. Wyobrazić sobie jak świeci pięknie na czerwono. Za chwilę patrzymy na czakrę seksu i podziwiany jej pomarańczowy kolor. Później skupiamy się na złotym kolorze rozświetlającym zakładek niczym słońce. Dalej przechodzimy do serca i tam wyobrażamy sobie zielony kolor. Kolejny ośrodek skupienia to gardło - tam wyobraź siebie piękny błękitny kolor. Później pomiędzy brwiami widzimy kolor indygo, na koniec czakra korony - nad głową wyobrażamy sobie fioletowy kolor (na każdej z czakr warto skupić się ok minuty). Później należy wyobrazić sobie przez kilka minut bardzo biały przyjemny kolor nad nami. Wg niego w tym momencie jesteśmy w polu kwantowym, z którego możemy wziąć rozwiązania na nasze problemy. Za każdym razem gdy pukamy do tego pola ze swoimi problemami dajemy sobie szansę na nowe spojrzenie, nową percepcję naszej rzeczywistości. Nasz poziom stresu się zmienia. To może dać przełom pomiędzy tym gdzie byliśmy a tym gdzie zmierzamy. Przecież nie jesteśmy tym co nam się zdarzyło a tym kim wybieramy by być. Trzeba nam wciąż pracować nad naszą świadomością i ją podnosić. Musimy nauczyć się radzić sobie ze swoimi odczuciami by móc iść do przodu. Bruce Lipton, deepak Chopra, Joe Dispenza są to autorzy polecani przez dr Gilberta Renaud.
Mam
nadzieję, że przyda Wam się moje opracowanie. Jeśli czujesz, że i komuś z
Twoich znajomych zachęcam do udostępniania z podaniem autora.
Ewa Rosa
Matryca życia - Ewa
piątek, 24 lutego 2017
Cisza.
Cisza to teraźniejszość. Wydarza się pomiędzy tym, co było, a tym, co przyjdzie. W niej coś się kończy: odbieranie z zewnątrz, strumień myśli, wewnętrzny dialog, troska o następną rzecz do zrobienia.
Pozwalamy odejść temu z przestrzeni ciszy. Gdy się to wycofa z tej przestrzeni, wtedy otwiera się ona na coś innego i staje się rozległa. Albowiem cisza wiąże.
Wiąże nas przede wszystkim z nami samymi.
Nagle słyszymy szum krwi, bicie serca, prośbę naszych płuc, skargę naszej wątroby, lub naszego jelita, czujemy pragnienie zjednoczenia jako skupione oczekiwanie, słyszymy współbrzmienie wszystkich komórek jak wielką symfonię i zdziwieni przysłuchujemy się jej z nabożeństwem.
Cóż brzmi głębiej i pełniej niż ta wielka symfonia?
Czy kiedykolwiek moglibyśmy nasłuchać się jej do syta?
Jednak wtedy przestrzeń ciszy otwiera się jeszcze bardziej i słyszymy naszą duszę.
Prowadzi ona nas daleko poza granice naszego ciała do wszystkich, z którymi jesteśmy związani przez naszą duszę.
W niej są oni jeszcze w domu, pozostają obecni, mówią nam coś, proszą o coś, ofiarowują nam coś, patrzą na nas i czekają na nas, są nam bliscy i dalecy zarazem. W ich obecności nasza dusza mówi wieloma głosami, jak wielogłosowy chór.
Jednak niektóre z tych głosów nie są jeszcze w harmonii, nie znajdują jeszcze czystego tonu.
Gdy posłuchamy także tych głosów, wtedy staną się one, być może, po chwili jasne i czyste, ponieważ wielki śpiew spełnia się dopiero w słyszeniu każdego pojedynczego głosu.
Albo dokładniej, dopiero w słuchaniu każdego pojedynczego głosu, również takiego, który zdaje się odbiegać od normy, spełnia się dla nas cały śpiew i spełniamy się my sami.
Gdy w ciszy otwieramy nasze oczy – żeby siebie widzieć i siebie słyszeć – wtedy mówią do nas także zwierzęta i drzewa, a także najbardziej niepozorny kwiat.
Jednak bezszelestnie – w pełni ciszy.
Tak, wielka cisza jest na swój sposób potężna i głośna.
Niekiedy mówimy, że Bóg się wycofał, i mówimy wtedy o milczeniu Boga. Czy jakieś słowo może brzmieć potężniej niż to milczenie?
I czy niekiedy też pośród ludzi milczenie nie jest jaśniejszą, bardziej wzniosłą, właściwą odpowiedzią?
Ciszę można zagłuszyć, ale tylko na pewien czas.
Czeka na nas niekiedy bardzo długo. Uciec od niej na trwale nie sposób.
Bert Hellinger
zdjęcie: www.paradowski.net
niedziela, 26 czerwca 2016
Irlandzkie życzenia dla przyjaciela.
Czy to twój syn?- zapytał genetelman.
Tak to mój syn- odrzekł dumnie farmer.
Mam ofertę dla ciebie. Opłacę naukę dla twojego syna tak, aby zdobył to samo wykształcenie jak mój syn. I jeśli chłopak jest taki jak jego ojciec nie zmarnuje okazji i obaj będziemy z niego dumni. I tak się stało. Syn farmera ukończył najlepsze szkoły i stal się znany na całym świecie jako sir Alexander Fleming, odkrywca penicyliny.
Wiele lat później ten sam chłopiec, który został uratowany z bagien zachorował na zapalenie płuc.
Co uratowało jego życie? Penicylina. Nazwisko chłopca: sir Winston Churchill.
Ktoś kiedyś powiedział: wszystko powraca...
Pracuj tak jakbyś nie potrzebował pieniędzy.
Kochaj tak jakby nikt nigdy Ciebie nie zranił.
Tańcz jakby nikt na Ciebie nie patrzył.
Śpiewaj jakby nikt Cię nie słuchał.
Żyj jakby był raj na ziemi.
Irlandzkie życzenie dla przyjaciela mówi:
Niech zawsze będzie praca dla Twoich rak,
Niech w Twoim portfelu zawsze będzie moneta albo dwie,
Niech zawsze świeci słońce w Twoim oknie,
Niech przyjaciel zawsze będzie przy Tobie,
Niech po każdym deszczu pojawia się tęcza,
Niech Bóg napełni Twe serce radością...
Autor nieznany
sobota, 30 stycznia 2016
wtorek, 14 kwietnia 2015
Przesłanie na dziś: Podnieś swoją wibrację :-)
poniedziałek, 22 września 2014
Wybierz drogę.
która uczyni Cię wolnym.
Wybierz drogę, która sprawi,
że poczujesz, jakby rosły Ci skrzydła.
Wybierz drogę, która Cię umocni.
Nie musisz wybierać dróg należących do innych ludzi,
choć możesz na chwilę dotrzymać im kroku.
Nie pomożesz nikomu, rezygnując z siebie
i własnej ścieżki.
Nauczysz innych odpowiedzialności za własne życie
oraz tchniesz nadzieję na szczęście
tylko wtedy,
kiedy wybierzesz Własną Drogę -
tę, która sprawia,
że w swoim sercu śpiewasz.







