Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kłamstwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kłamstwo. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 września 2021

KRÓTKA MEDYTACJA NA BÓL I DYSKOMFORT…

 


Zamiast myśleć o swoim bólu lub dyskomforcie w tej chwili (i jak się go pozbyć), czy możesz zamknąć oczy i bezpośrednio doświadczyć swojego bólu lub dyskomfortu w ciele?
❤️
Czy możesz wyjść z narracji o przeszłości i przyszłości, z Twoich opowieści o tym, co się wydarzy, z Twoich poszukiwań "rozwiązań" i zająć się tym, co dzieje się właśnie teraz, tam gdzie jesteś?
❤️
Czy jest napięcie w karku, napięcie w ramionach?
❤️
Czy zauważasz ucisk w głowie, trzepoczące, bezpodstawne uczucie w żołądku?
❤️
Czy w obszarze serca czujesz skurcze, zamknięcie lub związanie?
❤️
Nie myśl o tych doznaniach, po prostu obserwuj, słuchaj, zauważaj, pozwalaj. Czy te doznania są drżące, pulsujące itp?
❤️
Czy bole są kolczaste, miękkie, ostre, obolałe, surowe, poszarpane?
❤️
Czy są ruchome, szybkie czy wolne?
❤️
Gdzie mają swoje centrum ? gdzieś się kończą lub zaczynają?
❤️
Czy są gorące, ciepłe czy zimne?
❤️
Jak głęboko w ciało sięgają te doznania?
❤️
Zaproś teraz swój oddech do tych doznań; napełnij je i pobłogosław boskim tlenem.
❤️
Wdychanie przez - obszar wrażliwości, bólu, jest aktem ogromnej miłości. Zanurz te doznania swoim delikatnym oddechem, w tej chwili, jedynej chwili, jaka istnieje.
❤️
Powiedz do tych odczuć: "Możesz być tutaj, Teraz".
❤️
Zamiast próbować naprawić lub zatrzeć swój ból lub dyskomfort w tej chwili, czy możesz wnieść do niego kochającą ciekawość, poczucie łagodnego powitania?
❤️
Być może Twój ból lub dyskomfort jest po prostu miejscem w Tobie, które tęskni za miłością, empatią, pozwoleniem, akceptacją.
❤️
Spróbuj nawet porzucić słowa "ból" i "dyskomfort", ponieważ nawet one są tylko osądami, wyobrażeniami a bezpośrednio uczestniczą w surowych, żywych, ciągle zmieniających się doznaniach w żywym ciele.
❤️
Nie oczekuj, że odejdą; pozwól im zostać, jeśli tego chcą. Pozwól im się poruszać, stać się bardziej intensywne, lub mniej, lub rozpraszać, lub rozszerzać. Odsuń od siebie nacisk na kontrolowanie ciała i zanurz je w fascynacji.
❤️
Gratulacje
! Jesteś teraz głęboko w medytacji, bez żadnego wysiłku. Nie walczysz już z życiem, nie szukasz już "rozwiązania", ponieważ zwracasz uwagę na surowe doświadczenie, pozostając blisko życia, gdy pulsuje, nasila się, odpręża. I nawet jeśli zauważysz w sobie poczucie walki, nie ma potrzeby, aby walczyć.
❤️
Błogosławcie tą walkę, pozwólcie nawet na nią, ponieważ ona także jest życiem. Nawet ta część Ciebie, która chce być wolna, sama jest wolna, by być i ukochana przez Twoje Serce.
❤️
Co jest gorsze, Twój dyskomfort, czy Twoja wyczerpująca walka z nim?
❤️
Czy możesz przyjąć tę chwilę dokładnie taką, jaka jest, zamiast toczyć z nią wojnę?
❤️
Czy możesz porzucić wszelkie wyobrażenia o tym, jak ta chwila „powinna” wyglądać?
❤️
Czy widzisz, że to "powinno" jest kłamstwem?
- Jeff Foster

Namaste 🙏

środa, 25 września 2019

Mary Oliver „Marzycielka z gór”

"Nie obchodzi mnie, jak zarabiasz na życie
Chcę wiedzieć, za czym najgłębiej tęsknisz
I czy ośmielasz się marzyć o spełnieniu.
Nie obchodzi mnie ile masz lat.
Chcę wiedzieć, czy pozwolisz, by świat uznał cię za szaloną
I pogonisz za miłością, za marzeniem, za przygodą,
Która przywróci ci życie.
Nie obchodzi mnie, jakie planety masz w kwadraturze księżyca.
Chcę wiedzieć, czy sięgnęłaś głębi swego smutku
Czy pozwoliłaś, by otworzyły cię zdrada i kłamstwo,
Czy też zamknęłaś się w lęku przed nowym bólem.
Chcę wiedzieć, czy potrafisz znieść ból, mój albo swój
Nie próbując go ukryć, pomniejszyć, ani złagodzić.
Chcę wiedzieć, czy potrafisz żyć w radości, mojej albo swojej,
Czy potrafisz zapamiętać się w tańcu i pozwolić, by wypełniła cię ekstaza po koniuszki palców
Nie zapominając o ostrożności, realizmie i ograniczeniach, przed jakimi stoi człowiek.
Nie obchodzi mnie, czy twoja historia jest prawdziwa.
Chcę wiedzieć, czy potrafisz rozczarować kogoś, aby pozostać wierna swojej prawdzie;
Czy potrafisz znieść oskarżenie o zdradę i nie zdradzić własnej duszy;
Czy potrafisz być niewierna, a przez to godna zaufania.
Chcę wiedzieć, czy potrafisz dostrzec piękno, nawet jeśli nie jest ono ładne, każdego dnia
I na nim właśnie oprzeć swoje życie.
Chcę wiedzieć, czy potrafisz znieść porażkę, moja albo swoją i nadal,
Stojąc u brzegów jeziora w srebrnej pełni, wołać do księżyca: Tak!
Nie obchodzi mnie, gdzie mieszkasz, ani ile masz pieniędzy.
Chcę wiedzieć, czy potrafisz wstać po nocy pełnej grozy i rozpaczy,
Słaba, i poraniona aż do kości i zrobić to, co należy zrobić, by nakarmić dzieci.
Nie obchodzi mnie kogo znasz, ani jak się tu dostałaś.
Chcę wiedzieć, czy potrafisz usiąść ze mną w ogniu i nie cofnąć się.
Nie obchodzi mnie, co, gdzie i z kim studiowałaś.
Chce wiedzieć, co cię podtrzymuje od wewnątrz, kiedy wszystko inne zawodzi.
Chce wiedzieć, czy potrafisz być sama ze sobą i czy prawdziwie
Odpowiada ci to towarzystwo
W chwilach pustki."

---Mary Oliver „Marzycielka z gór”

poniedziałek, 18 marca 2019

Czakry i ich blokowanie.



Czakra Korony- Energia Kosmiczna, jest blokowana przez ziemskie przywiązanie.
Czakra Trzeciego Oko zajmuje się wglądem, jest blokowane przez iluzję.
Czakra Gardła - Prawda, jest blokowana przez kłamstwa.
Czakra Serca- Miłość, jest blokowana przez smutek.
Solar Czakra- Siła Woli, jest blokowana przez wstyd.
Sacral Czakra- Emocje/ Kreatywność, jest blokowana przez poczucie winy.
Czakra Korzenia, zajmuje się przetrwaniem, jest blokowana przez strach.




środa, 15 listopada 2017

18 Życiowych Mądrości Sokratesa



Jeśli udało mi się wyciągnąć lekcję z nauk Sokratesa, to pierwszym elementem, który głęboko zapadł mi w pamięć był (i jest) tekst o tym, że tak naprawdę nie można nauczyć ludzi wszystkiego; można jedynie zachęcić ich do samodzielnego myślenia. Każdy z nas jest inny, dlatego samodzielne dążenie do zdobywania wiedzy i doskonalenia umysłu nie przez wszystkich jest osiągane w jednakowym tempie. Wszyscy jednak posiadamy nieograniczone możliwości, i tylko od nas zależy jak zostaną one wykorzystane. W dzisiejszym artykule poznasz 18 życiowych mądrości, których chce Cię nauczyć Sokrates.

1. Prawdziwą mądrością jest wiedza, że tak naprawdę nic nie wiesz

„Jestem najmądrzejszym mędrcem świata, a jedyną rzeczą którą wiem to to, że nic nie wiem”
„Wiedzieć, to wiedzieć, że nic nie wiesz. To jest znaczenie prawdziwej wiedzy.”
„Wiem, że jestem inteligentny, ponieważ wiem, że nic nie wiem.”
„Prawdziwa wiedza przychodzi do nas, kiedy zdamy sobie sprawę jak niewiele wiemy o życiu,, nas oraz otaczającym świecie.”

2. Bądź tą osobą, za jaką chcesz uchodzić

„Najkrótszą i najpewniejszą drogą życia z szacunkiem dla świata, to pozostawanie w rzeczywistości, w której szczerze chcesz się znaleźć; zauważ, że wszystkie ludzkie cechy nabierają większej wartości właśnie przez praktykę.”

3. Nic nie zmieni się dopóki Ty nie będziesz pierwszy

Zapamiętaj, że nie ma nic pewnego w kontaktach międzyludzkich; unikaj nadmiernej ekscytacji w dobrobycie i nieuzasadnionej depresji w nieszczęściu.”

4. Cnoty nie dają pieniądze, ale to dzięki niej pojawia się dobrobyt zarówno prywatny, jak i publiczny

„Moim celem jest przekazanie Wam, aby nie pogrążać się w myślach o materialnych dobrach tego świata, ale przede wszystkim dbać o największy rozwój duszy. Mówię Wam, że cnoty nie dają pieniądze, ale to dzięki niej pojawia się dobrobyt zarówno prywatny, jak i publiczny. To właśnie jest moja nauka, a jeśli uważana jest za doktrynę, która deprawuje młodzież – jestem złośliwcem.”

5.Poświęć swój czas na studiowanie pism mędrców

„Poświęć swój wolny czas na samorozwój przez studiowanie pism mędrców; dzięki temu z łatwością przyswoisz to, na co inni ciężko pracowali”

6. Ci, którzy wiedzą, że mają wystarczająco wszystkiego są naprawdę bogaci

„Najbogatszym jest ten, kto cieszy się z drobnostek, ponieważ w tym zawiera się bogactwo natury.”
„Szczęście tkwi w naturalnym bogactwie; luksus to sztuczna bieda.”

7.Powinieneś jeść, aby żyć – nie odwrotnie

„Bezwartościowi są ci, którzy żyją jedynie aby jeść i pić; prawdziwi czynią to jedynie, aby żyć”

8.Nie samo życie, ale dobre życie to to, co powinno być cenione
„Życie bez rozpoznania nie jest warte życia”

„Bardzo ważną kwestią jest nie to, aby żyć, ale to by żyć dobrze. Znaczy to tyle, co poświęcać czas na rzeczy, które przynoszą nam szczęście; aby żyć zgodnie z własnymi przekonaniami.”

9.Wszystko się zmienia, nic nie pozostaje takie samo

„Jeśli nie otrzymujesz tego,czego pragniesz – cierpisz; jeśli jest odwrotnie – cierpisz również; nawet, jeśli otrzymasz, dokładnie to, o co prosiłeś – będziesz dalej cierpiał, ponieważ nie utrzymasz tego przez wieczność. Umysł jest Twoim problemem; chce być wolnym od zmiany, wolnym od bólu, życiowych obowiązków i śmierci. Zmiana jest jednak prawem i żadna dawka symulacji nie zmieni tej rzeczywistości.”

10.Bycie zajętym nie jest sztuką. Jest nią to, czym wypełniasz swój czas

„Bądź świadomy jałowości aktywnego życia”

11.Bóg wie co najlepiej co jest dla nas dobre

„Nasze modlitwy powinny skupiać się na dziękczynieniu; Bóg wie najlepiej, co jest dla nas dobre”

12.Nie ograniczaj się do konkretnych miejsc świata – odkryj je wszystkie

„Nie jestem Ateńczykiem, czy Grekiem. Jestem obywatelem świata”

13.Nie pozwól, aby inni myśleli za Ciebie

„Aby w pełni poznać siebie, musisz zacząć samodzielnie myśleć”

14.Nie śpiesz się z przyjaźniami

„Nie śpiesz się z przyjaźniami; ale kiedy już ich doświadczasz, niech będą stałe i mocne”

15.Nie rzucaj słów na wiatr

„Kłamstwa są nie tylko złem samym w sobie; zatruwają one duszę złem”

16.Nigdy nie odpłacaj złem za zło, ponieważ to właśnie Ty, koniec końców ucierpisz najbardziej.

„Ten kto jest zraniony, nie powinien szukać zemsty; w żadnym wypadku nie może być dobrem czynienie niesprawiedliwości; nie jest nim również odpłacanie złem lub czynienie krzywdy niezależnie od otrzymanego bólu”
„Życie powinno zbliżać do Boga a dusza podążać za Nim”

17.Wszystkie dusze są nieśmiertelne

„Wszystkie dusze są nieśmiertelne, ale dusze sprawiedliwych są nieśmiertelne i wspaniałe”

18.Nigdy nie przestawaj dociekać prawdy

„Dociekanie to początek mądrości”

Mały bonus ☺

“Najłatwiejszą drogą nie jest oczernianie innych, ale doskonalenie własnego ja”
„Jeśli chcesz być dobrym jeźdźcem; dosiadaj najgorszego konia. Jeśli go okiełznasz, okiełznasz wszystkie.”
Mamy nadzieję, że z tymi kilkunastoma cytatami mądrość Sokratesa spłynie na Ciebie i sprawi, że osiągniesz zamierzone rezultaty.

czwartek, 10 listopada 2016

Moc umysłu.



Moc umysłu
Czy zdajesz sobie sprawę z mocy swojego umysłu? 
Czy uświadamiasz sobie, że w tej sekundzie wytwarzasz cały świat mocą swojej myśli?
Choć nie tworzysz niczego prawdziwego, to świat wydaje ci się bardzo realny, solidny i materialny, ponieważ twoje myśli połączone z twoją wiarą nadają mu pozory rzeczywistości. Nie możesz więc powiedzieć, że nie masz mocy.
Błędem jest wierzyć, że system myślowy oparty na kłamstwach jest słaby. Nic, co wytworzyło dziecko Boga, nie jest pozbawione mocy. Uświadomienie sobie tego jest istotne, ponieważ w przeciwnym razie będziesz niezdolny do ucieczki z więzienia, które sam zbudowałeś. (Kurs Cudów, Rozdział 3, VII)
Nieświadomość własnej mocy prowadzi do cierpienia, gdyż jest stanem umysłu, który wierzy, że jest ofiarą. Uważa on, że choroba, ból, starzenie się i śmierć mogą przyjść do niego wbrew jego woli. Umysł taki znajduje się w więzieniu własnych myśli.
Jeśli chcesz być wolny, przyjrzyj się sobie bardzo uważnie. Spójrz na tak zwane drobne przejawy nieświadomości. Czy zdarza ci się czuć irytację? Na przykład, gdy nie udaje ci się otworzyć okna, być może zaczynasz się na nie złościć, tak jakby miało jakąś odrębną moc od ciebie. Lub może czujesz niepokój, gdy próbujesz znaleźć zagubione klucze czy portfel. Lub jesteś spięty, gdy znajdujesz się w towarzystwie jakiejś osoby, która wydaje się odbierać ci energię. Może znajdziesz jakiś inny przykład ze swojego życia, kiedy to nie byłeś doskonale szczęśliwy. Będzie to przykład chwili, w której zapomniałeś o mocy swojego umysłu. Innymi słowy na chwilę stałeś się nieświadomy prostego faktu, że robisz to sam sobie i że wszystko, co się dzieje, przychodzi do ciebie na twoją prośbę.
Co się dzieje, gdy zaczynasz sobie uświadamiać, że nic na zewnątrz nie może ci odebrać energii, uczynić słabym czy nieszczęśliwym? Rozpoznajesz moc decyzji, która pozwala ci na zmianę swojego postrzegania sytuacji, a więc i na zmianę doświadczenia.
Moc decyzji to jedyna wolność, jaka ci pozostała jako więźniowi tego świata. Możesz postanowić, że będziesz go prawidłowo postrzegał. (Kurs Cudów, Rozdział 12, VII)
Prawidłowe postrzeganie to rozpoznanie, że nie ma nic na zewnątrz ciebie. To rozpoznanie przywraca ci świadomość mocy miłości. W tej świadomości znika iluzja oddzielenia. Zaczynasz doświadczać Boga i siebie samego takim, jakim naprawdę jesteś. Widzisz, że wszystko dookoła jest integralną cześcią twojego umysłu; że jest dosłownie jednym z tobą. To jest początek widzenia duchowego, które przenika przez złudzenie materialnej rzeczywistości i łączy się ze wszystkim i wszystkimi. W tym widzeniu nie ma żadnego konfliktu, gdyż jest ono świadomością, że nie istnieją różne ścierające się ze sobą siły. Nie ma czegoś takiego, jak siła dobra i zła. Jest tylko jedna Moc.
Gdy rozpoznajesz, że Moc Boga jest jedyną mocą, znika twój lęk, który brał się z wiary w odrębne siły. Twój umysł jest uzdrawiany, a wraz z jego uzdrowieniem, uzdrawiany jest również cały świat. Świat był bowiem jedynie odzwierciedleniem twojego materialnego, czyli fałszywego poczucia rzeczywistości i twojej wiary w dwie siły. Gdy zaczynasz widzieć świat takim, jakim naprawdę jest – jako rozszerzenie jednej niezmiennej duchowej rzeczywistości – zmienia się również twoje doświadczenie materii. Nie postrzegasz jej już jako czegoś odrębnego od ducha. Materia przestaje być dla ciebie zbiorem twardych kawałków masy, z którymi wcześniej być może się zmagałeś. Widzisz, że nie ma odrębnych kawałków masy – nie ma innych ludzi i przemiotów. Wszystko jest energią – twoją energią połączoną ze energią Źródła, z którego pochodzisz.
Gdy czujesz połączenie ze Źródłem, materia posłusznie dostosowuje się do twojego zmienionego postrzegania. Ciało zostaje uzdrowione, gdy uzdrowiony jest umysł. Nie jest jednak twoim celem uzdrawianie ciała, czy jakiekolwiek manipulowanie formą. Jeśli będziesz używał mocy swojego umysłu jedynie po to, by poprawiać swój sen o odrębnych formach w materii, to ponownie pogrążysz się z więzieniu swoich złudzeń. Przez chwilę więzienie to może wydawać się bardziej znośne, ponieważ będziesz w stanie robić to, czego nie potrafiłeś robić chwilę wcześniej (osiągać sukcesy i dobrobyt, mieć lepsze związki czy uzdrawiać ciała). Jeżeli jednak skupisz się jedynie na ograniczonych rezultatach, to ostatecznie utracisz to, co zdobyłeś i doświadczysz cierpienia.
Twoim celem nie jest zatem lepsza forma, lecz pamiętanie prawdy. Lepsza forma to jedynie chwilowy skutek uboczny twojej przemiany. Nie przywiązujesz się do tego skutku, gdyż wiesz, że fizyczny skutek przemiany jest jedynie odzwierciedleniem prawdy, a nie samą prawdą. Nie zatrzymujesz się więc na poziomie odzwierciedlenia, bo chcesz pamiętać prawdę. Nie poprzestajesz na uzdrowieniu ciała, związków czy sytuacji materialnej, bo wiesz, że nie jesteś ani ciałem, ani swoimi związkami, ani sytuacją materialną. Wiesz, że szczęśliwy sen (uzdrowione ciało, związki i sytuacja materialna) to jedynie chwilowy skutek skupienia umysłu na prawdzie, a nie cel sam w sobie. Nie zapominasz się więc w szczęśliwej iluzji. Twoim jedynym zajęciem staje się pamiętanie Boga. W ten sposób uwalniasz swój umysł od wszelkich iluzji. I zaczynasz doświadczać szczęścia, którego nie możesz już utracić, ponieważ twoje szczęście nie jest zależne od ograniczonych rezultatów w czasie, lecz jest czystym stanem twojej świadomości.
Witaj w Domu :)


http://www.przemianaumyslu.pl/moc-umyslu/


poniedziałek, 6 czerwca 2016

Energia podąża za Uwagą.

                                   <--- b="">
             

          Jak większość z nas już zdążyła zauważyć to, że energia podąża za naszą uwagą i tam gdzie skupiamy najczęściej naszą uwagę tam kierujemy najwięcej energii a co za tym idzie?
Następuję materializacja i manifestuję się to na czym skupiona została nasza uwaga, kiedy skupiamy uwagę na niskich wibracjach to też otrzymujemy to co wykreowaliśmy.
W tym miejscu jak się głębiej zastanowimy to zauważymy jak ważne jest to co myślimy to co oglądamy, krócej mówiąc wszystko to na czym skupiamy naszą uwagę.
Zauważmy że każda nasza myśl czy nastrój niesie ze sobą daną energie, dla której poświęcamy naszą uwagę i musimy być tego świadomi że poświęcając uwagę kreujemy i tworzymy tego więcej.
 Będąc świadomym tego że jesteśmy kreatorami i stwórcami tego wszystkiego w czym żyjemy i jeśli poświęcamy naszą uwagę i energie niskim dolnym wibracją otaczamy się i wibrujemy tym czemu poświęcamy uwagę.
Tam gdzie nasza uwaga tam i energia a od energii do materializacji jest tylko mały kroczek. I właśnie to, ku czemu skierowaliśmy naszą uwagę zaczyna się na naszych oczach materializować i objawiać na przeróżne sposoby.
Najważniejsze jest to, jeśli posiadamy wiedzę na ten temat i jesteśmy świadomi tego jak działa wszechświat, jakimi jesteśmy kreatorami oraz stwórcami to będziemy ostrożnie i z rozwagą kierowali i skupiali naszą uwagę.





Popatrzmy na TV tam ciągle pokazują różne negatywne emocje i my jako oglądający skupiamy swoją uwagę na tych zdarzeniach i nadajemy im moc i przez co materializujemy to czemu poświęcamy uwagę. Popatrzmy na to w skali globalnej jeśli w wiadomościach na całym globie ciągle pokazywane będzie ryzyko wojny i przez to wzbudzany będzie strach w ludziach.
Dzięki temu cała uwaga oglądających zostanie skierowana na strach przed wojną to co z tego powstanie i wyniknie?...........



Zauważmy że świadomi ludzie tego, co powoduję skierowana energia, nie skupiają swojej uwagi na niskich wibracjach ale to nie znaczy że unikają nisko wibracyjnych informacji po prostu odbierając taką informacje nie nadajemy jej mocy przez skupienie się na niej, taka informacja jest traktowana jak zwykła informacja bez żadnych negatywnych emocji.
Wszystko jest ważne każda wiedza i doświadczenie i dzięki tym wszystkim energią których doświadczyliśmy i nadal doświadczamy, jesteśmy w tym właśnie miejscu w którym mamy wybór, a wyborem jest właśnie świadome skierowanie naszej uwagi za którą zawsze podąża energia.
I teraz niech każdy z nas zatrzyma się i popatrzy na swoje życie i sam przeanalizuje czemu najczęściej poświęca swoją uwagę, jaką energią emanuję i jaki wpływ na nasze życie ma to wszystko.
Sami się zdziwimy jak to wszystko ma wielki wpływ na nasze i naszych bliskich życie, zauważymy że tak naprawdę my sami tworzymy naszą przestrzeń a globalnie przyczyniamy się do całokształtu i tak naprawdę każdy człowiek na ziemi który skupi swoją uwagę np. na wysyłaniu miłości do wszystkich na tej planecie i będziemy ciągle w tym tkwili to na całym świecie nastanie miłość i niema innej możliwości.
Zauważcie co pokazują ciągle i bez przerwy odkąd nie pamiętam w TV: wojny, biedę, kryzys, różnego rodzaju konflikty, jak politycy kradną, korupcje, afery, morderstwa, i tylko ciągle przez telewizje przewijają się różnego rodzaju negatywne nisko wibrujące energie, które za zadanie mają nas nastraszyć, skupić i skierować naszą uwagę właśnie w najniższe wibracje.
Jak myślicie dlaczego TV nie pokazuję ciągle pozytywnych wysoko wibrujących energii takich jak miłość, pokój, i wszystkiego co temu towarzyszy, myślę że nie trzeba tego opisywać bo wnioski nasuwają się same.......

Dokładnie wiedzą co się stanie i wiedzą to że przestaną istnieć, przestaną być zasilani i po prostu znikną bo zmieni się nasza wibracja i energia na najwyższą w której te niskie energie nie mają możliwości istnienia.

http://nowy-swiat-wiedza-swiadomosc.blogspot.com/2016/03/energia-podaza-za-uwaga.html?m=1

czwartek, 17 lipca 2014

Przebaczenie i miłość.

- Do widzenia, kochanieńka i proszę pamiętać: wybaczać, wybaczać i jeszcze raz wybaczać! Trzy razy dziennie po jedzeniu! Zdrowia życzę! Następny!
- Dzień dobry, panie doktorze…
- Niech i dla pani będzie dobry. Co pani dolega?
- Boli dusza. Pan jest przecież doktorem od duszy?
- Od duszy. Taką mam specjalizację. Co się stało z pani duszą? Coś ją zraniło?
- Nie wiem, Chyba tak. Jakoś jej nie czuję, drętwieje ciągle. I w ogóle źle się czuję. Nie potrafię wymawiać „lubię” ani „kocham”.
- O, to bardzo powszechna choroba. Proszę mi powiedzieć, jak się pani odżywia.
- Odżywiam? Zupy jadam, warzywa, owoce. Lubię czasem coś sobie przygotować smacznego. Uwielbiam pomarańcze, kocham lody, czekoladę też kocham.
- To jednak potrafi pani mówić „kocham”?
- Nie zrozumiał mnie pan. Ludziom nie potrafię tego powiedzieć.
- Rozumiem. Proszę oddychać. Głębiej! Po co się pani tak napina?
- Nie potrafię głębiej. Zatyka mnie.
- Dobrze, zapisuję: „nie pozwala sobie na oddychanie pełną piersią”. Teraz proszę nie oddychać. Nie oddychać, nie oddychać… Już, może pani oddychać. To chyba już pani nawyk – nie oddychać?
- Dlaczego pan pyta? Przecież jakby oddycham…
- No właśnie – jakby. A w rzeczywistości tylko pani udaje. Boi się pani otworzyć drzwi. Zamknęła pani wszystkie uczucia w komórce i je tam więzi. Pilnuje pani, żeby nie wylazły. Zaciska je pani coraz bardziej.
- Ale przecież uczuć nie powinno się pokazywać. Dławię je w zarodku.
- No to ma pani przyczynę kłopotów z oddechem. Nazbierała pani zarodków, całe płuca zajęte. Dławienie uczuć to zbrodnia wobec własnego organizmu.
- To co mam z nimi robić?
- Uznać, że istnieją. Nazwać je po imieniu. I pozwolić im być. Zaprzyjaźnić się z nimi.
- Potem się nimi zajmę, a teraz przyszłam do pana, bo nie umiem mówić „kocham”.
- Proszę się wyprostować. Opukam panią.
- Ojej! Auć! Proszę nie dotykać! Boję się!
- Ach tak, znaczy, że tym stukaniem obudziliśmy obawy. Bardzo dobrze! Ale przecież to panią nie boli, więc czego się pani boi?
- Bólu. Nie chcę, żeby bolało!
- A kiedy boli?
- Jak się uderzę albo oparzę, albo przewrócę… Dużo jest takich możliwości, żeby bolało…
- Kochanieńka, to pani się boi miłości!
- Ja? Boję się? A co miłość ma do rzeczy…
- Przecież miłość to właśnie wzloty i upadki, ostre zakręty, stłuczki, płomienie i fale. Miłość nie może być ostrożna!
- Wiem, doktorze… Zdarzało mi się…
- I teraz się pani boi?
- Tak. Boję się. Odrzucenia, zdrady, kłamstwa. Porzucenia też się boję.
- Dlatego więzi pani swoje uczucia, ochrania je pani z każdej strony, ratuje przed bólem. A one gniją w niewoli, cierpią… Pani choroba jest uleczalna, ale musi pani pokochać siebie. Wówczas nie pozwoli pani, aby ktokolwiek panią zranił – to nie będzie możliwe. Będzie pani bezbłędnie dokonywać najlepszych dla siebie wyborów.
- To znaczy, że teraz siebie nie kocham?
- Przecież pani do mnie przyszła, więc jakiś początek już jest. Zaczęła się pani o siebie troszczyć, a to oznacza rozpoczęcie kuracji.
- A jak to jest kochać siebie?
- Proszę zacząć siebie słuchać. Swoich życzeń, swoich odczuć. Przecież o co bym pani nie zapytał, to pani mówi „nie wiem”, „nie czuję”… Jeżeli sama pani się do siebie odnosi z takim lekceważeniem, to czemu inni mieliby panią traktować poważnie?
- To co ja mam robić? Jak nauczyć się miłości do siebie?
- Proszę się oszczędzać, wspierać, pochwalić siebie czasami… Nie przeciążać się, nie forsować. Robić tylko to, na co pani ma ochotę. Nie na wszystko ma pani ochotę? Tak zrobić, żeby ochota była, żeby radość była w każdym pani działaniu… Nie obrażać się.
- Dobrze, spróbuję… kochać siebie, radość, być sobie życzliwą…
- To tyle. Niedługo poczuje pani, że w środku zwolniło się miejsce na miłość. Myślę, że możemy się już pożegnać. Medycyna zrobiła swoje, teraz wszystko w pani rękach.
- Panie doktorze, ale jak się to miejsce ma zwolnić, jak tam tyle tego wszystkiego?
- Tak, to prawda, nagromadziła pani sporo. Kamienie… zarodki… połknięte urazy… Dużo tego.
- To co ja mam z tym zrobić?
- Wybaczać, wybaczać i jeszcze raz wybaczać! Trzy razy dziennie po jedzeniu! Zdrowia życzę! Następny!

wtorek, 1 lipca 2014

Życie jest naszym przyjacielem.

Przyzwyczajeni, a może nauczeni jesteśmy, że życie trzeba kontrolować. Dzięki temu jesteśmy przygotowani na życiowe niespodzianki – zwłaszcza te niezbyt miłe. Wydaje nam się, że jeśli już od samego rana przygotujemy się na to, co może pójść nie tak, łatwiej nam będzie sobie z tym poradzić, mniejsze będzie nasze cierpienie i ostatecznie wyjdziemy cało z opresji, w której możemy się znaleźć.
Pytanie tylko: ile razy do tej pory się w niej znaleźliśmy i czy rzeczywiście to nasze przewidywanie i próba kontroli, zmniejszyła nasz ból, gorycz porażki, czy poczucie winy z powodu źle podjętych decyzji (których mimo wszystko nie udało nam się przewidzieć)?
Rzeczywistość pokazuje, że nie da się wszystkiego kontrolować, a już na pewno nie da się wszystkiego, co wydarzy się w ciągu dnia, przewidzieć.
Można przygotować się na spotkanie, do wyjazdu, na egzamin czy do pracy, ale nie uda nam się w 100% przygotować do każdej sytuacji, co do której możemy snuć jedynie domysły, bo pewności, że się nam przydarzy, nie mamy prawie żadnej.
Zbytnia kontrola pozbawia nas radości życia. Zamyka nas na to, co naprawdę dzieje się w danej chwili: na szanse, okazje, pomysły i odkrycia. Uniemożliwia nam popatrzenie na wszystko z innej, niż podpowiada nam umysł, strony. A ta, może być kluczowa dla powodzenia tego, co dla nas ważne i w czym akurat bierzemy udział.
Zapomnieliśmy, albo nas nie nauczono, by ufać życiu. Otworzyć się na to, co dzieje się w danej chwili i jest tym, co miało się wydarzyć. Co więcej: nie umiemy we wszystkim, co się nam przydarza, dostrzegać dobra. Wszędzie widzimy zagrożenie, podstęp, kłamstwo i egoizm.
A może by tak inaczej?
Może pozwolić życiu, by działo się.
Nie chodzi o wpadanie w skrajności, by nic nie planować, do niczego się nie przygotowywać, ale by otworzyć się na to, co pojawia się w danej chwili, na rozwój zdarzeń, którego nie byliśmy w stanie przewidzieć, na scenariusz, które autorem jest nie nasz umysł, ale życie, świat, Bóg.
Wtedy mamy szansę, by zacząć z życiem niesamowity, wspaniały i niepowtarzalny taniec. Zamiast z nim walczyć, wejść we współpracę. Zamiast burzyć się, gdy sytuacja zmienia się względem tego, co wcześniej zaplanowaliśmy, wykorzystać to, co się dzieje i uznać, że to dla nas dużo lepsze (i tak w rzeczywistości jest).
Życie jest po naszej stronie.
Świat jest naszym przyjacielem. Jeśli przekonani jesteśmy, że jest inaczej, tkwimy w błędzie, który kosztować nas może wszystko: szczęśliwe życie, sukcesy, pełne miłości związki, zbudowane na talentach i zdolnościach prace życia i biznesy i wiele innych.
Jeśli mamy problemy z odpuszczeniem kontroli, wykorzystajmy afirmację:
“Wszystkie sprawy przybierają dla mnie najdoskonalszy obrót”
Pozwólmy, by te słowa na dobre zagościły w naszym umyśle i pomogły nam tworzyć życie, jakiego chcemy, zamiast walczyć z tym, co wydarza się każdego dnia.

http://takchcezyc.pl/zmiana-myslenia/zycie-jest-przyjacielem/

niedziela, 17 lutego 2013

Szklanka wody, kamień i moc myśli.


Bądź wszechświatem w szklance wody ...
Bądź myślą trochę jak kamień ...
Bądź wsadem fal myśli ...


zrób małą próbę . 
weź szklankę . 
napełnij ją wodą.
wyobraź sobie ,że jakiś mały kamyczek ,guzik ,lub coś innego . może być TWOJĄ MYŚLĄ 
wrzuć ten kamyczek do szklanki .
woda się wzburzy..  "zobaczysz galaktykę "- poruszoną .. 
Rozumiesz .?
każda twoja myśl ma przeogromny wpływ na galaktykę ,na wszechświat .. 
NIECH TWOJE MYŚLI BĘDĄ W MIŁOŚCI .
będą to budujące wibracje .. 

jak będziesz wrzucać kamyczek do szklanki ,pomyśl ....
,jak jesteś potężny człowieku .. 
skoro poruszasz ,dokonujesz zmian we wszechświecie....

Czy teraz rozumiesz ,że strach ,obawy ,wątpliwości 
 to iluzja ,kłamstwo które ci wszczepiono,wmówiono 
by mieć władzę nad tobą,byś im służył.
byś powiększał ich dobrobyt. 
samemu będąc niewolnikiem .
odrzuć iluzję .
bądź tym czym naprawdę jesteś.