Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świeca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świeca. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 marca 2026

Dawno temu, gdy ludzie słuchali przyrody bardziej niż strachu, piątek trzynastego dnia miał specjalne znaczenie.


 
Starzy ludzie mówili, że właśnie tego dnia świat na chwilę staje się cichszy.
Jakby coś niewidzialnego się zatrzymało... i otworzyło przestrzeń na zmianę.
To nie był zły dzień.
To był dzień postrzegania, intuicji i ochrony.
Mówi się, że kobiety tego wieczoru zapalały świece na oknach swoich domów. Nie po to, by coś przywołać, ale by podziękować za światło, które towarzyszy im w życiu.
I mówiono, że w piątek 13., gdy człowiek na chwilę uspokaja umysł, potrafi usłyszeć odpowiedź na pytanie, które od dawna nosi w sercu.
Może zauważyliście kiedyś, że właśnie w tych specjalnych dniach zdarzają się wyjątkowe przypadki.
Spotkania, które nie są przypadkowe.
Myśli, które popychają was do przodu.
Może właśnie dlatego ludzie zaczęli nazywać ten dzień pechowym.
Bo czasem łatwiej jest się bać... niż słuchać prawdy w sobie.
Ale stare opowieści mówią co innego.
Mówi się, że piątek 13. to dzień, w którym człowiek może pozbyć się starych lęków i otworzyć drzwi na nowe światło.
Więc spróbuj dziś wieczorem na chwilę zwolnić.
Zapal świecę.
Spójrz w jej płomień i podziękuj za wszystko, co masz w swoim życiu.
Czasem właśnie w tych cichych chwilach zaczynają się największe przemiany 💫

środa, 13 października 2021

Świece sojowe tworzone z pasją w domowym zaciszu.


 



Hej, jestem Ola.
Przedstawiam Wam moje świece sojowe, które wytwarzam w zaciszu domowym z wielką pasją i dbałością o każdy szczegół. Moja przygoda zaczęła się podczas pandemii.
Chciałam poprawić nastrój sobie, domownikom i innym ludziom zamkniętym w domach.




Zaczęłam więc eksperymentować, szukać odpowiedniego wosku, pojemników, mieszać zapachy, dobierać parametry aby w końcu stworzyć pachnące, naturalne świece, które od roku goszczą już w wielu domach. Wszystkie składniki, których używam do produkcji świec są ekologiczne, kompozycje zapachowe różnorodne, każdy na pewno znajdzie coś dla siebie.
Świece wykonywane są pod indywidualne zamówienia, również dla firm.
Z przyjemnością pomagam w doborze zapachu.


 

Zapraszam na moją stronę https://mzapachu.pl/ i na Facebooka
https://www.facebook.com/mz.manufakturazapachu .
 

Będzie mi niezmiernie miło gdy moja świeca wypełni Wasze wnętrza swoim zapachem.



piątek, 26 lutego 2021

SPRAWDŻ RUNĘ URODZENIOWĄ

 

Runy naszego urodzenia są dla nas jak Tkacze Naszych Dusz. Podyktowane ruchem planet w kole runicznym tworzą dla nas dodatkową warstwę oferując nam cenna wiedzę.
Runy urodzeniowe nadają nam także patrona, który jest naszym opiekunem, pomagają nam w ochronie zdrowiu. Dzięki nim możemy odciągnąć pecha z naszego życia i zaprosić szczęście. Dowiedzieć się z jakimi talentami przyszliśmy na świat i jak je mnożyć.
Runy urodzeniowe nie wskazują nam przyszłości, są znakiem, który ukazał się na niebie w chwili naszych urodzin, wskazują nam nasze przeznaczenie, wzmacniają nas w dążeniu do celu. Pomagają nam poruszać się na drodze naszego losu poprzez wiedzę o naszych największych talentach i ukrytych motywacjach.
Nasza runa urodzenia tworzy się na samym początku i jest z nami do samego końca. Runa urodzenia nie jest zbiorem ustalonych cech, wydarzeń, jest to zestaw energii, które wyrażają się naszym charakterem i wydarzeniami w życiu.
Runa urodzeniowa działa jak chroniący nas amulet - jest jedna na całe życie. Ukazuje nasze możliwości, dary, cechy osobowości - i ciemniejsze i jaśniejsze. Dzięki tym informacjom wiemy nad czym możemy popracować w sobie, aby to było jeszcze lepsze. Pamiętaj - runa urodzeniowa jest tylko podpowiedzią.
Wszelkie runy, skrypty runiczne jak i amulety runiczne największą skutecznością cechują się, gdy są wykonane przez nas samych. Nie oznacza to jednak, że zakupione nie działają. Taką runę warto zawsze nosić przy sobie, w chwilach słabości, zawsze trzymaj ją blisko siebie i proś o pomoc. Amulet z runy urodzenia warto raz w miesiącu oczyszczać, możesz do tego użyć świecy, księżyca lub innych narzędzi oczyszczających.
 
6.01 - 19.01 Algiz
20.01 - 3.02 Tiwaz
4.02 - 18.02 Berkano
19.02 - 5.03 Laguz
6.03 - 21.03 Ingwaz
22.03 - 5.04 Durizas
6.04 - 20.04 Raido
21.04 - 5.05 Hagal
6.05 - 20.05 Jera
21.05 - 4.06 Sowelo
5.06 - 19.06 Ehwaz
20.06 - 5.07 Odala
6.07 - 20.07 Dagaz
21.07 - 4.08 Fehu
5.08 - 19.08 Ansuz
20.08 - 3.09 Kenaz
4.09 - 23.09 Gebo
24.09 - 4.10 Wunjo
5.10 - 19.10 Iwaz
20.10 - 3.11 Perdo
4.11 - 18.11 Mannaz
19.11 - 3.12 Uruz
4.12 - 17.12 Naudiz
18.12 - 5.01 Isa

środa, 12 sierpnia 2020

Czar na uwolnienie się od osoby, która nam szkodzi, źle życzy.


#Czary
Dziś czar na pozbycie się z Waszego życia kogoś, kto Wam szkodzi, źle Wam życzy, straszy i różne inne smoliste sytuacje tworzy.
Potrzebna jest:
- czerwona świeca pilarna- tj wolno stojąca gruba
-goździki
-olej Święty (może być krzyżmo, kadzidła, czyli olibanym lub oliwa z oliwek).
-nożyk lub patyczek
albo kartka i coś do pisania
-ogień

Najpierw piszemy imię i nazwisko danej osoby - nożykiem na świecy, albo na karteczce(ja wolę na świecy, ale forma ma Tobie też pasować, dlatego można również skorzystać z kartki)
Potem Namaszczamy świecę. Od połowy w górę i w dół (chyba każdy umie).
Wbijamy w nią goździki i ustawiamy w miejscu, gdzie będzie się mogła wypalić bezpiecznie do końca-to bardzo istotne. (Daleko od firanek i tym podobnym, można np na spodku a spodek do naczynia z wodą)
Odpalamy świecę i mówimy:
"IDŹ PRECZ Z MOJEGO ŻYCIA I ZABIERZ ŻE SOBĄ CAŁE ZŁO, KTÓRE PRZYNIOSŁEŚ!
IDŹ PRECZ! IDŹ PRECZ! IDŹ PRECZ!"
(Jeżeli wolisz opcje z kartką spalasz ją w płomieniu świecy po tych słowach. Jeżeli wyryłaś w świecy to wszystko!)
Świeca ma się wypalić do końca!
Jej szczątki zakopujemy poza domem.
Względnie wrzucamy w ognisko! - nawet lepiej.
Nigdy do Rzeki! (nie śmiecimy!)
Tym czarem można też pozbyć się plotek tylko wtedy pomijamy dane osobowe i zaklęcie, a jedynie odpalamy namaszczoną świecę z powbijanymi goździkami!

Odpowiadam-nie! Krzywdzimy nikogo! Tylko dosadnie ustalamy granice.

Źródło :
https://www.facebook.com/groups/846825659087589/989374091499411/?comment_id=989794811457339&reply_comment_id=989806444789509&notif_id=1597229308694502&notif_t=group_comment_mention

czwartek, 5 grudnia 2019

Co dobrego możesz zrobić dla Matki Ziemi, innego Człowieka, czy Istoty.

Ogień

Zapal świeczkę (jakąkolwiek) dla Ziemi i Ludzi
Po prostu zapal i postaw na parapecie lub innym godnym, ale bezpiecznym miejscu.
Poproś aby ten płomień wsparł Matkę Ziemię albo Człowieka czy inną Istotę, która teraz tego światła potrzebuje.
Popatrz w płomień świecy i powiedz: "A skoro mam to ja, Bracie i Siostro, daje Tobie moja wiedzę, miłość i błogosławieństwo dla Twojego dobra i dobra całej Ziemi" - lub coś podobnego.
I potem już nie myśl, nie kombinuj - daj się świecy wypalić do końca.
Twoja intencja z prędkością myśli połączy się z istota lub procesem i pomoże w czymś bardzo dobrym lub pięknym. Nie dociekaj co się zadziało. Po prostu to puść
Takie działania ogromnie wzmacniają moc osobistą i powracają wsparciem, wdzięcznością i cudownymi okolicznościami w chwilach kiedy się zupełnie tego nie spodziewamy.


Od Adrianny, której klaniam się z wdzięcznością .


czwartek, 13 września 2018

SZANUJ SWÓJ STRACH.....


---------------------------------------------------------------------------
Stań przed lustrem i popatrz ....
na siebie
Takiego jakim jesteś...
Jaką jesteś

Nie rób min, stylizacji...
Stań ...
I patrz.

A potem zamknij oczy i zobacz swój strach...
Gdzie się czai...
Gdzie i w których miejscach Cię obezwładnia...

Czy to są ręce ?
a może nogi
a może jest na plecach...
a może w sercu...
daj temu być
pozwól....

I pozwól ciału pójść za tym ...
pozwól mu się zgiąć...skulić
poczuć siebie w TYM STRACHU w pełni...

Bo, żeby coś odwinąć z ciała należy najpierw się zwinąć...

Zwijaj się zatem uważnie , odważnie i w pełni....
i patrz wewnętrznym okiem na ten strach...
Gdzie Cię prowadzi....?
Co to ?
Kto to ?

Daj temu obrazowi być...
A potem popatrz mu w oczy
Po prostu patrz ...i oddychaj....

Jeśli siedzi Ci na plecach odwróć się
miej zamknięte oczy, ale patrz na niego okiem wewnętrznym
A potem go dotknij
pomacaj...
powąchaj...
I idź za ciałem , za ruchem ciała....
Pozwól się ciału prowadzić....
i słuchaj wewnętrznego głosu...

Pozwól by dotarł do tego miejsca
w którym Twój osobisty potencjał się zatrzymał...
popatrz w to miejsce...ten obraz
i słuchaj swoich odczuć...
oddychaj...

Do jakiego NIE Cię prowadzi...?
Do jakiego "użycia Cię "
Patrz i oddychaj....

Strach ....

Co on Ci mówi....?
do czego on Cię chce poprowadzić...?
jaki wewnętrzny próg przekroczyć ?
dla Twojego więcej...

Do jakich nieznanych pokładów mocy
może Cię zachęcać
właśnie tak...
strasząc...

O jakie "zapalenie światła" w tym mroku chodzi
kto trzyma dla Ciebie świeczkę ?
Jaki bliski Ci człowiek ?
I tak przewrotnie prowadzi....
do trzeżwości na swój temat...
do przytomności...
do zmiany !

i o jaką zmianę chodzi ...?
pracy ?
wyjścia z relacji ?
zmianę horyzontu spojrzenia ?
a może zatrzymanie ?
Już nie uciekanie...
Już nie unikanie....
Tylko stabilne zatrzymanie i rozglądanie się
w sobie i w swoich sprawach : chcę , nie chcę...
potrzebuję...

Pobądź w tym...
uważnie i odważnie....

I patrz
Do czego Ci trudno stanąć ?
jako kobieta ? Jako mężczyzna ?
jako człowiek ?

i nazwij to SOBIE , PRZED SOBĄ
Spójrz w oczy i powiedz sobie ...

To wielki pierwszy krok....

A potem poczekaj ...na DRUGI....
i pozwól duszy się w tym prowadzić ...

wtorek, 20 grudnia 2016

CZTERY ŚWIECE ..


Cztery świece płonęły powoli. Było tak cicho, że prawie usłyszałbyś ich rozmowę.
Pierwsza rzekła:
- Ja jestem pokój! Jednak nikt nie troszczy się o to, abym płonęła. Dlatego odchodzę.
Płomień stawał się coraz mniejszy, aż w końcu zupełnie zgasł...
Druga rzekła:
- Ja jestem wiara! Najmniej z nas wszystkich czuję się potrzebna, dlatego nie widzę sensu dłużej płonąć.
Gdy skończyła mówić, lekki podmuch wiatru zgasił płomień...
Trzecia ze świec zwróciła się ku nim i ze smutkiem rzekła:
- Ja jestem miłość! Nie mam siły dłużej świecić. Ludzie odsunęli mnie na bok, nie rozumiejąc mojego znaczenia. Zapominają kochać nawet tych, którzy są im najbliżsi.
I nie czekając ani chwili zgasła...
Nagle dziecko otworzyło drzwi i zobaczyło, że trzy świece przestały płonąć.
- Dlaczego zgasłyście? Świece powinny płonąć aż do końca.
To powiedziawszy dziecko rozpłakało się. Wtedy odezwała się
czwarta świeca:
- Nie smuć się. Dopóki ja płonę, od mojego płomienia możemy zapalić pozostałe świece. Ja jestem nadzieja!
Z błyszczącymi od łez oczyma, dziecko wzięło w dłoń świecę nadziei i od jej płomienia zapaliło pozostałe świece.

Paulo Coelho