Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ekologia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ekologia. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 października 2021

Świece sojowe tworzone z pasją w domowym zaciszu.


 



Hej, jestem Ola.
Przedstawiam Wam moje świece sojowe, które wytwarzam w zaciszu domowym z wielką pasją i dbałością o każdy szczegół. Moja przygoda zaczęła się podczas pandemii.
Chciałam poprawić nastrój sobie, domownikom i innym ludziom zamkniętym w domach.




Zaczęłam więc eksperymentować, szukać odpowiedniego wosku, pojemników, mieszać zapachy, dobierać parametry aby w końcu stworzyć pachnące, naturalne świece, które od roku goszczą już w wielu domach. Wszystkie składniki, których używam do produkcji świec są ekologiczne, kompozycje zapachowe różnorodne, każdy na pewno znajdzie coś dla siebie.
Świece wykonywane są pod indywidualne zamówienia, również dla firm.
Z przyjemnością pomagam w doborze zapachu.


 

Zapraszam na moją stronę https://mzapachu.pl/ i na Facebooka
https://www.facebook.com/mz.manufakturazapachu .
 

Będzie mi niezmiernie miło gdy moja świeca wypełni Wasze wnętrza swoim zapachem.



środa, 1 września 2021

Rękodzieło i permakultura.

 

Cześć,  

         

Mam na imię Agata i od kilku lat szydełkuję. Już jako sześciolatka próbowałam zrobić swój pierwszy szalik na drutach. Szybko porzuciłam jednak to zajęcie, by wrócić do niego dopiero pod koniec studiów. Druty zastąpiłam szydełkiem i tak powoli zaczęły powstawać coraz to różniejsze szydełkowe projekty, przynoszące mi dużo radości i satysfakcji. Z czasem udało mi się nawiązać kilka współprac, które dają nadzieję na to, że rękodzieło jeszcze nie zginęło:)

Po więcej zdjęć zapraszam na moje konto na facebook Kreatywna codzienność



Oprócz szydełkowania interesuję się również permakulturą.
Razem z moją rodziną zajmujemy się niewielkim ogródkiem warzywnym. Prowadzimy go zgodnie z zasadami permakultury i stosujemy takie rozwiązania, które jak najmniej ingerują w naturę. Dzięki temu niewielkim nakładem pracy uzyskujemy własne ekologiczne warzywa.










Więcej informacji o naszych permakulturowych poczynaniach znajdziecie na naszym blogu matkanatura.pl, w zakładce moja permakultura.



wtorek, 26 kwietnia 2016

Jak Tasha Tudor cofnęła czas?

Bohaterka to krucha starsza pani, w delikatnej chustce na starannie upiętych z tyłu głowy włosach. Najczęściej ukazana jest w oszałamiającym bogactwem roślin ogrodzie, w towarzystwie zwierząt. Nie trzeba być znawcą sztuki, by zorientować się, że to epoka wiktoriańska.
Wskazują na to narzędzia ogrodnicze, jakimi posługuje się staruszka i kroje jej ubrań. Jeżeli zaś gospodynię widzimy we wnętrzu domu, urzeka nas w nim misterna porcelana, naftowe lampy i łagodna uroda sprzętów dawnego umeblowania. Wszystkie zdjęcia tchną spokojem i poczuciem harmonii. To były piękne czasy! – chce się westchnąć z żalu za tym, co minęło wraz z XIX wiekiem.



A teraz uwaga: zdjęcia wykonano u schyłku XX i na początku XXI wieku. I nie są one kadrami z kostiumowego filmu. To jak najbardziej prawdziwa dokumentacja życia codziennego konkretnej osoby, nie modelki pozującej do ilustrowanego czasopisma. Starszą panią jest Tasha Tudor, amerykańska autorka i ilustratorka książeczek dla dzieci. Magiczka i rewolucjonistka. Nie spodobały się realia XX wieku, zatem je po prostu zbojkotowała i zamieszkała w wieku XIX.



Nie sądzę, że postęp jest piękny, więc jestem bardzo zacofana – miała powiedzieć Tasha. To określenie zwykle nie należy do pochlebnych. Tasha Tudor uczyniła z niego sztukę.
Tasha, matka czworga dzieci, od jednego z synów otrzymała w 1972 dom wraz z ogrodem w miejscowości Marlboro, w stanie Vermont. I już mając własny kawałek świata, zarządziła w nim cofnięcie się o prawie 150 lat wstecz. Konsekwentnie – realia XIX-wieczne przeniosła nie tylko do scenerii, ale i w swój codzienny tryb życia. Miała wtedy 57 lat.



Jak zatem wyglądało życie Tashy? Odziana tak, jak kochała, w długie powłóczyste spódnice, chusty i szale, wraz z wschodem słońca rozpoczynała pracowity dzień. Wędrowała do studni po wodę, krzątała się wokół swych zwierząt i ogrodu, dbała o bogate zasoby spiżarni, podejmowała często przyjaciół, dzieci i wnuki, a przed pójściem spać, wraz z zachodem słońca siadała przy kominku z filiżanką herbaty. Nie miała w domu zegarów.
Cały rok odmierzał jej zegar natury, od której była ściśle uzależniona. Utrzymywała się bowiem z zasobów swego ogrodu i z hodowli kilku zwierząt. Lubiła też łowić ryby w pobliskiej rzece. Zbierała na łąkach zioła, które potem suszyła i używała zarówno w kuchni, jak w i samoleczeniu.


Kochała każdą porę roku i na żadną nie narzekała – po prostu poddawała się rytmowi natury i wsłuchiwała w życie swego ogrodu, który podpowiadał jej, czym o danej porze należy się zająć. Ogród ten zresztą, choć stał się jej największym chyba dziełem sztuki, nigdy tak naprawdę nie został przez nią zaprojektowany. Sadziła w nim po prostu to, co uważała za piękne i to, czego potrzebowała, by żyć.  Oprócz ogrodu żywiły ją pszczoły, bo miała kilka uli i kozy, z których mleka wyrabiała masło i sery. Od kóz zresztą uzależniała bogactwo swego ogrodu, bo nie uznawała w nim żadnych nawozów sztucznych, musiał starczyć ten dostarczany przez zwierzęta. W ogrodzie najadało się zaś i hodowane przez Tashę stado kur.



Jesienią i zimą nastawał czas wykorzystywania pozyskiwanych przez cały rok darów natury – spiżarnia Tashy była zawsze obficie zaopatrzona, z czego cieszyli się licznie odwiedzający dom goście, Mogli tu zjeść nie lada smakołyki, wszystkie przyrządzane przez panią domu. Nie pojawiało się tu współczesne jedzenie.
W ogrzanym przynoszonym przez Tashę z lasu drewnem wnętrzu, cudowne dni świąteczne spędzały jej dzieci, wnuki oraz przyjaciele. Szczególną atmosferę podkreślały palące się wtedy świece z wosku pszczelego i choinka ozdobiona pieczonymi przez panią domu piernikami. Ku radości dzieci, rogi obfitości wypełnione były obficie domowymi pralinkami, karmelkami śmietankowymi, krówkami i toffi. Gospodyni obdarowywała też wszystkich własnoręcznie tworzonymi prezentami.



Uwielbiam zimę. To wspaniała pora roku. Nie muszę nigdzie iść, bo pracuję w domu. Jeśli zasypie mnie śnieg, moje zapasy pozwolą mi przeżyć przez kilka miesięcy – mawiała Tasha. Ale gdy nadchodziła wiosna, znów z radością ruszała do prac poza domem.
Miała oswojoną papugę, którą „serwowała” na tacy nowo przybywającym do domu gościom. Na dany przez jej panią znak, papuga ożywała, a skonsternowani wcześniej niecodziennym daniem goście, mogli teraz pośmiać się wraz z gospodynią.
Tasha Tudor w swej bajecznej, wyrwanej czasowi posiadłości, przeżyła 36 szczęśliwych lat.
Dawno, dawno temu, było piękne miejsce, a w nim mieszkała niezwykła kobieta… Dawno temu? No, niezupełnie – Tasha umarła zaledwie 7 lat temu. Dlatego mogła wystąpić osobiście w tym filmie:



Dzieci Tashy odziedziczyły po swej matce dorobek o wartości ponad 2 mln euro – w tym jej posiadłość wraz z ogromną kolekcją strojów z epoki wiktoriańskiej. Kontynuują jej dzieło i dlatego kawałek codzienności tej niezwykłej kobiety, każdy z nas może poczuć osobiście. Jeżeli macie na taką podróż w czasie ochotę, zajrzyjcie koniecznie tu: KLIK! i tu: KLIK!
Warto odbyć tak szczególną wizytę w krainie czyjegoś spełnionego marzenia. Niestety, ani cieszące się ogromnym powodzeniem dzieła Tashy, ani żadna książka jej poświęcona, nie doczekały się jeszcze polskiego wydania – to znacząca luka.
Dlatego tym bardziej się cieszę, że dzięki stronie Kultura-i-obyczaje-w-XIX-wieku mogłam odkryć tę niezwykłą osobę. Dziękuję.
Tasha_Tudor_harvest_pears

http://ulicaekologiczna.pl/umysl-i-cialo/jak-tasha-tudor-cofnela-czas/

czwartek, 10 marca 2016

Z darów lasu tworzy kremy i szampony, a ma dopiero 14 lat .


Z darów lasu tworzy kremy i szampony, a ma dopiero 14 lat Las nie ma przed nim tajemnic, a dzięki pozyskanym na łonie natury surowcom, Kuba Wiśnik produkuje między innymi szampony, kremy, toniki oraz syropy na rozmaite dolegliwości. Zajmuje się tym już od kilku lat i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Kuba jest zaledwie gimnazjalistą. Zwykłe „bazie” to dla niego lek na przeziębienie. Naturalne źródło kwasu acetylosalicylowego, potocznie zwanego aspiryną, chłopak zrywa prosto z drzewa. Niemal wszystkie surowce pozyskuje z okolicznych lasów, a później produkuje zdrowotne specyfiki. Jego kremy nie tylko nawilżają, ale również pomagają na bóle stawów, reumatyzm, zakwasy i stany zapalne. Skąd się wzięło to nietypowe hobby? Zaczęło się od wspólnego wypadu z wujkiem do lasu. Później zacząłem czytać książki zielarskie i przeglądać fora internetowe. Dowiedziałem się, jak zbierać zioła i co z nich robić, następnie pomyślałem o kremach, teraz interesuje mnie medycyna galenowa. Chcę się zajmować ziołolecznictwem i kosmetyką naturalną – mówi 14-letni Kuba Wiśnik, mieszkaniec miejscowości Ługi (pow. lęborski). Młody zielarz poświęca swojej pasji każdą wolną chwilę. Jak na razie z jego wyrobów korzysta głównie rodzina, przyjaciele i znajomi, ale w przyszłości Kuba chciałby otworzyć własny biznes. Jak podkreśla, dostępne w sklepach preparaty często bywają szkodliwe. Właśnie w tym kierunku chcę iść, czyli kosmetologia i ziołolecznictwo. Jest to też zdecydowanie dobry czas na promowanie ekologii i kosmetyków bio. W ogóle, dla mnie ekologia jest na pierwszym miejscu – wyjaśnia Kuba. Nastolatek chce zarażać tą nietypową pasją swoich rówieśników, dlatego prowadzi specjalne warsztaty, podczas których pokazuje, jak postawić w zielarstwie pierwsze kroki. Od kilku miesięcy chłopak prowadzi również bloga, gdzie opisuje właściwości naturalnych surowców oraz samodzielnie wykonanych kremów. W najbliższym czasie planuje także stworzenie wielowątkowej strony internetowej, ale jak na razie musi ona poczekać, ponieważ bardziej pochłania go stworzenie receptury na kolejny wyjątkowy krem.













http://www.nadmorski24.pl/wiadomosci/27085-z-darow-lasu-tworzy-kremy-i-szampony-a-ma-dopiero-14-lat.html
Z darów lasu tworzy kremy i szampony, a ma dopiero 14 lat Las nie ma przed nim tajemnic, a dzięki pozyskanym na łonie natury surowcom, Kuba Wiśnik produkuje między innymi szampony, kremy, toniki oraz syropy na rozmaite dolegliwości. Zajmuje się tym już od kilku lat i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Kuba jest zaledwie gimnazjalistą. Zwykłe „bazie” to dla niego lek na przeziębienie. Naturalne źródło kwasu acetylosalicylowego, potocznie zwanego aspiryną, chłopak zrywa prosto z drzewa. Niemal wszystkie surowce pozyskuje z okolicznych lasów, a później produkuje zdrowotne specyfiki. Jego kremy nie tylko nawilżają, ale również pomagają na bóle stawów, reumatyzm, zakwasy i stany zapalne. Skąd się wzięło to nietypowe hobby? Zaczęło się od wspólnego wypadu z wujkiem do lasu. Później zacząłem czytać książki zielarskie i przeglądać fora internetowe. Dowiedziałem się, jak zbierać zioła i co z nich robić, następnie pomyślałem o kremach, teraz interesuje mnie medycyna galenowa. Chcę się zajmować ziołolecznictwem i kosmetyką naturalną – mówi 14-letni Kuba Wiśnik, mieszkaniec miejscowości Ługi (pow. lęborski). Młody zielarz poświęca swojej pasji każdą wolną chwilę. Jak na razie z jego wyrobów korzysta głównie rodzina, przyjaciele i znajomi, ale w przyszłości Kuba chciałby otworzyć własny biznes. Jak podkreśla, dostępne w sklepach preparaty często bywają szkodliwe. Właśnie w tym kierunku chcę iść, czyli kosmetologia i ziołolecznictwo. Jest to też zdecydowanie dobry czas na promowanie ekologii i kosmetyków bio. W ogóle, dla mnie ekologia jest na pierwszym miejscu – wyjaśnia Kuba. Nastolatek chce zarażać tą nietypową pasją swoich rówieśników, dlatego prowadzi specjalne warsztaty, podczas których pokazuje, jak postawić w zielarstwie pierwsze kroki. Od kilku miesięcy chłopak prowadzi również bloga, gdzie opisuje właściwości naturalnych surowców oraz samodzielnie wykonanych kremów. W najbliższym czasie planuje także stworzenie wielowątkowej strony internetowej, ale jak na razie musi ona poczekać, ponieważ bardziej pochłania go stworzenie receptury na kolejny wyjątkowy krem.

Czytaj więcej na: http://www.nadmorski24.pl/wiadomosci/27085-z-darow-lasu-tworzy-kremy-i-szampony-a-ma-dopiero-14-lat.html
Wiadomości Nadmorski24.pl > Wiadomości > Z darów lasu tworzy kremy i szampony, a ma dopiero 14 lat poprzedni artykuł następny artykuł Z darów lasu tworzy kremy i szampony, a ma dopiero 14 lat 2016-03-09 08:40 Redakcja podziel się: Z darów lasu tworzy kremy i szampony, a ma dopiero 14 lat Las nie ma przed nim tajemnic, a dzięki pozyskanym na łonie natury surowcom, Kuba Wiśnik produkuje między innymi szampony, kremy, toniki oraz syropy na rozmaite dolegliwości. Zajmuje się tym już od kilku lat i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Kuba jest zaledwie gimnazjalistą. Zwykłe „bazie” to dla niego lek na przeziębienie. Naturalne źródło kwasu acetylosalicylowego, potocznie zwanego aspiryną, chłopak zrywa prosto z drzewa. Niemal wszystkie surowce pozyskuje z okolicznych lasów, a później produkuje zdrowotne specyfiki. Jego kremy nie tylko nawilżają, ale również pomagają na bóle stawów, reumatyzm, zakwasy i stany zapalne. Skąd się wzięło to nietypowe hobby? Zaczęło się od wspólnego wypadu z wujkiem do lasu. Później zacząłem czytać książki zielarskie i przeglądać fora internetowe. Dowiedziałem się, jak zbierać zioła i co z nich robić, następnie pomyślałem o kremach, teraz interesuje mnie medycyna galenowa. Chcę się zajmować ziołolecznictwem i kosmetyką naturalną – mówi 14-letni Kuba Wiśnik, mieszkaniec miejscowości Ługi (pow. lęborski). Młody zielarz poświęca swojej pasji każdą wolną chwilę. Jak na razie z jego wyrobów korzysta głównie rodzina, przyjaciele i znajomi, ale w przyszłości Kuba chciałby otworzyć własny biznes. Jak podkreśla, dostępne w sklepach preparaty często bywają szkodliwe. Właśnie w tym kierunku chcę iść, czyli kosmetologia i ziołolecznictwo. Jest to też zdecydowanie dobry czas na promowanie ekologii i kosmetyków bio. W ogóle, dla mnie ekologia jest na pierwszym miejscu – wyjaśnia Kuba. Nastolatek chce zarażać tą nietypową pasją swoich rówieśników, dlatego prowadzi specjalne warsztaty, podczas których pokazuje, jak postawić w zielarstwie pierwsze kroki. Od kilku miesięcy chłopak prowadzi również bloga, gdzie opisuje właściwości naturalnych surowców oraz samodzielnie wykonanych kremów. W najbliższym czasie planuje także stworzenie wielowątkowej strony internetowej, ale jak na razie musi ona poczekać, ponieważ bardziej pochłania go stworzenie receptury na kolejny wyjątkowy krem.

Czytaj więcej na: http://www.nadmorski24.pl/wiadomosci/27085-z-darow-lasu-tworzy-kremy-i-szampony-a-ma-dopiero-14-lat.html
Wiadomości Nadmorski24.pl > Wiadomości > Z darów lasu tworzy kremy i szampony, a ma dopiero 14 lat poprzedni artykuł następny artykuł Z darów lasu tworzy kremy i szampony, a ma dopiero 14 lat 2016-03-09 08:40 Redakcja podziel się: Z darów lasu tworzy kremy i szampony, a ma dopiero 14 lat Las nie ma przed nim tajemnic, a dzięki pozyskanym na łonie natury surowcom, Kuba Wiśnik produkuje między innymi szampony, kremy, toniki oraz syropy na rozmaite dolegliwości. Zajmuje się tym już od kilku lat i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Kuba jest zaledwie gimnazjalistą. Zwykłe „bazie” to dla niego lek na przeziębienie. Naturalne źródło kwasu acetylosalicylowego, potocznie zwanego aspiryną, chłopak zrywa prosto z drzewa. Niemal wszystkie surowce pozyskuje z okolicznych lasów, a później produkuje zdrowotne specyfiki. Jego kremy nie tylko nawilżają, ale również pomagają na bóle stawów, reumatyzm, zakwasy i stany zapalne. Skąd się wzięło to nietypowe hobby? Zaczęło się od wspólnego wypadu z wujkiem do lasu. Później zacząłem czytać książki zielarskie i przeglądać fora internetowe. Dowiedziałem się, jak zbierać zioła i co z nich robić, następnie pomyślałem o kremach, teraz interesuje mnie medycyna galenowa. Chcę się zajmować ziołolecznictwem i kosmetyką naturalną – mówi 14-letni Kuba Wiśnik, mieszkaniec miejscowości Ługi (pow. lęborski). Młody zielarz poświęca swojej pasji każdą wolną chwilę. Jak na razie z jego wyrobów korzysta głównie rodzina, przyjaciele i znajomi, ale w przyszłości Kuba chciałby otworzyć własny biznes. Jak podkreśla, dostępne w sklepach preparaty często bywają szkodliwe. Właśnie w tym kierunku chcę iść, czyli kosmetologia i ziołolecznictwo. Jest to też zdecydowanie dobry czas na promowanie ekologii i kosmetyków bio. W ogóle, dla mnie ekologia jest na pierwszym miejscu – wyjaśnia Kuba. Nastolatek chce zarażać tą nietypową pasją swoich rówieśników, dlatego prowadzi specjalne warsztaty, podczas których pokazuje, jak postawić w zielarstwie pierwsze kroki. Od kilku miesięcy chłopak prowadzi również bloga, gdzie opisuje właściwości naturalnych surowców oraz samodzielnie wykonanych kremów. W najbliższym czasie planuje także stworzenie wielowątkowej strony internetowej, ale jak na razie musi ona poczekać, ponieważ bardziej pochłania go stworzenie receptury na kolejny wyjątkowy krem.

Czytaj więcej na: http://www.nadmorski24.pl/wiadomosci/27085-z-darow-lasu-tworzy-kremy-i-szampony-a-ma-dopiero-14-lat.html

wtorek, 17 lutego 2015

5 Prostych Sposobów Na Spokój W Twoim Życiu.


5 Prostych Sposobów Na Spokój W Twoim Życiu  Czy masz wpływ na stres? Tylko nie myl stresu z reakcją na stres. Nawet, gdy zmienisz pracę, środowisko, znajomych nie możesz kontrolować tego jak reagują i zachowują się inni ludzie. Jedyną rzeczą, na którą masz wpływ jest Twoja reakcja na stres.
Przyzwyczajamy się do myślenia, że wysoki poziom stresu i zdenerwowania jest częścią dzisiejszego stylu życia. Zastanów się jak wielu znasz ludzi, którzy na co dzień są spokojni.
Ja też przyzwyczaiłem się, że moje życie jest pełne napięcia i nerwów. W końcu jako przedsiębiorąca oraz osoba aktywna zawodowa muszę być ciągle zajęty i stale w biegu.
Być może zauważyłeś, że w ostatnich dwóch akapitach napisałem słowo klucz: przyzwyczajenie. Tak jest! Twój i mój sposób reakcji na sytuację stresową jest przyzwyczajeniem. Nawykiem, który sobie wyrobiliśmy przez ostatnie lata.
Jeżeli poziom napięcia i zdenerwowania w Twoim życiu już Ci przeszkadza, czas zadać sobie pytanie: Jak chcesz reagować na stres? Nic Ci nie przyjdzie z narzekania na rzeczywistość, jej nie zmienisz.
Jest kilka nawyków, które warto wprowadzić:
  1.  Poranny i Wieczorny Rytuał. To jak kończysz dzień ma wpływ na Twój odpoczynek nocą. Pierwsza i podstawowa zasada: przynajmniej na godzinę (a najlepiej dwie) przed snem wyłącz telewizor. Zadbanie o spokojny poranek, nastawia nas na cały dzień. Wstań parę minut wcześniej, aby nie wprowadzać pośpiechu i nerwów od rana. Być może do Ci to czas na medytacje, ćwiczenia lub parę minut spokoju na wypicie herbaty.
  1. Obserwuj Się. Jak zwykle reagujesz na stres? Atakujesz, uciekasz czy paraliżuje Cię on – takie trzy reakcje zna najstarsza część naszego mózgu – mózg gadzi. Dopiero po szybkiej reakcji ciała do głosu dochodzi kora czołowa i logiczne lub mniej logiczne myślenie. W stresie zrób krótki skan: co czuję fizycznie, jakie emocje odczuwam, jakie myśli mam w głowie? Zaobserwowanie i nazwanie swoich reakcji jest podstawą zmiany.
  1. Nie Interpretuj. Sąsiad w mieszkaniu obok robi głośną imprezę, a Ty rano musisz wcześniej wstać. Pewnie robi to specjalnie, aby Cię wkurzyć. Syn nie pozmywał po kolacji – pewnie Cię nie szanuje. W czasie Twojego urlopu ciągle pada – pewnie wszechświat pokazuje Ci, że nie zasłużyłeś na wypoczynek. Zamiast traktowania wydarzeń jako skierowanych osobiście przeciw Tobie spójrz na nie jak na fakty. Nie jesteś pępkiem świata.
  1. Monotasking. Gdy jesz – jedz. Nie czytaj, nie oglądaj telewizji. Gdy czytasz – czytaj, gdy piszesz – pisz. Ucz się robić jedną rzecz na raz. Skacząc z zadania na zadanie lub próbując robić kilka jednocześnie nakręcasz się i uczysz swój umysł, że ciągle robisz za mało.
  1. Wyłącz Wszystkie Powiadomienia. To nie jest dla mnie łatwe. Jako miłośnik wszelkiego rodzaju elektronicznych gadżetów otrzymywałem wszystkiego rodzaju powiadomienia o nowym komentarzu na Facebooku, o nowym ćwierknięciu na Twitterze, czy kolejnym nieważnym e-mailu. Wyłącz wszystkie, które dasz radę. Nie udawaj, że możesz je ignorować.
To pięć prostych nawyków, które praktykowane codziennie spowodują, że Twoja reakcja na stresujące sytuacje będzie dla Ciebie bardziej ekologiczna. Ważne, abyś praktykował to na co dzień. Tak jak dbasz o higienę ciała, tak samo o higienę stresu musisz dbać codziennie.
Jakie Ty masz na to sposoby? Podziel się z innym czytelnikami w komentarzach.

http://www.zenlider.pl/5-prostych-sposobow-na-spokoj-w-twoim-zyciu/