sobota, 6 marca 2021
Magiczne i szamańskie bransoletki .
sobota, 11 kwietnia 2020
Ból pleców – barki
Barki są niezwykle ruchliwymi elementami ludzkiego ciała. Umożliwiają ruchy ramion i tułowia we wszystkich kierunkach. W nich też kumuluje się dużo stresów dnia codziennego i co za tym idzie – bólu.
Ból barków jest zawsze sygnałem, że człowiek ma poczucie, że zbyt wiele obciążeń na nich dźwiga. Często jest to wrażenie, że cały świat na nich spoczywa. Nadmiar wysiłku, stresu, zmartwień. Człowiek czuje się przytłoczony obowiązkami a jednocześnie nadal jest gotowy, by wziąć ich na siebie jeszcze więcej. Barki spajają ramiona z tułowiem dlatego często ból barków jest związany z czynieniem za dużo. Człowiek odczuwający tę dolegliwość mierzy swoją wartość tym, ile jest w stanie zrobić dla innych. A jednocześnie niekoniecznie musi to wynikać z jego prawdziwej chęci. Powstrzymuje się przed robieniem tego, na co ma ochotę w imię poczucia obowiązku, przeważnie wyimaginowanego. Albo potrzeby zadowalania innych, choć nikt tego od niego nie wymaga. To, że robi za dużo dla innych, że zajmuje się szczęściem drugich sprawia, że on sam ugina się pod ciężarem nie swoich obciążeń i obowiązków. Przyjmuje na siebie sprawy, które nie wnoszą niczego do jego życia. Czuje, że ludzie zbyt wiele od niego chcą i czuje wewnętrzny przymus do pomagania innym. Ma poczucie jakby wszystko musiał robić sam, ale takie branie odpowiedzialności za wszystko nie daje prawdziwej satysfakcji i przeważnie nie przynosi wymarzonych profitów w postaci akceptacji, pochwał albo miłości. Wręcz przeciwnie – pojawia się poczucie złości, przeciążenia, frustracji i zniechęcenia.
Ból barków pojawia się często u ludzi, którzy mają duże możliwości, ale ich nie wykorzystują ponieważ są skoncentrowani na innych. Taki ból jest sygnałem, że koniecznie trzeba zdać sobie sprawę z własnych ograniczeń i nie brać wszystkiego na siebie. Warto wówczas odpuścić sobie pewne rzeczy albo poprosić o pomoc. Kiedy człowiek poczuje wsparcie innych, nie będzie musiał tak bardzo się spinać. Jego barki będą mogły się rozluźnić.
Ból barków często związany jest z niską samooceną i niezdolnością do wyznaczania własnych granic. Korzenie tego przeważnie sięgają dzieciństwa, gdy granice dziecka nie były respektowane, albo gdy ojciec nie wyznaczył tych granic. Narzucanie samemu sobie nadmiaru obowiązków staje się sposobem zasługiwania na miłość i uznanie ze strony innych. Innych, nie samego siebie. Człowiek nie rozumie, ze inni będą go respektować i szanować tylko wtedy, gdy on sam będzie siebie szanował. Podobnie jest z zaspokajaniem potrzeb. Wydaje mu się, że miłość może mu być ofiarowana dopiero po spełnieniu wielu warunków.
Ulubionym słowem ludzi, którym doskwiera ból barków i nadmierne napięcie w tej części ciała jest słowo „Muszę…”
- muszę iść…
- muszę zrobić…
- muszę być…
- muszę zająć się…
- muszę….
poniedziałek, 27 sierpnia 2018
ŻYCIE TO TWORZENIE, A NIE ODKRYWANIE !
Jest najważniejszą siłą sprawczą. Może pokonać bariery lub je stworzyć. Otwiera lub zamyka drzwi. Budzi nadzieje lub rozwiewa marzenia.
Uwierz !
JUŻ JESTEŚ TYM, KIM PRAGNIESZ BYĆ !
Ty nie odkrywasz siebie, lecz siebie tworzysz na nowo. W każdej chwili powołujesz do istnienia swoją rzeczywistość. Nie żyjesz po to, aby odkrywać, co życie ma Tobie do dania, ale to stwarzać samemu !
To Ty sprawiasz, że Twoje życie rusza z miejsca.
Kiedy myślisz, że Jesteś w pułapce, że nic dobrego nie może Cię spotkać - pomyśl na nowo !
Kiedy myślisz, że świat to straszne miejsce, w którym dzieje się tyle zła - pomyśl na nowo !
TO TY JESTEŚ STWÓRCĄ
TO TY JESTEŚ CUDEM !!!
I żadna gwiazda, planeta, czy czyjaś myśl, nie będą bliższe tej oczywistej Prawdzie, niż Ty - Teraz.
TO TY DECYDUJESZ O MISJI SWEJ
I PRZEZNACZENIU !
Gdy to w pełni zrozumiesz i zaakceptujesz, Twoje życie stanie się ekscytujące i opuszczą Cię wszelkie ograniczenia.
,,Istnieje tylko jeden cel wszelkiego życia, a jest nim to, abyś Ty i wszystko, co żyje, mogli doznać najwyższej chwały. Nie czekaj, aż tak się stanie - po prostu to stwórz ".
Neale Donald Walsch
Otaczają Cię tylko cuda, a Twoja obecność, jest największym ze wszystkich cudów życia. Gdyby nie Twoje życie i to, jak je przeżyłeś do tej pory, nic na tej planecie nie byłoby takie samo. Twoje myśli dotykają nas wszystkich, Twoja życzliwość leczy, a miłość sprawia, że na duszy robi się cieplej. Dobro, które uczyniłeś i czynisz cały czas, będzie trwało nieskończenie.
Z Miłością Ponad Wszelkie Zrozumienie
Ania Nalu Niżyńska
sobota, 6 stycznia 2018
Dusza mówi: POKOCHAJ SIEBIE.
Miłość własna jest tym, co pozwala nam pięknie żyć, w poczuciu godności i mocy jakie daje poszanowanie swojego własnego istnienia. Pochodzisz od Boga. Jesteś Boską Istotą. I nie ważne jak trudnych doświadczeń pragnie Dusza, jakkolwiek daleko byś nie odszedł, jakim błotem się nie utaplał, ścianą nie odgrodził, smołą nie oblał, ZAWSZE będzie w Tobie Boskie Światło, które ma moc skruszyć wszelkie ograniczenia. Światło, które w ostateczności doprowadzi Cię do Domu - do siebie samego. Do Twojej boskości.
Jeśli kochasz siebie samego, nie ma mowy, abyś zrobił cokolwiek przeciwko sobie. Nie pozwoli Ci na to szacunek do Twojego własnego istnienia, wypływający z poczucia Twojego Boskiego Pochodzenia. Jeśli kochasz siebie samego uszanujesz także każde inne istnienie, jako przejaw Boga, ponieważ wszyscy jesteśmy JEDNOŚCIĄ.
Nauczono Nas: najpierw drugi człowiek, potem JA. Prawda jest taka, że najpierw TY, potem inni. TY sam. Wszystko inne będzie Ci dodane. I nie ma to nic wspólnego z egoizmem. Kiedy robisz coś wbrew sobie, krzywdzisz siebie i krzywdzisz swoją Duszę. Kiedy ból jest wielki, a Dusza jest słaba, ucieka, ponieważ nie może wytrzymać tego, co sama sobie wybrała doświadczyć. Połączona z Tobą jedynie wąską linią pozwoli Ci żyć, ale nie poprowadzi, bo jest daleko od Ciebie i Twojego życia. Wtedy jest nieszczęście, depresja, złamane życie. Nie ma drogowskazu.
Kiedy postępujesz w zgodzie ze sobą, nie pozwalasz przejmować innym kontroli nad Twoim życiem. Masz w sobie potężną moc, której poddaje się przestrzeń i wszystko, co w niej zawarte. Życie staje się piękne i oparte na zasadach, które wybrałeś Ty i Twój Boski Przewodnik – Dusza. To jest nagroda za to, że miałeś odwagę iść własną drogą. Takimi Bóg chce widzieć swoje Dzieci.
Jesteśmy orłami, którym przeznaczone jest szybować wysoko po niebie.
Uwierz: jesteś doskonałym dziełem Boga, w całej swojej niedoskonałości, a Twój świat jest także doskonały. W Tobie Bóg spotyka się z samym sobą".
czwartek, 21 stycznia 2016
33 „oczywistości”, które warto sobie powtarzać codziennie.

-
bo to najczęściej oznacza, że nie wprowadziłam takiej zasady w swoje życie, na jakkolwiek „oczywistą” by nie wyglądała;
-
jeśli stała się częścią mojej codzienności – przestaje być taka oczywista! :-) Paradoks to taki i zagwozdka.
A więc zaczynamy…
-
To, co robisz, jak to robisz i kim jesteś – ma znaczenie. Jesteś ważna.
(więcej w tekście pt. „Drogocenna i nadzwyczajna ja…“) -
Najlepsze warunki do rozwoju to Twoja osobista kraina łagodności, którą warto codziennie pielęgnować w głowie.
(szerzej o tym tutaj: „Kraina łagodności – idealna przestrzeń dla rozwoju…“) -
Jesteś wyjątkowa a nie standaryzowana, jesteś ręczną robotą a nie taśmową produkcją. To wielki plus a nie minus.
-
Twoim celem jest rozwój i ulga w cierpieniu, które niezawodnie, co jakiś czas, spotykasz na własnej ścieżce.
-
Miej dla siebie wyrozumiałość i łagodność w bardzo różnej formie i bezwarunkowo. Troszcz się o swoje ciało, umysł i ducha. I nigdy nie przestawaj.
(więcej o tym temacie w: „Czy autoempatia i pobłażliwość to jedno i to samo?“) -
To, na czym skupiasz uwagę – przybiera na sile.
(więcej dowiesz się tu: – „Uważaj co robisz, bo stajesz się w tym coraz lepszy!“) -
Odkrywaj swoje uczucia i potrzeby. Dzięki nim podejmujesz decyzje budujące Twój dobrostan.
(jak to zrobić, dowiesz się w: „Jak pozytywnie spojrzeć na negatywne emocje“) -
Uwierz w małe kroki i nowe początki. Im więcej robisz, tym więcej potrafisz zrobić.
(tutaj o tym, jak uwierzyć: „Jeśli ktokolwiek powiedział Ci, że nie jesteś kreatywny, przeczytaj ten tekst“) -
Kierunek jest o wiele ważniejszy niż prędkość.
-
To, że wpadniesz w dołek, nie znaczy, że nigdy z niego nie wyjdziesz. To sytuacja tymczasowa, która przeminie.
-
Błędy nie dyskwalifikują Cię z Twojej podróży, ale uczą i wskazują którędy iść, a którędy nie.
-
Nie rezygnuj tylko dlatego, że coś jest trudne, ciężkie albo niekomfortowe, boli i kosztuje Cię wiele uwagi i energii – są duże szanse, że to coś bardzo ważne i dobrego dla Ciebie.
(więcej w: „Kilka motywujących słów na stawienie czoła swoim problemom“) -
Inwestuj w siebie i opiekuj się sobą – to nie ma nic wspólnego z egoizmem.
(„Jak poprawić poczucie własnej wartości? – zastąpić je autoempatią“) -
Może nie każdy dzień jest cudowny, ale w każdym dniu jest coś cudownego.
-
Celebruj małe zwycięstwa, małe piękno, małe radości.
(jak to zrobić? – przeczytaj tu: „Drobniaki w skarbonce szczęścia“) -
Krok w dobrym kierunku nie musi być ogromny.
(więcej o tym w ostatnim tekście: „Rozwój to podróż a nie punkt docelowy“) -
Z innymi ludźmi łącz się, a nie ścigaj.
-
Twoja przeszłość nie definiuje Twojej przyszłości. Twój najgorszy dzień nie definiuje osoby, którą jesteś.
-
„Czy to jest mi pomocne?” – to Twój najlepszy drogowskaz.
-
Jeśli potrzebujesz w coś uwierzyć, zacznij od siebie.
(więcej w: „Uwierz w siebie i powiedz o sobie prawdę“) -
Problemy zawsze są i będą, nie unikaj ich, tylko ucz się, jak sobie z nimi radzić.
-
Twoje myśli nie zawsze są pomocne, dlatego podważaj je i nie zawsze bierz za prawdę.
(czytaj dalej w: „Jak obniżyć ciśnienie ołówkiem„) -
Nie znęcaj się nad samą sobą, wybaczaj sobie i odpuszczaj swoje błędy.
(więcej o tym: „Autoempatia – 8 powodów, dla których to nie jest takie oczywiste“) -
Twoje potyczki to znak, że nie stoisz w miejscu.
(tutaj kilka dowodów na to: „14 zaskakujących oznak, że idziesz w dobrym kierunku…“) -
Wszyscy mają swoje historie do opowiedzenia i dlatego żyj i daj żyć innym.
-
Zapomnij o perfekcyjności, a w zamian przypomnij sobie o cierpliwości. Pierwsze to mit, drugie to hit.
(dlaczego tak, dowiesz się z: „Dwa oblicza perfekcyjności“) -
Nikt nie może sprawić, żebyś poczuła się szczęśliwa albo nieszczęśliwa, to Twoje uczucia i to Ty jesteś ich autorem.
-
Świat nie jest Twoim wrogiem, ani Ty jego.
(niby oczywiste, prawda? – czytaj dalej tu: „Magia życzliwości, czyli o sztuce przyjmowania“) -
Jesteś czymś więcej niż sumą swoich sukcesów i porażek.
-
Jeśli robisz wszystko co możesz, wykorzystujesz zasoby swojej wiedzy, entuzjazmu, odwagi – to nawet jeśli powinie Ci się noga, nie ponosisz klęski, ale uczysz się.
(dlatego: „Popełniaj błędy! Czyli o tym, jak odnieść sukces“) -
Kiedy masz ochotę obwarować swoje opinie grubym murem, zastanawiaj się nad tym czego bronisz: swojej wolności, czy może ograniczeń?.
-
Nie szukaj problemów tam, gdzie ich nie ma. Wystarczy, że nie brakuje ich tam gdzie są.
-
Niczego Ci nie brakuje, jesteś kompletna i całościowa, ze swoimi atutami i wadami, siłą i słabostkami, potrzebami i uczuciami.http://www.wonderandponder.pl/33-oczywistosci-ktore-warto-sobie-powtarzac-codziennie/
piątek, 1 stycznia 2016
Zakochaj się w życiu i żyj miłością dzisiaj, jutro i już zawsze.
Kochani,
prosto z serca do serca przesyłam miłosne życzenia słowami Rhondy Byrne... bo lepiej bym tego nie ujęła.
Nieważne, jak mocno kochałeś w przeszłości - wzmóż to uczucie dwukrotnie, dziesięciokrotnie, stu-, tysiąc- i milionkrotnie, ponieważ taki właśnie jest prawdziwy poziom miłości, którą możesz odczuwać, i cała ta miłość mieści się w tobie! Cały składasz się z miłości. Miłość to twój jedyny składnik, twoja prawdziwa natura, prawdziwa natura życia i całego wszechświata. Możesz kochać znacznie mocniej, niż kiedykolwiek kochałeś, znacznie mocniej, niż umiesz to sobie wyobrazić.
Kiedy zakochujesz się w życiu, znikają wszystkie granice. przełamujesz ograniczenia związane z pieniędzmi, zdrowiem, szczęściem i radością w relacjach z innymi ludźmi. Kiedy zakochasz się w życiu, nie odczujesz żadnego oporu i wszystko, co kochasz, niemal natychmiast pojawi się w twoim życiu. Wchodząc do pokoju, bedziesz zwracał powszechną uwagę. Ciekawe okazje będą się masowo pojawiać w twoim życiu. Najlżejszy twój dotyk uśmierzy wszelkie negatywne uczucia. Będziesz się czuł lepiej, niż mógłbyś przypuszczać. Będzie cię przepełniać nieograniczona energia, podniecenie i żądza życia, której nic nie jest w stanie zaspokoić. Będziesz się czuł lekko jak piórko, jakbyś unosił się w powietrzu. Wszystko, co kochasz, samo spadnie ci pod nogi. Zakochaj się w życiu, wyzwól drzemiącą w tobie moc, a staniesz się nieograniczony i niezwyciężony.
Jak zatem zakochać się w życiu? Tak samo jak zakochujesz się w drugim człowieku - uwielbiając wszystko, co się z nim wiąże! Zakochując się w drugim człowieku, widzisz tylko miłość, słyszysz tylko miłość, przemawiasz tylko miłością i odczuwasz miłość całym swoim sercem! W taki właśnie sposób możesz wykorzystać potężną moc miłości, żeby zakochać się w życiu.
http://epokamilosciserca.blogspot.com/2015/12/zakochaj-sie-w-zyciu-i-zyj-mioscia.html
piątek, 30 listopada 2012
Szambala -Przestrzeń Miłości.
czwartek, 3 listopada 2011
Życie bez ograniczeń - wyrzuć ograniczenia z głowy.
Nick Vujicic ma sporo do powiedzenia w temacie motywacji do pokonywania przeszkód. 29-letni Australijczyk urodził się bez kończyn, jedynie z nie w pełni wykształconą stopą. Czy jest to kolejna smutna postać opowiadająca o swoim trudnym żywocie? Bynajmniej. Tytuł jego książki „Bez rąk, bez nóg, bez zmartwień” jest doskonałą ilustracją jego lekkiego podejścia do życia. – Gdy dzieci pytają mnie „co ci się stało?” odpowiadam im: PAPIEROSY!!! – cytuje swój ulubiony żart Nick. Ma dystans do swojego stanu, co nie oznacza, że nie wyciąga wniosków z tego, co nauczyło go życie bez kończyn. Jego doświadczenie obfituje w pouczające lekcje, a sam chętnie się nimi dzieli na spotkaniach z ludźmi, którzy potrzebują motywacji do przełamywania własnych barier.
Trywialne określenie, że kalectwo utrudnia życie, nie oddaje całego dramatu, z jakim co dzień zmaga się człowiek bez kończyn. Ale Nick głosi zupełnie odwrotną tezę: „No limbs – no limits” (brak kończyn – brak ograniczeń). Odważnie mówi „NIE” stwierdzeniu, że kalectwo jest synonimem ograniczenia. Dlaczego? Dla Nicka odpowiedź jest prosta. Za tym, co uważamy za klęskę czy sukces, ograniczenie czy możliwość, stoją takie czynniki, jak perspektywa, wizja i wybory, jakich dokonujemy w naszym życiu. Wszystkie one mają wspólny mianownik: opierają się na subiektywnej ocenie rzeczywistości. Oznacza to, że uznanie położenia takich osób, jak Nick za tragedię, to tylko kwestia tego, z jakiej perspektywy na to patrzymy, jaką wizję życia zakładamy i jakie kroki podejmujemy w swojej życiowej drodze.
Na jakież to ograniczenia może napotykać Nick w swoim życiu? – Ktoś taki jak ja nie może sam jeść, ani ubrać się. Gdy się urodziłem, lekarz powiedział, że nigdy nie będę w stanie stać, ani skakać – relacjonuje obiegowy punkt widzenia ostentacyjnie podskakując w miejscu na konferencyjnym podeście. Potrafi także samodzielnie golić się, odbierać telefon i pić ze szklanki. Okazuje się więc, że te subiektywne przekonania o ograniczeniach przybierają maskę obiektywnych faktów, dlatego tak chętnie są przyjmowane. Jeśli społeczeństwo mówi: „kaleka jest niesamodzielny”, to sami uznajemy to za oczywistość.
Przeszkody codziennego dnia to nie wszystko, są jeszcze wyższe osiągnięcia. Powszechnie poddaje się w wątpliwość, czy osoba niepełnosprawna da radę studiować, potem zajmować się inwestowaniem, organizować szkolenia, pisać książki, zakładać fundacje i budować szpitale. I to w wieku dwudziestu kilku lat. Obiektywnie jest to dla niej niewykonalne. Ktoś mógłby ewentualnie dodać nieśmiało, że osoba ta musiałby mieć dużo samozaparcia, motywacji... No właśnie. Nick pokazuje, że to właśnie subiektywna ocena tego, co jest, a co nie jest możliwe, jest istotna w przełamywaniu granic. To on sam uznał, że rzeczy te są w jego zasięgu i po prostu zaczął je realizować.
– To, jak widzisz swoje życie, to pierwsza kluczowa rzecz – oznajmia Nick. Jeśli z twojej perspektywy jest ono pełne przeszkód, nawet tych obiektywnych, rzeczywiście będziesz przez nie ograniczony. To rada dla każdego, by inaczej spojrzeć na swe możliwości. Ta lub inna praca może wydawać się nieosiągalna, jeśli nie myśli się o sobie, jako o kimś, kto może dosięgnąć takiego sukcesu. Ale można też zanegować to przekonanie i doskonalić się, by być zdolnym do wykonywania tej pracy. Owszem, na pewno nie będzie łatwo przesuwać swe granice: Nick zapewne potrzebował czasu i nie lada cierpliwości, aby nauczyć się samodzielnego picia ze szklanki.
Kolejny wniosek, jakim dzieli się Nick, mówi o tym, że każdy, kogo potencjał został określony jako ograniczony, musi stawić czoła tym wszystkim zdolnościom, które mu pozostały. Stawić czoła – czyli sprostać ich potencjałowi. Już nie ma wymówki – nie mogę tego, nie mogę tamtego. Jeśli nie jest się w stanie biegać, ale potrafi się myśleć, trzeba wykorzystać tę zdolność w 100%. – Brak nóg w tym nie przeszkadza, przeszkadza tylko twój umysł – podsumowuje Nick. Nie warto skupiać się na tym, czego się nie ma, a na tym, co rzeczywiście możemy wykorzystać w swoim życiu. Perspektywa możliwości od razu się wówczas rozszerza. Jeśli przełożyć to na realia zawodowe, można zgodzić się, że niektóre opcje są dla nas zamknięte – np. kariera zawodowego pianisty, jeśli nigdy nie uczyło się grać. Ale to, czego uczyliśmy się na studiach można wykorzystać tak, by odnieść sukces w swym wyuczonym zawodzie.
Do swojej dyspozycji mamy dzień dzisiejszy wraz z całą jego potencjalnością. Nie ma sensu skupiać się na tym, co przepadło, na niewykorzystanych szansach i na tym, co sprawia, że jest się w ten czy inny sposób ograniczonym. Stąd paradoksalna postawa Nicka: jak twierdzi, nie ma żalu do losu o to, że urodził się bez kończyn. Jest mu wręcz za to wdzięczny, bo dzięki temu robi masę rzeczy, o których nie pomyślałby jako wartych zainteresowania będąc w pełni sprawnym człowiekiem – nie odbyłby tylu spotkań z młodzieżą i ludźmi potrzebującymi motywacji do codziennego życia. – Nie zmieniłbym nic, bo daję ludziom nadzieję – stwierdza.
Wszystko to oddziałuje na wizję życia, jaką się obiera. Błędem jest zakładać, że ze swych możliwości wycisnęło się już wszystko, że jedyne niespodzianki, jakie mogą nas spotkać pochodzą tylko z kolejnych wydarzeń, jakie przynosi los. To własny potencjał powinien stać się niespodzianką. Dlatego wizja swego życia nie powinna być kompletna i zamknięta. Od razu pojawia się na horyzoncie kolejna istotna rzecz – wybory. To one nadają tej niedokończonej wizji sens. Bezwładne podążanie z nurtem nie doprowadzi do odkrycia swego potencjału. By coś zmienić, trzeba wykonać ruch. Potrzebny jest krok płynący z naszej inicjatywy. Cel, który sobie obieramy, nie przyjdzie sam. Przybliża się tylko wtedy, gdy to my posuwamy się do przodu. Jeśli więc wizja życia zakłada jakiś niedokończony element, trzeba podjąć wyzwanie kroczenia ku niemu.
Czy Nick mówi coś nowego? Pewnie już wielu trenerów próbowało tymi słowami zachęcić swych słuchaczy do działania. Różnica jednak polega na tym, że ten niewielki człowiek poświadcza własnym życiem, że takie podejście daje efekty.




