poniedziałek, 12 stycznia 2026

🌿 Ludowa mądrość, o której dziś zapomniano 🌿 Milczenie jako ochrona.

 

Dawniej nie opowiadało się o wszystkim.
Nie dlatego, że nie było się dumnym.
Ale dlatego, że wiedziano.
Nie mówiło się o planach — zanim dojrzeją.
Nie mówiło się o ciąży — zanim stanie się bezpieczna.
Nie mówiło się o chorobie — zanim minie.
Nie mówiło się o szczęściu — zanim zapuści korzenie.
Bo starsi mawiali:
„Nie każde ucho jest dobre.”
Nie każdy, kto słucha, życzy dobrze.
Nie każde spojrzenie jest życzliwe.
Nie każda ciekawość jest niewinna.
🌙 Kiedyś rozumiano, że słowo ma moc.
Że to, co nazwane za wcześnie, bywa odebrane.
Że energia lubi ciszę, by mogła się ułożyć.
Milczenie nie było słabością.
Było formą ochrony.
🌾 Plany trzymało się przy sercu, a nie na języku.
Szczęście pielęgnowało się w domu, nie na pokaz.
Radość chroniło się przed cudzą zazdrością, nawet tą nieuświadomioną.
Bo ludzie wiedzieli jedno:
to, co kruche — potrzebuje ciszy.
to, co rośnie — potrzebuje spokoju.
to, co prawdziwe — nie potrzebuje świadków.
✨ Dziś mówimy za dużo.
Za wcześnie.
Za szeroko.
A potem dziwimy się, że coś się rozmywa, psuje, gaśnie.
Może warto sobie przypomnieć starą prawdę:
nie wszystko musi być opowiedziane, żeby było prawdziwe.
Nie wszystko musi być widziane, żeby się wydarzyło.
🌿 Milczenie to nie brak zaufania.
To zaufanie do własnej intuicji.
Jeśli to rezonuje — zostaw 🤍
Jeśli pamiętasz takie słowa z domu babci — udostępnij
Bo czasem największą mądrością… jest nic nie mówić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz