Pokazywanie postów oznaczonych etykietą narządy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą narządy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 lipca 2021

Nie jesteś chory – jesteś spragniony(żywej wody strukturalnej z biofotonami )💥💦

 

 

Nie lecz pragnienia lekarstwami. To słowa irańskiego lekarza dr Fereydoon Batmanghelidj, który kilkadziesiąt lat życia poświęcił badaniom związku między chorobami a odwodnieniem. Na podstawie własnych doświadczeń i wieloletnich badań klinicznych napisał kilka książek na temat metabolizmu wody w organizmie. Wyjaśnił również dlaczego to woda ma kluczowe znaczenie dla każdej funkcji w organizmie i żaden inny płyn jej nie zastąpi.

Scenka z życia

Małe dziecko zwraca się do mamy

– Daj mi wody, chcę pić

– Dam ci soczku, albo zrobię herbatkę

– Mamo, ale chce mi się pić, chcę wodę

– Masz zdrowy soczek, zobacz jaki jest dobry

Małe dziecko wie, że potrzebuje wody, nie utraciło jeszcze wrodzonego instynktu. Mama tak. W dorosłym życiu „jedzie” na wyuczonym automatycznym pilocie. Nasłuchała się reklam o zdrowych soczkach i za wszelką cenę chce podać dziecku inny płyn. Tak scena powtarza się wiele razy i w ten sposób mały człowiek wyrabia sobie nawyki. Wodę zastępuje innymi płynami. Z biegiem czasu zaczyna tracić zdolność odczuwania pragnienia. Często myli uczucie pragnienia z głodem, woli wypić płyn który ma smak, zwykła woda jest taka nijaka, bez smaku.

Przestają się pojawiać sygnały alarmowe w przypadku niedostatecznego nawodnienia. Pragnienie pojawia się dopiero wówczas, kiedy organizm już jest odwodniony. Przykładem jest upalne lato, kiedy do szpitala trafia wielu pacjentów z objawami odwodnienia, którzy zupełnie nie zdają sobie z tego sprawy – nie odczuwają podstawowej potrzeby picia.

Nie jesteś chory - jesteś spragniony. Nie lecz pragnienia lekarstwami

Wiele się mówi o roli o roli odżywiania w zachowaniu zdrowia, mało kto jednak zwraca uwagę że od diety ważniejsze są dwie funkcje prawidłowe oddychanie i nawodnienie wodą. Nie innymi płynami, ale zwykłą wodą pitną – źródlaną, ze studni ostatecznie kranu. Każdy inny napój od herbaty poprzez soki bogate w cukier po wody mineralne bogate w sole wapnia czy magnezu zmuszają organizm do wydalania tych substancji, wzmagając produkcję moczu co pogłębia stan odwodnienia.

Niedobór wody pitnej w ciele nie zapewnia czystości wody związanej higroskopijnej, zawierającej program informacyjny dla organizmu i wody obiegowej obmywającej regularnie wszystkie układy i narządy.

W rezultacie niedoboru wody zatrzymują się odpady, toksyny a w nich zaczynają żyć „przetwórcy zanieczyszczeń” pracowite bakterie gnilne i pasożyty. Zatrute środowisko powoduje choroby, które bada medycyna i przypisuje na symptomy preparaty farmakologiczne o silnym działaniu.

Nie jesteś chory – jesteś spragniony

Organizm ludzki składa się w mniej więcej 70-80% wody – rozpuszczalnika, reszta to substancje rozpuszczone, które generalnie postrzega się jako regulatory czynności narządów i układów a wodę jako środek transportu i wypełniacz. Współczesna medycyna bazuje na wnioskach, że to substancje rozpuszczone przenoszone przez krew i surowicę regulują wszystkie procesy. Wszystkie badania ukierunkowane są na znalezienie konkretnej substancji odpowiedzialnej za powstanie schorzenia. W tę teorię przestają już wierzyć i pacjenci i sami lekarze.nie jesteś chory jesteś odwodniony

To woda reguluje wszystkie procesy w organizmie, włącznie z aktywnością wszystkich rozpuszczonych w niej substancji. Wszystkie funkcje organizmu są zależne od racjonalnego ruchu wody. Nawodnienie i rozprowadzanie wody to jedyny sposób zapewnienia dostępu do najważniejszych narządów nie tylko wody ale przenoszonych przez nią substancji odżywczych, tlenu, pierwiastków, hormonów itd. Mało tego, woda sama w sobie jest substancją odżywczą

Histamina, o czym nie mówią podręczniki medyczne, odpowiada m.in za pobór wody i zarządzanie stanem suszy w organizmie. Jest mało aktywna kiedy organizm jest dobrze nawodniony. W miarę utraty nawodnienia zaczyna coraz bardziej się aktywizować. Kiedy niektóre obszary ciała nie dostają wody, a wraz z nią innych składników włącza się system zarządzania suszą. Histamina i jej posłańcy napotykając receptory bólu powodują go, gdyż stanowi pierwszy system alarmowy. I tak w wielu przypadkach np. ból głowy jest spowodowany odwodnieniem.

woda lekarstwem

Nie jesteś chory – jesteś odwodniony mówił dr Batmanghelidj. Ten niezwykły człowiek zwykłą wodą wyleczył tysiące pacjentów, którzy dzięki hydratacji przezwyciężyli bóle pleców, głowy, astmę, choroby zwyrodnieniowe, nadciśnienie, miażdżycę, bóle związane z trawieniem a nawet nowotwory i depresję. Zła gospodarka wodą prowadzi do wielu schorzeń – od bólów głowy i kręgosłupa począwszy, przez przewlekłe zmęczenie, zaburzenia snu, otyłość kłopoty z trawieniem na nowotworach skończywszy.

Wypicie co najmniej 2-3 szklanek wody najlepiej ciepłej po przebudzeniu, oczywiście nie na raz jednym haustem a powoli, łykami znakomicie poprawia funkcjonowanie organizmu i przywraca organizm do zdrowia. Po pierwsze uzupełnia utracone w nocy podczas oddychania i innych procesów fizjologicznych zapasy wody, po drugie oczyszcza organizm, jest tym samym dla narządów wewnętrznych czym poranny prysznic dla skóry.

Nie należy zapominać o piciu w ciągu dnia, ale nie w trakcie jedzenia. Najlepiej 30 minut przed i 1,5 godziny po oraz o soli, która wiąże wodę.

Kiedy zrozumiesz jak ważna jest woda w Twoim ciele zrozumiesz, że jesteś w stanie sam siebie wyleczyć bo być może wcale nie jesteś chory, być może w Twoim organizmie panuje susza.

 

Rafał Bioterapeuta Uzdrowiciel

czwartek, 17 listopada 2016

Kocie mój, ty jesteś jak zdrowie….


O tym, że życie bez kota jest pozbawione sensu i staje się wtedy tylko błahą egzystencją wiemy doskonale i nie trzeba nas do tego przekonywać. Ale te subiektywne racje stają się jeszcze bardziej wiarygodne kiedy uzyskają status udowodnionych naukowo. Zdrowie to jedna z najważniejszych wartości w ludzkim życiu – wiadomo, że nic tak nie jest potrzebne do szczęśliwego istnienia jak właśnie ono. Dlatego wielu ludzi szuka przeróżnych środków aby jak najdłużej móc żyć w dobrym zdrowiu – wydają na to fortuny, jeżdżą w najdalsze zakątki świata, dają się oszukiwać hochsztaplerom – ale rozwiązanie jest w zasięgu naszej ręki i każdy kociarz może to potwierdzić. A teraz dodatkowo poświadcza to nauka – KOT TO ZDROWIE!!! A jeśli w to nie wierzycie, to mamy na to kilka dowodów wprost od słynnych amerykańskich naukowców ;-)
600px-woman-kissing-therapy-cat

Na uniwersytecie w Minnesocie przez 10 lat badano grupę 4.5 tysiąca osób pod względem zachorowalności na zawały serca i udary. 3/5 z nich było właścicielami futrzaków. Wyniki zadziwiły wszystkich – ci, którzy mieli koty byli o 30 procent mnie narażeni na ryzyko śmierci wskutek tych sercowo-naczyniowych chorób! Kolejny fenomen zdrowotny, który wpadł „pod szkiełko” naukowców to krótkie, około półgodzinne drzemki w ciągu dnia. To, że są one bardzo dobre dla naszego zdrowie to oczywiste od wielu lat, ale okazało się, że kociarze o wiele częściej z nich korzystają. Wynika to z tego, że…. naśladują swoje zwierzaki, znane z tego stylu odpoczynku. Kolejna sprawa, dzięki której możemy być w lepszej kondycji, to kocie mruczenie. Mechanizm tego elementu kociej komunikacji nie został jeszcze dokładnie poznany, ale wiadomo jaki jest jego wpływ na ludzi. Mruczenie w częstotliwościach od 20 do 140 Hz poprawia nastrój, stabilizuje ciśnienie krwi oraz pomaga przy rehabilitacjach po złamaniach i innych kontuzjach. Koty oprócz pomocy przy fizycznych problemach ze zdrowiem, są niezastąpione przy psychoterapiach. Przebywanie z kotami uczy wyciszenia, uspokaja, skłania do opanowania, relaksu i spojrzenia na problemy z dystansu. Uczeni z Kalifornii udowodnili, że oglądanie śmiesznych filmów z kotami powoduje spadek hormonu stresu we krwi oraz poprawia pamięć krótkotrwałą. Koty nadają się doskonale na terapię z osobami autystycznymi – podczas głaskania zwierzaka zwiększa się poziom oksytocyny czyli hormonu szczęścia. Są również wykorzystywane w terapiach i polecane osobom z depresją.



max_eli_w
Wiele osób na pewno słyszało o wykorzystaniu do leczenia ludzi z różnymi problemami zdrowotnymi zwierząt. Dogoterapia i hipoterapia czyli wspomaganie dochodzenia do optymalnej kondycji zdrowotnej przez kontakt z psami i końmi stały się uznanymi przez fachowców metodami.  Dają one wspaniałe rezultaty w pracy terapeutycznej, zwłaszcza z dziećmi z problemami psychicznymi, osobami starszymi, a nawet z więźniami. A jak jest z naszymi ulubieńcami czyli kotami? Oczywiście kontakt z nimi również pomaga ludziom z różnymi zaburzeniami, a ten rodzaj kuracji nosi nazwę felinoterapii.
Badania naukowców i praktyków leczenia dowodzą niezaprzeczalnie, że kontakt z niektórymi zwierzętami wpływa na polepszenie komfortu życia. Na pewno w sposób pozytywny, o ile nie jesteśmy uczuleni na sierść, działa obcowanie z kotami. Samo głaskanie zwierzaka potrafi uspokoić, pomaga odreagować stres. Mruczenie kota jest pomocne w uspokajaniu osób nerwowych,  wspomaga także zrastanie się połamanych i pękniętych kości. We Francji odbywają się nawet specjalne „mruczane terapie” dla osób z takimi problemami. Zdaniem naukowców wibracje powstałe podczas mruczenia nie do końca są odbierane przez ludzki zmysł słuchu, ale odczuwają je nasze zakończenia nerwowe i przekazując do mózgu wspomagają procesy zrastania się kości. Mruczenie jest nagrywane, a następnie pacjenci mogą sobie posłuchać go podczas wspólnych sesji. W Japonii korporacyjne „szczury” mogą wyskoczyć na chwilę w czasie przerwy do specjalnego baru, gdzie w ramach relaksu mają szansę na pogłaskanie kota i posłuchanie jego „śpiewów”.
maxresdefault
Ale prawdziwa felinoterapia to przede wszystkim praca z dziećmi autystycznymi, z ADHD oraz z innymi problemami psychicznymi. Szczególnie z tymi pierwszymi daje lepsze rezultaty niż np. dogoterapia – koty są po prostu mniej ruchliwe i bezpośrednie – co jest przez autystyczne dziecko odbierane negatywnie. Również dla osób starszych bliskość z miękkim futrzakiem daje szansę na lepsze samopoczucie i radość życia.
W naszym kraju felinoterapia dopiero raczkuje – ale w wielu krajach, a szczególnie w USA, jest traktowana bardzo serio i rozwija się. Mamy nadzieję, że także u nas zostanie doceniona i z naszymi pupilami będziemy mogli razem zamruczeć, bez dwuznaczności, – NA ZDROWIE ;-).
meg-and-frank-visit-cat-cafe-5


http://www.kochamkoty.org/kocie-ty-jestes-jak-zdrowie/