niedziela, 22 września 2019

NIE BIERZ TEGO DO SIEBIE


Ludzie widzą w nas problemy, które tak naprawdę są ich problemem. Wszystkie rady, które nam dają nieproszenie, udzielają tak naprawdę samym sobie. Zatem zacznij słuchać tego co mówisz i usłysz siebie. Poznawaj siebie poprzez ludzi, których spotykasz na swojej drodze.
Jeśli mówią o Tobie źle, to tylko po to by zmyć z siebie winę. Może porównywali się do Ciebie I w ich odczuciu nie byli równie dobrzy jak Ty np w tym co robią, na polu osobistym, zawodowym, rodzinnym. Zatem ich własny sposób myślenia robi im kuku - patrząc na Ciebie spada ich poczucie własnej wartości. Zatem ego czuje się atakowane - trzeba się bronić! Jak bronić poczucie własnej wartości? Ano uderzając w poczucie wartości I godność osobistą drugiego człowieka. I tak zaczyna się kołowrotek wiecznej walki. Tylko trzeba pamiętać, że dla naszego mózgu istniejemy tylko my. Uderzając w inna osobę uderzamy tak naprawdę w siebie - wynik: stan zapalny w organizmie, ból stawów albo siada kolano ( czyli ktoś sam sobie w nie strzelił). Organizm jest bardzo mądry I zawsze pokazuje nam co sobie sami robimy poprzez nasze myśli, trzymaniu urazy, zapominają o tym kim jesteśmy I czego tak naprawdę chcemy.
Paradoks: matka mówi "żyje tylko dla moich dzieci". Zatem ona jako jej wewnętrzne JA jest martwe. Rezultat: mama jest martwa, mamy nie ma w mamie. Jest to stan podobny do bycia sierotą - wychodzi niezłe pomieszanie. Dziecko widzi fizycznie matkę ale jego serce nie może zidentyfikować jej serca - A już wam pisałam, że naprawdę odczuwamy rzeczywistość sercem. Dochodzi do pomieszania. To obciąża dziecko ponieważ ten maluch niesie swoje życie i matki, która fizycznie jest, ale na pewnym poziomie jest nieobecna. Serce dziecka będzie chciało ratować mamę- można dorobić się ciągłego poczucia winy za to, że się żyje, depresji, problemów z nauką czy ze snem. Absolutnie uważam, że najlepsza mama to ta, która żyje dla siebie. Która się realizuje, spełnia I szuka swojego szczęścia i harmonii ze sobą. Na nieszczęśliwej matce lub takiej pełnej poczucia winy trudno się oprzeć. Jeśli czujesz, że czas na zmiany to to zrób - dla siebie, nie dla innych.
Nie bierz nic do siebie co ktoś Ci zarzuca. To jego dialog z własnym wewnętrznym krytykiem bądź sabotazystą.
Akceptując siebie dajesz akceptację i przestrzeń innym.

Ewa

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza