Pokazywanie postów oznaczonych etykietą frustracja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą frustracja. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 lipca 2024

„Czarne owce” rodziny powinny nazywać się „lwami rodziny”

✨Mówił Bert Hellinger, „czarne owce” rodziny (powinni się nazywać „lwami rodziny”) są w rzeczywistości urodzonymi poszukiwaczami dróg wyzwolenia dla drzewa genealogicznego

„Ci, którzy od najmłodszych lat nieustannie dążyli do rewolucjonizowania przekonań, wychodząc z dróg wyznaczonych przez tradycje rodzinne, ci krytykowani, osądzani, a nawet odrzucani, są zazwyczaj powołani do uwolnienia drzewa powtarzających się historii, które frustrują całe pokolenia. ”
„Ci, którzy się nie dostosowują, ci, którzy krzyczą o buncie, odgrywają podstawową rolę w każdym systemie rodzinnym; naprawiają, detoksykują i tworzą nową, kwitnącą gałąź w drzewie genealogicznym. Dzięki tym członkom nasze drzewa odnawiają swoje korzenie. Jego bunt to żyzna ziemia, jej szaleństwo to woda, którą odżywia, jej upór to nowe powietrze, jej pasja to ogień, który rozpala serca przodków. ”
„Niech nikt nie da Ci wątpliwości, zadbaj o swoją „rarytas” jak najcenniejszy kwiat na Twoim drzewie.
„Jesteś spełnionym marzeniem wszystkich swoich przodków.

 

piątek, 14 kwietnia 2023

Dwanaście kluczy na dobre życie.


 
1- Inny nie istnieje po to, by cię zadowolić lub nie zadowolić. Drugi istnieje, aby cię uczyć.
2- Nikt nie jest winny temu, co czujesz.
To Ty wybierasz uczucia, które masz w tej chwili. Tylko Ty.
3- Sztuka życia bez oczekiwań, ale z perspektywą, jest kluczem do tego, by nie czuć się sfrustrowanym.
4- Wylecz w sobie uzależnienie od potrzeby aprobaty innych. Tylko w ten sposób możemy się cieszyć śmiałością i naturalnym zaopiekowaniem naszego ducha, naszej istoty.
5- Nie kontrolujesz niczego zewnętrznego, bez względu na to, jak bardzo myślisz, że to robisz. Uwolnij się od potrzeby kontroli, tylko w ten sposób uzyskasz panowanie nad sobą i swoim życiem (samokontrola).
6- Nie oddalaj się od siebie, próbując „wpasować się” w wąską przestrzeń myśli, którą druga osoba ma wobec Ciebie. To nie zadziała. Kiedy zmieniasz się, aby kogoś zadowolić, Twoje światło gaśnie.
7- Nie wierz w to, co mówią Ci inni ludzie, bez względu na to, jak romantycznie i poetycko może to brzmieć. Liczy się postawa, a nie słowa.
8- Porzuć dumę i iluzję wiary, że wszystko będzie tak, jak chcesz lub potrzebujesz. Naucz się płynąć z życiem, przyjmując swoją pokorę i elastyczność.
9- Wszystko jest ulotne. Życie z bliska to tragedia, z daleka to komedia. Za jakiś czas będziesz się śmiać z dramatu, który stworzyłeś, ponieważ wszystko się dzieje.
10- Jesteś odpowiedzialny za wszystko, co dzieje się w Twoim życiu. Twoje dominujące myśli i uczucia będą kształtować Twoją rzeczywistość, czy Ci się to podoba, czy nie. Jeśli chcesz zmienić swoją rzeczywistość, zmień swoje myśli i uczucia.
11- Żyj z prostotą w rzeczywistości. Dopiero wtedy wyjdzie na jaw, kim naprawdę jesteś. To sprawi, że będziesz autentyczny i przejrzysty.
12 - Szczęście jest zadaniem wewnętrznym. Śmiej się więcej i nie bierz wszystkiego tak poważnie. W końcu istotą życia jest odkrywanie i cieszenie się tą cudowną przygodą zwaną ewolucją.”


środa, 15 września 2021

OBJAWY FAL ENERGII KWANTOWEJ W LUDZKIM CIELE




Jak się czujemy, gdy jest silniejszy napływ wyższych częstotliwości?
W jaki sposób nasze ciała się przekształcają?
- nieprzyjemne odczucia w głowie, zawroty, nudności
- pogorszenie widzenia, rozjeżdżający się lub rozmazany obraz
- poczucie wypadnięcia z rzeczywistości: bycia w danym miejscu tylko świadomością i bez poczucia, że ciało tam jest, lub też całkowite uczucie nieobecności, a wtedy jedyne co Cię łączy z miejscem, w którym jesteś to świadomość "naoczna"
- drżenie, poczucie, że całe Twoje ciało subtelnie wibruje
- wzdęcia brzucha nawet po niewielkim posiłku, dyskomfort w żołądku
- skurcze i drętwienie dłoni i nóg
- lodowate stopy
- swędzenie ciała, zwłaszcza po kąpieli
- uciążliwa senność w ciągu dnia / bezsenność w nocy
- sny wydają się niezwykle realistyczne, a granica między nimi a rzeczywistością się zaciera i należy zwrócić uwagę na to czego tam się boisz, jakie sny cyklicznie się powtarzają lub są podobne w scenariusz, zauważyć w nich to z czego musisz się rozliczyć, uleczyć lub zakończyć, zauważyć swoje nowe możliwości i umiejętności
- uczucie gorąca w ciele, pocenie się podczas snu
- uczucie lekkości ciała i ruchu, szczególnie podczas spacerów odczucie, jakby nogi same szły lub przeciwnie, poczucie grawitacji i ciężkość ciała, nóg
- poczucie bycia bez siły
- zwiększony apetyt, w tym nawet na mniej zdrowe produkty lub jego całkowity brak, nieumiejętność znalezienia pomysłu na to, co by się zjadło
- przygnębienie, uczucie beznadziei, atak płaczu
- reakcje alergiczne na znane już pokarmy, zaostrzenie alergii, swędzenie w różnych obszarach skóry i jej łuszczenie się
- dyskretnie wygładzanie i rozjaśnianie się skóry
- wrażenie przyjemnych fal w okolicy lędźwiowej i kości ogonowej
- napięcie w krtani
- nieprzerwany dźwięk w uszach, nazywam go "metalicznym"
- nagle pojawiające się napady złości, frustracji czy bezpodstawnej nerwicy, które niekiedy równie szybko ustępują
💫
Tak przebiega ogólne oczyszczanie naszego ciała i energii.
Naszym zadaniem jest po prostu zrelaksować się i poddać procesowi, a także przejść na jak najzdrowsze żywe pokarmy.
Owoce są na szczycie piramidy jako najbardziej energetyczne i posiadające w sobie wodę strukturalną, którą nawadniają nasze ciała na poziomie komórkowym! Czego nigdy nie zrobi woda butelkowana!
Owoce na początek dnia działają detoksykująco, są najszybszym i najlepszym zastrzykiem energii na wiele godzin!
Twoje ciało potrzebuje naturalnego i lekkiego "paliwa", dzięki czemu wszelkie procesy uzdrawiania, jak i transformacji energetycznej będą przebiegać znacznie szybciej i przyjemniej w odczuciach. W zdrowym ciele zdrowy duch!
Odpoczywaj więcej, pozwól energiom przejść przez Twoje ciało, dostosuj się do nich.
I bądź czujny, ponieważ czasem wizyta lekarska może się okazać bardzo wskazana.
ALCHEMIA ŚWIADOMOŚCI 🚀🚀

poniedziałek, 21 czerwca 2021

Mów mądrze .


Mów o swoich sukcesach, a nie o porażkach....

Mów o tym, co masz, a nie o tym, czego potrzebujesz...

Mów o tym, co kochasz, a nie o tym, co odrzucasz....

Mów o swoich osiągnięciach, a nie o frustracjach....

Mów o tym, jak kochasz, a nie o tym, jak oni cię kochają....

Rozmawiaj o swoim życiu, a nie o życiu innych....

Mów o tym, czego oczekujesz od siebie, a nie o tym, czego oczekujesz od innych....

Mów o swoim zdrowiu, a nie o swoich dolegliwościach...

Niech wszystko, co Cię uszczęśliwia, stanie się nieskończone....

Healing Space

czwartek, 10 września 2020

Z ręką na sercu.

Jednym z najskuteczniejszych sposobów,
żeby twoje serce mogło się otworzyć
jest regularne spędzanie czasu z ręką
spoczywającą na piersiach.

Ponieważ zarówno twoje ręce, jak i twoje serce przewodzą elektryczny strumień energii,
tylko przez proste położenie dłoni na sercu,
wysyłasz ładunek elektryczny emanujący z serca
z powrotem do serca poprzez energię przepływającą przez twoją dłoń.

Gdy siedzisz z ręką na sercu, to nieważne,
jak głośny czy cichy jest twój umysł,
lub jak dobrze, czy źle czujesz się w swoim ciele.

To po prostu kwestia znalezienia kilku chwil w ciągu dnia, w których jesteś w stanie połączyć się ze sobą pozwalając sobie być tym, który w takim samym stopniu otrzymuje całą energię, jak również naturalnie nią emanuje na zewnątrz dla dobra wszystkich istot.

Ten proces jest zbawienny w chwilach stresu.
Jest także idealny, gdy stajemy w obliczu frustracji, nudy, samotności i pomieszania wynikających
z rozpadu ego.

Niezależnie od tego, czy stosujemy go w odpowiedzi na najbardziej trudne i dołujące okoliczności życia,
czy jako sposób na zwiększenie dobro-stanu na poziomie energetycznym, twoje serce zwykle czuje się wystarczająco bezpiecznie, żeby się otworzyć,
im częściej odczuwa moc twojego pełnego miłości dotyku i objęcia.

- Matt Kahn

,,Wszystko jest po to, żeby ci pomóc”

środa, 1 stycznia 2020

Współuzależnienie - Uwikłanie.


Współuzależnienie moi Kochani nie odnosi się tylko do rodzin osób uzależnionych od alkoholu, narkotyków, leków, przemocy czy czegokolwiek innego. Nie odnosi się jedynie do rodzin patologicznych czy z tak zwanymi problemami. Współuzależnionym jest każdy, kto próbuje kontrolować życie drugiego człowieka. Każdy, kto nadmiernie się interesuje, martwi, narzuca własne decyzje i rozwiązania, krytykuje. Współuzależnionym jest również ten, kto przyjmuje rolę ofiary, zaniża własną wartość, skazuje się na cierpienie, poniżenie, zgadza się na bycie kontrolowanym i ograniczanym. Współuzależnionym jest każdy, kto odbiera sobie bądź innym wolność.
Jak sobie pomóc? Skupić się na sobie, na własnym życiu. Oderwać się od życia i problemów innych ludzi. To nie znaczy, że mamy przestać ich kochać czy spędzać razem czas. To jedynie oznacza zrozumienie, że każdy wybiera własną ścieżkę. Każdy sam wybiera, jak ta ścieżka wygląda, czy idzie po ostrych kaleczących kamieniach, czy po miękkiej soczystej trawie. Nie przeżyjemy życia za kogoś. Nie jesteśmy też w stanie zmienić kogoś, jego postrzegania i postępowania bez jego zgody. Co więcej, nasze próby kontrolowania cudzego życia, nie ważne czy pod maską nadmiernej troskliwości, pozornej słabości i potrzeby pomocy, dla uspokojenia własnej zazdrości czy z potrzeby dominacji, spowodują jedynie coraz większy bunt osoby kontrolowanej, co obróci się przeciwko nam. Nawet jeśli doradzamy z troski, bo bardzo chcemy, żeby tej drugiej osobie było lepiej, to i tak, jeśli robimy to nieproszeni to obróci się to przeciwko nam. Nie wynika to z niewdzięczności czy złośliwości drugiej osoby. Tak po prostu płyną energie w relacjach międzyludzkich. Takie nasze działania jedynie jeszcze bardziej nas pogrążają i odciągają od własnego życia. Tracimy w ten sposób kontakt z własnym życiem i odbieramy sobie możliwość bycia szczęśliwym. Pozwólmy innym doświadczać, szanując ich wybory i dając sobie przyzwolenie na świadome kreowanie własnego życia, na szczęście, miłość, radość i wewnętrzną WOLNOŚĆ. Bądźmy oparciem dla innych, ale pomagajmy i doradzajmy wtedy, kiedy ktoś nas o to poprosi, bo wtedy jest prawidłowy przepływ energii między ludźmi, wzajemny szacunek i prawdziwe wsparcie. Odnajdźmy w sobie Miłość, Zaufanie i Pokorę, ponieważ nie znamy boskiego planu względem drugiej osoby.
Współuzależnieni są opiekunami i wybawicielami. Najpierw wybawiają innych, potem ich prześladują, a na koniec stają się ich ofiarami. To najczęstsza postawa, jaką przyjmują współuzależnieni. Co więcej, to chyba najczęstsza postawa w relacjach międzyludzkich. Najpierw jesteśmy wybawicielami, naprawiaczami - zajmujemy się innymi, pomagamy, krzątamy się, usługujemy, rozwiązujemy problemy, odgadujemy potrzeby, wybawiamy od obowiązków i odpowiedzialności, jesteśmy dobrymi ciotkami i wujkami dla całego świata. Potem wściekamy się na nich za coś, co sami zrobiliśmy, zapoczątkowaliśmy. Po to wszystko, by na koniec czuć się wykorzystywani i móc użalać się nad sobą.
Wybawiamy innych, kiedy tylko zaczynamy się nimi opiekować i nadmiernie się o nich troszczyć (nie dotyczy to sytuacji, kiedy jesteśmy wyraźnie poproszeni o konkretną pomoc lub też nasze wsparcie jest potrzebne, a my chcemy go udzielić). Wybawiamy wtedy, kiedy przejmujemy odpowiedzialność za drugiego człowieka - za jego myśli, zachowanie, decyzje, działania i generalnie za jego los. Możemy czuć wtedy potrzebę zrobienia czegoś, litość, niepokój, zakłopotanie cudzymi dylematami, lęk, niechęć zrobienia czegoś, złość, że zostaliśmy postawieni w takiej sytuacji, wyrzuty sumienia, poczucie winy. Możemy się czuć bardziej kompetentni do zrobienia czegoś niż ten, któremu pomagamy. W naszym odczuciu może i dbamy o dobro drugiego człowieka, pomagamy mu, ułatwiamy życie, ale podświadomie też dajemy mu sygnał, że uważamy go za nieudacznika, który bez nas sobie nie poradzi. Dlatego też, jak już wybawimy taką ofiarę niedoli, to automatycznie dochodzą do głosu nasze oczekiwania i roszczenia względem tej osoby i jej wdzięczności. A tu niespodzianka - wybawiony nie okazuje nam wdzięczności, nie docenia naszego poświęcenia, nie słucha naszych chętnie udzielanych rad, jednym słowem nie zachowuje się tak, jak "powinien". Dodatkowo jesteśmy wewnętrznie poirytowani, że się tak staraliśmy, zaniedbywaliśmy nasze sprawy, czasem działaliśmy wbrew sobie, żeby tylko temu drugiemu było "lepiej". I tym oto sposobem zamieniamy naszą aureolkę na różki, pokazując jawnie naszą złość lub ukrywając ją i jedynie co jakiś czas wybuchając. Wybawiona przez nas osoba błyskawicznie spostrzega naszą zmianę nastroju, co jest dla jej podświadomości sygnałem startowym, by w odwecie za wcześniejsze postawienie wybawionego w roli życiowego nieudacznika, przyjąć postawę prześladowcy. Ludzie nie lubią, jak wytyka się im ich nieudolność, a dodając do tego wybuch złości sprezentujemy wybawionemu krzywdę i obrazę. W ten sposób trafiamy do ostatniego kąta tego trójkąta - miejsca ofiary. Jest to nieuchronny rezultat wybawienia. Ogarnia nas uczucie bezradności, smutku, wstydu, zranienia, upokorzenia. Czujemy się wykorzystani, niedocenieni i użalamy się nad sobą - "Dlaczego zawsze mnie to spotyka? Ja tylko chciałam pomóc." Czyż nie jest to schemat relacji międzyludzkich spotykany bardzo często w związkach, rodzinach, a szczególnie w układzie rodzic - dziecko?
Bez względu na to czy współuzależnieni wydają się być słabi i bezradni czy też sprawiają wrażenie silnych i pewnych siebie, większość z nich jest po prostu zalęknionymi, nieodpornymi na przeciwności dziećmi, które rozpaczliwie pragną miłości i opieki. To wewnętrzne dziecko jest przekonane, że nikt nie potrafi go pokochać i że nigdy nie uda mu się znaleźć pociechy, której tak szuka. Jest zrozpaczone, że nie może na nikim polegać, że jest opuszczone, bezradne, słabe. Szuka siły i opieki u innych, stając się od nich uzależnionym.
Strach przed byciem sobą i życiem autentycznie, prowadzącym do uzależnienia się od życia życiem innych ludzi i od bycia z nimi może wynikać z różnych czynników. Może otrzymaliśmy za mało miłości i wsparcia od bliskich nam osób w dzieciństwie. Może nasze uczucia były tłumione, źle odbierane. Może byliśmy świadkami fałszu i niekonsekwencji, ale wmawiano nam, że wszystko jest w porządku, więc przestaliśmy wierzyć sobie i własnym odczuciom.

Oto kilka rad, które mogą pomóc w uniezależnieniu się:
1. Załatw najlepiej, jak potrafisz niezałatwione sprawy z dzieciństwa. Smuć się i rozpaczaj, jeśli to ułatwi Ci uporanie się z przeszłością. Postaraj się spojrzeć na te sprawy z dystansu. Zastanów się w jaki sposób te wydarzenia z dzieciństwa wpływają na to, co robisz teraz.
2. Dbaj o zalęknione, spragnione miłości i opieki bezbronne dziecko, które kryje się w głębi Ciebie. Być może nie zniknie ono nigdy, nawet jak staniesz się samowystarczalny. Może ono ujawnić się w chwili stresu, kiedy najmniej się będziesz spodziewał. Nie wściekaj się na wewnętrzne dziecko, że domaga się uwagi. Pozwól mu płakać, jeśli czuje taką potrzebę, wysłuchaj go, zastanów się czego mu brakuje.
3.Przestań szukać szczęścia w innych. Źródło swojego szczęścia możesz znaleźć tylko w sobie. Naucz się skupiać na sobie. Nie potrzebna Ci jest akceptacja i uznanie innych. Potrzebna jest Ci tylko akceptacja i uznanie samego siebie. W każdym z nas kryje się takie samo źródło szczęścia i każdy ma takie same możliwości wyboru. Odszukaj swoje wewnętrzne pokłady spokoju, dobrego samopoczucia, godności, by z nich czerpać. Zbuduj podstawy własnego bezpieczeństwa uczuciowego i odszukaj własne źródła szczęścia.
4. Być może inni nie interesują się nami, ale to my możemy zainteresować się samym sobą. Naucz się polegać na sobie. Możesz sobie zaufać. Przyrzeknij sobie, że zawsze będziesz pamiętał o sobie, swoich potrzebach, uczuciach, o swoim życiu. Możesz rozwiązać swoje problemy lub stawić im czoła, bo wszystko, co do tego potrzebujesz masz w sobie. To Ty możesz zmienić swoje życie, jeśli tego chcesz.
5. Zaufaj Bogu i jego prowadzeniu. Temu, że każdy ma prawo być szczęśliwy i ma ku temu pełne boskie wsparcie, a to, co nas spotyka służy głębszemu poznaniu samych siebie i wewnętrznemu rozwojowi. Nie znaczy to jednak, że mamy całe życie biernie tkwić w trudnych dla nas sytuacjach i je w kółko doświadczać. Życie samo podsuwa nam rozwiązania, wystarczy uwierzyć i spróbować.
6. Zacznij troszczyć się o siebie, swoją wolność i niezależność. Weź odpowiedzialność za siebie i swoje życie. Zacznij żyć tu i teraz własnym życiem.

Źródło: pieknoświadomości.pl

niedziela, 18 grudnia 2016

Dowodzić istnienia Boga, to jak dowodzić istnienia świadomości.



Żyjemy w polu energoinformacyjnym, które przenika na wskroś wszystko co istnieje. Każdy z nas doświadczył obecności ‚świadka’ w swoim życiu. Jedni uważają, że źródło świadomości znajduje się w naszej głowie a jeszcze inni, że w okolicach serca. W każdym razie, potrafimy odczuć jej obecność w naszym życiu. Nauka do dziś nie potrafi udzielić nam jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Może dlatego, że próbujemy udowodnić istnienie czegoś, co jest niematerialne? Jednak wszystko to, w zaskakujący sposób łączy się ze sobą a uniwersalne prawa zdają się dobrze funkcjonować. Ciekawym punktem odniesienia w stosunku do newtonowskiego spojrzenia na świat jest synchroniczność C. G Junga. Czyli teoria zakładająca powstawanie sytuacji bez związków przyczynowo-skutkowych na bazie działania podświadomych procesów myślowych człowieka i sił natury. Zjawiska synchroniczne mogą przypominać przebłysk intuicji lub niezwykły zbieg okoliczności. Mogą one występować niespodziewanie w odpowiedzi na naszą potrzebę lub obawę. Warunkiem otwarcia się na synchroniczność jest precyzyjne określenie celu i wzbudzenie w sobie intencji jego osiągnięcia. W ten sposób zaczniesz doświadczać sytuacji w postaci osób lub zdarzeń, które pomogą Ci w osiągnięciu jakiegoś celu lub uzyskania odpowiedzi na postawione pytania. W mechanice kwantowej temat ten opisuje twierdzenie J.S. Bella. Według autora, w świecie fizycznym mogą istnieć korelacje nielokalne. Ponadto udowadnia on, że istnienie odrębnych przedmiotów we Wszechświecie jest złudzeniem. Inaczej oznacza to, że wszystko jest ze sobą połączone bez względu na to w jakiej odległości znajduje się od siebie. Nawet człowiek jako istota o określonej wibracji, potrafi świadomie lub nie, ustawiać się w koherencji ze światem zewnętrznym. Odbywa się to na zasadzie podobieństwa długości fal, które generujemy. Każda żywa istota posiada osobiste pole energoinformacyjne, które wytwarza promień, nośną falę, której długość zależy od pewnej liczby czynników fizycznych i duchowych właściwej jednostce. Jego jakość zależy od osobistego stanu bycia, czyli emocji, przekonań i wzorców, które posiadamy. W ten właśnie sposób dwie osoby mogą znaleźć się na tej samej długości fal. Jeśli tylko znajdą się w odległości działania pola wibracyjnego, natychmiast zachodzi współoddziaływanie.

Jeśli myślisz, że coś nie działa to zmień swoje zdanie i spróbuj jeszcze raz.

Utrzymywanie się w poprzedniej konfiguracji daje nam złudzenie ciągłości zdarzeń. Jednak w momencie przemiany, jesteśmy w stanie doświadczyć odmiennej wersji zdarzeń dzięki wprowadzeniu nowych wzorców do naszej postawy. To w jaki sposób przejawiasz swoją istotę, tworzy potencjał dla nowej kreacji. Doświadczenia zapętlają się w wyniku zautomatyzowania umysłu. Będą one powtarzać się tak długo, jak długo będziesz znajdował się na tym samym poziomie wibracyjnym. Więc, dopóki nie wyciągniesz ze swojego doświadczenia właściwych lekcji, Twój schemat działania nadal będzie się powtarzać. Warto jednak być uważnym, w chwilach gdy działamy na własną niekorzyść. W takiej sytuacji jesteśmy zwykle na tyle nieobecni w swoim ciele, że cały proces doświadczania przebiega w umyśle. Jeśli uda Ci się sprowadzić świadomość z powrotem do ciała, to ponownie uzyskasz możliwość kontroli nad swoim życiem. Mózg sam w sobie jest jedynie odbiornikiem otaczającej nas rzeczywistości. Poprzez podświadome filtry uwagi, sukcesywnie selekcjonuje docierające do nas informacje. Warto jednak zadbać o swoje pole percepcyjne, dzięki świadomemu wzbudzaniu uwagi. Aby tego dokonać, musimy ‚puścić’ wcześniejsze przekonania na rzecz nowych, które zamierzamy wprowadzić. Co to znaczy? Należy przestać angażować swoją energię na walkę lub jakiekolwiek utrzymywanie przy życiu poprzedniego stanu rzeczy. W momencie odpuszczenia, stwarzamy puste pole do zagospodarowania przez naszą świadomość. Zmienia to strukturę naszego mózgu, przez co zaczynamy inaczej funkcjonować w życiu codziennym. Proces automatyzacji uruchamia się ponownie, jednak staje się on dla nas bardziej korzystny. Z tego względu, że udało nam się dotrzeć do naszych wzorców i je przerobić.

Tworzenie oporu i blokady emocjonalne.

Gdybyśmy żyli bez umysłu, wszystko odbywałoby się zgodnie z prawami natury. Posiadanie zdolności mentalnych daje nam ogrom możliwości, jednak brakuje nam wskazówek jak z niego właściwie korzystać. Pomimo tego, że istnieje wiele przekazów ze starożytnych pism opisujących działanie Wszechświata, to w większości bagatelizujemy tę wiedzę. Twierdzę jednak, że sami działamy na własną niekorzyść poprzez swoją ignorancję. System edukacji jest zacofany, a najnowsze odkrycia chociażby z dziedziny mechaniki kwantowej nie są tematem zainteresowań ludzi. W dzisiejszych czasach cała wiedza jest dostępna na wyciągnięcie ręki, na przykład w internecie. Mimo to, w większości dajemy się sukcesywnie manipulować przez media czy korporacje. Wracając do meritum, utrudniamy sobie życie nadmiernymi oczekiwaniami i brakiem wyczucia sytuacji. Spowodowane to jest działaniem naszego umysłu, który za wszelką cenę stara się uniknąć unicestwienia. Struktury ego a w nich wszelkie pierwotne instynkty, pragną zgarnąć dla siebie jak najwięcej. Jednak wydaje się, że ta konfiguracja jest jakby uszkodzona. Ponieważ okazuje się, że gdy chcemy czegoś za bardzo to wprowadzamy do naszego życia działanie z pozycji braku. „Nie mam, choć chciałbym ale nie mogę.” Jest to tak samo skuteczne jak tego odwrotność. W obu przypadkach tworzymy nadmierny potencjał, który musi zostać spożytkowany. Natura nie lubi przesytu, więc wszystko dąży zachowania równowagi. Więc jeśli uważasz, że masz za dużo – będziesz miał mniej. Jeśli uważasz, że masz za mało – będziesz miał mniej. W obu stwierdzeniach pojawia się dysharmonia. Wszystko za sprawą ładunku emocjonalnego, który został wytworzony. Poczucie dostatku i zasłużenia jest naturalnym stanem bycia. Według Prawa Powiązania w księdze Kybalionu,
Jak na górze, tak i na dole; Jak na dole, tak i na górze
powinniśmy znaleźć równowagę, między naszym sercem a umysłem. W jaki sposób? Otóż jedno wynika z drugiego. Nasze emocje są efektem potencjałów, które wytworzyliśmy wcześniej za sprawą naszych myśli. Często może się wydawać, że nasz stan emocjonalny jest niezależny od nas samych. Jednak wydaje się tak tylko w przypadku negatywnych emocji. Problem leży u źródła naszych negatywnych przekonań. Chory umysł nie jest w stanie generować pozytywnych emocji. Zwróć uwagę na swoje wnętrze. Może właśnie tłumisz w sobie emocje, które nie mają możliwości urzeczywistnienia? Pomyśl, jakie blokady mentalne sobie nakładasz. Świadomość naszych emocji, daje nam możliwość monitorowania tego co dzieje się w naszym ciele. Kolejnym prawem z jakiego chciałbym skorzystać jest Zasada Duchowego Lustra, która mówi o tym, że to co nosimy w swoim wnętrzu jest odbiciem naszego życia. Biorąc pod uwagę działanie percepcji człowieka oznacza to, że nie jesteśmy w stanie dostrzec niczego poza tym, czym sami jesteśmy. Dobrym przykładem może być osoba, która ma problem z szacunkiem do samej siebie. Nie czuje się szanowana przez innych, ważna czy nawet potrzebna, w wyniku czego próbuje z tym walczyć. Przyczyną jej zachowania jest zbytnie zwracanie uwagi na zewnątrz siebie i odmawianie sobie własnych potrzeb. W efekcie tego wymaga od swojego otoczenia szacunku siebie, zamiast wymagać tego od siebie. Kolejnym przykładem może być nauczyciel i uczniowie, którzy nie odrabiają zadań domowych.  Zachowanie uczniów może powodować irytację i chęć wyegzekwowania na siłę określonych czynności przez owego Pana. Nie bierze on jednak pod uwagę tego, że sam nie jest osobą która wymagałaby tego od siebie. Więc zamiast zacząć wszystko od nowa, będzie stosował karę i generował nadmierny potencjał, który ujawni się w później postaci kolejnych powodów do frustracji.
Wszystko, co drażni nas w innych, może doprowadzić nas do zrozumienia siebie
-C.G. Jung
Praca nad sobą to duże wyzwanie dla większości z nas. Właśnie z tego powodu, nie chcemy zauważać konsekwencji naszych czynów. Brak odpowiedzialności za swoje życie, może doprowadzić do powstania ciała bolesnego o którym mówi Eckhart Tolle. Jest to forma skumulowanej energii, która może osiągnąć samoświadomość. Myślę, że staje się ona częścią naszej struktury ego przez co może przejąć nad nami kontrolę. Brak akceptacji tego zjawiska jest bardzo szkodliwy dla naszego zdrowia i ogólnego samopoczucia. Każdy przejaw irytacji, gniewu czy depresji – jest formą zwrócenia naszej uwagi przez ciało bolesne. Jeśli będziemy na nie reagować, to wciągniemy się w niższe wibracje którymi się żywi. Dlatego najlepszym sposobem na poradzenie sobie z własnym cieniem, jest wprowadzenie do niego światła świadomości. W przeciwnym wypadku będziesz musiał go wciąż na nowo przeżywać.  Stań się obserwatorem własnych myśli i emocji. Utożsamianie się ze swoim bólem wciąga nas w spiralę cierpienia. Kiedy uświadomisz sobie jak wielka jest potęga Twojej obecności, zdasz sobie sprawę z tego, że nikt inny tylko Ty jesteś odpowiedzialny za swoje życie. Przyczyną naszego cierpienia jest NIEŚWIADOMOŚĆ. Dlatego ważność spraw, które pojawiły się w przeszłości lub jeszcze się nie wydarzyły – nie powinny mieć wpływu na to, co robimy w chwili obecnej. Zaakceptuj swoje uczucia i stań z nimi twarzą w twarz. Nie oceniaj i nie próbuj z nimi walczyć. Jednym słowem nie utożsamiaj się ze swoimi lękami, a wtedy stracą nad Tobą kontrolę.

Nastawienie do działania.

To w jaki sposób podchodzisz do swojego życia, kreuje Twoje relacje z otoczeniem. Im lepsze masz nastawianie do rzeczywistości, tym więcej dobrego Ci się przydarzy. Jeśli świadomie kierujesz swoją uwagę na to co sprawia Ci przyjemność, to automatycznie stajesz się generatorem energii. Podążanie za swoją ekscytacją, to droga świadomego rozwoju. Jeśli chcesz być mistrzem, zacznij kroczyć jak mistrz.
Okoliczności nie mają znaczenia, to stan bycia ma wpływ na okoliczności.
-Bashar/Daryl Anka

http://poznaj-siebie.pl/bog-to-superpozycja-swiadomosci-ze-wszystkich-rzeczy/2016/12/11



czwartek, 19 czerwca 2014

Eckhart Tolle - Mowa ciszy twoje codzienne wsparcie.


Eckhart Tolle powie Ci, jak możesz oderwać się od problemów dnia codziennego i przejść przez najtrudniejsze próby, jakie przygotował dla Ciebie los tylko i wyłącznie dzięki potencjale tkwiącym w Twoim umyśle. Jest Ci bowiem przeznaczone by być szczęśliwym. Codzienność spycha to przeznaczenie na dalszy plan. Nie pozwól jej na to!

Ta książka umożliwi każdemu zbudowanie własnej wyspy. Własnej oazy spokoju. Własnego azylu, do którego nie wedrze się żaden wróg ani nawet żadna niepożądana myśl. A najlepsze w niej będzie to, że wyspa ta będzie zbudowana pośrodku całego ludzkiego zgiełku. Będziesz mógł ją zabrać ze sobą do pracy, domu czy na stresującą wizytę u lekarza.

Dzięki sutrom zawartym w tej książce pokonasz cierpienie, frustrację i nie dasz sobie narzucić sposobu myślenia innych. Szef przestanie być irytujący. Kredyt przestanie cię przerażać, a pensja doprowadzać do frustracji. Strach przed chorobami zniknie. Zmienisz swoje podejście, a w krótkim czasie okaże się, że świat zacznie się dostosowywać do Twojego nowego ja. I oferować Ci rzeczy, o których dotychczas nie śmiałeś śnić.

Oto zbiór prostych prawd życiowych wyrażonych w postaci sutr. Po przeczytaniu dowolnego fragmentu odłożysz książkę, a przeczytana prawda zacznie sama dojrzewać i żyć w Twych myślach swym własnym życiem. Eckhart Tolle jest idealnym nauczycielem, ponieważ nie podaje nam rozwiązań problemów na tacy, lecz krok po kroku mobilizuje nas do samodzielnego znalezienia wyjścia. A jest ono na wyciągnięcie ręki.