Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lew. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lew. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 lipca 2024

„Czarne owce” rodziny powinny nazywać się „lwami rodziny”

✨Mówił Bert Hellinger, „czarne owce” rodziny (powinni się nazywać „lwami rodziny”) są w rzeczywistości urodzonymi poszukiwaczami dróg wyzwolenia dla drzewa genealogicznego

„Ci, którzy od najmłodszych lat nieustannie dążyli do rewolucjonizowania przekonań, wychodząc z dróg wyznaczonych przez tradycje rodzinne, ci krytykowani, osądzani, a nawet odrzucani, są zazwyczaj powołani do uwolnienia drzewa powtarzających się historii, które frustrują całe pokolenia. ”
„Ci, którzy się nie dostosowują, ci, którzy krzyczą o buncie, odgrywają podstawową rolę w każdym systemie rodzinnym; naprawiają, detoksykują i tworzą nową, kwitnącą gałąź w drzewie genealogicznym. Dzięki tym członkom nasze drzewa odnawiają swoje korzenie. Jego bunt to żyzna ziemia, jej szaleństwo to woda, którą odżywia, jej upór to nowe powietrze, jej pasja to ogień, który rozpala serca przodków. ”
„Niech nikt nie da Ci wątpliwości, zadbaj o swoją „rarytas” jak najcenniejszy kwiat na Twoim drzewie.
„Jesteś spełnionym marzeniem wszystkich swoich przodków.

 

wtorek, 21 maja 2019

Nie bój się rozczarować innych ludzi.



Tym jaka jesteś, czego pragniesz i co lubisz.
Oni już mają swoją historie i na Twój temat.
Pozwól im, opowiadać ją sobie.
Nie bój się, że powiedzą "nie" - temu jaka jesteś, co myślisz i co robisz.

Popatrz na nich, na ich Życie. I sama zobaczysz, jak wielu jest tych, którymi się rozczarowali. I, że w ogóle tam nie chodzi o Ciebie. Popatrz i zobaczysz, że oni "nie", już dawno powiedzieli tak naprawdę TYLKO sobie i najbardziej sobą są rozczarowani.

Nie bój się rozczarować innych ludzi. Pozwól im mieć swoją prawdę, na Twój temat. A zobaczysz, jak łatwo będzie Ci żyć własną Prawdą i we własnej Mocy.

"Lew nie ogląda się za siebie, gdy psy na niego szczekają".


czwartek, 17 stycznia 2019

Być na właściwym miejscu……



1. Zaakceptuj, że nie ma jednego najlepszego miejsca. Jednego wyjątkowego, którego jeśli Ty nie zajmiesz – zajmie ktoś inny. Nieprawda. Każdy w świecie ma najlepsze dla siebie miejsce. Nikt nie jest w stanie zająć Twojego. Niezależnie od tego, jak długo ociągasz się z zajęciem własnego. Tak jak i Ty, nie jesteś w stanie zająć niczyjego. Nie ma JEDNEGO MIEJSCA. Każdy ma własne – JEDYNE DLA SIEBIE.

2. Zaakceptuj, że nie ma lepszego Świata, niż ten w którym jesteś. Gdyby było cokolwiek lepszego, nie byłoby Ciebie tutaj. Póki ciągle łudzisz się, że gdzieś indziej mogłoby być lepiej, póty nie możesz poczuć się tutaj - najlepiej. Pamiętaj. Tam gdzie jesteś Ty, tam jest też Bóg. A tam gdzie jest Bóg, jest Twoje miejsce.

3. Uświadom sobie, że Twoja prawdziwa natura jest całkowicie niewinna. Nie ma znaczenia co robiłeś do tej pory. Nie ma znaczenia, jak wiele nabroiłeś w poprzednich wcieleniach. Bóg daje Ci ciągle szansę. Ciągle i ciągle i tak aż do skutku. Nigdy nie utraciłaś, żadnej szansy. Tylko poczucie winy, nie pozwalało Ci ponownie z niej skorzystać. Szansę na zmianę, masz zawszę taką samą, bo Bóg kocha Cię zawsze tak samo.

4. Naucz się sprzyjać Ludziom. Naucz się szanować innych. Ale nie tylko tych, których uważasz, że na to zasługują, ale bezwzględnie wszystkich. Tylko wtedy, gdy w swoich oczach dasz prawo każdemu, by zajął swoje miejsce, dasz prawo też sobie do tego. Nie łudź się, że siebie potrafisz traktować inaczej. Nie znam nikogo takiego. Kiedy sprzyjasz ludziom, sprzyjasz tak naprawdę sobie. Wszystko co wysyłasz innym, najwięcej zostaje przy Tobie.

5. Zostawiaj za sobą wszystko, co Ci nie służy. Żale, pretensje, sytuacje, zdarzenia, ludzi. Nie ciągnij tego wszystkiego za sobą. Tylko kiedy przestajesz się trzymać zawzięcie starego, możesz zrobić miejsce na coś lepszego.

6. Kochaj Siebie. Ale tak totalnie. Nie rozdzielaj siebie na tego, którego potrafisz cenić i tego, którego bezwzględnie musisz zmienić. Nie odrzucaj w sobie niczego. Kiedy przestaniesz odrzucać cokolwiek, przestaniesz być taki spięty i presjować siebie, że ciągle coś powinno być inaczej i że to co jest w Tobie, stanowi problem. Póki patrzysz na siebie jak na problem, nie dziw się, że nic nie może się zmienić.

7. Miej uznanie w swoim sercu dla ludzi, którzy dali Ci Życie. Wiem, że jeszcze będąc w brzuchu mamy, mogłeś poczuć – „tam nie ma dla mnie miejsca”. Ale zobacz, jednak jesteś. A skoro jesteś, to znaczy że Ci ludzie, ofiarowali Ci coś naprawdę cennego – Twoje Życie. Życie, które teraz możesz przeżyć tak, jak zechcesz. Niezależnie od tego, jak oni sami żyją. Ty możesz żyć dużo lepiej.

8. Nie bój się wyróżniać. Być inny, niż wszyscy. Jak tak popatrzysz, każdy z Nas jest inny. I to jest piękne. Bóg ma ogromną wyobraźnię. Nie potępiaj tych, którzy żyją inaczej od Ciebie, nawet jeśli wiesz, że można Żyć o wiele lepiej.

9. Zajmij się przede wszystkim Sobą. Układaniem własnego Życia, a nie Życia innym ludziom. Kiedy zajmiesz się Sobą, nie będziesz szukał wymówek, że mógłbyś więcej dla siebie – gdyby nie inni. Kiedy zajmiesz się Sobą, dasz to co najlepsze sobie i światu. Tylko to, co chcesz rozpalać w innych, musi płonąć w Tobie.

10. Kochaj Życie.Twoje Życie jest dla Ciebie. Nie dla Twojego męża, dzieci, mamy, taty czy kogokolwiek. Kiedy naprawdę pokochasz Życie, przyjdzie taka chwila, że przestaniesz je oddzielać od Siebie.
I w końcu uświadomisz sobie, że nigdy nie było Życia poza Tobą, że jest ono tym – KIM JESTEŚ.

wtorek, 29 grudnia 2015

Czy wiesz, co mówi Twoje ciało?

Czy wiesz, (1)
– Oczywiście, że wiem co mówi moje ciało! – powiesz. – Przeczytałem milion książek na temat mowy ciała. Patrzy w lewo, kiedy kłamię, i tak dalej. Nawet już potrafię to kontrolować.
Staliśmy się treserami naszych ciał. Ich właścicielami. Ich władcami. Widzisz to?
Oczywiście można i tak. Ale można też spojrzeć z innej strony.
Twoje ciało nie jest Twoją własnością. Ono jest Tobą. Składasz się z niego. Kiedy traktujesz je instrumentalnie – traktujesz instrumentalnie samego siebie. Kiedy je zaniedbujesz – zaniedbujesz samego siebie. Kiedy go słuchasz – słuchasz samego siebie.
Może się okazać, że Twoje ciało ma Ci do powiedzenia bardzo ciekawe rzeczy, i to wcale nie takie, że ma ochotę zeżreć wiadro czekoladek wgapiając się w Twój ulubiony serial.
Jednym z najważniejszych skarbów, jakie dała mi joga, było odzyskanie kontaktu z ciałem.
To było jak powrót do domu po latach wygnania. Wszystkie moje troski wynikające z braku poczucia bezpieczeństwa czy niskiej samooceny zaczęły znikać jedna po drugiej. Tendencja do autodestrukcji gdzieś się zmyła. Życie nabrało niezwykłego smaku. Smaku, który dobrze znałam… z dzieciństwa. Wtedy wszyscy byliśmy doskonale zakorzenieni w naszych ciałach. Ciało i ty – to była jedność, jak u dzikiego leśnego zwierzątka. A później to utraciliśmy.
Czy na zawsze?

Jak nawiązać kontakt z własnym ciałem?

Choć wymaga to odrobinę przełamania się, to jest przyjemniejsze, niż myślisz :)

Praktykuj jogę, tai chi, qi gong, sztuki walki lub inną formę rozbudzania świadomości ciała.

Każdy ruch poprawia nastrój i uspokaja umysł, wiem, ale tym razem nie liczy się aerobik, bieganie ani jeżdżenie na rowerze. Chodzi o taki typ aktywności fizycznej, w którym uczysz się układać precyzyjnie każdy mięsień z osobna. I który nie jest nastawiony na eksploatację ciała, a na słuchanie i poznawanie go. Myślisz, że przecież już znasz swoje ciało, bo codziennie widzisz je w lustrze? Ja się bardzo zdziwiłam. Cała moja praktyka jogi to niekończąca się podróż w stronę świadomości ciała. Nawet po ponad trzech latach nie mogę powiedzieć, żebym była w tym jakimś ekspertem, ale za to wiem na pewno, że zaczynając tę przygodę nie wiedziałam o swoim ciele kompletnie nic.

Dopuść do głosu swoje zmysły.

Zmysły cały czas do nas mówią, ale my nie odbieramy tych wiadomości, bo ich nie słuchamy, przekonani, że to nieistotne. Rób rzeczy w sposób angażujący wszystkie zmysły: kiedy jesz, to nie tylko smakujesz jedzenie, ale też dotykasz go, wąchasz, słuchasz chrupania, patrzysz jak wygląda. Kiedy rano smarujesz sobie twarz kremem, to czujesz zapach tego kremu, jego konsystencję, dotyk swoich palców na twarzy. Nawet kiedy tylko leżysz i oddychasz, czujesz na przykład ciężar swojego ciała i opór podłoża, czujesz, jak powietrze wchodzi przez nos zimne, a wychodzi ciepłe. Takie zmysłowe życie jest bardzo przyjemne, daje masę radości i pozwala nastawić się na odbiór komunikatów z ciała. To przy okazji świetne ćwiczenie na uważność.

Pozwól sobie na odrobinę dzikości.

Umysł należy do górnolotnej sfery ducha, ale ciało to nic innego jak dziki zwierz, wiesz? I nie są mu obce zupełnie prymitywne instynkty. To nic złego. To nasze zapomniane prawdziwe ja! Wiem, że to mega trudne, bo na każdym kroku wyskakuje kultura i mówi: nie wolno. A jednak uświadom sobie, że wszystko Ci wolno. Przecież nie musisz zaraz robić tego na publicznym wystąpieniu przed setkami ludzi. Jeśli chcesz jedz palcami, śpiewaj głośno fałszując, szlochaj i wyj kiedy płaczesz, śmiej się z brzucha i przestań się wstydzić tego, że robisz test zapachowy ciuchów przed schowaniem ich do brudów :) Ciało bardzo lubi poznawać tę swoją zwierzęcą naturę. W tej dzikości kryje się jego siła. Z czasem staje się dzięki temu coraz bardziej swobodne i pewne siebie.

Oswój się z dotykiem.

Spędzaj czas sam na sam ze swoim ciałem. Obsypuj je każdego dnia pieszczotami. Głaszcz je i dbaj o nie. Głaszcz i przytulaj też ciała swoich bliskich. Chętnie dotykamy ciepłych i miękkich ciał naszych zwierzątek domowych, a co z naszymi własnymi? One też proszą o dotyk i bliskość. W dzisiejszych czasach każdy dotyk musi kojarzyć się z zaproszeniem do seksu. A niby dlaczego musi tak być? I czy naprawdę musi?

Poczytaj na temat postrzegania ciała w naszej kulturze i w kulturach starożytnych.

Dobrze jest uświadomić sobie, że nasz dystans do ciała jako do czegoś gorszego od ducha i wstyd związany z cielesnością to nie jest jakiś obiektywny fakt, a tylko wynalazek kulturowy. To oznacza, że nie jesteśmy zmuszeni do postrzegania ciała akurat w taki sposób.
Kilka ciekawych propozycji:
Osho “Seks się liczy”
Charles i Caroline Muir “Tantra. Sztuka świadomego kochania”
Clarissa Pinkola Estés “Biegnąca z wilkami”
I przede wszystkim:

Słuchaj, słuchaj i jeszcze raz słuchaj sygnałów z ciała

i ucz się odróżniać je od sygnałów z umysłu. One są inne, bardziej fizyczne. Pochodzą jakby z głębi, z brzucha. Mogą być sprzeczne z tym, czego chce umysł. Przykład: chce mi się piwa. Ale czy to moje ciało chce piwa, czy umysł? Czego tak naprawdę mi potrzeba? Może ciału potrzeba relaksu i odstresowania, a umysł już sobie sam dopowiada swój wyuczony sposób na relaks.
Czasem umysł drze się wniebogłosy i trudno zza tych hałasów usłyszeć, że ciało jeszcze też coś tam nieśmiało bąka. Ale kiedy będziesz zwracać uwagę na ten głos, to z czasem stanie się on mocniejszy, bardziej zdecydowany. I po jakimś czasie ryknie jak lew, a Ty poczujesz, jaka w tym niepozornym kruchym ludzkim ciele drzemie ogromna, pierwotna siła, której nie powstydziłby się sam Mufasa. To Twoja siła.
Zyskasz największego sprzymierzeńca i najlepszego przyjaciela… który tak przy okazji świetnie się składa, że jest Tobą. I nie opuści Cię aż do śmierci.

http://witajslonce.pl/czy-wiesz-co-mowi-twoje-cialo/