Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 30 grudnia 2023

Jeśli w domu jest ciężkie powietrze, jeśli są problemy, jeśli pojawiły się choroby i odeszło szczęście, kup sobie dzwonek ......


 
🔔Jeśli w domu jest ciężkie powietrze, jeśli są problemy, jeśli pojawiły się choroby i odeszło szczęście, kup sobie dzwonek ......

We wszystkich krajach świata robili to nasi przodkowie ❤

Duchy chorób nie mogą znieść przenikliwego głosu dzwonu i muszą wyjść z domu....

Kiedyś w wioskach grupki młodych chłopców i dziewcząt chodziły po ulicach, dzwoniąc dzwonami i tworząc ochronę ....

Starożytni kapłani niektórych religii dołączali do swoich szat dzwonki.....

Nawet starożytni Słowianie przywiązywali dzwonek do kołyski niemowląt, aby chronić maluchy przed złym okiem 🧿

Uzdrowiciele radzili dzwonić w dzwony podczas zarazy .... Prawdopodobnie ten dźwięk życia dawał nadzieję, chronioną przed chorobami....

W Rosji uprzęże końskie były również ozdobione dzwonkami i grzechotkami, aby chronić się przed siłami ciemności 🧿

Kiedy dziecko bardzo się przestraszyło lub nie potrafiło poprawnie wymówić słów, podawano mu wodę do picia w dzwonku.

Dzwonek to życie, całkowita cisza to śmierć, wierzyli nasi przodkowie. W niektórych miejscach, po śmierci właściciela stada, krowom zdejmowano dzwonki i przez kilka dni zwierzęta szły na pastwiska w milczeniu, na znak żałoby.

Dzwonek produkuje trochę
uzdrawiające oscylacje rytmiczne. Dobrze jest mieć osobisty dzwonek do drzwi, którego dźwięk uszczęśliwia serce.....

Szczególną siłę przypisywano srebrnemu dzwonkowi, ale szklany lub brązowy też dobrze spełnia swoje zadanie, jest dobrym amuletem.

Dziecko, które nie mogło zacząć mówić, dostało dzwoneczek w prezencie...zaczął się bawić, całkowicie zanurzając się w ich dzwoneczku, a potem zaczął wypowiadać całe zdania... dzwonek dzwoneczków jest bardzo przydatny dla mózgu .
Broszki, kolczyki w kształcie dzwonka można założyć na spotkania z osobami, które nie są do końca przyjemne, a także takie, w których trzeba umieć dobrze mówić i przekonywać innych.

Wierzono również, że dzwonek może sam zacząć dzwonić, gdy zbliży się zły człowiek… jak mały osobisty strażnik 🔔🧿

Kiedy czujesz się smutny, odizolowany: zadzwoń. Zadzwoń tym dźwiękiem do tych, którzy cię kochają i odeślij to, co cię skrzywdzi, tworząc nowe przepływy energii.

Powinieneś po prostu znaleźć swój własny dzwonek, z osobistym głosem 🔔🧿

Anna Kiryanova

piątek, 27 stycznia 2023

„TO TEŻ MINIE"

 

Pewnego razu król zwrócił się do dwóch mędrców: "Mam pierścień z jednym z najdroższych diamentów na świecie i chcę ukryć pod tym diamentem wiadomość, która może być przydatna w krytycznych sytuacjach. Chcę ofiarować ten pierścień moim spadkobiercom, by wiernie im służył. Jaka wiadomość powinna się tam waszym zdaniem znaleźć? Musi być bardzo krótka, aby zmieściła się w pierścieniu".
Mędrcy umieli pisać długie traktaty, ale nie potrafili wyrazić się w jednym krótkim zdaniu. Myśleli i myśleli, ale niczego nie wymyślili.
Król podzielił się swoim smutkiem i rozczarowaniem z wiernym starym sługą, który wychował go od niemowlęctwa i był częścią rodziny.
Starzec powiedział:
„Nie jestem mędrcem, nie mam wykształcenia, ale znam takie przesłanie. Przez wiele lat spędzonych w pałacu spotkałem wiele osób. Kiedyś służyłem mistykowi, którego zaprosił twój ojciec i to on dał mi taką wiadomość. Proszę, nie czytaj jej teraz. Zapiszę ją i umieszczę w twoim pierścieniu. Odczytaj ją dopiero, gdy znajdziesz się w sytuacji bez wyjścia.
Król posłuchał starego sługi.
Po pewnym czasie wrogowie zaatakowali kraj. Król przegrał wojnę. Uciekał na koniu ścigany przez napastników. Był sam, jego wrogów było wielu. Dotarł do końca drogi. Przed nim znajdował się już tylko ogromny, głęboki klif. Wiedział, że jeśli tam spadnie - zginie. Nie mógł już też zawrócić, ponieważ zbliżali się jego wrogowie. Słyszał już stukot kopyt ich koni. Był w pułapce, w sytuacji bez wyjścia, w całkowitej rozpaczy.
Wtedy przypomniał sobie o pierścieniu. Otworzył go i znalazł słowa: "TO TEŻ MINIE".
Po przeczytaniu wiadomości poczuł nagle, że wszystko wokół cichnie. Najwyraźniej prześladowcy zgubili się i podążyli w złym kierunku. Nie słyszał już ich koni..
Król był pełen wdzięczności dla sługi i nieznanego mistyka. Słowa były mocne. Zamknął pierścień i wyruszył w drogę. Wkrótce zebrał potężną armię i wrócił do lat swojej świetności.
Dzień, w którym powrócił do pałacu wyprawiono wspaniałe święto, ucztę dla całego świata - ludzie kochali swojego króla. Król był szczęśliwy i dumny. Zapomniał o swoim pierścieniu i informacji w nim zawartej.
Wtedy podszedł do niego stary sługa i powiedział cicho: „Nawet w tej chwili spójrz ponownie na wiadomość”.
Król powiedział: „Teraz jestem zwycięzcą, ludzie świętują mój powrót, nie jestem zrozpaczony, nie jestem w beznadziejnej sytuacji”.
„Posłuchaj starego sługi - przesłanie działa nie tylko w chwilach, gdy wszystko jest źle, ale także w momentach zwycięstwa”.
Król otworzył pierścień i przeczytał:
„TO TEŻ MINIE".
I znowu poczuł, jak ogarnia go cisza, chociaż był pośród hałaśliwego tańczącego tłumu. Jego duma zniknęła. Zrozumiał wiadomość. Był mądrym człowiekiem.
A potem starzec powiedział do króla; „Czy pamiętasz wszystko co ci się przydarzyło? Nic i żadne uczucie nie jest trwałe. Tak jak noc zmienia dzień, tak chwile radości i rozpaczy przeplatają się nawzajem. Zaakceptuj je jako naturę rzeczy, jako część życia ”.

♡ Przypowieść z Kursu 21 dni obfitości
Foto Animal Favorite photo

środa, 8 grudnia 2021

Majeczkowo powstało z miłości do zwierząt i pasji tworzenia.

Cześć, mam na imię Sylwia.
Od dziecka moją pasją, którą rozwijała we mnie ukochana babcia, było rękodzieło. Babcia uczyła mnie szycia, haftowania, szydełkowania i malowania. Nie wiedziałam jak, ale czułam, że kiedyś to wszystko zaowocuje. Jestem żoną, mamą nastolatki i opiekunką 12 zwierząt (na razie 12 😅). Większość z nich to znajdki lub adopciaki.
I właśnie jedna taka znajdka, kotka Maja, przewróciła wszystko do góry nogami. Znaleziona na kopalni, wykarmiona strzykawką była oczkiem w głowie wszystkich, bez wyjątku. Jednak po dziewięciu miesiącach, bez ostrzeżenia, zaatakował FIP. Wiele osób i fundacji ogromnie nas wspierało. Niestety Maja odeszła. Wtedy zrodził się pomysł założenia Majeczkowa.
 

Od tamtej pory powstają przytulanki. Ręcznie haftowane i wykańczane, wykonane z taką starannością by móc zasłużyć na miano wielopokoleniowych. Każda jest inna i niepowtarzalna. Niech majeczkowe przytulanki niosą taką radość dzieciom, jaką Maja dawała nam. Ale to nie jedyny cel Majeczkowa, drugim jest wsparcie tych, którzy wspierali nas i dlatego każda sprzedana sztuka to pomoc dla fundacji. Zapraszam Cię na moją stronę na fb

Majeczkowo

 




środa, 29 września 2021

Nasi sojusznicy ✨ obrońcy 🐬💙💫

 

 

Konie przyspieszają energie duchowe, wzmacniają dusze do tworzenia i manifestacji.

Psy są obrońcami energii i terapeutami emocjonalnymi 🧡🐾

🐈Koty bronią naszej planety przed najniższymi energiami ....

„Ptaki są po to, by uczyć, są wspaniałymi nauczycielami, którzy pokazują nam, jak być wolnym i szczęśliwym.

🦋 Motyle uczą nas, że śmierć to nic innego jak transformacja, przejście z fizycznego ciała do ulepszonej wersji materialnego opakowania.

🐳Wieloryby utrzymują częstotliwość oceanów w wyższym świetle i świadomości. Noszą w swoich polach aury klucze światła i kody czystej miłości.

🌳 Drzewa są strażnikami wszechświata, płucami tej wielkiej Matki Natury.

🕷️Pająki tkają sieć, tworząc gorące punkty, które generują wiry energetyczne i portale na Ziemi.

🐝Pszczoły wspierają życie na planecie.

🐬 Delfiny utrzymują świadomość Chrystusową całej planety w harmonii i miłości. Są mistrzami telepatii, częstotliwości radialnych i wibracji dźwiękowej eterycznej sieci Ziemi.

Podziękujmy, uznajmy i ześlijmy błogosławieństwo każdemu stworzeniu, które służy ludzkości…”

„Brye Here-Teraz”

piątek, 28 grudnia 2018

Przypowieść o chińskim wieśniaku.

Opowieści, legendy czy bajki są nieocenionym źródłem mądrości, uniwersalnych prawd oraz cennych wskazówek. Jedną z takich historii jest przypowieść o chińskim wieśniaku, którą przytaczał Anthony de Mello. Ta przepełniona spokojem opowieść podnosi na duchu w obliczu problemów i niesie nadzieję w sytuacjach pozornie bez wyjścia. A oto ona:
W małej chińskiej wiosce mieszkał starszy mężczyzna.
Całym jego dobytkiem był kawałek pola oraz koń, z pomocą którego uprawiał rolę.
Koń był dla wieśniaka niezwykle wartościowy, ponieważ dzięki niemu mógł zapewnić byt sobie oraz swojemu synowi.
Pewnego dnia koń zniknął.
Sąsiedzi współczuli wieśniakowi takiego nieszczęścia.
Mężczyzna nie zamartwiał się jednak stratą konia, lecz ze spokojem pytał:
„Szczęście? Nieszczęście? Kto wie?”
Tydzień później zwierzę niespodziewanie powróciło do właściciela, przyprowadzając ze sobą stado innych koni.
Tym razem sąsiedzi nie mogli uwierzyć w to, jakie szczęście spotkało starego wieśniaka – w całej wiosce nikt nie miał tylu koni!
Gratulowali mu z całego serca.
Mężczyzna podziękował im za miłe słowa, po czym zapytał:
„Skąd wasza pewność, że to, co się wydarzyło, jest szczęściem?”.
Sąsiedzi dziwili się tym słowom i uznali starca za niewdzięcznika.
Pewnego razu syn wieśniaka postanowił okiełznać jednego z nowych koni.
Niestety, jego próba nie powiodła się, ponieważ spadł z grzbietu zwierzęcia i złamał nogę.
Sąsiedzi ponownie składali mężczyźnie wyrazy współczucia w obliczu takiego nieszczęścia, jednak wieśniak pytał tylko:
„Szczęście? Nieszczęście? Kto wie?”.
Dni mijały, a kraj pogrążył się w wojnie.
Do chińskiej wioski wkroczyli żołnierze, werbując do wojska młodzieńców zdolnych walczyć.
Ku rozpaczy wielu rodzin, zabrali wszystkich młodych mężczyzn, z wyjątkiem jednego – syna wieśniaka, który leżał w łóżku ze złamaną nogą.
Po jakimś czasie okazało się, że żaden z młodzieńców zaciągniętych do walk nie przeżył.
Rodziny pogrążyły się w żałobie, jednak wieśniak pozostał niewzruszony, pytając tylko:
„Szczęście? Nieszczęście? Kto wie?”.
Ta refleksyjna i głęboka w swej prostocie przypowieść jest kwintesencją stoicyzmu.
Mówi o tym, by nie klasyfikować zdarzeń jako „dobre” czy „złe”.
Etykietki, które nadajemy różnym sytuacjom życiowym, wynikają z naszego ograniczonego postrzegania, bazującego na chwili obecnej.
Spotykające nas doświadczenia to jednak tylko elementy szerszego planu, który jest przed nami ukryty.
Pozwólmy im zatem swobodnie przepływać, bez oceniania ich i interpretowania w kategoriach „szczęścia” lub „nieszczęścia”.
Dzięki takiemu podejściu zachowamy spokój, pokorę i otwartość na lekcje, jakie niesie ze sobą życie.



poniedziałek, 26 marca 2018

10 metod szeptuch do stosowania na co dzień.




Pewne rytuały wykonywane są w wielu kulturach ludowych na całym świecie. Kulturach, które nigdy nie mały prawa się spotkać i przenikać. Kulturach, które nawet dziś są na tyle od siebie odległe, że nieznane dla siebie w pełni. To na przykład obrzędowość ludów Amazonii i nasza ludowa tradycja z Podlasia, gdzie jak wiadomo, prężnie działają szeptuchy. Zaskakujące jest to, że w obu przytoczonych przypadkach jak i w wielu innych ludowych ośrodkach, podobne gesty i zachowania są remedium na te same problemy.
Na szczęście obecnie wielu z Was odwołuje się do wiedzy czarownic i do wiedzy praprababek, które posługiwały się, często nieświadomie, tymi samymi sposobami, co szeptuchy. Czemu? Ponieważ Magia i Moc na całym świecie są takie same. To jedna siła, która występować może pod różnymi nazwami, a jej składowe mogą być inaczej tłumaczone bądź rozumiane w zależności od codziennego życia i kultury danego ludu. W każdej obrzędowości ludu lub plemienia występuje pierwiastek zła, który sprowadza nieszczęścia, choroby i problemy. Jednocześnie istnieje pierwiastek jasności i miłości, który – odpowiednio wspomagany i ukierunkowany intencją – pokonuje wszelkie przeciwności.
sposoby szeptuch
Każda z szeptuch wybierała u schyłku życia adeptkę, której przekazywała swoją wiedzę. Nigdy nie powstało coś takiego, jak szkoła magii ludowej, rzadko też spisywano przekazy doświadczonych czarownic. Odkąd na ziemiach Słowian zagościło chrześcijaństwo, kościół z okropną stanowczością próbował wyplenić te praktyki, skazując je na miano demonicznych i zakazanych. Mądrość jednak przetrwała, a my nie możemy pozwolić sobie na to, by zniknęła. Akademia Ducha powstała po to, by pomagać w zbieraniu i rozumieniu wiedzy, która ma uzdrawiać świat. Zatem podajemy kilka sprawdzonych szeptuchowych metod na niektóre dolegliwości losu.
1. Oddawanie zła do ziemi
Kiedy czujemy się gorzej, mamy wrażenie, że ktoś lub coś wyciąga z nas energię, najlepiej położyć się na ziemi (wystarczy też dotknąć ziemi rękoma i stopami) i wyszeptać w nią trzykrotnie szeptuchowe zaklęcie: A wszystko, co złe niech wsiąknie do ziemi. A wszystko co złe, niech się w dobre zamieni.
2. Zlizywanie klątwy z czoła
Kiedy chorowało dziecko, babki miały w zwyczaju zlizywać lub wysysać z ciała chorobę i wszystko to, co uważały za sprawców złego stanu zdrowia. Koniecznym było, by po każdym zebraniu złej energii z ciała wypluć ją i nie kumulować w sobie. W ten sam sposób zlizywało się z czoła rzuconą klątwę.
sposoby szeptuch
3. Klon i ostrożeń na klątwy

Najlepszym sprawdzianem na to, czy osoba ma na sobie klątwę, jest zapalenie w jego obecności suchych liści klonu. Jeśli dym klonowy dusi delikwenta, jest to znak, że trzeba wykonać rytuał na zdjęcie klątwy. Domowym sposobem na klątwy jest także kąpiel w wywarze z ostrożenia. Wlewamy do kąpieli wywar z tego ziela (dostępny w sklepach zielarskich) i zanurzamy się w wannie. Jeśli na powierzchni wody zrobił się kożuszek, wiadomo, że mieliśmy na sobie klątwę. Jeśli nie jest mocna, działanie ostrożenia czyści ją od razu podczas kąpieli.
4. Celowy hałas
Dzwonienie, krzyczenie, piszczenie, trąbienie, ogólne robienie hałasu w koło człowieka miało nie tyle wygnać z niego choroby i demony, co nie pozwolić im się zbliżyć. Tradycja była tak silna, że przeniknęła do ludowej codzienności. Zaczęto stosować ją na weselach, by zapewnić młodej parze powodzenie w życiu.
5. Pozbywanie się zła
Zło, uroki, klątwy i związane z tym choroby szeptuchy wyciągały z człowieka na kilka sposobów. Można było przewlec delikwenta przez dziurę w ziemi lub pod drzewem pochylonym w dół. Z jednej strony pozbywano się w ten sposób zła, które klinowano w dziurze, z drugiej ciało pacjenta przejmowało siły witalne od ziemi lub drzewa. Inny sposób to odstraszenie niegodziwości poprzez wymachiwanie przy ciele pacjenta ostrymi przedmiotami takimi jak sierpy lub noże, ewentualnie kije i baty. Z kolei bicie gałązkami wierzbowymi służyło odpędzeniu choroby. Dziś raczej ta rytualna czynność zapewnia, że choroba się nie pojawi.
sposoby szeptuch
6. Jajcowanie

Popularne było wykorzystywanie podczas rytuałów jajek. Toczono je po ciele chorego, by wnętrze jajka wyciągnęło z niego chorobę. Po oczyszczeniu wyrzucano jajko. Obecnie popularne jest jajcowanie, gdzie również wyciąga się wszelkie blokady i cienie z ciała, ale jajko na koniec rytuału rozbija się w szklance, by zobaczyć czy jakiekolwiek podpięcia energetyczne nadal działają. Jajo toczono też po polu, by jako symbol płodności zapewniło dobry plon. W tym samym celu jajko toczono też po brzuchach kobiet mających problem z zajściem w ciążę lub jej donoszeniem. Wykorzystane do rytuału jajko nie może być jajkiem kupionym w sklepie. Trzeba znaleźć takie, które zostało zniesione w dzień rytuału przez kurę żyjącą na wsi.
7. Sól na ochronę
Wiadomo, że sól działa bardzo ochronnie, dlatego szeptuchy zawsze jej używały. Przy oczyszczaniu mieszkań i domostw sypały solą na cztery strony świata lub sypały ją w cztery rogi domu i na próg. Częstowały nią także krowy i konie oraz cały inwentarz zwierzęcy u gospodarza, by nie spotkały ich choroby i nieszczęścia.
8. Ochrona domostw
W tym przypadku przydatny jest pięciornik gęsi, który sypie się na zewnątrz domu lub – jeśli mamy mieszkanie – na parapety i progi. Do oczyszczenia podłogi w domu szeptuchy stosowały bylicę lub werbenę, które mają właściwości oczyszczające.
sposoby szeptuch
9. Odprowadzanie dusz

Szeptuchy zwykle zaprzyjaźniają się z duchami, które odprowadzają. Działa tu zasada zasługa za zasługę. Szeptuchy kładły kromkę chleba posypaną solą na grobie. Zjadały połowę, a drugą połowę zostawiały dla duszy. Zapalały zieloną lub niebieską świecę (znicz). Po odmówieniu trzykrotnie modlitwy „Wieczny odpoczynek” wypowiadały zaklęcie Nie strasz, a pomóż, nie strasz, a zaprzyjaźnij się ze mną. Uwolniony duch chętnie, z wdzięczności, asystował w rytuałach szeptuchy, kiedy był potrzebny. Uwaga, to już magia zaawansowana i nie radzimy bawić się w nią podczas halloween. Poprzez brak szacunku dla dusz zmarłych można dostać mocną nauczkę.
10. Sypanie nowożeńców ryżem
Ta tradycja jest odpowiednikiem obsypywania przez babki ziarnem, co dawało żywotność temu, co zostało obsypane. Miało też służyć jako ofiara dla bóstw, które tak obłaskawione miały opiekować się nowożeńcami.
Jeśli interesuje Was temat szeptuch oraz ich sposoby na zdrowie i dobre samopoczucie, polecamy Wam książkę „Sekrety szeptuch. Ludowe sposoby uzdrawiania”, którą znajdziecie w Sklepie Akademii Ducha.
Dora Rosłońska / Ada Jamrozińska

http://akademiaducha.pl/10-metod-szeptuch-do-stosowania-na-co-dzien/

piątek, 20 stycznia 2017

Szczęście jest bliżej niż myślisz.

Jedna z moich ulubionych historii, która mówi o sile niezachwianej wizji, opowiada o chłopcu imieniem Marty Roberts. Marty był synem wędrownego trenera koni. W rezultacie większość swoich szkolnych lat spędził podróżując ze swoją rodziną od jednej farmy do drugiej. Jego edukacja była bardzo powierzchowna.
Udało mu się jednak skończyć szkołę średnią. Kiedyś w szkole miał zadane napisać pracę o swoich marzeniach i aspiracjach na przyszłość. Podszedł do tego bardzo poważnie i przelał swoje serce na papier. Jego wizją było 200 akrowe ranczo z domem mierzącym 4 000 stóp kwa­dratowych. Załączył nawet wykresy. Był bardzo dumny ze swojej pra­cy i uważał, że jest to jego najlepsza praca w życiu.
Możecie sobie wyobrazić wielkie zdziwienie Marty’ego, kiedy zo­baczył na pracy wielką, czerwoną jedynkę? Poszedł od razu do nau­czyciela, chcąc wiedzieć, dlaczego jego praca dostała tak negatywną ocenę.
Nauczyciel powiedział strapionemu młodemu człowiekowi, że nie zaliczył tej pracy, ponieważ treść nie była realistyczna. Przecież, zauważył nauczyciel, Marty był synem wędrownego trenera koni. Nie miał pieniędzy ani możliwości. Nie miał kapitału, by kupić ziemię i konie i wybudować na niej dom oraz stajnie. Co oznaczało, w ograni­czonym umyśle nauczyciela, że praca Martyego to czysta fantazja.
Nauczyciel powiedział Marty’emu, że jeżeli chce zaliczyć, musi na­pisać pracę od nowa. Marty wrócił do domu i powiedział rodzicom, co się stało. Poprosił o radę. Ojciec powiedział: „Marty, zostawiam to twojej decyzji”. Następnego dnia Marty powiedział nauczycielowi, że zatrzymuje swojąjedynkę, bo nie zrezygnuje ze swoich marzeń.
Na’szczęście wizja Marty’ego przetrwała cynizm nauczyciela i dziś Marty Roberts jest właścicielem 200 akrowego rancza z domem, mierzącym 4 000 stóp kwadratowych. Nad kominkiem, oprawiona w ramkę, wisi praca Marty’ego, w której po raz pierwrszy zdefiniował swoje marzenia.
Jeżeli opowieść ta skończyłaby się w tym momencie, powiedzieli­byście, że ma ona szczęśliwe zakończenie. Ale to nie koniec. Wizja Marty’ego obejmowała miłość i przebaczenie. Aby wypełnić swoją wizję, wiele lat później Marty poprosił nauczyciela, który przed laty postawił mu jedynkę, by zorganizował na jego ranczu letni obóz dla młodzieży.
Nauczyciel wdzięcznie przyjął ofertę i pierwsze lody zostały przełamane. Później nauczyciel przyznał się, że Marty nie był jedynym uczniem, którego skrzywdził swoją cyniczną postawą.
– „Jako nauczyciel” – wyznał – „przez te wszystkie lata zniszczyłem wiele młodzieńczych marzeń i wstydzę się tego. Zabrałem im coś, co by uczyniło z nich w przyszłości ludzi, którymi mogli zostać. Dziękuję Bogu, że ty nie pozwoliłeś mi odebrać swojej wizji”.
Ci dwaj mężczyźni są chodzącym dowodem na to, że wizja może dotknąć i zmienić nie tylko osobę, której jest wymysłem. Wizja Marty’ego zmieniła jego pozycję w świecie, ale również zmieniła poglądy nauczyciela na świat, a potem poglądy setki młodych ludzi, którzy byli uczniami tego nauczyciela.

Charles C. Lever – Jeżeli nie możesz pokonać muru, zbuduj drzwi.