Od dzieciństwa zmagałam się ze stanami depresji, nicości, otchłani.
Ogarniało mnie pragnienie nieistnienia, zaśnięcia, zamknięcia. Uczucie
wielkiego ciężaru, niemocy, śmierci, „ściągania” w dół. Czułam w sobie
niemy krzyk, paraliż w głowie i ciele, cierpienie i bóle niewiadomego
pochodzenia.
Przekonałam się, że nie da się walczyć ani zapełnić tych stanów
przyjemnościami. Dawały ulgę na chwilę, a potem wszystko wracało. Używki
uśmierzały ból, ale nie zalepiły dziury we mnie. W moim przypadku
nieskuteczne okazały się psychoterapie, modlitwy i ładowanie
świetlistymi energiami. Nie mogłam nicości w sobie zwalczyć afirmacjami,
programowaniem podświadomości czy wizualizacjami. Te techniki
żerowały na moim lęku, dążącego do „utrzymania stanu pozytywnego” a tym
samym próbie kontroli tego, co nieznane i negatywne. Naiwnie nastawiałam
się na zmianę czegoś, czego nie da się zmienić.
Zrozumiałam po latach, że mogę jedynie świadomie uczestniczyć w
„nocy”, czyli zmienić nastawienie do stanu negatywnego a nie sam stan. W
swoją śmierć, nicość i otchłań musiałam w końcu wleźć i dotrzeć do
przyczyny. Uwolnić KONKRETNY potencjał Ducha, który we mnie cierpiał z
powodu niewiedzy i blokady. Gdy zyskałam świadomość, co we mnie domaga
się ujścia, a następnie przejawiłam w życiu, wszystko się zmieniło.
Pustka, która krzyczała, stała się wreszcie spełnieniem, a moje
wyrażanie wzbogaciło się o wiedzę i nowe możliwości, które ten przejaw
Ducha reprezentował. Tak zaczęłam odkrywać swoje powołanie.
To oczywiście nie oznacza, że stany „ciemne” minęły i już nigdy nie
wróciły. Świadomość się rozwija a nie stoi w miejscu. Cierpienie
towarzyszy uwalniającej się i poszerzającej świadomości, ponieważ
niszczy granice naszych iluzji, fałszywych założeń i komfortu. To
zbiegać się może z nieszczęściami w życiu, które wprost „oczyszczają”
przestrzeń z blokad i więzi, w jakich się zamknęliśmy. Lęk i niewiedza
„co dalej”, wpływa negatywnie na samopoczucie. Tymczasem kolejne
potencjały psychiczne i duchowe są już gotowe na odkrycie oraz
przejawienie w życiu. Dzięki wcześniejszej „czystce” grunt został
przygotowany a przestrzeń życiowa uwolniona i gotowa do nowych działań.
Dzień i Noc, albo Pełnia i Pustka, to cykle rozwoju świadomości.
Dzień jest uwolnieniem wiedzy, ujawnieniem potencjału – światła, które
rozświetli nasze życie (Pełnia). To uwolniona kreacja, radość,
entuzjazm, pewność i odwaga. A noc może być metaforą stanu, gdy
penetrujemy swoją nieświadomość w poszukiwaniu wiedzy o nas samych.
Służy to ujawnieniu tego wszystkiego co cierpi w nas, dlatego domaga się
uwagi, „nęka” na różne sposoby. U osób sensytywnych może to się
objawić przez nękające koszmary, cienie – duchy, demony czy inne „byty” .
W większości przypadków jakie znam, są to stany bezosobowej nicości i
śmierci, ogarniające umysł. Cierpienie podczas dezintegracji, jest
cierpieniem uwięzionego potencjału w podświadomości, który w bólach
przebija się do poziomu ego. Ego wtedy szaleje, zamiast zrozumieć, że o
to rodzi się zmiana, coś nowego. U kobiet, jako że one są „rodzącym
księżycem”, czyli reprezentują Ciało – podświadomość, spadki nastrojów
pojawiają się regularnie, w sprzężeniu z hormonami, cyklem
miesiączkowym.
Nie ma najmniejszego sensu walczyć z nocą w sobie, albo udawać, że
jej nie ma. Należy dążyć do rozpoznania jaki potencjał domaga się
uwolnienia. W tym rozpoznaniu pomogła mi duchowość, zaufanie Wyższej
Jaźni i oddanie się prowadzeniu. Praca z symboliką snów, wizji oraz
wydarzeń życiowych, pomaga namierzyć uwięzione w podświadomości cienie,
odpowiedzialne za stany „ciemne”. Ich nie da się usunąć z siebie,
wyegzorcyzmować, zalać tonami światła. Wszystko czego doświadczamy, jest
częścią nas samych. Z powodu niewiedzy odbieramy cienie jako coś obcego
i zewnętrznego, z czym należy walczyć metodami psychiatrycznymi,
ezoterycznymi czy religijnymi. To złudzenie, które wynika z ograniczenia
i podzielenia naszej świadomości.
Dzięki duchowości nie wyeliminujemy stanów negatywnych, tylko zmienimy
stosunek do nich . Nauczymy się przechodzić przez nie ze zrozumieniem i
spokojem. Nie czujemy już lęku, ponieważ wiemy z czym mamy do
czynienia. Wtedy depresja i cierpienie stają się przejściem nocy w świt.
Jednak noc w swej istocie pozostanie nocą i nie uciekniemy od niej. Ale
możemy rozświetlić noc gwiazdami (wiedzą) i odkryć piękno.
Za każdym razem widzę potwierdzenie
tego procesu, gdy świadomie już, w zaufaniu i ze spokojem wchodzę w
pustkę. W niej, gdy rozpozna się iluzję „straszności” smoka, wyłonią się
skarby – mądrość i natchnienie, czekające na to, by przejawić się w
umyśle i życiu człowieka. Te może być na przykład pomysł na obraz,
książkę, organizację, pracę, wyjście do ludzi z nowym, kreatywnym
działaniem. Trzeba poznać swoją noc i nauczyć się rozświetlać ją
Świadomością, by nieść to światło innym. U mnie, po każdym stanie
„ciemnym”, pojawia się natchnienie na nowy tekst, działanie i wiedzę,
dzięki którym skuteczniej realizuję swoje powołanie.
Oczywiście, nie dotyczy to wszystkich
ludzi. Są osoby, które bez przeszkód realizują swoją Duszę i żyją w
spokoju, prostocie, wewnętrznej radości. To wcale nie muszą być ludzie
rozwijający się duchowo. Paradoksalnie, tą dojrzałą duchowość w pełni
reprezentują, więc jej nie potrzebują. Są skuteczni w swoim fachu,
zawodzie, działaniu pośród ludzi. Dojrzały Duch, który znalazł swoje
unikalne miejsce w Materii, nie ma potrzeby jej demonizowania czy
degradacji. Dopóki dopada nas „ciemność” oznacza to, że nie osiągnęliśmy
jeszcze swojego pełnego wyrażenia na ziemi. Mając tego świadomość,
inaczej podejdziemy do depresji – nie jako bezsensownego cierpienia, ale
szansę na znalezienie swojego szczęścia.
Dlatego nie trzeba się bać depresji ani smutku. To ta część, która
cierpi z powodu braku przestrzeni w umyśle. To dziecko, które urosło,
ale nie umie się urodzić z powodu naszej niewiedzy i strachu przed
„nowym”. Cierpi więc uwięzione w łonie nieświadomej matki –
Podświadomości, archetypowej Pustce. Jej trzeba pomóc, a nie odgradzać
się i demonizować w nieskończoność.
Rzeczywistość kształtuje to, co wiemy i to, czego nie wiemy. To
drugie jest sprawcą cierpienia. Nawet jeśli uda nam się chwilowo
„wygrać” z depresją, stłumić ją, to nie oznacza, że ta część nas
przestała istnieć. Jedynie odgrodziliśmy się od tej cierpiącej cząstki,
więc przejawi się ona w życiu, zgodnie z zasadą projekcji. Życie to
lustro naszego wnętrza – tego co jasne, i tego co ciemne –
nieprześwietlone przez naszą świadomość. Dlatego cierpienie będzie
wracać w różnych formach tak długo, aż wreszcie poznamy i uwolnimy
przyczynę poprzez konkretną wiedzę i kreację w życiu, pośród ludzi.
Reasumując, depresja, pustka, stan śmierci duchowej nie są wrogami,
tylko manifestacją niewiedzy o sobie samym. W warstwie biologicznej
przejawiają się jako konkretne symptomy chemiczne i neurologiczne, ale
patrząc „duchowo” nie są one przyczyną, tylko skutkiem. Ciało fizyczne
jest przedłużeniem ciała duchowego, mapą i odzwierciedleniem Umysłu. Na
poziomie przyczynowym, poczucie pustki i rozdarcia w sobie, jest
stanem boskiego potencjału, który w bólach rodzi się z ciemności. Po
to, by rozjaśnić życie w konkretnym jego obszarze. Od Twojej wiedzy i
rozpoznania będzie zależeć, ile ten wewnętrzny „poród” będzie trwał. W
warstwie symbolicznej, opowiadają o tym mity całego świata, z Bożym
Narodzeniem na czele. W różnych wierzeniach kultur, z najciemniejszej
nocy i śmierci (24 – 25 grudnia) wyłania się Światło, Syn Boga, Słońce,
obleczone w wiedzę i rozświetlające świat (życie, materię) zbawczą
Świadomością.
Ma to odniesienie w życiu wielu ludzi. Gdy doświadczasz depresji,
wiedz, że właśnie jakieś światełko pragnie się urodzić, wyjść z niebytu,
stanu śmierci, piekła i ciemności w Twoim własnym umyśle. Pragnie
przebić się do Twojej świadomości a tym samym dołączyć do świata Żywych.
Tylko tak może pokazać swój unikalny blask i piękno. Dzięki temu
następuje poznawanie i uwalnianie różnych aspektów swojego powołania. To
rozkwit Duszy w materii, dla której się narodziła, unikalna cegiełka w
zbiorowym postępie ludzkości. Człowiek jest pomostem tej wędrówki
światła – z góry w dół, gdy rodzi się fizycznie, oraz z dołu w górę, gdy
rodzi się duchowo, dla świata.
https://ciemnanoc.pl/2015/12/10/nie-boj-sie-depresji-znajdz-skarb/
wtorek, 31 stycznia 2017
poniedziałek, 30 stycznia 2017
Sposoby na skołatane nerwy.
Stresu bądź co bądź nie da się uniknąć, jednak można nauczyć się skutecznie sobie z nim radzić przy pomocy różnych prostych technik, o których wkrótce napiszemy, po to by ponownie nauczyć się relaksować co jest niezbędnym czynnikiem zachowania lub powrotu do zdrowia.
Dziś przedstawimy kilka sprawdzonych i skutecznych przepisów na skołatane nerwy
Ziółka dla żyjących w napięciu.
100g owoców głogu
40g ziela melisy
30g koszyczków rumianku
20g ziela dziurawca
10g korzenia kozłka lekarskiego
Zioła dokładnie wymieszać w misce, przesypać do szczelnie zamykanego naczynia. 1 łyżkę mieszanki zaparzać 5 minut pod przykryciem w 1 szklance wrzątku. Pić po ½ szklanki ciepłego naparu 2 razy dziennie między posiłkami. Napar wycisza i uspakaja, wzmacnia serce ale oprócz tego łagodnie obniża ciśnienie krwi, dlatego nie polecany jest osobom z za niskim ciśnieniem.
Syrop kojący nerwy.
Wziąć po 10g: kozłka lekarskiego, koszyczków rumianku, owoców głogu i kocimiętki, wymieszać i zalać ½ litra spirytusu i odstawić na 14 dni. Gotową nalewkę przecedzić i wymieszać z 200ml miodu i 200ml roślinnej gliceryny. Przelać do butelek szkła , przechowywać w ciemnym, chłodnym miejscu.
Przy atakach lęku, histerii, paniki zażywać po 1 łyżce 2 razy dziennie.
Syrop przywraca równowagę w momentach złego samopoczucia, huśtawki nastroju, stanach depresyjnych. Ma działanie uspokajające, wyciszające i lekko nasenne.
Herbatka na nerwicę.
Wziąć w równej ilości korzenia kozłka lekarskiego, kwiatu lawendy, kwiatu nagietka, kory kaliny, ziela melisy, koszyczków rumianku.
1łyżkę mieszanki zalać szklanką wrzątku, parzyć pod przykryciem 5 minut. Pić po 1 szklance naparu raz lub 2 razy dziennie przez kilka do kilkunastu dni.
Napar z ogórecznika i bazylii na melancholię.
1 łyżkę suszonego ziela ogórecznika i 1 łyżkę liści bazylii zalać szklanką wrzątku. Zaparzać pod przykryciem 5 minut. Pić najlepiej rano na czczo. Ogórecznik pobudza korę nadnerczy, koi nerwy i odpręża, odpędza melancholię. Bazylia redukuje stres.
Wino melisowe na skołatane nerwy
50g liści melisy
10g kwiatu lawendy
5g suszonych czarnych porzeczek
1 litr białego wytrawnego lub półwytrawnego wina
50ml spirytusu
Zioła wsypać do słoika, zalać spirytusem i winem, macerować 3 dni, przefiltrować i przelać do czystych butelek.
Pić raz lub 2 razy dziennie po 25ml winka..
Herbatka z suszonych obierek jabłka
Obierki z jabłek, pokroić, wysuszyć w przewiewnym miejscu lub piekarniku. Aby nie marnować jabłek, z miąższu można tego dnia zrobić np. szarlotkę lub kompot. Do kuracji nadają się dowolne jabłka – słodkie, kwaśne, dzikie – to nie ma znaczenia. Ważne, aby nie były pryskane. Gotowy susz trzymać w papierowej torebce. Codziennie wieczorem zalać 2 łyżki suszonych obierek 250-300ml wody i gotować na małym ogniu przez 5 minut. Wypić przed snem gorący lub wystudzony napój.
Herbatka przyniesie ukojenie skołatanym nerwom, zapewni dobry sen, wzmocni organizm, a nawet pomoże przy przeziębieniu, kaszlu i anginie.
W przezwyciężeniu stresu i napięcia pomogą olejki eteryczne szczególnie różany, lawendowy, z bergamotki i drzewa cedrowego, które można używać do masażu, inhalacji, relaksującej kąpieli lub skropić kilkoma kroplami poduszkę.
Świadomy oddech
W chwilach dużego stresu i napięcia nie ma lepszego sposobu na uspokojenie niż wykonanie kilku głębokich wdechów i wydechów w sposób świadomy tzn skupieniu całej uwagi umysłu
na pokonywaniu drogi przez wdychane i wydychane powietrze i obserwację
ciała podczas tego procesu np. pracującej przepony i mięśni, doznania i
odczucia podczas przepływu powietrza przez kolejne narządy nos, gardło,
płuca.Po 3 krotnym prawidłowym wykonaniu ćwiczenia nastąpi momentalne wyciszenie, odprężenie i odpędzenie gonitwy myśli.
Nie na darmo mistrzowie ZEN i tybetańscy mnisi powtarzają, że umysł jedzie na oddechu jak na koniu..
http://sekrety-zdrowia.org/sposoby-skolatane-nerwy/
niedziela, 29 stycznia 2017
Zbiórka wełny na ubranka dla bezdomych zwierząt w Nowej Soli .
Bez wątpienia dom bez zwierząt jest jak ogród bez kwiatów .
Zwierzaki to bezwarunkowa miłość do nas, pomoc, radość i szczęście
Mimo, że nie umiem robić na drutach, to zaczęłam na nich robić
Robię tak jak umiem, prostym haftem "ubranka" dla naszych nowosolskich bezdomniaków.
Może ktoś chce się dołączyć do akcji i też coś zrobić na drutach czy szydełku,
czy uszyć jakieś ubranka dla naszych futrzaków ?
Adres do wysyłki wełny:
Ośrodek Redukcji Stresu
ul.Zielonogórska 30 /3
67-100 Nowa Sól
Tel.530 355 477
Można też wesprzeć zwierzęta karmą,
używanymi kocami, ręcznikami, prześcieradłami
oraz tym czym kto może :)
Dziękuję w imieniu tych wspaniałych zwierząt.
Pozdrawiam serdecznie.
Agnieszka
sobota, 28 stycznia 2017
Rumianek dobry na przeziębienie | W jaki sposób chroni nasze zdrowie?
Jeśli cierpisz na jakąkolwiek chorobę układu oddechowego, pij herbatę
z rumianku lub stosuj parowe inhalacje z zastosowaniem rumianku: obydwa
sposoby mogą bardzo skutecznie złagodzić nieprzyjemne objawy. Stosuj rumianek, ponieważ
to najlepsza pomoc dla naszego zdrowia. Oprócz tego, że pomaga na
przeziębienie, ma mnóstwo innych cennych właściwości zdrowotnych.
Katar, dreszcze, ból oraz suchość w gardle, zatkany nos, flegma, gorączka, częste ataki kaszlu, bóle mięśni i stawów - to najczęstsze objawy grypy i przeziębienia, które są bardzo nieprzyjemne i uciążliwe dla chorego. Działa przeciwzapalnie i kojąco, może być wykorzystywany np. do inhalacji przy katarze, rumianek należy zaparzać pod przykryciem, ponieważ cenny olejek eteryczny uwalnia się po zalaniu go wrzątkiem.
Źródła:
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2995283/
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmedhealth/PMH0072726/
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16628544
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25176245
Katar, dreszcze, ból oraz suchość w gardle, zatkany nos, flegma, gorączka, częste ataki kaszlu, bóle mięśni i stawów - to najczęstsze objawy grypy i przeziębienia, które są bardzo nieprzyjemne i uciążliwe dla chorego. Działa przeciwzapalnie i kojąco, może być wykorzystywany np. do inhalacji przy katarze, rumianek należy zaparzać pod przykryciem, ponieważ cenny olejek eteryczny uwalnia się po zalaniu go wrzątkiem.
W jaki sposób rumianek może nam pomóc?
Rumianek pospolity od wieków znany jest jako roślina lecznicza. Wykorzystywano go przede wszystkim w celu złagodzenia dolegliwości układu oddechowego. Dzięki temu, że rumianek wspaniale oczyszcza organizm i ma właściwości przeciwzapalne herbatka przygotowana z tej rośliny może skutecznie zwalczać ból gardła. W okresie przeziębienia warto po rumianek sięgać codziennie, ponieważ ma cudowne właściwości przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe. Herbatka rumiankowa pomaga w obniżeniu gorączki, ponadto rumianek jest świetnym antyoksydantem, zwiększa odporność organizmu na infekcję wirusową, dlatego więc jest doskonałym lekiem na grypę i przeziębienie. W czasie choroby warto pić codziennie 2 filiżanki herbatki rumiankowej, pomaga w obniżeniu gorączki i poprawi ogólny stan zdrowia, jedną filiżankę herbatki z rumianku można pić również profilaktycznie, aby wzmocnić organizm i zapobiec przeziębieniu.Inhalacje z rumianku.
Do inhalacji rumiankiem można stosować zarówno herbatkę, jak i olejek eteryczny. Parowa inhalacja może idealnie pomóc zwalczyć wodnisty katar i uczucie zatkania nosa, rozpuści flegmę zalegającą w układzie oddechowym i zatokach. Łagodzi stany zapalne (gardło, oczy, uszy). Rumianek jest w stanie zniszczyć szkodliwe mikroorganizmy nawet poprzez inhalacje, dlatego w znacznym stopniu przyczynia się do zwalczania infekcji. Według naukowców Case Western Reserve University https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2995283/, inhalacja z rumianku to niezmiernie skuteczna metoda walki z przeziębieniem. Można je wykonywać nawet kilka razy dziennie, ale najlepsze efekty przynosi wieczorne co najmniej pięć -minutowe stosowanie parówki z rumianku. Dodatkowo warto tuż przed snem wypić filiżankę ciepłego naparu rumiankowego z miodem. Po inhalacji należy pozostać przynajmniej godzinę w ciepłym pomieszczeniu!Na co jest dobry rumianek?
Tak jak wiele innych ziół również rumianek ma mnóstwo właściwości leczniczych. Oprócz tego, że jest niezmiernie skuteczny w leczeniu dróg oddechowych, może być z powodzeniem stosowany jako środek na uspokojenie i lek na bezsenność. Rumianek to najlepsze zioło na skurcze układu pokarmowego i bolesne miesiączki. Ponadto rumianek doskonale oczyszcza nasz organizm ze szkodliwych substancji, przyczynia się do zmniejszenia stanu zapalnego jelita grubego, wzdęć i innych problemów trawiennych. Zewnętrznie stosuje się go przy stanach zapalnych skóry i błon śluzowych, pomoże także przy owrzodzeniach, oparzeniach, przyspiesza gojenie się drobnych ran, sprawdza się również w leczeniu objawów ukąszenia owadów, jak również łagodzi podrażnienia, sprawdza się przy pieluszkowym zapaleniu skóry.Źródła:
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2995283/
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmedhealth/PMH0072726/
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16628544
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25176245
12 Rodzajów bólu związanych z emocjami.
1. Bóle głowy i migreny.
Bóle głowy i migreny od strony mentalnej związane są z intensywnym stresem każdego dnia. Ludzie, którzy mają przewlekły ból głowy muszą zadbać o zmniejszenie poziomu stresu, mieć czas dla siebie, skupić się na sobie i swoich potrzebach.
2. Bóle szyi, gardła i karku.
Wielu psychologów uważa, że ludzie doświadczający bólu karku powinni wybaczyć więcej tak sobie jak i innym. Dobre jest wybaczenie uczuć wobec innych i siebie i wiara, że wszystko będzie lepiej.
3. Bóle barku i okolic łopatek.
Zbyt dużo bierzesz na siebie, w dosłownym tego słowa znaczeniu na za dużo bierzesz „swoje barki”. Chcesz (lub to robisz) działać więcej, szybciej, więcej wziąć na siebie problemów do rozwiązania, odpowiedzialności. Aby pomóc złagodzić ból, odpuść sobie trochę, bądź częściej z bliskimi, rodziną , znajomymi. Doceń to co masz i kto jest obok ciebie.
4. Bóle kręgosłupa.
Bóle kręgosłupa mogą wynikać z niedostatecznego wsparcia, również psychicznego, związanego również z poczuciem bycia niedocenionym. Rozmawiaj o tym z bliskimi, wyżal się, poszukaj oparcia nie tylko w innych ale i w sobie. Znajdź nowych znajomych, pasje, odkryj otaczający cię świat i jego piękno
5. Bóle w dolnej części pleców.
Ten rodzaj przewlekłego bólu zwykle związany jest bardzo często z długotrwałymi problemami finansowych. Skup się na zarządzaniu swoimi dochodami, poszukaj lepszej pracy lub źródeł dochodów. Porozmawiaj o podwyżce ze swoim szefem lub zmień pracę.
6. Bóle bioder.
Bóle bioder związane są często z obawami przed zmianami, brakiem zdecydowania się na pójście do przodu, lękiem przed dokonaniem wyborów. Jedyna rada po rozpoznaniu tych stanów emocjonalnych związanych z lękiem przed zmianami to podjęcie działań i korygowanie tego co potem zacznie się dziać.
7. Bóle rąk (ramion i łokci).
Bóle ramion i ból łokci mogą wynikać poczucia „utknięcia” i potrzeby zmian. Samo uświadomienie tego faktu jest już zmianą. Zrób krok do ludzi, znajdź pasję, wyjdź do innych.
8. Bóle dłoni.
Ból dłoni oznacza poczucie osamotnienia. Spróbuj znaleźć nowych przyjaciół spotykać się ze znajomymi, odkrywać nowych ludzi, pasje, hobby.
9. Bóle kolan.
Bóle kolan często przytrafiają się osobom, które chcą być perfekcyjne, które myślą o sobie „zbyt wysoko”. Pewność siebie i duma są dobre, ale nie cały czas. Trzeba zdać sobie sprawę, że żaden człowiek nie jest doskonały.
10. Bóle łydek.
Napięcie emocjonalne, związane z uczuciem zazdrości mogą powodować bóle łydek (oczywiście jeśli nie ma innych przyczyn natury fizycznej) . Zazdrość powoduje dodatkowy stres.
11. Bóle kostek.
Życie monotonne i poczucie braku sensu może powodować bóle kostek. Odpręż się, wyjdź do ludzi, znajdź pasję jakieś dodatkowe hobby. Więcej wrażeń jest wskazane od zaraz.
12. Bóle stóp.
Depresja i przeciążenie związane z nieszczęściem, niepokojem powodować może bóle stóp. Wyjdź do ludzi, poznaj nowych przyjaciół znajdź nowe hobby. Sprawdź, że życie oferuje radość, piękno i miłość.
Za: przepisyna zdrowie.pl
piątek, 27 stycznia 2017
8 życiowych lekcji, których udzielił mi Rumi.
Jalāl ad-Dīn Muhammad Balkhī, znany również jako Rumi, był XIII-wiecznym perskim poetą, prawnikiem i teologiem sufickim. Wielu ludzi uważa go za jednego z najmądrzejszych ludzi w historii ludzkości. Jego teksty prezentują głębię myśli, jaką wcale nie tak łatwo odnaleźć w innych pismach. Nie uwierzysz, jak wiele mądrości i duchowej mocy jest w słowach tego perskiego poety. To naprawdę niesamowite.
Poniżej przedstawiam osiem wspaniałych, życiowych lekcji, jakie odnalazłem w pismach Rumi’ego. Są niezwykle inspirujące i jestem przekonany, że również Tobie pomogą tchnąć w życie więcej radości i nadać mu sens. Uznałem, że wystarczy zamieszczenie tutaj samych cytatów z pism Rumi’ego – szerszy komentarz jest zbędny.
Lekcja Pierwsza – najważniejsza.
Tam, gdzie jest cierpienie, pojawia się okazja do wzrostu i zdobycia prawdziwego szczęścia. Nie unikaj złych rzeczy w życiu, bo ominą Cię dobre.„Tam gdzie są ruiny, tam jest nadzieja na znalezienie skarbu.”
„Nie bądź zadowolony z opowieści, jak potoczyły się losy innych ludzi. Rozwijaj własną opowieść.”
„Jeśli irytuje Cię każde potarcie, jak masz zostać wypolerowany?”
„Cierpienie może być ogrodem współczucia. Jeśli trzymasz swoje serce otwarte na wszystko, Twój ból może stać się najlepszym sojusznikiem w poszukiwaniu życiowej miłości i mądrości.”
„Ilekroć ktoś trzepie dywan, jego uderzenia nie są skierowane przeciwko dywanowi, lecz przeciwko brudowi znajdującemu się w dywanie.”
„Co Cię rani, błogosławi Ci. Ciemność jest Twoją świecą.”
„Niech Twoje życie stanie w ogniu. Szukaj ludzi, którzy będą podsycać Twoje płomienie.”
„Bądź wdzięczny za każdego, kto przychodzi, ponieważ został wysłany jako przewodnik z wieczności.”
„Nie odwracaj się. Patrz na to miejsce, gdzie znajduje się opatrzona rana. To jest miejsce, przez które światło wchodzi w Ciebie.”
„Musisz łamać swoje serce, dopóki się nie otworzy.”
Lekcja Druga – najtrudniejsza.
Nie wystarczy żyć. Sam fakt Twojego istnienia to nie wszystko, co ma znaczenie. Liczy się to, w jaki sposób żyjesz.„Pozwólmy pięknu, które kochamy, być tym, co robimy.”
„Myślisz, że żyjesz, ponieważ oddychasz powietrzem? Wstydź się, skoro żyjesz w taki ograniczony sposób. Nie pozostawaj bez Miłości, to nie będziesz czuł się martwy. Umrzyj dla Miłości, a żyć będziesz na wieki”.
„Bądź latarnią albo łodzią ratunkową, albo drabiną. Pomóż uleczyć czyjąś duszę. Wyjdź z domu niczym pasterz.”
„Pozwól się po cichu przyciągnąć temu, co naprawdę kochasz.”
„Bądź zajęty więc, przez to, co naprawdę cenisz, i niech złodziej weźmie coś innego.”
Lekcja Trzecia – najbardziej przydatna.
Nigdy się nie poddawaj. Cokolwiek robisz, jakiekolwiek poniesiesz porażki – nie wątp w siebie i swoje możliwości.„Po przejściu przez trudny okres, kiedy wszystko wydaje Ci się przeciwstawiać, kiedy czujesz, że nie wytrzymasz nawet jednej minuty więcej – nigdy się nie poddawaj! Bo to jest czas i miejsce, kiedy kurs się odwróci!”
„Nie smuć się. Wszystko, co tracisz, powróci do Ciebie w innej formie.”
„Tańcz, kiedy jesteś zraniony. Tańcz, kiedy zrywasz opatrunek. Tańcz w środku walki. Tańcz we własnej krwi. Tańcz, gdy jesteś całkowicie wolny”.
„Smutek przygotowuje do radości. Gwałtownie wymiata wszystko z Twojego domu – więc nowa radość może znaleźć przestrzeń i wejść. Smutek strąca żółte liście z gałęzi Twojego serca – więc świeże, zielone liście mogą rosnąć w miejscu starych. Smutek wyrywa gnijące korzenie – więc nowe korzenie ukryte głębiej mają miejsce na to, by rosnąć. Cokolwiek smutek wyrzuca z Twojego serca, znacznie lepsze rzeczy zajmą ich miejsce”.
Lekcja Czwarta – najbardziej zaskakująca.
Skarby, które można znaleźć w świecie (czyli na zewnątrz siebie), nie mogą się równać ze skarbami, które znajdziesz w sobie.„Gdybyś poznał siebie chociaż na jedną chwilę, gdybyś mógł dostrzec swoje najpiękniejsze oblicze – być może nie drzemałbyś tak głęboko w tym glinianym domu. Dlaczego nie przeprowadzić się do domu z radości i światła – wypełnić nimi każdą szczelinę? Przecież to Ty jesteś tym, który dźwiga sekretny skarb. Ty zawsze byłeś tą właśnie osobą. Nie wiedziałeś?”
„Znasz wartość każdego produktu oferowanego przez handlarza, ale jeśli nie znasz wartości swojej własnej duszy, to wszystko głupstwa.”
„Dlaczego jesteś tak oczarowany tym światem, skoro prawdziwa kopalnia złota znajduje się w Tobie?”
„Nie pukaj w przypadkowe drzwi, jak żebrak. Wyciągnij swoją długą rękę do innych drzwi, znajdujących się poza ulicami Twoich wędrówek; tam, gdzie każdy pyta: Jak się masz? A nikt nie wmawia Ci, jak się czujesz”.
„W Tobie znajduje się fontanna. Nie chodź dookoła z pustym wiadrem”.
„Włóczysz się z pokoju do pokoju, szukając diamentowego naszyjnika, który jest już na Twojej szyi!”
„Wszystko we wszechświecie jest w Tobie. Proś o wszystko samego siebie”.
„Jedziesz na swoim koniu z wioski do wioski i pytasz wszystkich: Czy ktoś widział mojego konia?”
Lekcja Piąta – najwznioślejsza.
Przestań zachowywać się, jakbyś nic nie znaczył. Jesteś całym wszechświatem. Bóg działa przez Ciebie – Twoimi rękami buduje, Twoim sercem kocha, Twoimi oczami obserwuje.„Siedzisz tu bardzo długo, mówiąc, że to dziwna sprawa. Ty jesteś dziwną sprawą. Masz w sobie energię słońca, ale uwięziłeś je u podstawy swojego kręgosłupa. Jesteś jakimś dziwnym rodzajem złota, które chce pozostać stopione w piecu, by nie musieć stać się monetami”.
„Stań się nieboskłonem. Użyj siekiery na więziennej ścianie. Uciekaj”.
„Urodziłeś się z potencjałem. Urodziłeś się z dobrocią i zaufaniem. Urodziłeś się z ideałami i marzeniami. Urodziłeś się ze wspaniałością. Urodziłeś się ze skrzydłami. Pełzanie nie jest Twoim przeznaczeniem, więc nie rób tego. Masz skrzydła. Naucz się ich używać i leć”.
„Czy wiesz, czym jesteś? Jesteś rękopisem – boskim listem. Jesteś zwierciadłem odbijającym szlachetną twarz. Ten wszechświat nie znajduje się poza Tobą. Spójrz w głąb siebie. Wszystko, czego tylko zapragniesz – już tym jesteś”.
„Po cóż mam pozostawać na dnie studni, skoro trzymam w ręku mocną linę?”
Lekcja Szósta – najbardziej opłacalna.
Gdy podejmujesz się zrobienia czegoś – zaangażuj się w to całym sercem. Nigdy nie działaj na pół gwizdka.„Kiedy robisz rzeczy z głębi swojej duszy, czujesz, jak rzeka porusza się w Tobie – radość. Kiedy Twoje postępowanie wynika z innego źródła, to uczucie znika.”
„Połowiczne zaangażowanie nie doprowadzi do osiągnięcia prawdziwej wielkości. Wyruszyłeś, by odnaleźć Boga, ale potem zacząłeś zatrzymywać się na dłużej w intrygujących domach przydrożnych”.
„Gdziekolwiek jesteś i cokolwiek robisz, bądź zakochany.”
Lekcja Siódma – najbardziej niewiarygodna.
Na poziomie duchowym, wszyscy jesteśmy jednością. Tak naprawdę nie ma między nami żadnej odrębności. Różnice religijne to iluzja zrodzona z głupoty lub ślepoty.„Wszystkie religie, wszystkie te śpiewy, jedna pieśń. Różnice są tylko złudzeniem i próżnością. Światło słoneczne wygląda nieco inaczej na tej ścianie, niż ma to miejsce na tamtej ścianie, a zupełnie inaczej na kolejnej, ale to wciąż to samo światło.”
„Milczenie jest językiem Boga, wszystko inne jest jedynie słabym tłumaczeniem.”
„Nie jestem Chrześcijaninem, Żydem lub Muzułmaninem ani Hindusem,
Buddystą, sufi czy zen.”
„Wczoraj byłem sprytny, więc chciałem zmienić świat. Dziś jestem mądry, więc zmieniam siebie.”
„Słowa są pretekstem. To wewnętrzna więź przyciąga jedną osobę do drugiej, a nie słowa.”
„W milczeniu jest elokwencja. Przestań tkać, a zobaczysz, jak wzór tkaniny staje się lepszy.”
Lekcja Ósma – najszczęśliwsza.
Myśl mniej. Więcej odczuwaj.„Uśpij swoje myśli, nie pozwól im położyć się cieniem na księżycu Twojego serca. Odpuść sobie myślenie.”
„Zaryzykuj wszystko dla miłości, jeśli jesteś prawdziwym człowiekiem.”
„W Twoim sercu znajduje się świeca, gotowa, by zapłonąć. Istnieje pustka w Twojej duszy, gotowa do wypełnienia. Czujesz to, prawda?”
„Rodzimy się z miłości. Miłość jest naszą matką.”
„Rozum jest bezsilny w obliczu wyrażania miłości.”
„Nieba można sięgnąć tylko przez serce.”
„Pozbądź się zmartwień. Pomyśl o tym, kto stworzył myśli! Dlaczego wciąż siedzisz w więzieniu, skoro drzwi są tak szeroko otwarte?”
http://przewodnikduchowy.pl/8-zyciowych-lekcji-ktorych-udzielil-mi-rumi/
Polecam książki Sergieja Łazariewa.
"Im mniej jest miłości w duszy, tym jest więcej trudności, więcej
nieszczęść, więcej chorób, więcej niezrozumienia, więcej niezadowolenia,
więcej przygnębienia, gdy jednak dusza
ogrzana jest miłością, znika przygnębienie, znikają żale, znika
niezrozumienie, znikają choroby i nieprzyjemności, uśmiechamy się,
śmiejemy i cieszymy się grą pod nazwą „życie” i przypominamy sobie
główną zasadę tej gry – zwiększenie miłości w duszy".
Siergiej Łazariew
Intelekt człowieka nie jest w stanie objąć ostatecznej głębi istoty
karmy, przeto sposób działanie karmy pozostaje dla nas w gruncie rzeczy
tajemnicą”…Garma Chang
Książki Siergieja Łazariewa są od wielu lat bestsellerami w Rosji i krajach Europy Wschodniej i Środkowej, sprzedawanymi w milionach egzemplarzy. Teraz są dostępne w języku polskim! Ukazał się właśnie przekład pierwszej książki z serii Diagnostyka karmy, Człowiek przyszłości w przygotowaniu są kolejne jej książki.
Opracował Józef Łącki
Co takiego szczególnego przekazuje nam Łazariew?
Siergiej Łazariew to
znany rosyjski psycholog, badacz, uzdrowiciel i bioenergoterapeuta,
postać o której pisze się i mówi chyba najwięcej. Odkrył i opisał
mechanizm działania karmy, stosując narzędzia i metody badań zgodne z
przyjętymi paradygmatami nauki. Jako pierwszy w historii nie tylko
zobaczył najgłębsze struktury duszy warunkujące nasz los i nasze
zdrowie, lecz także przeprowadziwszy tysiące badań udowodnił, że
wpływając na postępowanie i emocje człowieka, można zmieniać na lepsze
jego charakter, los i zdrowie.
Karma - to prawo przyczynowości, czyli mówiąc o karmie, mówimy o istnieniu człowieka w czasie, o „ciele czasowym".
Człowiek zdaniem Łazariewa ma w przestrzeni ciało, zajmujące określony
obszar. Ma on także „ciało w czasie", zajmujące nie jedno życie. Ciało
to kształtuje się, tworzy - poprzez postępowanie człowieka i jego
stosunek do życia. Czego więc potrzebuję, aby zmienić karmę?
Muszę zmienić swój los, bo karma i los - to nierozłączna całość. Co to jest mój los? Los i charakter - to także nierozdzielna całość. Zmieniając charakter, człowiek zmienia swój los, swoją karmę, czyli zmienia samego siebie. Co to jest charakter? Charakter-to postępowanie oraz reakcja na otaczający świat. Zmieniając stosunek do otaczającego świata - zmieniam charakter, los i karmę. Wynika z tego, że nasz stosunek do świata w ostatecznym rozrachunku może zmienić dowolną karmę. Kiedy przypomnimy sobie Łotra na Krzyżu, to znajdziemy znakomity przykład tego, jak zmieniając swój stosunek do świata, człowiek może zmienić wszystko. Nie tylko siebie, lecz i otoczenie. Oddziaływanie na los zachodzi nie poprzez otaczający świat, ale przez wewnętrzne struktury. Wszystko zaczyna się od mego stosunku do zdarzeń, które przeminęły lub które zachodzą aktualnie.
Okazuje się, że zmieniając stosunek do już zaistniałych wydarzeń, mogę zmienić przyszłość. Jest to niezwykle ważny fakt, którego nie ma w filozofii Wschodu. W tej filozofii rozumienie karmy jest bardzo surowe: „Ty to zrobiłeś - ty za to odpowiesz!". Tylko tak i nie inaczej. W chrześcijaństwie rozumienie prawa karmy poszło o wiele dalej, chociaż mało, kto zdaje sobie z tego sprawę. Po pierwsze - w chrześcijaństwie odkryto następujące prawo: zmieniając swój stosunek do przeszłości, można zmienić i siebie, i swój los, i swoją przyszłość. Właśnie w chrześcijaństwie zjawiło się pokajanie - skrucha. Poprzez skruchę, pokajanie — człowiek może zmienić przeszłość oraz zmienić przyszłość. Tak więc chrześcijaństwo, w przeciwieństwie do hinduistycznego widzenia świata, jest bardzo silnie skierowane ku przyszłości. Proszę zwrócić uwagę - niemożliwe jest w filozofii hinduizmu, że Łotr na Krzyżu wyraził skruchę lub po prostu uświadomiwszy sobie wszystko - przemienił się. Ten właśnie przykład mówi, że chrześcijaństwo uczyniło krok dalej w rozumieniu praw karmy
Co takiego szczególnego przekazuje nam Łazariew?
Przekazuje nam podstawowe, ale zapomniane prawdy. Przypomina o prawach rządzących wszechświatem oraz o naszym w nim miejscu.
Ostatnimi czasy ludzkość na tyle zabsolutyzowała sprawy ziemskie, że zatraciła poczucie mądrości Wszechświata. Natomiast kontakt z Boskością przynosi zrozumienie, że cały Wszechświat jest żywą istotą i wszystko, co się dzieje, jest bardzo rozsądne. Nie chaotyczne - lecz mądre. Kiedy pojawia się to właśnie poczucie - człowiek zaczyna zdrowieć.
Łazariew po raz pierwszy zbadał i opisał w polu człowieka struktury, które zachowują i przenoszą pewne informacje z pokolenia na pokolenie. Struktury, te nazwał stałymi grupami informacyjnymi. Człowieka postrzegany przez Łazariewa to bardzo złożony system informacyjno-energetyczny w którym ciało fizyczne i świadomość to zaledwie kilka procent w stosunku do warstw podświadomości. Zdrowie, charakter człowieka, a nawet jego los są określone przez struktury karmiczne. Organizm ludzki jest jednym systemem w którym zdrowie, los, charakter i psychika są nierozłączne. Łazariew zobaczył i opisał fenomen inny niż pole ciała fizycznego, nazwał go polem informacyjnym człowieka. Cała informacja o człowieku i stanie jego ciała jest zakodowana w tym polu Na tym odkryciu oparł swoją metodę uzdrawiania.
Systemem samoregulacji pola
System ten, to system zwrotnego związku z wszechświatem. Jego istota polega na tym, że dowolne działanie człowieka, dobre czy złe wraca do niego poprzez jedność informacyjno –energetyczną pola wszechświata. Choć znajomo to brzmi, ale jeszcze chyba nikt nie opisał tego tak dokładnie, nie stworzył podstaw i metody do pełnego uzdrawiania.
Co powoduje, że człowiek wysyła w świat negatywne idee i programy. Jakie są główne błędy i przyczyny naruszenia przez człowieka harmonii z wszechświatem, czego następstwem są choroby, smutek i cierpienie.
Łazariew wymienia siedem najważniejszych, powtarzających się przyczyn na poziomie myśli, słów uczynków i zaniedbań.
Przyczyna pierwsza – obrażanie się. Obraza jest jednym z najbardziej rozpowszechnionych naruszeń praw wszechświata. Najsilniej działa wzajemne obrażanie się na siebie rodziców i dzieci. Powoduje ona rozerwanie najsubtelniejszych struktur odpowiedzialnych za wzajemne, życzliwe relacje. Obraza, nienawiść, zawiść, to jedna z form zniszczenia człowieka i energetycznej napaści.
Przyczyna druga – zabicie miłości. Zanim zabije się człowieka, trzeba najpierw zabić miłość do niego. Łazariew twierdzi, że miłość do dzieci należy do największych uczuć wszechświata, a wyrzeczenie się jej poprzez rezygnacje z dziecka(np. aborcja), w kontekście relacji z ukochanym człowiekiem, prowadzi do poważnych negatywnych następstw. Równie ważna jest miłość do samego siebie.
Przyczyna trzecia -negatywne myśli, słowa. W momencie gdy o kimś myślimy, pojawia się energetyczne połączenie z tym człowiekiem. Każda negatywna myśl jest energetycznym atakiem i może wyrządzić krzywdę. Najbardziej niebezpieczna energetycznie może być obmowa kochanego człowieka, ponieważ stopień jedności na poziomie pola jest najwyższy pomiędzy kochającymi się ludźmi.
Przyczyna czwarta-wampiryzm. Łazariew określa go jako skomplikowane i poważne zagadnienie. Według niego jest to nie tylko powszechnie znane pobieranie energii, a przez to uszkadzanie powłoki pola. Jest to takie uszkodzenie subtelnej struktury pola, które może doprowadzić do zniekształcenia karmicznych linii losu, zdrowia i psychiki. Ludzie, którzy potrzebują energii denerwują i męczą swoją ofiarę, starają ją sobie podporządkować.
Przyczyna piąta-obraza na zmarłego. Także obrażanie się umierającego na zostawiany świat. Te negatywne obopólne uczucia powodują „sklejanie” się pól żywych i umarłych. Jest to naruszanie praw wszechświata. Łazariew wskazuje jak ważne w tym wszystkim są obrzędy religijne wszystkich kultur, które maja na celu rozłączenie tych pól i pomyślne przejście struktur pola zmarłego na odpowiedni poziom.
Przyczyna szósta –myśli samobójcze. Każda myśl samobójcza jest niebezpieczna nie tylko dla danego człowieka, ale i dla jego potomstwa. Program samozniszczenia formujący się w polu jednego człowieka, który długo zachowywał w myśli niechęć do życia, lub podejmował próby samobójcze, jest na tyle trwały, że przekazywany jest potomkom nawet do czterech pokoleń wstecz.
Przyczyna siódma- nieprawidłowe pożywienie oraz nieprawidłowe zasady towarzyszące spożywaniu posiłków.
To co powyżej to tylko malutki skrót bardzo szerokich i wnikliwych badań oraz działalności
terapeutycznej Łazariewa, przedstawionych w jego książce.
Zachodzi więc kolejne pytanie, co ma robić zwykły człowiek, aby zniwelować, uzdrowić, naprawić szkody jakie poczynił w swoim polu i w polu innych ludzi poprzez swoją działalność?
Łazariew bardzo wyraźnie kładzie nacisk na poniższe działania i trudno się z nim nie zgodzić.
Muszę zmienić swój los, bo karma i los - to nierozłączna całość. Co to jest mój los? Los i charakter - to także nierozdzielna całość. Zmieniając charakter, człowiek zmienia swój los, swoją karmę, czyli zmienia samego siebie. Co to jest charakter? Charakter-to postępowanie oraz reakcja na otaczający świat. Zmieniając stosunek do otaczającego świata - zmieniam charakter, los i karmę. Wynika z tego, że nasz stosunek do świata w ostatecznym rozrachunku może zmienić dowolną karmę. Kiedy przypomnimy sobie Łotra na Krzyżu, to znajdziemy znakomity przykład tego, jak zmieniając swój stosunek do świata, człowiek może zmienić wszystko. Nie tylko siebie, lecz i otoczenie. Oddziaływanie na los zachodzi nie poprzez otaczający świat, ale przez wewnętrzne struktury. Wszystko zaczyna się od mego stosunku do zdarzeń, które przeminęły lub które zachodzą aktualnie.
Okazuje się, że zmieniając stosunek do już zaistniałych wydarzeń, mogę zmienić przyszłość. Jest to niezwykle ważny fakt, którego nie ma w filozofii Wschodu. W tej filozofii rozumienie karmy jest bardzo surowe: „Ty to zrobiłeś - ty za to odpowiesz!". Tylko tak i nie inaczej. W chrześcijaństwie rozumienie prawa karmy poszło o wiele dalej, chociaż mało, kto zdaje sobie z tego sprawę. Po pierwsze - w chrześcijaństwie odkryto następujące prawo: zmieniając swój stosunek do przeszłości, można zmienić i siebie, i swój los, i swoją przyszłość. Właśnie w chrześcijaństwie zjawiło się pokajanie - skrucha. Poprzez skruchę, pokajanie — człowiek może zmienić przeszłość oraz zmienić przyszłość. Tak więc chrześcijaństwo, w przeciwieństwie do hinduistycznego widzenia świata, jest bardzo silnie skierowane ku przyszłości. Proszę zwrócić uwagę - niemożliwe jest w filozofii hinduizmu, że Łotr na Krzyżu wyraził skruchę lub po prostu uświadomiwszy sobie wszystko - przemienił się. Ten właśnie przykład mówi, że chrześcijaństwo uczyniło krok dalej w rozumieniu praw karmy
Co takiego szczególnego przekazuje nam Łazariew?
Przekazuje nam podstawowe, ale zapomniane prawdy. Przypomina o prawach rządzących wszechświatem oraz o naszym w nim miejscu.
Ostatnimi czasy ludzkość na tyle zabsolutyzowała sprawy ziemskie, że zatraciła poczucie mądrości Wszechświata. Natomiast kontakt z Boskością przynosi zrozumienie, że cały Wszechświat jest żywą istotą i wszystko, co się dzieje, jest bardzo rozsądne. Nie chaotyczne - lecz mądre. Kiedy pojawia się to właśnie poczucie - człowiek zaczyna zdrowieć.
Łazariew po raz pierwszy zbadał i opisał w polu człowieka struktury, które zachowują i przenoszą pewne informacje z pokolenia na pokolenie. Struktury, te nazwał stałymi grupami informacyjnymi. Człowieka postrzegany przez Łazariewa to bardzo złożony system informacyjno-energetyczny w którym ciało fizyczne i świadomość to zaledwie kilka procent w stosunku do warstw podświadomości. Zdrowie, charakter człowieka, a nawet jego los są określone przez struktury karmiczne. Organizm ludzki jest jednym systemem w którym zdrowie, los, charakter i psychika są nierozłączne. Łazariew zobaczył i opisał fenomen inny niż pole ciała fizycznego, nazwał go polem informacyjnym człowieka. Cała informacja o człowieku i stanie jego ciała jest zakodowana w tym polu Na tym odkryciu oparł swoją metodę uzdrawiania.
Systemem samoregulacji pola
System ten, to system zwrotnego związku z wszechświatem. Jego istota polega na tym, że dowolne działanie człowieka, dobre czy złe wraca do niego poprzez jedność informacyjno –energetyczną pola wszechświata. Choć znajomo to brzmi, ale jeszcze chyba nikt nie opisał tego tak dokładnie, nie stworzył podstaw i metody do pełnego uzdrawiania.
Co powoduje, że człowiek wysyła w świat negatywne idee i programy. Jakie są główne błędy i przyczyny naruszenia przez człowieka harmonii z wszechświatem, czego następstwem są choroby, smutek i cierpienie.
Łazariew wymienia siedem najważniejszych, powtarzających się przyczyn na poziomie myśli, słów uczynków i zaniedbań.
Przyczyna pierwsza – obrażanie się. Obraza jest jednym z najbardziej rozpowszechnionych naruszeń praw wszechświata. Najsilniej działa wzajemne obrażanie się na siebie rodziców i dzieci. Powoduje ona rozerwanie najsubtelniejszych struktur odpowiedzialnych za wzajemne, życzliwe relacje. Obraza, nienawiść, zawiść, to jedna z form zniszczenia człowieka i energetycznej napaści.
Przyczyna druga – zabicie miłości. Zanim zabije się człowieka, trzeba najpierw zabić miłość do niego. Łazariew twierdzi, że miłość do dzieci należy do największych uczuć wszechświata, a wyrzeczenie się jej poprzez rezygnacje z dziecka(np. aborcja), w kontekście relacji z ukochanym człowiekiem, prowadzi do poważnych negatywnych następstw. Równie ważna jest miłość do samego siebie.
Przyczyna trzecia -negatywne myśli, słowa. W momencie gdy o kimś myślimy, pojawia się energetyczne połączenie z tym człowiekiem. Każda negatywna myśl jest energetycznym atakiem i może wyrządzić krzywdę. Najbardziej niebezpieczna energetycznie może być obmowa kochanego człowieka, ponieważ stopień jedności na poziomie pola jest najwyższy pomiędzy kochającymi się ludźmi.
Przyczyna czwarta-wampiryzm. Łazariew określa go jako skomplikowane i poważne zagadnienie. Według niego jest to nie tylko powszechnie znane pobieranie energii, a przez to uszkadzanie powłoki pola. Jest to takie uszkodzenie subtelnej struktury pola, które może doprowadzić do zniekształcenia karmicznych linii losu, zdrowia i psychiki. Ludzie, którzy potrzebują energii denerwują i męczą swoją ofiarę, starają ją sobie podporządkować.
Przyczyna piąta-obraza na zmarłego. Także obrażanie się umierającego na zostawiany świat. Te negatywne obopólne uczucia powodują „sklejanie” się pól żywych i umarłych. Jest to naruszanie praw wszechświata. Łazariew wskazuje jak ważne w tym wszystkim są obrzędy religijne wszystkich kultur, które maja na celu rozłączenie tych pól i pomyślne przejście struktur pola zmarłego na odpowiedni poziom.
Przyczyna szósta –myśli samobójcze. Każda myśl samobójcza jest niebezpieczna nie tylko dla danego człowieka, ale i dla jego potomstwa. Program samozniszczenia formujący się w polu jednego człowieka, który długo zachowywał w myśli niechęć do życia, lub podejmował próby samobójcze, jest na tyle trwały, że przekazywany jest potomkom nawet do czterech pokoleń wstecz.
Przyczyna siódma- nieprawidłowe pożywienie oraz nieprawidłowe zasady towarzyszące spożywaniu posiłków.
To co powyżej to tylko malutki skrót bardzo szerokich i wnikliwych badań oraz działalności
terapeutycznej Łazariewa, przedstawionych w jego książce.
Zachodzi więc kolejne pytanie, co ma robić zwykły człowiek, aby zniwelować, uzdrowić, naprawić szkody jakie poczynił w swoim polu i w polu innych ludzi poprzez swoją działalność?
Łazariew bardzo wyraźnie kładzie nacisk na poniższe działania i trudno się z nim nie zgodzić.
- Modlitwa o przebaczenie –zwracanie się wprost do Boga, powoduje w duszy i ciele zdumiewające zmiany. Poprzez uznanie swoich błędów, człowiek otrzymuje od Stwórcy siły ,aby się zmienić i wejść w harmonię z wszechświatem.
- Pokuta – czyli skierowanie wszystkich sił na zmianę siebie i przyrzeczenie nigdy nie powtarzać swoich błędów. W trakcie pokuty następuje rozerwanie łańcucha przyczyn i skutków. Mechanizm pokuty wiąże się ze zrozumieniem praw wszechświata. Aby zdać sobie sprawę z naruszenia prawa, trzeba je znać.
- Pokora – pojęcie przyjęte przez chrześcijaństwo nie jest zniewoleniem, ale mechanizmem rozwoju duchowego. Przez wewnętrzną pokorę (zrozumienie dla życiowych prób) osiąga się harmonię z wszechświatem na najsubtelniejszym poziomie. Z energetycznego punktu widzenia oznacza to zaoszczędzenie ogromnych sił, które zostałyby zużyte na pretensje w stosunku do zaistniałej sytuacji.
- Jest jeszcze tzw. Metoda terapeutyczna Łazariewa. Jej autor stawia sobie i potencjalnym uczniom bardzo wysokie wymagania etyczne i profesjonalne poprzez rozwój własnej świadomości i duchowości
Książki Siergieja Łazariewa są od wielu lat bestsellerami w Rosji i krajach Europy Wschodniej i Środkowej, sprzedawanymi w milionach egzemplarzy. Teraz są dostępne w języku polskim! Ukazał się właśnie przekład pierwszej książki z serii Diagnostyka karmy, Człowiek przyszłości w przygotowaniu są kolejne jej książki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)











