sobota, 9 lutego 2019

MISTYCZNA SIŁA MOWY KOBIETY.


Siła żeńskiej mowy tkwi w miękkości i przyciąganiu. Ciekawostka: mężczyźni odbierają mowę kobiety tą półkulą/strefą mózgu, która odpowiada za słuchanie muzyki, podczas gdy męska mowę mężczyźni odbierają strefą mózgu odpowiadającą za przyjmowanie i obróbkę informacji.
A teraz pomyślcie, co wpływa na człowieka bardziej: słowa czy muzyka?
Muzyka może nie nieść konkretnej informacji, lecz właśnie ona tworzy określony nastrój, stan, motywację… ona posiada hipnotyczny, czarujący efekt… to jeszcze raz przypomina kobiecie o tym, jak ważne jest by pięknie brzmieć od wewnątrz, i nastrajać swój wewnętrzny świat na najwspanialsze nuty…
Kobiety potrzebują nauczyć się pięknie mówić, wyrażać siebie, swoje myśli, z odpowiednią intonacją… jej mowa jest narzędziem przekazywania emocji i uczuć, stanów, życzeń…
Jeżeli kobieta wyraża się twardo, prosto, konkretnie - mężczyźni zaczynają ją odbierać jak mężczyznę, jej zewnętrzna kobiecość zaciera się przy twardym męskim obcowaniu…
Kobiety od dawna umiały leczyć i „zamawiać” słowami (sztuka Bieriegini), błogosławić i przeklinać, nakierowywać i inspirować… jak również trwonić całą swoją mistyczną siłę na brednie i plotki!
Plotki zabijają żeńską naturę, co więcej, przyciągają do kobiety wszystko złe, z tego co ona wypowiada, na dokładkę jeszcze odbierają jej sakralną siłę… Każde negatywne słowo wypowiedziane pod adresem jakiegoś człowieka - zabiera Waszą pobożność i przynosi w Wasze życie właśnie to, co potępiacie… bywa tak, że obgadawszy kogoś, kobieta czuje się wycieńczoną i skołowaną, cała jej siła odeszła.
Analogicznie, mówienie dobrego o ludziach i wspominanie godnych czynów tylko wzmacnia dobroć w kobiecie i daje jej siłę.
To dotyka jej męża i bliskich, to, co kobieta wymawia głośno jest jak zaklęcia, zaczyna działać na nią i otoczenie… i nowoczesne kobiety wciąż zaklinają siebie na wszelki negatyw, nie dodając znaczenia sile słowa i swojej mowy…
Pomyślcie, jakie słowa wykorzystujecie w swoim życiu?
«Niczego sobie» - życzenie sobie samej niczego nie mieć…
«Zgroza», «Koszmar», «Debilizm», «Ale jestem głupia!»/ «Ale ze mnie idiotka!» - często kobiety tak mówią, kiedy popełnią jakiś błąd! Cóż, świetne zaklinanie siebie samej, moje drogie!
Niektóre kobiety mają ciekawe „motywujące” hasła przyczepione magnesem na «Odejdź od lodówki, świnio!» «Wstań z kanapy, leniwa krowo!» …no i tak dalej.
To dość niezwykłe wykorzystanie Boskiego daru w imię zrujnowania siebie i swojego życia!
Pomyślcie nad tym! Posłuchajcie swoich wewnętrznych monologów! Przemianujcie siebie ze «świni» w «Boginię», swojego męża z «pierdoły» w «Mojego Bohatera»…
Życie wkrótce zacznie zamieniać się w związku w nowymi postaciami!!!
Mówcie pięknie o przepięknych rzeczach!
To jeden ze sposobów na tworzenie wokół siebie obfitości i rozkwitu!

(Tłumaczenie z rosyjskich stron – Mateusz Aponiewicz)

środa, 6 lutego 2019

"List do Anthony'ego de Mello"


Dzień dobry, Panie de Mello.

Z tej strony Kobieta.
Widzę Pana mądrość. Chętnie czytam Pana bajki i inne teksty. Niektóre z nich mnie zachwycają. Inne zaciekawiają albo wprawiają w zadumę lub przywołują smutek. Są też takie, które sprawiają, że czuję złość i budzi się we mnie ogromny protest.
Dzisiaj przeczytałam fragment Pana "Wezwania do miłości": "Dlaczego chcesz być dla kogoś kimś wyjątkowym i poddać się tym samym jego akceptacji i osądowi? Dlaczego nie zadawala Cię to, kim po prostu jesteś?
Nie jesteś ani zły, ani wspaniały. Ty jesteś Ty. Jeśli pozwolisz się wciągnąć w osądy otaczających Cię ludzi, to jednocześnie zjadasz owoce napięcia, nieprawości i lęku, gdyż jeśli dzisiaj nazywają Cię wspaniałym i żyjesz w zachwyceniu, to jutro nazwą Cię złym i wpadniesz w depresję."

Pyta Pan dlaczego chcę być dla kogoś kimś wyjątkowym? Bo jestem po prostu Człowiekiem. Bo jestem Kobietą. Bo pragnę wybrać kogoś, kto będzie mi bliższy niż inni i sama pragnę być wybrana.
Wiem, że jest Pan bardzo mądry, ale myli się Pan: bycie kimś wyjątkowym dla kogoś nie musi wcale oznaczać poddania się jego akceptacji i osądowi. Nie musi oznaczać poddania, bo może być wzajemnym dzieleniem się, wsparciem i zachwytem. Może być potwierdzeniem prostego człowieczego, niedoskonałego, przemijającego i tym bardziej przez to wartościowego piękna. Nie musi być osądem, bo w zachwycie nie ma osądu, jest przeżycie.
W pełni zadowala mnie to kim jestem i chcę się tym dzielić, obdarowywać tym innych. W pełni zadowala mnie to, kim są inni i dlatego mogę się na nich otwierać, przyjmować to, co mają mi do zaoferowania i obdarzać ich wdzięcznością i miłością za ich prostą, ludzką, niedoskonałą, ulotną i śmiertelną miłość.

Nie jestem ani zła, ani wspaniała. Ale bywam i taka i taka. Ja to Ja. Cała paleta barw. Cała gama dźwięków. I tego, co pomiędzy nimi. To składa się na moje Człowieczeństwo. I nie zaprzecza mojej Boskości, tej, która jest poza ciałem, uczuciami, odczuciami, dobrem i złem, lękiem i gniewem, radością i smutkiem. Uzupełnia ją i pomnaża. Scala Miłością.

Czując i odczuwając, pozwalając sobie kochać i tracić, zachwycać się i zniesmaczać, śmiać i płakać, otwierać i zamykać, jestem w przepływie życia. Mieszkam w Ciele. Korzystam z Daru, który otrzymałam. Czy zjadam owoce nieprawości? Nie ma we mnie nieprawości. Jest otwartość na doświadczenie, zgoda na uczenie się siebie i innych, na robienie i naprawianie błędów. Pragnienie wybaczania sobie i innym.

Czy jest we mnie lęk? Tak, jest we mnie lęk, bo otwarcie się na Zwykłą, Ludzką Miłość niesie lęk, bo Człowiek, a więc i ja, jest omylny, niedoskonały, śmiertelny. Moje Człowieczeństwo zasadza się na tym, że potrafię przekraczać ten lęk. Że potrafię wciąż na nowo otwierać zranione serce.

Czy jestem przez to Wspaniała? Tak, jestem. Nie jestem Boginią, ale jestem wspaniała, bo moja wartość wynika z odwagi bycia Człowiekiem. Z odwagi bycia Kobietą. Istotą przemijającą i kochającą wbrew czasowi i śmierci.
Czy muszę wpadać w depresję, gdy ktoś - lub ja sama - pomniejszy mnie, zrani, oceni? Nie, nie muszę. Mogę poczuć smutek i pozwolić mu płynąć. Mogę ukoić się sama lub poprosić o ukojenie tych, których pokochałam i którzy pokochali mnie. To jest dar Człowieczeństwa.

I jeszcze na koniec, mam kilka pytań, Panie de Mello:
- Czy kiedykolwiek trzymał Pan z czułością w ramionach drżące ciało Drugiego Bliskiego Człowieka przenikniętego bólem i rozpaczą?
- Czy kiedykolwiek pozwolił Pan na to, aby Drugi Bliskiego Człowiek zrobił to dla Pana?
- Czy kiedykolwiek zapomniał się Pan i poddał namiętności w ramionach Bliskiej Kobiety czy Mężczyzny?
- Czy kiedykolwiek kołysał Pan i ogrzewał sobą Malutkie Ciałko Własnego Dziecka?
- Czy kiedykolwiek patrzył Pan z drżeniem serca na to, jak Własne Dziecko poznaje świat i zmierza się z jego pułapkami?
- Czy kiedykolwiek wypuszczał Pan to Dziecko w dorosłość?
- Czy kiedykolwiek trzymał Pan w ramionach Dziecko swojego Dziecka widząc w nim Odrębną Osobę a zarazem kontynuację wielopokoleniowej Miłości?
- Czy kiedykolwiek trzymał Pan z akceptacją i oddaniem dłoń umierającego Bliskiego Człowieka?

Bo wie Pan, Panie de Mello, to jest właśnie Miłość.

Z poważaniem

Aneta

wtorek, 5 lutego 2019

Pociąg życia.

Życie jest jak podróż pociągiem, ze wszystkimi jej przystankami, opóźnieniami, objazdami i katastrofami. Wchodzimy do jednego z przedziałów, spotykamy się z naszymi rodzicami i myślimy, że zawsze już będą podróżować razem z nami. Jednak na pewnym przystanku wysiądą i będziemy musieli kontynuować naszą podróż bez nich.
Wielu pasażerów wsiądzie do pociągu podczas naszej podróży, rodzeństwo, kuzyni, przyjaciele i miłości naszego życia. Wiele z tych osób, także na pewnym etapie wysiądzie z pociągu i pozostawi dużą lukę. Innych, nawet nie zauważymy...


To podróż pełna radości, smutków, pozdrowień, tęsknoty i pożegnań.
Sukces polega na zachowywaniu tylko dobrych wspomnień z każdego spotkania.

Wielką zagadką tej podróży jest to, że nigdy nie wiemy, na którym przystanku będziemy musieli wysiąść. Dlatego musimy żyć, kochać, przebaczać i zawsze dawać z siebie wszystko! Bo kiedy nadejdzie ta chwila i nasze miejsce się zwolni, powinna pozostać po nas tylko tęsknota i piękne wspomnienia, by podróżować już na zawsze w pociągu życia...

Zastanawiam się, czy kiedy wysiądę z pociągu, poczuję żal? Pewnie tak...Rozstanie z najbliższymi i ukochanymi ludźmi będzie bardzo smutne. Mam jednak nadzieję, że kiedyś powitam ich na stacji głównej i zobaczę jak przybywają z bagażem, którego nie posiadali przy wsiadaniu. Będę szczęśliwa na myśl, że przyczyniłam się do tego, by ich bagaż rósł i stawał się coraz bardziej wartościowy.

Mój przyjacielu, życzę Ci, aby Twoja podróż stawała się piękniejsza każdego dnia, abyś zawsze niósł w bagażach miłość, zdrowie, radość, sukces i pieniądze.

Dziękuję wszystkim pasażerom pociągu mojego życia! Życzę Wam udanej podróży...♡

Autor nieznany

poniedziałek, 4 lutego 2019

Lekarstwa z kuchennej szafki, które mamy zawsze pod ręką.

Lekarstwa z kuchennej szafki to w wielu przypadkach najtańsze i skuteczne kuracje. Dawniej każda gospodyni potrafiła wykorzystać produkty z własnej kuchni by wykorzystać je na domowe remedia skuteczne przy większych i mniejszych dolegliwościach. Recepty na proste naturalne lekarstwa przekazywano sobie z pokolenia na pokolenie do czasu aż  szybki rozwój farmakologii nie zepchnął je na margines.  Na pewien czas uwierzono w moc tabletki, przestano korzystać z mocy tego co rosło wokół, kwitło, dojrzewało.  Zapomniano, że apteka nie jest jedynym miejscem, gdzie można znaleźć lekarstwa a babcine receptury odeszły w zapomnienie.

Lekarstwa z kuchennej apteczki, które są zawsze pod ręką

Wszystkie naturalne produkty, które na co dzień używamy w kuchni – warzywa, owoce, przyprawy korzenne i ziołowe,  nawet sól i pieprz i wodę można wykorzystać jako lekarstwa. Niżej podajemy zaledwie przykłady wykorzystania produktów, które mamy pod ręką. Więcej przepisów dla każdego z nich znajdą Państwo na naszej stronie wpisując szukane słowo np. majeranek  w prawym górnych rogu w lupkę wyszukiwarki.

Sól kamienna
Okłady z rozgrzanej na suchej patelni soli wyleczą nawet przewlekłe zapalenie zatok, pomagają na ból gardła. Uporczywy katar zmniejszy inhalacja inhalacja, a płukanie gardła wodą z solą pomaga na bolące gardło. Sól z sokiem z cytryny pomaga na migrenę i ból głowy. Moczenie stóp w wodzie z solą rozgrzewa po wychłodzeniu, zapobiega infekcjom i obniża ciśnienie krwi. Picie wody z odrobiną soli nawadnia, poprawia trawienie i przyswajanie, uspokaja system nerwowy.
Mąka ziemniaczana
Skuteczny środek na biegunkę, który nigdy nie zawodzi. Płaską łyżkę mąki ziemniaczanej zjeść popijając obficie wodą.
Gorąca woda
Gotowana przez co najmniej 10 minut pomaga na trawienie, łagodzi bóle karku, pleców, głowy uspokaja i działa stabilizująco na psychikę.
Soda oczyszczona
Zwiększa wydzielanie kwasu żołądkowego. Płukanie gardła wodą z sodą uśmierza ból, działa przeciwzapalnie, zmniejsza obrzęk. Inhalacją gorącą wodą z sodą odtyka zapchany nos, łagodzi kaszel.
Musztarda
Zimna musztarda prosto z lodówki jest najlepszym domowym środkiem na oparzenia
Płatki owsiane, owies, słoma owsiana
Dodane do kąpieli skutecznie łagodzą świąd, wysypki, egzemę, stany zapalne skóry

Lekarstwa z warzywniaka

Buraki
Sok z buraka z miodem leczy kaszel, infekcje. Pieczone buraki z kminkiem, czosnkiem i gorczycą leczą jelita i likwidują zaparcia. PRZEPIS Kiszone buraki poprawiają morfologię krwi. Sok z buraka ćwikłowego w ciągu pół godziny obniża wysokie ciśnienie krwi.
Cebula
Syrop z cebuli pomaga na kaszel, okłady działają przeciw gorączce. 2 duże cebule duszone kilka minut w oliwie z oliwek z odrobiną majeranku pomagają w leczeniu grzybicy ogólnoustrojowej, stosować przez 2 miesiące.
Czosnek
Jest naturalnym antybiotykiem, niszczy wirusy, bakterie, grzyby i drożdże. Gorące mleko z czosnkiem, miodem i prawdziwym masłem zwalcza infekcje dróg oddechowych i gardła. Mikstury z czosnkiem wzmacniają pracę serca, oczyszczają, obniżają ciśnienie krwi i działają przeciwnowotworowi.
Chrzan
Także działa jak antybiotyk. Wąchanie świeżo startego chrzanu leczy katar, zatoki, działa przeciwzapalnie i odkażająco. Wyciśnięty sok z chrzanu działa na choroby z przeziębienia, trawienie zewnętrznie na bóle reumatyczne i rozjaśnianie przebarwień, piegów.
Kapusta
Okłady z rozbitych liści kapusty pomagają na bóle reumatyczne, urazy, zapalenia dróg oddechowych: oskrzeli, płuc, gardła. Wyciśnięty sok z białej kapusty leczy wrzody i zapalenie śluzówki żołądka i przewodu pokarmowego. Pomaga przy schorzeniach wątroby z obrzękami i kamicy nerkowej.
Ziemniaki
Sok z surowych ziemniaków ma właściwości przeciwzapalne, leczy nadkwaśność żołądka, wrzody żołądka i dwunastnicy. Kompresy z surowych ziemniaków leczą oparzenia, odmrożenia i bóle głowy, likwidują sińce pod oczami. Starta papka z ziemniaków leczy wykwity skórne, liszaje, świąt, uczulenia tak samo działa kąpiel z dodatkiem krochmalu. Czopki wystrugane z ziemniaków pomagają na bolesne i krwawiące hemoroidy.
Seler
Sok z selera wykorzystywano do leczenia chorób skóry, odmrożeń i oparzeń. Z jabłkiem pity rano i wieczorem działa przeciw obrzękom i zatrzymywaniu wody. Gotowany wywar z selera leczy gościec, reumatyzm, podagrę – wywar się pije a seler zjada. Napar ze świeżej naci lub nasion łagodzi objawy kolki jelitowej i wzdęcia.
Rzepa
Syrop z rzepy zwalcza infekcje, wzmacnia. Surówki z rzepy i sok oczyszczają organizm, leczą choroby wątroby, sok wzmacnia włosy.
Pietruszka
Oczyszcza krew, leczy nerki, choroby dróg moczowych. Okłady z naci działają przeciwzapalnie, sok z pietruszki pomaga wybielić piegi, przebarwienia na skórze, plamy wątrobowe. Żucie natki odświeża oddech.
Marchewka
Pomaga na kłopoty ze wzrokiem, gotowana marchew jest znakomitym środkiem na biegunki u niemowląt, sok z marchwi i selera leczy choroby nerek. Syrop z marchwi imbiru i miodu leczy kaszel i nieżyt dróg oddechowych

Przyprawy to też lekarstwa 

Przyprawy korzenne i ziołowe można wykorzystać jednorazowo by usunąć dolegliwość lub stosować dłuższe kuracje
Cynamon cejloński
Wymieszany z łyżeczką miodu leczy infekcje gardła, dodawany do potraw obniża cukier we krwi i poprawia pracę trzustki. Wymieszany ze szklanką kwaśnego mleka lub serwatki obniży ciśnienie w ciągu kilku minut.
Goździki
Żucie goździków złagodzi ból zębów. Wywar z  goździkami i cynamonem zapobiega chorobie lokomocyjnej, łagodzi mdłości.
Majeranek
Zjedzenie łyżeczki majeranku lub napar uśmierzy ból żołądka i nudności. Żucie łyżeczki majeranku przez 5 minut sprawi że zgaga minie bez śladu.
Liść laurowy
Płukanie wywarem jamy ustnej skuteczne jest na infekcje dziąseł, chrypkę, utratę głosu
Bazylia
Herbatka z bazylii złagodzi rozstrój żołądka, wzdęcia, podziała uspokajająco
Szafran
Szczypta szafranu wypita z gorącym mlekiem działa lepiej niż antydepresanty
Kminek
Napar z kminku, można dodać koper włoski i kolendrę pomaga na wzdęcia odbijanie, braku apetytu, uczuciu ciężkości, zaparcia.
Żurawina
Leczy infekcje pęcherza, paradontozę, z czosnkiem i miodem wzmacnia odporność
Tymianek
Działa jak antybiotyk, skuteczny na kaszel, choroby gardła i wzmocnienie pamięci. Ryż gotowany z tymiankiem stosuje się przy zakażeniu jelit.
Jabłka
Starych odmian, niepryskane pomagają na problemy trawienne, wywar z obierzyn jabłkowych działa uspokajająco i nasennie. Papka z ugotowanych jabłek ze szczyptą gałki muszkatołowej, kardamonu i masła momentalnie zatrzymuje  biegunkę. Zamiast jabłek można użyć nie gotowanych bananów.
Jest dużo, dużo więcej darów  od Matki Natury, które stale mamy w domu choćby imbir, cytryna,  pieprz, mięta, koper, ziele angielskie – uczmy się na nowo z nich korzystać, one sprawdziły się przez tysiące lat doświadczeń. Tabletki z apteki to wynalazek zaledwie sprzed ponad stu lat, ale  szybko się okazało że to co miało być panaceum dla ludzkości przynosi skutki odwrotne.

https://sekrety-zdrowia.org/lekarstwa-kuchennej-szafki/?fbclid=IwAR29rBJeusQCEAlkWq2AqMuOd2qMrHKLn6_N6_LUA9eT1pmMXZ1s5ehJZmA

sobota, 2 lutego 2019

Ta roślina chroni przed skutkami promieniowania telefonów komórkowych.

Jest roślina, która daje ochronę przed negatywnymi skutkami promieniowania telefonów komórkowych – to rozmaryn [rosmarinus].
Już w starożytności Rzymianie przypisywali rozmarynowi moc, wibracje chroniące przed negatywnymi energiami. Im też roślina zawdzięcza określenie rosa marines – morska rosa. Sądzili, że charakterystyczny balsamiczny zapach pochodzi z osiadająca na gałązkach porannej rosy. Tymczasem wyjątkowy aromat rozmaryn zawdzięcza olejkom eterycznym o silnym leczniczym i protekcyjnym działaniu.
Według badań rozmaryn między innymi aktywuje białko P53 naprawiające uszkodzenia DNA,  ma właściwości przeciwnowotworowe, zapobiega demencji. Stanowi ochronę przed uszkodzeniami błony komórkowej na skutek promieniowania. [1]. Działa na zasadzie foto-protektora – likwiduje wolne rodniki i stymuluje endogenne mechanizmy obronne.
Promieniowanie telefonów komórkowych ma wpływ na organizmy żywe. Wciąż pojawiają się nowe dowody na ich szkodliwość. Z czego najpoważniejsze to ryzyko to uszkodzenia DNA, krwi, mózgu.  Efekty wielogodzinnego używania to zaburzenia snu, pamięci, koncentracji, bóle głowy, pieczenie skóry głowy, suchość w ustach.
roślina chroni przed promieniowaniem rozmaryn

 Rozmaryn chroni przed skutkami promieniowania telefonów

Rozmaryn chroni komórki przed mutacją, zabezpiecza DNA [2]. Zapobiega utracie antyoksydantów i enzymów w śliniankach. [3]. Godzinna rozmowa przez  telefon komórkowy obniża o 25% poziom przeciwutleniaczy w ślinie. Ślina zaś stanowi pierwszą linię obrony przed reaktywnymi formami tlenu i patogenami.
Herbatka z rozmarynu zabezpieczy ślinę
Zaparzać ½-1 łyżeczki posiekanego ziela w szklance wrzątku 10 minut. Po odcedzeniu można dosłodzić miodem. Pić jak najczęściej, nawet codziennie.
Olejek rozmarynowy
Wymieszać z olejkiem bazowym. Smarować stopy, dłonie i niewielki obszar na czubku głowy.

Rozmaryn dobrze jest częściej dodawać do potraw.
Świeże ziele warto hodować na domowym parapecie, na balkonie w ogrodzie. Wąchanie zapachu jak udowodniono wpływa na poprawę pracy mózgu i stanowi pewnego rodzaju zabezpieczenie.
Starajmy się ograniczyć ekspozycję na działanie urządzeń elektronicznych.
  • Nie trzymać telefonu komórkowego bezpośrednio przy głowie.
  • Nie prowadzić rozmów w zasięgu słabego sygnału np. metro, pociągi. Tam gdzie sygnał jest słaby, urządzenie zwiększa moc nadajnika nawet 1000 razy
  • Urządzenia nosić nosić w teczkach, torebkach. Nie w kieszeniach blisko ciała.
  • Ograniczyć ekspozycję na promieniowanie urządzeń elektronicznych przynajmniej podczas snu. Nocą niech sypialnia będzie wolna od wi-fi, telewizji itd.
Referencje
Badania naukowe dotyczące ochrony przed promieniowaniem rozmarynu

https://sekrety-zdrowia.org/roslina-chroni-promieniowaniem/?fbclid=IwAR0TgGtDMj5y6AXEXTkYYMvkRUR8O-M54ma-Xf99Yn52J6AvqhbV_i58YE0

DROGA DO TAK PROWADZI PRZEZ NIE.


Droga do Tak często prowadzi przez Nie.
Kiedy NIE potrzebuje być wykrzyczane.
Kiedy NIE potrzebuje być wypłakane.
Kiedy NIE potrzebuje być usłyszane.
Kiedy NIE potrzebuje być ukochane.
Kiedy NIE potrzebuje być utulone.
Droga do Nie paradoksalnie prowadzi przez Tak
Kiedy mówisz swojemu Nie TAAAAAK!!!!!!
To TAK daje Tobie prawo do powiedzenia NIE,
Prawo, które być może tobie kiedyś zostało zabrane.
i sobie odmawiasz tego prawa wciąż.
TAK! Masz prawo powiedzieć NIE!
TAK! Masz prawo wypłakać swoje NIE!
TAK! Masz prawo wykrzyczeć swoje NIE!
TAK! Masz prawo usłyszeć swoje NIE!
TAK! Masz prawo ukochać swoje NIE!
TAK! Masz prawo utulić swoje NIE!
TAK! Masz prawo.
TAK! Masz prawo.
Odzyskaj go, jeśli kiedyś tobie go odebrano.
Powiedz TAK swojemu NIE!
Powiedz NIE!
A wtedy to NIE ciebie rozmrozi i uwolni.
Wypowie co nie zostało wypowiedziane
i utknęło w jakiś historiach życia twego.
A wtedy to NIE sprawi, że będziesz lżejszy/a.
Więc powiedz TAK swojemu NIE!
Wszechświat Ciebie wspiera,
bo tak długo na to uwalniające NIEEEE!!! czekało.
Powiedz Tak swojemu NIE!
Powiedz NIEEEE!!!!
i BĄDZ WOLNY i BĄDZ WOLNA
Odetchnij z ulgą i IDZ DO TAK,
bo czy chcesz, czy nie chcesz, tak działa Wszechświat.
Musisz powiedzieć NIE!
Zanim powiesz TAK!



tekst:Agnieszka Dziewanna

piątek, 1 lutego 2019

KIEDY SILNA KOBIETA PRZESTAJE BYĆ SILNĄ KOBIETĄ.


Kiedy silna kobieta przestaje być "silną"
zwalnia siebie ze służby,
z poczucia stania na baczność,.
Zwalnia siebie z funkcji "bycia mężczyzną".
Zwalnia siebie z zastępowania ojca swoim dzieciom.
Nie musi robić za ojca i matkę.
Zwalnia siebie z funkcji męskiej
zarabiania pieniędzy by utrzymać rodzinę
w roli jedynego żywiciela.
Zwalnia się z funkcji wojownika,
który musi bronić swojego terytorium i rodziny.
Uwalnia swoją głowę, rywalizację,
dumę kobiecą, siostrę blizniaczkę męskie ego.
Zwalnia siebie z obowiązku bycia silną
i niezastąpioną.
Nareszcie może zdjąć spodnie
założyć spódnicę
spojrzeć w lustro
i być sobą
być boginią i królową.

Kiedy "silna" kobieta przestaje być silną,
pozwala sobie wrócić do miękkości.
Otwiera przestrzeń, by pieniądze napłynęły
do niej w obfitości,
kiedy pracuje będąc w kobiecej energii
płynącej z serca miłości i współodczuwania.
Jest matką i partnerką i to wystarczy.
Otwiera w sobie ciepłą przestrzeń radości,
rozpuszcza tą część siebie zawsze zadaniową.
Nie lęka się pozwolić jej odejść.
Tak, ona po coś była potrzebna.
Kiedyś, by bronić, by chronić,
by przetrwać.
Dziś już powoli może się roztopić
i odejść.

Kiedy silna kobieta zwalnia siebie
ze służby bycia silną kobietą
robi przestrzeń na to co męskie
w swojej przestrzeni.
Dla partnera, męża,
ojca swoich dzieci.
Nareszcie ma męskie przestrzeń
by się pojawić

Kiedy "silna" kobieta zwalnia siebie
ze służby bycia silną kobietą.
Może połączyć się ze swoimi
kobiecymi cyklami
ze swoim kobiecym rodem
kobiecą energią życia w rodzie płynącą.
Robi przestrzeń na swoją kobiecość
do tej pory wypartą, zmarzniętą
skostniałą.
Może połączyć się z żywiołami
ogniem, powietrzem, ziemią, wodą
one jej dają kobiecą siłę,
siłę życia i kreatywności
Znów może poczuć
jak w jej sercu i brzuchu
życie się rodzi.
Znów po tylu latach
dla siebie
dla przodkiń
dla kobiet na całym świecie
dla mężczyzn
Odradza się Kobiecość
jej Siła i Moc Życia i Umierania.

Kiedy powróci na swoje miejsce kobiecość,
powróci na swoje miejsce i męskość.
To znak męskości poszanowania,
oddanie im miejsca,
ich męskości,
tego co do nich należy
to znak uhonorowania ich odwagi i siły.
Kiedy odrodzi się kobiecość,
odrodzi się męska siła.
Miłość, energia z kobiety płynąca
to dla świata energia uzdrawiająca.
W tym jest kobieca siła,
Matka Natura to wie,
dając nam kobietom te dary,
się nie pomyliła

Agnieszka Dziewanna