Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wady. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wady. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 sierpnia 2024

List do rodziców.

Wyobraź sobie, że stoją przed Tobą Twoi rodzice. Poczuj ich zapach, ich energie, ich wzrok. Gdy poczujesz, że jesteś gotów przeczytaj to w głębokiej medytacji. Zrób to z poziomu serca. To naprawdę dodaje sił i uwalnia.

"Kochana Mamo,
Jesteś zwykłą kobietą jak miliony innych kobiet. Taką Cię kocham.
Jako zwykła kobieta spotkałaś mojego ojca, on również był zwyczajny. Kochaliście się i zdecydowaliście się zostać ze sobą na całe życie. Dlatego pobraliście się, zupełnie zwyczajnie i kochaliście się jak kobieta i mężczyzna. Z tej głębokiej miłości powstałem ja. Jestem owocem Waszej miłości. Żyję, ponieważ kochaliście się całkiem zwyczajnie.
Czekaliście na mnie dziewięć miesięcy z nadzieją, ale też z obawą, czy wszystko będzie dobrze - dla Was i dla mnie.
Tak kochana Mamo, potem urodziłaś mnie w bólach i z lękiem, jak inne matki. I oto byłem. Popatrzyliście na mnie, popatrzyliście na siebie. Zdziwiliście się: Czy to nasze dziecko? I powiedzieliście mi:
Tak jesteś naszym dzieckiem, a my jesteśmy twoimi rodzicami.
Bierzemy cię jako nasze dziecko.
Potem daliście mi imię, którym mnie wołają. Daliście mi swoje nazwisko i powiedzieliście wszystkim: To nasze dziecko, ono do nas należy.
Żywiliście mnie, chroniliście i wychowywaliście przez wiele lat. Ciągle o mnie myśleliście. Martwiliście się o mnie i zastanawialiście się, czego potrzebuję. Daliście mi tak wiele.
Inni ludzie powiadali, i ja czasem również, że mieliście wady, że nie byliście doskonali. Mówiłem, jacy byliście byli powinni być. Ale tacy jacy byliście, byliście dla mnie właściwi.
Tylko dlatego, że byliście, jacy byliście, stałem się tym, kim jestem. Dla mnie wszystko było właściwe. Dziękuję, kochana Mamo, dziękuję, kochany Tato.
Uwalniam Cię, kochana Mamo, od wszystkich moich oczekiwań i żądań, które wychodzą poza to, czego można oczekiwać od zwykłej kobiety. Dostałem dość, i wystarczy. Dziękuję. I uwalniam Ciebie, kochany Tato, od wszystkich moich oczekiwań i żądań, które wychodzą poza to, czego można oczekiwać od zwykłego mężczyzny. Dziękuję".

Bert Hellinger

 

środa, 26 lipca 2017

Doceń własną wyjątkowość.


Rodzimy się na świecie, w którym miłość do samego siebie jest egoizmem. Na planecie, na której uczą nas, że trzeba najpierw służyć innym, a sobie dogadzać w drugiej kolejności. Zazwyczaj wtedy, kiedy nie mamy na to już siły i środków.

Uczą nas, że jesteśmy tacy jak wszyscy i że nie ma w nas nic wyjątkowego. Ot, taki sobie ludzik, taki sam jak każdy inny. Kilka miliardów takich samych ludzików, a ja Ci mówię, że TO JEST GÓWNO PRAWDA!

Jesteś najzajebistszym człowiekiem w swoim życiu. Niedocenionym pięknem, mądrością i miłością. Cudownym stworzeniem, którego nie da się podrobić. Można sfałszować pieniądze. Da się podrobić buty. Ciebie się podrobić nie da. Nie ma takiej opcji, żeby ktoś Cię sfałszował. Jesteś prototypem i wersją ostateczną. Ideałem, który już niczego nie potrzebuje, żeby być wspaniałym.

Dlaczego nie doceniasz siebie?


Ciągle coś sobie zarzucamy. Przez cały czas się obwiniamy. Mamy wrażenie, że jesteśmy nie dość dobrzy, nie dość ładni, nie dość mądrzy i tak dalej. Ale to nie jest prawda. Ten, który powoływał nas do życia, wiedział, co robi. Zdawał sobie sprawę z tego, co chce otrzymać i stworzył ideał, a tym ideałem jesteś Ty.

Ciągle spotykam ludzi, którzy nie potrafią docenić samych siebie. Oceniają się przez pryzmat innych, a to jest największa głupota, jaką widział świat. Czy Ty jesteś produktem z fabryki, żeby porównywać się do innych? Częścią jakiejś partii produkcyjnej? Nie ma takiej opcji, żeby mądre było porównywanie się do kogoś innego, bo to jest bez sensu.

Zazdrościmy innym pieniędzy, nie myśląc o tym, że zamiast kasy dany nam był cudowny charakter, którego być może tamci nie mają. Zazdrościmy innym figury, zapominając, że mamy te kilka kilogramów za dużo, ale za to dostaliśmy zdrowie, którego ktoś inny może nie mieć. Nie zauważamy własnego piękna.

Muszę Ci się do czegoś przyznać. Kiedy spotykam ludzi, bliżej jest mi do powiedzenia im "jesteś wspaniały", niż "jesteś głupi". Dostrzegam w ludziach dobro, piękno i wyjątkowość. Dostrzegam te najpiękniejsze, najlepsze cechy i dzięki temu potrafię wykrzesać z ludzi to, co najwspanialsze. Potrafię ich zmotywować, przez co dostaje od nich wdzięczność, ale mogę też oglądać jak wzrastają, jak osiągają swoje cele, jak cieszą się życiem i jak stają się najlepszymi wersjami samych siebie.

Moim marzeniem jest doczekać dnia, w którym na ulicach co chwilę będę spotykać człowieka, który z pełnym przekonaniem powie, że kocha samego siebie i że czuje się dobrze we własnym ciele.

Uwierz, że w szerszym kontekście nie ma znaczenia to, że masz krzywe zęby, mniejsze wykształcenie, brzydszy dom czy starszy samochód. Każda rzecz i każda cecha może być tak wadą, jak i zaletą, w zależności od tego, jak się na to patrzy. Nie ma niczego, co uniemożliwiałoby Ci osiągniecie sukcesu. Nie ma czegoś, co wykluczałoby Cię z grona ludzi atrakcyjnych. Ograniczenia nadajesz sobie sam przez to, co o sobie myślisz i przez to, jak bardzo wierzysz w słowa innych.


Zrozum - są ludzie, którym ciężko jest znieść sukces bliźnich. Są tacy, którzy dla zasady powiedzą Ci, że wyglądasz źle. Są ludzie, od których nigdy nie usłyszysz pochwały i tacy, którzy zawsze znajdą jakąś Twoją słabszą stronę. Tylko od Ciebie zależy, czy im uwierzysz i czy potraktujesz ich osąd tak, jak własny. Ty nie jesteś tym, co mówią o Tobie inni. Nie determinują Cię czyjeś opinie. Jeżeli sam uważasz się za pięknego, to nawet milion ludzi nie przekona Cię, że jesteś brzydki. Bo Ty znasz swoje piękno i wiesz, że Twoje zdanie w Twoim życiu ma największą moc, a zdania innych ludzi to tylko dodatek.

Chciałbym, żebyś przestał się karcić za swoje wady. Przestał skupiać na tym, czego w sobie nie lubisz. W końcu przestał wierzyć tym, którzy podcinają Ci skrzydła. Jesteś wyjątkowym człowiekiem. Pięknym, mądrym i dobrym. Jesteś cudem na tym świecie. Ten świat bez Ciebie nie byłby taki, jaki jest. Bez Ciebie wszystko byłoby inaczej. To Ty i każdy z nas nadaje tej ziemi charakteru. Jesteśmy tu ważni. Jesteśmy tu u siebie i mamy prawo samych siebie doceniać.

Na pewno jest coś, co w sobie lubisz. Czas zacząć zwracać na to uwagę. Najwyższy czas, żeby mieć w nosie to, co mówią o Tobie inni. Rób swoje. Rób to najlepiej jak potrafisz i bądź sobą. Odrzuć to, co Cię boli. Rozstań się z tymi, którzy sprawiają Ci przykrość. Jeżeli Ty nie dostrzegasz własnej wyjątkowości, to nie możesz oczekiwać, że zrobią to inni.

http://www.redaktorbezczelna.pl/2017/05/docen-wasna-wyjatkowosc.html

niedziela, 25 września 2016

Wszystko jest piękne.



Wpojono nam przekonania, że zachody słońca, oceany, kwiaty, szczęśliwe uśmiechy, motyle wiosną i supermodelki w magazynach są piękne, natomiast deformacje, zniekształcenia, głęboki smutek, rozbita szklanka i rozbite serce czy marzenia, cyrkowe dziwadła i psie kupy nie są i nigdy nie będą. Człowieka Słonia nazwaliśmy brzydkim. Marylin Monroe nazwaliśmy piękną. Oddzieliliśmy pozytywne od negatywnego, piękno od brzydoty, nawet życie od śmierci i to stało się początkiem wszelkiego zła – konceptualne rozdzielenie życia na części, podzielenie wielkiego Niepodzielnego, a potem uznanie tego podziału za rzeczywistość. Nasze dzieci dorastają, czując się brzydkie, desperacko pragną być piękne, próbując naśladować obrazy piękna, którymi ich nakarmiliśmy. Pokrywamy się skorupą makijażu, gmeramy w sobie, ulepszamy i maskujemy siebie, zakrywamy nasze piękne niedoskonałości i często kończymy czując się mniej piękni niż kiedykolwiek wcześniej, bardziej samotni niż kiedykolwiek, bardziej sztuczni, ciągle dążąc do tej fałszywej doskonałości, a przynajmniej do tego złudnego „wpasowania się”.
Chrzań pranie mózgu i życie według czyjegoś pomysłu, nieustanne poszukiwanie aprobaty czy nawet uznania u innych! Wszystko jest piękne, wszystko! Albo przynajmniej jest wezwaniem do tego fundamentalnego, uniwersalnego piękna, które nie zna żadnych przeciwieństw czy granic, piękna istnienia, życia samego w sobie, i wszystko, wszystko jest do tego zaproszeniem. Twarz bezdomnego człowieka na ulicy, smród zgnilizny, krew i wydzieliny, i pot, to wszystko jest życiem, to wszystko jest święte, i chociaż może wolimy, żeby niektóre z tych „świętości” nie były tak święte, to jednak niezależnie od naszych usilnych starań pozostają, żeby nas sprawdzać i przypominać, abyśmy się przebudzili na bezmiar wszystkiego.
Każda z twoich „niedoskonałości”, każda wada, każda rysa, plamka i zmarszczka, każda wydzielina, każdy zapach, które tak bardzo starasz się zamaskować i ukryć jest małym zaproszeniem, żebyś przypomniał sobie o swojej śmiertelności, o swojej podstawowej pokorze, o cichej wdzięczności za rzeczy takie jakimi są, oraz o swojej niezgłębionej i bezgranicznej mocy jako wyjątkowej ekspresji samego Życia.
BĄDŹ TYM KIM JESTEŚ. Zawsze tak mówiono i to zawsze było prawdą.
Nie pozwól, żeby ktokolwiek ci wmawiał kto i co jest piękne.

Foto: pixabay.com
Fragment pochodzi z książki Jeffa Fostera – TAK! Kochaj to co jest.

czwartek, 22 września 2016

Przypowieść o pękniętym dzbanie.

Pewna stara chińska kobieta miała dwa wielkie dzbany na wodę i nosiła je na drążkach powieszonych na ramionach. Jeden z dzbanów miał pęknięcie, natomiast drugi był bez wady i zawsze utrzymał pełną ilość wody. Po długiej drodze od rzeki do domu jeden z dzbanów był zawsze do połowy pusty. Trwało to dwa lata a stara kobieta przynosiła do domu tylko jeden dzban pełen wody.
Dobry dzban był oczywiście dumny ze swojej kondycji. Natomiast biedny pęknięty dzban za swoją wadę bardzo się wstydził i bardzo go to trapiło, że potrafił wykonać tylko połowę tego, do czego był przeznaczony.
W końcu powiedział do kobiety:
Bardzo się wstydzę za swoją usterkę, ponieważ jestem mało przydatny.
Stara kobieta tylko się uśmiechnęła – Nie zauważyłeś, że na twojej stronie drogi kwitną kwiaty a na drugiej stronie nie? Zasiałam na twojej stronie nasionka, ponieważ wiedziałam o twoim pęknięciu i w ten sposób za każdym razem, gdy wracamy do domu, podlewałeś je. Przez całe dwa lata mogłam zrywać te piękne kwiaty i przyozdabiać nimi stół. Gdybyś nie był takim, jaki jesteś to piękno by nie istniało i nie zdobiło naszego domu.
Każdy z nas ma swoje wady i słabości, ale to właśnie one czynią nasze życie interesującym i wartościowym. Powinniśmy każdego człowieka przyjmować takim, jakim jest i akceptować go w pełnej jego istocie, z jego „wadami” i „zaletami”. To są tylko nasze interpretacje, więc zamiast oceniać i potępiać nauczmy się kochać i akceptować… przyjmować wszystko takie, jakie jest.

http://dobrewiadomosci.net.pl/12800-przypowiesc-o-peknietym-dzbanie/


sobota, 2 lipca 2016

Co sobie ludzie pomyślą… to ich sprawa. Ty żyj własnym życiem, masz do tego przynajmniej kilka, ważnych powodów.





Chińskie przysłowie mówi : że jeśli zawsze przejmujesz się tym, co mówią o Tobie inni, stajesz się ich zakładnikiem. Jest w tym zdaniu wiele prawdy. Rzeczywiście, żyjąc z nieustanną potrzebą akceptacji przestajesz sięgać po marzenia, być w zgodzie ze sobą, przestajesz w ogóle być sobą. Z drugiej strony, chęć bycia akceptowanym i lubianym jest czymś bardzo ludzkim. Kiedy jednak z opinią innych liczysz się bardziej niż z własnym szczęściem, sprawy zdecydowanie wymknęły Ci się spod kontroli.
Pomyśl sobie wtedy  o tym, że:

1. To, co dla innych jest słuszne, nie musi być słuszne dla Ciebie.

Musisz zdać sobie sprawę z tego, że ludzie wyrażając swoją opinię, posiłkują się swoimi wyobrażeniami o Twojej sytuacji. Tym, co oni myślą, że by na Twoim miejscu zrobili. Tu leży problem. Co dobre dla kogoś innego, nie musi być dobre dla Ciebie. To co dla Ciebie bezwartościowe, dla kogoś innego może być bezcenne. Każdy z nas jest oddzielnym bytem. Są sprawy, które nie mają uniwersalnych rozwiązań.

2. Tu chodzi o Twoje życie, Twoje sprawy, innym nic do tego.

Ludzie mają prawo myśleć sobie co chcą , Tobie również przysługuje to samo prawo. Ale te myśli innych nie mogą Cię zmienić, nie zmienią tego kim jesteś i ile jesteś wart. Przynajmniej nie stanie się tak jeśli na to nie pozwolisz.
Pod koniec każdego dnia jesteś jedyną osobą, która może się rozliczać przed swoim sumieniem z podjętych wcześniej wyborów.

3. To Ty wiesz co jest dla Ciebie najlepsze.

Nikt nigdy nie będzie tak „inwestował” w Twoje życie, jak Ty sam. Tylko Ty wiesz, co jest dla Ciebie najlepsze, znasz siebie, historię i okoliczności Twoich wyborów. W ten sposób uczysz się podejmować dobre decyzje, brać za nie odpowiedzialność, a w konsekwencji  nie obwiniać innych za swoje niepowodzenia.

4. Twoje obawy podcinają Ci skrzydła.

Jeśli stale zaprzątasz sobie głowę tym, co pomyślą o Tobie inni, nigdy nie odważysz się sięgnąć po swoje marzenia. Będziesz znajdował się w sytuacjach, w których trzeba będzie postawić na szali swoją dumę i ambicję, żeby osiągnąć to, czego chcesz. Przestaniesz w końcu odczuwać potrzebę robienia tego, co dotąd uznawałeś za słuszne.

5. To na Ciebie spadną ostateczne konsekwencje.

To oczywiste. Dobre rady, sugestie, uwagi… Podziękuje za nie, weź do serca te, które uznasz za słuszne. Ale spójrzmy prawdzie w oczy: jesteś jedyną osobą, która ponosi konsekwencje swoich decyzji. ONI nie będą musieli żyć z Twoim wyborem, pójdą dalej.

6. Choćby się starał, wszystkich nie zadowolisz.

Nie ma sensu podejmować prób, nie sprostasz oczekiwaniom wszystkich osób, na których opinii tak Ci zależy.

7. Życie jest po prostu na to zbyt krótkie.

I masz je tylko jedno. Przeżywaj je tak jak chcesz, bądź szczęśliwy, nie martw się, że ktoś ocenił Cię niesprawiedliwie, albo pomyślał o Tobie źle. Jeśli spędzisz życie próbując się komuś przypodobać lub uszczęśliwić za cenę swojego szczęścia, nigdy nie polubisz samego siebie. Nie marnuj czasu, uwierz w swoją wartość, bez potrzeby przeglądania się w oczach innych.
Kiedy tylko przestaniesz przesadnie się kontrolować i przejmować opinią otoczenia, odkryjesz kim naprawdę jesteś. Zaznasz uczucia wolności i odetchniesz głęboko. Może pierwszy raz od dawna.

 http://ohme.pl/lifestyle/co-sobie-ludzie-pomysla-to-ich-sprawa-ty-zyj-wlasnym-zyciem-masz-do-tego-przynajmniej-kilka-waznych-powodow/

piątek, 25 września 2015

POMÓŻ MAŁEJ JOWITCE.


Jowita
urodziła się jak wcześniak z wrodzoną wadą genetyczną Zespołu Downa. Niestety po porodzie zdiagnozowano u niej również wrodzoną wadę serca Tetralogia Fallota, obniżone napięcie mięśniowe, niedoczynność tarczycy, a także koślawość stóp i asymetria talerzy biodrowych. Jowitka przeszła skomplikowaną operacje serca, która uratowała jej życie. Półtora miesiąca leżała na intensywnej terapii, gdzie lekarze walczyli o jej życie. Niestety jej wada wymaga stałej kontroli kardiologicznej oraz czekają ją kolejne operacje serca.
Zespół Downa oraz współistniejące choroby, przy tej wadzie genetycznej powodują, że Jowitka jest opóźniona w swoim rozwoju ruchowym i upośledzona umysłowo.
Moja córeczka wymaga intensywnej rehabilitacji w specjalistycznych ośrodkach wczesnego wspomagania i pracy ze specjalistami z zakresu fizykoterapii, ortopedii, kardiologii, logopedii, psychologii, asymilacji, sensoryki, rozwoju umysłu oraz pracy z Jowitką nad wykonywaniem podstawowych, prostych czynności życiowych, a także  umiejętność funkcjonowania w grupie i społeczeństwie.

Poniżej podaję jak możesz to zrobić: 
Nr konta fundacji: 41 1240 1037 1111 0010 1321 9362
Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą" ; ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa;
NIP 118-14-28-385;
w tytule przelewu: Jowita Sylwia Stasica nr 10688
Tel. do mamy Jowity 721 281 381

Z góry dziękujemy za okazany dar serca !!!

poniedziałek, 1 września 2014

„Masz w sobie siłę i moc’’

                                                  Masz w sobie siłę i moc tysiąca słońc
By zmienić na lepsze siebie i swój świat
Wiary ci brakuje
Dlatego mocy tej nie wykorzystujesz
Ale potencjał w sobie masz
Jak uwierzysz że moc jest w tobie
To odblokujesz ją w sobie i zdziwisz się ogromnie
Jaka moc tkwi w tobie świadomej ludzkiej osobie
Więc rozwijaj świadomość w sobie
Byś świadomie i mądrze wykorzystał
Siłę i moc tkwiącą w tobie
Jak zmienisz siebie to zmienisz świat
Pozbywając go swoich ludzkich wad
I oto właśnie chodzi
Byś świadomość mocy w sobie budził
Byś pozbywał się wad i na lepsze zmieniał świat
Molekułka

http://molekulka.blog.onet.pl/2013/03/20/masz-w-sobie-sile-i-moc/