Pokazywanie postów oznaczonych etykietą praktyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą praktyka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 kwietnia 2018

Kod uzdrawiania – prosta metoda leczenia energią cz. I

Niniejszy artykuł przybliża podstawy zastosowania metody leczenia zwanej – Kod Uzdrawiania. Po jego przeczytaniu będziesz potrafił samodzielnie przeprowadzić cykl sesji w ramach konkretnego obszaru czy schorzenia. Metoda jest absolutnie bezpieczna i nie wymaga żadnej wcześniejszej praktyki w obszarze pac z energią. Nie da się tej techniki przeprowadzić źle, lub ze szkodą dla siebie, czy innych. Metoda jest wszechstronna, działa na problemy zdrowotne, a także mentalne, karmiczne i inne. Jest prosta – punkty są łatwe do ustalenia.
Możesz stosowac ją zupełnie samodzielnie, tak więc rezultaty uzależnione są wprost od twojego zaangażowania. Wymierna czasowo – i choć trudno tu deklarować, że zadziała po 10ciu dniach lub po miesiącu – wszak każdy przypadek jest indywidualny – to stosujący ją ludzie, zgodnie stwierdzają, że swoiste polepszenie odczuli stosunkowo szybko w ich rozumieniu. Metoda jest skalowalna i po pewnym czasie praktyki czuje się sygnały z ciała, że dany punkt nie potrzebuje już tyle energetyzacji, za to potrzebuje je inny. To są bardzo czytelne sygnały, dzięki którym dostosujesz metode do siebie.
Za darmo, co może być ważne dla wielu z nas. Nie musisz nikomu płacić. Teraz przekazuję tobie wiedzę, jak bez niczyjej pomocy możesz sam rozwiązać swoje problemy i popracować nad konkretnym problemem zdrowotnym, który tobie doskwiera.
Historia
Metoda ta została przekazana nam ze świata duchowego. Pewien lekarz miał ukochaną żonę, która cierpiała z powodu schizofrenii. Prowadził ją do rozmaitych specjalistów i próbował nieprzebranej ilości terapii, aby wyprowadzić swoją ukochaną z tego stanu. Niestety nic nie działało. Pomimo znacznej frustracji i już zrozumiałego zniechęcenia bezskutecznością swoich wysiłków, w sercu nie poddał się losowi i podświadomie wciąż usilnie prosił o cud. Pewnego razu był w podróży i leciał samolotem, i wówczas w czasie drogi doznał czegoś w postaci olśnienia… przekazu – był to rodzaj słyszalnego wewnątrz głosu, który przekazał mu przepis na to, co później nazwano Kodem Uzdrawiania. Przekaz pouczył go, aby skierował palce dłoni w określone punkty głowy i szyi jego żony. Energetyzowanie ich, miało doprowadzić do wyleczenia, poprzez „rozpuszczenie przyczyny źródłowej”. Lekarz podążył za tym głosem i udało mu się uleczyć żonę wprawiając w zdumienie cały świat medyczny, który znał ten przypadek i uznał go za nieuleczalny.
O samej metodzie
Jeżeli poszukasz więcej informacji na temat metody kodu uzdrawiania, z pewnością znajdziesz wiele rozmaitych podejść. Będą różnice co do kolejności oraz czasu energetyzowania poszczególnych punktów, oraz czasów jakie się zaleca.
W niniejszym opracowaniu podałam tobie uśrednione czasy, które wypracowałam przez przeszło rok intensywnej pracy z tą metodą, zarówno na sobie jak na moich klientach i podopiecznych. Jeżeli zaczniesz pracowac samodzielnie, sam będziesz odczuwał, ile czasu potrzeba na jaki punkt. Twoje ciało będzie dawać sygnały które z łatwością odczytasz. Te sygnały, to najcześciej wewnętrzny głos – odczucie że „ten punkt potrzebuje jeszcze”, albo ”tu już dość – wystarczy”. Mogą to także być odczucia o charakterze fizyczno sensorycznym, poczujesz, że energia płynie albo, że już nie ma potrzeby w tej chwili dalszej energetyzacji.
Metoda polega na wypowiedzeniu na głos albo w myśli intencji i kilkuminutowej energetyzacji czterech punktów. Ja gorąco zachęcam do zapisania intencji. Odwołując się do zapisu, nie musisz się martwić, że czegoś nie wymienisz albo zapomnisz „jak to leciało”. Będziesz także miał konkretny dokument ze swojej praktyki. Proponuję abyś we właściwy sobie sposób przepracował poniższą propozycję zapisanej intencji.
Możesz użyć jej w takiej formie jak poniżej, wpisując jedynie swoją intencję, a więc nazwę choroby czy problemu, nad którym chcesz pracować. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, abyś przeformułował ten intencję w taki sposób, który będzie dla ciebie brzmiał dobrze i z tobą rezonował.
Intencja:
Modlę się z całego serca, aby wszystkie znane i nieznane negatywne obrazy, niezdrowe przekonania, destrukcyjne wspomnienia komórkowe, oraz wszystkie problemy fizyczne, związanie z (………) zostały rozpoznane, ujawnione i uzdrowione poprzez napełnienie mnie Światłem, Życiem i Miłością Boga… Modlę się również o to, aby skuteczność tego uzdrowienia wzrosła stokrotnie albo więcej…
Słowa „modlę się” ja często zastępuje „proszę o to”, słowo „Bóg” oznacza Źródło z którego pochodzimy i nie ma znaczenia, czy nazwiesz go imieniem religijnym, czy „Światłem”, czy jeszcze inaczej. Użyj takiego słowa, które będzie dla ciebie właściwe i proszę zaufaj sobie, że to co do ciebie przypłynie, jako tak zwane natchnienie czy pomysł – to jest podpowiedź właściwa dla ciebie.
Do niewątpliwych zalet tej metody należy jej skalowalność i adaptacyjność. Aby rozpocząć sesję, nie musisz wchodzić w stan medytacji, oczywiście możesz to zrobić jeżeli uznasz to za dobre dla siebie, ale nie jest to wymóg. Osoby, które nuaczyłam tej metody, potrafią stosować ją w czasie oglądania telewizji, czytania książek, słuchania muzyki, relaksu, ale też w pracy, kiedy zastanawiają się nad czymś – układają dłonie kierując palce w dane punkty i energia pracuje dla nich, kiedy oni robią coś innego. Możesz podejść do tej metody bardziej rytualnie, możesz zapalić świecę, możesz oczyścić pomieszczenie kadzidłem albo stosowanym przez ciebie ulubonym sposobem. Ja zwykle spalam pół suszonego liścia klonu…
Właściwe ułożenie dłoni zapewni odpowiednie ustawienie palców, a wraz z nimi ukierunkowanie strumienie energii. Pamiętaj, że twoje palce energetyczne są znacznie dłuższe i szersze niż palce fizyczne, dlatego nie skupiaj się zbyt długo na tym czy trafiasz dokładnie w punkt. Zapewniam cię, że energia trafi dokładnie w miejsce, które tego potrzebuje.
Palce układasz w rodzaj „dzióbka” – dotknij opuszkiem kciuka opuszka palca wskazującego – wykonaj to dla lewej i prawej reki. Twoje dłonie ułożone w „dzióbek” są już gotowe do pracy. 
  1. Pierwszy punkt – grzbiet nosa – skieruj palce ułożone w dzióbki obu dłoni na grzbiet nosa. Warto zacząć w sposób, w którym palce nie dotykają nosa a są ok 1-2 centymetry od grzbietu nosa. Jeżeli poczujesz zmęczenie albo doznasz poczucia ze swojego wnętrza, że palce możesz przybliżyć – uczyń to. Wytrzymaj tak 4-8 minut. Po tym czasie masz naenergetyzowany pierwszy punkt.
kod uzdrawianiaJeżeli poczujesz dyskomfort i będzie ci trudno wytrzymać w takim ułożeniu – oprzyj łokcie na stole. Drobne korekty ułożenia ciała w czasie sesji nie mają wpływu na skuteczność, więc pozwól sobie na znalezienie postawy, w której będzie ci wygodnie.
  1. Drugi punkt – skronie – ustaw czubki dłoni ok 1-2 centymetry od skroni. Możesz poczuć przyzwolenie, aby skroni dotknąć, jakkolwiek z mojej praktyki wynika, że jest to dość rzadkie. Jeżeli ręce drętwieją, poszukaj pozycji, w której będzie ci wygodnie – ja często po prostu się kładę i układam pod ramiona poduszki. Wytrzymaj tak 4-8 minut
kod uzdrawianiaPoczątkowo możesz odczuwać niewygodę, ponieważ ciało nie jest przyzwyczajone do takich pozycji. Nie zniechęcaj się jednak i postaraj się przetrwać ten okres, a z pewnością twoje ciało dostosuje się do tego i będzie cię wspierać.
  1. Trzeci punkt – żuchwa i zawiasy szczęki – ukierunkuj czubki palców na zawias szczęki. Ten punkt w sposób szczególny działa korzystnie na wszelkie problemy ze stresowym podłożem. Zwróć uwagę czy kiedy się denerwujesz lub jesteś spięty nie zaciskasz szczęki. Wielu ludzi tak robi i w sposób nieświadomy chodzi z zaciśniętymi zębami przez większą cześć dnia. Wielu nie rozluźnia ich nawet podczas snu. Energetyzuj 4-8 minut.
kod uzdrawianiaOsoby, które pracują z kodem uzdrawiania nad wszelkiego rodzaju nerwicami, bardziej i mniej ostrymi zespołami napięć i wszelkimi ich następstwami, zwracają uwagę, że ten punkt jest dla nich wyjątkowo istotny i czują potrzebę skupiania się na nim bardziej, niż nad innymi. W tym ustawieniu podobnie jak we wcześniej omawianych – jeżeli czujesz taką potrzebę – oprzyj się wygodnie tak, alby ręce miały komfort pracy i mogły spokojnie energetyzować punkt zawiasów szczęki.
  1. Czwarty punkt – grdyka, zwana też „jabłkiem Adama” – jest to wypukłość na szyi, która porusza się kiedy przełykamy ślinę. Ustaw dłonie tak, aby czubki palców wskazywały na jabłko Adama, a wręcz dotykały go. Najczęściej przy tym ustawieniu stosuje się właśnie dotyk bezpośredni do skóry, ale sprawdź jak się z tym będziesz czuć i w przypadku jakiegokolwiek dyskomfortu odsuń palce. Na rycinie przedstawiłam ułożenie dłoni wskazujące na odległość, aby pokazać kierunek przepływu energii.
kod uzdrawianiaOsoby, które zaczynają pracę z kodem uzdrawiania najczęściej wskazują na największy problem z oporem właśnie przy tym punkcie. Coś im przeszkadza, pojawia się ciągła potrzeba zmiany pozycji, czy rozkojarzenie. Jeżeli również tego doświadczysz, proszę, postaraj się wytrzymać. Zwykle po kilku sesjach jest łatwiej. Jest to punkt mocno pracujący z obszarem czakry gardła, powiązany w szczególny sposób z uwarunkowaniami karmicznymi. Wielu ludzi ma sporo wyzwań w powiązaniu z tym punktem – może to być szeroko rozumiana komunikacja oraz wyrażanie swoich odczuć i pragnień. Wielu z nas doświadczało blokad czakry gardła w dzieciństwie, np. „dzieci i ryby głosu nie mają”. Niektórzy także mają ogromne problemy z nauka języków obcych, jąkaniem czy zatykaniem i bezgłosem. Część tych problemów ma źródło w naszych poprzednich wcieleniach, np. ktoś zdradził czyjąś tajemicę i w wyniku tego, jakiś człowiek został skazany na śmierć. Uświadomienie konsekwencji tego czynu, powoduje niekiedy problemy z nauką języków albo inne uciążliwe przypadłości. Podaję tu jedynie kilka przykładów, aby uświadomić tobie, jak wiele może być przyczyn swoistego oporu w tym punkcie. Nie musisz zastanawiać się nad tym, co zrobiłeś w poprzednim wcieleniu, ze doświadczasz danego problemu. Wystarczy intencja o uzdrowienie. Jeżeli twoje Wyższe Ja uzna, że ta przyczyna ma być tobie ujawniona – otrzymasz taką informację we właściwym czasie i w czytelny dla siebie sposób.
Moja prośba jako autora artykułu – jeżeli zdecydujesz się przetestować tę metodę i uznasz jej skuteczność – proszę nie zachowuj jej dla siebie, ale podziel się tą wiedzą z tymi, co mogą tego potrzebować.
Jeżeli ten temat jest interesujący – zachęcam cię do przeczytania książki Kod uzdrawiania (Kod Uzdrawiania – L. Alexander, J. Ben), ale także do poszukiwań innych opracowań na ten temat – a przede wszystkim do praktyki.

Koniec części pierwszej. A tymczasem może zainteresować cie film: Uzdrawianie bezwarunkową miłością
Adriana Olszewska

http://akademiaducha.pl/tag/kod-uzdrawiania/

sobota, 21 listopada 2015

Usiądź w ciszy i usłysz duszę .

Dusza i prawda są w tobie, Bóg jest w tobie, cały Wszechświat jest w tobie, jesteś połączony ze wszystkim co jest, a jedyny powód, dla którego doświadczasz rozłączenia, to ten, że sam w to brniesz, dzień po dniu, coraz głębiej. Śpisz, śniąc sen, że się budzisz.
Dlatego, że sprzedałeś swoją duszę w imię zakupów cudzej - cudzych metod i praktyk, by odnaleźć to, co cały czas nosisz w sobie. Chcesz konkretów - usiądź w ciszy.
Wysłuchaj wreszcie tego głosu, który w sobie tłumisz prze lata. Chcesz coś kupić? Kup siebie, kup wreszcie siebie, światło, którym jesteś, wejdź do prawdziwego domu, który opuściłeś, zapal światło i zobacz kim naprawdę jesteś. Zrozum wreszcie, że prawda jest na wyciągnięcie ręki. Nie moja prawda, nie Buddy prawda, twoja prawda. Szukasz Boga na zewnątrz, codziennie wychodzisz na spacer, biegasz, po lesie Go szukasz. A On z uśmiechem biega razem z tobą, cierpliwie czekając, aż otworzysz oczy i ujrzysz Go na swoim ramieniu, w każdym swoim oddechu, w każdym swoim spojrzeniu, w całym swoim istnieniu. Obudź się siostro i bracie.
Nie słuchaj mnie, nie wierz mi, zaufaj sobie, nie sobie jako człowiekowi, bo to nic innego, jak zlepek uwarunkowań społecznych, opinii i oczekiwań innych ludzi, zaufaj swojej duszy, usiadź wreszcie w ciszy, która nie jest dźwiękiem głuszy, cisza jest dźwiękiem niewysłuchanej duszy, tam mieszka jej szept, jej piosenka, tam mieszka Bóg. Naucz się słuchać, nie proś, by ci dano, a proś, byś wreszcie nauczył się brać. Brać
wskazówki od duszy, brać dobroć od Boga, brać miłość od Wszechświata. Naucz się być sobą. To brzmi prosto, jednak większość z was nie wie, co tak naprawdę znaczy. Gdybyście wiedzieli, to byście nie wierzyli, że jest jedna dla wszystkich forma medytacji, jedna forma modlitwy, jedna forma rozmowy z duszą, jedna droga do Boga. Wyjdź z największej iluzji: wychodzenia z iluzji i wejdź do jedynej prawdy: prawdy twojej duszy, która wie wszytko na twój temat. Wie jakie są twoje marzenia, lęki, talent, jaka jest twoja piosenka, jaka jest twoja metoda, praktyka, modlitwa i medytacja. Czy naprawdę wierzysz, że jedyna prawdziwa medytacja, to gdy masz proste plecy i skrzyżowane nogi? A co, gdybyś nagle stracił nogi w wypadku i nie mógł uklęknąć lub siąść w pozycji lotosu? To znaczy, że już nie możesz spotkać Boga, duszy, że już nie możesz być połączony? Obudź się siostro i bracie. Nigdy z domu nie wyszedłeś, chodzisz, pukasz i stukasz od środka. Zamaknij się, zamknij się na chwilę w umyśle i otwórz w sercu. Zamknij umysł, który myśli, że coś wie i ten, który myśli, że nie wie wystarczająco dużo, po prostu zamknij się. A wtedy usłyszysz głos serca, który, jak pozwolisz mu wreszcie zaistnieć, to jak zacznie mówić, to nie będziesz wiedział co z tym wszystkim zrobić, przerośnie cię to, będziesz miał ochotę śpiewać, krzyczeć i dzielić się tym z innymi. Ale najpierw zamknij się.
Wyrzuć wszytko, co wiesz: to jest dobre, tamto złe, to jest brzydkie, tamto ładne, zamknij się i słuchaj. Słuchaj siebie, swojej duszy, głosu Boga. Naucz się wreszcie słuchać. Chciałeś konkretów, proszę bardzo, masz je. A jak dalej chcesz coś kupić, to kup swojej duszy dobre lody waniliowe, zabierz ją wreszcie na spacer, przytul z całej siły i powiedz prawdziwe: kocham cię i dziękuję, że jesteś.
Ewelina Stępnicka
http://oceanswiadomosci.com/

sobota, 16 maja 2015

30 Sekundowy Rytuał Na Więcej Szczęścia w Twoim Życiu .

Każdy z nas pragnie szczęścia. Pomimo metek, które przypina współczesna kultura, szczęście jest całkiem proste do osiągnięcia dla wszystkich. Jak wiele rzeczy, potrzebuje jednak praktyki.

Jak powiedział Thich Nhat Hanh: „Nie istnieje droga do szczęścia, szczęście jest tą drogą.” Tak naprawdę, sami decydujemy o dawkach radości, których doświadczamy w naszym życiu. Dzieje się to, kiedy świadomie decydujemy, w którym kierunku podążają nasze myśli i energia, a te wybory skutkują uważnością w naszym życiu. Wiedza stara jak świat: energia podąża za uwagą. Jeśli pragniesz dowiedzieć się, w jaki sposób rozpoczynać każdy dzień, koniecznie czytaj dalej i poznaj 30 Sekundowy Rytuał na Więcej Szczęścia w Twoim Życiu.

sukces i szczescie
Niestety, większość z nas skupia się na rzeczach, które nam nie wychodzą lub są nieprzyjemne. Kiedy nie cierpisz swojej pracy, rano, tuż zaraz po otworzeniu oczu, myślisz sobie: „o nie, znowu kolejny okropny dzień.” Kiedy jesteś na diecie, cały czas wyobrażasz sobie wszystkie przepyszne potrawy, których nie możesz/nie powinieneś jeść. Skupiając się na negatywnych aspektach życia, stwarzasz rzeczywistość, która opiera się na brakach, uczuciu braku satysfakcji i frustracji.

Czas jednak to zmienić! To Ty decydujesz o własnych myślach, i możesz wybierać to, o czym chcesz myśleć, wliczając w to pozytywne elementy własnego życia. Oczywiście, pomimo tej wolności wyboru, dokonanie postanowień wcale nie jest automatyczne. Dlatego też, w dzisiejszym artykule przygotowaliśmy dla Ciebie 30 Sekundowy rytuał, dzięki któremu rozpoczniesz swoją nową przygodę z obfitością, szczęściem, wdzięcznością i radością. Do dzieła!

Rytuał nazywa się „Wyzwanie 10 oddechów” i zostało opisane m.in. przez Rabbi Rami Shapiro. Jest to rewolucyjna praktyka świadomej wdzięczności, która opiera się na skupianiu uwagi na rzeczach, które sprawiają Ci radość. Jak to działa?

Krok pierwszy: Zauważ

Zauważ rzeczy w swoim życiu, za które jesteś wdzięczy, i które sprawiają, że jesteś szczęśliwy, oraz przynoszą spokój umysłu. Może to być cokolwiek, zaczynając od małych rzeczy takich jak zapach ziemi, świeżo skoszonej trawy lub fakt, że ktoś opróżnił za Ciebie zmywarkę lub jesteś w stanie wejść na 6 piętro bez zadyszki ☺ Mogą to być również większe rzeczy: miłość do dzieci, partnera lub samego siebie. Małe lub wielkie, bądź ich świadomy i poczuj emocje, które im towarzyszą. Zapamiętaj je.

Krok drugi: Pauza

Kiedy już zauważysz rzeczy, które przynoszą szczęście, spokój ducha lub wdzięczność, zrób pauzę na sekundę. Ta przerwa zakotwiczy powstałe uczucia w Twojej świadomości.

Krok trzeci: Oddech

Teraz czas na małe wyzwanie. Przestań wykonywać cokolwiek w tym momencie. Trzymaj się tych pozytywnych aspektów, bądź ich świadomy i uważny. Weź kilka głębokich, spokojnych oddechów. Skup się na tych uczuciach i oddychaj. Bądź za nie wdzięczny I zaproś, aby radość na dobre zakorzeniła się w Twoim życiu. 

Krok czwarty: Praktyka

Powtórz!
I to wszystko. Proste, prawda? Zapamiętaj ten rytuał I powtarzaj go za każdym razem, kiedy w Twoim życiu pojawi się coś, za co jesteś wdzięczny. Całość trwa około 30 sekund. Czym jest ta chwila w ogromie wszechświata? Kiedy zaczniesz praktykować, zobaczysz, w jaki sposób Twój umysł będzie chciał się wymigać od świadomości. Mogą pojawić się myśli o kolacji, rzeczach, które jeszcze dzisiaj musisz zrobić, i wiele innych natrętnych intruzów.

Daj z siebie wszystko i świadomie zauważaj rzeczy, które przynoszą Ci szczęście i praktykuj powyższe ćwiczenie. 10 Oddechów za piękny zachód słońca, kolejne za miło spędzony czas ze znajomymi. Kontynuuj za każdym razem. W ten sposób stworzysz w umyśle zakładkę, do której umysł będzie mógł coraz łatwiej powracać, a Ty będziesz zauważać coraz więcej powodów do wdzięczności. W ten sposób wytworzysz własną drogę w życiu, która będzie po prostu szczęściem.

http://www.omsica.pl/blog/szczescie-porady/

poniedziałek, 10 grudnia 2012

Keshe Foundation- Film PL. ważna lektura.

Ten film wart jest tego ...by wyłączyć telewizor , a obejrzeć to co przyprawia o dreszcze...nowe wspaniałe , możliwe przyszłe jutro ..  To nie są bajki , czy fantazyjne wyobrażenia , obrazy .. to NOWA RZECZYWISTOŚĆ  
Porywająca opowieść  człowieka  naukowca praktyka , który oferuje potężne zmiany na lepsze.Będziecie zdumieni jak bardzo wzrośnie wasze zrozumienie potrzeby zmian i jak przychylnie przyjmiecie możliwości  używania darmowej energii , bo zrozumiecie  ...że JEST TO MOŻLIWE.





wtorek, 20 lipca 2010

PODRÓŻ-Żeby TWOJE marzenia wreszcie stały się TWOJĄ rzeczywistością.


Jesteś tu i teraz, masz świadomość jak się czujesz, widzisz swoje otoczenie, może nawet wiesz co być chciał. Wiesz gdzie chcesz być ale nie wiesz jak się tam znaleźć. Brak czasu, lęk przed zmianą, brak wiary że możesz to go dokonać, trzyma cię w miejscu. Zdarza się że, przychodzą myśli jak by to było dobrze pozbyć się ograniczeń, wstać i sięgnąć po to co wymarzone. Zastanów się czego oczekujesz i o jakie rezultaty chodzi?

Jeśli naprawdę chcesz i znajdziesz w sobie trochę odwagi, żeby zmienić swoje życie na lepsze musisz opuścić swój bezpieczny kątek i ruszyć na wyprawę. Wiesz o co w tym chodzi? Świetnie, tylko dlaczego jeszcze nie zastosowałeś tej wiedzy praktycznie? Może jednak nie wiesz wszystkiego i przyda się ktoś kto zepchnie Cię z wygodnej kanapy i skieruje w stronę praktyki i doświadczania rzeczywistości. Trzeba zacząć działać. Nic nie wróci czasu straconego na wymyślaniu wymówek i narzekania. Podejmujesz decyzję.
Obudziłeś w sobie wojownika, zdecydowałeś ruszyć naprzód. W końcu walczysz o to co masz najcenniejszego i niepowtarzalnego - Swoje życie. W drodze czeka wiele niebezpiecznych pułapek, fałszywych tropów i drużyna największych wrogów, Strach, Zniechęcenie, Mała Wiara, Zwątpienie. I ten wewnętrzny głos który nienawidzi zmiany i będzie starał się zniszczyć motywację. Ten głos co zazwyczaj znajduje wymówki i powody żeby Twoje życie było nudne, monotonne, bez wychylania się przed szereg.
Skoro wkraczasz na mało znany teren, roztropnie będzie mieć przewodnika. Kogoś wie jak się poruszać i pomoże ominąć niebezpieczeństwa abyś dotarł tam gdzie chcesz.
Jestem takim przewodnikiem.
Czasem pójdziemy na skróty, czasem dłuższą trasą widokową. Dostosujemy trasę do oczekiwań i możliwości. TY decydujesz jaka ma być podróż z miejsca gdzie jesteś dzisiaj do wymarzonego celu. Postaram się zainspirować Ciebie, abyś odbył ją jak najsprawniej. Żeby TWOJE marzenia wreszcie stały się TWOJĄ rzeczywistością. TY wiesz co chcesz, ja wiem jak Cię poprowadzić.
w drogę...