Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nerwica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nerwica. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 kwietnia 2018

Kod uzdrawiania – prosta metoda leczenia energią cz. I

Niniejszy artykuł przybliża podstawy zastosowania metody leczenia zwanej – Kod Uzdrawiania. Po jego przeczytaniu będziesz potrafił samodzielnie przeprowadzić cykl sesji w ramach konkretnego obszaru czy schorzenia. Metoda jest absolutnie bezpieczna i nie wymaga żadnej wcześniejszej praktyki w obszarze pac z energią. Nie da się tej techniki przeprowadzić źle, lub ze szkodą dla siebie, czy innych. Metoda jest wszechstronna, działa na problemy zdrowotne, a także mentalne, karmiczne i inne. Jest prosta – punkty są łatwe do ustalenia.
Możesz stosowac ją zupełnie samodzielnie, tak więc rezultaty uzależnione są wprost od twojego zaangażowania. Wymierna czasowo – i choć trudno tu deklarować, że zadziała po 10ciu dniach lub po miesiącu – wszak każdy przypadek jest indywidualny – to stosujący ją ludzie, zgodnie stwierdzają, że swoiste polepszenie odczuli stosunkowo szybko w ich rozumieniu. Metoda jest skalowalna i po pewnym czasie praktyki czuje się sygnały z ciała, że dany punkt nie potrzebuje już tyle energetyzacji, za to potrzebuje je inny. To są bardzo czytelne sygnały, dzięki którym dostosujesz metode do siebie.
Za darmo, co może być ważne dla wielu z nas. Nie musisz nikomu płacić. Teraz przekazuję tobie wiedzę, jak bez niczyjej pomocy możesz sam rozwiązać swoje problemy i popracować nad konkretnym problemem zdrowotnym, który tobie doskwiera.
Historia
Metoda ta została przekazana nam ze świata duchowego. Pewien lekarz miał ukochaną żonę, która cierpiała z powodu schizofrenii. Prowadził ją do rozmaitych specjalistów i próbował nieprzebranej ilości terapii, aby wyprowadzić swoją ukochaną z tego stanu. Niestety nic nie działało. Pomimo znacznej frustracji i już zrozumiałego zniechęcenia bezskutecznością swoich wysiłków, w sercu nie poddał się losowi i podświadomie wciąż usilnie prosił o cud. Pewnego razu był w podróży i leciał samolotem, i wówczas w czasie drogi doznał czegoś w postaci olśnienia… przekazu – był to rodzaj słyszalnego wewnątrz głosu, który przekazał mu przepis na to, co później nazwano Kodem Uzdrawiania. Przekaz pouczył go, aby skierował palce dłoni w określone punkty głowy i szyi jego żony. Energetyzowanie ich, miało doprowadzić do wyleczenia, poprzez „rozpuszczenie przyczyny źródłowej”. Lekarz podążył za tym głosem i udało mu się uleczyć żonę wprawiając w zdumienie cały świat medyczny, który znał ten przypadek i uznał go za nieuleczalny.
O samej metodzie
Jeżeli poszukasz więcej informacji na temat metody kodu uzdrawiania, z pewnością znajdziesz wiele rozmaitych podejść. Będą różnice co do kolejności oraz czasu energetyzowania poszczególnych punktów, oraz czasów jakie się zaleca.
W niniejszym opracowaniu podałam tobie uśrednione czasy, które wypracowałam przez przeszło rok intensywnej pracy z tą metodą, zarówno na sobie jak na moich klientach i podopiecznych. Jeżeli zaczniesz pracowac samodzielnie, sam będziesz odczuwał, ile czasu potrzeba na jaki punkt. Twoje ciało będzie dawać sygnały które z łatwością odczytasz. Te sygnały, to najcześciej wewnętrzny głos – odczucie że „ten punkt potrzebuje jeszcze”, albo ”tu już dość – wystarczy”. Mogą to także być odczucia o charakterze fizyczno sensorycznym, poczujesz, że energia płynie albo, że już nie ma potrzeby w tej chwili dalszej energetyzacji.
Metoda polega na wypowiedzeniu na głos albo w myśli intencji i kilkuminutowej energetyzacji czterech punktów. Ja gorąco zachęcam do zapisania intencji. Odwołując się do zapisu, nie musisz się martwić, że czegoś nie wymienisz albo zapomnisz „jak to leciało”. Będziesz także miał konkretny dokument ze swojej praktyki. Proponuję abyś we właściwy sobie sposób przepracował poniższą propozycję zapisanej intencji.
Możesz użyć jej w takiej formie jak poniżej, wpisując jedynie swoją intencję, a więc nazwę choroby czy problemu, nad którym chcesz pracować. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, abyś przeformułował ten intencję w taki sposób, który będzie dla ciebie brzmiał dobrze i z tobą rezonował.
Intencja:
Modlę się z całego serca, aby wszystkie znane i nieznane negatywne obrazy, niezdrowe przekonania, destrukcyjne wspomnienia komórkowe, oraz wszystkie problemy fizyczne, związanie z (………) zostały rozpoznane, ujawnione i uzdrowione poprzez napełnienie mnie Światłem, Życiem i Miłością Boga… Modlę się również o to, aby skuteczność tego uzdrowienia wzrosła stokrotnie albo więcej…
Słowa „modlę się” ja często zastępuje „proszę o to”, słowo „Bóg” oznacza Źródło z którego pochodzimy i nie ma znaczenia, czy nazwiesz go imieniem religijnym, czy „Światłem”, czy jeszcze inaczej. Użyj takiego słowa, które będzie dla ciebie właściwe i proszę zaufaj sobie, że to co do ciebie przypłynie, jako tak zwane natchnienie czy pomysł – to jest podpowiedź właściwa dla ciebie.
Do niewątpliwych zalet tej metody należy jej skalowalność i adaptacyjność. Aby rozpocząć sesję, nie musisz wchodzić w stan medytacji, oczywiście możesz to zrobić jeżeli uznasz to za dobre dla siebie, ale nie jest to wymóg. Osoby, które nuaczyłam tej metody, potrafią stosować ją w czasie oglądania telewizji, czytania książek, słuchania muzyki, relaksu, ale też w pracy, kiedy zastanawiają się nad czymś – układają dłonie kierując palce w dane punkty i energia pracuje dla nich, kiedy oni robią coś innego. Możesz podejść do tej metody bardziej rytualnie, możesz zapalić świecę, możesz oczyścić pomieszczenie kadzidłem albo stosowanym przez ciebie ulubonym sposobem. Ja zwykle spalam pół suszonego liścia klonu…
Właściwe ułożenie dłoni zapewni odpowiednie ustawienie palców, a wraz z nimi ukierunkowanie strumienie energii. Pamiętaj, że twoje palce energetyczne są znacznie dłuższe i szersze niż palce fizyczne, dlatego nie skupiaj się zbyt długo na tym czy trafiasz dokładnie w punkt. Zapewniam cię, że energia trafi dokładnie w miejsce, które tego potrzebuje.
Palce układasz w rodzaj „dzióbka” – dotknij opuszkiem kciuka opuszka palca wskazującego – wykonaj to dla lewej i prawej reki. Twoje dłonie ułożone w „dzióbek” są już gotowe do pracy. 
  1. Pierwszy punkt – grzbiet nosa – skieruj palce ułożone w dzióbki obu dłoni na grzbiet nosa. Warto zacząć w sposób, w którym palce nie dotykają nosa a są ok 1-2 centymetry od grzbietu nosa. Jeżeli poczujesz zmęczenie albo doznasz poczucia ze swojego wnętrza, że palce możesz przybliżyć – uczyń to. Wytrzymaj tak 4-8 minut. Po tym czasie masz naenergetyzowany pierwszy punkt.
kod uzdrawianiaJeżeli poczujesz dyskomfort i będzie ci trudno wytrzymać w takim ułożeniu – oprzyj łokcie na stole. Drobne korekty ułożenia ciała w czasie sesji nie mają wpływu na skuteczność, więc pozwól sobie na znalezienie postawy, w której będzie ci wygodnie.
  1. Drugi punkt – skronie – ustaw czubki dłoni ok 1-2 centymetry od skroni. Możesz poczuć przyzwolenie, aby skroni dotknąć, jakkolwiek z mojej praktyki wynika, że jest to dość rzadkie. Jeżeli ręce drętwieją, poszukaj pozycji, w której będzie ci wygodnie – ja często po prostu się kładę i układam pod ramiona poduszki. Wytrzymaj tak 4-8 minut
kod uzdrawianiaPoczątkowo możesz odczuwać niewygodę, ponieważ ciało nie jest przyzwyczajone do takich pozycji. Nie zniechęcaj się jednak i postaraj się przetrwać ten okres, a z pewnością twoje ciało dostosuje się do tego i będzie cię wspierać.
  1. Trzeci punkt – żuchwa i zawiasy szczęki – ukierunkuj czubki palców na zawias szczęki. Ten punkt w sposób szczególny działa korzystnie na wszelkie problemy ze stresowym podłożem. Zwróć uwagę czy kiedy się denerwujesz lub jesteś spięty nie zaciskasz szczęki. Wielu ludzi tak robi i w sposób nieświadomy chodzi z zaciśniętymi zębami przez większą cześć dnia. Wielu nie rozluźnia ich nawet podczas snu. Energetyzuj 4-8 minut.
kod uzdrawianiaOsoby, które pracują z kodem uzdrawiania nad wszelkiego rodzaju nerwicami, bardziej i mniej ostrymi zespołami napięć i wszelkimi ich następstwami, zwracają uwagę, że ten punkt jest dla nich wyjątkowo istotny i czują potrzebę skupiania się na nim bardziej, niż nad innymi. W tym ustawieniu podobnie jak we wcześniej omawianych – jeżeli czujesz taką potrzebę – oprzyj się wygodnie tak, alby ręce miały komfort pracy i mogły spokojnie energetyzować punkt zawiasów szczęki.
  1. Czwarty punkt – grdyka, zwana też „jabłkiem Adama” – jest to wypukłość na szyi, która porusza się kiedy przełykamy ślinę. Ustaw dłonie tak, aby czubki palców wskazywały na jabłko Adama, a wręcz dotykały go. Najczęściej przy tym ustawieniu stosuje się właśnie dotyk bezpośredni do skóry, ale sprawdź jak się z tym będziesz czuć i w przypadku jakiegokolwiek dyskomfortu odsuń palce. Na rycinie przedstawiłam ułożenie dłoni wskazujące na odległość, aby pokazać kierunek przepływu energii.
kod uzdrawianiaOsoby, które zaczynają pracę z kodem uzdrawiania najczęściej wskazują na największy problem z oporem właśnie przy tym punkcie. Coś im przeszkadza, pojawia się ciągła potrzeba zmiany pozycji, czy rozkojarzenie. Jeżeli również tego doświadczysz, proszę, postaraj się wytrzymać. Zwykle po kilku sesjach jest łatwiej. Jest to punkt mocno pracujący z obszarem czakry gardła, powiązany w szczególny sposób z uwarunkowaniami karmicznymi. Wielu ludzi ma sporo wyzwań w powiązaniu z tym punktem – może to być szeroko rozumiana komunikacja oraz wyrażanie swoich odczuć i pragnień. Wielu z nas doświadczało blokad czakry gardła w dzieciństwie, np. „dzieci i ryby głosu nie mają”. Niektórzy także mają ogromne problemy z nauka języków obcych, jąkaniem czy zatykaniem i bezgłosem. Część tych problemów ma źródło w naszych poprzednich wcieleniach, np. ktoś zdradził czyjąś tajemicę i w wyniku tego, jakiś człowiek został skazany na śmierć. Uświadomienie konsekwencji tego czynu, powoduje niekiedy problemy z nauką języków albo inne uciążliwe przypadłości. Podaję tu jedynie kilka przykładów, aby uświadomić tobie, jak wiele może być przyczyn swoistego oporu w tym punkcie. Nie musisz zastanawiać się nad tym, co zrobiłeś w poprzednim wcieleniu, ze doświadczasz danego problemu. Wystarczy intencja o uzdrowienie. Jeżeli twoje Wyższe Ja uzna, że ta przyczyna ma być tobie ujawniona – otrzymasz taką informację we właściwym czasie i w czytelny dla siebie sposób.
Moja prośba jako autora artykułu – jeżeli zdecydujesz się przetestować tę metodę i uznasz jej skuteczność – proszę nie zachowuj jej dla siebie, ale podziel się tą wiedzą z tymi, co mogą tego potrzebować.
Jeżeli ten temat jest interesujący – zachęcam cię do przeczytania książki Kod uzdrawiania (Kod Uzdrawiania – L. Alexander, J. Ben), ale także do poszukiwań innych opracowań na ten temat – a przede wszystkim do praktyki.

Koniec części pierwszej. A tymczasem może zainteresować cie film: Uzdrawianie bezwarunkową miłością
Adriana Olszewska

http://akademiaducha.pl/tag/kod-uzdrawiania/

piątek, 18 listopada 2016

20 cytatów psychologa Carla Junga, które pomogą lepiej zrozumieć siebie .


Carla Gustawa Junga można nazwać optymistycznym psychologiem i filozofem. W każdej nerwicy lub depresji dostrzegał impuls do rozszerzenia świadomości.
Zebraliśmy 20 cytatów ucznia Freuda, które pomogą zrozumieć i zaakceptować siebie takimi, jakimi jesteśmy.
  1. Nie trzymaj tego, kto odchodzi od Ciebie. Inaczej nie przyjdzie ten, kto idzie do Ciebie.
  2. Wszystko co irytuje nas u innych, może prowadzić nas do zrozumienia siebie.
  3. Jeśli jesteś utalentowanym człowiekiem, to nie znaczy, że coś otrzymałeś. To znaczy, że możesz coś dać.
  4. Spotkanie dwóch osobowości przypomina kontakt dwóch substancji chemicznych: jeżeli nastąpi jakakolwiek reakcja, obie ulegają zmianie.
  5. Największym obciążeniem, które spada na barki dziecka jest nieprzeżyte życie jego rodziców.
  6. Wszystko co nie odpowiada nam w innych, pozwala zrozumieć samych siebie.
  7. Twoja wizja będzie jasna tylko wtedy, kiedy zajrzysz w głąb swojego serca. Ten kto potrafi sięgnąć poza swoje marzenia i do głębi swojego serca, budzi się.
  8. Samotność jest spowodowana nie brakiem ludzi wokół, a niemożnością rozmawiać z ludźmi o tym, co wydaje Ci się istotne lub odrzuceniem Twoich poglądów przez innych.
  9. Pokaż mi psychicznie zdrowego człowieka, a ja Ci go wyleczę.
  10. My sięgamy w przeszłość, do swoich rodziców i do przodu, do naszych dzieci w przyszłości, której nigdy nie zobaczymy, ale o której chcemy się zatroszczyć.
  11. To czemu się opierasz, pozostaje.
  12. Depresja jest podobna do damy w czerni. Jeśli przyszła, nie goń ją precz, a zaproś do stołu jak gościa i posłuchaj tego, co zamierza powiedzieć.
  13. Zdarza się, że ręce radzą sobie z zagadką, przeciwko której inteligencja jest bezsilna.
  14. Sen to małe, dobrze ukryte drzwi, które prowadzą do tej pierwotnej kosmicznej nocy, jaką była dusza jeszcze do powstania świadomości.
  15. Kto nie przeszedł przez czyściec własnych namiętności, nie pokonał ich do końca.
  16. Twój wzrok staje się jasny dopiero wtedy, kiedy jesteś w stanie zajrzeć w swoją własną duszę.
  17. Nie jestem tym co się ze mną stało, jestem tym, kim zdecydowałem zostać.
  18. Możemy myśleć, że w pełni kontrolujemy siebie. Jednak przyjaciel może bez problemu nam powiedzieć o nas to, o czym zupełnie nie mamy pojęcia.
  19. "Magiczny" to jest łatwe słowo na określenie psychicznego.
  20. Nasze osobowości są częścią otaczającego nas świata, a ich tajemnica tak samo jest bezgraniczna.

piątek, 24 lipca 2015

… 32 porady mędrców nepalskich …



1. Mów powoli, a myśl szybko.
2. Nie oceniaj ludzi po ich krewnych.
3. Gdy mówisz „Kocham cię” – mów prawdę.
4. Gdy mówisz „Współczuję” – patrz człowiekowi w oczy.
5. Nigdy nie śmiej się nad cudzymi snami oraz marzeniami.
6. Dawaj ludziom więcej, niż oczekują i rób to z radością.
7. Zawsze trzymaj w głowie swój ulubiony wiersz.
8. Nie wierz temu, co słyszysz, wydawaj wszystko co masz, śpij, dopóki się nie wyśpisz.
9. Wielka miłość i wspaniałe osiągnięcia zawsze wymagają dużego ryzyka.
10. Przegrywając, staraj się wyciągnąć z tego lekcje, a nawet korzyści.
11. Szanuj siebie, szanuj innych, odpowiadaj za swoje czyny.
12. Nie pozwalaj małej kłótni zrujnować wielką przyjaźń.
13. Gdy zrozumiesz, że popełniłeś błąd, zamiast zamiatać go pod dywan, postaraj się szybko ten błąd naprawić.
14. Codziennie spędzaj trochę czasu w samotności.
15. Bądź otwarty na nowe idee, lecz nie wypuszczaj z rąk własnych wartości.
16. Czasem milczenie jest najlepszą odpowiedzią.
17. Czytaj więcej książek.
18. Wierz w Boga, lecz zamykaj swój samochód.
19. W sprzeczkach z bliskimi odnoś się do bieżącej sytuacji. Nie wypominaj minionych wydarzeń.
20. Czytaj pomiędzy wierszami.
21. Dziel się wiedzą z dziećmi. Obecnie jest to jedyny znany sposób na osiągnięcie nieśmiertelności.
22. Traktuj ziemię z szacunkiem. Nie zaśmiecaj jej.
23. Nigdy nie przerywaj, gdy tobie schlebiają.
24. Nie wtrącaj się w cudze sprawy, nie dawaj pustych porad.
25. Nie ufaj tym, co cię całują nie zamykając oczu.
26. Raz w roku udaj się tam, gdzie nigdy nie byłeś.
27. Gdy zarobisz dużo pieniędzy, przeznacz część z nich na pomoc innym.
28. Pamiętaj – czasem nieotrzymanie czegoś wymarzonego jest właśnie powodzeniem.
29. Słuchaj lekarzy, lecz ucz się łamania niektórych z ich zakazów.
30. Oceniaj swój sukces przez pryzmat tego, jakie musiałeś ponieść ofiary, by go osiągnąć.
31. Twoje „ja” jest punktem docelowym twojej podróży.
32. Traktuj miłość oraz przyrządzanie jedzenia z nonszalancką beztroską – nie kochaj ani nie gotuj według cudzych przepisów.

https://hipokrates2012.wordpress.com/2015/04/13/32-porady-medrcow-nepalskich/

środa, 27 maja 2015

Masz nieograniczony potencjał we wszystkim, co postanowiłeś uczynić.

Możesz jednak dokonać selekcji osób, miejsc, zdarzeń – warunków i okoliczności, przeciwności i przeszkód, szans i możliwości – przy pomocy których będziesz swoje doświadczenie tworzył. To tak jak dobór barw na palecie, narzędzi w skrzyni, maszyn do warsztatu. To, co dzięki nim stworzysz, to twoja sprawa, a zarazem cel życia. Masz nieograniczony potencjał we wszystkim, co postanowiłeś uczynić. Nie zakładaj pochopnie, że dusza wcielona w ciało, które nazywasz ułomnym, nie spełniła swojego potencjału, nie wiesz bowiem, co ta dusza próbuje osiągnąć. Nie znasz jej “rozkładu zajęć". Nie masz pewności co do jej zamierzeń. Dlatego też błogosław każdej osobie i okoliczności, i składaj dzięki. W ten sposób zaświadczasz o doskonałości Boskiego dzieła – własnej w to wierze. W Boskim świecie nic nie dzieje się przez przypadek, zbieg okoliczności nie istnieje. Nie miota nim ślepy traf ani coś, co nazywasz przeznaczeniem.

Neale Donald Walsch, Rozmowy z Bogiem

niedziela, 24 maja 2015

7 powodów, dlaczego warto chodzić boso (także dla dorosłych).


1

Patrząc na beztrosko bawiące się dzieci daje się zauważyć ich wielką potrzebę chodzenia na boso. Często zdejmują buty, upierając się, by biegać gołymi stópkami po trawie, ziemi, błocie, piasku… Nawet w domu intuicyjnie ściągają wszelkie skarpetki, kapcie i inne obuwie.
Dziwne? Już żyjący tysiące lat temu Hipokrates mawiał: „Najlepsze obuwie – to brak obuwia”. O zaletach chodzenia boso wspomina większość naturopatów. Jest to pradawny i sprawdzony środek leczniczy w przypadku złego krążenia, „zimnych stóp”, zaparcia, bezsenności, różnego rodzaju bólów głowy, rozdrażnienia, nerwic, chorób wieńcowych czy predyspozycji do szybkiego męczenia się.
Chodzić boso można po ziemi, porannej rosie, trawie, wilgotnym lub suchym piachu (np. morskim), kamieniach, śniegu, łące, deszczu, słowem po każdej naturalnej powierzchni.
Jakie przynosi to korzyści?
1. Hartowanie
Propagator wodolecznictwa Sebastian Kneipp w książce „Moje leczenie wodą” do doskonałych środków hartujących organizm zaliczał: chodzenie boso po trawie, mokrych kamieniach, brodzenie w zimnej wodzie, mycie zimną wodą rąk i nóg oraz polewanie się wodą. Te proste zabiegi hartujące można wykonywać praktycznie wszędzie i przez wiele m-cy w roku. „Z chwilą pojawienia się jesiennych przymrozków i mroźnych dni, wystarczy chodzić po szronie przez 30-60 sek., a potem po śniegu 1-2 minuty, po czym wytrzeć dokładnie stopy do sucha” (Michał Tombak, „Jak żyć długo i zdrowo”). Oprócz efektu hartującego, uzyskujemy ogólne wzmocnienie organizmu i zapewniamy organizmowi ochronę przed infekcjami.
2. Masowanie stóp
W stopach znajduje się 72 tys. zakończeń nerwowych, odpowiedzialnych za połączenia między najważniejszymi częściami ciała. Stopy są więc prawdziwymi przekaźnikami bodźców. Chodzenie boso – dzięki oddziaływaniu na końcówki nerwowe – jest naturalnym masażem stóp, wpływającym korzystnie na pracę organów wewnętrznych, a stymulacja ta odbywa się automatycznie. Naciskanie ciężarem całego ciała i gładzenie poszczególnych części i punktów (najlepiej gdy chodzimy po nierównej nawierzchni) poprawia ukrwienie, dzięki czemu do stóp dociera więcej tlenu i składników odżywczych. To dlatego, pomimo zmęczenia długą wędrówką, w nogi wstępuje „nowe życie”.
3. Uziemienie
Jako ziemskie stworzenia jesteśmy połączeni z ziemią poprzez stopy i nogi. Mówimy często w kontekście kontaktu z przyrodą o „ładowaniu akumulatorów”. Człowiek przedstawia bowiem sobą „baterię”, ma dwa przeciwne bieguny: górną część ciała i głowę oraz dolną część i nogi. Z chwilą pojawienia się obuwia zmniejszył się kontakt organizmu ludzkiego z ładunkami elektrycznymi ziemi. Uziemienie jest niezbędnym połączeniem energetycznym z podłożem, które możemy osiągnąć chodząc boso.
4. Stanie mocno na ziemi
Ziemia przekazuje nam przez stopy energię, która utrzymuje nas w łączności z siecią życia i daje nam oddech. Podtrzymuje nas, odżywia i zaopatruje. Kiedy „jakiś system (np. obwód elektryczny) jest w ogóle nieuziemiony, istnieje ryzyko, że wyjątkowo silny ładunek przeciąży i spali system. W podobny sposób jednostki nieuziemione ryzykują, że zostaną pokonane przez silne uczucia.” (A. Lowen, „Duchowość ciała”). To dlatego mówi się często, że ktoś nie stoi mocno/pewnie na ziemi – nie wie, kim jest i na czym stoi, nie jest w łączności z podstawowymi realiami życia, z codzienną rzeczywistością.
5. Uważność
Gdy zaczynamy chodzić boso, stajemy się bardziej uważni. Dzieje się to na wielu płaszczyznach. Najpierw uważamy, by nie stanąć na czymś, co mogłoby zranić nam stopę, zwracamy uwagę na kamienie, owady, gady… To element instynktu przetrwania. Gdy przyzwyczaimy się do tego sposobu poruszania, zaczynamy czuć więcej. Stopa staje się kolejnym zmysłem, poprzez który możemy utrzymywać kontakt z roślinami, Ziemią, kamieniami. Nie jest istotna odległość, określony do pokonania odcinek drogi, staje się ważny każdy krok, wtopienie w przyrodę, uważność na to, co wokół i patrzenie sercem.
6. Relaks
Chodzenie boso to naturalny sposób poruszania się, zgodny z fizjologią naszego ciała, niejako przyrodzony nam jako ludziom. Pozwala zregenerować siły, rozluźnić spięte mięśnie. Dzięki obcowaniu z jonami ujemnymi natury (zamiast szkodliwego oddziaływania otaczających nas wokół jonów dodatnich) daje szansę na uzdrowienie ciała i ducha.
7. Wrażliwość
Stanie gołymi stopami na ziemi zapewnia bezpośredni kontakt z naturą, pomaga utworzyć żywy związek z Ziemią. Wczesna styczność z przyrodą wspiera wychowanie naszych dzieci na istoty bardzo wrażliwe.
Ale uwaga: chodzenie boso wciąga!

http://www.dobrewiadomosci.net.pl/296-7-powodow-dlaczego-warto-chodzic-boso-takze-dla-doroslych