Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piasek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piasek. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 września 2019

Pigwa – polska cytryna. Właściwości lecznicze i przepisy.

Pigwa pospolita niegdyś była powszechnie uprawiana kreteńskiej Cydonii, stąd jej botaniczna nazwa Cydonia oblonga. Starożytni Grecy uważali ją za afrodyzjak, owoc pigwy poświęcili Afrodycie – bogini miłości. Na jej cześć każda panna młoda przed nocą poślubną musiała zjeść owoc „jabłka cydońskiego”
pigwa przepisy

Współcześnie pigwa jest głownie piękną ozdobą ogrodów, ale jest niezwykle wartościowa. Ze względu na dużą ilość witaminy C nazywana jest „polską cytryną”. Pigwa kryje w swoim wnętrzu dużo magnezu, potasu, żelaza, miedzi, wapnia a poza witaminą C mnóstwo innych – A, z grupy B , PP. Jest doskonałym środkiem przeciwzapalnym i wzmacniającym odporność, korzystnie wpływa na trawienie, oczyszcza jelita i regeneruje wątrobę. Napar z nasion pigwy można pić na zgagę, ból gardła, chrypkę lub stosować jako okład na suchą skórę.
Ze względu na dużą zawartość pektyn owoc ten jest wprost stworzony do robienia przetworów. Od pigwy zresztą portugalskie marmelo wzięła nazwę marmolada.

Pigwa przepisy na domowe przetwory 

Syrop z pigwy
Owoce pigwy opłukać, usunąć gniazda nasienne, pokroić w paski. Na dno słoja wsypać trochę cukru, ułożyć warstwę owoców, przesypać cukrem i kolejno układać resztę owoców przesypując cukrem. Słój postawić w ciepłym miejscu na 5 dni. Po tym czasie zlać sok do wyparzonych słoiczków i zapasteryzować. Owoców nie wyrzucać, można zużyć jako dodatek do herbaty zamiast cytryny.
Sok wzmacnia odporność, poprawia trawienie, oczyszcza jelita i wątrobę. Dodawać po 2-3 łyżeczki na szklankę wody, ciepłego lub zimnego napoju.
Kompot z pigwy
3 duże pigwy obrać i pokroić w ósemki. Zalać 2 litrami wody. Dodać laskę cynamonu, 3 goździki, łyżkę rodzynek. Doprowadzić do wrzenia. Dosłodzić do smaku, dodać łyżkę soku z cytryny i gotować 15 minut.
Kompot poza wyśmienitym smakiem korzystnie wpływa na żołądek i układ pokarmowy, polecany jest na brak apetytu.
Lecznicza pigwówka
1 kg dojrzałych owoców pigwy umyć, obrać, usunąć gniazda nasienne pokroić na ćwiartki. Następnie włożyć do słoja i skropić sokiem z cytryny. Dodać 3 łyżki miodu, garść rodzynek i zalać alkoholem (0,5 l spirytusu wymieszane z 0,7 l wody). Odstawić na 3 tygodnie w słoneczne miejsce. Po tym czasie przecedzić i rozlać do butelek. Odstawić do leżakowania na 6 miesięcy.
Stosować po 1-2 łyżeczki rozpuszczone w wodzie lub jako dodatek do herbaty przy przeziębieniach, chorobach gardła, nosa, zatok i górnych dróg oddechowych.

Konfitura z pigwy
1,5 kg owoców pigwy umyć, obrać, wykroić gniazda nasienne, pokroić w kostkę. Włożyć do garnka, zalać 2 szklankami wody, doprowadzić do wrzenia. Dodać 1 kg cukru, laskę cynamonu i gotować na małym ogniu ok 30 minut aż owoce będą bardzo miękkie i przybiorą ciemnopomarańczową barwę. Gotową konfiturę przełożyć do słoiczków i pasteryzować 15 minut.
Pigwowa galaretka
2 kg oczyszczonej pigwy pokroić na kawałki, zalać w garnku połową szklanki wody. Gotować na małym ogniu pod przykryciem ok pół godziny do powstania gęstej masy. Zblednować, usunąć grudki. Dodać 250 g cukru na każde 500 g masy. Przełożyć do rondla, gotować 45 minut bez przykrycia. Przelać do blaszki do pieczenia. Po ostygnięciu pokroić na prostokąty.
Na zmęczone oczy
Łyżkę nasion owocu pigwy zalać szklanką wody. Odstawić na noc. Rano zagotować, odstawić na 20 minut. W odwarze namoczyć kompres. Kompresować oczy przy zapaleniu spojówek, przemęczeniu, podrażnieniu, uczuciu piasku w oczach.

niedziela, 1 stycznia 2017

Miłuję Siebie Miłością Boga.

Na początku chcę zaznaczyć, że moje posty nie odnoszą się do żadnej religii, używając określenia Bóg używam określenia, które używam w myślach, więc jest to tylko moje nazewnictwo.
Ty możesz nazywać to jak chcesz: Wyższa Świadomość, Wszechświat, Boska Matryca, Wyższe Ja.
Są takie siły we Wszechświecie , że nie ważne jak je nazwiemy, ale działają dla wszystkich tak samo. Są takie siły, których nasze nazewnictwo nie potrafi określić. Więc nie sugeruj się doborem słów, wyciągaj esencje ze wszystkiego Twoim Przepięknym Kosmicznym Sercem.

Czy wiesz, że wszystko czego kiedykolwiek szukałeś jest w Tobie?
Czy przyjąłęs do kiedykolwiek za prawdę?
"JESTEM MOIM WŁASNYM PEŁNYM I BEZGRANICZNYM SPEŁNIENIEM"

Wejdź w tą myśl, stwórz ją jako własną wewnętrzną Prawdę
Przyzwól jej się w Tobie zagościć w pełni.

Masz w sobie wszystko, co kiedykolwiek poszukiwałeś i pragnąłeś dostać od kogokolwiek z zewnątrz.
Twoim największym SKARBEM jesteś TY SAM.
Uwierz w to, bo to jedyna prawda na tym świecie.

Obdarowywuj się miłością każdego dnia, nie oszczędzaj na sobie. Czuj ją i pielęgnuj niczym Życiodajny Kwiat, podlewany w czystym ogrodzie Twojego umysłu.
Zobaczysz jak Miłość uzupełnia wszytskie Twoje luki i braki. W Miłości jesteś Pełnią. Jesteś Jednym z Bogiem.
W Miłości nie ma pytań.
W Miłości jest Jedność.

Kochanie siebie tak jak kochanie samego Boga, bo zaistej Jesteś Jednym z Bogiem.
Jesteś Jednym z całym Wszechświatem.
Jesteś jego unikatową cząstką zrodzoną z tej samej bezgrancznej Miłości.

Nie kochając SIEBIE- nie kochasz Boga, nie ufasz mu, nie kochasz stworzenia i cudu życia, jakim JESTEŚ. Nie kochasz bliźniego.
Każdy z Nas jest Boskim Przejawem i Ekspresją Stwórcy. Nie ma Istoty, która nie miała, by w sobie Boga, jednak przez umysł zapomniamy o tym. I trzeba to zaakceptować, bo każdy jest na swojej drodze w swoim miejscu. Od nas zależy jak długo jeszcze chcemy iść w okularach, czy w końcu je zdjąć....

Kiedy zakochasz się na powrót w Bogu - W Sobie - to zakochasz się w Każdej Istocie Miłością nic nie oczekującą, a DAJĄCĄ ze wszystkich sił swoją ogromną Miłość - każdemu, KAŻDEMU Boskiemu Stworzeniu.
Wszystko Jest Tym Samym Istnieniem.
Kamyk na trawie
Ziarenko piasku na plaży
Promienie słońca głaszczące roślinę.
Drzewa szeleszczące na wietrze.
Ptak siedzący na ganku...
I jak można powiedzieć, że CUDEM nie jest życie?
Wyłtumacz mi JAK?
We wszystkim jest BÓG, nawet w tych niskich doświadczeniach go odnajdziesz jak będziesz patrzył Sercem.
Otwórz swoje Serce na tą MOC, Zaufaj jej.
A CUDA staną się Twoim Naturalnym Stanem.
Doświadczać Boga w Każdym Istnieniu , to takie PROSTE bycie tu i teraz <3 br="">
http://naturalna-droga.blogspot.com/2016/10/miuje-siebie-mioscia-boga.html

sobota, 12 grudnia 2015

Osiem potężnych, pochodzących z Hawajów, lekcji życiowych na temat szczęścia.



4a
Dla turystów przybywających w te strony na szybki wypad, trudno dostrzec co znajduje się pod powierzchnią nieskazitelnie przyciętych trawników i aromatycznych, oblanych słońcem hawajskich palm. Jednak jeśli jesteś chętny i otwarty wyspy mogą stać się dla ciebie prawdziwym katalizatorem zmiany i nowego podejścia do życia.
Spędziłam ostatnie trzy miesiące na hawajskich wyspach, kończąc kolejną książkę i miałam wspaniałą okazję zdjąć wierzchnie warstwy oraz zobaczyć bicie serca ludzi i wyspy. Hawaje mogą być synonimem raju, ale pobyt tutaj pozwala ci również zobaczyć, co to znaczy wieść bogate życie.  
Wielu mieszkańców Hawajów pracuje bardzo ciężko i dobrze rozumie moc ohany, rodziny. Okazuje się, że bogate życie nie ma nic wspólnego z dobrami materialnymi czy cyfrą na rachunku bankowym. Wielu Hawajczyków wiedzie spełnione życie, bo na co dzień robi to, co lubi i żyje w pełni. Tutejsi mieszkańcy równoważą to ze sztuką osiągania relaksu. Dzięki pobytowi na Hawajach mam uzdrowione serce, zwiększone możliwości i nowe perspektywy bardziej odważnego życia.
Oto osiem potężnych lekcji życiowych dotyczących bogatego życia, jakich mogą dostarczyć nam Hawaje:
1. Pozbądź się oczekiwań
Oczekując, że coś się wydarzy, zadziała albo będzie trwało, stajemy się ofiarą sytuacji życiowych.  Nieświadome i wybujałe oczekiwania to korzeń nieszczęścia. Na Hawajach ludzie są przygotowani i otwarci na wszystko. Powódź, tsunami czy oberwanie chmury przynoszące imponującą sesję surfingu. Pozwalanie, aby życie rozwijało się naturalnie jest sercem równowagi.
2. To, że kogoś potrzebujesz, nie jest oznaką słabości
Wielu z nas biega to tu to tam, dążąc do czegoś i usilnie usiłując być kimś więcej, aby móc nosić odznakę niezależności. Biegniemy przez życie, udając, że wszystko jest w porządku. Wydaje nam się, że pokazanie bezbronności oznacza słabość. Jednak na Hawajach dowiedziałam się, że sercem szczęścia są ludzie. Wyspy znajdują się daleko od lądu, co oznacza, że ludzie często się spotykają i troszczą się o siebie. To wspólnota/społeczność jest pulsem hawajskich wysp i poleganie na sobie nawzajem jest ostateczną formą siły jednostek. Nie musisz być na środku oceanu, aby czuć moc rodziny i przyjaźni.
 HawaiinWoman.jpg-HawaiinWoman-850x400
3. Bądź otwarty, a życie będzie łatwiejsze  
Gdy nie chcemy wzrastać i boimy się zmiany, walczymy, utyskujemy i szarpiemy się z życiem. A co jeśli to świadomość jest kluczem do spokojniejszego życia? Hawajskie doświadczenie pokazało mi jak ważne jest podchodzenie do wszystkich sytuacji z otwartym umysłem, bez oceniania i osądów.
4. Zmiana kursu nie oznacza porażki
Zmiana zdania, zaczynanie od początku i zejście z dotychczasowej ścieżki, która wydawała ci brakiem spełnieniem stanowi element życia. Byłam przekonana, że jadę na Hawaje z zupełnie jednego powodu, ale po kilku miesiącach, zostałam zmuszona do zmiany kierunku. Czasami puszczenie tego, co już nam nie służy, może nas uwolnić wewnętrznie i przynieść nowe możliwości rozwoju.
5. Bądź tam gdzie jesteś, a nie tam, gdzie wydaje ci się, że powinieneś być
Większość z nas poświęca mnóstwo czasu i energii na to, aby stać się jakąś przyszłą wersją siebie. Usiłując stać się kimś, kim chcemy się stać, często zapominamy jak daleko już zaszliśmy. Zaakceptowanie tego gdzie jesteś to puls hawajskich wysp. Wcale nie musisz być w raju, aby mieć takie podejście
6. Wpuść miłość
Traumy z przeszłości, zranione uczucia, sytuacje, które się nie powiodły mogą posiniaczyć nasze serce i nie wpuszczać do niego ludzi. Dla ludzi, którzy są emocjonalnymi dawcami nauka przyjmowania miłości jest często doświadczeniem przynoszącym największe wyzwanie. Na Hawajach miłość jest i płynie wszędzie – od fal oceanu po święte wulkany. Miłość jest esencją życia, a wpuszczenie jej do serca to prawdziwe szczęście.
hawaje-plaza
7. Małe rzeczy są wielkie
Na Hawajach nie ma pretensjonalności i powierzchownych rozmów. Klapki, brak makijażu i nieuczesane włosy to element miejscowego języka. Mniej oznacza tu więcej i wiele osób poświęca czas na zanurzanie się w danej chwili. Oglądanie zachodu słońca, chodzenie boso po piasku czy wypoczynek na lanai (ganku) są za darmo, ale przynoszą niezmierną satysfakcję. Wcale nie potrzebujesz mieć dużo pieniędzy, aby odczuwać szczęście. Musisz jedynie doceniać drobne rzeczy i zobaczyć, że to one są największe. 
8. Wdzięczność to siła życiowa wszystkiego
Dziękowanie jest nie tylko niezbędnym elementem szczęśliwego życia, ale jest prawdziwą siłą życiową. Hawajczycy znają wartość doceniania. Zauważ, że zamiast skupiać się na tym, co nie działa, możesz podziękować za to, co już działa. Kiedy jesteś wdzięczny, wszystko inne układa się samo.
90d51616643c108f0a8b25740c7166f4
http://dobrewiadomosci.net.pl/1215-osiem-poteznych-pochodzacych-z-hawajow-lekcji-zyciowych-na-temat-szczescia/

niedziela, 24 maja 2015

7 powodów, dlaczego warto chodzić boso (także dla dorosłych).


1

Patrząc na beztrosko bawiące się dzieci daje się zauważyć ich wielką potrzebę chodzenia na boso. Często zdejmują buty, upierając się, by biegać gołymi stópkami po trawie, ziemi, błocie, piasku… Nawet w domu intuicyjnie ściągają wszelkie skarpetki, kapcie i inne obuwie.
Dziwne? Już żyjący tysiące lat temu Hipokrates mawiał: „Najlepsze obuwie – to brak obuwia”. O zaletach chodzenia boso wspomina większość naturopatów. Jest to pradawny i sprawdzony środek leczniczy w przypadku złego krążenia, „zimnych stóp”, zaparcia, bezsenności, różnego rodzaju bólów głowy, rozdrażnienia, nerwic, chorób wieńcowych czy predyspozycji do szybkiego męczenia się.
Chodzić boso można po ziemi, porannej rosie, trawie, wilgotnym lub suchym piachu (np. morskim), kamieniach, śniegu, łące, deszczu, słowem po każdej naturalnej powierzchni.
Jakie przynosi to korzyści?
1. Hartowanie
Propagator wodolecznictwa Sebastian Kneipp w książce „Moje leczenie wodą” do doskonałych środków hartujących organizm zaliczał: chodzenie boso po trawie, mokrych kamieniach, brodzenie w zimnej wodzie, mycie zimną wodą rąk i nóg oraz polewanie się wodą. Te proste zabiegi hartujące można wykonywać praktycznie wszędzie i przez wiele m-cy w roku. „Z chwilą pojawienia się jesiennych przymrozków i mroźnych dni, wystarczy chodzić po szronie przez 30-60 sek., a potem po śniegu 1-2 minuty, po czym wytrzeć dokładnie stopy do sucha” (Michał Tombak, „Jak żyć długo i zdrowo”). Oprócz efektu hartującego, uzyskujemy ogólne wzmocnienie organizmu i zapewniamy organizmowi ochronę przed infekcjami.
2. Masowanie stóp
W stopach znajduje się 72 tys. zakończeń nerwowych, odpowiedzialnych za połączenia między najważniejszymi częściami ciała. Stopy są więc prawdziwymi przekaźnikami bodźców. Chodzenie boso – dzięki oddziaływaniu na końcówki nerwowe – jest naturalnym masażem stóp, wpływającym korzystnie na pracę organów wewnętrznych, a stymulacja ta odbywa się automatycznie. Naciskanie ciężarem całego ciała i gładzenie poszczególnych części i punktów (najlepiej gdy chodzimy po nierównej nawierzchni) poprawia ukrwienie, dzięki czemu do stóp dociera więcej tlenu i składników odżywczych. To dlatego, pomimo zmęczenia długą wędrówką, w nogi wstępuje „nowe życie”.
3. Uziemienie
Jako ziemskie stworzenia jesteśmy połączeni z ziemią poprzez stopy i nogi. Mówimy często w kontekście kontaktu z przyrodą o „ładowaniu akumulatorów”. Człowiek przedstawia bowiem sobą „baterię”, ma dwa przeciwne bieguny: górną część ciała i głowę oraz dolną część i nogi. Z chwilą pojawienia się obuwia zmniejszył się kontakt organizmu ludzkiego z ładunkami elektrycznymi ziemi. Uziemienie jest niezbędnym połączeniem energetycznym z podłożem, które możemy osiągnąć chodząc boso.
4. Stanie mocno na ziemi
Ziemia przekazuje nam przez stopy energię, która utrzymuje nas w łączności z siecią życia i daje nam oddech. Podtrzymuje nas, odżywia i zaopatruje. Kiedy „jakiś system (np. obwód elektryczny) jest w ogóle nieuziemiony, istnieje ryzyko, że wyjątkowo silny ładunek przeciąży i spali system. W podobny sposób jednostki nieuziemione ryzykują, że zostaną pokonane przez silne uczucia.” (A. Lowen, „Duchowość ciała”). To dlatego mówi się często, że ktoś nie stoi mocno/pewnie na ziemi – nie wie, kim jest i na czym stoi, nie jest w łączności z podstawowymi realiami życia, z codzienną rzeczywistością.
5. Uważność
Gdy zaczynamy chodzić boso, stajemy się bardziej uważni. Dzieje się to na wielu płaszczyznach. Najpierw uważamy, by nie stanąć na czymś, co mogłoby zranić nam stopę, zwracamy uwagę na kamienie, owady, gady… To element instynktu przetrwania. Gdy przyzwyczaimy się do tego sposobu poruszania, zaczynamy czuć więcej. Stopa staje się kolejnym zmysłem, poprzez który możemy utrzymywać kontakt z roślinami, Ziemią, kamieniami. Nie jest istotna odległość, określony do pokonania odcinek drogi, staje się ważny każdy krok, wtopienie w przyrodę, uważność na to, co wokół i patrzenie sercem.
6. Relaks
Chodzenie boso to naturalny sposób poruszania się, zgodny z fizjologią naszego ciała, niejako przyrodzony nam jako ludziom. Pozwala zregenerować siły, rozluźnić spięte mięśnie. Dzięki obcowaniu z jonami ujemnymi natury (zamiast szkodliwego oddziaływania otaczających nas wokół jonów dodatnich) daje szansę na uzdrowienie ciała i ducha.
7. Wrażliwość
Stanie gołymi stopami na ziemi zapewnia bezpośredni kontakt z naturą, pomaga utworzyć żywy związek z Ziemią. Wczesna styczność z przyrodą wspiera wychowanie naszych dzieci na istoty bardzo wrażliwe.
Ale uwaga: chodzenie boso wciąga!

http://www.dobrewiadomosci.net.pl/296-7-powodow-dlaczego-warto-chodzic-boso-takze-dla-doroslych