wtorek, 26 lutego 2019

NIE PODTRZYMAM ILUZJI TWOJEGO CIERPIENIA.

Oskarż mnie o bezduszność ale, nie zatopię się z Tobą w Twoim smutku, by zatracić się w morzu cierpienia.

Zamiast tego, powiem Ci - smutek to stan, którym nie jesteś, smutek to stan z którego możesz zrezygnować.

Mogę wejść z Tobą w najgłębszy smutek, towarzyszyć Ci na dnie piekła, ale tylko po to by pokazać Ci, że nim nie jesteś.
Z przyjemnością poprowadzę Cię w głębiny cierpienia, zwątpienia i beznadziei, ale tylko po to, by pokazać Ci iluzję tych stanów.

Wejdę z Tobą w bagno Twoich lęków, ale tylko po to by na ich dnie, zasiać z Tobą ziarno odwagi.

Usiądę z Tobą w środku chaosu, przytrzymam Cię za rękę, byś zobaczył, że jesteś spokojem w oku cyklonu, niezmiennością w środku szaleństwa. Poczekamy , przeczekamy i wyjdziemy tacy jak weszliśmy nienaruszani i niewinni.

Oskarż mnie o bezduszność ale nie podtrzymam Twojej iluzji.
Masz do mnie żal, że widzę Cię poza cierpieniem?
Masz do mnie pretensje, że wiem iż jedynie sekunda dzieli Cię od tego byś zaufał miłości?

Jestem miłością - zaufaj mi.

Grafika: Light by lorency
Źródło: https://www.deviantart.com/lorency/art/Light-91138067

niedziela, 24 lutego 2019

Dr Deepak Chopra - Siedem duchowych praw sukcesu.

Siedem duchowych praw sukcesu
czyli jak spełnić swoje marzenia.
(opr. na podstawie książki DEEPAKA CHOPRY)

Jesteś czystą świadomością, taka jest twoja prawdziwa duchowa natura. Twoja świadomość jest polem nieograniczonej możliwości i nieskończonego tworzenia. Aby móc w pełni z niej korzystać, powinieneś odkryć swoją prawdziwą istotę, którą ponadto cechuje ogromna wiedza, bezgraniczna cisza, doskonała równowaga, prostota i szczęście. Kiedy poznasz, kim naprawdę jesteś, będziesz mógł zrealizować każde swoje marzenie...
Inaczej mówiąc, jest to "prawo jedności", ponieważ wszystko przeniknięte jest jedną energią. Ty także. Jesteś jednym ze wszystkim, co spotykasz na swojej drodze. Ważne jest odpowiednie ukierunkowanie. Jeśli ważne jest dla ciebie, to co na zewnątrz, czyli przedmioty, sytuacje itd. - automatycznie zostajesz pod wpływem tychże. Przejmujesz się wydarzeniami, uzależniasz od opinii innych osób, stajesz się niewolnikiem pragnień posiadania tego czy tamtego. Pozorna moc przemija razem ze stanowiskiem, zdrowiem, pieniędzmi. Wszystko cokolwiek budujesz, oparte jest na lęku, czy inni cię zaakceptują, czy okażesz się wystarczająco wspaniały.
Spróbuj ukierunkować się na JAŹŃ! Twoje wnętrze jest cząstką boskości, jest doskonałe, mądre, dobre, szczęśliwe i wesołe. Staniesz się wówczas wolny i niezależny od innych osób, przedmiotów, zdarzeń. Będziesz niewrażliwy na krytykę, nie będziesz bał się niczego, nie będziesz wchodził w konflikty z innymi, wiedząc, że wszyscy są tym samym duchem w różnych przebraniach. Wejście w kontakt z JAŹNIĄ umożliwi ci czerpanie z pola czystej możliwości.
Metody pracy:
1. Spróbuj codziennie pomedytować chociaż po pół godziny rano i wieczorem. Ta medytacja to siedzenie w ciszy i milczeniu, bycie oderwanym od wszystkiego, co na zewnątrz. Pozwalaj swoim myślom przepływać jak rzece, niech się uspokoją i znikną. Kiedy pojawi się luka między myślami - to właśnie dotykasz swojej JAŹNI.
2. Postaraj się każdego dnia spędzić trochę czasu obcując z przyrodą. Przyroda wycisza i pozwala sięgnąć do samej głębi naszego jestestwa.
3. Nie osądzaj nikogo i niczego. Spróbuj chociaż kilka godzin dziennie nie osądzać, nie wydawać wyroków, nie krytykować. To może być trudne, ale z biegiem czasu... możesz wydłużać okresy nie osądzania.


Trzeba pamiętać, że to BIORCA uruchamia DAWCĘ. Innymi słowy: jeśli przyjmujesz z wdzięcznością, otwierasz przepływ energii dla siebie i dla osoby, która chce cię obdarować. Biorąc - dajesz... Nie wzbraniaj się przed przyjęciem szczerze ofiarowanej pomocy, dobrego słowa czy przedmiotu, ponieważ odmawiając, nie tylko blokujesz przepływ dobrej energii, ale też wysyłasz do Wszechświata informację, że nie zasługujesz na nic dobrego.
Metody pracy:
1. Spróbuj zawsze dać coś każdemu, kogo spotykasz w danym dniu. Nie musi to być wielki prezent, wystarczy kwiat, modlitwa, dobre słowo, komplement...
2. Każdemu kogo spotykasz, życz radości i szczęścia.
3. Z wdzięcznością przyjmuj wszystko, co dostajesz od innych. Z wdzięcznością przyjmuj też słońce, śpiew ptaków, zapach kwiatów.

To powszechnie znane prawo przypomnimy tylko w skrócie. Otóż należy sobie uświadomić, że aby zaznać szczęścia, należy zasiewać ziarna szczęścia. Dokonując w życiu niezliczonej ilości wyborów, podejmujemy decyzje, wykonujemy działania, które wytwarzają pewną określoną wiązkę energii. Wiązka ta powróci do nas w podobnej formie.
Metody pracy:
Zanim dokonasz wyboru, zadaj sobie dwa pytania:
1. Jakie będą konsekwencje?
2. Czy to przyniesie szczęście mnie i ludziom z mojego otoczenia?
Odpowiadając, obserwuj okolicę ciała, a szczególnie rejon serca. Jeśli twoje wrażenia będą nieprzyjemne, to raczej powinieneś tego działania zaniechać.

Polega na osiąganiu wszystkiego jak najmniejszym kosztem. Wystarczy przyjrzeć się przyrodzie, gdzie wszystko po prostu się dzieje. Natura spojona jest w całość energią miłości, dlatego wysiłek jest tam zbędny. Kiedy twoje działanie motywowane jest miłością, energia zostaje zwielokrotniona i można tę nadwyżkę wykorzystać w celu zmaterializowania pragnień. Wystarczy płynąć z falą, nurtem, nie stawiając oporu...
Nie znaczy to, że masz obarczać siebie winą za swoje emocje, czy spowodowanie czegoś. Cokolwiek się wydarza, po prostu się dzieje i nie należy szukać winnych, ani w sobie ani w innych ludziach. Wystarczy pamiętać, że w każdej, nawet najtrudniejszej sytuacji zawarte jest ziarno sposobności, które można twórczo wykorzystać. Można spróbować przekształcić trudny moment tak, aby wynikło z niego coś dobrego. Każda osoba, która zadaje nam ból, może stać się naszym nauczycielem. Każdy problem, który się pojawia, może być niezbędny naszej ewolucji. Zatem wszystko jest dokładnie takie, jak być powinno.
Nie warto też wdawać się w jałowe spory w obronie własnego zdania. Każdy ma prawo do własnych przekonań. Rezygnując z kłótni, odzyskasz spokój i bardzo wyraźnie poczujesz chwilę obecną. 
Metody pracy:
1. Akceptuj wszystko, co cię spotyka, ze świadomością, że tylko od ciebie zależy, jakie uczucia dana sytuacja w tobie wywoła. Weź odpowiedzialność za swoje uczucia.
2. Nie szukaj winnych, nie obwiniaj zwłaszcza siebie.
3. Nie wdawaj się w spory, pozostań otwarty na wszystkie poglądy.


Cały świat składa się z energii i informacji, a człowiek jest częścią energetycznego pola wszechświata. Zatem można świadomie zmienić treść energetyczno-informacyjną siebie i swojego otoczenia. Dzieje się to dzięki uwadze i intencji. Uwaga niesie energię, a intencja przekształca. To o czym stale myślisz - wzmacniasz, to o czym zapominasz - więdnie i rozpada się.
Należy pamiętać, że intencja jest pragnieniem bez przywiązywania się do rezultatów (patrz: następne prawo). Uwagę trzeba skupić na teraźniejszości i tworzyć przyszłość. Skupienie uwagi na celu i nie dopuszczanie do tego, by przeszkody rozpraszały koncentrację sprawia, że przeszkody znikają i cel zostaje osiągnięty.
Metody pracy:
1. Sporządź listę pragnień i noś ją przy sobie. Spójrz na nią przed medytacją, przed pójściem spać, rano zaraz po przebudzeniu. 
2. Wprowadź listę pragnień do twórczego pola możliwości poprzez medytację.
  • w czasie medytacji wejdź w lukę między myślami
  • wychodząc z tego stanu - na granicy - wprowadź intencje
  • pozostań ukierunkowanym na Jaźń.
3. Nie poddawaj się trudnościom, nie pozwalaj im na osłabianie uwagi.


Aby wejść w pole wszelkich możliwości należy wejść w nieznane, zrezygnować z przywiązania do znanego (czyli z przeszłości). Życie tylko wtedy jest naprawdę ciekawe, kiedy zostawiamy w nim miejsce na niespodziankę, przygodę, tajemnicę. Doświadczanie niepewności to właściwa droga, gdyż pozwala chwytać wszelkie sprzyjające okazje. Daje się sobie wtedy największą szansę, bez ograniczeń. Ściśle określając, co ma się wydarzyć, wyklucza się cały zakres możliwości, a ponadto zakłóca się płynność i plastyczność pola wszelkich możliwości. Zastosowanie się do tego prawa przyśpiesza proces ewolucji.
Metody pracy:
1. Zaangażuj się bezstronnie, bez przywiązywania.
2. Niepewność zaakceptuj jako podstawowy element przeżywania świata. Z radością witaj przygody, niespodzianki, pozostając otwarty na nowe szanse. Ciesz się każdą chwilą życia, nawet jeśli nie wiesz, co będzie jutro.
3. Zaufaj mądrości wszechświata, niech on zadba o szczegóły...


Każdy z nas ma specjalny dar, talent, z którym przyszedł na świat i którym powinien dzielić się z innymi. Kiedy twórcze działanie trafi w ten właśnie talent, zaczyna płynąć rzeka bogactwa. Korzystanie z talentu tworzy nieograniczoną obfitość. Skup się na tym, co masz światu do ofiarowania. Aby znaleźć ów talent wystarczy zadać sobie pytanie: Co bym robił, gdybym nie musiał martwić się o pieniądze i  miał mnóstwo czasu? Jeśli nadal robiłbyś to, co robisz w tej chwili, to znaczy, że wypełniasz swoją dharmę, bo praca cię pasjonuje.
Bardzo ważną rzeczą jest także zwrócenie uwagi na to, by odkryć w sobie boską Jaźń. Pytanie "co będę z tego miał?" jest dyktowane przez ego. Jaźń zapyta: "jak mogę pomóc innym?". Realizacja swojego osobistego talentu w oparciu o Jaźń jest drogą do obfitości i sukcesu.
Metody pracy:
1. Odkryj swój niepowtarzalny talent i spróbuj zająć się nim w praktyce.
2. Pomyśl, jak możesz najlepiej służyć ludziom w oparciu o swój talent i zrób to.

Deepak Chopra jest doktorem medycyny, endokrynologiem i twórcą nowych teorii z zakresu medycyny ciała i ducha. Urodził się w New Delhi, a kształcił w Stanach Zjednoczonych. Prowadzi wykłady w obu Amerykach, Indiach, Europie, Japonii i Australii. Jest autorem jedenastu bestsellerów przetłumaczonych na 25 języków oraz wielu programów audiowizualnych.

sobota, 23 lutego 2019

Magiczne znaczenie kolorów.

Barwy w otoczeniu mają duży wpływ na twój nastrój i samopoczucie. Zwolennicy chromoterapii uważają nawet, że mogą leczyć!

Poznaj magiczne znaczenie kolorów

Zwracając uwagę na kolor swoich ubrań, dostroisz się do komunikacji z otoczeniem. A jeśli chcesz pozostać niewidzialnym dla psychicznej energii innych, załóż coś czarnego lub białego.

Czarny

to w naszym kręgu kulturowym prestiż, władza, powaga, inteligencja. Ludzie, którzy sobie go upodobali, są z reguły ambitni, ale i wrażliwi. Dosyć łatwo pobudzają się emocjonalnie (choć też często starają się to ukryć).

Czarny kolor mówi innym, żeby cię traktowali poważnie. Dla Polaków to przede wszystkim kolor żałoby i opłakiwania, ale też ulubiona barwa magów i czarowników. Noszony na większe wyjścia i przy okazji spotkań grupowych może chronić przed niechcianym wpływem. Kolor ten działa jak tarcza – odbija zło.

Brązowy

kojarzy się z ziemią, a więc czymś niezawodnym, mocnym i stabilnym. I właśnie w ten sposób odbierani są ludzie, w których garderobie przeważa ten kolor.
Osoby lubiące brąz z reguły są konserwatywne, szanują starszych, szukają spokoju i stabilności. W oczach innych są rzetelni, inteligentni i rozumni. Brązowy kojarzy się z jesienią, płodami ziemi, obfitością i bogactwem natury. Jeśli chcesz dodać sobie trochę pewności siebie i poczuć mocne uziemienie, ponoś przez jakiś czas bluzkę albo apaszkę w tych odcieniach.

Różowy

to kolor typowy dla flirciarskiej dziewczyny. Jednak nawet kobiety dorosłe, kiedy chcą podkreślić swoją kobiecość, stosują delikatne odcienie różu. Jego rozpudrowane i złamane tony mogą kojarzyć się z wyrafinowaniem.
Jeśli chcesz dodać sobie stylu, zaopatrz się w ubrania w tym kolorze. Dodaje spokoju i luzu. Zmniejsza poziom agresji. Osoby, które kochają róż, są zwykle romantykami, optymistami i cenią sobie komfort. Niektórzy uważają, że to nie czerwony, ale różowy jest prawdziwym patronem miłości.

Zielony

najczęściej noszą osoby aktywne, stabilne finansowo, emocjonalnie, troskliwe. W chromoterapii uznawany jest za barwę relaksującą i działającą kojąco. I nic dziwnego, bo podobnie działa przebywanie na łonie natury,
w otoczeniu zieleni drzew i krzewów.

Jeśli chcesz dobrze wypaść w czasie jakiegoś wystąpienia, dodając sobie jednocześnie animuszu, włóż coś w tym kolorze, choćby tylko bieliznę. Ale jeśli masz słabszy moment, mniej energii i chcesz pozostać niezauważony, raczej nie zakładaj go na siebie.

Niebieski

powoduje, że mamy do danej osoby zaufanie. Jest to dobry kolor do noszenia do pracy. Ludzie mają tendencję do kojarzenia go z inteligencją, zaufaniem i spokojem.
Lubią go osoby życzliwe, sympatyczne, uprzejme, a nawet nieśmiałe. Są to ludzie spokojni i opanowani. Niebieski może kojarzyć się też z nieboskłonem i wodą. To kolor dobrego przepływu, pomaga rozwijać pozytywną komunikację z innymi, łagodzi konflikty i gasi spory. Pomaga również koić rozhulane emocje.

Czerwony

to kolor mocy i pasji. Wybieraj go, jeśli chcesz akurat komuś zaimponować. Kolor ten łączy się z naszym stosunkiem do pieniędzy i tym, jak poruszamy się w świecie finansów. Jasne odcienie czerwieni zwracają uwagę otoczenia. Przyciągają spojrzenia mężczyzn.

Osoby lubiące ten kolor łakną uwagi, są pobudliwe i skoncentrowane na sobie. Jeśli zwykle nosisz ubrania w kolorach stonowanych, zrób eksperyment i załóż raz coś w odcieniu czerwieni. Poczuj siłę, która płynie z tego koloru.

Żółty

zwiększa produkcję serotoniny w mózgu. Jeśli założysz żółtą sukienkę lub koszulę, poprawisz nastrój nie tylko sobie, ale też ludziom przebywającym w twoim otoczeniu. Barwa ta przyspiesza metabolizm, podkręca kreatywność.

Ci, którzy go noszą, są aktywni, lubią przygody, ale bywają również marzycielami. Głęboka żółć, która kojarzy się ze złotem, była kolorem szat cesarskich. Jeśli chcesz poczuć się luksusowo i docieplić się jesienią, kup i noś dodatki w tym kolorze.

Biały

wybierają ludzie w okresie, kiedy zaczynają coś nowego w swoim życiu lub wchodzą w nowy rozdział. Biały kolor przyciąga ludzi kochających wolność oraz optymistycznie patrzących na życie. Rzadko odpycha innych. Może kojarzyć się z czystością i niewinnością, dlatego jest to kolor sukni panny młodej. W Azji jest kolorem żałoby, a u nas zakłada się go chętnie zwłaszcza latem, bo jest w nim najchłodniej.
Zakładaj ten kolor zawsze wtedy, kiedy chcesz poczuć komfort i swobodę.

Fioletowy

oznacza, że jesteś kreatywny, kochasz sztukę. Osoby wybierające ubrania w tym kolorze są wrażliwe, namiętne, marzycielskie, lubią mistycyzm. Są też nieprzewidywalne, trudno czasami sobie z nimi poradzić. Kolor ten ma właściwości ochronne. Jest dobry na wyjścia, ochroni cię przed niechcianym wpływem.

Szary

przywołuje równowagę. Osoba, która zakłada go na siebie, chce pozostać „niewidzialna”. Szary jest odbierany jako kolor ludzi statecznych oraz dojrzałych, którzy cenią sobie spokój. Dlatego wielu mężczyzn w średnim wieku wybiera szare garnitury, a starsze kobiety szare sukienki, starając się w ten sposób zachować neutralność.

Paski

działają jako blokady bodźców z otoczenia, odfiltrowują hałas i nieistotne wskazówki z eteru. Dodają wigoru i przebojowości. To deseń, który upodobała sobie Coco Chanel, zainspirowana strojem normandzkich rybaków. A koszulka w niebieskie prążki to znak rozpoznawczy Pabla Picassa.

Kwiaty

bardzo mocno przyciągają wzrok, możesz otrzymać od nich więcej informacji z poziomu astralnego i mieć szerszy obraz rzeczywistości. To ulubiony wzór stylu boho, a oryginalnie dzieci kwiatów, czyli hipisów. Promowali oni wolną miłość i pokój, symbolem tamtej epoki jest kwiatek włożony w lufę strzelby.

Koła i sfery

chronią przed energetycznymi atakami. Kształtem przypominają oko, które obserwuje potencjalnych intruzów. Odpychają złą energię i chronią. Mają działanie przyciągające i hipnotyzujące.
Tekst: Paweł Anusiewicz

czwartek, 21 lutego 2019

CZTERY INDYJSKIE PRAWA DUCHOWE.

Pierwsze prawo mówi:
"Osoba, którą spotykasz w życiu, jest osobą właściwą."
To znaczy: nikt nie wchodzi w nasze życie przypadkowo. Wszyscy ludzie, którzy nas otaczają, z którymi łączy nas jakaś historia, coś sobą reprezentują - albo żeby nas czegoś nauczyć, albo żeby nas poprowadzić dalej w naszej sytuacji."

Drugie prawo mówi:

"To co się wydarza, jest jedyną rzeczą, jaka mogła się wydarzyć."
Nic, absolutnie nic z tego, co nam się przytrafia, nie mogło wydarzyć się inaczej.

Dotyczy to nawet najdrobniejszych szczegółów. Po prostu nie istnieje coś takiego jak: " Gdybym wtedy zrobił/-a to inaczej, to wszystko potoczyłoby się inaczej." Nie, bo to, co się wydarzyło, jest jedyną rzeczą, jaka mogła i musiała się wydarzyć, abyśmy nauczyli się lekcji, które pozwolą nam iść dalej. Wszystkie poszczególne sytuacje, które przytrafiają się nam w życiu, są same w sobie doskonałe, nawet jeśli nasz umysł i ego się wzbraniają i nie chcą tego zaakceptować ."

Trzecie prawo mówi:

"Każda chwila, w której coś się rozpoczyna, jest chwilą właściwą."
Wszystko rozpoczyna się we właściwym momencie - ani za wcześnie, ani za późno. Kiedy jesteśmy naprawdę gotowi na to, aby w naszym życiu rozpoczęło się coś nowego, to to coś już tu jest, aby się rozpocząć ."

Czwarte prawo mówi:

"Co się zakończyło, to się zakończyło."
To takie proste. Kiedy coś w naszym życiu się kończy, to służy to naszemu rozwojowi. Dlatego lepiej jest puścić i iść dalej, niosąc ze sobą dary przeżytych doświadczeń. ”
~ z sieci

Namaste 🙏

środa, 20 lutego 2019

Dojrzałość wewnętrzna.


Dojrzałość wewnętrzna
(w przeciwieństwie do bycia ofiarą, szukającą winowajcy i/lub ratunku, czy też manipulatorem sięgającym z lęku po narzędzia kontroli)
wymaga połączenia w sobie świadomości, że nie masz absolutnie niczego pod kontrolą i nad niczym kontroli z wzięciem CAŁKOWITEJ odpowiedzialności za siebie i swoje życie
(pozornie paradoks, a jednak jest to konieczne do odzyskania poczucia wewnętrznej mocy).
To pierwsze - świadomość braku kontroli - sprawia, że rozpadasz się coraz "głębiej", jakby rozpuszczały się w tobie wszystkie ustrukturyzowane i zamrożone konstrukty
(wyobrażenia, chcenia, manipulacje, mechanizmy. automatyzmy, lęki, barykady).
To drugie - wzięcie całkowitej odpowiedzialności za siebie - sprawia, że zestalasz się, integrujesz na innym już poziomie, który zależy od stopnia dezintegracji iluzorycznych konstruktów, z którymi się utożsamiałeś, czy też które miały za zadanie Cię chronić - nie tylko przed bólem czy cierpieniem, ale też przed stanięciem w pełnej glorii swojego wspaniałego światła.
.
Bo jeśli myślisz, że kontaktowanie się z własnym cieniem/ciemnością i "pracowanie" z nim/nią jest Twoim bohaterskim i odważnym zadaniem... to zwróć uwagę, czy czasem nie tworzysz sobie nieskończenie wiele pracy do wykonania i fałszywą tożsamość, która zapewnia Ci fałszywe wymówki i fałszywe bezpieczeństwo.
.
Och, kochanie, myślisz że Twój cień jest dla Ciebie taki przerażający? To dlaczego tak się go chwytasz łapczywie, aby tylko uciec od tego, co tak głębokie, niewinne i czyste? Dlaczego tak się przeraźliwie go chwytasz, wmawiając sobie, "to ja, to ja"?
.
Spróbuj stanąć twarzą w twarz z całą swoją wspaniałością i nie struchleć przy tym ze strachu... przed tak "niebezpieczną" wizją życia
w radykalnej wolności,
całkowitym oddaniu miłości.
Życie, w którym nie ma miejsca na żadne mechanizmy obronne, na nic, na co można zwalić winę
(nawet na własny "cień"),
w którym Ty sam jesteś swoim jedynym autorytetem i guru
(a jednocześnie widzisz, słyszysz króla/królową w każdym człowieku i stajesz im równy, nie wywyższając się i nie uniżając, a więc nie biorąc odpowiedzialności za nikogo ani nie biorąc na siebie winy za nic),
życia, w którym jesteś całkowicie odsłonięty,
nagi,
prawdziwy
i nieskończenie przerażająco wrażliwy,
choć teraz nie wiesz jeszcze, że to w tym tkwi twoja wielka moc, a ta miękka przestrzeń, którą jesteś, wypełniona jest po brzegi światłem tak klarownym i mocnym, że jego moc wydaje się nie być z tego świata.
.
Tak, to przerażające bo tak bardzo zapomniane, oduczone, "nieznane"/ "niezapoznane", nieoswojone.
.
Jesteś nieskończenie sytym światłem, a tak nieskończenie głodnym... siebie, tego ruchu, tego doświadczenia, tego płynięcia. Tego tańca. Tej pozornej destrukcji, w której rodzisz się na nowo do bycia tym, kim zawsze byłeś i zawsze miałeś być.
.
Największym naszym "cieniem' jest nasze własne światło, moc i wspaniałość ukryte za tym, co najwyrażliwsze i miękkie. Z tego miękkiego, obejmującego miejsca wyszedłeś i do niego wrócisz. Nie gań się za swój lęk, przed nieskończenie słodką miłością, którą jesteś i nie gań się za lęk przed własnym światłem, bo nieuchronnie wrócisz w swoje ramiona, do bezgranicznie kochającego łona, a tam odkryjesz to, co skrywałeś przed samym sobą najbardziej - własną wspaniałość.


Karolina Bochenek

Czar Oczyszczający (Do usuwania klątw i przekleństw).



Uwaga: Ten czar jest silnie działającym czarem oczyszczającym.

W noc po pełni, lub tuż przed pełnią, zapal 13 świec, najlepiej białych.
Napełnij wannę gorącą wodą (tak gorącą byś mogła w niej się okąpać).
Dodaj do wanny 1 kubek soli morskiej, 1 dużą łyżkę szałwi, 1 dużą łyżkę lawendy i 1 dużą łyżkę rumianku.
Zakręć wodę i pozwól wodzie wymieszać się z ziołami.
Uklęknij lub usiądź przodem do wanny nago, i wypowiedz to zaklęcie:

Co zostało uczynione, to uczynione
Niechaj teraz będzie odczynione
Poprzez światło księżycowej pełni niechaj zaniknie
Oczyść mą duszę z chorób i plam
Pozwól odwrócić krzywdzący mnie czar
I zdejm ze mnie to złośliwe przekleństwo
Jako wchodzę teraz w miejsce uświęcone
Przywrócić ulgę memu duchowi.

Idź się okąpać i pozwól wodzie zmyć skutki klątwy.
Używając rąk, nabierz wody i obmyj swą głowę trzykrotnie.
Czyniąc to, za każdym razem powtarzaj:

Przyjmij me przeprosiny za to co zostało uczynione
Rozprosz mój czar wraz z czasem gdy pierwsze słońca ukażą się promienie.

Pozostań w kąpieli aż woda ostygnie.
Wyciągnij korek z wanny i wymyj wannę w której brałaś tą kąpiel.
Zdmuchnij świece i pójdź spać.
Wraz z nastaniem świtu, klątwa (urok) zostanie złamana i ponownie zaczniesz odczuwać "błogostan" który poprzednio utraciłaś.

wtorek, 19 lutego 2019

Kobiety mocy - Boginie.

"Według prastarych przekazów niegdyś żyły prawdziwe kobiety, tzn. kobiety świadome pełni swej mocy.
Boginie.
Gdzie stawiały swój krok, tam rosły kwiaty.
Tam, gdzie żyły, nigdy nie było głodu, ani choroby.
Siały wdzięk, radość życia, łagodność i miłość.
Były zmysłowe, uwodzicielskie, a zarazem wierne.
Silne, dzikie, a jednocześnie łagodne i pełne miłości.

Dbały o siebie, swe dzieci, o swych mężczyzn, o rodzinę i naturę.
Dzięki nim wśród ludzi panowała zgoda i zdrowie.
Ludzie żyli długowiecznie w dostatku i radości.
Rośliny i zwierzęta wokół były chronione, żyły w harmonii z całą ludnością.
Istniała jedność istnienia.
Kobieta była połączona z sobą samą, z naturą, i całą mocą stworzenia.
Czuła.
Wiedziała.
Znała prawa rządzące całym życiem, respektowała je i otaczała troską.
Współdziałając z naturą, chroniła przed chorobami i niską energią, wszystko, co wokół niej żywe.

Kobiety były dla siebie.
Były siostrami.
Wspierały się, troszczyły o siebie, współtworzyły i wspólnie dbały o przestrzeń ich życia.

Tak było….. później wszystko się zmieniło.
Kobieta stała się wrogiem.
Jej wielka moc, trzymająca świat w pokoju, harmonii i dostatku, nie wszystkim była na rękę.
A może powody były jeszcze inne…
Niezależnie od tego, świat, jaki znamy i o jakim słyszeliśmy, traktował kobietę zupełnie inaczej.
W skutek, czego kobieca moc zaczęła usychać.
Pod wpływem ciosów, często brutalnych, nasza kobieca energia schowała się, ukryła głęboko w nas.
Podejrzewam, że by przetrwać te trudne czasy, musiała się po prostu w ten sposób ochronić.
Na świecie zaczęła dominować energia męska.
Świat stał się siłowy i brutalny, nie było w nim miejsca na łagodność kobiecą.
Z kolei, nieobecność mocy kobiecej, dodatkowo tę brutalność potęgowała.
Dużo przez wieki przeżyłyśmy: nie miałyśmy prawa głosu, pranie, gotowanie, sprzątanie bez wdzięczności, bez poszanowania w oczekiwaniu i roszczeniu, byłyśmy traktowane z góry, jak służące, niewidziane, zniewolone, notorycznie gwałcone, traktowane jako obiekt potrzebny do zaspokojenia cudzych żądzy,
Zdradzane i poniżane.
Bardzo często oskarżane o lubieżność, prawie za każdym razem, gdy dawałyśmy dojść do głosu swej seksualności.

Lekka zmiana czasów.

Kobiety pojawiły się na salonach.
Wystrojone, wreszcie dostrzeżone, ale głównie pod względem swojej atrakcyjności fizycznej, bądź pozycji społecznej.
Reszta kobiet dalej głęboko w cieniu harowała, by inne mogły „błyszczeć”.
Cena za salony też była spora.
Gorsety ściskające ciało niczym kajdany, szereg norm, zasad, ścisłej etykiety, od postawy, przez gesty, aż po słowa. „Gdy, coś Ci się z serca wyrywa, zaciśnij zęby”.
I bardzo popularne wówczas, pielęgnowane, aż po dziś dzień, „chcesz, być piękna to cierp”.
Po drugiej stronie „głupie chłopki”, kobiety niewidoczne.
Co miało też swoją zaletę, bo nie musiały być sztucznie formowane.
Mogły spędzać czas w swoim gronie i na łonie natury.
Kobiecość miała skrawki warunków do tego, by zacząć się odradzać.
Jednak te z nich, co miały odwagę słuchać swej intuicji, palone były na stosie, przeklinane, odtrącane, eliminowane ze społeczności.

Czasy nam najbliższe.

Wielki przełom.
Po wiekach poniżania, tłamszenia naszego słowa, zaniżania naszej wartości, nadeszły czasy równouprawnienia.
Zaczęto nas dostrzegać, słuchać, a nawet poważać nasze zdanie, cenić nasze umiejętności, szanować nasze ciało.
Po wiekach tak wielkiego głodu trochę chyba rzuciłyśmy się na drugą stronę medalu.
Tak bardzo chcemy pokazać, że jesteśmy coś warte, że jesteśmy piękne, że zasługujemy na szacunek, na miłość, że zatracamy w tym wszystkim siebie same.
Tyle słów, tyle ciosów, bólu, krzywd, nakazów, zakazów.
Pranie mózgu i zniewolenie ciała.
Skutecznie nas to pozamykało na każdym poziomie, fizycznym, psychicznym i energetycznym.

Świat jakby stanął na głowie.

Chcemy swoich praw, ale czy wiemy co z nimi zrobić.
Czy czujemy odpowiedzialność, jaka płynie z bycia kobietą?
Natura nie bez powodu podzieliła nas na płcie.
Każdy z nas ma swoją rolę.
Stając jej na przekór wypieramy same siebie.
Dążymy do bezpłciowości, nijakości, dziennego bezosobowego, bezdusznego stanu i świata.
Tak bardzo dziś wystrzegamy się bycia tzw. „kurą domową”, a prawdziwa kobieta lubi dbać o dom, o rodzinę.
Jest to nasza natura kobieca, w której się spełniamy.
Jeżeli jesteśmy połączone ze swoją kobiecością.
Jeżeli nasza kobiecość ma siłę, by wyłonić się na świat, by uwierzyć, że może robić to, co chce, że już nic nie musi.

Dziś, my kobiety jesteśmy jak plastikowe lalki.
Sztuczna opalenizna, tona makijażu, ubranie z sieciówki.
Po botoksach, poprawach plastycznych, na wiecznych dietach, nie dla zdrowia, tylko dla pokazu.
Panie z gazetki.
To plon, który zbieramy.
Efekt tych wszystkich udanych prób blokowania, strofowania, zabierania nam wolnej woli, odcinania od swej prawdziwej natury.
Kobiecość w nas jednak się budzi.
CHCEMY BYĆ KOBIECE.
Zapomniałyśmy tylko jak.
Zapomniałyśmy, co to znaczy być Kobietą.
Świat skutecznie pozbawił nas wzorców prawdziwej kobiecości.

Prawdziwa niezblokowana kobieta wkurzy się, zaklnie, tupnie i głośno powie NIE.
A tym samym rozpuści świat wokół w swym ciepłem.
Tym naturalnym, płynących z jej serca i brzucha.
Autentycznym.
Nie tym wyćwiczonym, ze sztucznym uśmiechem, bolącym sercem i rosnącym ciśnieniem.
Nieskrępowana kobieta tańczy.
Pozwoli sobie wyjść bez stanika.
Nie dlatego, że jest taki trend, czy moda.
Nie dlatego pokazu.
Zrobi to, jak poczuje, jak zechce.
Bądź zrobi jeszcze inaczej, ale zgodnie ze sobą.
Energia męska zdominowała niegdyś świat, a wraz z nim kobietę.
Znikłyśmy.
Jesteśmy uśpione bądź stałyśmy się mężczyznami w spódnicy.
Nasza natura kobieca jednak czeka tylko na impuls, na małe światełko mówiące „chodź”.
I popłynie.
Dajmy jej tylko szansę.
Moc budzi się w nas.
Potężna siła, którą coraz bardziej czujemy, która wyrywa się do świata.
Chce być widziana, wyeksponowana, szanowana, „podziwiana”, chce radować się, chce czarować, chce kochać i siać życie.
Szukamy wsparcia, podpowiedzi, chodzimy na kursy, warsztaty.
Nie mówię, że jest w tym coś złego.

Ale powiem Wam coś innego.

Nie jest to Wam, Nam niezbędne!
Cała kobieca mądrość, cała Jej siła jest w nas.
Uśpiona, ale jest.
Potrzebujemy poruszyć ją lekko, zbudzić, słuchać jej, czuć ją, dać się jej poprowadzić.
Bądźmy w tym ze sobą, my kobiety.
Tak po prostu.
Spotykajmy się, rozmawiajmy, gotujmy wspólnie, sadźmy kwiaty, zabierajmy dzieci i same siebie na wspólne spacery po lesie, posiedźmy razem na polanie lub plaży.
Tak po prostu.
Bez żadnego nośnego hasła, teorii, idei.
Pozwólmy sobie wspólnie być.
We własnym wnętrzu, wśród kobiet, wśród natury, obudzi się cała nasza mądrość.
Ta naturalna, ta prawdziwa, ta czysta i pełna życia.
Bycie kobietą to zaszczyt, odpowiedzialność, to dar złożony na nasze ręce.
Dbajmy o niego czule, bo dbając o niego, dbamy o życie wokół nas.
I jeszcze jedna ważna myślę sprawa.
Pielęgnując swoją kobiecość, nie zapomnijmy o ważności męskości.
Żadna z tych energii nie jest ważniejsza, czy lepsza od drugiej.
Obie mają inne jakości i obie są sobie nawzajem potrzebne.
Współistniejące razem dopełniają całość, nadając życiu pełnię koloru.
Świat, w którym będą żywe, prawdziwe kobiety, jest światem, gdzie jest też miejsce dla prawdziwych mężczyzn.

Kobieta współistnieje z mężczyzną.
Rozkwita przy nim.
On daje jej siłę, by tworzyła i zradzała życie, wszelkie życie.
Żyjąc w pełni, droga kobiety spotyka się z drogą mężczyzny.

To świat łagodny, ale i silny. To zdrowy świat."