Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skała. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 kwietnia 2025

Japońska mądrość.

1. Ustępuj drogi głupcom i szaleńcom.

2. Jeśli kobieta naprawdę czegoś chce, przejdzie nawet przez skałę.
3. Nie zatrzymuj tego, kto odchodzi, i nie odtrącaj tego, kto przyszedł.
4. Szybko to znaczy: powoli, ale bez przerw.
5. Lepiej być wrogiem porządnego człowieka niż przyjacielem złego.
6. Bez zwykłych ludzi nie byłoby wielkich.
7. Kto bardzo chce się wspiąć, ten znajdzie sposób, choćby wymyślił drabinę.

8. Mąż i żona powinni być jak ręka i oczy: gdy rękę boli — oczy płaczą, gdy oczy płaczą — ręka ociera łzy.
9. Słońce nie rozróżnia, kto jest dobry, a kto zły. Ono po prostu świeci. Kto odnalazł siebie, staje się jak słońce.
10. Morze jest wielkie, bo nie gardzi nawet najmniejszymi strumykami.
11. Nawet najdłuższa podróż zaczyna się od pierwszego kroku.
12. Kto pije, nie zna szkody wina; kto nie pije, nie zna jego zalet.
13. Nawet jeśli miecz przyda się raz w życiu, warto go mieć zawsze przy sobie.
14. Piękne kwiaty rzadko dają dobre owoce.
15. Smutek, jak podarte ubranie, zostawiaj w domu.
16. Gdy kochasz, ślady po ospie są jak dołeczki w policzkach.
17. Nikt nie potyka się, leżąc w łóżku.
18. Jedno dobre słowo może ogrzać przez trzy zimowe miesiące.
19. Jeśli problem da się rozwiązać — nie warto się martwić. Jeśli nie — tym bardziej nie warto.
20. Rysując gałąź, trzeba słyszeć, jak szumi wiatr.
21. Siedem razy sprawdź, zanim zwątpisz w człowieka.
22. Zrób wszystko, co możesz — resztę zostaw losowi.
23. Zbyt wielka szczerość graniczy z głupotą.
24. Do domu, w którym słychać śmiech, przychodzi szczęście.
25. Zwycięstwo odnosi ten, kto wytrzyma pół godziny dłużej niż przeciwnik.
26. Bywa, że liść tonie, a kamień płynie.
27. W uśmiechniętą twarz nie celuje się strzałą.
28. Zimna herbata i zimny ryż są do przeżycia, ale zimny wzrok i chłodne słowo — nie.
29. W wieku dziesięciu lat — cud, w dwudziestu — geniusz, a po trzydziestce — zwykły człowiek.
30. Gdy już przemyślisz — zdecyduj. A gdy zdecydujesz — nie myśl więcej.
31. Zapytać — wstyd na chwilę. Nie wiedzieć — wstyd na całe życie.
32. Doskonały wazon nigdy nie wyszedł spod ręki złego rzemieślnika.
33. Nie bój się trochę się ugiąć — później wyprostujesz się jeszcze lepiej.
34. Głębokie rzeki płyną bezgłośnie.
35. Jeśli wyruszysz w drogę z własnej woli, to nawet tysiąc „ri” (japońskich mil) wyda się krótką trasą.

 

sobota, 19 grudnia 2020

CZY WIESZ, W JAKI SPOSÓB ORLICA WYBIERA OJCA DLA SWOICH ORLĄT?

 


Czyni ona następującą interesującą rzecz. Z drzewa lub krzaka odrywa gałązkę, bierze ją w dziób, wznosi się na wielką wysokość i zaczyna krążyć tam z gałązką. Orły zaczynają latać wokół samicy, potem ona puszcza tę gałąź i się przygląda. Któryś z orłów łapie gałąź w powietrzu zapobiegając jej upadkowi, a następnie bardzo ostrożnie przekazuje ją orlicy z dzioba do dzioba. Orlica bierze tę gałąź i znowu ją rzuca, samiec łapie ją ponownie i przynosi ją jej, a ona znowu ją wyrzuca... I to się powtarza wiele, wiele razy. Jeśli przez pewien czas podczas tego powtarzania upuszczania gałęzi jakiś orzeł za każdym razem ją łapie to samica wybiera jego i łączą się w parę. Dlaczego ona to czyni zrozumiesz potem.
Następnie zbierają się wysoko na skale, budują gniazdo z twardych gałęzi - rzadkie, dostatecznie wytrzymałe ale twarde a mama i tata zaczynają wyrywać dziobami z własnego ciała pióra i puch. Tym puchem i piórami wyścielają gniazdo, zatykają wszystkie otwory w nim, sprawiają, że staje się ono miękkie i ciepłe. W takim miękkim i ciepłym gnieździe orlica składa jajka, następnie wylęgają się pisklęta. Kiedy pojawiają się młode orły (a przychodzą na ten Boży świat tak małe, nagie i słabe) to rodzice okrywają je swoimi ciałami aż się wzmocnią - chronią je do czasu aż nie okrzepną. Okrywają skrzydłami przed deszczem, przed palącym słońcem, noszą im wodę, pożywienie a pisklęta rosną. Zaczynają im wyrastać pióra, wzmacniają się skrzydła i ogon. Stają się już opierzone choć nadal są niewielkie. Wtedy mama i tata widzą, że nadszedł czas, aby...
Tata siada na skraju gniazda i zaczyna bić po nim skrzydłami: młócić, walić, trzepać tym gniazdem. Po co? Aby wyrzucić z niego wszystkie pióra i puch, tak aby pozostał tylko twardy szkielet gałęzi z którego na samym początku było ono tkane i konstruowane. Pisklęta siedzą w tym wytrząśniętym gnieździe, jest im niewygodnie, twardo i nie rozumieją co się stało: przecież mama i tato byli dotąd tak czuli i troskliwi. Mama w tym czasie leci gdzieś, łapie rybę i siedzi około pięciu metrów od gniazda, tak aby pisklęta mogły ją widzieć. Następnie na oczach tych piskląt zaczyna spokojnie jeść rybę. Pisklęta siedzą w gnieździe, krzyczą, piszczą, nie rozumieją co się stało bo wcześniej wszystko było inne. Mama i tata karmili je, poili, a teraz wszystko to minęło: gniazdo jest sztywne, pióra i puch zniknęły, a rodzice sami jedzą ryby i nic im nie dają.
Co tu czynić? Jeść się chce a więc musisz wydostać się z gniazda. Pisklęta zaczynają czynić ruchy, których nigdy wcześniej nie wykonywały. Nadal by nic nie czyniły gdyby rodzice kontynuowali niańczenie się z nimi. Pisklęta zaczynają czołgać się z gniazda. Tutaj mały orzeł wypada, taki jeszcze niezgrabny, wciąż nie wie jak i co, o niczym nie ma pojęcia. Gniazdo stoi na skale, na stromym zboczu aby żadne drapieżniki nie mogły się zbliżyć. Pisklę zrywa się z tego zbocza, brzuchem jeździ po nim, a potem leci w otchłań. A potem ojciec (ten, który kiedyś łapał gałęzie) pędzi w dół i łapie na swój grzbiet tego małego orła uniemożliwiając mu rozbicie się o skały. Następnie na plecach przynosi go znowu do niewygodnego gniazda, znów na skałę i wszystko zaczyna się od nowa. Pisklęta spadają, a ojciec je łapie.
Ojciec - jak to orzeł łapie je na swoje plecy. U orłów żadne orlątko się nie rozbija.
I oto w jakimś momencie spadania orlik zaczyna wykonywać ruch, którego nigdy wcześniej nie czynił: rozpościera swoje "boczne wyrostki" - czyli skrzydła na wietrze wpadając w strumień powietrza a tym samym zaczyna latać.
Tak oto orły uczą swoje pisklęta. I jak tylko pisklę zacznie latać, rodzice zabierają je ze sobą i pokazują miejsca w których żyją ryby. Nie noszą już ich pisklętom w dziobie.
Jest to bardzo dobry przykład tego, jak powinniśmy wychowywać nasze duchowe i fizyczne dzieci - przykład tego jak ważne jest aby nie przesadzić, nie przetrzymać ich w ciepłym gnieździe! Jak ważne jest aby nie przekarmić ich "rybami" kiedy to same już potrafią je łapać! Ale też przykład z jaką ostrożnością i troską musimy nauczyć je latać, poświęcając im swoją siłę, czas, mądrość oraz umiejętności! Nie na próżno orlica wybiera orła rzucając gałązką. Nie chce, żeby jej dzieci się porozbijały. Jeśli wybierzesz niedbałego ojca bez sprawdzenia, bez wypróbowania go to potem nie będziesz w stanie doliczyć się swoich dzieci... U orłów i tak jest mało piskląt, jedno lub co najwyżej dwa...

czwartek, 14 kwietnia 2016

Że niby ja nie mogę? Historia alpinisty, który stracił nogi.

Każdy, kto chociaż raz spróbował się wspinać wie, że nie jest to takie łatwe, na jakie wygląda. Historia tego amerykańskiego alpinisty udowadnia starą i wyświechtaną gadkę, że chcieć to móc. Trzeba jednak przyznać, że w tym przypadku chęciom przyszła z pomocą najnowsza technologia.



Hugh Herr stracił obie nogi w wieku 17 lat w wyniku odmrożenia. Tragedia nie zmusiła go do zaprzestania marzeń - Hugh zdecydował się poświęcić swoje życie na opracowanie specjalnych protez, które pozwolą mu kontynuować jego pasję.



Alpinista pracuje w Instytucie Technologicznym w Massachusetts - jednej z najlepszych uczelni na świecie. To właśnie tam powstają bioniczne protezy dla ludzi, którzy stracili swoje kończyny. Herr podkreśla, że wbrew pozorom proteza to nie ograniczenie, ale zaleta.



"W XXI wieku powstają coraz bardziej skomplikowane mechanizmy, maszyny i systemy. Technologia współdziałania człowieka z maszyną również staje się coraz lepsza. Minie wcale niedużo czasu i pokonamy to zjawisko, jakim jest niepełnosprawność. Przy czym zrobimy to tak, że niepełnosprawni będą mieć więcej możliwości niż zwyczajni ludzie".



Hugh Herr był jednym z bohaterów amerykańskiego programu dokumentalnego "Kto powiedział, że ja nie dam rady?". Skała, na którą wspina się na zdjęciu liczy 70 metrów wysokości.
Autor: livejournal.com

http://joemonster.org/art/25908

niedziela, 12 lutego 2012

Kochaj i bądź radosny…!



Kiedy kochasz, jesteś radosny.
Gdy nie potrafisz kochać, nie jesteś w stanie odczuwać radości.
Radość jest elementem miłości, jej cieniem, podąża za miłością.
Kochaj więc coraz bardziej, a staniesz się radośniejszy. Nie przejmuj się tym, czy twoja miłość będzie odwzajemniona. Nie ma to znaczenia. Radość automatycznie podąża za miłością niezależnie od tego, czy jest ona odwzajemniona, czy nie, czy druga osoba podziela ją, czy nie. Na tym polega piękno miłości, że jej skutek jest nieodłączny – jej wartość jest niezależna – od tego, co się dzieje na zewnątrz. Nie zależy ona od odzewu drugiej osoby; jest całkowicie twoja.

I nie ma znaczenia, kogo kochasz – psa, kota, drzewo czy kamień. Po prostu siedź obok tego kamienia i kochaj. Pogawędźcie sobie. Poczuj, jak łączycie się w jedność, a nagle przebiegnie cię dreszcz energii, poczujesz jej gwałtowny przyrost – będziesz niesamowicie szczęśliwy. Skała może się odwzajemnić lub nie, ale to nie ma znaczenia. Stajesz się radosny, ponieważ kochasz. Ten, kto kocha, jest radosny.
Gdy poznasz już ten sekret, możesz być szczęśliwy przez dwadzieścia cztery godziny na dobę. A jeśli kochasz przez całą dobę, przestajesz być zależny od obiektu swojej miłości, stajesz się bardziej niezależny – ponieważ możesz kochać nawet, gdy nikogo nie ma. Możesz kochać otaczającą cię pustkę. Siedząc w samotności w swoim pokoju, wypełniasz go swoją miłością. Możesz być w więzieniu i w ciągu sekundy przemienić je w świątynię. W momencie, gdy wypełnisz je miłością, przestaje być więzieniem. Z kolei świątynia, w której nie ma miłości, może stać się więzieniem.

Czasem czujesz, że masz serce, lecz jest ono jak pąk, a nie jak kwiat. Ale pąk może stać się kwiatem.
Otworzyć serce to jedna z najważniejszych rzeczy.

Nie czekaj. Zacznij kochać ludzi. Bądź szczodry w miłości. Kochaj przyjaciół, a nawet nieznajomych. Kieruj miłość ku drzewom, kamieniom, po prostu kochaj.
Siedzisz na skale i tak jak wtedy, gdy dotykasz ukochanej osoby, zobaczysz, że jeśli z głęboką miłością dotkniesz skałę, odpowie ci. Niemal natychmiast poczujesz, że odpowiedziała. Skała przestaje być skałą. Dotknij drzewa z głęboką miłością i nagle zobaczysz, że nie będzie to jednostronne. Nie tylko ty kochasz drzewo – ono odpowiada na twoją miłość.
Wszystko, co robisz, rób z miłością. Nawet kiedy jesz, jedz z miłością, przeżuwaj jedzenie z uczuciem. Gdy bierzesz prysznic, obdarz miłością i wdzięcznością spływającą po tobie wodę, głęboko ją szanuj – ponieważ świętość jest wszędzie i wszystko jest święte.
Gdy raz poczujesz, że wszystko jest niezwykłe, nigdy nie zabraknie ci miłości, ponieważ będziesz ją otrzymywał od całego świata.

Osho, “Apteka dla duszy”