Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gniazdo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gniazdo. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 grudnia 2020

CZY WIESZ, W JAKI SPOSÓB ORLICA WYBIERA OJCA DLA SWOICH ORLĄT?

 


Czyni ona następującą interesującą rzecz. Z drzewa lub krzaka odrywa gałązkę, bierze ją w dziób, wznosi się na wielką wysokość i zaczyna krążyć tam z gałązką. Orły zaczynają latać wokół samicy, potem ona puszcza tę gałąź i się przygląda. Któryś z orłów łapie gałąź w powietrzu zapobiegając jej upadkowi, a następnie bardzo ostrożnie przekazuje ją orlicy z dzioba do dzioba. Orlica bierze tę gałąź i znowu ją rzuca, samiec łapie ją ponownie i przynosi ją jej, a ona znowu ją wyrzuca... I to się powtarza wiele, wiele razy. Jeśli przez pewien czas podczas tego powtarzania upuszczania gałęzi jakiś orzeł za każdym razem ją łapie to samica wybiera jego i łączą się w parę. Dlaczego ona to czyni zrozumiesz potem.
Następnie zbierają się wysoko na skale, budują gniazdo z twardych gałęzi - rzadkie, dostatecznie wytrzymałe ale twarde a mama i tata zaczynają wyrywać dziobami z własnego ciała pióra i puch. Tym puchem i piórami wyścielają gniazdo, zatykają wszystkie otwory w nim, sprawiają, że staje się ono miękkie i ciepłe. W takim miękkim i ciepłym gnieździe orlica składa jajka, następnie wylęgają się pisklęta. Kiedy pojawiają się młode orły (a przychodzą na ten Boży świat tak małe, nagie i słabe) to rodzice okrywają je swoimi ciałami aż się wzmocnią - chronią je do czasu aż nie okrzepną. Okrywają skrzydłami przed deszczem, przed palącym słońcem, noszą im wodę, pożywienie a pisklęta rosną. Zaczynają im wyrastać pióra, wzmacniają się skrzydła i ogon. Stają się już opierzone choć nadal są niewielkie. Wtedy mama i tata widzą, że nadszedł czas, aby...
Tata siada na skraju gniazda i zaczyna bić po nim skrzydłami: młócić, walić, trzepać tym gniazdem. Po co? Aby wyrzucić z niego wszystkie pióra i puch, tak aby pozostał tylko twardy szkielet gałęzi z którego na samym początku było ono tkane i konstruowane. Pisklęta siedzą w tym wytrząśniętym gnieździe, jest im niewygodnie, twardo i nie rozumieją co się stało: przecież mama i tato byli dotąd tak czuli i troskliwi. Mama w tym czasie leci gdzieś, łapie rybę i siedzi około pięciu metrów od gniazda, tak aby pisklęta mogły ją widzieć. Następnie na oczach tych piskląt zaczyna spokojnie jeść rybę. Pisklęta siedzą w gnieździe, krzyczą, piszczą, nie rozumieją co się stało bo wcześniej wszystko było inne. Mama i tata karmili je, poili, a teraz wszystko to minęło: gniazdo jest sztywne, pióra i puch zniknęły, a rodzice sami jedzą ryby i nic im nie dają.
Co tu czynić? Jeść się chce a więc musisz wydostać się z gniazda. Pisklęta zaczynają czynić ruchy, których nigdy wcześniej nie wykonywały. Nadal by nic nie czyniły gdyby rodzice kontynuowali niańczenie się z nimi. Pisklęta zaczynają czołgać się z gniazda. Tutaj mały orzeł wypada, taki jeszcze niezgrabny, wciąż nie wie jak i co, o niczym nie ma pojęcia. Gniazdo stoi na skale, na stromym zboczu aby żadne drapieżniki nie mogły się zbliżyć. Pisklę zrywa się z tego zbocza, brzuchem jeździ po nim, a potem leci w otchłań. A potem ojciec (ten, który kiedyś łapał gałęzie) pędzi w dół i łapie na swój grzbiet tego małego orła uniemożliwiając mu rozbicie się o skały. Następnie na plecach przynosi go znowu do niewygodnego gniazda, znów na skałę i wszystko zaczyna się od nowa. Pisklęta spadają, a ojciec je łapie.
Ojciec - jak to orzeł łapie je na swoje plecy. U orłów żadne orlątko się nie rozbija.
I oto w jakimś momencie spadania orlik zaczyna wykonywać ruch, którego nigdy wcześniej nie czynił: rozpościera swoje "boczne wyrostki" - czyli skrzydła na wietrze wpadając w strumień powietrza a tym samym zaczyna latać.
Tak oto orły uczą swoje pisklęta. I jak tylko pisklę zacznie latać, rodzice zabierają je ze sobą i pokazują miejsca w których żyją ryby. Nie noszą już ich pisklętom w dziobie.
Jest to bardzo dobry przykład tego, jak powinniśmy wychowywać nasze duchowe i fizyczne dzieci - przykład tego jak ważne jest aby nie przesadzić, nie przetrzymać ich w ciepłym gnieździe! Jak ważne jest aby nie przekarmić ich "rybami" kiedy to same już potrafią je łapać! Ale też przykład z jaką ostrożnością i troską musimy nauczyć je latać, poświęcając im swoją siłę, czas, mądrość oraz umiejętności! Nie na próżno orlica wybiera orła rzucając gałązką. Nie chce, żeby jej dzieci się porozbijały. Jeśli wybierzesz niedbałego ojca bez sprawdzenia, bez wypróbowania go to potem nie będziesz w stanie doliczyć się swoich dzieci... U orłów i tak jest mało piskląt, jedno lub co najwyżej dwa...

wtorek, 31 marca 2020

WŁOSY W UJĘCIU PSYCHOBIOLOGII


Natura wyposażyła nas w owłosienie na całym ciele, najgęstsze na głowie, pod pachami i w okolicach intymnych. O ile włosy na głowie uważamy dziś za pożądane czy wręcz niezbędne, to już włosy na ciele nie są przez nas mile widziane. Ale, choć może nam się to nie podobać, włosy na ciele nie zostały nam dane bez sensu. Pełnią istotną funkcję zarówno biologiczną jak i duchową, podobnie jak włosy na głowie.
Podstawowa funkcja biologiczna włosów to ochrona i termoregulacja. Włosy pod pachami, w okolicach intymnych i na twarzy u mężczyzn dodatkowo informują otoczenie o naszej gotowości seksualnej.
Z punktu widzenia energetyki człowieka, włosy pełnią funkcję anten energetycznych, za pomocą których pobieramy i oddajemy informacje z otoczenia. Długie włosy na głowie wzmacniają zatem naszą intuicję i wrażliwość na subtelne informacje ze wszechświata.
Problemy z owłosieniem, nadmiernym na ciele lub zbyt skąpym na głowie wywołane są różnymi czynnikami emocjonalnymi i duchowymi.
Jako że włosy, podobnie jak skóra, reagują na dotyk, kontakt podstawowe konflikty związane z nimi to :
• UTRATA KONTAKTU lub lęk przed utratą połączona ze SPADKIEM POCZUCIA WARTOŚCI
• POCZUCIE ODDZIELENIA OD ŹRÓDŁA, BOGA, SEDNA RZECZY, SIEBIE JAKO ISTOTY DUCHOWEJ – nie wiem kim jestem, utrata tożsamości
• UTRATA SWOICH MOŻLIWOŚCI, MOCY – ktoś, kto czuł się niezwyciężony i spotyka go porażka może z dnia na dzień stracić włosy (skoro moje anteny, moje przewodnictwo zawiodło, nie jest mi potrzebne) -- >> przeczytaj mit o Samsonie.

PRZETŁUSZCZANIE WŁOSÓW – brak komunikacji/lub niewłaściwa komunikacja z ojcem lub kimś w roli ojcowskiej. Jeśli jest połączone z wypadaniem dochodzi chęć oddzielenia się od tej osoby. Przetłuszczanie się jest też połączone z chęcią „wyślizgnięcia się”.

ŁUPIEŻ – oddzielenie i brak komunikacji, cierpienie związane z brakiem zrozumienia drugiej osoby, również poczucie, że nie ma się szczęścia w życiu.

CIENKIE, SŁABE, ŁAMLIWE WŁOSY – pragnienie większego kontaktu na poziomie duchowym, poczucie „mam dość zajmowania się wciąż innymi”. Jeśli takie włosy masz od dziecka, popatrz, co przeżyła mama będąc z Tobą w ciąży.
SIWIENIE – włosy siwe są symbolem mądrości i odzyskania utraconego połączenia z uniwersalną mądrością po okresie oddzielenia. Siwieją przedwcześnie przy intensywnym konflikcie oddzielenia od Źródła, dużym stresie i lęku o coś/kogoś. Znane są przypadki osiwienia z dnia na dzień po traumatycznej rozłące (np. nagła śmierć bliskiej osoby, odejście współmałżonka itp.). Włosy mogą ponownie wrócić do swojego pierwotnego koloru.

ŁYSIENIE CAŁKOWITE LUB CZĘŚCIOWE – w zależności od masy konfliktu włosy wypadają całkowicie lub częściowo.
• aktywny konflikt oddzielenia, włosy jako ograny czuciowe wypadają, żeby nie czuć straty.
• poczucie oddzielenia od klanu przeżywane jako niesprawiedliwość i/lub zdrada (np. kobieta łysieje po tym, jak jej mąż w sprzeczce stanął po stronie znajomych przeciwko niej)
• utrata ochrony (np. dziecko łysieje po gwałtownej kłótni rodziców, mama czuje się zdradzona i zagrożona odejściem męża, nie wie, jak sobie bez niego poradzi).
• utrata głasków dosłownie lub symbolicznie (np. mężczyzna łysieje po utracie ukochanego psa, którego lubił głaskać)
• symboliczne rwanie włosów z głowy z powodu niemożności zrozumienia czegoś, rozwiązania jakiegoś problemu, znalezienia źródła np. pierwotnego wypadania włosów, wtedy mamy wtórną przyczynę łysienia.
• u kobiet często wypadają włosy po urodzeniu dziecka, sens biologiczny to „wyściełanie gniazda” dla potomstwa.
• poczucie oddzielenia z utratą poczucia wartości w sensie intelektualnym
• konflikt utraty atrakcyjności, szczególnie u kobiet
• włosy odrastają po rozwiązanym konflikcie

ŁYSIENIE PLACKOWATE
• gwałtowne odcięcie się od drugiej osoby
• pamięć o kimś w rodzie, kto miał mało włosów
• stres związany z brakiem korzeni (cebulki włosowe), z brakiem przynależności lub z chęcią odcięcia się od klanu/korzeni
• poczucie wstydu i hańby – kobietom, które się zhańbiły obcinano za karę włosy
• miejsce powstawania łysych placków jest również istotne, np. czoło i powstawanie zakoli mówi o konfrontacji z kimś/czymś, łysienie po bokach, zakola to utrata ochrony, dachu nad głową, ojca itp.
• włosy odrastają po rozwiązanym konflikcie

NADMIERNE OWŁOSIENIE NA CIELE U KOBIET (HIRSUTYZM) – często dotyczy kobiet, które były oczekiwane przez rodziców jako chłopcy i nie czują, że mogą być kobiece. Owłosienie na twarzy u kobiet występuje też wtedy, gdy wchodzi ona w rolę męską w związku lub cierpi z powodu braku partnera, bo musi dawać sobie radę ze wszystkim sama. To też pragnienie większego kontaktu i większej ochrony (włosy to umożliwiają).

TRICHOTILLOMANIA – niekontrolowane wyrywanie sobie włosów, również brwi i rzęs.
• trudne rozstanie bez możliwości przeciwdziałania mu (np. dziecko pozostawione same w szpitalu)
• wspomnienie molestowania/gwałtu, szczególnie u dzieci (nie chcę być dotykana/y wyrywam swoje anteny, żeby nie czuć zbliżającego się zagrożenia)
• u dzieci, które cierpią z powodu bycia słabym uczniem lub z dużymi ambicjami na bycie prymusem (wyrywam swoje anteny, żeby dostać się do wiedzy, mądrości w mojej głowie). Tu czasami dzieci zjadają cebulki włosowe, żeby dotrzeć do wiedzy poprzez cebulki, które były w głowie i „wiedzą”.

Temat nie jest wyczerpany, ile osób tyle historii i niuansów, dlatego każdy przypadek rozpatruję indywidualnie.
W przypadku włosów trzeba też pamiętać, że mają one walor estetyczny i ich utrata bywa źródłem kolejnych konfliktów związanych z wyglądem a także lękiem przed tym, że nie da się nic z tym zrobić (konflikt prognozy). W takich przypadkach konieczne jest rozwiązanie w pierwszej kolejności konfliktów wtórnych.

Izabela Wudarczyk