Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poczucie wartości. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poczucie wartości. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 31 marca 2020

WŁOSY W UJĘCIU PSYCHOBIOLOGII


Natura wyposażyła nas w owłosienie na całym ciele, najgęstsze na głowie, pod pachami i w okolicach intymnych. O ile włosy na głowie uważamy dziś za pożądane czy wręcz niezbędne, to już włosy na ciele nie są przez nas mile widziane. Ale, choć może nam się to nie podobać, włosy na ciele nie zostały nam dane bez sensu. Pełnią istotną funkcję zarówno biologiczną jak i duchową, podobnie jak włosy na głowie.
Podstawowa funkcja biologiczna włosów to ochrona i termoregulacja. Włosy pod pachami, w okolicach intymnych i na twarzy u mężczyzn dodatkowo informują otoczenie o naszej gotowości seksualnej.
Z punktu widzenia energetyki człowieka, włosy pełnią funkcję anten energetycznych, za pomocą których pobieramy i oddajemy informacje z otoczenia. Długie włosy na głowie wzmacniają zatem naszą intuicję i wrażliwość na subtelne informacje ze wszechświata.
Problemy z owłosieniem, nadmiernym na ciele lub zbyt skąpym na głowie wywołane są różnymi czynnikami emocjonalnymi i duchowymi.
Jako że włosy, podobnie jak skóra, reagują na dotyk, kontakt podstawowe konflikty związane z nimi to :
• UTRATA KONTAKTU lub lęk przed utratą połączona ze SPADKIEM POCZUCIA WARTOŚCI
• POCZUCIE ODDZIELENIA OD ŹRÓDŁA, BOGA, SEDNA RZECZY, SIEBIE JAKO ISTOTY DUCHOWEJ – nie wiem kim jestem, utrata tożsamości
• UTRATA SWOICH MOŻLIWOŚCI, MOCY – ktoś, kto czuł się niezwyciężony i spotyka go porażka może z dnia na dzień stracić włosy (skoro moje anteny, moje przewodnictwo zawiodło, nie jest mi potrzebne) -- >> przeczytaj mit o Samsonie.

PRZETŁUSZCZANIE WŁOSÓW – brak komunikacji/lub niewłaściwa komunikacja z ojcem lub kimś w roli ojcowskiej. Jeśli jest połączone z wypadaniem dochodzi chęć oddzielenia się od tej osoby. Przetłuszczanie się jest też połączone z chęcią „wyślizgnięcia się”.

ŁUPIEŻ – oddzielenie i brak komunikacji, cierpienie związane z brakiem zrozumienia drugiej osoby, również poczucie, że nie ma się szczęścia w życiu.

CIENKIE, SŁABE, ŁAMLIWE WŁOSY – pragnienie większego kontaktu na poziomie duchowym, poczucie „mam dość zajmowania się wciąż innymi”. Jeśli takie włosy masz od dziecka, popatrz, co przeżyła mama będąc z Tobą w ciąży.
SIWIENIE – włosy siwe są symbolem mądrości i odzyskania utraconego połączenia z uniwersalną mądrością po okresie oddzielenia. Siwieją przedwcześnie przy intensywnym konflikcie oddzielenia od Źródła, dużym stresie i lęku o coś/kogoś. Znane są przypadki osiwienia z dnia na dzień po traumatycznej rozłące (np. nagła śmierć bliskiej osoby, odejście współmałżonka itp.). Włosy mogą ponownie wrócić do swojego pierwotnego koloru.

ŁYSIENIE CAŁKOWITE LUB CZĘŚCIOWE – w zależności od masy konfliktu włosy wypadają całkowicie lub częściowo.
• aktywny konflikt oddzielenia, włosy jako ograny czuciowe wypadają, żeby nie czuć straty.
• poczucie oddzielenia od klanu przeżywane jako niesprawiedliwość i/lub zdrada (np. kobieta łysieje po tym, jak jej mąż w sprzeczce stanął po stronie znajomych przeciwko niej)
• utrata ochrony (np. dziecko łysieje po gwałtownej kłótni rodziców, mama czuje się zdradzona i zagrożona odejściem męża, nie wie, jak sobie bez niego poradzi).
• utrata głasków dosłownie lub symbolicznie (np. mężczyzna łysieje po utracie ukochanego psa, którego lubił głaskać)
• symboliczne rwanie włosów z głowy z powodu niemożności zrozumienia czegoś, rozwiązania jakiegoś problemu, znalezienia źródła np. pierwotnego wypadania włosów, wtedy mamy wtórną przyczynę łysienia.
• u kobiet często wypadają włosy po urodzeniu dziecka, sens biologiczny to „wyściełanie gniazda” dla potomstwa.
• poczucie oddzielenia z utratą poczucia wartości w sensie intelektualnym
• konflikt utraty atrakcyjności, szczególnie u kobiet
• włosy odrastają po rozwiązanym konflikcie

ŁYSIENIE PLACKOWATE
• gwałtowne odcięcie się od drugiej osoby
• pamięć o kimś w rodzie, kto miał mało włosów
• stres związany z brakiem korzeni (cebulki włosowe), z brakiem przynależności lub z chęcią odcięcia się od klanu/korzeni
• poczucie wstydu i hańby – kobietom, które się zhańbiły obcinano za karę włosy
• miejsce powstawania łysych placków jest również istotne, np. czoło i powstawanie zakoli mówi o konfrontacji z kimś/czymś, łysienie po bokach, zakola to utrata ochrony, dachu nad głową, ojca itp.
• włosy odrastają po rozwiązanym konflikcie

NADMIERNE OWŁOSIENIE NA CIELE U KOBIET (HIRSUTYZM) – często dotyczy kobiet, które były oczekiwane przez rodziców jako chłopcy i nie czują, że mogą być kobiece. Owłosienie na twarzy u kobiet występuje też wtedy, gdy wchodzi ona w rolę męską w związku lub cierpi z powodu braku partnera, bo musi dawać sobie radę ze wszystkim sama. To też pragnienie większego kontaktu i większej ochrony (włosy to umożliwiają).

TRICHOTILLOMANIA – niekontrolowane wyrywanie sobie włosów, również brwi i rzęs.
• trudne rozstanie bez możliwości przeciwdziałania mu (np. dziecko pozostawione same w szpitalu)
• wspomnienie molestowania/gwałtu, szczególnie u dzieci (nie chcę być dotykana/y wyrywam swoje anteny, żeby nie czuć zbliżającego się zagrożenia)
• u dzieci, które cierpią z powodu bycia słabym uczniem lub z dużymi ambicjami na bycie prymusem (wyrywam swoje anteny, żeby dostać się do wiedzy, mądrości w mojej głowie). Tu czasami dzieci zjadają cebulki włosowe, żeby dotrzeć do wiedzy poprzez cebulki, które były w głowie i „wiedzą”.

Temat nie jest wyczerpany, ile osób tyle historii i niuansów, dlatego każdy przypadek rozpatruję indywidualnie.
W przypadku włosów trzeba też pamiętać, że mają one walor estetyczny i ich utrata bywa źródłem kolejnych konfliktów związanych z wyglądem a także lękiem przed tym, że nie da się nic z tym zrobić (konflikt prognozy). W takich przypadkach konieczne jest rozwiązanie w pierwszej kolejności konfliktów wtórnych.

Izabela Wudarczyk


niedziela, 14 maja 2017

Nie bierz nic do siebie!

Nic, co robią inni ludzie, nie dzieje się z Twojego powodu. Postępują tak, a nie inaczej, z uwagi na siebie. Wszyscy ludzie żyją w swoim własnym śnie, w swoim własnym umyśle, w świecie zupełnie różnym od naszego. Kiedy bierzemy coś do siebie, zakładamy, ze oni wiedzą, jak wygląda nasz świat, i próbujemy nałożyć nasz świat na ich. Nawet gdy sytuacja wydaje się być bardzo osobista, nawet, gdy inni ubliżają Ci wprost – nie ma to nic wspólnego z Tobą. To, co mówią i robią inni oraz opinie, które wygłaszają, wynikają z umów, które zachowują w swym umyśle. Punkt widzenia bierze się z zaprogramowania, jakie nam wszczepiono podczas udomowiania. Gdy ktoś wygłasza opinię na Twój temat, mówiąc: “jesteś gruby", nie bierz tego do siebie, bo w istocie, osoba ta zajmuje się swoimi własnymi uczuciami, przekonaniami i opiniami. Osoba ta próbowała podesłać Ci truciznę, a jeśli wziąłeś jej słowa do siebie, przyjmujesz tę truciznę i staje się ona Twoją. Branie rzeczy do siebie sprawia, że stajesz się łatwym łupem dla takich drapieżników i złych czarnoksiężników. Mogą z łatwością wziąć Cię na haczyk jedną niepozorną uwagą i nakarmić każdą trucizną, a ponieważ Ty bierzesz rzeczy do siebie, zjesz wszystko. Zjadasz wszystkie ich emocjonalne śmieci, które stają się wtedy Twoimi śmieciami. Lecz jeżeli nie weźmiesz tego do siebie, pozostaniesz odporny na truciznę w samym środku piekła. Kiedy bierzesz rzeczy do siebie, wtedy czujesz się dotknięty, a Twoją reakcją jest obrona swoich przekonań i wywoływanie konfliktów. Robisz z igły widły, ponieważ masz potrzebę posiadania racji i odmówienia jej wszystkim innym. Usilnie się starasz, aby mieć rację – wygłaszając swoje własne opinie. Na tej samej zasadzie, wszystko, co mówisz i robisz jest projekcją Twojego własnego, prywatnego snu i odzwierciedleniem umów z samym sobą. To, co mówisz, to, co robisz i opinie, które wygłaszasz wynikają z umów, które zawarłeś z samym sobą – a opinie te nie mają nic wspólnego ze mną. Nie jest dla mnie istotne to, co o mnie myślisz, i nie biorę tego, co myślisz, do siebie. Nie biorę do siebie tego, gdy ludzie mówią: “Miguel, jesteś najlepszy", tak samo, jak nie biorę do siebie, gdy ludzie mówią: “Miguel, jesteś najgorszy". Wiem, że kiedy jesteś szczęśliwy, powiesz mi: “Miguel, jesteś aniołem!", ale kiedy jesteś na mnie wściekły powiesz: “Miguel, jesteś diabłem! Jesteś ohydny. Jak możesz mówić takie rzeczy !" Tak czy inaczej, nie ma to na mnie wpływu, ponieważ wiem, czym jestem. Nie ma we mnie potrzeby bycia zaakceptowanym. Nie potrzebuję, by ktoś mówił mi: “Miguel, świetnie Ci idzie" albo "Miguel, jak możesz to robić!" Nie biorę tego do siebie. Cokolwiek Ty myślisz i cokolwiek Ty czujesz, wiem, że jest Twoim problemem, a nie moim. To sposób, w jaki Ty postrzegasz świat. Nie ma w tym nic osobistego, ponieważ zajmujesz się sobą, a nie mną. Inni posiadają własne zdanie wynikające z ich systemu wartości, zatem cokolwiek o mnie myślą, tak naprawdę nie myślą tego o mnie, ale o sobie samych. Możesz mi nawet powiedzieć: “Miguel, to, co mówisz, rani mnie". Jednak to nie to, co ja mówię, rani Ciebie, ale to, że masz rany, których dotknąłem swymi słowami. Ranisz samego siebie. W żadnym razie nie mogę wziąć tego do siebie. Nie dlatego, że w Ciebie nie wierzę lub nie ufam Ci, ale dlatego, że wiem, że oglądasz świat innymi oczami – swoimi oczami. W głowie tworzysz skończony obraz lub film, w którym Ty jesteś reżyserem, producentem i głównym aktorem czy aktorką. Każda inna osoba jest postacią drugoplanową. To Twój film.
 
Don Miguel Ruiz. Cztery umowy

piątek, 12 sierpnia 2016

Co ma wspólnego wybaczanie z poczuciem wartości?

Przyjmijmy, że nosisz w sobie jakąś zadrę. To może być zdrada partnera lub przyjaciółki, to może być coś z dzieciństwa, zbyt surowa i krytyczna matka bądź nieumiejący okazać miłości ojciec. Nosisz to w sobie od lat, uwiera Cię i boli, sprawia, że nie potrafisz zaufać, cieszyć się życiem, czuć się bezpieczna i lubić siebie.Za każdym razem gdy wspomnienie tego powraca, gdy ktoś poruszy w Tobie tę nutę – kurczysz się w sobie i zadajesz pytanie: czemu mnie to spotkało. Myślisz „o ja biedna, skrzywdzona”…Zanim poddasz się ponownie tym myślom – zadam Ci pytanie: czy według Ciebie „takie rzeczy” przydarzają się częściej osobom, które są spełnione, szczęśliwe, które znają swoją wartość i świadomie kierują swoim życiem czy też osobom, które nie wiedzą co ze sobą zrobić, żyją z dnia na dzień i nie lubią siebie? Z moich obserwacji wynika, że tym drugim. Co więcej – trzymanie się tego stanu „pielęgnowania” w sobie bólu i żalu sprawia, że podobne sytuacje się pojawiają, a osoby doświadczające tego czują się bezwartościowe i nisko siebie cenią. Czemu? Bo umysł zakłada, że skoro ktoś Cię źle potraktował – to znaczy, że coś jest z Tobą nie tak, nie jesteś wystarczająco dobra. Że partner lub przyjaciółka byli nielojalni, bo nie zasłużyłaś na lojalność i ktoś inny był od Ciebie atrakcyjniejszy, mądrzejszy i lepszy. Że mama była surowa, bo byłaś złą córką, nie umiałaś sprostać jej oczekiwaniom, że tata nie okazywał Ci miłości, bo na nią nie zasługiwałaś…
Jak spojrzysz na tę sytuację w sposób „rozumowy” to oczywiście wydaje się to głupie, ale na jakimś poziome w to wierzysz i dlatego Twoje poczucie wartości i oceny własnej kuleje…
Coś jest ze mną nie tak skoro ludzie tak mnie potraktowali/traktują… jestem ofiarą… ofiary są biedne, nieszczęśliwe i ludzie źle je traktują, bo przecież one nie potrafią o siebie zadbać… zaprotestować… wyrazić swojego zdania…
Tak długo jak trzymasz się „niewybaczenia”, jak rozdrapujesz to co się zdarzyło – trzymasz swoje poczucie wartości na niskim poziomie i pielęgnujesz myślenia o sobie w zły sposób (- pozostajesz w byciu ofiarą). Tak długo jak masz niskie poczucie wartości – (ogromnym skrótem) Twoje życie wygląda tak jak wygląda.
Tak wiem, wybaczenie nie jest łatwe, słyszałam to tysiące razy, ale „niełatwe” nie oznacza niemożliwe. Czy bardziej wolisz dotknąć i puścić to co kiedyś się wydarzyło i co Cię do dzisiaj boli, czy też „karmić się” tym przez kolejne lata? Czy wolisz nadać sytuacji z przeszłości nowe znaczenie, uwolnić się od niej i zacząć budować swoje poczucie wartości czy też ciągle pytać czemu ja i przeżyć życie jako nie mająca na nic wpływu sierotka?
Połączenie pomiędzy wybaczeniem a Twoim poczuciem wartości jest silniejsze niż Ci się wydaje, zrób osobisty rachunek na czym Ci bardziej zależy. Według mnie powinno na sobie samej.

Ania Witowska

piątek, 6 maja 2016

10 rzeczy, które robią ludzie mający silne poczucie własnej wartości.

da zirvesinde kayalklar zerinde atlamak
Poczucie własnej wartości to stan psychiczny związany z opinią na swój własny temat. Ta samoocena jest kluczowa, bo to na jej podstawie wybiera się partnera, podejmuje decyzje zakupowe, wykonuje określone działania – decyduje ona o jakości życia i tego, jak daleko w nim zajdziemy. Poczucie to się buduje – i jak zawsze, skupiamy się na daniu Wam narzędzi do nauczenia się tego. Oto 10 rzeczy, które robią ludzie mający silne poczucie własnej wartości.

1. Opierają się na faktach

Nie na opiniach, nie na osądach, ale na prawdzie. Ich punktem odniesienia są mierzalne fakty, a nie własne ukryte interesy czy próba manipulacji innymi. Podejmując decyzję, zadawaj sobie pytanie: czy to opiera się na faktach?

2. Mają dobry kontakt z rzeczywistością

Obserwują świat: innych, rodzinę, konkurencję, ludzi, otoczenie. Dzięki empatii, rozumieniu trendów, świadomości otoczenia są w stanie podejmować lepsze decyzje i zdają sobie sprawę, że stanowią część tych systemów. Dlatego pytaj się: co się dzieje w rzeczywistości, w której aktualnie się znajduję?

3. Pozostają wierni sobie

To, co czują, myślą, sądzą, co podpowiada im intuicja, jest punktem odniesienia przy podejmowaniu decyzji. Ludzie z wysokim poczuciem własnej wartości nie wybierają innych zamiast siebie, by zdobyć pozorną akceptację, ale są wierni sobie. Operacyjne pytanie: co czuję i myślę na ten temat.

4. Racjonalnie podchodzą do emocji

Każda emocja zniekształca postrzeganie i niezależnie od tego, czy ma pozytywny, czy negatywny charakter, i tak powoduje, że postrzegasz świat przez pryzmat tej emocji – jeśli np. jesteś smutny, mózg będzie bardziej zwracał uwagę na fakt stania w korku czy dłuższy dzień w pracy; te same doświadczenia w stanie radości zostaną inaczej zinterpretowane („hurra, wracam do domu”) lub pominięte. Dlatego nie podejmuj decyzji pod wpływem emocji i nie identyfikuj się z nimi. Zamiast tego obserwuj je i nie oceniaj ich.

5. Podejmują samodzielne decyzje

Ponieważ nie ma nikogo, kto byłby bardziej kompetentny od Ciebie w przypadku decyzji, które Cię dotyczą, kluczowe staje się samodzielne ich podejmowanie. Wówczas sukces buduje własne poczucie wartości, a za porażki bierze się odpowiedzialność i wyciąga z nich wnioski. Obie kwestie dają sprawczość i prowadzą do bycia kowalem swego losu.

6. Robią rzeczy dla innych

Każdy ludzki problem funkcjonuje w zakresie skali i niezależnie od kultury, płci czy wieku jest empirycznie identyczny. Odrzucenie tak samo boli Brazylijczyka, jak i Polaka, zdrada tak samo boli kobietę i mężczyznę. Jedyne różnice to świadomość tego, na jaką skalę chcesz ten problem rozwiązać. Jeśli sobie sam z tym poradzisz, będziesz potencjalnie jedynym klientem tego emocjonalnego zysku; jeśli podzielisz się nim z innymi, oszczędzisz im problemów; a jeśli poinformujesz o tym świat (makroskala), Twoich odbiorców będzie więcej. Pytanie: jak mogę rozwiązać problem miliarda ludzi.

7. Myślą dużymi kategoriami

Im większy problem, tym więcej nauki; nie uczymy się z sukcesów (te informują tylko, że idziemy w dobrym kierunku), ale z porażek. Dlatego branie na siebie dużych problemów oznacza największy rozwój: konfrontacja z lękami daje siłę, motywacja buduje wolę, wyciągane wnioski są wartością dla innych, którzy zaczynają Cię wybierać na lidera, bo możesz zrobić rzeczy, których oni sami nie umieją, a których potrzebują. Na jakie problemy cierpią Polacy?

8. Nie żyją życiem innych

Nie hejtują, nie zajmują się tym, co inni o nich myślą, nie porównują się do innych (ale czerpią z nich inspirację), nie tracą czasu na kłótnie i udowadnianie racji, nie uciekają od życia, nie interesują ich plotki ani puste emocje. Skupiają się na sobie, bo własnym rozwojem są w stanie przysłużyć się innym. Kierują się pytaniami: Co chcę osiągnąć? Jak mogę zmienić świat? Co czuję?

9. Ciągle się uczą

Bo świat się zmienia, a oni są inteligentniejsi niż kiedyś. Bo to, co kiedyś działało, dziś już nie wystarcza. Bo to, co było dobre wcześniej, teraz nie jest. Bo zmieniają się, by realizować swój potencjał, zamiast stać w miejscu i walczyć z nieuniknioną koniecznością porzucania. Bo trzymanie się tego, co się zna, ogranicza, wszak mądrość czeka w innym spojrzeniu na rzeczywistość niż dotychczasowe.

10. Tworzą siebie

Bo to jedyna droga do samorealizacji. Wychodzą ponad świat kulturowych ograniczeń, odpępawiają się jako dorośli i kreują swe własne życia. Uczą się zasad systemów, w których funkcjonują, i korzystają z nich, by budować siebie i stawać się kowalem własnego losu. Jedyne przeznaczenie to ich własne plany, karmę mają taką, jak odniosą się do rzeczywistości, wyroki Boga to ich własna wola, definiują sytuacje, które ich spotykają. Ludzie mający poczucie własnej wartości ciągle się pytają, kim muszą się stać, by realizować sens własnego życia.

http://mateuszgrzesiak.pl/10-rzeczy-ktore-robia-ludzie-majacy-silne-poczucie-wlasnej-wartosci/