Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motyl. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motyl. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 listopada 2021

Koloroterapia to niekonwencjonalna metoda oddziaływania i leczenia kolorami.

Hej,

jestem Lena.

Od  2013 go roku mieszkam w Polsce z córka i mężem.
Moi pradziadkowie byli Polakami, tak ze kochanie do języka oraz do kraju mam  w krwi.
Uczyłam się języka, historii kraju samodzielnie, bardzo łatwo nawiązując kontakt z ludźmi dookoła.



Od 1998 roku zajmowałam się :

- design graficzny;

- dekorator wnętrz :

- pseudowitraże (szkice oraz produkcja);

- rękodzieło artystyczne;

- aromaterapia;

Malować lubiłam od dziecka.
Uwielbiam malować farbami olejnymi

Teraz obracam się dookoła i widzę ile ludzi jest w stresie, nerwach itp  - tak sobie myślę, czym mogę pomoc?

 
Mam pomysł na malowanie obrazów terapeutycznych z dopasowanymi kolorami na konkretny stan osoby (np. przy leczeniu bezsenności, pomoc w zwalczaniu stresu oraz objawów przemęczenia, przy zmęczeniu umysłowym, przy chęci przywrócenia harmonii i równowagi i wiele innych).

Często nasz organizm sam podpowiada zmianę kolorystyki.
Warto wtedy posłuchać intuicji i otworzyć się na zmiany.

Również chciałabym żeby takie obrazy były z wysokiej jakości materiałów  i w rozsądnej cenie.
Serdecznie zapraszam po moje prace na FB
https://www.facebook.com/Isida-Spz-oo-1668159030090818/

oraz na moją stronę
https://614335b78e309.site123.me/

wtorek, 28 maja 2019

NIC NIE JEST TAKIE JAKIM ZDAJE SIĘ BYĆ, ALE NIE JEST TEŻ INNE...


– Czy ja umarłem? – zapytał człowiek.
– Tak – skinął głową Kronikarz, nie odrywając oczu od wielkiej księgi. – Umarłeś. Niewątpliwie.
Człowiek niepewnie przesunął się nieco do przodu.
– I co teraz?
Kronikarz spojrzał na człowieka i ponownie zajął się studiowaniem księgi.
– Teraz musisz iść tam – powiedział, wskazując palcem niepozorne drzwi. – Albo tam – palec Kronikarza zwrócił się w stronę innych, identycznych, drzwi.
– A co tam jest? – zainteresował się człowiek.
– Piekło – odpowiedział Kronikarz. – Albo raj. Zależnie od okoliczności.
Człowiek stał i patrzył raz na jedne drzwi, raz na drugie, nie mogąc się zdecydować
– A ja dokąd mam iść?
– To ty sam nie wiesz? – Kronikarz uniósł brew.
– No… – zawahał się człowiek. – Nie wiem. Chyba tam, gdzie mnie skierujecie, zgodnie z moimi czynami…
– Uhm. – Kronikarz włożył do księgi zakładkę i po raz pierwszy dokładnie przyjrzał się człowiekowi. – Czynami, powiadasz…
– No bo jak inaczej?
– Dobrze – Kronikarz otworzył księgę na pierwszych stronach i zaczął czytać nagłos. – Tu jest napisane, że w wieku dwunastu lat przeprowadziłeś staruszkę przez jezdnię. To prawda?
– Prawda – potaknął człowiek.
– To dobry uczynek czy zły?
– Dobry!
– Zaraz sprawdzimy… – Kronikarz przerzucił stronę. – Pięć minut później ta staruszka wpadła pod tramwaj na następnej ulicy. Gdybyś jej nie pomógł, to minęłaby się z tramwajem i żyła by jeszcze jakieś 10 lat. Więc?
Człowiek słuchał z przerażeniem.
– Albo tutaj – Kronikarz otworzył księgę na kolejnej stronie – w wieku dwudziestu trzech lat wraz z kolegami pobiliście kilku chłopaków.
– To oni zaczęli!
– Ja mam tu napisane co innego – zaprotestował Kronikarz. – Tak czy inaczej, złamałeś siedemnastolatkowi dwa palce i nos. Za nic. To dobrze czy źle?
Człowiek milczał.
– W wyniku czego chłopak nie mógł już grać na skrzypcach, a zapowiadał się całkiem dobrze. Zniszczyłeś mu karierę.
– Niechcący… – wyszeptał człowiek.
– No jasne – przytaknął Kronikarz. – Szczerze mówiąc, chłopak nienawidził tej gry na skrzypcach od dziecka. Po waszej bójce został zajął się sztukami walki, żeby umieć się bronić, a po latach został mistrzem świata. Kontynuujemy?
Człowiek skinął głową.
– Uwiodłeś dziewczynę. Zaszła z tobą w ciążę, a ty uciekłeś. To było dobre czy złe?
– Ale…
– Urodził się chłopczyk. Został chirurgiem i uratował życie setek ludzi. Dobrze czy źle?
– Chyba dobrze…
– Wśród uratowanych osób był zabójca-psychopata. Dobrze czy źle?
– Przecież…
– Ten zabójca wkrótce udusi kobietę, która mogła zostać matką wielkiego naukowca. Dobrze? Źle?
– Ja…
– Naukowiec, gdyby się urodził, skonstruowałby bombę, mogącą unicestwić połowę kontynentu. Źle? Czy dobrze?
– Ale ja przecież nie mogłem tego wiedzieć! – krzyknął człowiek.
– No jasne – przytaknął Kronikarz. – Albo tutaj, strona 272 – nadepnąłeś na motylka!
– I co z tego?
Kronikarz w milczeniu przewrócił kilka kartek i pokazał człowiekowi zapisaną stronę.
Człowiek przeczytał i włosy stanęły mu dęba na głowie.
– Co za koszmar… – wyszeptał.
– A gdybyś nie rozdeptał motylka, to byłoby tak – Kronikarz wskazał kolejną stronę.
Człowiek spojrzał i zamarł.
– Wygląda na to, że uratowałem świat?
– Tak. Cztery razy – powiedział Kronikarz. – Kiedy nadepnąłeś na motyla, kiedy popchnąłeś staruszka, kiedy zdradziłeś przyjaciela i kiedy ukradłeś babci portmonetkę. Za każdym razem zapobiegłeś katastrofie, ocaliłeś miliony ludzi.
– A… – człowiek zaczął się jąkać. – A do tej katastrofy to ja też się przyłożyłem…?
– Tak ty, bez wątpienia. Dwa razy. Kiedy nakarmiłeś głodnego kociaka i kiedy uratowałeś tonącą kobietę.
Pod człowiekiem ugięły się nogi.
– Nic nie rozumiem – powiedział kompletnie zbity z tropu. – Wszystko, co zrobiłem w życiu… wszystko, z czego byłem dumny i czego się wstydziłem… wszystko odwrotnie, do góry nogami, na lewą stronę… nic nie jest tym, czym się wydaje…
– Dlatego właśnie nie możemy w żaden sposób sądzić cię według czynów – powiedział Kronikarz. – Tylko według intencji… ale w tym zakresie sam sobie jesteś sędzią.
Kronikarz zamknął księgę i odstawił ją na regał, między inne księgi.
– Więc jak się zdecydujesz, dokąd iść, to wejdziesz w te drzwi, które wybierzesz. A ja muszę już iść, mam masę pracy.
Człowiek podniósł głowę i spojrzał na Kronikarza.
– Ale ja nie wiem które drzwi są do piekła, a które do raju.
– A to już zależy od tego, co wybierzesz. – odpowiedział Kronikarz.

Znalezione w necie

sobota, 7 kwietnia 2018

Przekaz od Marii Magdaleny dla zakochanych, małżenstw i bratnich dusz.


Jestem Maria Magdalena i przychodzę do Was dzisiaj, by porozmawiać z Wami o Miłości – uczuciu, które łączy dwoje zakochanych w sobie ludzi.
Jest to przekaz pełen nadziei i pokrzepienia dla Was.
Dużo mówi się o wartościach, takich jak pokój i równość. Są one oczywiście bardzo ważne, jednak zbyt rzadko podkreśla się rolę, jaką odgrywa miłość. Tymczasem temat miłości jest niezmiernie ważny, ponieważ dla istoty ludzkiej jest ona priorytetem.
Kiedy w związku wszystko się układa, wszystkie pozostałe dziedziny życia układają się pomyślnie. Kiedy mężczyzna jest spełniony w związku z kobietą, powodzi mu się w pracy i interesach, jest on pełen zapału i dopisuje mu również zdrowie. Wszystko układa mu się jak najlepiej!
Jego serce wypełnione jest uczuciem szczęścia i tym szczęściem wprost promienieje na całe swoje otoczenie.
Wyobraźcie sobie jak by to było gdyby każdy mężczyzna doświadczał podobnych uczuć!
Każdy z nich byłby niczym Słonce, z którego promieniuje energia miłości na inne „słońca”.
I podobnie, jeśli kobieta czuje się spełniona w miłości wszystko w jej życiu układa się pomyślnie.
Miłość, której doświadcza emanuje z niej i jest odczuwalna przez całe jej otoczenie i każdą osobę, z którą ma do czynienia.
Jeśli kobieta jest szczęśliwa w związku, cała jej rodzina jest również szczęśliwa: zarówno dzieci jak i pozostali członkowie rodziny wliczając w to zwierzęta domowe.
Jej promieniejąca miłością aura wpływa także na jej prace i finanse.
Kobiety – z racji swojej natury są bardziej odpowiedzialne za szczęście innych. Nawet nie będąc tego świadomą, kobieta sprawia, że inni są szczęśliwi, jeśli tylko ona jest szczęśliwa.
Dotyczy to także kobiet współczesnych.
Jeśli jest coś, co nie zmieniło się od czasów, w których żyłam, to jest to właśnie rola, jaką odgrywa w życiu miłość w związku. Natomiast uległ zmianie sposób, w jaki spędzacie czas przeznaczony na bycie razem i pielęgnowanie Waszego szczęścia.
Prawdą jest, że żyjecie w czasach wielkiego pośpiechu. Ciągle do czegoś dążycie i macie wiele obowiązków. Musicie dbać o dom i utrzymać go, sprostać obowiązkom zawodowym i macie wiele innych zajęć i obowiązków.
W dzisiejszych czasach dysponujecie jednak technologią, która pomaga Wam w życiu codziennym, dzięki czemu możecie mieć więcej wolnego czasu dla siebie.
Dysponujecie urządzeniami, które pomagają Wam w pracach domowych. Macie pojazdy, którymi możecie przemieszczać się na dalekie odległości i komputery, dzięki którym możecie pracować szybciej. Posiadacie mnóstwo narzędzi pomocniczych, mających na celu uproszczenie Wam życia. Jednak przyglądając się temu z bliska, okazuje się, ze Wasze życie jest dużo bardziej skomplikowane niż mogłoby się to wydawać.
W tym przekazie chciałabym poradzić Wam, abyście lepiej wykorzystywali czas, który spędzacie razem.   Niech będzie on przeznaczony tylko i wyłącznie dla Was.
W czasie przeznaczonym na Waszą intymność, nie myślcie o troskach dnia codziennego, nie myślcie o dzieciach, które mają lekcje pływania czy piłki nożnej nazajutrz, nie myślcie o kłopotach w pracy czy zakupach, jakie macie zrobić nastepnego dnia. Skupcie się tylko i wylacznie na sobie i na tej osobie, która właśnie znajduje się obok Was.
Rozumiem, ze może to się wydawać trudne. Sądzicie też może, że w moich czasach nie mieliśmy tego rodzaju zmartwień, ale nic bardziej mylnego.  Mimo wszystko,
w tych momentach bliskości trzeba nauczyć się nie mysleć o wszystkich troskach dnia codziennego, które stoją na drodze do Waszego szczęścia.
Problemy istnieją własnie po to, abyście nauczyli się nie skupiać na nich swojej uwagi wtedy, kiedy czas ku temu nie jest odpowiedni i byście nauczyli się być szczęśliwymi mimo wszystko.
Oczywiscie nie znaczy to, że problemy znikną, jeśli przez pewien czas nie będziecie o nich myśleć.
Ale dzieki temu czasowi wyłączenia się i skupieniu się tylko na tym, co dzieje się w danej chwili między Wami, nabierzecie do nich dystansu i zaczną się one wydawać nieistotne – niezależnie od tego jak bardzo wydawały się wczesniej absorbujące.
Nie będzie już dla Was żadnego problemu, którego nie dałoby się rozwiazać. Będziecie mieli siłę do pokonania wszelkich trudności, dzięki szczęściu, które razem dzielicie i które z Was emanuje.
W jaki sposób można odłączyc się od trosk dnia codziennego w czasie, kiedy jesteście razem?
Mówiliśmy Wam często o „odpuszczaniu”. To jest doskonała okazja by zacząć  wcielać w życie tę umiejetność. Kiedy decydujecie się uwolnić troski i wszelkie napięcia z nimi związane, zaczynacie, doceniać chwilę obecną oraz szczęście, które właśnie razem dzielicie i zaczynacie czerpać siłę ze Światla, które istnieje w Waszym wnętrzu?
I w takim stanie „bycia” wszystko wydaje się prostsze. Nic już nie wydaje się trudne, ponieważ jesteście wypełnieni szczęściem i miłościa. A światło tej miłości rozświetla Wasze troski i czyni je lżejszymi.
Czy rozumiecie teraz, dlaczego tak ważna jest umiejętność doświadczania pełni szczęścia w chwili obecnej? Czy rozumiecie już, dlaczego tak ważne jest spędzanie czasu z Waszym partnerem najlepiej, jak to możliwe i skupienie się tylko i wyłacznie na sobie i osobie, którą kochacie wtedy, kiedy jesteście razem?
Posyłam więc dziś wszystkim zakochanym parom, małżeństwom i bratnim duszom ten przekaz Światła dla Miłosci. Szczęście nie bierze się z powietrza, ale sprawia, że zaczynacie się unosić w powietrzu jak motyle. Jeśli stworzycie miłosci sprzyjające warunki, może wznieść Was ona bardzo wysoko.
A sposób na to, jak pielegnować miłość i szczęście właśnie został Wam objawiony.  Do Was należy teraz stworzenie wspólnego, szczęśliwego życia.
Kochajcie i bądzcie kochani, moi drodzy bracia i siostry. Pozostańcie wszyscy w Świetle i bądzcie Światłem!
Przesyłam Wam moją miłość. Kocham Was.
Wasza Siostra Maria Magdalena

Tłumaczenie z języka francuskiego: Dallia Rossa
Oryginał tekstu: olesiamedium.wordpress.com/2012/09/05/lespoir-dans-lamour-entre-amoureux/
źródło grafiki: www.pixabay.pl

http://akademiaducha.pl/przekaz-od-marii-magdaleny-dla-zakochanych-malzenstw-i-bratnich-dusz/

czwartek, 9 listopada 2017

Co zobaczyłeś jako pierwsze?

To, co jako pierwsze zauważysz na tym zdjęciu, ujawnia twój głęboko zakorzeniony strach.

Co zobaczyłeś jako pierwsze?

1. Mała dziewczynka.

Jeśli jako pierwszą zobaczyłeś dziewczynkę oznacza to stłumione emocje z dzieciństwa.
Jest wiele momentów w dzieciństwie, które mogą wpłynąć na ciebie tak, by wywołać w twoim dojrzałym życiu lęki, kompleksy, uzależnienia, nieuzasadnione pragnienia.
Relacja z matką jest kluczowa dla rozwoju emocjonalnego. Jeśli dziecko spędzało zbyt dużo czasu z dala od przykładu matki lub gdy matka nie poświęcała dziecku uwagi, możliwe jest, że podłożem naszego życia jest ciągły strach.
W ten sposób dziecko pielęgnuje lęk, którym podszyte są wszystkie decyzje i na którym opiera się cała odpowiedzialność.
Prawda jest taka, że trauma nie musi być wypielęgnowana w dzieciństwie. Może to się zdarzyć podczas ciąży, połogu czy w okresie niemowlęcym.

2. Motyl.

Motyl jest zwykle kojarzony pozytywnie. Jest jednak głębokie podświadome znaczenie tego symbolu.

Według marzeń sennych motyl jest oznaką szans i początków.

Świetlisty, kolorowy motyl to znak dobrej nadziei, nowych życiowych dróg. Jednak ciemny motyl oznacza niewykorzystane możliwości.

Duchowe znaczenie motyla to przewożenie dusz życie po życiu. Łączy to motyla ze światem zmarłych.
Jeśli najpierw ujrzałeś motyla, prowadzi to do strachu głównie przed śmiercią. Może chodzić też o strach przed brakiem życia, inną stroną życia, utratą szansy.

3. Truskawka.

Truskawka nierzeczywistej wielkości pośrodku obrazka tak naprawdę odzwierciedla serce. Truskawka od zawsze kojarzy się z miłością. W zasadzie nawet lepiej reprezentowałabym ból wynikający z miłości.
Istnieje nawet legenda, która mówi, że z powodu śmierci Adonisa bogini Wenus nie mogła przestać płakać, toteż każda jej łza, która spadła na ziemię, zrodziła truskawki.
Jeśli spojrzałeś na truskawkę w pierwszej kolejności to znaczy, że twój strach mieści się w sercu. Największe jego źródło ma więc związek z uprzedzeniem do miłości.
To, co w dzieciństwie widzieliśmy pomiędzy rodzicami, ich okazywanie uczuć między sobą, miało wpływ na nasze podejście do czegoś tak pięknego jak miłość. Czasem jednak może się zdarzyć, że nasze opieranie się miłości wynika z brutalnie złamanego serca we wcześniejszym związku.

4. Pająk.

Ludzie często boją się pająków. To taki mechanizm wypracowany w człowieku poprzez ewolucję, który dał nam dodatkową uważność na te małe zagrożenia, które nas otaczają.
Jednakże pająk mówi o tym, że boimy się, że nasze otoczenie nie jest bezpieczne.
Jeśli zobaczyłeś najpierw pająka to oznacza, że nie umiesz czuć się do końca bezpieczny w swoim środowisku.
Zawsze patrzysz na szczegóły i szukasz czegoś, co jest nie tak. Wyszukujesz niebezpieczeństwa nawet w najbezpieczniejszym miejscu. Przez to ciągłe skupianie się na zagrożeniu omijają cię najpiękniejsze chwile i zwykle zbytnio analizujesz plany. Bywa że mierzysz się z napadami lęku i paniki.
Podświadomy strach przed niebezpieczeństwem może mieć związek z nadaktywnym ośrodkiem mózgowym w połączeniu z bojaźliwym zachowaniem. Być może wychowywałeś się wśród ludzi, którzy wiele się martwili, a być może jest to lęk, który sam w sobie wypracowałeś.

5. Drzewa.

Drzewo jest silnym psychologicznym symbolem. Jednym z najlepszych testów psychoanalitycznych polega na zaobserwowaniu jak dana osoba rysuje drzewo na kartce papieru.
Drzewo to symbol korzeni. Dwa drzewa tworzące most zwykle oznaczają, że wewnątrz nas samych jest konflikt, którego nie jesteśmy gotowi rozwiązywać. Emocjonalny rozłam, którego nie damy rady złączyć.
Jeśli spojrzałeś na drzewa to znaczy, że największym źródłem twojego strachu jest podświadomy emocjonalny podział. Boisz się zaakceptować do końca niektóre części siebie samego. Budujesz więc swoją tożsamość wokół tego cienia.
Większość z nas zna dobrze swoje wątpliwości i wahania. Jednak zupełnie inaczej to wygląda, gdy ktoś nam o nich głośno powie.
Właśnie dlatego, najlepiej się z kimś skonsultować i usłyszeć zdanie kogoś z zewnątrz; zobaczyć inną perspektywę.
Stanąć twarzą w twarz z własnym lękiem oznacza naprawdę dużo siły.

6. Misie.

Przytulając swojego misia dzieci zawsze odnajdują komfort. To takie dobre wyjście i ucieczka dla każdego dziecka. Miejsce ciepła, zrozumienia, bezpieczeństwa.
To właśnie symbolizuje miś – przyjaciela, który bezwarunkowo rozumie, jest ciepły i pełen miłości. Jeśli strach się pojawia, dziecko przytula misia. To naturalny odruch.
Na tym obrazku misie są trochę inne. Fakt, że zobaczyłeś je jako pierwsze ujawnia coś interesującego. Boisz się bać.
Strach, który płynie z podświadomości prawdopodobnie wynika z doświadczeń z dzieciństwa, w których właśnie się bałeś i nie miałeś nawet misia, który by cię uspokoił.
To doświadczenie zapadło ci głęboko w pamięć i dlatego starasz się uniknąć strachu za wszelką cenę. Nie chcesz być sam i bez pomocy. Możliwe, że boisz się samotności i nie ufasz innym.

http://warsztatdobregoslowa.com.pl/strach-obrazek/




wtorek, 25 października 2016

Jak Motyl.



Twoja bezmierna głębia, Matka wszystkich rzeczy 
pochodzi z Centrum Wszechświata. 
To wielka brama do twojego życia i twojej mądrości 
jest nieskończoną głębią... 
którą trudno opisać... 
trudno znaleźć dla niej nazwę... 
ale możesz zobaczyć tą ukrytą tajemnicę... 
uwolnij się tylko od pożądań tego świata... 
żyj na tym globie spokojnie, 
ale puść umysł wolno, 
czerp z dobroci natury i światła,
ale ucz się mądrości i od tych ciemnych stron nocy, 
to twoje pomyłki bywają twoim najlepszym nauczycielem... 
tylko wolny umysł może popłynąć do wszystkich zakątków Wszechświata... 
i tylko świadomy umysł może się zanurzyć w ciemności i świetle... 
może je badać i w ten sposób szybko pojmie, 
co jest Prawdziwym światem Prawdy, 
gdzie nie ma czarnoksiężników, naciągaczy, 
manipulatorów i krzywych zwierciadeł... 
gdzie nie ma strachu, lęku i rozpaczy... 
i budzisz się szczęśliwy 
bo już rozumiesz transformacje wszystkich rzeczy... 
budzisz się jak motyl 
i rozpoczynasz nowe życie... 
i piszesz swoją księgę... 
świętą księgę o tajemnicy swojego bytu... 
byłeś człowiekiem a jesteś motylem 
i fruwasz razem z Aniołami na bezkresnym niebie... 
i możesz być tu i tam, 
nie ma już dla ciebie granicy Nieba i Ziemi... 
już wiesz, co jest Prawdą 
i czujesz jak tyka Serce Wszechświata... 
jesteś wolny!
Namaste
Vancouver
17 Oct. 2016
WIESŁAWA

http://kochanezdrowie.blogspot.com/2016/10/jak-motyl.html


piątek, 6 czerwca 2014

Efekt milczenia


"Pewien mężczyzna przyszedł do pustelnika. 
Spytał go:                                 
- Czego uczy cię twe życie w milczeniu?
Pustelnik, który czerpał wodę ze studni, odpowiedział swemu gościowi:
- Spójrz na dno tej studni. Co widzisz?
Mężczyzna zajrzał do studni. 
- Nie widzę niczego – odpowiedział.
Pustelnik przez jakiś czas stał nieruchomo, a potem znów zwrócił się do gościa:
- Teraz popatrz! Co widzisz w studni?
Mężczyzna zajrzał i powiedział:
- Teraz widzę siebie, swoje odbicie w wodzie.
Pustelnik wyjaśnił:
- Kiedy wrzuciłem wiadro, na wodzie pojawiły się fale, a teraz jest spokojna. Podobny jest efekt milczenia: człowiek odnajduje siebie."

Z książki "Modelowanie rzeczywistości" 
  



źródło :http://takchcezyc.pl/zmiana-myslenia/madre-opowiesci/efekt-milczenia/#more-10052