Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciąża. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciąża. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 maja 2019

NIC NIE JEST TAKIE JAKIM ZDAJE SIĘ BYĆ, ALE NIE JEST TEŻ INNE...


– Czy ja umarłem? – zapytał człowiek.
– Tak – skinął głową Kronikarz, nie odrywając oczu od wielkiej księgi. – Umarłeś. Niewątpliwie.
Człowiek niepewnie przesunął się nieco do przodu.
– I co teraz?
Kronikarz spojrzał na człowieka i ponownie zajął się studiowaniem księgi.
– Teraz musisz iść tam – powiedział, wskazując palcem niepozorne drzwi. – Albo tam – palec Kronikarza zwrócił się w stronę innych, identycznych, drzwi.
– A co tam jest? – zainteresował się człowiek.
– Piekło – odpowiedział Kronikarz. – Albo raj. Zależnie od okoliczności.
Człowiek stał i patrzył raz na jedne drzwi, raz na drugie, nie mogąc się zdecydować
– A ja dokąd mam iść?
– To ty sam nie wiesz? – Kronikarz uniósł brew.
– No… – zawahał się człowiek. – Nie wiem. Chyba tam, gdzie mnie skierujecie, zgodnie z moimi czynami…
– Uhm. – Kronikarz włożył do księgi zakładkę i po raz pierwszy dokładnie przyjrzał się człowiekowi. – Czynami, powiadasz…
– No bo jak inaczej?
– Dobrze – Kronikarz otworzył księgę na pierwszych stronach i zaczął czytać nagłos. – Tu jest napisane, że w wieku dwunastu lat przeprowadziłeś staruszkę przez jezdnię. To prawda?
– Prawda – potaknął człowiek.
– To dobry uczynek czy zły?
– Dobry!
– Zaraz sprawdzimy… – Kronikarz przerzucił stronę. – Pięć minut później ta staruszka wpadła pod tramwaj na następnej ulicy. Gdybyś jej nie pomógł, to minęłaby się z tramwajem i żyła by jeszcze jakieś 10 lat. Więc?
Człowiek słuchał z przerażeniem.
– Albo tutaj – Kronikarz otworzył księgę na kolejnej stronie – w wieku dwudziestu trzech lat wraz z kolegami pobiliście kilku chłopaków.
– To oni zaczęli!
– Ja mam tu napisane co innego – zaprotestował Kronikarz. – Tak czy inaczej, złamałeś siedemnastolatkowi dwa palce i nos. Za nic. To dobrze czy źle?
Człowiek milczał.
– W wyniku czego chłopak nie mógł już grać na skrzypcach, a zapowiadał się całkiem dobrze. Zniszczyłeś mu karierę.
– Niechcący… – wyszeptał człowiek.
– No jasne – przytaknął Kronikarz. – Szczerze mówiąc, chłopak nienawidził tej gry na skrzypcach od dziecka. Po waszej bójce został zajął się sztukami walki, żeby umieć się bronić, a po latach został mistrzem świata. Kontynuujemy?
Człowiek skinął głową.
– Uwiodłeś dziewczynę. Zaszła z tobą w ciążę, a ty uciekłeś. To było dobre czy złe?
– Ale…
– Urodził się chłopczyk. Został chirurgiem i uratował życie setek ludzi. Dobrze czy źle?
– Chyba dobrze…
– Wśród uratowanych osób był zabójca-psychopata. Dobrze czy źle?
– Przecież…
– Ten zabójca wkrótce udusi kobietę, która mogła zostać matką wielkiego naukowca. Dobrze? Źle?
– Ja…
– Naukowiec, gdyby się urodził, skonstruowałby bombę, mogącą unicestwić połowę kontynentu. Źle? Czy dobrze?
– Ale ja przecież nie mogłem tego wiedzieć! – krzyknął człowiek.
– No jasne – przytaknął Kronikarz. – Albo tutaj, strona 272 – nadepnąłeś na motylka!
– I co z tego?
Kronikarz w milczeniu przewrócił kilka kartek i pokazał człowiekowi zapisaną stronę.
Człowiek przeczytał i włosy stanęły mu dęba na głowie.
– Co za koszmar… – wyszeptał.
– A gdybyś nie rozdeptał motylka, to byłoby tak – Kronikarz wskazał kolejną stronę.
Człowiek spojrzał i zamarł.
– Wygląda na to, że uratowałem świat?
– Tak. Cztery razy – powiedział Kronikarz. – Kiedy nadepnąłeś na motyla, kiedy popchnąłeś staruszka, kiedy zdradziłeś przyjaciela i kiedy ukradłeś babci portmonetkę. Za każdym razem zapobiegłeś katastrofie, ocaliłeś miliony ludzi.
– A… – człowiek zaczął się jąkać. – A do tej katastrofy to ja też się przyłożyłem…?
– Tak ty, bez wątpienia. Dwa razy. Kiedy nakarmiłeś głodnego kociaka i kiedy uratowałeś tonącą kobietę.
Pod człowiekiem ugięły się nogi.
– Nic nie rozumiem – powiedział kompletnie zbity z tropu. – Wszystko, co zrobiłem w życiu… wszystko, z czego byłem dumny i czego się wstydziłem… wszystko odwrotnie, do góry nogami, na lewą stronę… nic nie jest tym, czym się wydaje…
– Dlatego właśnie nie możemy w żaden sposób sądzić cię według czynów – powiedział Kronikarz. – Tylko według intencji… ale w tym zakresie sam sobie jesteś sędzią.
Kronikarz zamknął księgę i odstawił ją na regał, między inne księgi.
– Więc jak się zdecydujesz, dokąd iść, to wejdziesz w te drzwi, które wybierzesz. A ja muszę już iść, mam masę pracy.
Człowiek podniósł głowę i spojrzał na Kronikarza.
– Ale ja nie wiem które drzwi są do piekła, a które do raju.
– A to już zależy od tego, co wybierzesz. – odpowiedział Kronikarz.

Znalezione w necie ❤

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Poruszający list matki do lekarza.

Mama wysłała list do lekarza, który kilka miesięcy wcześniej zasugerował jej usunięcie ciąży. Jej słowa poruszają do głębi.

Courtney była bardzo szczęśliwa, kiedy okazało się, że jest w ciąży z trzecim dzieckiem. Ale kiedy u Emersyn „Emmy” Faith, jeszcze w łonie matki, zdiagnozowano zespół Downa, kobieta przeżyła coś bardzo przykrego. Zamiast wsparcia i otuchy ze strony lekarza, przyszła mama spotkała się z zupełnie inną reakcją. 

Mieszkanka Sanford w stanie Floryda, twierdzi, że jej lekarz nie tylko sugerował przerwanie ciąży, ale wręcz na to naciskał, kiedy kobieta mówiła, że chce urodzić dziecko. Lekarz podkreślał wielokrotnie, że dziecko z zespołem Downa może obniżyć jakość życia całej rodziny. 

Kiedy Courtney była w ciąży, chciała powiedzieć wiele rzeczy w obronie ukochanego dziecka – ale nie mogła zdobyć się na odwagę, aby to zrobić. Dopiero po roku, kobieta była gotowa napisać poruszający list do swojego lekarza… 

„Drogi doktorze, 
Znajoma opowiedziała mi ostatnio, że kiedy jej lekarz zobaczył jej dziecko podczas USG, powiedział: On jest doskonały. Gdy jej syn urodził się z zespołem Downa, odwiedziła tego samego lekarza. 
Spojrzał na jej małego chłopca i powiedział: Mówiłem ci. Jest doskonały.”
„Jej historia bardzo mnie poruszyła. Byłam bardzo wdzięczna za doświadczenia mojej przyjaciółki, jednocześnie poczułam żal, ponieważ ja tego nie doświadczyłam. Pragnę, abyś był takim lekarzem.” 

Przyszłam do Ciebie w najtrudniejszym okresie mojego życia. Byłam przerażona, niespokojna i zrozpaczona. Nie znałam jeszcze prawdy o moim dziecku, dlatego potrzebowałam pilnej pomocy z Twojej strony. Ale zamiast wsparcia i zachęty, Ty zaproponowałeś nam przerwanie ciąży. Powiedziałam Ci, jak będzie miała na imię, a Ty ponownie zapytałeś nas, czy rozumiemy jak niska byłaby jakość naszego życia z dzieckiem z zespołem Downa.

Zasugerowałeś, że powinniśmy przemyśleć naszą decyzję o kontynuowaniu ciąży.”
 „Od pierwszej wizyty, marzyliśmy o naszych spotkaniach. Najtrudniejszy okres w moim życiu stał się niemal nie do zniesienia, bo nigdy nie powiedziałeś mi prawdy. 

Moje dziecko było idealne. 

Nie jestem zła. Nie jestem zgorzkniała. Jest mi naprawdę smutno. Jestem smutna, bo malutkie bicie serca, które widzisz na co dzień, nie napełnia Cię wiecznym podziwem. Jestem smutna, bo cud tych słodkich małych paluszków u rąk i nóg, płuca, oczy i uszy, nie sprawią, że przestaniesz. Jestem smutna, bo bardzo się myliłeś mówiąc, że dziecko z zespołem Downa zmniejszyłoby jakość naszego życia. I jestem załamana, że to samo mogłeś powiedzieć do kolejnej mamusi nawet dzisiaj. Ale przede wszystkim jestem smutna, bo nigdy nie będziesz mieć przywileju poznania mojej córki, Emersyn.” 
„Bo widzisz, Emersyn nie tylko poprawiła jakość naszego życia, ale też poruszyła tysiące serc. Dała nam cel i radość, które nie sposób wyrazić. Dała nam więcej uśmiechu, śmiechu i słodszych pocałunków niż kiedykolwiek mogliśmy doświadczyć. Otworzyła nam oczy na piękno prawdziwej i czystej miłości.”
„Modlę się o to, aby żadna inna mama nie musiała przechodzić przez to, co ja. Modlę się o to, żebyś podczas każdego USG, mógł zobaczyć prawdziwe piękno i czystą miłość. 

Modlę się o to, aby następnym razem, kiedy zobaczysz dziecko z zespołem Downa starannie ukryte w łonie matki, patrząc na mamę zobaczyłbyś mnie i powiedział jej prawdę: 

Twoje dziecko jest absolutnie doskonałe.”
Podziel się tą niesamowicie ważną wiadomością ze swoimi bliskimi. Poruszający list mamy powinien zobaczyć każdy mieszkaniec naszej planety!

http://www.popularne.pl/list-matki-do-lekarza/
Mama wysłała list do lekarza, który kilka miesięcy wcześniej zasugerował jej usunięcie ciąży. Jej słowa poruszają do głębi

Czytaj dalej na: http://www.popularne.pl/list-matki-do-lekarza/
Mama wysłała list do lekarza, który kilka miesięcy wcześniej zasugerował jej usunięcie ciąży. Jej słowa poruszają do głębi

Czytaj dalej na: http://www.popularne.pl/list-matki-do-lekarza/