Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryzys. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryzys. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 kwietnia 2023

10 rzeczy, o których należy pamiętać w chwilach trudnych.


1. Sytuacja w każdej chwili może się zmienić i będzie się zmieniać. Jak wszystko w życiu.
2. Akceptacja tego co jest, pomaga szybko zebrać siły, a walka tylko je odbiera i powoduje dodatkowe cierpienie.
3. W swoim życiu pokonaliśmy już niejedno wyzwanie i tym razem będzie tak samo.
4. Negatywne wizje innych ludzi, nawet tych, którzy nas kochają, nie są żadną pomocą.
5. Za to wyrozumiałość dla własnych słabości i popełnionych błędów już tak.
6. Dbanie o siebie, relaksacja i ruch na świeżym powietrzu to najlepsze lekarstwo.
7. Zawsze, ale to zawsze jest coś, za co można być wdzięcznym i lepiej skupić swoją uwagę właśnie na tym.
8. Jeśli można coś zrobić, aby polepszyć własną sytuację, zawsze należy działać.
9. Nie ma sensu się wstydzić i ukrywać przed światem, trzeba prosić o pomoc i szukać jej. Wtedy pomoc na pewno nadejdzie.
10. Kryzys to nie koniec świata, a jedynie kolejne doświadczenie, z którego można się wiele nauczyć. 
 

piątek, 6 sierpnia 2021

Drzewa - kasztan, świerk i sosna.


 

🍃 Kasztan 🍂
To drzewo podaje pomocną dłoń, jak mądry przyjaciel, wspiera w trudnych chwilach, pomaga realizować plany.
Kasztan ma bardzo ciekawe właściwości energetyczne. W przeciwieństwie do wielu innych drzew, prawie nie ingeruje w nasz świat wewnętrzny i nie zmienia swoją mocą naszego biopola. Harmonizuje nasze ciało subtelne, łata w nim dziury po ciosach losu, odcina niepotrzebne wampiryczne przywiązania i przywraca połączenie z Kosmosem.
Owoce, kwiaty i drewno tego drzewa od dawna są używane do ochrony przed złym okiem. Z medycznego punktu widzenia kasztan ma korzystny wpływ na układ nerwowy, wzmacnia naczynia krwionośne i serce.

🍃 Świerk 🍂
Świerk ma dobroczynny wpływ na nasze biopole, silnie je odżywiając i eliminując blokady i spięcia, które powodują różnorodne choroby. Energia świerku jest zbliżona do energii serca. Wpływ drzewa na nas można porównać do pompy o wielkiej mocy, która przebija się przez zatkane miejsca i pomaga naszej krwi i energii prawidłowo płynąć. Drzewo to jest szczególnie korzystne dla osób, które przeszły zawał serca lub udar mózgu i cierpią na choroby układu krążenia.

🍃 Sosna 🍂
Energia sosny jest jak Słońce – ogrzewa wszystkich, daje radość i siłę. Jest to drzewo, które pomaga ludziom stać się indywidualistami, poprawia ich samoocenę i pomaga znaleźć swoje miejsce w życiu. Sosna oczyszcza serce i duszę, pomaga wyjść z kryzysu psychicznego. Jeśli po długiej zimie jesteś przygnębiony, jeśli wszystko cię denerwuje i nic cię nie cieszy, stań przez 15-20 minut w pobliżu drzewa iglastego i wdychaj jego zapach, a wtedy poczujesz się lepiej.


środa, 14 grudnia 2016

Nie uciekaj przed samym sobą. Wszystko czego doświadczasz jest wiedzą.

Kryzys jest motorem rozwoju. Ujawnia wiedzę. Zmusza do zmian i do rozbicia iluzji w jakiej dusza się dusi. Dla człowieka to źródło stresu i niezadowolenia. Musi wyjść z aktualnej sfery komfortu, poszerzyć siebie i swoje rozumienie. Niestety nie ma dojrzewania do dorosłości bez napięć i sytuacji stresujących – inicjacyjnych. Duchowość uczy je rozumieć i opanować, a nie całkowicie usuwać z życia, bo to niemożliwe.
W szukaniu przyczyn kryzysu najogólniej można wyróżnić trzy typy myślenia. Pierwszy typ szuka przyczyn w okolicznościach zewnętrznych  – innych ludziach, obwiniając ich o swoją porażkę. Drugi typ szuka powodu w sobie, obwiniając siebie o niepowodzenie. Trzeci typ łączy powyższe podejścia, szukając przyczyny zarówno w sobie, jak i w otoczeniu. Rozpoznaje blokady w przepływie relacji między światem wewnętrznym a zewnętrznym. Niepowodzenie traktuje jako szansę na przemianę, dalsze hartowanie ducha w materii i samodzielność.
Ludzie emocjonalnie niedojrzali, mają skłonność do zrzucania winy za swoje własne nieszczęścia, decyzje i skutki wyborów na innych. Na tym etapie nie umieją być samodzielnymi, tzn. wziąć odpowiedzialność za swoje życie, emocje i wzorce, którymi się kierują. Są podatni na przesądy. Pomimo dorosłego wieku mogą bać się, że ktoś ich zaatakuje energetycznie, rzuci klątwę itp. Boją się nie tylko ludzi i ich „złych uroków,” ale i „duchów”, których traktują jak wrogów człowieka. Pomimo, że żyjemy w XXI wieku, a psychologia już dawno rozprawiła się z przesądami religijno-ezoterycznymi formułując zasady archetypu cienia.  Dla mnie osobiście te „wrogie byty” nie są niczym odrębnym od człowieka, ale mają też wymiar szerszy niż psychika. To wyparte aspekty boskości, których nie rozumiemy w naturze  Jaźni – ducha i materii, dlatego odbieramy je demonicznie, czyli w zniekształceniu. Jak zaczynamy z nimi pracować, wtedy odbiór się oczyszcza.
Niektórzy ludzie nie tylko zakotwiczają przyczyny problemów w otoczeniu, ale i szukają tam rozwiązania. Oczekują, że drugi człowiek oczyści ich z problemów i złych duchów, uzdrowi, zmieni, usunie lęki, wypełni stanem szczęścia, przebudzi i oświeci. To niemożliwe do spełnienia oczekiwania. Przypominają postawę małego dziecka przyzwyczajonego do zależności od świata zewnętrznego. Jak popełni błąd, to ma skłonność do zwalania winy na misia, lalkę albo koleżankę. Jak pojawia się problem, to jest przekonane, że ktoś inny (np. rodzic) go rozwiąże.
Niestety w dorosłym życiu nikt za drugiego człowieka nie rozwiąże do końca problemów, nie odrobi lekcji, nie zbawi jego demonów, ani nie zintegruje tego, co wyparte z umysłu. Całą robotę musi wykonać człowiek, który ma dorosnąć. Terapeuta może pomóc nazwać pewne stany, emocje, zainspirować do zmian, wskazać przyczyny i skutki wzorca. Ale ostateczne wybory podejmuje dorosły człowiek, bo to on ma być kowalem swojego życia. To w człowieku istnieje jedyny mistrz – boski, któremu warto zaufać i oddać się prowadzeniu. Wtedy można się przekonać, że nie ma przypadków ani zbiegów okoliczności, za to są znaki i synchroniczności, tworzące rzeczywistość duchową i materialną. Wskazujące drogę do dojrzałości.
W duchowym rozumieniu, nic  czego doświadcza człowiek w swojej przestrzeni wewnętrznej i zewnętrznej, nie jest odrębne od niego.  Dlatego nie warto uciekać przed samym sobą – jasnymi i ciemnymi przejawami swojego jestestwa. Nie warto być ich katem ani ofiarą. Za to można nauczyć się je przemieniać, dzięki wydobytej o sobie wiedzy.
Nie istnieją obce byty ani ludzie, którzy mogą ukraść duszę, zniszczyć klątwami, zablokować czakry itd. Wiara w taką iluzję wynika z lęku i poczucia braku wpływu na własną rzeczywistość. Tą rzeczywistość tworzy bowiem nieświadomość, czyli nieznany rejon umysłu, który generuje chaos i cierpienie.  Jest manifestacją ucieczki od odpowiedzialności za życie, efektem niewiedzy o sobie, a także słabego zakorzenienia  w duchu jak i w materii. Wtedy człowiek uzależnia się swoje powodzenie oraz jego brak od czynników zewnętrznych, zamiast wciąć sprawy w swoje ręce.
Warto przyjąć, że doświadczenie jest  ucieleśnieniem programów naszej świadomości i nieświadomości. Człowiek albo byt duchowy może być jedynie katalizatorem i obrazem przyczyny, która i tak jest w naszym  umyśle. Ta przyczyna to potencjał duszy, domagająca się uwagi i przejawienia w życiu. Ta moc,  gdy jest nieuświadomiona, jest naszą powracającą słabością. Dlaczego?
Praktyka w pracy z cieniami pokazuje,  że to czego o sobie nie wiemy, a co jest istotne dla naszego rozwoju, zobaczymy w lustrze otoczenia na zasadzie odwrotności. Dlatego przyciągamy sytuacje kryzysowe oraz agresorów, którzy naszą moc reprezentują w negatywie. Wszystko po to, żebyśmy odwrócili sytuację i nauczyli się z nią radzić. Żebyśmy nie byli ofiarami katów, tak jak to miało miejsce np. w dzieciństwie, i tak jak powtarzamy w późniejszym życiu. Tylko nauczyli korzystać z siły by ochronić siebie. Prowadzi to do partnerskiej, a nie tylko uległej relacji z przestrzenią. Naszą rolą jest rozpoznać i świadomie używać potencjałów zarówno w życiu wewnętrznym, jak i zewnętrznym. Niestrudzenie przemieniać swoją rzeczywistość na lepsze. A potem inspirować innych do tego samego.

https://ciemnanoc.pl/2016/09/25/nie-uciekaj-przed-samym-soba-wszystko-czego-doswiadczasz-jest-wiedza/

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Zamęt zawsze poprzedza wzrost i rozwój.

Witaj Przyjacielu ,

Czy zastanawiałeś się kiedyś jak "powinno" wyglądać Twoje życie? Zastanów się i spójrz na swoje dotychczasowe życie. W jaki obraz dostrzegasz? Czy jest jakiś motyw, który regularnie się w nim pojawia?

Życie nie jest łatwe, uporządkowane ani przewidywalne. Jeśli chcesz je takim uczynić, przeżyjesz większość danego Ci czasu, odczuwając złość i frustrację.

Życie to układ, który oscyluje między porządkiem i chaosem, a każdy zwrot w stronę chaosu rodzi nowy porządek.

Zamęt jest zatem nieodzowny, nawet jeśli jest bolesny.

Uciekanie przed nim jedynie nasili ból, zamiast go zmniejszyć. W całym tym zamęcie tkwi ziarno, które rozwinie wspaniały przełom. Zawsze tak się dzieje.

Nie rozwiążesz kryzysu dopóki nie wypróbujesz rozmaitych możliwości.

Powinieneś uwierzyć, że zmiany w Twoim życiu zmierzają w dobrym kierunku i dajesz się im ponieść. Zamiast odrzucać wszystkie wydumane pomysły i oczekiwania musisz pozwolić, by życie toczyło się naturalną koleją rzeczy.

Kryzysy w życiu człowieka są drogowskazami, które pokazują właściwą drogę.

Posiadasz absolutnie wszystko, czego potrzeba, aby być szczęśliwym i spełnionym człowiekiem. W takim razie dlaczego jest inaczej? Ponieważ nieustannie wpływasz na tok zmian - ograniczasz go. A co za tym idzie pojawiają się uczucia zwątpienia i chaosu. A to jest prosta droga do kłopotów.

Zaufaj naturalnym procesom - przestań sprawować kontrolę i manipulować.

Coraz więcej ludzi codziennie wpaja sobie, że muszą odnieść sukces osobisty, że powinni zrobić coś, aby być szczęśliwymi ludźmi.

Natomiast jeśli Twoje życie staje się coraz bardziej nieuporządkowane jest to oznaką, że powinieneś przeczekać ten czas.

Jeśli dostrzegasz kolejne inspiracje i starasz się je uwzględniać i wykorzystywać w swoim życiu, wtedy kształtujesz się we właściwym kierunku.

Nie obawiaj się zrobić tego pierwszego kroku, ponieważ po jego wykonaniu sprawy same zaczną się klarować.

Twoje życie daje Ci najlepsze wskazówki, mówiące w jakim kierunku powinieneś podążać.

Masz wszystkie narzędzia potrzebne do tego, aby mieć wspaniałe i spełnione życie.
Jeśli potrzebujesz pomocy , by z nową energią ruszyć do przodu serdecznie zapraszam na moją stronę:

www.dotykzycia.pl

Pozdrawiam serdecznie.
Agnieszka

środa, 10 lutego 2016

Gdy ktoś Cię zrani i jest Ci przykro…

Ludzie nas zawodzą. Dają ciała, nie dotrzymują obietnic, zostawiają i wystawiają w najmniej odpowiednich okolicznościach – idę o zakład, że znasz to z własnych doświadczeń. Najczęstszą reakcją po takim przykrym zdarzeniu jest smutek, często łzy i to, że jest nam przykro.
„Jak ona/on mógł mi to zrobić?? Czemu się tak wobec mnie zachował??” Kolejne myśli, które się za tym pojawiają (jakkolwiek na logikę to nie ma sensu) to: co jest ze mną nie tak, że ktoś mnie tak źle potraktował.
No więc chcę Cię dzisiaj wyprostować i wytłumaczyć, że wszystko jest z Tobą tak. I, że za wyjątkiem sytuacji w których Ty sama wielokrotnie pozwalasz komuś źle się traktować i naruszać Twoje granice – zachowanie czyjeś nie jest Twoją winą, ale problemem danej osoby.
Czemu tak twierdzę? Ano z kilku powodów…
Po pierwsze – świat się nie kręci tylko wokół Ciebie i zachowanie tej osoby nie było wymierzone w Ciebie, ale podyktowane interesem, dojrzałością i klasą tej osoby, której w konkretnym przypadku najwyraźniej zabrakło.
Po drugie – ta osoba najprawdopodobniej nie tylko wobec Ciebie zachowuje się w ten sposób, ale wobec większości ludzi…  Ktoś, kto jest uprzejmy – jest uprzejmy niezależnie od okoliczności, ktoś kto jest szczery – mówi prawdę choćby nie wiem jak trudna była, ktoś kto jest pełen empatii – potrafi się wczuć w sytuację innej osoby i nie rani celowo. Prawdziwe oblicza i zachowania wychodzą w sytuacjach kryzysowych – najwyraźniej z tej osoby także już wyszły i teraz wiesz jak generalnie traktuje ludzi.
Po trzecie – w 80% nieeleganckie zachowania innych ludzi są wynikiem ich wewnętrznej walki ze sobą i z wyzwaniami, z którymi sobie nie radzą. Są wynikiem ich strachów, braku pewności siebie, doświadczeń z przeszłości oraz nieprzepracowanych tematów. Zdziwiłabyś się jak często my przypisujemy ludziom jakieś głębsze intencje i zachowania, a stoją za nimi – oprócz tych wymienionych takie banalne jak: lenistwo, zły nastrój, kłótnia z kimś, to, że ktoś tą osobę źle potraktował, strach, że ich własna słabość bądź kłamstwo mogłoby wyjść na jaw itp
Po czwarte – wiesz jak wiele zmienia dorosłość, dojrzałość i komunikacja we wszelkich relacjach? Pomyśl o ile inaczej ta sytuacja by wyglądała gdyby najzwyczajniej w świecie ta osoba dorosła do normalnych standardów i zamiast dostarczać Ci dramę i pozostawiać Cię z tysiącem pytań i znaków niepewności – wyjaśniła Ci w kulturalny sposób co się dzieje, jak ta osoba się czuje i czym się kieruje zachowując w taki a nie inny sposób…
Ostatnie piąte będzie dotyczyło Ciebie i będzie naprawdę, naprawdę ważne. Ludzie mogą zachowywać się jak palanci i nie masz wpływu na to co zrobią,  ale koniec końców TY MASZ WPŁYW na to co z tym zrobisz! Osoba, która się wobec Ciebie źle zachowała nie uruchamia w Tobie łez i bólu – Ty to robisz! Ta osoba nie jest w stanie włożyć Ci ręki do serducha, zamieszać, zakręcić i nacisnąć przycisku, który sprawia, że cierpisz – Ty sama interpretując sytuację na swoją niekorzyść i odbierając ją personalnie to robisz!
Wiem, że jak ktoś gdy ktoś Cię zrani i zawiedzie – jest przykro, ale to przykro trochę mniej może boleć, gdy zrozumiemy, że to nie my, ale ktoś jest źródłem problemu – czyli tego zachowania…
ściskam i buziaki wysyłam,
Ania Witowska

http://blog.aniawitowska.com/gdy-ktos-cie-zrani-i-jest-ci-przykro/