sobota, 16 lutego 2019

Jak się chronić przed złym okiem- wiedźmowe porady :-)


Przed złym okiem najlepiej jest się chronić zawczasu,  niż później odczyniać skutki jego działania. Wiedziały o tym już nasze babcie, wiążąc na rączce dziecka czerwoną wstążeczkę. Jednakże sposobów na zabezpieczenie się przed negatywnym wpływem złego oka jest znacznie więcej...

1. Noś srebrną biżuterię z bursztynem:

Srebro odbija od nas wszelkie negatywne energie, odsyłając je z powrotem do źródła. Podobnie działa bursztyn, który nie tylko skutecznie ochroni nas przed złym okiem, urokami czy klątwą, lecz  także...przed złymi ludźmi, przyciągając do nas wszelką pomyślność, szczęście i dobrą energię.

2. Sięgnij po kamienie:

Skuteczną zaporą przed skutkami działania złego oka są między innymi czarne kamienie, takie jak onyks (chroni przed negatywną energią i wszelkimi psychicznymi atakami), obsydian (podobnie jak onyks chroni przed złym okiem, zawiścią czy różnego rodzaju negatywnymi wpływami, a dodatkowo pomaga przetwarzać je na energie pozytywne) czy czarny turmalin (niezwykle silny kamień ochronny, swoista tarcza dla wszelkich negatywnych energii z otoczenia). Pomocny będzie również: hematyt, malachit czy kryształ górski. Warto wspomnieć, że ten ostatni nie tylko jest silnym kamieniem ochronnym, ale również, podobnie jak obsydian, ma moc transformowania energii negatywnej w pozytywną. Skuteczną ochronę zapewni Ci także czerwony koral. Kamienie możesz nosić w kieszeni, w małym woreczku albo w formie biżuterii. Pamiętaj o ich regularnym oczyszczaniu i energetyzowaniu.

3. Skorzystaj z energii ziół:

Z ziół warto sięgnąć między innymi po: bylicę pospolitą, bylicę piołun, owoce jałowca, gałązki agrestu, kwiaty czarnego bzu czy ziele czarnego pieprzu. Możesz je nosić przy sobie pojedynczo lub w formie mieszanki, najlepiej w małym woreczku wykonanym z naturalnej tkaniny. Aby wzmocnić działanie woreczka możesz dodać do niego odrobinę soli morskiej (która ma moc ściągania i neutralizowania wszystkich złych wpływów z otoczenia) i dowolne kamienie z powyższej listy.

4. Siła ostrych przedmiotów:

Przed działaniem złego oka skutecznie ochroni Cię także metalowa agrafka albo szpileczka, wpięta po wewnętrznej stronie ubrania. Ostre przedmioty działają podobnie jak sól- nie tylko ściągają negatywną energię z otoczenia, ale także mają moc jej rozpraszania tak, aby nie uczyniła nam żadnej szkody. Pamiętaj, aby regularnie sprawdzać ostrą końcówkę- jeśli zauważysz, że zabarwiła się na czarno znaczy to, że ktoś próbował wysyłać w Twoją stronę szkodliwe i pełne zawiści myśli. W takiej sytuacji agrafkę lub szpileczkę zdejmij i jak najszybciej zakop w ziemi (pamiętaj, aby zakopywana agrafka była otwarta).

5. Magia czerwonej nitki:

Ochronna moc czerwonej nitki jest znana od dawna. Ważne, aby wiązana była na lewym nadgarstku (lewa ręka uważana jest za rękę przyjmującą, w przeciwieństwie do prawej ręki mocy), najlepiej przez kogoś, komu ufamy i kogo kochamy. Nić powinna być owinięta na nadgarstku siedem razy (albo pojedynczo, ale z siedmioma supełkami). Opcjonalnie możemy ją zastąpić czerwoną wstążeczką. Warto wspomnieć, że rzeczy w czerwonym kolorze jako pierwsze przyciągają uwagę, "rozbijając" i neutralizując wszelkie negatywne energie, które stanowią dla nas zagrożenie i mogłyby nam zaszkodzić.

6. Ochronna wizualizacja:

Ochronę przed złym okiem zapewnią również praktyki medytacyjno- wizualizacyjne, takie jak na przykład wyobrażanie sobie wokół swojego ciała kokonu białego lub fioletowego światła, na tyle grubego, że nie może przekroczyć go żadna negatywna energia. Możesz także wyobrażać sobie lustrzaną tarczę, odbijającą wszystko to, co mogłoby Ci zaszkodzić. Ważne, aby ćwiczenia te wykonywać regularnie (najlepiej rano, zaraz po przebudzeniu).

7. Ochronna formuła:

A kiedy bezpośrednio podejrzewasz, że ktoś wysyła w Twoją stronę szkodliwe, pełne zawiści myśli, wypowiedz (półgłosem lub w myślach) następującą formułę:

"Sól tobie w oczy,
a pomiotło w zęby.
Czego dla mnie życzysz,
niech do ciebie wróci.
Niech tak się stanie."
 
Ten stary, magiczny tekst nie tylko jest niezwykle skuteczny, ale i bezpieczny. Oznacza to, że jeśli dana osoba nie ma faktycznie w stosunku do Ciebie wrogich zamiarów, powyższe słowa jej nie zaszkodzą, gdyż zwracają tylko to, co człowiek wysyła na zewnątrz. 

I na koniec jeszcze jedna uwaga:najlepszą obroną przed wszelkimi negatywnymi działaniami, myślami czy życzeniami innych osób jest czyste serce i przyjazne nastawienie :-) Wszystkiego dobrego :-)
(by Mikel Ortega, https://www.flickr.com/photos/mikelo/)

ODZYSKIWANIE MOCY.


Kiedy czujesz się zmęczona, uważasz, że brakuje Ci energii i chęci do życia, udaj się do lasu i znajdź tam silne, duże drzewo, bez żadnych narośli i zniekształceń. Obejdź pień dookoła trzykrotnie zgodnie z ruchem wskazówek zegara, wypowiadając przy tym następującą inwokację:
"O wielkie drzewo, mocne i silne!
Po Twoją pomoc przybyłam.
Użycz mi swej siły,
aby moje wróciły.
Dla Ciebie bez szkody,
dla mojej wygody,
zgodnie z wolną wolą wszystkich.
Niech tak się stanie!"

Teraz usiądź pod drzewem i oprzyj się o nie plecami. Poczuj, jak ożywcze energie krążą między wami, jak się wymieniacie: Ty oddajesz drzewu swoją starą, zużytą energię, a ono nasącza Twoje ciało nową, pełną życia i wigoru. Posiedź tak co najmniej piętnaście minut (możesz dłużej), a potem podziękuj drzewu za pomoc.

poniedziałek, 11 lutego 2019

Jeśli kochasz, to zrobiłeś już wszystko. Kochając zwierzęta kochamy siebie i ludzi.

Tom Justyniarski, to pierwszy nauczyciel w Polsce, który uczy dzieci miłości do zwierząt. Tom, zwany „Tom Serce”, to autor najnowszej lektury szkolnej „Psie troski”- która zajęła I miejsce w rankingu TOP10 Ministerstwa Edukacji Narodowej. Autor, który jeździ po Polsce swoim Zwierzobusem i uczy dzieci jak kochać i dobrze traktować zwierzęta, 9 lat temu wymarzył sobie, że zmieni najmłodsze pokolenie na pełne szacunku i miłości. Teraz to jego misja. Jest pomysłodawcą oraz propagatorem tzw. „Pedagogiki serca”.
Na spotkania autorskie o nazwie „Lekcje miłości do zwierząt” jeździ razem ze swoim uratowanym pieskiem Lusią. Autor odwiedza przedszkola, szkoły, poprawczaki, a także skradł serca wielu słuchaczy z Uniwersytetów III Wieku.
Tom Justyniarski (3)

Tom Justyniarski to obrońca zwierząt, rzecznik Towarzystwa Obrony Zwierząt RP, pomysłodawca pierwszego w Polsce i w Europie „Okienka Życia dla zwierząt”, a także słynnej akcji „Dzieci czytają psom w schroniskach”. Wigilię 2016 spędził zamknięty w boksie w schronisku. Wszystkie jego wystąpienia uczą miłości i szacunku nie tylko do braci mniejszych, a również tzw. „Uczuć Wyższych”, bez których autor nie widzi przyszłości naszego Narodu.

„Psie troski”

Bycie nauczycielem i zwierzęta to jego dwie największe miłości. Postanowił, więc połączyć te dwie pasje i stał się pierwszym nauczycielem w Polsce, który naucza dzieci jak kochać i szanować zwierzęta. Tom Justyniarski jest autorem książki „Psie troski”, która obecnie zajmuje wyjątkowe miejsce na liście szkolnych lektur. Dodatkowo książka została wyróżniona i zajęła I miejsce w rankingu TOP10 Ministerstwa Edukacji Narodowej. Szkolna lektura cieszy się wielką popularnością. Spotkania autorskie przyciągnęły łącznie 250 tysięcy dzieci, a dzieło dociera do miliona czytelników w Polsce.

Ratunek zwierzętom

Działalność nauczyciela i miłośnika zwierząt to nie tylko pisanie książek i uświadamianie najmłodszych o potrzebie szacunku i miłości do naszych zwierzęcych przyjaciół. Tom Justyniarski ma na swoim koncie ponad 1000 uratowanych zwierząt i to właśnie dzięki takim sytuacjom ma o czym opowiadać najmłodszym. Przeżył i widział wiele zła jakie zostało wyrządzone bezbronnym zwierzętom, dlatego też tak mocno chce zakorzenić w młodych ludziach potrzebę chęci niesienia pomocy tym, którzy sami sobie nie potrafią pomóc i są zależni od człowieka.

Wigilia 2016

Wspaniałym czynom tego niesamowitego nauczyciela jakim jest Tom Justyniarski nie ma końca. W 2016 roku mężczyzna spędził Wigilię zamknięty w boksie, w schronisku mieszczącym się w Nowym Dworze Mazowieckim. Celem tej akcji było pokazanie ludziom co czują bezdomne zwierzęta i jak to jest być zamkniętym w małej klatce. Akcja miała też za zadanie udowodnić innym, że zwierzęta nie są zabawką i wielkim błędem jest sprawianie najmłodszym dzieciom prezentów w postaci czworonoga, a potem gdy się znudzi, jego oddawanie do schroniska bądź porzucanie.

Cel na 2019 rok
Tom Justyniarski w 2019 roku postawił sobie ambitny cel. Jego postanowieniem noworocznym jest pobicie rekordu i  jeszcze większa liczba spotkań z dziećmi w szkołach!

https://www.youtube.com/watch?v=gIYRTe-lFNg

https://www.youtube.com/watch?v=lwuyLxza2Bg




Skrzyp polny źródło krzemu – receptury oczyszczające i lecznicze.

Skrzyp polny przed milionami lat był wielkim drzewem,  stąd jego kształt przypominający choinkę.
Polska nazwa rośliny pochodzi od dźwięku wydawanego od pocierania łodygi, nazywany też jodełką, końskim ogonem czy krzemiówką ze względu na dużą zawartość krzemu.
Skrzyp polny zawiera flawonoidy, substancje mineralne, od 6 do 10% związków krzemu z czego ok 20%.  Rekordową ilość w postaci krzemionki, ponadto sole potasu, kwasy organiczne, saponiny, fitosterole, witaminę C, karotenoidy, garbniki i związki żywicowe.
Skrzyp polny ma zdolność odtruwania i oczyszczania organizmu ze szkodliwych toksyn.  Uszczelnia naczynia krwionośne, działa silnie moczopędnie. Związki czynne zawarte zwiększają ilość wydalanego moczu, a wraz z nim szkodliwych produktów przemiany materii. Działają ściągająco, przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie, zmniejsza obrzęki, powstrzymuje krwotoki, reguluje przemianę materii a nade wszystko dostarcza soli mineralnych i krzemionki.
Skrzyp polny właściwości lecznicze przepisy

Skrzyp polny zastosowanie 

Zewnętrznie wyciągu skrzypu stosuje się w formie okładów, wcierek, kąpieli – choroby skóry, wzmacnianie włosów i paznokci.  Zielarze zalecają stosowanie skrzypu również przy rozpuszczaniu kamieni nerkowych, osteoporozie, cukrzycy, łuszczycy i chorobach układu oddechowego.
Skrzyp polny jest szczególnie cenny ze względu na krzem, który pełni kluczową rolę dla utrzymania przy życiu organizmu. Niestety w czasach wyjałowionych gleb i wody kranowej zbyt mało dostarczamy go organizmowi.  Niemal każdy ma niedobory, a w związku z tym może też mieć zaburzenia wchłaniania 70 innych pierwiastków.
Woda krzemionkowa poza dostarczaniem soli mineralnych, jak wykazano wiąże i usuwa z moczem związki aluminium z organizmu.
Herbatkę ze skrzypu polnego warto od czasu do czasu pić dla oczyszczenia organizmu, uzupełnienia minerałów, wzmocnienia naczyń krwionośnych oraz poprawy stanu włosów, paznokci, skóry.
2 łyżki skrzypu zalać 2 szklankami ciepłej wody, gotować wolno pod przykryciem 15 minut. Wypić w 3 porcjach w ciągu dnia.
Skrzyp polny źródło krzemu - receptury oczyszczające i lecznicze
Skrzyp polny przepisy lecznicze
Wywar na rozpuszczenie kamieni nerkowych
Przepis dr. Jadwigi Górnickiej
1 kg wyszorowanych ziemniaków z upraw ekologicznych zalać 2 litrami wody, dodać 2 czubate łyżki skrzypu i gotować do miękkości.
W ciągu dnia pić 2 szklanki wywaru. Zamiast całych ziemniaków do wywaru można zużyć same obierki.
Kuracja trwa 2-3 miesiące.
Herbatka na problemy układu moczowego
Wymieszać w równych częściach liście pokrzywy i skrzyp polny. Łyżkę ziół zalać szklanką wrzątku. Odstawić pod przykryciem na 5 minut. Pić raz dziennie przy problemach z prostatą, skąpomoczem, przy infekcjach układu moczowego.
skrzyp polny oczyszczanie
Przeziębione nerki – ziołowa mieszanka lecznicza
Wymieszać po 100 g skrzypu polnego, dziurawca i liści brzozy.
2 łyżki mieszanki zalać 2 szklankami wody, gotować na małym ogniu 5 minut.
Wypijać w ciągu dnia w 3 równych porcjach po posiłku.
Infekcje pęcherza nasiadówka
Po 50 g skrzypu, rumianku, mącznicy i fiołka trójbarwnego zalać litrem wrzątku, odstawić pod przykryciem na 5 minut. Po tym czasie gotować przez 2 minuty i gotowe.
Herbatka na kaszel palacza
2 łyżki suszonego skrzypu gotować pod przykryciem na małym ogniu w ½ litra wody przez pół godziny, pod koniec dosypać łyżkę korzenia ślazu, gotować jeszcze kilka minut i odstawić do naciągnięcia. Przecedzić, przelać do termosu i popijać w ciągu dnia. Po 2-3 tygodniach kuracji kaszel powinien ustąpić. Herbatka oczyszcza płuca z substancji smolistych i toksyn środowiskowych.
Herbatka na choroby wątroby i dróg żółciowych Henryka Różańskiego 
Wymieszać w równej ilości liście czarnej porzeczki, kłącze perzu, ziele skrzypu, owoc jałowca, korzeń wilżyny.
Łyżkę mieszanki zalać szklanką wrzątku, parzyć pod przykryciem 15-20 minut.
Stosować przy schorzeniach wątroby, pęcherzyka żółciowego, zaburzeniach metabolicznych, zaparciach, obrzękach.
Woda krzemionkowa do uzupełnienia niedoborów krzemu przepis wg Ojca Grande z Zakonu Bonifratrów TUTAJ
skrzyp polny medycyna ludowa
Skrzyp polny zastosowanie zewnętrzne
Intrakt ze skrzypu na wzmocnienie włosów
Wsypać do słoika po łyżce stołowej ziela skrzypu, korzenia łopianu, szyszek chmielu i liści pokrzywy. Zalać ½ litra spirytusu. Szczelnie zakręcić, odstawić na 2 tygodnie w ciemne miejsce.
Przecedzić przez gazę, przelać do butelki z ciemnego szkła.
Po umyciu, wcierać w wilgotne włosy i skórę głowy. Stosować co 2 dzień przez 2-3 tygodnie.
Kąpiel ze skrzypem na bóle pleców
100 g ziela skrzypu zalać 5 litrami wody. Odstawić na 24 godziny.
Następnego dnia podgrzać do wrzenia i wlać do wanny z ciepłą wodą.
Woda powinna sięgać powyżej linii nerek.
Czas kąpieli 20 minut, po jej zakończeniu nie wycierać się, włożyć piżamę i płaszcz kąpielowy i na godzinę położyć się do łóżka.
W wielu przypadkach efekt leczniczy występuje już po pierwszej kąpieli.
Ostrogi piętowe
2 łyżki stołowe skrzypu zalać 2 szklankami wrzątku. Odstawić pod przykryciem na 5 minut. Przelać do miednicy z niewielką ilością ciepłej wody. Obmywać stopy przynajmniej raz dziennie. Kuracja kilkutygodniowa.
Powiększone węzły chłonne – okład z parowanego skrzypu
Na sitko nasypać 4 łyżki skrzypu polnego, umieścić nad parującą wodą na 8 minut.
Sitko nie powinno być zanurzone w wodzie, zioła powinny zwilgotnieć nad parą.
Ciepły i wilgotny skrzyp umieścić na płóciennej ściereczce lub gazie, przykładać na chore miejsca.
Zawinąć ręcznikiem by nie tracić ciepła. Ten sam skrzyp można użyć 3-krotnie w ciągu dnia.
Mięśniaki macicy
Użyć 5-6 łyżek skrzypu i postępować jak wyżej. Okłady przykładać na podbrzusze.
Detoks oczyszczający z metali ciężkich z ananasem i skrzypem PRZEPIS
Pękające naczynka, pajączki, nieszczelność drobnych naczyń krwionośnych, żylaki
2 czubate łyżki skrzypu zalać 2 szklankami wody. Gotować na małym ogniu 20 minut. Uzupełnić wodą i pić 2 szklanki naparu dziennie.  Stosować 2-4 miesiące w zależności od stopnia zaawansowania choroby. Plus zażywać preparat homeopatyczny Silicea 2 razy dziennie po 2 tabletki.

https://sekrety-zdrowia.org/skrzyp-polny-przepisy-ludowe/?fbclid=IwAR3y_hCgwfI1PkbKsP80NUbyPjQC2ovE25GmmZbAxoo9EOE6LLh_zPDCfD0


sobota, 9 lutego 2019

Wiedźma, mistyczka, szamanka.....

Jej określenia są różne : wiedźma, mistyczka, szamanka, kobieta na duchowej ścieżce - to tylko nazywanie etapów przez które przeszła żeby odnaleźć swoją prawdziwą boską nature - siebie ta prawdziwą zapomnianą....

1. WIERZY, ŻE „WSZYSTKO JEST PO COŚ“
Ona wierzy, że wszystko dzieje się z jakiegoś powodu. Wierzy w wyższą siłę wszechświata. Wie, że to, co przeznaczone, musi się zdarzyć, że wszystko się i tak ułoży.

2. JEST PO PROSTU PRAWDZIWA
Kobieta duchowo przebudzona zna i akceptuje prawdziwą siebie. Nie potrzebuje oszukiwać i knuć intryg, nie gra w żadną grę i unika ludzi, którzy grają. Duchowe kobiety mają intuicję, co do tych, którzy są z nimi szczerzy i potrafią odróżnić tych, co udają.

3. KOCHA ŻYCIE I INNYCH
Jest bardzo empatyczna i nikogo nie ocenia. Dostrzega małe rzeczy w życiu, co oznacza, że nawet w najgorszej sytuacji zauważy pozytywny aspekt sprawy lub przynajmniej płynącą z niej naukę. Wie, że nic nie jest tylko złe, a więc wszystko ma swoją dobrą stronę.

4. ZAWSZE SIĘ UCZY I WZBOGACA DUCHOWO
Nigdy nie czuje się do końca spełniona ani nie sądzi, że wie wszystko. Każdy dzień jest dla niej szansą, by nauczyć się czegoś nowego i dojrzewać jako osoba. Dobrze wie, że to nie rzeczy, które się tobie przytrafiają świadczą o tobie, ale to jak na nie zareagujesz.

5. NIE BOI SIĘ TEGO CO NIEZNANE
Nie obawia się przyszłości, czy tego, co nieznane, bo wie, że wszechświat przyśle jej to, co jest w stanie udźwignąć. Rozumie też, że trudności i wyzwania są po to, by ją czegoś nauczyć i pokazać jej to, co wartościowe w życiu. Jednocześnie wie, że jej życie jest w jej rękach i wierzy w siebie.

6. NIE TRACI WIARY
Jak mówią: „nadzieja umiera ostatnia” i ona w to wierzy. Nigdy się nie poddaje i stara się rozwiązać każdą trudność jaka ją spotyka. Czerpie siłę z całego wszechświata do tworzenia i zdobywania celów. Wie, że co cię nie zabije to cię wzmocni, więc pomimo zmiennych zdarzeń kształtuje i wzbogaca swoją świadomość.

7. NIE JEST MATERIALISTKĄ
Troszczy się o ludzi, zwierzęta i naturę. Umie się zatroszczyć o własne dobra materialne, ale nie są one dla niej sensem życia. Najlepsze, co możesz jej podarować, to twoją uwagę, twoją troskę, twój czas.

8. ŻYWI WSPÓŁCZUCIE DLA KAŻDEJ ŻYJĄCEJ ISTOTY
Dba o środowisko, świat i ludzi. Chciałaby widzieć świat pełen miłości i pokoju. Naprawdę przeżywa, gdy coś złego dzieje się na świecie i zapewne zobaczyłbyś ją w roli wolontariuszki w trakcie jakiejkolwiek wojny.

9. JEST ZJEDNOCZONA Z NATURĄ
Uduchowiona dziewczyna jest silnie złączona z kosmosem, dlatego ma zaufanie do swojego życia. Czasem woli towarzystwo natury od obecności ludzi – to jej pozwala się wyciszyć i zrelaksować, pobyć sama ze sobą.

MISTYCZNA SIŁA MOWY KOBIETY.


Siła żeńskiej mowy tkwi w miękkości i przyciąganiu. Ciekawostka: mężczyźni odbierają mowę kobiety tą półkulą/strefą mózgu, która odpowiada za słuchanie muzyki, podczas gdy męska mowę mężczyźni odbierają strefą mózgu odpowiadającą za przyjmowanie i obróbkę informacji.
A teraz pomyślcie, co wpływa na człowieka bardziej: słowa czy muzyka?
Muzyka może nie nieść konkretnej informacji, lecz właśnie ona tworzy określony nastrój, stan, motywację… ona posiada hipnotyczny, czarujący efekt… to jeszcze raz przypomina kobiecie o tym, jak ważne jest by pięknie brzmieć od wewnątrz, i nastrajać swój wewnętrzny świat na najwspanialsze nuty…
Kobiety potrzebują nauczyć się pięknie mówić, wyrażać siebie, swoje myśli, z odpowiednią intonacją… jej mowa jest narzędziem przekazywania emocji i uczuć, stanów, życzeń…
Jeżeli kobieta wyraża się twardo, prosto, konkretnie - mężczyźni zaczynają ją odbierać jak mężczyznę, jej zewnętrzna kobiecość zaciera się przy twardym męskim obcowaniu…
Kobiety od dawna umiały leczyć i „zamawiać” słowami (sztuka Bieriegini), błogosławić i przeklinać, nakierowywać i inspirować… jak również trwonić całą swoją mistyczną siłę na brednie i plotki!
Plotki zabijają żeńską naturę, co więcej, przyciągają do kobiety wszystko złe, z tego co ona wypowiada, na dokładkę jeszcze odbierają jej sakralną siłę… Każde negatywne słowo wypowiedziane pod adresem jakiegoś człowieka - zabiera Waszą pobożność i przynosi w Wasze życie właśnie to, co potępiacie… bywa tak, że obgadawszy kogoś, kobieta czuje się wycieńczoną i skołowaną, cała jej siła odeszła.
Analogicznie, mówienie dobrego o ludziach i wspominanie godnych czynów tylko wzmacnia dobroć w kobiecie i daje jej siłę.
To dotyka jej męża i bliskich, to, co kobieta wymawia głośno jest jak zaklęcia, zaczyna działać na nią i otoczenie… i nowoczesne kobiety wciąż zaklinają siebie na wszelki negatyw, nie dodając znaczenia sile słowa i swojej mowy…
Pomyślcie, jakie słowa wykorzystujecie w swoim życiu?
«Niczego sobie» - życzenie sobie samej niczego nie mieć…
«Zgroza», «Koszmar», «Debilizm», «Ale jestem głupia!»/ «Ale ze mnie idiotka!» - często kobiety tak mówią, kiedy popełnią jakiś błąd! Cóż, świetne zaklinanie siebie samej, moje drogie!
Niektóre kobiety mają ciekawe „motywujące” hasła przyczepione magnesem na «Odejdź od lodówki, świnio!» «Wstań z kanapy, leniwa krowo!» …no i tak dalej.
To dość niezwykłe wykorzystanie Boskiego daru w imię zrujnowania siebie i swojego życia!
Pomyślcie nad tym! Posłuchajcie swoich wewnętrznych monologów! Przemianujcie siebie ze «świni» w «Boginię», swojego męża z «pierdoły» w «Mojego Bohatera»…
Życie wkrótce zacznie zamieniać się w związku w nowymi postaciami!!!
Mówcie pięknie o przepięknych rzeczach!
To jeden ze sposobów na tworzenie wokół siebie obfitości i rozkwitu!

(Tłumaczenie z rosyjskich stron – Mateusz Aponiewicz)

środa, 6 lutego 2019

"List do Anthony'ego de Mello"


Dzień dobry, Panie de Mello.

Z tej strony Kobieta.
Widzę Pana mądrość. Chętnie czytam Pana bajki i inne teksty. Niektóre z nich mnie zachwycają. Inne zaciekawiają albo wprawiają w zadumę lub przywołują smutek. Są też takie, które sprawiają, że czuję złość i budzi się we mnie ogromny protest.
Dzisiaj przeczytałam fragment Pana "Wezwania do miłości": "Dlaczego chcesz być dla kogoś kimś wyjątkowym i poddać się tym samym jego akceptacji i osądowi? Dlaczego nie zadawala Cię to, kim po prostu jesteś?
Nie jesteś ani zły, ani wspaniały. Ty jesteś Ty. Jeśli pozwolisz się wciągnąć w osądy otaczających Cię ludzi, to jednocześnie zjadasz owoce napięcia, nieprawości i lęku, gdyż jeśli dzisiaj nazywają Cię wspaniałym i żyjesz w zachwyceniu, to jutro nazwą Cię złym i wpadniesz w depresję."

Pyta Pan dlaczego chcę być dla kogoś kimś wyjątkowym? Bo jestem po prostu Człowiekiem. Bo jestem Kobietą. Bo pragnę wybrać kogoś, kto będzie mi bliższy niż inni i sama pragnę być wybrana.
Wiem, że jest Pan bardzo mądry, ale myli się Pan: bycie kimś wyjątkowym dla kogoś nie musi wcale oznaczać poddania się jego akceptacji i osądowi. Nie musi oznaczać poddania, bo może być wzajemnym dzieleniem się, wsparciem i zachwytem. Może być potwierdzeniem prostego człowieczego, niedoskonałego, przemijającego i tym bardziej przez to wartościowego piękna. Nie musi być osądem, bo w zachwycie nie ma osądu, jest przeżycie.
W pełni zadowala mnie to kim jestem i chcę się tym dzielić, obdarowywać tym innych. W pełni zadowala mnie to, kim są inni i dlatego mogę się na nich otwierać, przyjmować to, co mają mi do zaoferowania i obdarzać ich wdzięcznością i miłością za ich prostą, ludzką, niedoskonałą, ulotną i śmiertelną miłość.

Nie jestem ani zła, ani wspaniała. Ale bywam i taka i taka. Ja to Ja. Cała paleta barw. Cała gama dźwięków. I tego, co pomiędzy nimi. To składa się na moje Człowieczeństwo. I nie zaprzecza mojej Boskości, tej, która jest poza ciałem, uczuciami, odczuciami, dobrem i złem, lękiem i gniewem, radością i smutkiem. Uzupełnia ją i pomnaża. Scala Miłością.

Czując i odczuwając, pozwalając sobie kochać i tracić, zachwycać się i zniesmaczać, śmiać i płakać, otwierać i zamykać, jestem w przepływie życia. Mieszkam w Ciele. Korzystam z Daru, który otrzymałam. Czy zjadam owoce nieprawości? Nie ma we mnie nieprawości. Jest otwartość na doświadczenie, zgoda na uczenie się siebie i innych, na robienie i naprawianie błędów. Pragnienie wybaczania sobie i innym.

Czy jest we mnie lęk? Tak, jest we mnie lęk, bo otwarcie się na Zwykłą, Ludzką Miłość niesie lęk, bo Człowiek, a więc i ja, jest omylny, niedoskonały, śmiertelny. Moje Człowieczeństwo zasadza się na tym, że potrafię przekraczać ten lęk. Że potrafię wciąż na nowo otwierać zranione serce.

Czy jestem przez to Wspaniała? Tak, jestem. Nie jestem Boginią, ale jestem wspaniała, bo moja wartość wynika z odwagi bycia Człowiekiem. Z odwagi bycia Kobietą. Istotą przemijającą i kochającą wbrew czasowi i śmierci.
Czy muszę wpadać w depresję, gdy ktoś - lub ja sama - pomniejszy mnie, zrani, oceni? Nie, nie muszę. Mogę poczuć smutek i pozwolić mu płynąć. Mogę ukoić się sama lub poprosić o ukojenie tych, których pokochałam i którzy pokochali mnie. To jest dar Człowieczeństwa.

I jeszcze na koniec, mam kilka pytań, Panie de Mello:
- Czy kiedykolwiek trzymał Pan z czułością w ramionach drżące ciało Drugiego Bliskiego Człowieka przenikniętego bólem i rozpaczą?
- Czy kiedykolwiek pozwolił Pan na to, aby Drugi Bliskiego Człowiek zrobił to dla Pana?
- Czy kiedykolwiek zapomniał się Pan i poddał namiętności w ramionach Bliskiej Kobiety czy Mężczyzny?
- Czy kiedykolwiek kołysał Pan i ogrzewał sobą Malutkie Ciałko Własnego Dziecka?
- Czy kiedykolwiek patrzył Pan z drżeniem serca na to, jak Własne Dziecko poznaje świat i zmierza się z jego pułapkami?
- Czy kiedykolwiek wypuszczał Pan to Dziecko w dorosłość?
- Czy kiedykolwiek trzymał Pan w ramionach Dziecko swojego Dziecka widząc w nim Odrębną Osobę a zarazem kontynuację wielopokoleniowej Miłości?
- Czy kiedykolwiek trzymał Pan z akceptacją i oddaniem dłoń umierającego Bliskiego Człowieka?

Bo wie Pan, Panie de Mello, to jest właśnie Miłość.

Z poważaniem

Aneta