Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lekcje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lekcje. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 stycznia 2023

Przestań szukać odpowiedzi, których szukasz, poza sobą.

 


Przestań szukać odpowiedzi, których szukasz, poza sobą.
Przestań zabiegać o aprobatę innych i zacznij formułować własny plan, własny kod, własną wiarygodność, a następnie przejdź dalej.🌹
Tyle czasu jest marnowane na szukanie odpowiedzi innych, jest to czas, kiedy aniołowie mówią, że to samotna podróż. Nie ma skutecznych wskazówek, gdy patrzysz na zewnątrz siebie. Możesz poprosić innych, aby byli Twoją tablicą rezonansową, ale nie widzisz ich aprobaty dla działania, którego chcesz, musi to pochodzić z wnętrza.🌹
Jest takie cudowne powiedzenie Rumiego „To, czego szukasz, to Cię szuka”.❣
Jakie to piękne słowa, a zatem uświadomienie sobie, że czasami tylko przemiana myśli może zmienić to, co się objawia.
Rumi był XIII-wiecznym perskim mistykiem, poetą i filozofem, który miał piękny sposób patrzenia na świat i nawet dzisiaj jego słowa przynoszą nam wiele refleksji i chwil odkryć.
Szukanie aprobaty innych przed podjęciem działań świadczy o braku wiary we własne możliwości dokonania wyboru.❣
Pamiętaj, że właściwi ludzie w Twoim życiu ułatwiają Ci oddychanie, czujesz się lżej i intensywniej; jeśli pojawia się jakieś inne uczucie, to nie są twoi ludzie.❣
Czyste i stałe przewodnictwo pochodzi od Źródła, od Boga, Stwórcy, lub jakkolwiek chcesz nazwać uniwersalną energię wszystkiego, co istnieje. Jest tam, jest w Tobie i jest zawsze dostępny dla poszukującego.❣
Przewodnictwo aniołów polega na znalezieniu tego, czego naprawdę szukasz.❣
Zdecyduj, że możesz uwolnić rzeczy, które już Ci nie służą. To, czego szukasz, to właśnie Ciebie, więc zdecyduj, czego naprawdę szukasz, aby dodać do swojego życia.❣
Wypowiedz zdanie w stylu:
🌹„Uwalniam wszystkie rzeczy, które spowodowały, że negatywność wkroczyła do mojego życia i które spowodowały jakiekolwiek negatywne przywiązanie. Teraz witam nowe zmiany, nowe lekcje i nowe przygody. Akceptuję nowe możliwości rozwoju i rozwoju potencjału emocjonalnego, psychicznego, fizycznego i duchowego ”.🌹

sobota, 13 lutego 2021

Teraz odwołuję WSZYSTKO, co kiedykolwiek powiedziałam, a nie miałam na to ochoty…

TERAZ ODWOŁUJĘ…

Teraz odwołuję WSZYSTKO, co kiedykolwiek powiedziałam, a nie miałam na to ochoty…
A tak nie czułam…
Wszystko, co zostało na mnie wymuszone…
Wszystko, co powiedziałam pod wpływem wypowiedzianej lub nie wypowiedzianej manipulacji, szantażu lub zastraszenia…
Odwołuję więc teraz wszystkie przeprosiny, które wypowiedziałam, bo tego ode mnie wymagano…
Odwołuję więc mamo przeprosiny za to, że uderzyłam Cię w odruchu walki o swoje, o swoją wolność i prawo do decydowania o sobie odczuwane instynktownie przeze mnie jako małe dziecko…
Odwołuję teraz swoje milczenie z wtedy, kiedy miałam ochotę krzyczeć, uciekać lub bić…
Odwołuję milczenie, kiedy nauczyciel bezzasadnie się mnie wyżywał, krytykował lub oskarżał…
Odwołuję teraz mój brak reakcji na to, kiedy przekraczano moje granice…
Odwołuję moje milczenie lub wręcz potakiwanie w sytuacjach, kiedy czułam inaczej…
I pozwalam sobie teraz wyrazić prawdziwe swoje myśli lub uczucia wobec tamtych osób…
Odwołuję wszystkie „obietnice poprawy”, które tak naprawdę były wymuszonym aktem posłuszeństwa wobec kogoś lub wobec zasad, wobec których wcale nie miałam woli być posłuszna czy im podlegać…
Odwołuję teraz moją zgodę na dodatkową pracę w nieopłaconych nadgodzinach…
Odwołuję zgodę na zrobienie tego wszystkiego, co wykraczało poza zakres moich obowiązków…
Zgadzam się, aby teraz w ramach wyrównania przyszła do mnie za to jakaś zapłata lub ulga, jeśli taka chce do mnie podpłynąć…
Otwieram się też na przeprosiny od nadużywającej strony…
Odwołuję wszystkie wymuszone obietnice i więzy lojalności wobec przyjaciółek i byłych partnerów, a także innych osób…
Odwołuję moje zawstydzenie we wszystkich tych sytuacjach, kiedy to wstydzić się za siebie powinna ta druga strona…
Odwołuję wszystkie komplementy i podlizywanie się, aby „zasłużyć” na czyjąś miłość, uznanie lub pozwolenie…
Odwołuję wszystko, co powiedziałam w ramach pocieszenia innym, jeśli tak naprawdę nie czułam…
Odwołuję wszystko, co nie wypłynęło ze mnie w zgodzie z samą sobą…
Wycofuję teraz wszystkie niechciane, tłamszące, ograniczające, zniewalające mnie zgody…
Uwalniam siebie i uwalniam wszystkie osoby, z którymi kiedykolwiek byłam w jakiejś relacji ze wszystkich umów, na które którakolwiek ze stron nie wyraża już zgody…
Biorę teraz swoją odpowiedzialność i swoje lekcje ze wszystkich moich doświadczeń…
A odpowiedzialność innych i ich życiowe lekcje zostawiam przy każdej z tych osób indywidualnie…
♡ Marta Duszyńska
Wczoraj dostałam ten tekst jakby na kilka chwil po tym, jak pomyślałam, co bym mogła zrobić dla siebie by bardziej uwolnić się od tego, czego nie chciałam a jednak robiłam, bo byłam w innym miejscu niż dziś...Gdyż wiem, że dziś nic nie muszę...
Zatem teraz odwołuję...
Poczuj to..by uwolnić te wszystkie zablokowane części siebie, które wciąż domagają się uwagi.

 

poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Zrób coś dla siebie.

Wiele lat temu, kiedy mój świat zaczął się walić i próbowałam utrzymać przy sobie to, co i tak nie było do utrzymania, bo musiało odejść (teraz to wiem) robiłam wszystko aby zatrzymać... pozorne szczęście. Nie wiedziałam wówczas, że nic co nie jest szczere i oparte na prawdziwej miłości nie ma prawa bytu...

Za oknem piękna pogoda i świeci słońce. Rodziny z dziećmi spacerują uśmiechając się do siebie... A ja w domu zapłakana i nieszczęśliwa, bo rozlatuje się moje małżeństwo. Koło mnie maleństwo, które prawdopodobnie będzie się wychowywać w niepełnej rodzinie. Tego nie chciałam i robiłam wszystko, jak mi się wówczas wydawało, aby utrzymać razem naszą rodzinę. Teraz wiem, że moje wysiłki były daremne, bo były to tylko kolejne lekcje życia do przepracowania.

W tym trudnym dla mnie momencie, ktoś mi powiedział:
" Kochana, męża nie zmienisz, ale możesz zrobić coś dla siebie."

Jakież było moje oburzenie na te słowa.  Nie chciałam ich przyjąć do wiadomość. Czułam się niezrozumiana i zlekceważona przez profesjonalnego rozmówcę, do którego zwróciłam się o pomoc. Nie, nie tego oczekiwałam po rozmowie. Jak mam zrobić coś dla siebie, kiedy życie wali mi się na głowę. Jak mam w takim momencie myśleć o sobie, no jak? Stawianym pytaniom i wyrzutom nie było końca, a moja frustracja i zdenerwowanie się pogłębiły z braku zrozumienia powagi mojej trudnej sytuacji życiowej...

Musiało minąć trochę czasu nim zrozumiała, że wówczas otrzymałam... najlepszą radę jaką mogłam na dany moment otrzymać. Ale wówczas nie wiedziałam jeszcze co z nią zrobić...
Jak się okazało, była to najlepsza rada nie tylko na dany moment, ale na całe życie. Od tego momentu minęło już... upsss jakieś piętnaście lat, a ja pamiętam do dzisiaj to jedno jakże mądre zdanie. Ono ciągle przy mnie jest pomimo zmieniających się okoliczności.

Innych nie zmienimy, ale możemy zrobić coś dla siebie.

Dzisiaj dodałabym jeszcze...
robiąc coś dla siebie zmieniamy się,
zmieniając się zmieniamy innych.

Każdego dnia możemy zrobić coś dla siebie pomimo, a może dzięki życiowym wydarzeniom. I nie chodzi o spektakularne czyny, ale o drobiazgi, które mają jednak ogromna moc.

http://epokamilosciserca.blogspot.com/search?updated-min=2014-01-01T00:00:00%2B01:00&updated-max=2015-01-01T00:00:00%2B01:00&max-results=46