poniedziałek, 20 marca 2017

Slow jogging czyli bieg wolniejszy od spaceru – japoński sposób na zdrowie.

Japonia słynie z dziwnych wynalazków, jak choćby pokrowiec na banan czy masło w sztyfcie. Jednak pomysł, żeby biegać wolniej niż się chodzi albo realizować trening biegowy na środku niewielkiego pokoju, zakrawa o żart. A jednak właśnie o tego rodzaju bieganiu mówi Japończyk Hiroaki Tanaka, profesor Uniwersytetu Fukuoka, założyciel i dyrektor Instytutu Fizjologii Sportu, twórca metody „slow jogging”.
Kluczem do slow joggingu jest pojęcie tempa niko niko, tłumaczonego jako tempo z uśmiechem. Oznacza to coś więcej niż znane nam tempo konwersacyjne. Niko niko to tempo, przy którym mamy się dobrze czuć, być zadowoleni z życia, nie męczyć się. Te subiektywne odczucia wskazują, że dla każdego tempo niko niko będzie oznaczało poruszanie się z inną prędkością. Dla wytrenowanych biegaczy może to być nawet prędkość 8-10 km/h, ale to nie oni są głównymi odbiorcami slow joggingu.

Dla kogo jest slow jogging?

Trudno nawet powiedzieć, że dla początkujących biegaczy. Dla początkujących biegaczy jest bieganie. A slow jogging jest raczej dla osób, które: a) albo nigdy nie lubiły się specjalnie męczyć (to przemykanie przy ścianach na WF-ie…); b) albo uważają, że bieganie jest głupie; c) albo nie za bardzo mają ochotę zlewać się potem; d) albo są: zasiedziałe, z nadwagą, leniwe (ale chcące to zmienić); e) mają swoje lata i intensywny ruch je męczy.
W każdym przypadku slow jogging to rozwiązanie, które pozwoli zacząć się ruszać, ale nie pozwoli się specjalnie zmęczyć. To kolejny wynalazek, który ma sprawić, że ludzie dowolnej płci, w dowolnym wieku, z dowolną przeszłością poderwą się wreszcie z kanap i zaczną przebierać nogami.
Hiroaki Tanaka zapewnia, że truchtać można z powodzeniem w… domu. Wystarczy dystans 3 metrów. To nie tylko sposób na niepogodę, ale też – jak twierdzi autor – na zyskanie dodatkowych pozytywnych efektów. Powołuje się na tezy doktora Hatamoto z Uniwersytetu Fukuoka, który wykazał, że nawroty niezbędne przy bieganiu w tę i z powrotem znacznie zwiększają wydatek energetyczny i tym samym sprzyjają sylwetce.
Japończyk dość dokładnie opisuje wszystkie zdrowotne korzyści, jakie przynosi slow jogging. Według niego ślamazarny trucht to broń w walce z nadciśnieniem, wysokim cholesterolem (czyli miażdżycą), cukrzycą oraz starczymi chorobami mózgu.
Przy tych wszystkich zaletach wydaje się, że slow jogging, którego założeniem jest dobre samopoczucie i nieprzemęczanie się, jest „sportem” wręcz idealnym.



Czytaj więcej na: magazynbieganie.pl

niedziela, 19 marca 2017

Przytul się do drzewa.



Parki i lasy są świetnymi miejscami na leczniczy kontakt z natura. Sekret tkwi nie tylko w pięknym krajobrazie i czystym powietrzu.

Już starożytni wiedzieli, jak korzystać z dobroczynnych mocy drzew. Celtyccy druidzi znali lecznicze właściwości ich kory i liści. Ponadto lasy były dla nich źródłem pożywienia oraz drewna na opal czy budowy domów i dlatego otaczali je szczególną czcią. Przepisywali im również magiczne moce. Czasy się zmieniły ale ludzie nadal lubią przebywać w otoczeniu drzew, gdyż dzięki można naładować nasze energetyczne „akumulatory” a także ulżyć niektórym dolegliwościom.

Aby w pełni skorzystać z leczniczej mocy drzew, nie wystarczy po prostu wybrać się na spacer. Terapia polem energetycznym drzew opiera się na kilku zasadach.
Musimy wybrać drzewo, które nie jest w żaden sposób okaleczone. Gatunek wybieramy zależnie od dolegliwości, ale przede wszystkim chodzi o to, aby drzewo nam się podobało i wzbudzało w nas pozytywne emocje – czyli wybieramy je intuicyjnie. Najlepiej przytulic się, a także dotykać go gołymi częściami ciała (czołem, dłońmi). Przytulając się do drzewa, staramy się wyciszyć i poczuć, jak tętni w nim życie. Podczas tej czynności nie należy myśleć o sprawach codziennych, lecz być „tu i teraz” .

Drzewa iglaste, takie jak sosna, świerk czy jodła, wpływają na drogi oddechowe, łagodzą przeziębienia i kaszel, oczyszczają oskrzela i płuca. Ich eteryczne olejki działają pobudzająco na mózg.
Drzewa liściaste, np. dąb, brzoza, lipa – działają wyciszająco, łagodzą stres, dodają sił witalnych, pobudzają trawienie.
Drzewa owocowe, m.in. jarzębina, kasztanowiec, jabłoń, wpływają korzystnie na jakość snu.

Brzoza
Jeśli dręczą Cię jakieś nie rozwiązane problemy, oprzyj się o pień brzozy. Ludzie, którzy tego spróbowali, w ciągu następnych dwóch tygodni zazwyczaj wpadali na „genialną” pomysły, które pomagały im pokonać trudności. Częste kontakty z brzozą pozwalają na bezbłędne wyczuwanie intencji innych osób. Ponadto sok z brzozy poprawia pracę nerek oraz pęcherza i dodaje blasku skórze. Wspomaga krążenie i pracę układu oddechowego. Ogólnie poprawia samopoczucie.
Buk
Nawet w odległości 15 metrów od korzenia odczuwa się jego kojący wpływ. Spacer po bukowym lesie wypędza z duszy melancholię, wzmagając pozytywne nastawienie do życia. Buki poprawiają zdolność koncentracji i dodają zapału do pracy. Okłady z liści bukowych uśmierzają nawet najbardziej przykre bóle głowy.
Czarny bez
Herbat z kwiatu czarnego bzu jest znanym środkiem napotnym. Owoce wzmacniają system odpornościowy organizmu, a substancje pozyskiwane z kory usuwają nadmiar wody z tkanek. Kto mieszka w sąsiedztwie tych pięknych drzew, ten pewnie zauważył, jak szybko goją się blizny i wrzody. To zasługa bzu! Dotykając kory drzewa, już po kilku minutach zauważysz poprawę samopoczucia.
Dąb
Poprawia kondycję. Dodaje energii, pomaga się skoncentrować poprawia pamięć. Jeżeli jesteś wyczerpany ciężką pracą lub chorobą, idź do parku i oprzyj się o pień dębu na 4-7 minut. Najpóźniej po tygodniu powinieneś odczuć znaczącą poprawę. Z kory dębowej przygotowuje się wywar, który rewelacyjnie działa na cerę trądzikowi, wysypki i obrzęki.
Jarzębina
Wzmocni Twoją siłę woli, pomoże Ci doprowadzić do końca wszystkie Twoje plany. Herbata z owoców jarzębiny pomaga przy schorzeniach wątroby i śledziony, zaś ich zewnętrzne stosowanie (np. nacieranie) łagodzi bóle reumatyczne i mięśniowe.
Jodła
Ma działanie antyzapalne, a wyciąg z niej dodaje się do maści stosowanych przy reumatyzmie. Żywica jodłowa wzmacnia dziąsła, jeśli żuje się ją regularnie, a ciepła kąpiel z dodatkiem wygotowanych gałązek leczy stany zapalne pęcherza. Jodła w ogrodzie to prawdziwe błogosławieństwo dla domu, gdyż pomaga ona przezwyciężyć negatywne uczucia, takie jak małoduszność, pesymizm czy chciwość.
Lone Tree In Mist And Sunlight; Cahir, County Tipperary, Ireland
Kasztanowiec

Niezawodny przy dolegliwościach duszy: złamanym sercu, depresji czy lękach. Pomaga odnaleźć siłę i wiarę w siebie. Z kory młodych gałązek otrzymuje się substancję pobudzającą przemianę materii i ukrwienie. Kora pnia dostarcza surowców do leczenia hemoroidów, żylaków i zatorów. Herbata z kwiatów kasztanowca odwadnia i wzmacnia tkankę.
Lipa
Lipa wprowadza harmonię pomiędzy głową a sercem, co wzmacnia tak umysł, jak i uczucia. Dodaje sil witalnych, ma korzystny wpływ na układ oddechowy, wzmacnia serce i układ kostny. Herbata z kwiatów lipy łagodzi kaszel, katar i zapalenie oskrzeli.
Sosna
Aromat sosnowego lasu doskonale wpływa na drogi oddechowe, łagodząc przeziębienia. Żywica, ale także wyciąg z igieł wzmagają ukrwienie, uspokajają nerwy i leczą uporczywy kaszel. Olejek sosnowy można wcierać w skórę albo dodać go do ciepłej kąpieli i wdychać.
Wierzba
Swój strumień energii kieruje prosto w nasze dusze, potęgując nastrój, w jakim się znajdujemy. Dlatego ma opinię rośliny niebezpiecznej. Herbata z kory wierzbowej obniża gorączkę i pomaga przy artretyzmie i nerwobólach.
Grab
Pomaga unormować krążenie, przeciwdziała zmęczeniu, pomaga zwalczać nałogi.

sobota, 18 marca 2017

Ludzkie cierpienie.

Są dwie główne przyczyny ludzkiego cierpienia. Pierwszą jest wewnętrzny opór, a drugą są oczekiwania. Wewnętrzny opór jest wtedy gdy człowiek nie akceptuje rzeczywistości, nie akceptuje swojego losu, nie akceptuje tego co jest. Im większy wewnętrzny opór tym większe cierpienie i większe oddzielenie od świata. Człowiek się wtedy zamyka i odcina przed tym co jest w swoim małym świecie. To tak jakby zbudował kokon, który oddziela go od innych, oddziela go od świata. Jest to ucieczka od jedności i poczucia pełni, które można osiągnąć tylko w zjednoczeniu z tym co jest.  Nie jest istotne czy życie i dane doświadczenia w życiu przynoszą tobie w tym momencie ból czy też radość. Istotny jest Twój stosunek do tego doświadczenia. Tylko w pełnej akceptacji wobec tego co aktualnie doświadczasz możesz odnaleźć wewnętrzny spokój. Drugą przyczyną cierpienia są nasze oczekiwania. Człowiek oczekuje od innych, że będą tacy jakich on ich widzi, że będą żyć tak jak on chce aby żyli. Najprostszym przykładem jest sposób w jaki ludzie wychowują dzieci. Chcą aby ich życie biegło tą drogą, którą oni wytyczają przed nimi. Każdy człowiek ma wolną wolę i ciągłe oczekiwania od innych są kradzieżą tej wolnej woli. Człowiek nieustannie oczekuje także czegoś od życia i od swojego losu: „Jaki nieszczęśliwy jestem bo zarabiam 2000 zł, a chciałbym zarabiać 3000”. Jeśli nie doceniasz tego co już masz to dlaczego chcesz więcej? Najpierw doceń to co już masz a dopiero później chciej od życia więcej. Trzecim i ostatnim przejawem oczekiwań są oczekiwania człowieka wobec samego siebie. Oczekiwania wobec samego siebie człowiek buduje przez całe życie i jest to ego. Przejawia się to tym, że sam nakłada na siebie maski w relacjach z różnymi ludźmi. Sam od siebie oczekuje, że będzie „jakiś”. Spójrzmy chłodnym okiem na wszystkie subkultury młodzieżowe i nie tylko. To nieustająca gra ego. Człowiek nakłada na siebie pewną maskę i gra w życiu daną rolę. Człowiek może powiedzieć: „Ja taki jestem naprawdę”.  Nie jest to prawda. Ty taki nie jesteś, ty takiego siebie stworzyłeś. Z prawdziwą naturalnością nie ma to nic wspólnego. Wszelkie oczekiwania budzą w nas rozczarowania. Im większe oczekiwania wobec innych, wobec życia, losu i samego siebie tym większe w konsekwencji rozczarowania i większe cierpienie. Wyzbycie się wszelkiego oporu i oczekiwań jest drogą do szczęścia, do prawdziwej wolności i pokoju.

http://wewnetrznyspokoj.blogspot.com/2017/03/ludzkie-cierpienie.html



piątek, 17 marca 2017

Szukaj cudów w swoim życiu-zatrzymaj się na chwilę....



Zatrzymaj się każdego dnia choć na chwilę. Staraj się zauważyć mały cud w otaczającym Cię świecie.
Może będzie to bukiecik konwalii lub mruczenie kota, a może ciepłe spojrzenie drugiego człowieka.
Jest wiele takich małych cudów. To właśnie z nich składa się nasze życie - cud największy z możliwych. Zatrzymaj się zatem na chwilę i rozejrzyj się...




czwartek, 16 marca 2017

Cisza, spokój,sam na sam ze sobą......medytacja.



Kiedy jesteś sam, siedząc w ciszy, bez nikogo - w niezwykle czystym stanie, po prostu sam - napełniasz się, orzeźwiasz. Dlatego medytacja cię od­mładza, ożywia. Zaczynasz łączyć się z egzystencją. Twoja energia nie jest już zamrożona; zaczyna płynąć. Uczestniczysz w jakimś tańcu, jak planety. Wznosi się w tobie pieśń. Ale w tłumie zawsze tracisz. W medytacji zawsze zy­skujesz. Dlaczego? Co się dzieje w medytacji? W me­dytacji stajesz się prosty: nie interesujesz się już przy­szłością. O to właśnie chodzi w medytacji: przestać interesować się przeszłością i przyszłością, być tu i te­raz. Istnieje tylko ta chwila. Zawsze kiedy się to dzie­je, zawsze kiedy istnieje tylko ta chwila - obserwowa­nie wschodu słońca, patrzenie na biały obłok płynący po niebie, ciche obcowanie z drzewem lub obserwo­wanie ptaka w locie - zawsze kiedy zupełnie zapomi­nasz o przeszłości i przyszłości, a bierze cię we włada­nie obecna chwila, kiedy jesteś całkowicie owładnięty tą chwilą, czujesz się odmłodzony. Dlaczego? Pęknięcie znika, pęknięcie stworzone przez idee. W tej chwili je­steś jednością, zintegrowany; jesteś cały.

Osho, Inteligencja, Twórcza odpowiedź na nasze czasy

środa, 15 marca 2017

11 naukowych dowodów na to, że kot pomaga w życiu.


Zapobiegają alergii u dzieci i infekcjom dróg oddechowych, poprawiają też nastrój i podwyższają samoocenę. Wielu naukowców twierdzi, że kot to zdrowie – właściciela. Przedstawiamy 11 naukowych dowodów na to, że kot pomaga w życiu.
1. Koty chronią serce.
Naukowcy zajmujący się chorobami naczyniowymi na Uniwersytecie w Minosocie dowiedli, że właściciele kotów przejawiają mniejsze skłonności do zawałów. Przez 10 lat obserwowali ok. 4,5 tys. osób, spośród których 3/5 było właścicielami futrzaka. Okazało się, że u miłośników kotów ryzyko ataku serca było o 30 proc. niższe niż u ludzi, którzy nie posiadali żadnego zwierzęcia futerkowego. Badania w kolejnych latach pokazały, że właściciele kotów byli też znacznie mniej narażeni na śmierć wskutek chorób sercowo-naczyniowych, w tym udarów.

2. Koty uczą nas drzemki.
Koty, mimo, że śpią w trakcie dnia wcale nie są leniwe, a raczej pragmatyczne. Co więcej, naśladując ich styl odpoczynku w trakcie dnia, można wiele skorzystać. Badania pokazują, że osoby, które decydują się na 20-minutową drzemkę, poprawiają spostrzegawczość, pamięć, kreatywność i nastrój.

3. Koty nigdy się nie poddają.
Polujący na muchę kot wiele razy doświadcza porażek, ale nigdy się nie poddaje. Po upadku wstaje i próbuje ponownie złapać zdobycz. Koty charakteryzują się niesłychanym uporem i wiedzą, że kilka błędów na dłuższą metę nie przekreśla ich szans na sukces.

4. Mruczenie rozładowuje stres.
O zbawiennym wpływie mruczenia na poziom ciśnienia we krwi i nastrój pisało już wielu naukowców. Co więcej, koty potrafią modulować częstotliwość dźwięków od 20 do 140 Hz, a niektóre rejestry działają na ludzki organizm skuteczniej niż niejedna terapia.

5. Koty są mistrzami spokoju.
„Mieszkałem z kilkoma mistrzami Zen. Wszyscy byli kotami” – powiedział Eckhart Tolle, autor książek o medytacji i duchowości. Miał w tym sporo racji. I choć koty mają znacznie mniej powodów do stresu niż ludzie, to i tak ich zdolność do opanowania i relaksu mogłaby zachwycić niejednego psychologa. Z szafek na książki, parapetów, umywalek obserwują na chłodno, jak kręci się świat. Są doskonałymi nauczycielami medytacji. Chcesz się wyciszyć – załatw sobie kota.

 6. Koty wywołują śmiech.
Nie sposób nie śmiać się z prób i upadków kota – z jego pogoni za zdobyczą, z tego, jak skrada się za jedzeniem, jak radzi sobie z przeszkodami czy jak walczy z odkurzaczem. A jak wiadomo, śmiech to zdrowie. Zeszłoroczne badania naukowców z Uniwersytetu Loma Linda w Kalifornii pokazują, że wystarczy 20 minut oglądania śmiesznych filmów z kotami, by dostatecznie spadł poziom kortyzolu we krwi (hormonu stresu) i poprawiła się pamięć krótkotrwała u osób starszych. Ponadto śmiech wspomaga pracę serca i układu immunologicznego.

7. Koty uczą, jak ważna jest umiejętność podejmowania strategicznych decyzji.
„Gdyby zwierzę potrafiło mówić, pies okazałby się niezdarnym paplą, kot zaś zachowałby grację i nie wypowiedziałby ani jednego słowa za dużo” – napisał Mark Twain. W przeciwieństwie do psów, które spontanicznie gonią za piłką tenisową, koty rozważniej wybierają obiekt zabaw. Poświęcają więcej czasu na obserwację, myślenie i analizę, czy cel jest warty uwagi. Są ostrożne przy wspinaczce na meble i podczas ataków na ofiarę. Rozważne i myślące strategicznie – to cechy kotów, które ceniłbyś też u siebie.

8. Koty pomagają osobom z autyzmem w komunikacji.
Dzieci i dorośli, którzy cierpią na autyzm, mają problemy, by rozmawiać z innymi ludźmi. Barierę tę pomagają przezwyciężyć zwierzęta, z którymi chorzy czują głębszą więź. Potwierdzają to badania francuskich naukowców z 2012 r. Obserwowali oni 40 dzieci z autyzmem. Okazało się, że te, które miały w domach zwierzęta, w tym koty, były spokojniejsze i łatwiej się komunikowały z otoczeniem, niż dzieci bez domowych pupili. Owa otwartość u dzieci ma związek ze wzrostem poziomu oksytocyny (hormonu szczęścia), która wydziela się podczas głaskania futra. Pieszczoty wzmacniają też uczucia zaufania i miłości. Dlatego warto kupić lub adoptować kota dla swojego dziecka.

9. Koty pomagają w walce z depresją.
Towarzystwo mruczącego kota na kolanach jest niezastąpionym lekarstwem na depresję. Kot odwraca uwagę od problemu, dotrzymuje towarzystwa, okazuje uczucia bez względu na stan psychiczny właściciela i pokazuje, że jest on niezastąpiony. Ponadto pomaga człowiekowi w wyrobieniu odpowiedzialnej postawy i rytualnych odruchów, jak regularne karmienie. Co więcej, spokój kotów udziela się także choremu właścicielowi.

10. Koty pokazują, jak można rozładować napięcie.
Który właściciel kota nie doświadczył codziennej głupawki zwierzęcia, które zrywa się nagle z kanapy, biega napuszony od okna do drzwi i powarkuje. Pokazuje tym samym, że utrata manier jest czasem na miejscu, a wyrzucenie emocji – niezbędne, by zachować psychiczną równowagę. Takie ekspresyjne zachowania mogą również pomóc właścicielowi. Badania przeprowadzone na Harvard School of Public Health w 2012 r. dowodzą, że wybuchy złości u kotów pomagają oczyścić organizm z toksyn, a tym samym zapobiec chorobom serca i nowotworom.

11. Koty okazują bezwarunkową miłość.
Nawet eksperci z Centrum Kontroli Chorób i Profilaktyki przyznają, że największym atutem kotów jest przezwyciężanie uczucia samotności u ludzi. Są najwierniejszymi słuchaczami, a ich radość z powodu powrotu pana do domu pokazuje, że człowiek jest dla nich niezastąpiony i najważniejszy. Badania naukowców z Uniwersytetu w Miami i w Saint Lois dowodzą, że kot potrafi tak samo wypełnić pustkę i spełnić potrzeby społeczne jak inny człowiek.

Źródło: newsweek.pl

wtorek, 14 marca 2017

Znajdując się w stanie błogości, kochasz nieustannie wszystko, co postrzegasz…



Jeśli w Twoim życiu nie będzie strachu, jeśli będziesz kochać, nie będzie też w nim miejsca na zazdrość i smutek. Jeśli nie będzie w Tobie któregokolwiek z tych uczuć, logiczne jest, że będziesz czuł się dobrze. A kiedy czujesz się dobrze, wszystko wokół Ciebie jest dobre. Kiedy wszystko wokół Ciebie jest dobre, wszystko Cię uszczęśliwia. Kochasz wszystko wokół siebie, ponieważ kochasz siebie, ponieważ lubisz siebie takim, jakim jesteś, ponieważ jesteś z siebie zadowolony; ponieważ jesteś zadowolony ze swojego życia. Zadowolony z filmu, który produkujesz, zadowolony z umów, jakie zawarłeś z życiem. Jesteś spokojny i szczęśliwy. Żyjesz w stanie błogości, w którym wszystko jest cudowne i wszystko jest piękne. Znajdując się w stanie błogości, kochasz nieustannie wszystko, co postrzegasz.

Don Miguel Ruiz. Cztery umowy.