Pokazywanie postów oznaczonych etykietą echo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą echo. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 czerwca 2016

Przypowieść o lustrzanej komnacie.



Uczeń zapytał mistrza:
– Mistrzu, czy świat jest wrogi dla ludzi? Czy niesie zło czy dobro?
– Opowiem ci historię o tym, jak świat odnosi się do człowieka, – powiedział mistrz. – Był sobie kiedyś wielki król, który kazał zbudować piękny pałac. Było tam wiele wspaniałości. Wśród różnych cudów i ciekawostek w pałacu było komnata, w której wszystkie ściany, podłoga, drzwi, a nawet sufit – były zrobione z luster. Osoby wchodzące do komnaty w pierwszej chwili nie zdawały sobie sprawy, że stoją przed lustrami – tak bardzo zacierała się granica między światem rzeczywistym a odzwierciedlonym. Ponadto ściany komnaty zostały tak zbudowane, że na każdy dźwięk odpowiadało echo. Gdy ktoś pytał: „kim jesteś?”- słyszał w odpowiedzi z różnych stron, „kim jesteś?… kim jesteś?…, kim jesteś?…”
Pewnego razu do komnaty dostał się pies i zamarł w zdumieniu pośrodku, otoczony sforą psów ze wszystkich stron, a także z dołu i z góry. Pies na wszelki wypadek ostrzegawczo pokazał kły i wszystkie odbicia odpowiedziały mu tym samym. Pies zawarczał. Echo odwzajemniło głośne warczenie. Pies szczekał coraz głośniej. Echo też. Pies biegał tam i z powrotem, próbując ugryźć odzwierciedlające się w lustrach psy, jego odbicia też biegały i gryzły. Rano królewska służba znalazła wycieńczonego, nieprzytomnego psa, otoczonego przez setki nieprzytomnych psów. W komnacie nie było niczego, co mogłoby zagrozić psu, prócz jego własnego odbicia.
– Bo widzisz – powiedział na koniec mistrz – świat nie jest ani dobry, ani zły sam w sobie. Wobec człowieka świat jest obojętny. Wszystko, co dzieje się wokół nas jest tylko odzwierciedleniem naszych myśli, uczuć, pragnień i działań. Świat to jedno wielkie lustro.”

https://mojajoga.wordpress.com/2012/11/27/przypowiesc-o-lustrzanej-komnacie/

poniedziałek, 28 marca 2016

Co dajesz, to otrzymujesz z powrotem.

Mały Filip i jego mama mieszkali wysoko w górach. Pewnego dnia
chłopiec był bardzo niegrzeczny i dlatego matka go ukarała. To tak
bardzo zasmuciło malca, że pobiegł nad brzeg przepaści i stamtąd
zawołał do swojej matki: "Już Cię nie lubię! Już nigdy więcej nie będę
Cię lubił!"
Góry odpowiedziały echem: "Już Cię nie lubię! Już nigdy więcej nie
będę Cię lubił!"

To przeraziło małego Filipa, który pobiegł z płaczem do matki.
"Kim jest ten zły mężczyzna, który mnie nie lubi?" - dopytywał się
przestraszony.

Mama wzięła syna za rękę, poprowadziła go znowu nad brzeg przepaści i
powiedziała do niego: "Zawołaj jeszcze raz: Kocham Cię i zawsze będę
Cię kochać!" A kiedy Filip posłuchał i to zrobił, echo powróciło do
niego jasne i pojednawcze.

"Widzisz, moje dziecko" - wyjaśniła mu matka - "takie jest życie. Co
dajesz, to otrzymujesz z powrotem".

Pozdrawiam Was serdecznie.
Agnieszka

www.dotykzycia.pl