Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wróżka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wróżka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 listopada 2019

Tarot zmieniający życie.



Współcześnie tarot jest jednym z najbardziej niedocenianych narzędzi magicznych.                       

Tarot ma ogromny potencjał, dlatego traktowanie tego potężnego narzędzia w trywialny sposób jak oto zadawanie pytań typu: „Czy A. mnie poślubi i kiedy to się stanie?" sprawia mi niemal fizyczny ból.

Przede wszystkim pragnę z całą mocą podkreślić, że ja nie przepowiadam przyszłości. Nie ma to najmniejszego sensu gdyż to Ty jesteś sternikiem swojego Życia - to jest pierwsza i najważniejsza wiadomość, którą chcę zakomunikować.

Wiesz jaka jest różnica pomiędzy wróżką a wiedźmą? Wróżka mówi jak będzie, a wiedźma pyta jak chcesz żeby było.

Wiec pytam teraz: jak wygląda Życie Twoich Marzeń? Jak się w nim czujesz, do kogo się uśmiechasz? Czym pachnie i jak smakuje Życie Twoich Marzeń?

Nie jest moją rolą zrobić wszystko za Ciebie. Moim zadaniem jest wyposażyć Cię w wiedzę o Twoich potencjałach i poprowadzić Cię tą drogą, tak żebyś mógł się przełączyć z trybu Obserwacji do trybu Kreacji Życia. I w tym jestem Ci w stanie pomóc, razem z moim Tarotem.

Zapraszam tych kto na poziomie Duszy zdecydował stać się Autorem Własnego Życia!

Ściskam!
Julia Luna Kot z Very Witchy


Konsultacje ze mną są możliwe w następujących językach :
polski, angielski, ukraiński i rosyjski

adres mail : 

soverywitchy@gmail.com

Mój sklep gdzie tez mozna zamawiac konsultacje https://www.etsy.com/shop/VeryWitchy

https://m.facebook.com/verywitchy

niedziela, 12 czerwca 2016

Jeśli szukasz swojej drogi, to ją znajdziesz.

Pod jednym wszakże warunkiem: że szukasz jej całym sercem i całą duszą, że oddajesz wszystkie swoje siły i moce dla poszukiwań. Całą swoją wiarę, miłość i nadzieję. Jeżeli niczego bardziej nie pragniesz, niż, to, żeby drogę znaleźć, to Ci się uda. Nawet, jeśli Twoją obecną ścieżkę wydeptał ktoś inny, nawet, jeśli inni wmawiają Ci, że wypada nią iść, bo zdrowo, bo uprzejmie, bo taki jest świat, bo tak powiedział ten czy inny nauczyciel. Nawet jeśli Twoja droga została zamalowana czarnymi kolorami beznadziei i pobłażliwych spojrzeń, ośmieszających Twoje marznie, nawet jeśli nikt Ci nie dodaje odwagi.
Ty wyrusz na jej poszukiwanie, a gdy tylko pełny wiary i przekonania, że masz prawo, by iść swoją, a nie cudzą drogą zrobisz pierwszy krok, znajdzie się Anioł, człowiek, podmuch wiatru, Wielki Duch, znak, lub cud, który Ci w tym pomoże.
Pragnij, wyrusz i nie oglądaj się za siebie…
A potem, gdy już uwierzysz, wyruszysz, gdy dasz sobie prawo do swojej ścieżki, gdy przyjmiesz do serca przekonanie, że to jest właśnie TA droga i że ona jest naprawdę, odpuść. Zrobiłeś już wszystko, płyń z życiem, a Twoja droga sama Cię znajdzie.
Ot, taka przewrotność losu :)


Wróżka drzew
P.C-Szept

poniedziałek, 16 maja 2016

Dogoń swój pociąg.

Jeśli wiesz, że tego dnia odjedzie pociąg ku światłu…

Czasem zdarza się, że nie zdążysz kupić biletu. Czasami z jakichś nieokreślonych powodów rezygnujesz i opuszczasz kolejkę. Może to strach? … Zdarza się, że inni Cię z niej wypychają, bo oni „bardziej musza”… Przynajmniej tak im się wydaje. Co wtedy możesz zrobić? Wrócić do domu, żeby zapłakać, stanąć przy torach i pomachać tym, którym się udało, lub rzucić się w pogoń za odjeżdżającym ku światłu pociągiem?
Jeśli jesteś pewien ze to właśnie TEN POCIĄG, to biegnij ile sił w nogach, dogoń go i walcz. (O tym, żeby walczyć piszę bardzo nieczęsto, więc skoro napisałam, że warto ścigać pociąg, który jedzie ku światłu, to znaczy, że dokładnie to przemyślałam  :) - żeby dojechać tam, gdzie Twoja dusza znajdzie prawdziwe szczęście!!

Niech Wam się szczęści i niech Wam sprzyjają wszystkie drogi!
wróżka drzew
P.C-Szept

sobota, 12 września 2015

Drzewo Życia.

Czasami chowamy się przed samymi sobą, czasem przed innym, czasami przed światem całym. Przed swoimi myślami niezręcznymi, przed pragnieniami, tęsknotą, przed niechęcią, albo miłością. Chowamy się przed przemożnym przeczuciem, że musimy coś zrobić, dokądś pójść, coś zmienić... Ale się boimy, więc się chowamy i kulimy w sobie.
Przypominają mi się sytuacje, gdy jako dziecko, lub młoda dziewczyna bardzo bałam się powiedzieć dorosłym co muszę zrobić, co jest moim ogromnym pragnieniem, wręcz przymusem, co czuję, że musi się stać. Strach był wielki. Kilka razy schowałam pragnienia w głąb siebie, a one z czasem się rozmyły. Na szczęście? Niestety? Trudno teraz zgadywać... najczęściej jednak wychodziłam ze swojego ukrycia, wywlekałam marzenia i pytałam, czy mogę...
Okazywało się, że najtrudniej jest pokazać światu i samemu sobie to, co w nas siedzi. Potem, gdy wyjdzie z ukrycia, są inne schody. Cóż, takie życie. Warto jednak nie chować tego, co w nas gra, siedzi i buczy
Ileż to takich sytuacji w życiu, gdy czujemy, że coś w nas już kipi i się gotuje, że trzeba sprawę wyłożyć na stół, zamiast tego zamiatamy ją pod dywan, lub chowamy do najgłębszej szuflady naszych tęsknot... Czy warto, żeby czas to rozpuścił? czy warto ciągle chować to, co się czuje, czego się pragnie, o czym się marzy, lub przed czym czuje się strach lub obrzydzenie?
Nie chowaj się, niech dzisiejszy dzień będzie dniem wychodzenia z szuflad i zakamarków swoich umysłów, serc i duszy! I pamiętaj! Nie rób tego dla innych, zrób to dla siebie!


wróżka drzew
/P.C-Szept/