Pokazywanie postów oznaczonych etykietą potęga teraźniejszości. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą potęga teraźniejszości. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 lutego 2015

Jak zapobiec pojawianiu się negatywnych skłonności i jak się ich pozbyć, gdy już się pojawią?

Ilekroć więc czujesz, że budzi się w tobie coś negatywnego - pod wpływem zewnętrznego bodźca, twojej własnej myśli albo i bez żadnej uświadomionej przyczyny - potraktuj to jak okrzyk: „Uwaga. Tu i teraz. Zbudź się"...

Jak zapobiec pojawianiu się negatywnych skłonności i jak się ich pozbyć, gdy już się pojawią?
Przestaną się pojawiać, kiedy staniesz się bez reszty obecny. Ale nie zniechęcaj się. Jak dotąd niewielu ludzi na kuli ziemskiej potrafi utrzymać stan ciągłej obecności, chociaż niektórzy są tego coraz bliżsi. Wierzę, że wkrótce liczba ich znacznie się zwiększy.
Ilekroć zauważysz, że odzywa się w tobie coś negatywnego, potraktuj to nie jak porażkę, lecz jak pożyteczny znak, który mówi ci: „Zbudź się. Wyskocz z umysłu. Bądź obecny". W późniejszych latach życia Aldous Huxley ogromnie zainteresował się naukami duchowymi i napisał powieść, zatytułowaną Wyspa. Jej bohater w wyniku katastrofy okrętowej ląduje na dalekiej wyspie, pozbawionej wszelkiego kontaktu ze światem. Istnieje tam jedyna w swoim rodzaju cywilizacja, której niezwykłość polega na tym, że jej przedstawiciele są w przeciwieństwie do reszty ludzkości całkowicie poczytalni. Pierwsze, co zauważa rozbitek, to kolorowe papugi, które siedzą w koronach drzew i raz po raz skrzeczą: „Uwaga. Tu i teraz. Uwaga. Tu i teraz". Z dalszego ciągu powieści dowiadujemy się, że wyspiarze nauczyli je tak mówić, ponieważ chcieli mieć sygnał, który by ich nieustannie przywracał do stanu obecności.
Ilekroć więc czujesz, że budzi się w tobie coś negatywnego - pod wpływem zewnętrznego bodźca, twojej własnej myśli albo i bez żadnej uświadomionej przyczyny - potraktuj to jak okrzyk: „Uwaga. Tu i teraz. Zbudź się". Nawet najlżejsza irytacja jest znamienna, trzeba ją więc przyjąć do wiadomości i poddać oględzinom; w przeciwnym razie będą w tobie narastały pokłady niezaobserwowanych reakcji. Być może –jak już wcześniej sugerowałem - zdołasz najzwyczajniej w świecie porzucić negatywną skłonność, gdy poczujesz, że nie chcesz w sobie nosić pola energii, które z nią się wiąże, i że nie jest ci ono do niczego potrzebne. Ale jeśli już się z nią rozstajesz, zrób to gruntownie. Jeśli zaś nie zdołasz jej poniechać, pogódź się po prostu z jej istnieniem i –jak już wcześniej mówiłem - skup się na odczuciach.
Gdy nie udaje ci się poniechać negatywnej reakcji, możesz ją rozpuścić, wyobrażając sobie, że zewnętrzny bodziec, który ją wywołał, przenika przez ciebie jak przez powietrze. Radzę najpierw ćwiczyć tę umiejętność w drobnych, wręcz błahych sprawach. Powiedzmy, że siedzisz sobie spokojnie w domu. Nagle po drugiej stronie ulicy zaczyna wyć alarm samochodowy. Budzi się irytacja. Po co ci ona? Po nic. Czemu więc ją w sobie wywołałeś? To nie ty: wywołał ją umysł. Stało się to zupełnie automatycznie, bez udziału świadomości. Czemu umysł wywołał irytację? Ponieważ tkwi w nieświadomym przeświadczeniu, że jego opór (który ty odczuwasz jako pewien rodzaj negatywizmu bądź cierpienia) w ten czy inny sposób unicestwi niepożądaną sytuację. Jest to oczywiście złudzenie. Opór umysłu - w tym akurat wypadku będzie to irytacja lub gniew – wywołuje znacznie większe zamieszanie niż pierwotna przyczyna, którą umysł próbuje rozpuścić. Wszystko to można potraktować jako praktykę duchową. Poczuj, że stajesz się przeźroczysty, dematerializujesz się. Niech hałas lub inny bodziec, budzący w tobie negatywną reakcję, przepłynie przez ciebie na wskroś, nie napotykając twardej zapory. Jak już mówiłem, na początek wybieraj do tych ćwiczeń sprawy drobne: alarm samochodowy, szczekanie psa, krzyki dzieci, korek uliczny.
Zamiast wznosić w sobie zaporę, w którą raz po raz boleśnie uderza coś, co „nie powinno mieć miejsca", pozwól, żeby wszystko przez ciebie przepływało.
Ktoś odzywa się do ciebie grubiańsko albo uszczypliwie. Zamiast reagować nieświadomie i negatywnie - atakiem, obroną lub oddaleniem - pozwalasz, żeby usłyszane słowa przepłynęły przez ciebie. Nie stawiaj najmniejszego oporu. Zachowuj się tak, jakby nie istniał już w tobie nikt, kogo można zranić. Na tym właśnie polega zdolność wybaczania. Dzięki niej stajesz się nietykalny. Jeśli zechcesz, możesz, owszem, powiedzieć rozmówcy, że jego zachowanie jest nie do przyjęcia, ale nie ma on już władzy nad twoim stanem ducha. Tylko ty sam sprawujesz tę władzę - nie kto inny ani nie twój umysł. Dopóki zaś stawiasz opór, jego mechanizm zawsze działa tak samo - niezależnie od tego, czy bodźcem będzie alarm samochodowy, czyjeś grubiańskie zachowanie, powódź, trzęsienie ziemi lub utrata całego majątku.


Eckhart Tolle - Potęga teraźniejszości

wtorek, 23 października 2012

Potęga teraźniejszości.



Teraźniejszość to bezczasowość istnienia.
Będąc w teraźniejszości pokonujemy czas, starzenie się i oczekiwania.
Tak naprawdę nie ma przeszłości i nie ma przyszłości, jest tylko chwila obecna.
Spróbujmy istnieć w przyszłości lub przeszłości, nie uda nam się to, jesteśmy tylko w teraźniejszości .
Jednak aby naprawdę w tej teraźniejszości być, trzeba być wolnym od ciągłego myślenia, uciekania myślami w przeszłość, rozpamiętywania różnych przeszłych sytuacji, myślenia co nas czeka, planowania, analizy itd.
Ktoś kiedyś obliczył, że przeciętny człowiek jest tak naprawdę tylko około 1 minuty w ciągu doby w teraźniejszości! 
Nawet jak idzie do pracy i wykonuje ją, robi to automatycznie lub myśląc przy tym o rzeczach i sytuacjach, które się kiedyś wydarzyły.
Chociaż jego ciało jest w teraźniejszości on jednak rozpamiętując różne wydarzenia które się odbyły lub odbędą, w tej teraźniejszości nie jest.
Często nawet kierując samochodem przejeżdżamy całą trasę ciągle o czymś rozmyślając i okazuje się, że nie pamiętamy nawet czy już minęliśmy daną miejscowość czy jeszcze nie.  Wychwycenie transcendencji chwili obecnej jest podstawowym niełatwym zadaniem każdego z nas. Będąc świadomym chwili obecnej, dostrzegamy szczegóły jakich byśmy nie dostrzegli błądząc myślami w przeszłości i przyszłości.Widzimy piękno tu i teraz.
Spróbujmy chociaż przez 5 minut dziennie skupić się na teraźniejszości i byciu uważnym, robiąc przy tym świadome oddechy oraz patrzą na otaczający nas świat z przestrzeni serca. Okaże się, że zobaczymy mnóstwo niesamowitych rzeczy, szczegółów, sytuacji, których normalnie byśmy nie byli w stanie zobaczyć.
To własnie magia i transcendencja chwili obecnej.
Człowiek uważny oprócz tego, że nic, żadna rzecz, zdarzenie, cudowność chwili i żaden szczegół nie umknie jego uwadze, jest w ciągłej medytacji.
Dostrzega to co nie dostrzegają zabiegani ludzie, widzi wspaniałość życia, dostrzega jego magię .
Człowiek uważny jest ponad czasem.
Byciem w tu i teraz odłączamy się od tego iluzyjnego świata, który jest w ciągłym biegu.Żyjąc w biegu, sprawiamy, że nie jesteśmy świadomie obecni w naszej teraźniejszości.
Tymczasem każda chwila codzienności pełna jest błogosławionych wydarzeń.
Gdy się spieszymy, przegapiamy je a potem brak nam energii i postrzegamy świat jako nieatrakcyjny.
W celebrowaniu chwili obecnej bardzo pomoże nam świadomy oddech.
Często wizualizujemy sobie różne rzeczy, chcąc aby zrealizowały się one w naszym życiu.Jednak najczęściej efektów nie ma.
Dlaczego?
Marzenia zawsze się manifestują i istnieją tak naprawdę, ale tam gdzie osadzamy swą uwagę. Jeżeli ciągle błądzimy myślami w przeszłości i przyszłości oraz w różnych sytuacjach to realizują się one, ale tylko na planie astralnym w świecie, który znamy ze snów.
Nie mogą się zrealizować tutaj w świecie fizycznym, bo nas po prostu tutaj nie ma! Skoro przeciętnie jesteśmy 1 minutę na dobę w teraźniejszości to nie ma się co dziwić, że nasze marzenie nie manifestują się.
Właśnie przez bycie świadome w chwili obecnej przyciągamy do siebie te wszystkie piękne rzeczy, które stwarzamy marząc, a które istnieją już w astralu.
Teraz w czasie przedwzniesieniowym bycie jak najwięcej w ciągu dnia w tu i teraz ma bardzo duże znaczenie.
Człowiek nowej energii to człowiek akceptujący, radosny, współodczuwający, kochający siebie i innych oraz celebrujący chwilę obecną <3 div="div">
Źródło: