Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zaklęcie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zaklęcie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 czerwca 2026

Zapamiętaj lub zachowaj sobie to zaklęcie: „Jak rosa o świcie obmywa ziemię, tak i mnie zdrowie i siły przybywają!”💥


 ♥️Droga Siostro ,Drogi Bracie

Zapamiętaj lub zachowaj sobie to zaklęcie:
„Jak rosa o świcie obmywa ziemię, tak i mnie zdrowie i siły przybywają!”💥

Bo nasi przodkowie wierzyli, że poranna rosa ma szczególną moc. A jej pojawienie się wyjaśniali starą legendą o Królewnie-Ziemi i Jaryle-Słońcu.

Pamiętam ją tak: – Każdego wieczoru, gdy Słońce chowa się za horyzont, zostawiając ukochaną w nocnej ciemności, Ziemia zaczyna tęsknić. Od tego rozstania jej łzy opadają na trawy.
A o świcie, gdy wraca Jaryło, swoimi pierwszymi ciepłymi promieniami dotyka tych łez. Wtedy rozbłyskują tysiącem diamentów, wypełniając się życiodajną mocą nowego dnia.
Dlaczego opowiadam ją właśnie teraz? Bo to właśnie w te czerwcowe poranki, gdy Słońce ledwo dotyka horyzontu, trawa pokrywa się tysiącami kryształowych kropel.

Lecz czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego nasi przodkowie tak cenili rosę?
Bo to nie jest zwykła poranna wilgoć. To oddech ziemi, narodzony między nocną chłodną aurą a pierwszymi promieniami słońca.
Dlatego nasi przodkowie szczególnie cenili czerwcową rosę, gdy ziemia jest w szczycie swojej siły, a trawy chłoną najwięcej światła słonecznego. Nic dziwnego, że uważali ją za jeden z największych darów lata.

Po rosę wychodzili jeszcze przed wschodem słońca, bo wierzyli, że właśnie wtedy zachowuje ona największą moc.
Ziołolecznicy i Wiedźmy od dawna wiedzieli: rosa zebrana przed świtem ma szczególną oczyszczającą moc.
Gdy tylko zaczynało świtać, dziewczęta wychodziły na łąki, aby obmyć się tymi „łzami ziemi”. Wierzono, że taka woda zmywa zmęczenie, przywraca twarzy piękno, a ciału – zdrowie i siłę.
A ponadto molfary mówią, że czerwcową rosą warto przejść się boso. Bo gdy człowiek stąpa po chłodnej, wilgotnej trawie o świcie, ziemia jakby zabiera zmęczenie, a w zamian ofiarowuje zdrowie, siłę życiową, spokój i wewnętrzną równowagę.
Ktoś się uśmiechnie i nazwa to piękną baśnią. Ale wydaje mi się, że właśnie w takich świtowych zwyczajach kryje się mądrość wielu pokoleń, które potrafiły żyć w harmonii z Ziemią i Niebem, dbać o swoje zdrowie, oczyszczać myśli i chronić światło w swoim sercu.

Zatem, gdy jutro rano się obudzicie – wyjdźcie boso na trawę, dotknijcie chłodnych kropel ręką. Popatrzcie, jak w każdej z nich rodzi się nowy dzień i odbija się słońce.

Niech błogosławiona poranna rosa napełnia was zdrowiem, dodaje sił, przynosi do domu pokój i dostatek, a do serca – spokój i dobrą nadzieję! ✨
Z ciepłem i światłem..
Sława ♥️

poniedziałek, 29 września 2025

Czarnoleśna Szarlotka Kręcona Wichrem

 

Zaklęcie: na zimne serce i kapryśną pogodę.
Składniki:
  • 6 jabłek (najlepiej starych chodzi o odmianę szara reneta, albo jak kto ma )
  • 1 szklanka mąki (pszennej, nie korporacyjnej!)
  • 1/2 kostki masła (zimnego jak serce teściowej)
  • 1/2 szklanki cukru trzcinowego albo zwykły jak ktoś ma
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • Szczypta soli i 2 łyżki soku z cytryny

Sposób czarowania:
  1. Jabłka obierz, pokrój i przesmaż z cynamonem i cytryną, aż puści sok jak stara plotkara.
  2. Zagnieć kruszonkę z masła, mąki i cukru.
  3. Na dno formy jabłka, na wierzch kruszonka lub paseczki jak komu wygodnie– piecz 35 minut w 180°C.
  4. Jedz na ciepło, najlepiej przy świetle świec i z eliksirem z dzikiej róży.
Zaklęcie: na zimne serce i kapryśną pogodę
Weź sześć jabłek, co  szarzeją w sadzie,
Niech sokiem swym w rondlu Ci opowie o zdradzie.
Dorzuć cynamon – szczyptę, nie garść,
Cytryną pokrop, by gorycz gdzieś zgasł.
Masło zimne jak teściowej spojrzenie,
Z mąką i cukrem spleć w jedno marzenie.
Ugniataj palcami, aż kruszywo powstanie,
To Twoje zaklęcie, to Twoje wyznanie.
Na dno formy jabłkowy wylej płacz,
Kruszonką przykryj – i już się nie bać.
W piecu ognistym, przez trzydzieści i pięć minut,
Niech się rumieni, aż poczujesz duch pachnących jabłek.
A gdy wichry wyją i serce Ci zmarznie,
Podaj szarlotkę przy świecy – niech gwiazdy zgasną.
Z eliksirem róży pij, w cieple biesiadnym,
Bo deser to czary – i koniec ogłaszam rymem ostatnim!
 

niedziela, 20 marca 2022

TABLETKA na WIOSNĘ.

 

W pewnej wiosce mieszkała Wiedźma.
Wiedzieli o tym wszyscy, ale rzadko kto prosił ją o pomoc, lek lub przepowiednię.
Wiadomo - nowoczesność.
Po pomoc ludzie chodzili do prawników i urzędników.
Po leki do apteki.
A po przepowiednie do gadających pudełek.
Pomimo tych wynalazków ludzie chorowali, byli bezradni i wierzyli w głupoty, byleby były powtórzone sto razy.
A najgorsze było to, że nic nie zmieniali i nadal narzekali.
Nie podobało się to Wiedźmie. Oto odrzucono jej wszechpotężną wiedzę.
I dlatego, kiedy nadszedł pierwszy dzień wiosny postanowiła zmienić ten świat.
Wzięła do ręki starą księgę i odszukała mądrość na całą głupotę świata.
Było to jedno silne zaklęcie, które raz wypowiedziane, przywracało stary porządek świata, by ludzie zapomnieli wszystko, co usłyszeli i zaczęli świat od nowa.
Jedno zaklęcie o odwiecznej mocy.*
Użyć go, czy nie?
Chodziła, dreptała, aż w końcu zdecydowała.
Wzięła miotłę i zrobiła to!
Posprzątała swoją chałupę co do centymetra.
Jej świat nabrał barw, słońce wpadło do chałupy, a ze zmęczenia Wiedźmę przestało interesować, gdzie ludzie chodzą, czego słuchają i komu wierzą.
Zajęła się zwykłym, codziennym życiem.
Zaczęła świat od nowa. Jeszcze raz. A potem kolejny raz, dzień po dniu.
* Niestety Wiedźma porządkując swoją chałupę, wymiotła to najsilniejsze zaklęcie świata wraz z księgą, jednak chodzą słuchy, że chodzi o zdanie, które brzmi następująco:
PORZĄDKI ZACZNIJ od SIEBIE. TO WYSTARCZY, BY URATOWAĆ TEN ŚWIAT.

Maja Wąsała