Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zagrożenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zagrożenie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 30 czerwca 2018

Powstawanie alergii w psychosomatyce.


W sytuacji zagrożenia i silnego stresu związanego z rozłąką, oddzieleniem (od kogoś lub czegoś, co kochamy, co jest dla nas bardzo ważne) mózg rejestruje całe otoczenie, wszystkie bodźce, które odbiera i łączy je z tymi emocjami. Emocje biologicznie wskazują na to, co aktualnie przeżywam, co się ze mną dzieje i jak zachowuje się moje otoczenie. Jest to reakcja, ocena danej sytuacji. Alergenem może stać się wszystko, co mózg powiązał z danym stresującym wydarzeniem. Jeśli w przyszłości do mózgu dotrze informacja o kontakcie z danym alergenem, to aktywowany zostanie program ostrzegawczy, że zbliża się niebezpieczeństwo, dzięki czemu będzie go można uniknąć.
Mózg tworząc alergię myśli mniej więcej w taki sposób: „Ok, przeżywam silny stres i jestem w tym sam/ sama. Muszę zapamiętać wyróżniające ten moment bodźce i jeśli w przyszłości znowu je poczuję, to będzie dla mnie sygnał, że zbliża się niebezpieczeństwo, więc będę mógł/ mogła mu odpowiednio wcześniej zapobiec”.
Skąd się biorą alergie?
Alergie dotyczą tkanek ektodermalnych i wiążą się z konfliktem oddzielenia, rozłąki. Występują dopiero w fazie zdrowienia, ale co to tak właściwie zn?
Rodzaje alergii
Alergię tak naprawdę można mieć właściwie na wszystko: pyłki, pożywienie, sierść zwierząt, zapachy, kurz itd. Wszystko zależy od tego, z czym mózg połączył daną sytuację. Nie ma niestety jednego wzorca, bo życie było by zbyt proste. Pomóc mogą jednak symptomy, bo jak wiadomo alergia objawiać się może wysypkami, zmianami skórnymi, katarem, swędzeniem oczu, problemami układu pokarmowego. To wszystko ma znaczenie i pomoże nam zawęzić pole poszukiwań.
Jak już wspomniałam alergia ZAWSZE dotyczy konfliktu rozłąki z kimś lub czymś, co kochamy, co jest dla nas ważne. Może być to ukochana osoba, przyjaciel, brat, kuzynka, babcia, a nawet pies, kot lub… samochód. Poszukiwania zaczynamy od symptomów, a tutaj mała ściąga:
Alergie skórne – konflikt rozłąki, kontaktu fizycznego np. wysypka na szyi związana z pocałunkiem ukochanego, który mnie zostawił
Układ oddechowy (tchawica i oskrzela) – rozłąka związana ze strachem, lękiem .
Zatoki (katar) – rozłąka związana z uczuciem „coś mi tu śmierdzi…”, kiedy mam poczucie, że jest to jakaś śmierdząca sprawa, próbuję wyczuć o co chodzi, węszę kłamstwo np. zostałam oszukana przez wspólnika, którego traktowałam jak brata, a on kombinował mi za plecami. Pracowaliśmy w zakurzonym biurze i zawsze kiedy mam kontakt z kurzem, to dostaję kataru
Układ trawienny – coś nie do strawienia np. kiedy byliśmy dzieckiem i zostawili nas samego u ciotki, a ona wmuszała w nas zupę mleczną, której nienawidzilismy. Od tamtej pory po spożyciu mleka mamy biegunkę.
Jak pozbyć się alergii?
Jeśli dopada nas alergia, to musimy zabawić się w detektywa i namierzyć sytuację, kiedy pojawiła się ona po raz pierwszy, a następnie cofnąć się do poprzedniego wydarzenia, które ją zaprogramowało. Tutaj możliwości jest bardzo wiele. Może być to poprzedni wyjazd wakacyjny, okres podstawówki lub wczesne dzieciństwo. Jeśli nie pamiętamy żadnego wydarzenia, które mogłoby alergię zaprogramować, wówczas szukamy takich wydarzeń w okresie ciąży mamy (np. z czego mama musiała zrezygnować w trakcie ciąży?), w życiu rodziców, czy życiu naszych przodków. Po odnalezieniu przyczyn pracujemy nad emocjami, które spowodowały pojawienie się alergii. Metod rozwiązywania konfliktów jest wiele, ale najważniejsze jest odnalezienie wydarzenia, które alergię zapoczątkowało.
Przyklad
AZS:
Gdzie pojawiają się zmiany?
Zmiany skórne najczęściej pojawiają się w okolicach kolan, pośladków, łokci, dłoni, na klatce piersiowej, na twarzy, czasami na powiekach. Ważne jest w jakich miejscach dokładnie pojawiają się zmiany, ponieważ z różnymi częściami ciała są związane różne konflikty. Ważny jest też charakter rozłąki. Czy była ona chciana, czy nie.
Rozłąka niechciana np. może dotyczyć matki czy ukochanej osoby. W tym wypadku zmiany pojawiają się w miejscach, w których czujemy się dosłownie oderwani od ciała drugiej osoby, w miejscach, którymi przytulaliśmy się do niej (wewnętrzna strona rąk, ud, dekolt, piersi, brzuch, pachwiny).
Rozłąka chciana np. też może być z matką (ale dotyczy osób dorosłych);) partnerem, szkołą, pracą itp. W tym wypadku zmiany pojawią się po zewnętrznej stronie ciała w miejscach, które chcą się rozłączyć z kimś lub czymś.

A czy atopowe zapalenie skóry u niemowlaka tak też można wyjaśnić i poszukac przyczyny ?

Agis Wojciechowska U zwierząt rozłąka dotyczy oddzielenia się od matki, stada.

U człowieka rozłąka może mieć wiele aspektów. Oczywiście najważniejszą dla dziecka ( a najczęściej konflikt programujący jest przeżywany w dzieciństwie) jest rozłąka z matką. Tak może być, gd
y dziecko urodzi się z i zostanie zabrane na oddział intensywnej terapii. Przez np. tydzień ma ograniczony kontakt z mamą. Przeżywa szok związany z rozłąką i jest to dla niego wydarzenie nagłe, dramatyczne, odczute w izolacji. Rozłąka może też dotyczyć innych członków rodziny, ojca, dziadków, rodzeństwa lub też miejsca, wydarzenia. Pamiętajmy, że u osób praworęcznych lewa strona ciała związana jest z matką, prawa z innymi ludźmi. Jeśli dziecko odczuwa rozłąkę z obydwojgiem rodziców zmiany będą po obydwu stronach ciała.

wtorek, 1 lipca 2014

Życie jest naszym przyjacielem.

Przyzwyczajeni, a może nauczeni jesteśmy, że życie trzeba kontrolować. Dzięki temu jesteśmy przygotowani na życiowe niespodzianki – zwłaszcza te niezbyt miłe. Wydaje nam się, że jeśli już od samego rana przygotujemy się na to, co może pójść nie tak, łatwiej nam będzie sobie z tym poradzić, mniejsze będzie nasze cierpienie i ostatecznie wyjdziemy cało z opresji, w której możemy się znaleźć.
Pytanie tylko: ile razy do tej pory się w niej znaleźliśmy i czy rzeczywiście to nasze przewidywanie i próba kontroli, zmniejszyła nasz ból, gorycz porażki, czy poczucie winy z powodu źle podjętych decyzji (których mimo wszystko nie udało nam się przewidzieć)?
Rzeczywistość pokazuje, że nie da się wszystkiego kontrolować, a już na pewno nie da się wszystkiego, co wydarzy się w ciągu dnia, przewidzieć.
Można przygotować się na spotkanie, do wyjazdu, na egzamin czy do pracy, ale nie uda nam się w 100% przygotować do każdej sytuacji, co do której możemy snuć jedynie domysły, bo pewności, że się nam przydarzy, nie mamy prawie żadnej.
Zbytnia kontrola pozbawia nas radości życia. Zamyka nas na to, co naprawdę dzieje się w danej chwili: na szanse, okazje, pomysły i odkrycia. Uniemożliwia nam popatrzenie na wszystko z innej, niż podpowiada nam umysł, strony. A ta, może być kluczowa dla powodzenia tego, co dla nas ważne i w czym akurat bierzemy udział.
Zapomnieliśmy, albo nas nie nauczono, by ufać życiu. Otworzyć się na to, co dzieje się w danej chwili i jest tym, co miało się wydarzyć. Co więcej: nie umiemy we wszystkim, co się nam przydarza, dostrzegać dobra. Wszędzie widzimy zagrożenie, podstęp, kłamstwo i egoizm.
A może by tak inaczej?
Może pozwolić życiu, by działo się.
Nie chodzi o wpadanie w skrajności, by nic nie planować, do niczego się nie przygotowywać, ale by otworzyć się na to, co pojawia się w danej chwili, na rozwój zdarzeń, którego nie byliśmy w stanie przewidzieć, na scenariusz, które autorem jest nie nasz umysł, ale życie, świat, Bóg.
Wtedy mamy szansę, by zacząć z życiem niesamowity, wspaniały i niepowtarzalny taniec. Zamiast z nim walczyć, wejść we współpracę. Zamiast burzyć się, gdy sytuacja zmienia się względem tego, co wcześniej zaplanowaliśmy, wykorzystać to, co się dzieje i uznać, że to dla nas dużo lepsze (i tak w rzeczywistości jest).
Życie jest po naszej stronie.
Świat jest naszym przyjacielem. Jeśli przekonani jesteśmy, że jest inaczej, tkwimy w błędzie, który kosztować nas może wszystko: szczęśliwe życie, sukcesy, pełne miłości związki, zbudowane na talentach i zdolnościach prace życia i biznesy i wiele innych.
Jeśli mamy problemy z odpuszczeniem kontroli, wykorzystajmy afirmację:
“Wszystkie sprawy przybierają dla mnie najdoskonalszy obrót”
Pozwólmy, by te słowa na dobre zagościły w naszym umyśle i pomogły nam tworzyć życie, jakiego chcemy, zamiast walczyć z tym, co wydarza się każdego dnia.

http://takchcezyc.pl/zmiana-myslenia/zycie-jest-przyjacielem/