sobota, 4 października 2014

Koło Przyjaciół Bruno Groeninga.

Koło Przyjaciół Bruno Groeninga jest jedną z największych organizacji oferujących uzdrowienie na drodze duchowej, a kierowane jest przez Dietera Häuslera, syna Grete Häusler. Jego zadaniem jest zachowanie spuścizny Bruno Groeninga dla potomności i ofiarowanie cierpiącym ludziom możliwości pomocy i uzdrowienia.
Koło Przyjaciół Bruno Groeninga rozszerzyło się na cały świat. Na wszystkich kontynentach istnieją wspólnoty, wszędzie wydarzają się uzdrowienia. Słowa Bruno Groeninga wypowiedziane w Herford w 1949 r. sprawdzają się: „Nie można tego zatrzymać. Uzdrowienia powinny dziać się na całym świecie.”
Bruno Groening, który urodził się w 1906 roku w Gdańsku i po wojnie jako przesiedleniec wyemigrował do Niemiec Zachodnich, był prostym robotnikiem. Utrzymywał się dzięki wykonywaniu różnych zawodów, był cieślą, robotnikiem fabrycznym i portowym, roznosicielem telegramów i monterem urządzeń niskoprądowych. Nagle stał się centralnym punktem publicznego zainteresowania. Wiadomości o jego cudownych uzdrowieniach rozprzestrzeniały się po całym świecie. Ze wszystkich krajów przychodzili chorzy ludzie, przychodziły listy z prośbami o pomoc i propozycje. Dziesiątki tysięcy ludzi pielgrzymowały do miejsc, w których działał. Zaczęła się kształtować rewolucja w medycynie.



POLECAM !!!!
Inny artykuł na moim blogu o Bruno Groeningu, oraz film "Cudowny Apostoł "
http://nadziejadlaciebie.blogspot.com/2013/09/cudowny-aposto-misja-bruno-groeninga.html

piątek, 3 października 2014

"Jest piękny dzień a ja tego nie mogę zobaczyć".


Prosił na ulicy o pieniądze, gdy podeszła do niego kobieta nie spodziewał się że zmieni to jego życie.

Oto historia pewnego niewidomego człowieka, który siedząc na ulicy prosi przechodniów o drobne pieniądze słowami "Jestem niewidomy, proszę pomóż". Zobacz co się stanie gdy pewna pani zmienia napis na inny. Zmiana słów na bardziej pozytywne, może zmienić nasze życie.

Ta pani napisała "Jest piękny dzień a ja tego nie mogę zobaczyć".

środa, 1 października 2014

Rozmowy z drzewami.

~Autumn~ Golden Hour, Friston Forest by Alan Mackenzie
Coraz rzadziej kontaktujemy się z przyrodą. Jesteśmy coraz bardziej inteligentni, mądrzejsi, ale nie „czujemy” natury i dlatego powoli od niej uciekamy. Zamiast do lasu idziemy na zakupy do kolejnego supermarketu. I tak, zagajniki, polany, lasy stają się miejscami, gdzie człowiek zagląda coraz rzadziej, by spędzić czas wolny.Warto zatem koniec lata i jesień wykorzystać na bliższe poznanie drzew, ponieważ w tym czasie najsilniej promieniują swoją energią.
Poszukiwanie drzewa
Dorothy McLean, współzałożycielka wspólnoty w szkockim Findhorn uważała, że jeżeli nie będziemy dbać o drzewa, zniszczymy siłę Ziemi. – Ludzie bardzo potrzebują ich mocnej i wyjątkowej energii. Dlatego warto odnaleźć swoje drzewa w lesie lub parku. A kiedy już będziemy pewni, że wybraliśmy właściwe, że jego wibracje są zgodne z naszymi, że czujemy się przy nim dobrze, odwiedzajmy je jak najczęściej i… rozmawiajmy z nim.
Patrzmy na drzewa: jakie mają kształty, gałęzie i liście, jaki jest stopień ich nasycenia zielenią i światłem. Wsłuchujmy się w ich szum, zastanówmy się, czy umiemy wychwycić w ich koronach odgłosy wiatru. Może w tym momencie opowiadają nam swoją historię. Nasłuchujmy ptasiego śpiewu na najwyższych gałęziach. Wsłuchujmy się w puls pojedynczego drzewa. Powąchajmy je. Czym pachnie? Wilgocią? Deszczem? Żywicą? Owocami? Słońcem i suchością? A może ziemią, na której rośnie? Oddychajmy miarowo jego zapachem. Dotykajmy jego porowatego pnia. Zastanówmy się, co czujemy, kiedy przesuwamy po nim ręką? Im częściej będziemy przebywać wśród drzew, tym bardziej będziemy się otwierać na ich siłę i któregoś dnia poczujemy ją w sobie, a ona z kolei pomoże nam odszukać wewnętrzną harmonię i spokój. Pamiętajmy, że drzewa to prawdziwy magazyn naturalnej energii słonecznej i światła. Tlen, jakim oddychamy w ich obecności to kolejna forma zdrowej energii, jaką od nich dostajemy.
Kontakt przychodzi przez serce
– Jeśli chcemy okazać drzewom zainteresowanie, odwiedzajmy je jak najczęściej, a będą nam za to bardzo wdzięczne – mówi Katarzyna C. z Osia. – Wychowałam się w leśniczówce i całą młodość spędziłam w lesie. „Rozmawiam” z drzewami od dzieciństwa, czuję, jak słuchają tego, co mam im do powiedzenia, a i ja rozumiem, o czym szemrzą ich liście. Czuję, jak porozumiewanie się z drzewami przechodzi przez moje serce, bo inaczej być nie może. Uważam, że drzewa i rośliny lepiej rosną i rozwijają się, kiedy ludzie przesyłają im dobre myśli i życzenia, jeśli rozmawiają z nimi od serca.
La betulla. L'albero nazionale della Finlandia. Non ne dovrò spiegare il perchè... che sogno!

dalsza część artykułu:
http://hipokrates2012.wordpress.com/2014/10/01/rozmowy-z-drzewami/

wtorek, 30 września 2014

Agnihotra – Moc Ognia.


Agni – ogień
Hotra – ofiara, poświęcenie
Agnihotra to oczyszczający leczniczy ogień ofiarny. Paliwem jest suszony czysty krowi nawóz, klarowane masło i niełuskany ryż.
Agnihotrę palimy w ceramicznych piramidkach, kadzielnicach, lub przed domem w wykopanym dołku otoczonym kamieniami.
W miejscach regularnego palenia Agnihotry, życie ludzkie, zwierząt i roślin staje się łatwiejsze, zharmonizowane i bardziej szczęśliwe. Ludzie oczyszczający się ogniem Agnihotry są dużo odporniejsi, zdrowsi fizycznie i psychicznie oraz chodzą po urodzajnej Ziemi.
Z piramidy Agnihotry emanują ogromne ilości uzdrawiającej energii.
W efekcie regularnego palenia ognia Agnihotra zmniejsza się napięcie, umysł zostaje odciążony i wyciszony. Palenie ognia wyzwala ogromną ilość energii duchowej. Osoby praktykujące spalanie tego ognia wznoszą się na wyższe poziomy energii, natomiast niskie energie takie jak chciwość, złość, zawiść, ulegają wypalaniu i nie mają dostępu do osób medytujących z tym ogniem.
Agnihotra odnawia komórki mózgowe, ożywia skórę, oczyszcza krew, neutralizuje działanie patologicznych bakterii. Dym wdychany podczas ceremonii doskonale wpływa na ciała energetyczne i układ nerwowy.
Dym Agnihotry  gromadzi cząstki szkodliwego promieniowania i na bardzo subtelnym poziomie neutralizuje skutki ich radioaktywnego działania.
W chwili palenia ognia, gromadzą się ogromne ilości energii, które tworzą pole magnetyczne, neutralizując działanie energii o charakterze negatywnym, osoby wrażliwe wyraźnie to odczuwają.
Ogień Agnihotry oczyszcza:
- centra energetyczne człowieka: czakry
- dom z negatywnych energii
- odprowadza dusze osób zmarłych
- pomaga odłączyć się od wampira energetycznego
- pomaga usunąć skutki: złego oka, klątwy, uroku, zło życzenia, przekleństw (tylko pamiętajmy o podstawowym warunku trwałego oczyszczenia: sami z siebie musimy wyrzucić złe emocje wobec innych ludzi)
Agnihotra ma z reguły kształt walca, który ustawiamy w pionie, podpalamy zapalniczką i płonącą układamy w piramidce, lub kadzielnicy – pali się od 10 do 15 minut. W tym czasie siedzimy w pobliżu ognia z wyprostowanym kręgosłupem i wprowadzamy się w stan wyciszenia i pozytywnych myśli. Można użyć słów: „Oczyszczam mieszkańców i moje mieszkanie z wszelkiej negatywnej energii tu i teraz, niech w mym domu gości zdrowie miłość, dostatek i harmonia”.
W momencie gdy zgaśnie ogień, pozostaje tlący się żar, który wykorzystujemy do oczyszczenia aury, stajemy nad dymem i się nim okadzamy. Możemy tym dymem okadzić całe mieszkanie, wszystkie kąty. Popiół ze spalonej Agnihotry wrzucamy do ziemi np. w doniczce lub przed domem.
Agnihotrę na początku palimy 3 razy w tygodniu, potem powtarzamy tak jak czujemy, przynajmniej 2 razy w miesiącu. Polecam siłę działania tej ceremonii. Sprawdzona duchowo i energetycznie!


poniedziałek, 29 września 2014

Gregg Braden - Uczucia, Energia, Świadomość.

Gregg Braden zabiera nas w krótką podróż przez Świadomość, Uczucia i Energie.
Jak to wszystko się łączy, jaki to ma związek z naszym codziennym życiem oraz dlaczego dzień 11 września 2001 był tak ważny dla naukowców ?

niedziela, 28 września 2014

Dlaczego ludzie kochają koty?









To, dlaczego ludzie otaczają się kotami, jest raczej oczywiste.
Po pierwsze są piękne, a jak mawiał Leonardo da Vinci nawet najmarniejszy kot jest arcydziełem. 
Po drugie, piąte i dziesiąte, po prostu są, interesują się tym, czym się zajmujemy, nie krytykują, nie wymagają spacerów, nawet na najgłupsze imię reagują z radością.


Wymruczą bolączki, ogrzeją, utulą. Po czym spokojnym spojrzeniem zza przymrużonych oczu zapewnią nas o swojej wielkiej kociej miłości. Bo kot kochać potrafi. A w swojej miłości jest niczym pan i władca. Wyniosły, ale i szczodry, w chwili natchnienia obficie obdarowuje nas pieszczotami. Kot kocha człowieka niezwyczajnie. Sam decyduje o czasie na pieszczoty, zabawę i wypoczynek z ludzkim przyjacielem. Żyje wedle własnych zasad, od człowieka oczekuje ich akceptacji. Pokazuje nam to, co ciekawe, by po chwili spokojnie wtulić się w nasze kolana.

Miłość kota to komplement dla człowieka

Koty kochają człowieka pięknie. Czułymi gestami, delikatnymi muśnięciami wąsów, dotykiem nosa, ciepłym spojrzeniem ciekawych oczu i miękką sierścią, w którą można wtulić dłonie. Kochają, gdy bezszelestnie przemykają do naszej sypialni, by odganiać złe sny.


czytaj całość :http://kochanezdrowie.blogspot.com/2014/09/kot-mae-serce-wielka-miosc.html