Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryon. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 marca 2019

Jak stara energia odchodzi.



,,Jeśli powiecie swemu ciału, kim jesteście, jeśli powiecie swemu ciału, że jesteście uzdrowieni, jeśli oznajmicie swemu ciału, że problem z jakim się borykacie jest już rozwiązany, to wtedy obawy zaczynają was opuszczać, wszystko co ze starej energii zacznie wywierać na was coraz mniejszy wpływ. To, co sobie i do siebie mówicie, sprawia różnicę. Słowo przestrogi: Bądźcie ostrożni, co mówicie. To co mówicie formułujcie jako pozytywne oznajmienie stanu bytu. Ostrożnie. Niektórzy z was są na to zbyt dosłowni. Na przykład, właśnie jesteście przeziębieni i macie kaszel i w tym samym czasie oznajmiacie, że jesteście zdrowi. Możecie wtedy powiedzieć, że to jest po prostu zaprzeczenie stanu faktycznego. Mówicie: Jak to, kaszlając oznajmiam, że jestem zdrowy? Takim sposobem myślenia zdradzacie brak zrozumienia wielowymiarowej natury kręgu czasu teraz. To co teraz wypowiadacie pogłębia fraktał przyszłości, czyli stwarzacie to, czego jeszcze nie ma, ale z naszej - Kryona - perspektywy ta przyszłość już jest w polu! Ona już istnieje, czy możecie ją dostrzec? Czy potraficie zauważyć jej potencjał? Czy potraficie tę rzeczywistość określić wychodząc poza liniowość trójwymiarowego rozumowania? To dlatego ktoś chory może powiedzieć: Jestem zdrowy, jestem uzdrowiony, dziękuję, Duchu! A następnie zakaszleć. [...] Ktoś ubogi może także afirmować bogactwo, oznajmiając że jest zasobny na całe życie, że nie musi się martwić jak codziennie wiązać koniec z końcem. Może mówić: Mam to, co mi potrzebne, bo jestem tego wart! – mając na koncie pustki. Osoba pogrążona w kłopotach rodzinnych bądź osobistych może afirmować ich rozwiązanie mówiąc: Jestem spokojny, to wszystko już poza mną, dziękuję Duchu za wyciągnięcie mnie z tej okropnej sytuacji! Choć nazajutrz ta sytuacja wciąż trwa. Czy rozumiecie o co mi tutaj chodzi? Zaczynacie oznajmiać kim jesteście, bowiem to oznajmienie kształtuje to to, kim w waszej linowej rzeczywistości dopiero będziecie. Dla nas z kolei jest to oznajmienie tego, kim już teraz jesteście! Cóż to za różnica! Cóż to za różnica! Zwracam się do każdego kto to słyszy: Wiem, że wszyscy macie swemu ciału coś do powiedzenia. Ja wiem. Pora, abyście się połączyli z polem”.

- Kryon

środa, 19 września 2012

Kryon: O byciu latarnią morską.

Pewien pracownik światła zapytał:
“Jestem w miejscu, w którym nie chcę być. Czemu codziennie jestem tak karany, musząc pracować z tymi ludźmi, którzy są tak ciemni? Oni myślą, że jestem wariatem i nie szanują ani mnie, ani mojego życia. Czemu miałbym o tym myśleć? To takie trudne!”
A moja odpowiedź po raz kolejny zabrzmi tak:
Czy myślisz, że to wszystko jest przypadkiem? Albo że ktoś cię karze?
Jeśli tak, przeoczyłeś całą wspaniałość standardowej latarni morskiej. One nie są budowane w bezpiecznych miejscach. Decydują się być tam, gdzie są burze!
Nikt cię nie karze. Jesteś umieszczony w trudnym miejscu, żeby oświetlać je swoim światłem.
Co powinieneś robić na fizycznym planie (z otaczającymi cię ludźmi)? Czy możesz ich kochać? Wysłuchaj ich! Posłuchaj, co się naprawdę dzieje w ich życiu. 
Uważaj każdy dzień za sposobność, by stwarzać światło w ciemnym miejscu. Obserwuj jak zmieniają się postawy. Możesz wydawać im się “dziwny”, ale oni wiedzą, że reprezentujesz integralność.
Na duchowym planie jesteś światłem w ciemnym miejscu – i dziwisz się, że tam sięznajdujesz? Nie zawsze musi chodzić o ciebie. Pomyśl o nich!
Nikt cię nie karze, dostajesz pewną możliwość. Przyszedłeś tu wykonać tę pracę, i nie będzie ona trwała wiecznie. Bycie w miejscu, w którym nie chcesz być, i przebywanie z ludźmi, z którymi nie chcesz przebywać, jest zadaniem latarni morskiej.
A jeśli jesteś jedynym światłem, jakie oni widują?
Przekazał Lee Carroll
www.kryon.com