wtorek, 28 stycznia 2025

Kiedy podnosimy nasze wibracje, automatycznie zaczynamy rozstrajać się ze wszystkim i wszystkimi, którzy nie kalibrują na tej samej częstotliwości.


Kiedy podnosimy nasze wibracje, automatycznie zaczynamy rozstrajać się ze wszystkim i wszystkimi, którzy nie kalibrują na tej samej częstotliwości.
Nasze związki się rozpadają...
Dosłownie pary nie są już na tych samych falach. Dlatego nie możemy zrozumieć, dlaczego kiedykolwiek zakochaliśmy się w naszych byłych...
Jednak gdy ludzie wzrastają w różnym tempie, związek nie będzie w stanie utrzymać połączenia.
Nasi przyjaciele odpływają...
Nagle nie mamy już tak wiele wspólnego. Rzeczy, o których mówią i zawsze mówili, nagle zaczynają sprawiać, że czujemy się nieswojo...
Plotkują, poniżają innych, ciągle narzekają lub kłamią. Zmienia się nasze życie towarzyskie...
Wolimy opuścić imprezową scenę, by w sobotni wieczór oglądać gwiazdy. Alkohol, papierosy i narkotyki nie są dłużej potrzebne, ponieważ odnajdujemy szacunek dla naszych ciał.
Sposób spędzania wolnego czasu jest inny...
Może mniej zakupów, a więcej spacerów na łonie natury w połączeniu z naszym sercem bez niepotrzebnego rozpraszania się.
Cały nasz świat przestawia się na nową kalibrację rzeczywistości.
Zmieniliśmy się.
Urośliśmy.
Podnieśliśmy naszą częstotliwość.
Zmieniliśmy nasz świat.
Zostawiamy stare, żeby zrobić miejsce na nowe, jak wąż zrzucający skórę. Dzieje się to automatycznie, gdy pole kwantowe magnetyzuje do nas nowych ludzi i okoliczności, z którymi się zestrajamy, i odpycha kogokolwiek i cokolwiek, z kim nie jesteśmy już wibracyjnym odpowiednikiem.
Zaczynamy widzieć bardziej pozytywny świat, wypełniony miłością, spokojem i szczęściem.
Zaczynamy dostrzegać śpiew ptaków, kwitnące kwiaty i zachodzące słońce.
Nie jesteśmy tak wkurzeni ani tak zestresowani jak kiedyś i czujemy, że patrzymy na świat z zupełnie nowej perspektywy...
Ponieważ jesteśmy.
W ten sposób dosłownie dokonujemy zmiany.
Świat się nie zmienia...
My się zmieniamy i dostosowujemy się do nowej rzeczywistości.
💖
/Karen Star/
Tłum. własne Dakoria

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz