Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czarny kot. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czarny kot. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 maja 2018

Nie taka straszna, jak ja malują. Kim jest współczesna Wiedźma?

Wiedźma

Stereotypowa Czarownica, której obraz mamy zakodowany w naszych głowach to stara, a nawet bardzo stara niewiasta, mieszkająca w swojej samotni, zazwyczaj daleko, w głębi lasu. Brzydka, z nieodłącznym haczykowatym nosem, ubrana w mocno zużytą pelerynę i spiczasty kapelusz, roztaczająca wokół siebie zapach ziół, kadzideł wszelakich. Mądra, ale złośliwa, bardziej rzucająca klątwy i uroki, niż służąca radą i pomocą. Jej atrybuty to szklana kula, czarny kot i parujący kociołek z tajemniczą miksturą z ziół. Ten bajkowy obraz Czarownicy, który powstał przed setkami lat, nieco stracił już na aktualności. To kim jest współczesna Wiedźma?
Czy różni się Czarownica od Wiedźmy?

Można by pokusić się o stwierdzenie, ze właściwie niczym. Obydwa określenia miały od wieków wydźwięk negatywny, kojarzone były z czarną magią, z pogańskimi gusłami i mówiąc ogólnie, ze wszystkim, co złe. Dopiero teraz, we współczesnym świecie, określeniom tym przywraca się pozytywne konotacje. Wiedźma stała się postacią, która wie jak pomóc, która zna sposób na pozytywną zmianę czasami trudnej rzeczywistości, i jest po stronie dobra.

Jak wygląda i kim jest współczesna Wiedźma

Od stuleci nie zmieniło się jednak to, co otacza każdą wiedźmę, czy czarownicę, a mianowicie atmosfera tajemniczości i magii. Mówiąc o współczesnych Wiedźmach, nie sposób nie wspomnieć o ruchu, czy może nawet religii wicca.
Wicca – rozpowszechniona w Europie i Stanach Zjednoczonych religia pogańska. Została zainicjowana przez emerytowanego brytyjskiego urzędnika, Geralda B. Gardnera, prawdopodobnie w latach 40-stych XX wieku., ale upubliczniona dopiero od roku 1951. Od tego czasu podzieliła się na kilka dużych i kilkanaście mniejszych gałęzi, zwanych tradycjami.
Wicca celebrowana klasycznie jest religią dualistyczną, zaś przewodnimi bóstwami są Potrójna Bogini oraz Rogaty Bóg. Bóstwa są często postrzegane jako aspekty większej panteistycznej istoty, manifestujące się jako różnorakie bóstwa politeistyczne w różnych kulturach. Niemniej jednak, istnieje wiele odmiennych i równoważnych sposobów celebracji wśród wiccan – od monoteizmu do ateizmu. Nieodłącznym aspektem jest praktykowanie magii ceremonialnej, idącej w zgodzie z kodeksem etycznym znanym jako wiccańska porada (ang. Wiccan Rede). Kolejną charakterystyczną cechą jest obchodzenie świąt związanych z porami roku. Jedni wyznawcy uważają, że religię tę można poznać po wstąpieniu do covenu (wspólnota) i przejściu inicjacji (wicca tradycyjna w Europie, to dwie główne tradycje: gardneriańska i aleksandriańska), inni poznają ją na bazie dostępnych źródeł i praktykują w grupach, rodzinnie lub samotnie.
Współczesny kult wicca do niedawna otaczał tzw. czarny PR. W mediach była wręcz nagonka na współczesne czarownice. Zarzucano im celebrowanie dziwnych obrzędów, składanie krwawych ofiar. A tymczasem Wiedźmy wyszły z ukrycia i stanowczo zaprotestowały przeciw takim pomówieniom. Dzisiejsze Wiedźmy uchyliły rąbka swoich tajemnic i twierdzą, że ani magia, która dzisiaj uprawiają, ani kult czczonych przez nich wyższych bytów, nie wymagają krwawych ofiar. Dzisiejsza magia oparta jest na prostych, jasnych zaklęciach, gestach i rytuałach. Wiedźmy w XXI wieku mają swój kodeks moralnego postępowania. Przede wszystkim nie krzywdzą. Ich celem jest rozwój duchowy, rozwój osobowości, odkrywanie i doskonalenie zdolności paranormalnych, pomaganie innym ludziom na różnych płaszczyznach, leczenie.
Dla dzisiejszych Wiedźm ważny jest rozwój duchowy i magia rytualna, ale mają też i inne priorytety. Mają swoje domy, rodziny i zwykłe, codzienne życie. Nie są już tak wyalienowane ze społeczeństwa, jak ich starsze koleżanki sprzed stuleci.
Jak wygląda dzisiejsza Wiedźma i jak ja rozpoznać? Hmm… co do wyglądu… Pewnie do celebrowania rytuałów i na swoich wiedźmich zlotach nadal zakładają peleryny i dziwne kapelusze, ale na co dzień biegają w szpilkach, albo w conversach Współczesne wiedźmy w większości również wykorzystują rekwizyty znane z bajek, czy starych przekazów, m.in. w kotłach palą kadzidło, miotłami symbolicznie czyszczą świętą przestrzeń przed swoimi rytuałami, różdżkami wzywają duchy, posiadają peleryny, księgi z zaklęciami, magiczne talizmany. W ich domach często mieszkają zaprzyjaźnione zwierzęta. Na pewno jednak większość współczesnych czarownic nie ubiera się tak, jak te bajkowe, czy te sprzed wieków. Wiedźmy idą z duchem czasów i jeśli swobodnie czują się w dżinsach, to je zakładają, a jeśli wolą zwiewne, kwieciste sukienki, to je ubierają. Czasami słuchają rapu i zdarza im się przeklinać. To takie zwykłe dziewczyny z sąsiedztwa, a zarazem niezwykłe istoty
Atrybuty Wiedźmy XXI wieku
Niektóre, nie zmieniły się od stuleci. Ołtarz rytualny, palone zioła, oczyszczający ogień i woda itp.
Pojawiły się jednak całkiem nowe, o których średniowiecznym czarownicom się nawet nie śniło.
Nowoczesna wiedźma zagląda w szklaną kulę i rozkłada Tarota, ale także, często korzysta z laptopa i Internetu. Właśnie tam można bez większego problemu znaleźć informacje, kiedyś strzeżone wiedźmią tajemnicą, teraz odtajnione i wręcz rozpowszechniane. Ludzkość budzi się z letargu w którym tkwiła od tysięcy lat. Ludzie wybierają drogę światła, stawiają na rozwój duchowy i zmianę swoje rzeczywistości. Szukają drogowskazu, pomocy i wsparcia. Jeśli znaleźliście się właśnie w takim punkcie swojego życia, to może pora udać się do Wiedźmy?
Prawdziwa Wiedźma łączy w sobie mądrość swojej starej duszy, zdobytą w czasie wielokrotnych inkarnacji ziemskich, i wiedzę współczesną z wielu dziedzin życia. Jest więc Wiedźma psychologiem, coachem, numerologiem, zielarką, uzdrowicielem. Przede wszystkim jest zawsze po twojej stronie. Najważniejsze dla niej to zrobić pożytek ze swojej wiedzy i pomóc. Prawdziwa Wiedźma nigdy nie wykorzysta swojej mocy przeciwko światłu ani przeciwko żywej istocie. Owszem, zazwyczaj bierze za swoje usługi pieniądze, ale zachowuje w tym rozsądek i nie powinien to być dla niej priorytet.
Jeżeli w twoim otoczeniu znajduje się osoba, w której towarzystwie czujesz się zawsze dobrze, która jest ci życzliwa, która często stara się ci być pomocna, nawet w drobiazgach, istnieje prawdopodobieństwo, że to Wiedźma. Przyjrzyj jej się dyskretnie, bo chociaż wygląda bardzo zwyczajnie, jest kimś niezwykłym. Tak…tak… twoja zaprzyjaźniona życzliwa sąsiadka albo koleżanka z pracy może być całkiem niezwykłą, mądrą Wiedźmą.
Może cię również zainteresować artykuł: Magia – co to właściwie jest?
A jeśli nie dostrzegasz w swoim otoczeniu kogoś takiego, to zapraszam do Akademii Ducha. Tutaj profesjonalnych i dobrych Wiedźm nie brakuje. Z pewnością pomogą w problemach, nauczą zaklęć, pokażą sprawdzone rytuały. I zapewniam… że na co dzień chodzą w szpilkach… albo w trampkach…
Kochani i pamiętajcie, że dobra Wiedźma nigdy nie jest zła
Jeśli chcesz poznać świat Magii głębiej i zacząć praktykować ją w codziennym życiu, to zapisz się na kurs audio „Jak wejść na ścieżkę magiczną”, prowadzony przez bardzo doświadczoną Wiedźmę Anję. Zrobisz to klikając w link: www.ekademia.pl/kurs/JakWejscNaSciezkeMagicznaDwaKursy

Namaste
Marlena Pietruszka

http://akademiaducha.pl/wspolczesna-wiedzma/

środa, 17 stycznia 2018

Czarny kot przynosi pecha?



Czarny kot przynosi pecha?
Cały zgiełk, który powstał wokół kotów zapoczątkowali Egipcjanie. W kotach dopatrywali się bowiem istot boskich, które towarzyszyły bogini Bastek, czyli kobiecie z głową kotki. Stworzenia te były czczone przez Egipcjan, ponieważ wierzono, że posiadają silne duchowe moce. Do dziś jest głośno o odkryciach zmumifikowanych zwłok tych zwierząt w głównych komnatach pochówku faraonów. Grecy natomiast uważali, że bogini Artemida przybywając na ziemię często przybierała postać wdzięcznej kotki. Jednak największą „winą” jaką obarczono koty, co w późniejszym czasie wpłynęło na kojarzenie tych zwierząt z magią i tworzenie na ich temat zabobonów, było umieszczenie ich w mitologi germańskiej. Wikingowie wierzyli, że bogowie byli podzieleni na dwie grupy: na Asów i Wanów. Tak jak Ci pierwsi byli bogami od spraw przyziemnych, tak Wanowie zajmowali się czuwaniem nad przyjemnościami i urokami życia. Jedną z Wanów była Freya – bogini urodzaju i płodności. Jednak, gdy nastały czasy chrystianizacji, Freji kościół przypisał cechy rozwiązłości, wzbudzania zgubnej namiętności i parania się czarami. A że w mitologii jasno było powiedziane, iż Freya przybywała do Midgardu (krainy ludzi) powozem zaprzężonym w dwa czarne koty, łatwo się domyślić, że te zwierzęta, uważane przez Egipcjan za magiczne, stały się symbolem towarzyszącym wiedźmie.

Na obecną złą sławę czarnych kotów i jej rozpowszechnianie wpłynęły bezspornie krucjaty i obsesja polowań na czarownice we wczesnym etapie podbijania kontynentu amerykańskiego. Tropienie czarownic zbierało także swoje żniwo w Europie, gdzie tak naprawdę się zrodziło. Uważano, że koty posiadają nadprzyrodzone moce - ludzi intrygowało ich daleko sięgające szkliste spojrzenie. Dodatkowo fakt, iż kot potrafi swoim wzrokiem wychwycić wszelkie najmniejsze ruchy nie pomógł sprawie, ponieważ uznano, że to stworzenie widzi świat niedostępny ludziom. Ponieważ czarne koty są zupełnie niewidoczne w nocy, uznano również, że czarownica posiadająca takiego zwierzaka potrafi zamieniać się w niego, aby pod osłoną zmroku szkodzić innym ludziom. Ewentualnie niósł się zabobon, że kocie oko koloru onyksu idzie w imieniu tejże wiedźmy załatwić jej niecne porachunki.
 I tu dochodzimy do genezy zabobonu, jaki panuje po dzisiejsze dni. Każdy, kto miał okazję spędzić kilka wieczorów na wsi, jeszcze 50, 60 lat temu, szczególnie w nocy, gdy zaczynały się jesienne słoty, mógłby usłyszeć niestworzone historie na temat lokalnych upiorów, jak i tego, co dzieje się nadprzyrodzonego na świecie. Oczywiście rozmawiano też na temat czarownic, a opowieść ta sprowadzała się do opisu jej osoby, jako staruszki latającej na miotle, porywającej dzieci, w nieodłącznym towarzystwie czarnego kota. Przed tymże zwierzakiem ostrzegano, że jeśli ktokolwiek zauważy go na swojej drodze, niechybnie przyniesie mu to pecha, a dokładniej precyzując – kocia obecność ostrzega, że w pobliżu czai się czarownica gotowa skrzywdzić czarami niewinnego człowieka. Proszę sobie wyobrazić przerażenie takiej osoby na myśl o spotkaniu z wredną wiedźmą!

Obecnie nadal pokutuje przesąd, że czarny kot przynosi pecha. Powielamy ten zabobon, krzywiąc się, kiedy tylko to zwierzątko przetnie nasze szlaki. Ale czy ten przesąd nie wynika z naszego braku wiedzy na temat jego genezy? Bo czy zapoznając się z historią zabobonu nie uznali Państwo, że nasze obawy można odłożyć na półkę ze średniowiecznymi koncepcjami? Moim zdaniem zdecydowanie tak.

Jednakże w każdej opowieści, nawet bajkowej, kryje się ziarenko prawdy. Otóż żadne ze znanych mi udomowionych zwierząt nie jest tak świetnym antidotum na klątwy i złe słowa ze strony innych, jak czarny kot! Dlatego zapewne Egipcjanie czcili kota i stawiali go na straży w piramidach. Koty, szczególnie te czarnej maści, ale i ich bracia innej barwy wydzielają specyficzne pole energetyczne, które wiele złych energii transformuje w pozytywną. Koty są na tyle uczulone na ich eliminowanie, że często układają się na człowieku w miejscach zmienionych chorobowo, i jak się zwykło mówić „wyciągają chorobę”. I dokładnie to robią – swoim oddziaływaniem stosują oczyszczanie ciała emocjonalnego ze zmian energetycznych. Podobnie sytuacja ma się ze wspomnianymi wyżej klątwami i złymi słowami ze strony nieprzychylnych nam ludzi – czarne koty odbijają te negatywne emocje, jednakże nie transformując ich, a po prostu nie dopuszczając do naszej osoby. Najczęściej taka klątwa wraca do jej nadawcy. Jak więc Państwo zapewne zauważyli, czarny kot pecha zdecydowanie nie przynosi, a cała historia z pechem to wymysł średniowiecznych prześladowców niewinnych kobiet. Natomiast zdecydowanie zwierzęta te przynoszą szczęście i zdrowie.

Tak więc nie pozostaje mi nic innego, jak zaproponować Państwu odwiedzenie pobliskich schronisk i domów adopcyjnych, aby podarować radość sobie, ale także i biednemu stworzeniu potrzebującemu naszej miłości i po prostu zabrać czarnego kota do swojego domu.