Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Siła Spokoju. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Siła Spokoju. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 września 2016

Wiadomość od Sokratesa.

– Mam dla ciebie wiadomość od Sokratesa, Danny. Prosił mnie, abym opowiedziała ci tę historię.
Zamknąłem oczy i słuchałem uwaznie.

Stary człowiek i jego syn pracowali na małej farmie. Mieli tylko jednego konia, który ciągnął ich
pług. Pewnego dnia koń uciekł.
– Jakie to straszne – współczuli sąsiedzi. – Co za nieszczęście.
– Kto to wie, czy to nieszczęście, czy szczęście – odpowiadał farmer.
Tydz...ień później koń powrócił z gór, przyprowadzając ze sobą do stajni pięć dzikich klaczy.
– Co za niesamowite szczęście! – mówili sąsiedzi.
– Szczęście? Nieszczęście? Kto wie? – odpowiadał starzec. Następnego dnia syn, próbując
ujeździć jedną z dzikich klaczy, spadł z niej i złamał nogę.
– Jakie to straszne. Co za nieszczęście! – mówiono.
– Nieszczęście? Szczęście?
Przyszło wojsko i wszystkich młodych męzczyzn zabrano na wojnę. Syn farmera był nieprzydatny,
więc pozostał.
– Szczęście? Nieszczęście?
Uśmiechnąłem się smutno, potem zagryzłem ponownie wargi, czując atak bólu.
– Wszystko ma swój cel, Danny – głos Joy koił mój ból. – Jedynie od ciebie zalezy, czy
wykorzystasz to jak najlepiej.
– Jak mozna wykorzystać taki wypadek?
– Nie ma wypadków, Danny. Wszystko jest lekcją. Wszystko ma cel, cel, cel – powtarzała,
szepcząc mi do ucha.

Film Siła Spokoju na faktach autentycznych. Na podstawie książki "Droga miłującego pokój wojownika ".

https://www.youtube.com/watch?v=63_lwapPTTY

środa, 20 sierpnia 2014

Historia Dana-Cierpienie może być najcenniejszą lekcją .

[...]"Przez trzy dni byłem półprzytomny. Leżałem nafaszerowany
środkami znieczulającymi, które ledwo oddzielały mnie od dręczącego,
bezlitosnego bólu. Trzeciego dnia pod wieczór obudziłem się w
ciemności. Czułem, że ktoś siedzi przy mnie cicho jak duch.

Odwróciłem się zawstydzony.

-Przyjechałam, gdy tylko usłyszałam co się stało - wyszeptała.
Wolałbym, żeby dzieliła ze mną zwycięstwa. Tymczasem zawsze widziała
mnie w roli pokonanego. Zagryzłem wargi i poczułem smak łez. Joy
delikatnie odwróciła moją twarz do swojej i spojrzała mi w oczy.

Uśmiechnąłem się smutno, potem zagryzłem ponownie wargi, czując atak
bólu.

- Wszystko ma swój cel, Danny - głos Joy koił mój ból. - Jedynie od
ciebie zależy, czy wykorzystasz to jak najlepiej.

- Jak można wykorzystać taki wypadek?

- Nie ma wypadków, Danny. Wszystko jest lekcją. Wszystko ma cel, cel,
cel - powtarzała, szepcząc mi do ucha.

-Ale moja gimnastyka, treningi - wszystko skończone.

-To jest twój trening. Ból może oczyścić umysł i ciało. Wypala wiele
przeszkód. - Zauważyła pytanie w moich oczach i dodała: - Wojownik nie
szuka bólu, ale jeśli ból się pojawia, wykorzystuje go. A teraz
odpoczywaj, Danny, odpoczywaj; Wymknęła się za wchodzącą
pielęgniarką." [...]

Millman Dan - "Droga miłującego pokój wojownika" -
-fragment książki autorstwa człowieka, któremu wypadek przyniósł
piękną odmianę życia i obudził uśpioną mądrość.

Obejrzyj też film nakręcony na podstawie tej książki :

http://www.youtube.com/watch?v=63_lwapPTTY

Zastanów się nad tą historią i nad swoim życiem.....

Pozdrawiam
Agnieszka
www.dotykzycia.pl