Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jak pomagać. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jak pomagać. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 października 2015

Definicja pomocy .



"Posiadanie wielkiego serca nie ma nic wspólnego z wartością twojego konta bankowego. Każdy ma coś, co może dać innym". Barbara Bush (żona Georga H.W. Busha)
 
Dzielenie się z innymi ludźmi to rzecz szlachetna. Tymbardziej, że drugiemu człowiekowi można pomóc na różne sposoby, które przyniosą radość i szczęście obdarowanemu oraz samemu darczyńcy.  Wsparcie dla innych zwraca się w życiu wielokrotnie. I taki jest właśnie sens prawdziwej pomocy. Ma ona nas wzbogacić a nie zubożyć. 
 
Generalnie spotykam się na co dzień z różnymi efektami pomocy, które manifestują się na planie materialnym. Ludzie często narzekają, że w naszym społeczeństwie jest brak wdzięczności, a nawet swego rodzaju pretensjonalność za wyświadczoną przysługę, życzliwość lub ratunek. Słyszałam też głosy, że tak naprawdę nie opłaca się pomagać drugiemu człowiekowi. Czyżby ludzie obecnie nie umieli docenić ofiarności drugiej osoby ? Czy liczy się tylko jedna zauważana forma pomocy, a mianowicie wsparcie materialne? Albo jesteśmy obecnie może zbyt roszczeniowi tzn. należy nam się i koniec ?
Meandry współczesnej ofiarności
Niektórzy ludzie tak uważają, zwłaszcza jak ciągle otrzymują pomoc w różnych swoich sytuacjach życiowych i to niemalże z każdej strony. Wtedy im się wydaje, że tak ma być i tak naprawdę nie mają, za co dziękować. I zazwyczaj są uzależnieni od niej już nałogowo. Jak ona nagle się kończy- są tym faktem rozczarowani, roszczeniowi i tak naprawdę nie umieją sobie poradzić w życiu. Prawdziwe wsparcie ma pomóc człowiekowi podnieść się, a nie utrzymywać go w marazmie życia- tak jak to ma miejsce obecnie z uchodźcami z krajów muzułmańskich. Koleżanka, która jeździła często do Berlina, opowiadała mi jak stolica Niemiec opanowana jest przez islamistów, którzy tylko siedzą na zasiłkach, kradną i napadają na bezbronnych przechodniów. Im się nie chce iść do pracy. Państwo ich utrzymuje, pojawiają się tylko nowe dzieci, które mają generować kolejne pieniądze na ich utrzymanie od państwa. Czy uważacie że jest to pomoc ? Ja bynajmniej nie. Taka forma wsparcia powoduje utrzymanie biedy i marazmu w życiu człowieka. Nie rozwija go i nie napędza do przodu, a wręcz wywołuje konflikt, ponieważ na pewnym etapie staje się nałogiem. Ciągłe wyciąganie ręki jest obecnie stylem życia niektórych ludzi. Jeżeli nikt tego nie odwzajemni pojawia się oburzenie i konflikt. Co wpływa bardzo negatywnie na samych rozczeniowców jak i tych co im tego typu wsparcia udzielają. Wtedy pojawia się chaos i degradacja. Co ma obecnie miejsce już na skalę europejską.
Zatem jak powinna wyglądać prawdziwa pomoc ?
Pewnego dnia zadzwoniła do mnie moja dobra przyjaciółka. Zaczęła rozmowę od tego, iż jej teściu kazał jej załatwić za niego pewną sprawę w szpitalu. To był już któryś raz z rzędu. Na początku – jak mi powiedziała- umiał ją o to poprosić, aby wyświadczyła mu przysługę. Za którymś razem przestała być to przysługa, a stała się wręcz swego rodzaju nakazem. Ona poczuła się z tym bardzo źle. I zadała mi pytanie co ma z tym zrobić ? Odpowiedziałam jej- powiedz NIE. Dlaczego NIE ? Gdyż jest to poza twoim poziomem komfortu. Ale wiesz on jest schorowany i jeździ na wózku inwalidzkim- oznajmiła mi.
Uwaga !!!
Pojawia się tutaj poczucie winy w mojej rozmówczyni.
Odpowiedziałam jej- to niech mu ktoś inny pomoże, znajdzie się na pewno taka osoba.
W naszym społeczeństwie funkcjonuje takie powiedzenie: „Daj palec a wezmą całą rękę”.
Mamy tutaj typowy przykład wchodzenia z butami w czyjąś sferę życiową, która staje się niekomfortowa dla osoby wyświadczającej tzw. przysługę. Podobnie jak z powyższym przykładzie wzbudzi ona tylko oburzenie i konflikt. Nie spowoduje zamierzonego efektu wdzięczności, a wręcz będzie budziła kolejne roszczenia. Dlatego w tym wypadku należy powiedzieć nie i uciąć sznurek, który chce chwycić całą rękę i to w miarę jak najwcześniej. Gdyż wikłanie się w tego typu niekomfortowy schemat powoduje większą eskalację problemu konfliktu na tle energetycznym jak i planie fizycznym. Nie mamy tutaj zupełnie co liczyć na wdzięczność lub zwrot pozytywnej energii od wszechświata. Tego typu działania powodują powstanie negatywnych emocji, które wręcz doprowadzają do konfliktu. W rezultacie darczyńca czuje się oszukany, podpuszczony, winny całej sytuacji, rozczarowany i zawiedziony. Uraz się nawarstwia i następuje odpływ życiodajnej energii. Zapewne nieraz w takich sytuacjach poczuliście się tak jakby ktoś zabrał wam coś waszego życia lub część waszej istoty. Tak jest, ponieważ tutaj następuje utrata energii na planie duchowym.  
Prawdziwa pomoc ma na celu przynieść korzyści jednej jak i drugiej stronie. Nie może ona prowadzić do utraty na poziomie emocjonalnym, duchowym czy materialnym. Wtedy właśnie gdy ona nie uderza w nasz „interes” życiowy, umiemy ją dać z poziomu serca i z sercem przyjąć wdzięczność. Dlatego warto się zastanowić, komu pomagamy i jak. Ktoś zapewne powie, że przemawia przeze mnie czysty egoizm. Otóż nie, ponieważ są ludzie, którzy nie umieją docenić prawdziwej pomocy. Zdarza się, że szef firmy z dobrego serca zatrudni człowieka, który nie ma, co włożyć do przysłowiowego gara. A on odwdzięczy się tym, że będzie źle lub w ogóle nie wykonywał swoich zadań w firmie. Spóźniał się do pracy lub w ogóle nie przychodził. W tym wypadku działa na szkodę tego szefa i całej firmy. Spowoduje to tylko straty, a tym samym utratę energii w firmie. Tak samo dawanie bezwartościowych rzeczy, które nam się nie przydadzą- rodzi tylko urazę w obdarowywanym. Pojawia się tutaj myśl: „ pozbywa się niepotrzebnych przedmiotów”. Co prowadzi znowu do niechęci, a tym samym powoduje, że od innej osoby otrzymamy też śmieci. Jak to mówią handlowcy: „Każdy towar znajdzie swojego nabywcę” – tak, jeżeli ten wyrób posiada dla kogoś jakąś wartość. Tutaj również działa to prawo, o ile dana rzecz będzie przydatna dla przysłowiowego nabywcy. Dobrą praktyką jest zapytanie się potencjalnego obdarowywanego czy dany przedmiot jest mu potrzebny lub czy potrzebuje danego wsparcia. Wtedy mamy do czynienia z pełną satysfakcją i wdzięcznością. Dobre słowo, życzliwa przysługa również nic nas nie kosztuje, dlatego warto być życzliwym dla ludzi i w miarę możliwości pomagać swoją radą czy przysługą. Taka ofiarność nas wzbogaca i ona zwróci się wielokrotnie. Pomoc jest wymianą energii między darczyńcą a obdarowywanym. Należy o tym pamiętać, bo takie jest prawo wszechświata- działanie dla wspólnego dobra i wspólnych korzyści. 

http://syllacopywriter.blogspot.com/2015/09/definicja-pomocy.html

środa, 23 września 2015

Sekret pieniędzy- co nas blokuje .

Na temat pieniędzy oraz sposobu ich przyciągania na naszym rynku wydawniczym jest wiele pozycji. Jak osiągnąć sukces, jak stać się rekinem finansowym, czy popularna książka „Sekret”, która mówi o tym jak zrealizować swoje pragnienia i świadomie kreować swoje życie materialne- są swego rodzaju wskazówkami, ale czy wyjaśniają wszystko do końca ?


Powiedzmy sobie wprost- wiedza podana jest nam na tacy. A pomimo wszystko nasze społeczeństwo jakoś nie staje się przez to bogate. W świecie jest dużo biedy. Nawet my Polacy cierpimy na niedostatek pieniędzy i żyjemy praktycznie od pierwszego do pierwszego. Większość z nas ma problemy finansowe, szczególnie teraz. Zastanawiałam się nad tym tematem i zebrałam trochę informacji od osób bardziej obeznanych z energią pieniądza. Swoimi własnymi przemyśleniami chciałabym się podzielić w tym artykule, a przede wszystkim pobudzić do myślenia i głębszej analizy problemu.
Programy i kody na temat pieniędzy
W poprzednim artykule wspominałam o tym, jakie mamy wzorce myślowe odziedziczone po przednich pokoleniach, które dość skutecznie blokują nasz przepływ gotówki, a tym samym naszą niezależność finansową. Zapytałam się mojej świadomości, co jest tutaj grane. I otrzymałam odpowiedź- obciążenia pokoleniowe. Ponad 40 lat PRLu i obecne 25 lat II RP nie sprzyjały świadomości obfitości w naszym społeczeństwie. Pokolenie lat powojennych żyło w większości na poziomie bieżących lub dostatecznych potrzeb finansowych. Jednym słowem większości z nas żyło się od pierwszego do pierwszego. Czasem niewielką sumę zaoszczędzono na poczet jakiegoś większego zakupu do domu np. pralki, lodówki czy telewizora. Produkty te zazwyczaj postrzegane były, jako towary luksusowe. Życie naszych rodziców i dziadków, a także nas nie rozpieszczało i nie rozpieszcza pod tym względem.  Podsumowując : zarabianie takiej sumy pieniędzy, która starcza tylko na bieżące potrzeby bytowe jest programem, który tkwi w wielu z nas.  Stąd obecnie wysokość wynagrodzeń w Polsce też nie jest na poziomie zachodnich krajów europejskich, tylko utrzymuje nas w świecie przetrwania. Zapewne zgodzicie się ze mną, że inaczej nie da się tego nazwać.
Ponadto media kreują poczucie kryzysu, braku i niedostatku.  Nawet nie wiesz, że takimi wiadomościami jesteś dodatkowo programowany na ubóstwo i brak.
Oczywiście jak wszędzie są wyjątki od tej reguły, ponieważ zawsze pewien procent społeczeństwa nie poddaje się tym wzorcom lub ma usunięte tego typu programy z umysłu.
Gdy żyjesz w świecie przetrwania i stale martwisz się, czy starczy Ci do pierwszego na życie, na rachunki, ZUS czy kredyty, to pieniądze nie za bardzo chcą do Ciebie przychodzić. Otrzymujesz tyle żeby przetrwać, a nawet przez swoje zmartwienia finansowe pojawia się ich notoryczny brak. Tak właśnie działa program, który blokuje swobodny dopływ gotówki do twojego portfela. Kiedy myślisz w kategoriach dostatku, że wystarczy na wszystko i na wszystkich, to pieniądze zaczynają się Tobą  interesować, gdyż jest w Tobie wolność. One potrzebują Wolności. Kurczowe trzymanie się myśli czy mi starczy ogranicza Istotę Pieniądza. Pieniądze kochają swobodny flow!- zgadza się. Idea zarabiania i radosnego ich wydawania powoduje, że one do nas przychodzą. Jednak jak przestawić swój tok myślenia na tory dobrobytu i bogactwa, gdy problemy finansowe piętrzą się, a do kolejnej wypłaty jeszcze daleko. Przeważnie jak schemat powtarzamy ten same wzorce dzień po dniu, nie zdając sobie o tym świadomie sprawy. Zapraszam do lektury E.Tolla „Potęga teraźniejszości” i „ Praktykowanie potęgi teraźniejszości”. A dowiesz się jak świadomie myśleć i kreować swoje życie. Przy okazji żyć TU i TERAZ, a nie w przeszłości czy przyszłości.
Nasz umysł jest zbiorem różnych programów, myśli, myślokształtów i wyobrażeń. Właściwie on kształtuje naszą osobowość, nawyki i poglądy na świat. Patrząc z perspektywy świadka ( 3 osoby) na nasze myśli, które przewijają się bezwiednie każdego dnia o każdej minucie naszego życia, wzorce oraz programy- można odkryć, co znajduje się w naszym umyśle i w jaki sposób uwolnić się od ciągłych programów i wzorców myślowych, powtarzających się jak mantra w naszym życiu. A tym samym kreujących świadomie lub nieświadomie naszą rzeczywistość.  Kontrola umysłu przynosi możliwość wykasowania starych i negatywnych schematów z naszej podświadomości.
W jaki sposób wyrażać swoje myśli
„Pieniądze kochają Palącą Potrzebę i Palące Pragnienie. Po prostu lubią być chciane i pożądane. Jest to naturalne.”
Zastanówmy się nad stwierdzeniem paląca potrzeba i pragnienie. Kiedy wysyłasz informacje do wszechświata o palącej potrzebie i pragnieniu pieniędzy- otrzymujesz to pragnienie i potrzebę zamiast efektu finalnego w postaci konkretnej gotówki. Tak działa prawo wszechświata- daje ci więcej tego, czego chcesz. Przyciąga do ciebie sytuacje, gdzie jeszcze bardziej to pragnienie w tobie jest potęgowane. Często przy tym tracisz pieniądze lub przychodzą do ciebie sytuacje, gdzie stajesz przed ogromnym pragnieniem czegoś posiadania, a nie masz na to środków finansowych. Jednym słowem budzi w tobie silną potrzebę posiadania pieniędzy. Z własnego doświadczenia zauważyłam, że kiedy sobie odpuszczę, w tym momencie sytuacja się diametralnie zmienia. Nagle przychodzi to, co chciałam. Wszechświat lubi konkrety. Zapewne nie raz ci się przytrafiło, że wypowiedziałeś/aś kwotę pieniędzy lub o niej pomyślałeś/aś i nagle ta suma się pojawiła. Zadziałało w tym wypadku prawo wszechświata. Dołączanie do tego słów „chcieć”, „prosić” lub „potrzebować” powoduje tylko wykreowanie w naszym życiu poczucia chciejstwa i potrzeby, a nie konkretnego rezultatu. Najlepszym słowem jest MAM. Wypowiedziane w tu i teraz, czyli w teraźniejszości. Wszechświat działa w teraźniejszości a nie w przeszłości czy w przyszłości, ponieważ MY funkcjonujemy cały czas w teraźniejszości. 
Jak wyłączyć program martwienia się
Kiedy przychodzą do nas problemy finansowe, zazwyczaj włącza nam się program martwienia się typu: „Jak przeżyję do końca miesiąca”, „Za co zapłacę rachunek za telefon” itp. Ja zazwyczaj odsuwam od siebie takie myśli stwierdzeniem „ E, jakoś to będzie”. Wydaje się trywialne. A jednak wiele sytuacji samo rozwiązuje się. Z książki Josepha Murphy wbiła mi się jedna afirmacja, którą sobie w taki scenach powtarzam: „Mam zawsze boski nadmiar pieniędzy”. Taka myśl powoduje spokój w moich emocjach i myślach. Czuję się jakbym była chroniona przez łaskę boską. Nieraz dzięki niej doświadczyłam pomocy jakby z nieba. Generalnie warto sobie opracować własny pozytywny program, aby odsunąć typowy wzorzec myślowy pojawiający się w naszym umyśle.
W następnym artykule wyjaśnię ideę termostatu finansowego, o którym m.in. wspomina Eker.

http://syllacopywriter.blogspot.com/2015/09/sektret-pieniedzy-co-nas-blokuje.html