Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wizja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wizja. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 lipca 2017

INDIAŃSKA LEGENDA O POCHODZENIU ŁAPACZA SNÓW.


Dawno temu, gdy świat był jeszcze młody, starzec szaman z plemienia Lakota przebywając wysoko w górach, miał wizję. W wizji tej Iktomi, wielki Szaman i Nauczyciel Mądrości, stał przed nim w postaci pająka. Iktomi przemawiał do niego w Języku Najświętszym.

Podczas rozmowy Iktomi podniósł obręcz wierzbną starca, do której były uczepione pióra, koraliki, futro i koński włos i zaczął pleść w niej pajęczynę. Iktomi opowiadał o cyklach życia, o tym, że zaczynamy życie będąc dziećmi, po przejściu dzieciństwa wyrastamy, po czym zazwyczaj starzejemy się i znów potrzebujemy opieki, jak dzieci.

W każdej chwili życia otacza nas wile sił. Niektóre z nich są szkodliwe, a inne na odwrót - mogą pomóc. Jeśli będziesz nasłuchiwał sił dobrych, otworzysz się i będziesz zmierzać w ich kierunku, one chętnie ci pomogą. Lecz jeśli wybór twój okaże się nieprawidłowym możesz trafić w pułapkę i ucierpieć, siły te mogą wytrącić cię z Harmonii Naturalnej, zaburzając ją. Tak mówił Iktomi, plotąc pajęczynę. Gdy skończył opowieść, podał szamanowi obręcz i powiedział: jeśli zaufasz Duchowi, pajęczyna będzie zatrzymywać dobre pomysły, a złe będą przechodzić przez dziury.

Stary szaman przekazał tę wizję swojemu narodowi. Od tej pory wielu Indian wieszało nad swoim łóżkiem łapacze snów, żeby oczyścić sny i wizje. Dobre zaczepiają się o pajęczynę i przechodzą do ludzi, złe oddzielają się od snów, przechodząc przez dziury w środku pajęczyny, przestając być częścią ludzkiego życia.

Znalezione w internecie

💙💙

sobota, 7 stycznia 2017

Baba Vanga – wiedźma, wieszczka ale przede wszystkim zielarka. Kilka przepisów na mikstury ziołowe.



Vangelia Pandeva Dimitrova jest w Polsce mało znana. Na Bałkanach – każdy wie kim była. Przed jej domem ustawiały się kilometrowe kolejki ludzi chorych, poszukujących zaginionych bliskich czy chcących poznać swoją przyszłość.
Przepowiedziała między innymi śmierć Stalina, zatonięcie Kurska (wymieniając jego nazwę), rozpad Związku Radzieckiego, Czechosłowacji, zamach 11 września 2001 roku i wiele innych wydarzeń. O swoje dalsze losy pytał ją osobiście car Bułgarii.

Vanga kochała rośliny. O ziołach wiedziała więcej niż inni. Potrafiła wprawić w zakłopotanie najbardziej wytrawnych zielarzy.
Uważała, że na każdą chorobę jest odpowiednie zioło. Zawsze proponowała proste, nieskomplikowane recepty. Zadziwiające było to, że dawały one szybkie, pozytywne rezultaty. Nie uznawała leczenia piciem kilkunastu zmieszanych gatunków ziół.
Baba Vanga mawiała:
O ziołach:
Pamiętajcie, na każdą chorobę jest zioło, ale każdy z nas powinien się leczyć ziołami, które rosną w jego okolicy.
O kwiatach:
Kwiaty emitują energię i dają siłę, nie łamcie ich i nie niszczcie. W domu, w którym wszyscy troszczą się o kwiaty króluje pokój, miłość i harmonia.

O chorobie:
Jesteście chorzy? Cierpicie? Nie bójcie się. Wierzcie mocno, że się wyleczycie a wyzdrowiejecie.
O zdrowiu:
Jeśli jesteście nerwowi, nie pomagacie sobie. Jeśli się boicie – również. Kiedy zaczynacie czuć napięcie, weźcie leczniczą kąpiel i dajcie ciału odpoczynek.
O psychice:
Najgorsza choroba na tym świecie to rezygnacja i brak wiary. To zżera duszę. Co by się nie wydarzyło, nie traćcie nadziei. Patrzcie odważniej, pogodniej na życie i wszystko co się wam przydaża.

Kim była?

Vangelia (tak miała na prawdę na imię Baba Vanga) nie żyje już prawie dwadzieścia lat. Urodziła się w biednej rodzinie przed pierwszą wojną światową, na terenie obecnej Macedonii, wtedy Imperium Osmańskiego.
Kiedy byta 12 letnim dzieckiem porwała ją trąba powietrzna i wskutek odniesionych obrażeń straciła wzrok.
Większość życia spędziła na terenie południowo- zachodniej Bułgarii (blisko granicy greckiej). W czasie I Wojny Światowej, straciła matkę. Jak dorosta, pomagała ojcu.
W 1939 roku Vanga poważnie zachorowała (miata wtedy 28 lat). I chociaż lekarze nie dawali jej żadnych szans na przeżycie, nagle ozdrowiała, wstała i zaczęła zajmować się domem.

Przepowiednie i wizje

W jednym z wywiadów z 1994 roku, opowiadała, że kiedyś przyszedł do niej wielki nieznajomy cztowiek. Byt martwy. Powiedział jej kiedy zacznie się wojna (II Wojna Światowa) i ze ma ona obowiązek mówić ludziom kto przeżyje, kto nie i w jaki sposób uciec przed śmiercią.
Potem odwiedzał ją regularnie. Vanga wiedziała kiedy nadchodził. Najpierw słyszała jego głos, następnie czuła jakby przepadała gdzies… ale dokładnie wiedziała co mówi, chociaż głos dochodził z oddali… czasem cichszy, czasem głośniejszy.

Twierdziła, ze wokół niej są jakies niewidzialne istoty, dzięki którym wiedziała co przekazywać ludziom. Nie umiała wytłumaczyć kim są, ani skąd pochodzą. Te same istoty podpowiadały jej nazwy ziół, których wcześniej nie znała, a które powinna zalecać chorym.
Mówiła też, że ma kontakt z umarłymi. Że widzi ich cienie, czasem słyszy tylko głos. Według niej „W świecie umarłych język i odległość nie mają znaczenia”.

Przypominamy o możliwości zakupienia po niskiej cenie dwóch wspaniałych encyklopedii. Więcej TUTAJ lub w Menu –> Zakupy – Encyklopedie. POLECAMY !!
Baba Vanga twierdziła, ze po wielu złych wydarzeniach nadejdą cudne czasy. Uczeni powiedzą co jest prawdą, a co nie, z tego co napisane w starych księgach. Znajdą życie w Kosmosie i będą wiedzieli skąd przyszło życie na Ziemi. Z ziemi wykopią duże miasto. Z nieba przylecą nowi ludzie. Wydarzy się wiele cudów. To nie stanie się szybko, ale trzeba czekać i nie poganiać rozwoju wypadków. Wczesniej, za 30-40 lat będzie duży potop i fale oceanu zaleją wiele państw.
Pytana o Boga, mówiła, ze Bóg to światło.
„Nie ma Boga w człowieku. Ale jest człowiek w Bogu.”
Raj i piekło to dwie przeciwstawne strony życia bez ciała. Jeśli umarły jest potrzebny żywemu, jest w raju.
Mówiła, że jesli ktoś idzie do niej po poradę, zanim wejdzie, ona wie o nim wszystko. W jej głowie pojawia się jego życie – „jak na taśmie filmowej”. Jesli widzi złą przyszłość dla człowieka, który jest u niej, nie mówi mu co się wydarzy, jedynie udziela rad.

Chciała, żeby ludzie robili dobre rzeczy, nie byli mściwi, słuchali głosu serca, ponieważ głowa często się myli.
„Serce jest związane ze wszechświatem. Nie każdy umie rozróznic głos serca, od głosu głowy”.

Ziołowe recepty Vangi

Ci, którzy cierpią na alergie, wiedzą, jak bardzo może uprzykrzyć życie łzawienie oczu, katar, duszność i tym podobne.
Baba Vanga twierdziła, ze jej ziołowa herbatka, pomoze pozbyć się każdego rodzaju alergii.
Herbata na alergię:
Do 1 litra zimnej wody dodać:
– 2 łyżki babki (Babka – Plantago maior)
– 1 łyżkę dziurawca (Dziurawiec zwyczajny – Hypericum perforatum)
– 1 łyżkę melisy (Melisa lekarska – Melissa officinalis )
Gotować 10 minut.
Przecedzić przez gazę.
Pić 3 razy dziennie, przed jedzeniem – po 150 ml (przez okoto tydzień).
(W mniejszej ilości, można pić profilaktycznie.)

Babka Zwyczajna
Vanga zalecała dodatkowo zjadanie 1 cytryny dziennie.
Swędzącą wysypkę radziła smarować spirytusem lawendowym.
Neuralgia (nerwoból):
Zagotować:
-600ml wrzqcej wody
-dodac 3 tyzeczki anyzu
Gotować 5 min
Pić 3 razy dziennie po 1 filiżance przed jedzeniem.
Uspakaja nerwy:
Picie odwaru z korzeni jeżyny
lub picie herbatki z lebiodki pospolitej (oregano)
lub picie herbatki z melisy lub
picie wody, w której wczesniej byty zagotowane wierzchotki pokrzywy.

Lebiodka pospolita
Lub wymieszać: 1/2 kg cukru + 1/2 I miodu. 1 łyżka stołowa 2 razy dziennie działa uspakajajqco.
Pękająca skóra na piętach:
pić herbatkę z ziaren pszenicy.
Pękająca skóra na rękach:
moczyc ręce w letniej wodzie, w której wczesniej był gotowany rdest ostrogorzki (rdest wodny, pieprz wodny) (Herba Polygoni hydropiperis).

Redest ostrogorzki
Chore nerki:
Przez 7 dni pić herbatki zaparzone z pestek/nasion dyni. Jednocześnie, przez kilka nocy, robić kompres z papki przygotowanej z siemienia lnianego, zagotowanego w małej ilości wody.
Lub duży korzeń jezyny, gotowac w 5 litrach wody, do momentu kiedy zostanie połowa wody. Pić 3 razy dziennie po 100 ml.
Wysokie ciśnienie:
Wieczorem do szklanki wsypac 1 tyzkę mąki kukurydzianej i zalac gorącą wodą. Pozostawić do rana. Pic na czczo samą wodę, wcześniej nie mieszając.
Lub 1 tyżkę suszonych liści Paliurus spina-christi (Dwukolczak śródziemnomorski) zalać 500 ml wody. Zagotować (doprowadzić do wrzenia). Pół porcji wypijać rano, na czczo.

Dwukolczak Śródziemnomorski

Lub wieczorem do szklanki wsypać 1 tyżkę suszonej białej jemioły (pospolitej), zalać zimną wodą. Pozostawić do rana. Pić na czczo samą wodę, wcześniej nie mieszając
Stany zapalne skóry:
W 500 ml wody zagotować 1/2 łyżki suszonych liści melisy lekarskiej (gotować do momentu, kiedy zostanie połowa wody). Robić kompresy.
Zapalenie strun głosowych:
Robic kompresy na gardło z rozdrobnionego,sproszkowanego piołunu, podbiału pospolitego, goryczki zółtej.
Zapalenie gardła:
Pić herbatkę z rumianku
lub macierzanki i rumianku ze szczyptą rozdrobnionych lićci perukowca (Cotinus).

Perukowiec czerwony
Macierzanka Zwyczajna – Thymus Pulegiode
Zapalenie migdałków u osób dorosłych:
Zetrzeć na proszek wysuszone korzonki ciemiernika. Przygotowac ciasto z wody i mąki (uformowac je na kształt paska). Proszkiem z ciemiernika posypać jedną stronę ciasta. Przyłozyc na kilka godzin na migdałki. (Ciemiernik byt stosowany równiez w Polsce w medycynie ludowej, jako lek nasercowy, oczyszczający organizm, wspomagający odchudzanie. Jako, ze ma silne własciwosci trujące, nie należy go stosować bez konsultacji z lekarzem.)

Ciemiernik – Helleborus L.
Mdłości:
Pic herbatę z nasion gorczycy.
Wzdęcia:
Pić herbatkę z macierzanki.
Do każdego posiłku, dodawac 3 oliwki.
Zapalenie błony śluzowej żołądka:
Rano, na czczo wypić 1 filiżankę herbatki z białej wierzby. Następnie wypić 1 filizankę świeżego mleka.
Rozstrój zołądka:
Kilka razy dziennie pić herbatę z mięty zielonej (mięty kłosowej – Mentha spicata).

Mięta zielona (kłosowa)
Ból głowy (silny po duzym stresie):
Przez kilka dni, przed snem 1 łyżkę cukru popijac szklanką wody.
Egzema:
Wycisnąć sok z mydlnicy lekarskiej.

Mydlnica Lekarska
Posmarowac przemyte spirytusem miejsce, gdzie występuje egzema.
Lub upiec (mocno przypiec) 30 orzechów włoskich (bez łupinek). Zetrzeć je na proszek. Zmieszać z olejem rybnym (olej dodawac powoli, do momentu uzyskania konsystencji kremu/pasty).
Smarowac chore miejsce.
Rzadkie włosy:
Po umyciu, płukac włosy w naparze z liści orzechów włoskich i babki lancetowatej.
Wypadanie włosów:
Płukać włosy i głowę naparem z bluszczu pospolitego. Działa on równiez profilaktycznie.
Lub do 1/2 litra rakii z winogron (rakija-tradycyjny alkohol w Butgarii) dodac 200 gram wąsików zaczepnych z winorosli. Zagotować. Przełożyc wszystko do słoika i zamknąć.
Po całkowitym wystygnięciu, przecedzić.
Po umyciu włosów, smarować otrzymanym po przecedzeniu płynem.
Łysienie plackowate.
Przez miesiqc kłaść maskę z glinki (obecnie, dostępna w sklepach – Luvos heilerde).
Po zmyciu maski, nacierać miejsca pozbawione włosów lekko przypieczonymi krążkami cytryny.
Łupież:
Zagotować w garnku wodę z 1 tyżką ałunu (minerał). Po umyciu płukać wtosy.
Żylaki:
Małe, zielone (niedojrzate) orzechy włoskie zalać oliwą z oliwek. Pozostawić na słońcu przez 40 dni.
Po tym czasie smarowac chore miejsca.
Ukąszenia owadów:
Potrzeć liścmi czarnego bzu.
Swędzenie skóry:
W dużej ilości wody ugotować 1 kg jęczmienia. Wziąć kąpiel w wywarze.
Trudno gojące się rany:
Trzy gałązki żywokostu lekarskiego, zagotować w 1 litrze wody (gotować do momentu, kiedy zostanie połowa wody). Po przecedzeniu, przemywać chore miejsca.
Zbite, sttuczone, uderzone miejsca:
ugotować pół kilograma białej fasoli (powinna byc bardzo miękka). Zmiażdzyć i przyłozyć na bolące miejsca. Owinąć gazą (naturalną, bawełnianą). Pozostawić do rana, następnego dnia.
Lub przykładać plasterki ziemniaka.
Zapalenie zatok:
2-3 dni pod rząd, raz dziennie, wkraplać do nosa (do kazdej dziurki) po 2-3 krople soku uzyskanego z bulwy cyklamenu (bulwę zetrzeć na tarce i wycisnąc sok).
W Bułgarii wykorzystuje się do celów leczniczych Cyklamen Hederifolium Ait. Wiosną wykopuje się bulwy, które następnie suszy się w cieniu (lub w suszarni w temperaturze do 50 st., przy wilgotności -13%). W suchych, przewiewnych i zacienionych pomieszczeniach, suszone bulwy można przechowywać do trzech lat.
Kaszel:
Pic herbatę z lisci podbiału.
Lub zagotować:
– 4 orzechy włoskie w łupinach,
– 1 łyzkę kwiatu bzu,
– 1 łyzkę miodu pszczelego.
Przecedzić.
Pić po 1 łyżce, 3 razy dziennie.
Lub przez 7 dni, pić herbatę z siemienia Inianego.
Lub w 1 litrze wody zagotować zywicę z białej czereśni (ilość żywicy powinna odpowiadać wielkości orzecha włoskiego).
Przecedzic.
Do wywaru (wody) dodać 200 g miodu, 3 gozdziki, szczyptę imbiru sproszkowanego.
2 razy dziennie przed posiłkiem, brać po 1 łyżce (przy silnym kaszlu).
Histeria:
W wiadrze zalać zimną wodą wiązkę naci dzikiej marchwi. Następnego dnia zagotować. Chłodnym wywarem polewac się po kąpieli.
Hemoroidy zewnętrzne:
Zagotować w dużej ilości wody pieprz wodny (2 rodzaje: z szerokimi i z wąskimi podłużnymi liścmi). Po kąpieli, siedzieć w odwarze.
Lub ugotowac jak konfiturę owoce czarnego bzu – bez cukru. Codziennie przed posiłkiem zjadac 1 tyzkę.
Hemoroidy wewnętrzne:
Pokruszyć całe gałązki (z liścmi) jemioły białej rosnącej na sosnie.
1 tyzkę zalać 1 szklanką wody i pozostawic na noc.
Rano, wypić wodę. Pić do czasu ustąpienia choroby.
Ten przepis nie może byc stosowany przez osoby mające niskie ciśnienie, ponieważ tak przyrządzona jemioła bardzo je obniża.
Wysypka:
Brać kąpiel w odwarze z kory dębu.
Lub po kąpieli polewać ciało odwarem z kwiatów chabru (bławatek).
Vanga zalecała wszystkim kąpiele ziołowe lub polewanie się po kąpieli odwarem z ziół np. raz w miesigcu polewanie się odwarem z tymianku, macierzanki.

Źródła:
Grafiki – Wikipedia, Internet

http://alternatywnezycie.com/baba-vanga-wiedzma-wieszczka-ale-przede-wszystkim-zielarka-kilka-przepisow-na-mikstury-ziolowe/

sobota, 24 września 2016

Wizja Martiego.

Jedna z moich ulubionych historii, która mówi o sile niezachwianej wizji, opowiada o chłopcu imieniem Marty Roberts. Marty był synem wędrownego trenera koni. W rezultacie większość swoich szkolnych lat spędził podróżując ze swoją rodziną od jednej farmy do drugiej. Jego edukacja była bardzo powierzchowna.
Udało mu się jednak skończyć szkołę średnią. Kiedyś w szkole miał zadane napisać pracę o swoich marzeniach i aspiracjach na przyszłość. Podszedł do tego bardzo poważnie i przelał swoje serce na papier. Jego wizją było 200 akrowe ranczo z domem mierzącym 4 000 stóp kwa­dratowych. Załączył nawet wykresy. Był bardzo dumny ze swojej pra­cy i uważał, że jest to jego najlepsza praca w życiu.
Możecie sobie wyobrazić wielkie zdziwienie Marty’ego, kiedy zo­baczył na pracy wielką, czerwoną jedynkę? Poszedł od razu do nau­czyciela, chcąc wiedzieć, dlaczego jego praca dostała tak negatywną ocenę.
Nauczyciel powiedział strapionemu młodemu człowiekowi, że nie zaliczył tej pracy, ponieważ treść nie była realistyczna. Przecież, zauważył nauczyciel, Marty był synem wędrownego trenera koni. Nie miał pieniędzy ani możliwości. Nie miał kapitału, by kupić ziemię i konie i wybudować na niej dom oraz stajnie. Co oznaczało, w ograni­czonym umyśle nauczyciela, że praca Martyego to czysta fantazja.
Nauczyciel powiedział Marty’emu, że jeżeli chce zaliczyć, musi na­pisać pracę od nowa. Marty wrócił do domu i powiedział rodzicom, co się stało. Poprosił o radę. Ojciec powiedział: „Marty, zostawiam to twojej decyzji”. Następnego dnia Marty powiedział nauczycielowi, że zatrzymuje swojąjedynkę, bo nie zrezygnuje ze swoich marzeń.
Na’szczęście wizja Marty’ego przetrwała cynizm nauczyciela i dziś Marty Roberts jest właścicielem 200 akrowego rancza z domem, mierzącym 4 000 stóp kwadratowych. Nad kominkiem, oprawiona w ramkę, wisi praca Marty’ego, w której po raz pierwrszy zdefiniował swoje marzenia.
Jeżeli opowieść ta skończyłaby się w tym momencie, powiedzieli­byście, że ma ona szczęśliwe zakończenie. Ale to nie koniec. Wizja Marty’ego obejmowała miłość i przebaczenie. Aby wypełnić swoją wizję, wiele lat później Marty poprosił nauczyciela, który przed laty postawił mu jedynkę, by zorganizował na jego ranczu letni obóz dla młodzieży.
Nauczyciel wdzięcznie przyjął ofertę i pierwsze lody zostały przełamane. Później nauczyciel przyznał się, że Marty nie był jedynym uczniem, którego skrzywdził swoją cyniczną postawą.
– „Jako nauczyciel” – wyznał – „przez te wszystkie lata zniszczyłem wiele młodzieńczych marzeń i wstydzę się tego. Zabrałem im coś, co by uczyniło z nich w przyszłości ludzi, którymi mogli zostać. Dziękuję Bogu, że ty nie pozwoliłeś mi odebrać swojej wizji”.
Ci dwaj mężczyźni są chodzącym dowodem na to, że wizja może dotknąć i zmienić nie tylko osobę, której jest wymysłem. Wizja Marty’ego zmieniła jego pozycję w świecie, ale również zmieniła poglądy nauczyciela na świat, a potem poglądy setki młodych ludzi, którzy byli uczniami tego nauczyciela.
Charles C. Lever – Jeżeli nie możesz pokonać muru, zbuduj drzwi

http://zyjswiadomie.eu/wizja-martiego/