Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pociąg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pociąg. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 czerwca 2021

Zapytano Mistrza, jaka jest różnica między chemią, a alchemią w parach.

 

Zapytano Mistrza, jaka jest różnica między chemią, a alchemią w parach.

Odpowiedział tymi pięknymi i mądrymi słowami:
Ludzie poszukujący „chemii” to naukowcy miłości, przyzwyczajeni do działania i reakcji.
Ludzie, którzy znajdują „alchemię”, są artystami miłości, stale tworzą nowe sposoby kochania.
Chemicy kochają z konieczności.
Alchemicy z wyboru.
Chemia umiera z czasem, alchemia rodzi się w czasie ...
Chemia uwielbia opakowanie.
Alchemia cieszy się zawartością.
Chemia się dzieje.
Alchemię się buduje.
Wszyscy szukają chemii, tylko nieliczni znajdują alchemię.
Chemia przyciąga i rozprasza macho i feministki.
Alchemia integruje zasady męskie i żeńskie.
Dlatego zamienia się w związek wolnych jednostek o własnych skrzydłach,
a nie w pociąg, który jest podporządkowany kaprysom ego.
Reasumując - powiedział Mistrz patrząc na swoich uczniów - alchemia zbiera to, co odrzuca chemia.
Alchemia to królewskie małżeństwo.
Chemia to rozwód, który obserwujemy u większości par.
Zacznijmy budować świadome relacje,
ponieważ chemia zawsze postarza ciało,
podczas gdy alchemia stale pieści nas od wewnątrz...

Yin Yang Soulsearchers 💟

poniedziałek, 6 kwietnia 2020

Kiedy się rodzisz, wsiadasz do pociągu......


„Kiedy się rodzisz, wsiadasz do pociągu, poznajesz rodziców.
Myślisz, że zawsze będą podróżować z Tobą.
Jednak na pewnej stacji wysiadają i zostajesz sam...

W miarę upływu czasu, wsiadają inni.
Są ważni, to przyjaciele, znajomi, nasze dzieci, czasem miłość naszego życia.
Wielu z nich zrezygnuje z tej podróży, zostawiając większą lub mniejszą pustkę.
Inni będą tak dyskretni, że nie zauważymy, iż opuścili swoje miejsca.

Ta podróż pociągiem, jest pełna radości, smutku, oczekiwań, szczęścia i pożegnań.
Sukces tej podróży polega na dobrych stosunkach ze wszystkimi pasażerami pod warunkiem, że dajemy z siebie wszystko... co najlepsze .

Nie wiem, na jakiej stacji skończy się ta podróż , więc bądź szczęśliwy, kochaj, wybaczaj.

Ważne jest, aby tak żyć, ponieważ kiedy wysiadziemy z pociągu, będziemy musieli zostawić wspomnienia, tym którzy kontynuują swoją podróż.
Więc, niech zostaną piękne wspomnienia .

Bądźmy szczęśliwi z tego, co mamy i dziękujmy codziennie, że nasza podróż ciągle trwa.
❤
Dziękuję, że jesteś jednym z pasażerów w moim pociągu.
I jeśli będę musiała wysiąść na następnej stacji, jestem wdzięczna, że byłeś piekną częścią... mojej podróży...”
~ Sześćdziesiąt Sekund

Namaste 🙏

Marek Majchrowski


wtorek, 5 lutego 2019

Pociąg życia.

Życie jest jak podróż pociągiem, ze wszystkimi jej przystankami, opóźnieniami, objazdami i katastrofami. Wchodzimy do jednego z przedziałów, spotykamy się z naszymi rodzicami i myślimy, że zawsze już będą podróżować razem z nami. Jednak na pewnym przystanku wysiądą i będziemy musieli kontynuować naszą podróż bez nich.
Wielu pasażerów wsiądzie do pociągu podczas naszej podróży, rodzeństwo, kuzyni, przyjaciele i miłości naszego życia. Wiele z tych osób, także na pewnym etapie wysiądzie z pociągu i pozostawi dużą lukę. Innych, nawet nie zauważymy...


To podróż pełna radości, smutków, pozdrowień, tęsknoty i pożegnań.
Sukces polega na zachowywaniu tylko dobrych wspomnień z każdego spotkania.

Wielką zagadką tej podróży jest to, że nigdy nie wiemy, na którym przystanku będziemy musieli wysiąść. Dlatego musimy żyć, kochać, przebaczać i zawsze dawać z siebie wszystko! Bo kiedy nadejdzie ta chwila i nasze miejsce się zwolni, powinna pozostać po nas tylko tęsknota i piękne wspomnienia, by podróżować już na zawsze w pociągu życia...

Zastanawiam się, czy kiedy wysiądę z pociągu, poczuję żal? Pewnie tak...Rozstanie z najbliższymi i ukochanymi ludźmi będzie bardzo smutne. Mam jednak nadzieję, że kiedyś powitam ich na stacji głównej i zobaczę jak przybywają z bagażem, którego nie posiadali przy wsiadaniu. Będę szczęśliwa na myśl, że przyczyniłam się do tego, by ich bagaż rósł i stawał się coraz bardziej wartościowy.

Mój przyjacielu, życzę Ci, aby Twoja podróż stawała się piękniejsza każdego dnia, abyś zawsze niósł w bagażach miłość, zdrowie, radość, sukces i pieniądze.

Dziękuję wszystkim pasażerom pociągu mojego życia! Życzę Wam udanej podróży...♡

Autor nieznany

czwartek, 15 czerwca 2017

Niewidomy hindus czyli kim jesteś.

Niewidomy hindus czyli kim jesteś
Historia ta opowiada o młodym hindusie, który był niewidomy. Bardzo się wstydził swojej ślepoty, dlatego udawał kogoś, kim nie był naprawdę. Opowiedz to osobie, która ukrywa swoje wady, boi się spojrzeć sobie w lustro i udaje kogoś kim naprawdę nie jest.

Niewidomy hindus, opowieść

W dalekich Indiach w zapomnianej przez Boga wiosce żył sobie młody hinduski chłopiec. Ów młodzieniec był bardzo nieszczęśliwy, ponieważ był niewidomy.
Pewnego razu wybrał się w podróż pociągiem. Chciał pojechać w góry, gdzie kiedyś, jako jeszcze małe dziecko, zawoziła go jego mama, kiedy jeszcze żyła. Usiadł w przedziale bardzo blisko okna i czekał na ruszenie pociągu. Usłyszał w korytarzu swojego pociągu duże poruszenie. Do przedziału weszła młoda dziewczyna . Z tą dziewczyną byli jej rodzice, którzy odprowadzali ja na ten pociąg. Dawali jej dużo wskazówek i rad oraz tłumaczyli bardzo dużo. Potem uścisnęli się i pożegnali.
Chłopcu bardzo spodobał się głos tej dziewczyny. Uznał, że chyba musi być kimś niezwykłym. Do jego głowy przyszła myśl, co z tego skoro jest niewidomy i nie ma żadnych szans u tej dziewczyny. Postanowił, że będzie próbował grać tak jakby widział i ukryć przed dziewczyną swoją ślepotę.
Kiedy dziewczyna usiadła zapytał odważnie gdzie jedzie. Wymieniła jakąś miejscowość gdzieś niedaleko, która miała być za kilkadziesiąt minut od tej stacji, na której się znajdowali.
Wtedy chłopiec powiedział, że jedzie w góry. Dziewczyna bardzo się zainteresowała. Powiedziała, że nigdy nie była w górach i chciała wiedzieć jak tam jest.
Chłopak zaczął opowiadać, oczywiście wymyślając. Opowiadał o krajobrazie, kolorach, zwierzętach i górskich roślinach. Dziewczyna wydawała się rzeczywiście bardzo zainteresowana.
Potem o mało nie wpadł, gdy zapytał, a co jest teraz za oknem. Już się bał, że dziewczyna zorientuje się, że jest on niewidomy. Ale dziewczyna nie zwróciła na to uwagi i tylko odpowiedziała, że może zobaczyć sam. Przesunął się bardzo blisko okna. Popatrzył przez okno i powiedział:
Rzeczywiście fascynujące są te drzewa, które jadąc mijamy. Ma się wrażenie, że nie my a drzewa się poruszają.
Wtedy dziewczyna powiedziała tak:
Tak rzeczywiście tak jest bardzo często, że to drzewa a nie my się poruszamy.
Tak rozmawiali przez dłuższy czas. Chłopak nieustannie udawał osobę widzącą. Próbował sobie wyobrazić jak ona wygląda. Myślał, że musi być bardzo piękna.
W pewnym momencie pociąg się zatrzymał. Konduktor okrzyknął nazwę stacji, która okazała się stacją tej dziewczyny. Pożegnali się i ona wysiadła. A on został sam i sobie pomyślał, że i tak nie mam szans, bo jestem niewidomy. Na pewno by nie zrozumiała jego sytuacji.
Do przedziału wszedł jakiś mężczyzna. Chłopak pomyślał: może to jest i dobry sposób udawanie widzącego. Dalej będę udawał, że widzę.
Zagadnął mężczyznę:
Czy widział Pan tą piękną dziewczynę, która wyszła z tego przedziału ?
Roztargniony mężczyzna odpowiedział: No coś mi tam mignęło, ale nie zwróciłem zbytniej uwagi.
Czy zauważył Pan jaką ma piękną twarz- powiedział chłopiec
Wtedy mężczyzna powiedział:
rzeczywiście wydawała się dosyć ładna, ale co jej po tym. Nie wiem czemu tego nie zauważyłeś, była przecież niewidoma.
Bardzo często udajemy przed ludźmi, bardzo często staramy się pokazać inną twarz. Boimy się, że kiedy ktoś odkryje nasze słabości, wady i że przez to nas odrzuci i nie będzie chciał mieć z nami nic wspólnego. Mówi nam o tym doświadczenie, bo tak się nieraz wydarzyło.

A gdyby się odważyć pokazywać kim naprawdę jesteśmy, licząc że ktoś nas zaakceptuje, bo sam ma podobnie. Tylko tak może powstać miłość, kiedy staniemy jedni naprzeciwko drugich w prawdzie kim jesteśmy.
Odważysz się ?

poniedziałek, 16 maja 2016

Dogoń swój pociąg.

Jeśli wiesz, że tego dnia odjedzie pociąg ku światłu…

Czasem zdarza się, że nie zdążysz kupić biletu. Czasami z jakichś nieokreślonych powodów rezygnujesz i opuszczasz kolejkę. Może to strach? … Zdarza się, że inni Cię z niej wypychają, bo oni „bardziej musza”… Przynajmniej tak im się wydaje. Co wtedy możesz zrobić? Wrócić do domu, żeby zapłakać, stanąć przy torach i pomachać tym, którym się udało, lub rzucić się w pogoń za odjeżdżającym ku światłu pociągiem?
Jeśli jesteś pewien ze to właśnie TEN POCIĄG, to biegnij ile sił w nogach, dogoń go i walcz. (O tym, żeby walczyć piszę bardzo nieczęsto, więc skoro napisałam, że warto ścigać pociąg, który jedzie ku światłu, to znaczy, że dokładnie to przemyślałam  :) - żeby dojechać tam, gdzie Twoja dusza znajdzie prawdziwe szczęście!!

Niech Wam się szczęści i niech Wam sprzyjają wszystkie drogi!
wróżka drzew
P.C-Szept