piątek, 4 maja 2018

Nie taka straszna, jak ja malują. Kim jest współczesna Wiedźma?

Wiedźma

Stereotypowa Czarownica, której obraz mamy zakodowany w naszych głowach to stara, a nawet bardzo stara niewiasta, mieszkająca w swojej samotni, zazwyczaj daleko, w głębi lasu. Brzydka, z nieodłącznym haczykowatym nosem, ubrana w mocno zużytą pelerynę i spiczasty kapelusz, roztaczająca wokół siebie zapach ziół, kadzideł wszelakich. Mądra, ale złośliwa, bardziej rzucająca klątwy i uroki, niż służąca radą i pomocą. Jej atrybuty to szklana kula, czarny kot i parujący kociołek z tajemniczą miksturą z ziół. Ten bajkowy obraz Czarownicy, który powstał przed setkami lat, nieco stracił już na aktualności. To kim jest współczesna Wiedźma?
Czy różni się Czarownica od Wiedźmy?

Można by pokusić się o stwierdzenie, ze właściwie niczym. Obydwa określenia miały od wieków wydźwięk negatywny, kojarzone były z czarną magią, z pogańskimi gusłami i mówiąc ogólnie, ze wszystkim, co złe. Dopiero teraz, we współczesnym świecie, określeniom tym przywraca się pozytywne konotacje. Wiedźma stała się postacią, która wie jak pomóc, która zna sposób na pozytywną zmianę czasami trudnej rzeczywistości, i jest po stronie dobra.

Jak wygląda i kim jest współczesna Wiedźma

Od stuleci nie zmieniło się jednak to, co otacza każdą wiedźmę, czy czarownicę, a mianowicie atmosfera tajemniczości i magii. Mówiąc o współczesnych Wiedźmach, nie sposób nie wspomnieć o ruchu, czy może nawet religii wicca.
Wicca – rozpowszechniona w Europie i Stanach Zjednoczonych religia pogańska. Została zainicjowana przez emerytowanego brytyjskiego urzędnika, Geralda B. Gardnera, prawdopodobnie w latach 40-stych XX wieku., ale upubliczniona dopiero od roku 1951. Od tego czasu podzieliła się na kilka dużych i kilkanaście mniejszych gałęzi, zwanych tradycjami.
Wicca celebrowana klasycznie jest religią dualistyczną, zaś przewodnimi bóstwami są Potrójna Bogini oraz Rogaty Bóg. Bóstwa są często postrzegane jako aspekty większej panteistycznej istoty, manifestujące się jako różnorakie bóstwa politeistyczne w różnych kulturach. Niemniej jednak, istnieje wiele odmiennych i równoważnych sposobów celebracji wśród wiccan – od monoteizmu do ateizmu. Nieodłącznym aspektem jest praktykowanie magii ceremonialnej, idącej w zgodzie z kodeksem etycznym znanym jako wiccańska porada (ang. Wiccan Rede). Kolejną charakterystyczną cechą jest obchodzenie świąt związanych z porami roku. Jedni wyznawcy uważają, że religię tę można poznać po wstąpieniu do covenu (wspólnota) i przejściu inicjacji (wicca tradycyjna w Europie, to dwie główne tradycje: gardneriańska i aleksandriańska), inni poznają ją na bazie dostępnych źródeł i praktykują w grupach, rodzinnie lub samotnie.
Współczesny kult wicca do niedawna otaczał tzw. czarny PR. W mediach była wręcz nagonka na współczesne czarownice. Zarzucano im celebrowanie dziwnych obrzędów, składanie krwawych ofiar. A tymczasem Wiedźmy wyszły z ukrycia i stanowczo zaprotestowały przeciw takim pomówieniom. Dzisiejsze Wiedźmy uchyliły rąbka swoich tajemnic i twierdzą, że ani magia, która dzisiaj uprawiają, ani kult czczonych przez nich wyższych bytów, nie wymagają krwawych ofiar. Dzisiejsza magia oparta jest na prostych, jasnych zaklęciach, gestach i rytuałach. Wiedźmy w XXI wieku mają swój kodeks moralnego postępowania. Przede wszystkim nie krzywdzą. Ich celem jest rozwój duchowy, rozwój osobowości, odkrywanie i doskonalenie zdolności paranormalnych, pomaganie innym ludziom na różnych płaszczyznach, leczenie.
Dla dzisiejszych Wiedźm ważny jest rozwój duchowy i magia rytualna, ale mają też i inne priorytety. Mają swoje domy, rodziny i zwykłe, codzienne życie. Nie są już tak wyalienowane ze społeczeństwa, jak ich starsze koleżanki sprzed stuleci.
Jak wygląda dzisiejsza Wiedźma i jak ja rozpoznać? Hmm… co do wyglądu… Pewnie do celebrowania rytuałów i na swoich wiedźmich zlotach nadal zakładają peleryny i dziwne kapelusze, ale na co dzień biegają w szpilkach, albo w conversach Współczesne wiedźmy w większości również wykorzystują rekwizyty znane z bajek, czy starych przekazów, m.in. w kotłach palą kadzidło, miotłami symbolicznie czyszczą świętą przestrzeń przed swoimi rytuałami, różdżkami wzywają duchy, posiadają peleryny, księgi z zaklęciami, magiczne talizmany. W ich domach często mieszkają zaprzyjaźnione zwierzęta. Na pewno jednak większość współczesnych czarownic nie ubiera się tak, jak te bajkowe, czy te sprzed wieków. Wiedźmy idą z duchem czasów i jeśli swobodnie czują się w dżinsach, to je zakładają, a jeśli wolą zwiewne, kwieciste sukienki, to je ubierają. Czasami słuchają rapu i zdarza im się przeklinać. To takie zwykłe dziewczyny z sąsiedztwa, a zarazem niezwykłe istoty
Atrybuty Wiedźmy XXI wieku
Niektóre, nie zmieniły się od stuleci. Ołtarz rytualny, palone zioła, oczyszczający ogień i woda itp.
Pojawiły się jednak całkiem nowe, o których średniowiecznym czarownicom się nawet nie śniło.
Nowoczesna wiedźma zagląda w szklaną kulę i rozkłada Tarota, ale także, często korzysta z laptopa i Internetu. Właśnie tam można bez większego problemu znaleźć informacje, kiedyś strzeżone wiedźmią tajemnicą, teraz odtajnione i wręcz rozpowszechniane. Ludzkość budzi się z letargu w którym tkwiła od tysięcy lat. Ludzie wybierają drogę światła, stawiają na rozwój duchowy i zmianę swoje rzeczywistości. Szukają drogowskazu, pomocy i wsparcia. Jeśli znaleźliście się właśnie w takim punkcie swojego życia, to może pora udać się do Wiedźmy?
Prawdziwa Wiedźma łączy w sobie mądrość swojej starej duszy, zdobytą w czasie wielokrotnych inkarnacji ziemskich, i wiedzę współczesną z wielu dziedzin życia. Jest więc Wiedźma psychologiem, coachem, numerologiem, zielarką, uzdrowicielem. Przede wszystkim jest zawsze po twojej stronie. Najważniejsze dla niej to zrobić pożytek ze swojej wiedzy i pomóc. Prawdziwa Wiedźma nigdy nie wykorzysta swojej mocy przeciwko światłu ani przeciwko żywej istocie. Owszem, zazwyczaj bierze za swoje usługi pieniądze, ale zachowuje w tym rozsądek i nie powinien to być dla niej priorytet.
Jeżeli w twoim otoczeniu znajduje się osoba, w której towarzystwie czujesz się zawsze dobrze, która jest ci życzliwa, która często stara się ci być pomocna, nawet w drobiazgach, istnieje prawdopodobieństwo, że to Wiedźma. Przyjrzyj jej się dyskretnie, bo chociaż wygląda bardzo zwyczajnie, jest kimś niezwykłym. Tak…tak… twoja zaprzyjaźniona życzliwa sąsiadka albo koleżanka z pracy może być całkiem niezwykłą, mądrą Wiedźmą.
Może cię również zainteresować artykuł: Magia – co to właściwie jest?
A jeśli nie dostrzegasz w swoim otoczeniu kogoś takiego, to zapraszam do Akademii Ducha. Tutaj profesjonalnych i dobrych Wiedźm nie brakuje. Z pewnością pomogą w problemach, nauczą zaklęć, pokażą sprawdzone rytuały. I zapewniam… że na co dzień chodzą w szpilkach… albo w trampkach…
Kochani i pamiętajcie, że dobra Wiedźma nigdy nie jest zła
Jeśli chcesz poznać świat Magii głębiej i zacząć praktykować ją w codziennym życiu, to zapisz się na kurs audio „Jak wejść na ścieżkę magiczną”, prowadzony przez bardzo doświadczoną Wiedźmę Anję. Zrobisz to klikając w link: www.ekademia.pl/kurs/JakWejscNaSciezkeMagicznaDwaKursy

Namaste
Marlena Pietruszka

http://akademiaducha.pl/wspolczesna-wiedzma/

czwartek, 3 maja 2018

OPOWIEŚĆ O DOKTORZE OD DUSZY

- Do widzenia, kochanieńka i proszę pamiętać: wybaczać, wybaczać i jeszcze
raz wybaczać! Trzy razy dziennie po jedzeniu! Zdrowia życzę! Następny!
- Dzień dobry, panie doktorze…
- Niech i dla pani będzie dobry. Co pani dolega?
- Boli dusza. Pan jest przecież doktorem od duszy?
- Od duszy. Taką mam specjalizację. Co się stało z pani duszą? Coś ją zraniło?
- Nie wiem, Chyba tak. Jakoś jej nie czuję, drętwieje ciągle. I w ogóle źle się
czuję. Nie potrafię wymawiać „lubię” ani „kocham”.
- O, to bardzo powszechna choroba. Proszę mi powiedzieć, jak się pani odżywia.
- Odżywiam? Zupy jadam, warzywa, owoce. Lubię czasem coś sobie
przygotować smacznego. Uwielbiam pomarańcze, kocham lody, czekoladę też
kocham.
- To jednak potrafi pani mówić „kocham”?
- Nie zrozumiał mnie pan. Ludziom nie potrafię tego powiedzieć.
- Rozumiem. Proszę oddychać. Głębiej! Po co się pani tak napina?
- Nie potrafię głębiej. Zatyka mnie.
- Dobrze, zapisuję: „nie pozwala sobie na oddychanie pełną piersią”. Teraz
proszę nie oddychać. Nie oddychać, nie oddychać… Już, może pani oddychać.
To chyba już pani nawyk – nie oddychać?
- Dlaczego pan pyta? Przecież jakby oddycham…
- No właśnie – jakby. A w rzeczywistości tylko pani udaje. Boi się pani otworzyć
drzwi. Zamknęła pani wszystkie uczucia w komórce i je tam więzi. Pilnuje pani,
żeby nie wylazły. Zaciska je pani coraz bardziej.
- Ale przecież uczuć nie powinno się pokazywać. Dławię je w zarodku.
- No to ma pani przyczynę kłopotów z oddechem. Nazbierała pani zarodków, całe
płuca zajęte. Dławienie uczuć to zbrodnia wobec własnego organizmu.
- To co mam z nimi robić?
- Uznać, że istnieją. Nazwać je po imieniu. I pozwolić im być. Zaprzyjaźnić się z
nimi.
- Potem się nimi zajmę, a teraz przyszłam do pana, bo nie umiem mówić
„kocham”.
- Proszę się wyprostować. Opukam panią.
- Ojej! Auć! Proszę nie dotykać! Boję się!
- Ach tak, znaczy, że tym stukaniem obudziliśmy obawy. Bardzo dobrze! Ale
przecież to panią nie boli, więc czego się pani boi?
- Bólu. Nie chcę, żeby bolało!
- A kiedy boli?
- Jak się uderzę albo oparzę, albo przewrócę… Dużo jest takich możliwości, żeby bolało…
- Kochanieńka, to pani się boi miłości!
- Ja? Boję się? A co miłość ma do rzeczy…
- Przecież miłość to właśnie wzloty i upadki, ostre zakręty, stłuczki, płomienie i
fale.Miłość nie może być ostrożna!
- Wiem, doktorze… Zdarzało mi się…
- I teraz się pani boi?
- Tak. Boję się. Odrzucenia, zdrady, kłamstwa. Porzucenia też się boję.
- Dlatego więzi pani swoje uczucia, ochrania je pani z każdej strony, ratuje przed
bólem. A one gniją w niewoli, cierpią… Pani choroba jest uleczalna, ale musi
pani pokochać siebie. Wówczas nie pozwoli pani, aby ktokolwiek panią zranił –
to nie będzie możliwe. Będzie pani bezbłędnie dokonywać najlepszych dla
siebie wyborów.
- To znaczy, że teraz siebie nie kocham?
- Przecież pani do mnie przyszła, więc jakiś początek już jest. Zaczęła się pani o
siebie troszczyć, a to oznacza rozpoczęcie kuracji.
- A jak to jest kochać siebie?
- Proszę zacząć siebie słuchać. Swoich życzeń, swoich odczuć. Przecież o co
bym pani nie zapytał, to pani mówi „nie wiem”, „nie czuję”… Jeżeli sama pani
się do siebie odnosi z takim lekceważeniem, to czemu inni mieliby panią
traktować poważnie?
- To co ja mam robić? Jak nauczyć się miłości do siebie?
- Proszę się oszczędzać, wspierać, pochwalić siebie czasami… Nie przeciążać
się, nie forsować. Robić tylko to, na co pani ma ochotę. Nie na wszystko ma
pani ochotę? Tak zrobić, żeby ochota była, żeby radość była w każdym pani
działaniu… Nie obrażać się.
- Dobrze, spróbuję… kochać siebie, radość, być sobie życzliwą…
- To tyle. Niedługo poczuje pani, że w środku zwolniło się miejsce na miłość.
Myślę, że możemy się już pożegnać. Medycyna zrobiła swoje, teraz wszystko w
pani rękach.
- Panie doktorze, ale jak się to miejsce ma zwolnić, jak tam tyle tego
wszystkiego?
- Tak, to prawda, nagromadziła pani sporo. Kamienie… zarodki… połknięte
urazy… Dużo tego.
- To co ja mam z tym zrobić?
- Wybaczać, wybaczać i jeszcze raz wybaczać! Trzy razy dziennie po jedzeniu!
Zdrowia życzę! Następny!"

Autor nieznany

środa, 2 maja 2018

Dla siebie. Tylko i wyłącznie dla siebie samej.

Przestań wstydzić się siebie. Nie powtarzaj sobie, że jesteś niewiele warta. Nie traktuj swojego ciała jak najgorszego wroga, pokazując mu, jak bardzo go nie lubisz.

Skończ z wytaczaniem najcięższych dział w swoim kierunku. I raz na zawsze odbierz innym ludziom prawo do kierowania Tobą, mówienia jak masz żyć i co powinnaś robić.

Zacznij powoli zaprzyjaźniać się ze sobą, poświęć sobie chwilę uważności. Zabierz się na spacer, postaw sobie kawę, zrób małą niespodziankę samej sobie. Zacznij prawić sobie komplementy i doceniać to, jak piękną osobą jesteś.


Doceń wartość, którą wnosisz do świata - swoją obecnością, pięknym sercem i cudownymi talentami.
Pokaż swojemu ciału, że jest cudem - przeciez to niesamowity skarb i dom dla Twojej duszy.
Skończ z warunkowaniem miłości do siebie samej.

Jedyne co musisz to zacząć żyć, najprawdziwiej jak się da.
Jedyne co warto, to być sobą - autentyczną i pięknie niedoskonałą.
I ufać sobie. Kochać siebie. Bronić swojej przestrzeni. Całą sobą być. I żyć najpiękniej jak się da.

Nie za pięć lat, kiedy spełnisz tysiąc swoich oczekiwań i zadowolisz ludzi, których tak naprawdę nie lubisz i którzy o Tobie nie myślą. Ale dziś. Dla siebie. Tylko i wyłącznie dla siebie samej.

http://www.magdalenamilewska.pl/2018/04/dla-siebie-tylko-i-wyacznie-dla-siebie.html

poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Kryształowe dzieci – niezwykły dar dla ludzkości. Kim są?


Dzieci indygo utworzyły bezpieczną przestrzeń, pozwalającą na nadejście kryształowych dzieci. Kryształowe dzieci rodzą się w rodzinach ciepłych i kochających, tam gdzie warunki są wspierające dla ich rozwoju. Nowa generacja ludzkości potrzebuje zrozumienia oraz akceptacji jej odmienności. Kryształowe dzieci mają unikalne cechy i zadania. Przybyły tu po to, by nauczyć ludzi przebaczania, wprowadzić na naszą planetę energię bezwarunkowej miłości oraz pokazać jak żyć, by na Ziemi zapanowały pokój i harmonia.
Według Doreen Virtue – doktor psychologii, która zajmuje się komunikacją z Aniołami, kryształowe dzieci zaczęły rodzić się po 1995 roku. W większości przypadków dzieci indygo są rodzicami kryształowych dzieci, jednak nie jest to regułą. Celem „kryształków” jest wskazanie ludzkości drogi do miłości, poprzez ukazanie potrzeby połączenia intelektualizmu z mądrością płynącą z serca. Kryształowe dzieci pragną, by na naszej planecie wzrosła świadomość dotycząca wzajemnych powiązań wszystkich ze wszystkim. Kryształowe dzieci doskonale rozumieją Jedność. Dążą do tego, by na Ziemi wzrósł szacunek do natury, środowiska i innych ludzi.
Cechy kryształowych dzieci
  1. Opalizująca, kryształowa aura ze względu na wysoką częstotliwość wibracji – stąd wywodzi się ich nazwa.
  2. Duże, błyszczące oczy, przenikający, hipnotyzujący wzrok. Głębia i mądrość spojrzenia.
  3. Delikatność i zamiłowanie do pokoju.
  4. Unikanie konfrontacji.
  5. Zdolności telepatyczne.
  6. Zaskakująca inteligencja i mądrość – stare dusze.
  7. Fascynacja skałami, naturą i kryształami.
  8. Ogromna miłość do zwierząt, możliwa komunikacja telepatyczna ze zwierzętami.
  9. Łatwość komunikacji z Aniołami i przewodnikami duchowymi. Jeśli chcesz nauczyć się kontaktu z Aniołami, przeczytaj artykuł: Jak komunikować się z Aniołami?
  10. Okazywanie miłości wszystkim ludziom.
  11. Wysoka empatia, brak przyzwolenia na krzywdzenie innych, podnoszenie na duchu cierpiących. Mogą współodczuwać emocje innych osób. Sprawdź czy jesteś Empatą w artykule: 30 znaków świadczących o tym, że jesteś Empatą
  12. Predyspozycje do uzdrawiania.
  13. Magnetyczna osobowość. Wzbudzają pozytywne odczucia w napotykanych osobach. Z łatwością nawiązują relacje, o ile ich naturalne uwarunkowania nie zostaną stłumione (wtedy dzieci stają się nieśmiałe i wycofane).
  14. Duża intuicyjność, często komunikują się w sposób niewerbalny. Wiele kryształowych dzieci zaczyna mówić po ukończeniu 2 roku życia.
  15. Wysoka wrażliwość na toksyny, związki chemiczne, przetworzoną żywność. Często kontakt z niezdrowymi czynnikami prowadzi do alergii.
  16. U dużej ilości kryształowych dzieci diagnozowany jest autyzm lub zespół Aspergera.















Co rodzic powinien wiedzieć o kryształowym dziecku
  • Nowe zasady wychowywania. Poprzednie pokolenia były wychowywane w duchu autorytetu, strachu i przestrzegania zasad ustalonych przez rodzica. W przypadku kryształowego dziecka są to metody nieskuteczne, a zarazem krzywdzące dla jego delikatnej struktury. Nowy model rodzicielstwa jest oparty na miłości. Rodzic postrzega swoje dziecko jako dar, a jego celem jest pomoc i wsparcie w rozwoju pięknej duszy, która zeszła na Ziemię. Rodzic wspiera swoje dziecko, umożliwiając mu przekazywanie wewnętrznej mądrości dorosłemu światu. Cechami idealnego opiekuna jest umiejętność tworzenia relacji opartych na partnerstwie, tolerancji, miłości, szacunku, ustalaniu zdrowych zasad i asertywności.
  • Kryształowe dziecko pomaga swoim rodzicom wydobyć na światło dzienne swoje słabości, związane z niskim poczuciem własnej wartości. Jeśli dostrzegasz, że twoje dziecko jest niewystarczająco dobre czy niegrzeczne, powinieneś przyjrzeć się akceptacji i miłości do samego siebie. Jeżeli nie pokochasz w pełni tego kim jesteś, nie będziesz mógł obdarować swojego dziecka bezwarunkową miłością.
  • Pełne poszanowanie dla cech kryształowego dziecka jest niezbędne. Dziecko naucza swojego rodzica, łamie schematy, nie spełnia jego oczekiwań, czy zachcianek. Należy bezwarunkowo zaakceptować kim jest nasz syn lub córka, w myśl słów: „Akceptuję i kocham cię takiego jakim jesteś, nie musisz być taki jak ja”.
  • Skuteczna komunikacja. Rozmawiaj z dzieckiem o wszystkim, co będzie miało na nie wpływ. Uważnie słuchaj, co ma ci do powiedzenia. Szanuj jego zdanie.
  • Stawianie granic bez agresji i przemocy. Uświadamiaj swoje dziecko, jak powinno postępować w relacjach z innymi, jakie są zasady funkcjonowania w domu i społeczeństwie. Dyscyplina oparta na zasadach miłości jest potrzebna, nie nadużywaj swojej władzy, we wszystkim, co robisz, bądź stanowczy, rozsądny, łagodny i kochający.



Wychowujesz kryształowe dziecko? Opowiedz nam o nim ❤️
Agnieszka Salwa

http://akademiaducha.pl/krysztalowe-dzieci/


niedziela, 29 kwietnia 2018

Kod uzdrawiania – prosta metoda leczenia energią cz. I

Niniejszy artykuł przybliża podstawy zastosowania metody leczenia zwanej – Kod Uzdrawiania. Po jego przeczytaniu będziesz potrafił samodzielnie przeprowadzić cykl sesji w ramach konkretnego obszaru czy schorzenia. Metoda jest absolutnie bezpieczna i nie wymaga żadnej wcześniejszej praktyki w obszarze pac z energią. Nie da się tej techniki przeprowadzić źle, lub ze szkodą dla siebie, czy innych. Metoda jest wszechstronna, działa na problemy zdrowotne, a także mentalne, karmiczne i inne. Jest prosta – punkty są łatwe do ustalenia.
Możesz stosowac ją zupełnie samodzielnie, tak więc rezultaty uzależnione są wprost od twojego zaangażowania. Wymierna czasowo – i choć trudno tu deklarować, że zadziała po 10ciu dniach lub po miesiącu – wszak każdy przypadek jest indywidualny – to stosujący ją ludzie, zgodnie stwierdzają, że swoiste polepszenie odczuli stosunkowo szybko w ich rozumieniu. Metoda jest skalowalna i po pewnym czasie praktyki czuje się sygnały z ciała, że dany punkt nie potrzebuje już tyle energetyzacji, za to potrzebuje je inny. To są bardzo czytelne sygnały, dzięki którym dostosujesz metode do siebie.
Za darmo, co może być ważne dla wielu z nas. Nie musisz nikomu płacić. Teraz przekazuję tobie wiedzę, jak bez niczyjej pomocy możesz sam rozwiązać swoje problemy i popracować nad konkretnym problemem zdrowotnym, który tobie doskwiera.
Historia
Metoda ta została przekazana nam ze świata duchowego. Pewien lekarz miał ukochaną żonę, która cierpiała z powodu schizofrenii. Prowadził ją do rozmaitych specjalistów i próbował nieprzebranej ilości terapii, aby wyprowadzić swoją ukochaną z tego stanu. Niestety nic nie działało. Pomimo znacznej frustracji i już zrozumiałego zniechęcenia bezskutecznością swoich wysiłków, w sercu nie poddał się losowi i podświadomie wciąż usilnie prosił o cud. Pewnego razu był w podróży i leciał samolotem, i wówczas w czasie drogi doznał czegoś w postaci olśnienia… przekazu – był to rodzaj słyszalnego wewnątrz głosu, który przekazał mu przepis na to, co później nazwano Kodem Uzdrawiania. Przekaz pouczył go, aby skierował palce dłoni w określone punkty głowy i szyi jego żony. Energetyzowanie ich, miało doprowadzić do wyleczenia, poprzez „rozpuszczenie przyczyny źródłowej”. Lekarz podążył za tym głosem i udało mu się uleczyć żonę wprawiając w zdumienie cały świat medyczny, który znał ten przypadek i uznał go za nieuleczalny.
O samej metodzie
Jeżeli poszukasz więcej informacji na temat metody kodu uzdrawiania, z pewnością znajdziesz wiele rozmaitych podejść. Będą różnice co do kolejności oraz czasu energetyzowania poszczególnych punktów, oraz czasów jakie się zaleca.
W niniejszym opracowaniu podałam tobie uśrednione czasy, które wypracowałam przez przeszło rok intensywnej pracy z tą metodą, zarówno na sobie jak na moich klientach i podopiecznych. Jeżeli zaczniesz pracowac samodzielnie, sam będziesz odczuwał, ile czasu potrzeba na jaki punkt. Twoje ciało będzie dawać sygnały które z łatwością odczytasz. Te sygnały, to najcześciej wewnętrzny głos – odczucie że „ten punkt potrzebuje jeszcze”, albo ”tu już dość – wystarczy”. Mogą to także być odczucia o charakterze fizyczno sensorycznym, poczujesz, że energia płynie albo, że już nie ma potrzeby w tej chwili dalszej energetyzacji.
Metoda polega na wypowiedzeniu na głos albo w myśli intencji i kilkuminutowej energetyzacji czterech punktów. Ja gorąco zachęcam do zapisania intencji. Odwołując się do zapisu, nie musisz się martwić, że czegoś nie wymienisz albo zapomnisz „jak to leciało”. Będziesz także miał konkretny dokument ze swojej praktyki. Proponuję abyś we właściwy sobie sposób przepracował poniższą propozycję zapisanej intencji.
Możesz użyć jej w takiej formie jak poniżej, wpisując jedynie swoją intencję, a więc nazwę choroby czy problemu, nad którym chcesz pracować. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, abyś przeformułował ten intencję w taki sposób, który będzie dla ciebie brzmiał dobrze i z tobą rezonował.
Intencja:
Modlę się z całego serca, aby wszystkie znane i nieznane negatywne obrazy, niezdrowe przekonania, destrukcyjne wspomnienia komórkowe, oraz wszystkie problemy fizyczne, związanie z (………) zostały rozpoznane, ujawnione i uzdrowione poprzez napełnienie mnie Światłem, Życiem i Miłością Boga… Modlę się również o to, aby skuteczność tego uzdrowienia wzrosła stokrotnie albo więcej…
Słowa „modlę się” ja często zastępuje „proszę o to”, słowo „Bóg” oznacza Źródło z którego pochodzimy i nie ma znaczenia, czy nazwiesz go imieniem religijnym, czy „Światłem”, czy jeszcze inaczej. Użyj takiego słowa, które będzie dla ciebie właściwe i proszę zaufaj sobie, że to co do ciebie przypłynie, jako tak zwane natchnienie czy pomysł – to jest podpowiedź właściwa dla ciebie.
Do niewątpliwych zalet tej metody należy jej skalowalność i adaptacyjność. Aby rozpocząć sesję, nie musisz wchodzić w stan medytacji, oczywiście możesz to zrobić jeżeli uznasz to za dobre dla siebie, ale nie jest to wymóg. Osoby, które nuaczyłam tej metody, potrafią stosować ją w czasie oglądania telewizji, czytania książek, słuchania muzyki, relaksu, ale też w pracy, kiedy zastanawiają się nad czymś – układają dłonie kierując palce w dane punkty i energia pracuje dla nich, kiedy oni robią coś innego. Możesz podejść do tej metody bardziej rytualnie, możesz zapalić świecę, możesz oczyścić pomieszczenie kadzidłem albo stosowanym przez ciebie ulubonym sposobem. Ja zwykle spalam pół suszonego liścia klonu…
Właściwe ułożenie dłoni zapewni odpowiednie ustawienie palców, a wraz z nimi ukierunkowanie strumienie energii. Pamiętaj, że twoje palce energetyczne są znacznie dłuższe i szersze niż palce fizyczne, dlatego nie skupiaj się zbyt długo na tym czy trafiasz dokładnie w punkt. Zapewniam cię, że energia trafi dokładnie w miejsce, które tego potrzebuje.
Palce układasz w rodzaj „dzióbka” – dotknij opuszkiem kciuka opuszka palca wskazującego – wykonaj to dla lewej i prawej reki. Twoje dłonie ułożone w „dzióbek” są już gotowe do pracy. 
  1. Pierwszy punkt – grzbiet nosa – skieruj palce ułożone w dzióbki obu dłoni na grzbiet nosa. Warto zacząć w sposób, w którym palce nie dotykają nosa a są ok 1-2 centymetry od grzbietu nosa. Jeżeli poczujesz zmęczenie albo doznasz poczucia ze swojego wnętrza, że palce możesz przybliżyć – uczyń to. Wytrzymaj tak 4-8 minut. Po tym czasie masz naenergetyzowany pierwszy punkt.
kod uzdrawianiaJeżeli poczujesz dyskomfort i będzie ci trudno wytrzymać w takim ułożeniu – oprzyj łokcie na stole. Drobne korekty ułożenia ciała w czasie sesji nie mają wpływu na skuteczność, więc pozwól sobie na znalezienie postawy, w której będzie ci wygodnie.
  1. Drugi punkt – skronie – ustaw czubki dłoni ok 1-2 centymetry od skroni. Możesz poczuć przyzwolenie, aby skroni dotknąć, jakkolwiek z mojej praktyki wynika, że jest to dość rzadkie. Jeżeli ręce drętwieją, poszukaj pozycji, w której będzie ci wygodnie – ja często po prostu się kładę i układam pod ramiona poduszki. Wytrzymaj tak 4-8 minut
kod uzdrawianiaPoczątkowo możesz odczuwać niewygodę, ponieważ ciało nie jest przyzwyczajone do takich pozycji. Nie zniechęcaj się jednak i postaraj się przetrwać ten okres, a z pewnością twoje ciało dostosuje się do tego i będzie cię wspierać.
  1. Trzeci punkt – żuchwa i zawiasy szczęki – ukierunkuj czubki palców na zawias szczęki. Ten punkt w sposób szczególny działa korzystnie na wszelkie problemy ze stresowym podłożem. Zwróć uwagę czy kiedy się denerwujesz lub jesteś spięty nie zaciskasz szczęki. Wielu ludzi tak robi i w sposób nieświadomy chodzi z zaciśniętymi zębami przez większą cześć dnia. Wielu nie rozluźnia ich nawet podczas snu. Energetyzuj 4-8 minut.
kod uzdrawianiaOsoby, które pracują z kodem uzdrawiania nad wszelkiego rodzaju nerwicami, bardziej i mniej ostrymi zespołami napięć i wszelkimi ich następstwami, zwracają uwagę, że ten punkt jest dla nich wyjątkowo istotny i czują potrzebę skupiania się na nim bardziej, niż nad innymi. W tym ustawieniu podobnie jak we wcześniej omawianych – jeżeli czujesz taką potrzebę – oprzyj się wygodnie tak, alby ręce miały komfort pracy i mogły spokojnie energetyzować punkt zawiasów szczęki.
  1. Czwarty punkt – grdyka, zwana też „jabłkiem Adama” – jest to wypukłość na szyi, która porusza się kiedy przełykamy ślinę. Ustaw dłonie tak, aby czubki palców wskazywały na jabłko Adama, a wręcz dotykały go. Najczęściej przy tym ustawieniu stosuje się właśnie dotyk bezpośredni do skóry, ale sprawdź jak się z tym będziesz czuć i w przypadku jakiegokolwiek dyskomfortu odsuń palce. Na rycinie przedstawiłam ułożenie dłoni wskazujące na odległość, aby pokazać kierunek przepływu energii.
kod uzdrawianiaOsoby, które zaczynają pracę z kodem uzdrawiania najczęściej wskazują na największy problem z oporem właśnie przy tym punkcie. Coś im przeszkadza, pojawia się ciągła potrzeba zmiany pozycji, czy rozkojarzenie. Jeżeli również tego doświadczysz, proszę, postaraj się wytrzymać. Zwykle po kilku sesjach jest łatwiej. Jest to punkt mocno pracujący z obszarem czakry gardła, powiązany w szczególny sposób z uwarunkowaniami karmicznymi. Wielu ludzi ma sporo wyzwań w powiązaniu z tym punktem – może to być szeroko rozumiana komunikacja oraz wyrażanie swoich odczuć i pragnień. Wielu z nas doświadczało blokad czakry gardła w dzieciństwie, np. „dzieci i ryby głosu nie mają”. Niektórzy także mają ogromne problemy z nauka języków obcych, jąkaniem czy zatykaniem i bezgłosem. Część tych problemów ma źródło w naszych poprzednich wcieleniach, np. ktoś zdradził czyjąś tajemicę i w wyniku tego, jakiś człowiek został skazany na śmierć. Uświadomienie konsekwencji tego czynu, powoduje niekiedy problemy z nauką języków albo inne uciążliwe przypadłości. Podaję tu jedynie kilka przykładów, aby uświadomić tobie, jak wiele może być przyczyn swoistego oporu w tym punkcie. Nie musisz zastanawiać się nad tym, co zrobiłeś w poprzednim wcieleniu, ze doświadczasz danego problemu. Wystarczy intencja o uzdrowienie. Jeżeli twoje Wyższe Ja uzna, że ta przyczyna ma być tobie ujawniona – otrzymasz taką informację we właściwym czasie i w czytelny dla siebie sposób.
Moja prośba jako autora artykułu – jeżeli zdecydujesz się przetestować tę metodę i uznasz jej skuteczność – proszę nie zachowuj jej dla siebie, ale podziel się tą wiedzą z tymi, co mogą tego potrzebować.
Jeżeli ten temat jest interesujący – zachęcam cię do przeczytania książki Kod uzdrawiania (Kod Uzdrawiania – L. Alexander, J. Ben), ale także do poszukiwań innych opracowań na ten temat – a przede wszystkim do praktyki.

Koniec części pierwszej. A tymczasem może zainteresować cie film: Uzdrawianie bezwarunkową miłością
Adriana Olszewska

http://akademiaducha.pl/tag/kod-uzdrawiania/

czwartek, 26 kwietnia 2018

Na peryferiach Wszechświata .


Na peryferiach Wszechświata znajduje się mały sklepik.
Szyldu dawno już nie ma, został zdmuchnięty przez kosmiczny huragan.
Nowego szyldu właściciel sklepu nie powiesił, ponieważ wszyscy okoliczni mieszkańcy wiedzą przecież, że sklep sprzedaje marzenia.

Asortyment jest bardzo bogaty można tu kupić praktycznie wszystko.

Jacht, dom, małżeństwo, posadę prezesa korporacji, pieniądze, dzieci,dobrą pracę, duży biust, medal olimpijski, samochody, drużyny piłkarskie, władzę, sukces i wiele innych dóbr.

W sprzedaży nie ma jedynie Życia i Śmierci, ich dystrybucją zajmuje się Centrala znajdująca się w innej Galaktyce.
Każdy klient, który wchodzi do sklepu (bo są też tacy, którzy ani razu nie weszli i do tej pory siedzą na tyłku i zajmują się chceniem) w pierwszej kolejności pyta o cenę swojego marzenia.

A ceny są różne…

Wymarzona praca na przykład, kosztuje rezygnację ze stabilności i przewidywalności, gotowość do samodzielnego planowania i organizowania własnego życia, wiarę we własne siły oraz pozwolenia sobie na taką pracę, jaką kochasz, a nie taką, jaka się nawinie.

Władza ma nieco wyższą cenę: trzeba zrezygnować z pewnych swoich przekonań, nauczyć się znajdować do wszystkiego racjonalne wytłumaczenie, umieć odmawiać, znać swoją wartość (a powinna ona być wysoka), pozwalać sobie na mówienie ,wyrażać własną opinię, niezależnie od akceptacji czy dezaprobaty otoczenia.

Niektóre ceny wydają się dość dziwne: małżeństwo można otrzymać w zasadzie za bezcen, natomiast szczęśliwe życie kosztuje bardzo drogo; wymaga osobistej odpowiedzialności za własne szczęście, umiejętności cieszenia się życiem, znajomości swoich celów, rezygnacji z dążenia by wszystkim dogodzić, doceniania wszystkiego co się ma, pozwolenia sobie na bycie szczęśliwym, świadomości własnych zalet, rezygnacji z bonusu; ofiary, ryzyka utraty niektórych znajomych.

Nie każdy klient, który wchodzi do sklepu, jest gotów, aby od razu kupić marzenie.

Niektórzy, gdy widzą cenę, natychmiast wychodzą.

Inni stoją w zadumie, licząc swoje zasoby i zastanawiając się, skąd wziąć więcej środków.

Czasem ktoś skarży się, że ceny są za wysokie i prosi właściciela o rabat albo pyta, kiedy będzie wyprzedaż.

Są też tacy, którzy wyciągają z kieszeni wszystkie swoje oszczędności i odbierają marzenie, zapakowane w piękny szeleszczący papier.

Są zawsze odprowadzani wzrokiem przez zazdrosnych klientów, którzy szepczą złośliwie, że właściciel sklepu to na pewno ktoś z rodziny i marzenie dostali pod ladą, po znajomości.

Właściciela sklepu dawno już proszono, aby obniżył ceny, co zwiększyłoby liczbę klientów.

Ale takie postulaty za każdym razem spotykały się z odmową, bowiem właściciel uważa, że to obniży jakość marzeń.

Kiedy pytano go, czy nie obawia się bankructwa, mówił, że nigdy nie zabraknie śmiałków, gotowych ryzykować i zmieniać swoje życie, rezygnując z nawyków i bezpiecznej przewidywalności, zdolnych do wiary w swoje marzenia, mających dość sił i środków, by zapłacić za ich realizację

wtorek, 24 kwietnia 2018

Pokrzywa – niezwykła moc pospolitej rośliny.

pokrzywa

Choć pokrzywa jest jedną z najczęściej występujących roślin na naszej planecie, dziś często pozostaje niedoceniona. To błąd, ponieważ ma wiele niesamowitych zastosowań. Zawiera w sobie wiele cennych witamin, soli mineralnych i mikroelementów. Dawniej nasze babki potrafiły docenić jej niezwykłe właściwości i wykorzystywały pokrzywy w ziołolecznictwie czy kuchni. Warto przyjrzeć się z bliska tej roślinie, ponieważ z umiejętnego używania jej możemy wiele zyskać.
Charakterystyka pokrzywy zwyczajnej
Pokrzywa zwyczajna jest byliną, roślina ta nie podlega ochronie, a w Polsce jej występowanie jest pospolite. Jest wiatropylna, kwitnie od czerwca do października, okres dojrzewania owoców przypada na sierpień. Z powodu posiadania przez pokrzywę parzących włosków, powoduje dość bolesne podrażnienia skóry u zwierząt i ludzi.
Ta niepozorna roślina skrywa w sobie witaminę B2, K, kwas krzemowy i pantotenowy. Liście posiadają dużo β-karotenu i witaminy C. Porcja soli mineralnych występująca w listkach charakteryzuje się niemałą ilością potasu, wapnia, żelaza i fosforu. A w korzeniach pokrzywy zaobserwowano występowanie steroli, krzemionki i kwasów organicznych.
Do celów leczniczych liście zaczyna się zbierać od czerwca aż do września, natomiast korzenie wykopuje się w okresie wczesnej wiosny lub jesieni. Pokrzywę można suszyć, liście w temperaturze nie wyższej niż 40 stopni Celsjusza, a korzenie w 50.
Szerokie zastosowanie pokrzywy
Od dawna jest rośliną wszechstronnie stosowaną. O jej właściwościach leczniczych rozpisywali się już w starożytności. Hipokrates czy Skryboniusz Largus bardzo cenili sobie tę roślinę. Pokrzywa słynie ze swoich właściwości moczopędnych i oczyszcza organizm z toksyn. Jest to zasługa występowania w bylinie dużych ilości chlorofilu. Wzmacnia układ odpornościowy, a dzięki witaminie K i właściwościom krwiotwórczym polecana jest dla osób borykających się z anemią.
Pokrzywa zwyczajna świetnie sprawdza się także w kosmetologii. Stosuje się ją w formie płukanek do włosów, taki zabieg wzmacnia włosy i je odżywia, a sok z rośliny ma działanie przeciwłupieżowe. Zaleca się także przemywanie twarzy naparem, ponieważ zmniejsza wydzielanie sebum, poprawia kolor skóry i niweluje opryski.
pokrzywa
Źródło: pixabay.com
Dla zdrowia i pielęgnacji – napar i sok z pokrzywy
Sok z pokrzywy:
Przygotowywany jest ze świeżych pokrzyw, bardzo dobrze umytych. Rośliny można przepuścić przez maszynkę do mielenia mięsa lub sokowirówkę. Przecedzamy powstały płyn, pozbywając się niezmielonych kawałków. Można go przechowywać w lodówce dwa, do trzech dni. Przyjmujemy jedną łyżkę soku do dwóch razy dziennie przez dwa tygodnie, następnie należy zrobić przerwę 2-3 tygodniową. Taka kuracja może być przeprowadzona maksymalnie dwa razy na kwartał. Sok można stosować także na problemy skórne.
Zażywanie kuracji wspomaga odporność, ułatwia przemianę materii i wzmaga apetyt. Korzystanie wpływa na pracę trzustki, wątroby i żołądka. 
Odwar pokrzywowy:
Przed przygotowaniem naparu należy wysuszyć liście i korzenie rośliny. Dwie łyżki suszonego ziela zalewamy dwoma szklankami czystej wody. Gotujemy miksturę przez około 5 minut. Odstawiamy garczek, zakrywamy i czekamy pół godziny, aż się zaparzy. Następnie odcedzamy niepotrzebne już części. Odwar popija się 2-3 razy dziennie po 100ml. Miksturę można pić przez dwa tygodnie, po czym robimy przerwę 2 tygodniową. Kurację można stosować mniej więcej raz na trzy miesiące.
Napar można używać bezpośrednio na włosy w formie płukanki lub na skórę. Pielęgnuje podrażnioną skórę, dodaje włosom witalności, zwalcza łupież i przyśpiesza ich porost. 
Źródło: pixabay.com
Pokrzywa nie tylko do leczenia, ale i do kuchni
W celach spożywczych zbiory należy zacząć na początku wiosny. Zrywa się tylko młode rośliny, najlepiej o wysokości około 20 cm. Wyrośnięte pokrzywy są włókniste i trudne do przetworzenia. Zbieramy ją w miejscach oddalonych od ulic i fabryk. Spożywamy przeważnie po obróbce cieplnej lub suszeniu.
Przepis na zupę z pokrzyw:
Zupę podawać można na kilka sposobów – od razu po ugotowaniu, po zabieleniu lub zmiksowaną na krem w towarzystwie jajka.
Składniki:
  1. Około 350 ml bulionu warzywnego, np. z tego przepisu
  2. Jeden duży ząbek czosnku
  3. Pół pora
  4. Jedna średnia cebula
  5. Cztery średnie ziemniaki
  6. Około 40g umytych liści pokrzywy (Trzeba pamiętać, że pokrzywa po umyciu i obróbce się kurczy).
  7. Jedna łyżka oleju rzepakowego lub masła klarowanego
  8. Mała łyżeczka lubczyku
  9. Pół łyżeczki gałki muszkatołowej
  10. Sól morska i duża ilość pieprzu do smaku
Przygotowanie:
  1. Myjemy pokrzywę, przelewamy wrzątkiem. Odrywamy grube łodygi, pozostawione liście kroimy.
  2. Rozgrzewamy na patelni czy w garnku olej lub masło klarowane.
  3. Następnie kroimy pora w plastry, a cebulę i czosnek w kostkę. Wrzucamy na patelnię i podsmażamy do momentu zeszklenia się cebuli.
  4. Po podsmażeniu warzyw dodajemy pokrojoną pokrzywę i przyprawy. Smażymy lub dusimy przez kilka minut, czasem mieszając.
  5. W międzyczasie obieramy i kroimy ziemniaki, dodajemy je do reszty i zalewamy bulionem. Gotujemy do miękkości ziemniaków, czyli około 15-20 minut.
  6. Na końcu sprawdzamy smak, jeśli zajdzie potrzeba doprawiamy solą i pieprzem.
pokrzywa
Źródło: pixabay.com
Niestety nie wszyscy mogą ją spożywać. Kobiety zmagające się z chorobami dróg rodnych powinny wystrzegać się naparów i potraw z tej rośliny. Osoby leczone chirurgicznie, stosujące leki na cukrzycę lub mające przewlekłe problemy z nerkami nie powinny spożywać pokrzywy, ponieważ może to spowodować niepożądane skutki uboczne.
Pokrzywa to nie tylko pospolita roślina, która była mało lubiana w dzieciństwie przez wielu z nas. Ma w sobie wiele pozytywnych właściwości leczniczych, przynosi dużo korzyści dla naszego organizmu. Jest bardzo pomocna w leczeniu chorób, ale także potrafi wyleczyć zmiany zapalne skóry. Jak się okazuje, jest ona jedną z cenniejszych roślin na naszej planecie, która jest nie tylko powszechnie dostępna, ale i łatwa w obróbce czy przygotowaniu. Korzystajmy więc z tego darmowego daru natury póki jest na to czas.
Artykuły o zdrowotnych i magicznych właściwościach innych ziół znajdziesz TUTAJ.
Aniela Frank

http://akademiaducha.pl/pokrzywa-niezwykla-moc/