wtorek, 6 grudnia 2016

Artykuł mądrości Indian.


Zebraliśmy indiańskie wypowiedzi, w których jest odparta cała filozofia dalekich plemion.
Zakopujmy siekiery wojny i rozpalmy fajkę pokoju.
Na pewno nikt nie będzie sprzeczał się z faktem, że rdzenni mieszkańcy Ameryki mają wyjątkowy pogląd na świat i miejsce człowieka w nim. To spokojna mądrość, która rozumie, że głównymi wartościami na ziemi na zawsze pozostaną przyroda i życie.
Zebraliśmy dla swoich bladoskórych braci i sióstr indiańskie wypowiedzi, w których jest oparta cała filozofia dalekich plemion.
  1. Wewnątrz każdego człowieka idzie walka złego wilka z dobrym. Zawsze zwycięża ten wilk, którego karmisz.
  2. Kiedy będzie ścięte ostatnie drzewo, kiedy będzie zatruta ostatnia rzeka, kiedy będzie schwytany ostatni ptak – tylko wtedy zrozumiecie, że pieniądzy nie można jeść.
  3. Wielki duch jest niedoskonały. On ma światłą stronę i ciemną. Czasami ciemna strona daje nam więcej wiedzy aniżeli światła.
  4. Po to, żeby usłyszeć siebie, są potrzebne milczące dni.
  5. Kochaj ziemię. Ona nie jest odziedziczona tobą u twoich rodziców, ona jest pożyczona tobą u twoich dzieci.
  6. Nie idź za mną – być może nie poprowadzę cię. Nie idź przede mną – być może nie pójdę za tobą. Idź obok i będziemy jedną całością.
  7. Nie chcemy kościołów, ponieważ one nauczą nas sprzeczać się o bogu.
  8. Nie trzeba wiele słów, żeby powiedzieć prawdę.
  9. Kiedy człowiek modli się jeden dzień, a potem grzeszy sześć dni, Wielki Duch gniewa się, a Zły Duch śmieje się.
  10. Nawet martwa ryba może płynąć z prądem.
  11. Dobry człowiek widzi dobre znaki.
  12. Dąż do mądrości, a nie do wiedzy. Wiedza – to jest przeszłość. Mądrość – to jest przyszłość.
  13. Niech mój wróg będzie silny i straszny. Jeśli pokonam go, nie będę odczuwać wstydu.
  14. Jedno "weź" lepiej dwóch "oddam".
  15. Dobre serce i dobry umysł – to jest to co potrzebne, żeby być przywódcą.
  16. Wiedza jest ukryta w każdej rzeczy. Kiedyś świat był biblioteką.
  17. Cierpię kiedy wspominam jak dużo było powiedziane dobrych słów i jak dużo obietnic było poruszone. W tym świecie zbyt wiele mówią ci, u których w ogóle nie ma prawa mówić.
  18. Nie możesz obudzić człowieka, który udaje, że śpi.
  19. Ten kto milczy wie do dwóch razy więcej aniżeli gaduła.
  20. Dziecko – gość w twoim domu: nakarm, naucz i puść.
  21. Dobrze powiedziane słowo jest lepsze od celnie rzuconej siekiery.
  22. Dlaczego bierzecie na siłę to, co nie możecie wziąć miłością?
  23. Życie cieknie od wewnątrz na zewnątrz. Dotrzymując się tej myśli sam staniesz się prawdą.
  24. Biały człowiek ma za dużo szefów.
  25. Nie wierz starym ludziom, którzy mówią, że umrzeć młodym jest wyróżnieniem.
  26. Dopóki każdy człowiek nie pozna pokoju w swojej duszy, niemożliwy jest pokój między narodami.
  27. Jeśli zauważyłeś, że jedziesz na martwym koniu – zleź!
  28. Kiedy urodziłeś się płakałeś, a świat się śmiał. Żyj tak, by umierając śmiać się, a świat płakał.

Źródło: http://womanadvice.pl/artykul-madrosci-indian#ixzz4S2vkSuRq
Czasopismo WomanAdvice.pl - rady na wszystkie wypadki życia

sobota, 3 grudnia 2016

Uzdrowienie Wewnętrznych Rodziców.



Większości ludzi znany jest fakt, że każdy z nas nosi w sobie aspekt zranionego wewnętrznego dziecka. To zranione dziecko to emocjonalny ból, cierpienie, zadane nam kiedyś i nie uleczone mocą uzdrawiającego wglądu, nie rozpuszczone przez Miłość. 
Znalazło sobie ono schronienie w naszym wnętrzu, w atomach czterech naszych ciał (fizycznego i trzech ciał subtelnych), by stamtąd z ukrycia, od czasu do czasu dawać o sobie znać poprzez trudne emocje, jak: złość, smutek, poczucie niższości, strach, wstyd, poczucie winy, etc.
Aspekt ten nazywa się "dzieckiem", ponieważ jest to część nas, która nie dojrzała, która wciąż znajduje się w lęku a ten jak wiemy jest brakiem Miłości. Wewnętrzne dziecko w nas potrzebuje naszej własnej uwagi i naszej własnej opieki. Dopiero wtedy, gdy otulimy światłem zrozumienia i zasilimy uwagą cały  ból, który w sobie nosimy, mamy szansę stać się prawdziwie Dorosłymi Ludźmi , emocjonalnie dojrzałymi.
Nasze pierwotne zranienia płyną najczęściej od rodziców, których nieuzdrowione aspekty, fobie i bazujące na lęku przeświadczenia, neagtywnie zaprogramowały naszą podświadomość.
Wszystkie przekonania, które żywimy, a także wszystkie zapisane w ciałach nieuzdrowione emocje emitują odpowiednie częstotliwości w atmosferę. Nasze częstotliwości formują określony wzór, energetyczną matrycę,  wchodzącą w rezonans z podświadomością i świadomością osób, z którymi się kontaktujemy. Każde spotkanie z drugim człowiekiem jest dialogiem, który odbywa się na dwóch poziomach: świadomym i podświadomym. Ludzie podświadomie reagują na nasze wzorce i bardzo często dzieje się tak, że odzwierciedlają nam swoim zachowaniem to, co w nas nieuzdrowione. 
Mniej lub bardziej świadomie używają słów, gestów, tonu głosu, emocji, które boleśnie nas dotykają, urażają nasze ego, sprawiają, że jest nam przykro, że wpadamy  w złosć, smutek, żal, poczucie winy, etc. 
Najbardziej typowe reakcje na takie zdarzenia to obwinianie osoby, która zadała nam ból, obgadywanie jej, żeby wyrzucić z siebie napięcie lub duszenie emocji w sobie i dołowanie się lub wypieranie bólu, zamiatanie go pod dywan poprzez na przykład odwrócenie uwagi i zajęcie się czymś innym. Często również zajadamy emocje, gdy nasze wewnętrzne dziecko nie czuje się bezpiecznie.
Wszystkie powyższe reakcje tworzą odpowiednią karmę, co sprawia, że ból którego nie uzdrowiliśmy wróci do nas ponownie, najczęściej zwielokrotniony.
Aby tego uniknąć, możemy  pomóc sobie, poprzez skontaktowanie się z własnym wnętrzem i uzdrowienie, ukojenie bezbronnego, cierpiącego dziecka w nas. 
Wizualizacja, którą opisuję poniżej dotyczy ran, które zostały nam zadane przez rodziców. Osoby, które miały psychopatycznych, znęcających się nad nimi opiekunów, powinny najpierw uzdrowić większość swojego bólu w inny sposób, ponieważ ta wewnętrzna praca będzie dla nich na początek zbyt dużym wyzwaniem. Jeżeli gros traumy takich ludzi zostało uzdrowione poprzez wyrzucenie, wykrzyczenie, wypłakanie emocji, mogą oni sięgnąć po tą wizualizację.
Zasadza się ona na zrozumieniu, że ranimy innych cieniem w nas, czyli tym, co w nas samych jest zranione. Rodzic, który rani Cię brakiem zrozumienia, opieki, docenienia, krytyką, etc. nosi w sobie niedocenione, niezrozumiane, krytykowane. etc. dziecko.
Poniższą wizualizację najlepiej jest zastosować w sytuacji, w której czujemy się zranieni przez naszego rodzica (lub inną osobę, którą znamy, z którą często wchodzimy w kontakt). Gdy odczujemy empatycznie ból drugiego człowieka, łatwiej jest nam nie wchodzić w ego, w emocje i zachowywać się z Miłością.
Wizualizacją jest bardzo prosta ale skuteczna :)
 

 WIZUALIZACJA
Połóż się wygodnie, najlepiej w ciemnym, cichym pomieszczeniu. Przykryj się, żeby Ci było ciepło. Zamknij oczy. Rozpocznij od rozluźnienia wszystkich mięśni w ciele. Jeżeli to potrzebne, puść sobie łagodną, czułą, relaksującą muzykę.
  
Wczuj się w swoje ciało i zlokalizuj, która jego część daje o sobie znać poprzez ucisk, ból, napięcie, dyskomfort. Jeżeli to możliwe i nie wymaga od Ciebie wykonywania skomplikowanych wygibasów ;), połóż dłoń na tym miejscu. W ten sposób nawiązujesz wstępny kontakt ze swoim wewnętrznym dzieckiem.

Teraz poczuj je, zobacz oczyma wyobraźni, usłysz co mówi, skoncentruj uwagę na tym, co czuje. Nazwij te emocje w myślach. 
Następnie zobacz, że przed Tobą znajduje się wewnętrzne dziecko osoby, z którą masz problem.
Przyjrzyj jej się dokładnie swoim "wewnetrznym okiem". Wczuj się w jej uczucia, zobacz, jakie emocje zdradza jej postawa. Jaki ból może się za tym kryć? Jakie emocje, nieuzdrowione aspekty?

W zalezności od tego, co odkryjesz, odpowiednio zadziałaj w sposób, który podpowiada Ci intuicja. Pamiętaj o tym, że najlepszym lekarstwem jest miłość. 

Jeżeli czujesz, że to potrzebne, możesz porozmawiać za pośrednictwem swojego wewnętrznego dziecka z dzieckiem danej osoby.


Zranione dzieci potrzebują utulenia, ukojenia, poczucia bezpieczeństwa, czułości, docenienia,  dobrej zabawy i humoru. Jak możesz sprawić, zeby wewnętrzne dziecko drugiego człowieka poczuło się bezpiecznie w Twoim towarzystwie?

Pamiętaj jak ważne jest okazanie szacunku sobie i drugiemu człowiekowi.
Utul swoje wewnętrzne dziecko i dziecko drugiej osoby. Zobacz, jak nawiązuje się między nimi nić sympatii i wzajemnego zaufania.


Wykonuj tę wewnętrzną pracę tak długo, jak to konieczne, czyli do momentu, w którym poczujesz ulgę, miłość i zrozumienie. 

http://transformacjaswiadomoscignosis.blogspot.com/2016/12/uzdrowienie-wewnetrznych-rodzicow.html


piątek, 2 grudnia 2016

Jak pozbyć się depresji naturalnie?

Coraz więcej ludzi szuka ratunku w pigułkach przepisywanych przez lekarzy na różne swoje dolegliwości. Rynek leków i produktów chemicznych rośnie i nie wiedzieć czemu, wraz z powiększającą się liczbą przyjmowanych chemicznych leków, wciąż dochodzi nam coraz więcej chorób… Spirala tej sytuacji nie w tą co trzeba stronę wiruje…

 
Na szczęście dla przeciętnego „Kowalskiego” pojawiła się moda na zdrową, organiczną żywność. Własne przydomowe czy balkonowe uprawy warzyw, owoców i ziół coraz częściej pojawiają się zarówno w miastach, jak i na wsiach. Pytanie teraz tylko: co uprawiać? Co może nam smakować i jednocześnie wzmacniać i leczyć? Propozycji jest wiele.
Teraz zajmiemy się coraz powszechniej pojawiającą się wśród nawet młodych ludzi depresją. Jak nie dać się wciągnąć w „pigularstwo”?
Jedną z najlepszych roślinnych lekarstw na depresję spotykanych na łąkach (a podobno zakazaną w Polsce) jest stosowany przez nasze babcie od zarania dziejów dziurawiec. Faktycznie pomaga przy stanach depresyjnych, gorszym samopoczuciu. Z przyjemnością stosowany jest u nas w domu. Uwaga: z niektórymi lekami farmaceutycznymi wchodzi w dziwne reakcje, więc nie jest zalecane stosowanie dziurawca bez konsultacji z lekarzem.
Drugą rośliną, która bardzo pomaga w stanach zniechęcenia, depresji, braku energii, gorszego samopoczucia jest krzew z Ameryki Południowej, chętnie pijany w postaci herbatki – yerba mate. Rewelacyjnie stawia na nogi. Zawiera zarówno dużą ilość magnezu, jak i witaminy z grupy B, które powinny być dostarczone organizmowi w pierwszej kolejności w stanach depresji.
Kurkuma – bardzo wysoko cenione panaceum. W badaniach dotyczących stanów depresyjnych porównano jej działanie do znanego Prozaku, tyle tylko, że przyjmowanie kurkumy (oczywiście w umiarkowanych ilościach) nie przynosi nam uszczerbku na zdrowiu, a działa leczniczo i bardzo wszechstronnie.
Orzechy i nasiona – one również zawierają mnóstwo magnezu. Mogą poprawić nastrój stymulując produkcję serotoniny – naturalnej substancji „szczęścia”. Zdrowe tłuszcze poprawiają ogólnie zdrowie i stabilizują cukier we krwi. Polecane jest przegryzanie zamiast chipsów czy innych „wynalazków” np. nasion dyni czy orzechów włoskich lub sprowadzanych z zagranicy orzechów brazylijskich.
Oczywiście źródło depresji ma różne podłoże, a przeciwdziałać temu stanowi należy wszechstronnie. Ruch na świeżym powietrzu dobrze zrobi, spacer z psem, spotkania z przyjaznymi i pozytywnymi ludźmi, drobne i nieskomplikowane zajęcia, po których wykonaniu mamy bezpośrednio widoczny rezultat. Proste rzeczy, które cieszą. Nawet drobne zmiany, które wnoszą świeży powiew.
Jeśli uwierzysz w siebie, moc ziół, naturalnych pokarmów i zaczniesz lepiej się odżywiać, nie będziesz potrzebować aptekarskich recept na swoje dolegliwości. Proponuję poszperać trochę i wyszukać choćby podstawowych informacji, jak radzić sobie w sposób naturalny, sięgając do tego, co mamy pod ręką, czyli np. do domowych przypraw czy ziół na parapecie.
Należy pamiętać, że prawdziwe, naturalne pożywienie, jak sama nazwa wskazuje, pożywia nas i leczy.

czwartek, 1 grudnia 2016

Jak się mają Twoje wibracje?



Werner Ablass w "Przestań cierpieć - zacznij kochać.
Miłość przyciąga wszelkie dobro." pisze o tym, że to,
o czym myślisz, staje się tym, co czujesz.
A to, co czujesz, staje się Twoim doświadczeniem.

Ablass porównuje wszechświat, czyli Twoje otoczenie,
do pudła rezonansowego skrzypiec.
Grę na skrzypcach odbieramy jako harmonijną wówczas,
gdy muzyk zna się na graniu.
Rzadko przyczyną złej gry, bywa zepsute pudło rezonansowe.
Dlatego, aby ludzie słuchali Twojej muzyki, musisz nauczyć się dobrze grać...

Ale w sumie nie o graniu chciałam Wam opowiedzieć,
bo to dla mnie magia, której nie mam szansy pojąć...
choć wszystko w życiu jest możliwe, to nie wszystko jest potrzebne i zgodne z moją duszą:)

Otóż zastanawiałeś się dlaczego coś ważnego Ci w życiu nie wychodzi?
Może ledwo wiążesz koniec z końcem, może nie masz szczęścia w miłości,
a może nikt nie zauważa Twoich świetnych pomysłów w pracy i wciąż pomijają Cię przy awansach,
choć wyniki mówią same za siebie, bo JESTEŚ ŚWIETNY W TYM, CO ROBISZ!????

Otóż wszystkiemu winne są Twoje wibracje, NISKIE WIBRACJE.
Po czym je poznasz? To proste: po owocach;)
Wysyłasz w świat lęk? ..pomyśl przez chwilę....
To emocja, która w skali wibracji leży najniżej i to ona więzi większość z nas.
To lęk powoduje, że Twoje pudło rezonansowe odbija fałszywą muzykę.
To prowadzi do izolacji, bo nikt nie chce słuchać fałszywych dźwięków.
A Ty jak długo jeszcze wytrzymasz?

Miłość to najwyższy poziom wibracyjny.
To miłość napełnia nas radością, uszczęśliwia i dodaje skrzydeł.
I nie mam tu na myśli tylko miłości romantycznej;)
Ten kto kocha, akceptuje.
Ten, kto kocha wybacza.
A wtedy Wszechświat odpowiada tym samym - MIŁOŚCIĄ.
Zagraj w życie z miłością, a Wszechświat jak pudło rezonansowe skrzypiec wyda piękny dźwięk....

Poznaj prawdziwą przyczynę swoich chorób i stresu.
Umów się na konsultację i uwolnij się od nich!
Umów się na konsultację i pożegnaj się z przeszłością.
Zdrowie i spokój są bliżej niż myślisz :)
Ceny dopasowane do kondycji finansowej.
Możliwa również wymiana usług lub towarów :)
Jeśli masz ochotę spotkać się osobiście, możemy umówić się w Nowej Soli.
Jeśli jesteś z innego miasta, lub mieszkasz w innym kraju,
prowadzę również spotkania na Skype lub telefonicznie.
W celu umówienia się na konsultację proszę o kontakt
na maila :info@dotykzycia.pl
lub telefonicznie 530 355 477.

Serdecznie zapraszam.
Agnieszka
www.dotykzycia.pl




środa, 30 listopada 2016

Witamina B17 – naturalna forma chemioterapii.

Ważne jest, aby wyjawić jeden z największych sekretów w historii leczenia raka, który okazuje się być związany z mało znanym (dla większej publiczności) środkiem przeciwnowotworowym, znanym jako Laetrile, witamina B17 , amigdalina.
Pytanie: „Jeśli B17 jest tak potężna i pomocna w eliminacji raka, dlaczego nie jest zalecana przez lekarzy?”
Odpowiedź: „lekarstwo na raka jest znane, i pochodzi z natury, lecz nie jest powszechnie dostępne publicznie, ponieważ nie może być opatentowane, a zatem nie jest ekonomicznie atrakcyjne dla przemysłu farmaceutycznego.” – Edward G. Griffin.
Po raz kolejny życie wielu ludzi nie znaczy nic wobec dochodów lekarzy, naukowców, koncernów medycznych. Ewentualna redukcja centrów chemioterapii, zmniejszy zyski dla przemysłu farmaceutycznego.

Co sprawia, że witamina B17 jest tak silna?

Witamina B17 składa się z glukozy i cyjanowodoru.
Sposób w jaki niszczy komórki nowotworowe jest zapoczątkowany przez glukozę, która „wstrzykuje się” w komórkę nowotworową. Wtedy cyjanek i benzaldehyd z glukozy tworzą ukierunkowaną truciznę, która zabija komórki rakowe. Ta naturalna forma chemioterapii była (i nadal jest) uważana za kontrowersyjną.
Wielu lekarzy twierdzi, że witamina B17 jest toksyczna. Mijają się z prawdą, ponieważ toksyczny jest rak, który codziennie niesie śmierć. B17 jest toksyczna tylko dla komórek nowotworowych.
Mimo, że nie została zatwierdzona do leczenia przez FDA, lekarze tacy, jak John A. Richardson MD zaczęli używać jej „nielegalnie” w leczeniu pacjentów w swojej klinice w San Francisco. Działała znacznie lepiej, niż zatwierdzone formy leczenia.
Jego sukces z laetrilą udokumentowany jest w Laetrile Case Histories: The Richardson Cancer Clinic Experience przez Johna A. Richardson MD i Patricia Irving Griffin, RN. Jednak zespół został zmuszony do umniejszenia ogólnych korzyści B-17, w porównaniu z konwencjonalnymi metodami leczenia raka.
FDA mocno zaatakowało laetrile. Uważa ją za niezatwierdzoną formę leczenia i „nielegalną” w stosowaniu przez lekarzy, dlatego nie można jej kupić w aptekach.
Ale.. można kupić B17 /amigdalinę w postaci suplementu.
Możesz zapobiegawczo lub leczniczo zbierać ziarna moreli i konsumować je według własnego uznania.  Również używaj je, gdy masz nowotwór. Wiele osób pokonało raka za pomocą B17.
Korzyści z B17 były tuszowane przez FDA i ARR pomiędzy 1972 i 1977 rokiem. Sloan-Kettering przeprowadził badania na temat korzyści przeciwnowotworowych z B17.
Stwierdził, że:
  •   Laetrile hamowało wzrost nowotworów.
  •   W badaniach zatrzymało przerzuty u mysz.
  •   Przyniosła ulgę w bólu związanym z rakiem.
  •   Działała jako środek zapobiegawczy.
  •   Poprawiało ogólny stan zdrowia pacjenta cierpiącego na raka.

Gdzie leczą B17?

Ośrodki leczenia raka znajdują się w Tijuana, w Meksyku i w Budapeszcie. Nawet jeśli nie jesteś w 100 procentach przekonana(y) o tej metodzie, polecam dowiedzieć się o The Gerson Institute, Dr Max Gerson. Zanim zostali zmarginalizowani, pozbawieni licencji medycznej, leczyli chorych na raka. 
Najlepszym lekarstwem jest medycyna zapobiegawcza.
Każda osoba, która odżywia się standardowo ma raka. Oczywiście, hipotetycznie. Ale takie założenie należy przyjąć.
Istnieją sytuacje, w których bez względu na to co robisz, rak cię odnajdzie. Nie jesteśmy w stanie całkowicie odizolować się od wszędzie występujących trucizn. Dlatego należy już zapobiegać chorobie.
Jedną z metod zapobiegawczych jest używanie dużych dawek askorbinianu sodu. Jeżeli jest nadmiar tej substancji w organizmie, to powoduje wydalanie metali ciężkich.
Druga metoda to wdrożenie nawyku zjadania owoców z pestkami. W nich znajduje się B17.
Witaminę B17 spotkasz również w:
  •  czarnych nasionach (Nigella sativa),
  • żelu z aloesu,
  • soku z aloesu,
  • imbiru,
  • chia,
  • kminku,
  • len,
  • jedz duże ilości surowych owoców i warzyw,
  • kurkuma,
  • jagodach goji,
  • grzybach,
  • szwajcarskiej boćwinie,
  • chili papryka,
  • spirulina,
  • trawie pszenicy, 
  • sumaka.
Jedno z największych skoncentrowanych źródeł witaminy B17 można znaleźć w nasionach owoców moreli. Właściwe nasiono znajduje się w pestce moreli. Należy ją rozbić i zjeść białą zawartość.
„Co by było, gdyby wszyscy ludzie na świecie dobrze się odżywiali, a oprócz tego wiedzieli o leczniczych efektach B-17?”
źródło: humansarefree.com

wtorek, 29 listopada 2016

Drzewoterapia – „Przyroda jest lekarzem dla wszelkich chorób”.




Zauważyliście kiedyś osobę przytulającą się do drzewa? Zastanawialiście się po co się to robi? Ten artykuł rozwieje wszelkie wątpliwości i pozwoli zrozumieć, czym jest drzewoterapia.
Nie od dziś wiadomo, że rośliny pełnią ważną rolę w naszym życiu. Dostarczają tlen, oczyszczają powietrze… Okazuje się również, że kontakt z drzewem może zwiększyć odporność naszego organizmu, przywrócić optymizm lub działać inspirująco. Zagadnieniem tym zajmuje się sylwoterapia, inaczej nazywana terapią drzewami. Polega ona na przejmowaniu pozytywnej energii z drzew. Jak to możliwe?

 

Jak działa drzewoterapia?

Drzewa wytwarzają jony ujemne. To one neutralizują niekorzystne dla organizmu jony dodatnie, które powstają w wyniku chorób lub emitowania przez otaczający nas ze wszystkich stron sprzęt elektroniczny. Współcześni terapeuci są przekonani, że drzewoterapia bardzo dobrze wpływa na nasz stan psychiczny, a także samopoczucie fizyczne, uspokaja i odpręża. Wspomaga leczenie wielu chorób, doładowuje energetycznie oraz pomaga pozbyć się stresu.

Trochę historii… drzewa w symbolice i w dawnych wierzeniach

Już od dawien dawna wierzono w lecznicze możliwości drzew. Lista pozytywnych cech, które są im przypisywane, jest bardzo długa. Niektóre właściwości mają logiczne podstawy, inne są bardziej kwestią wiary.
W niektórych kręgach wierzono, że drzewa posiadają własną świadomość. Dawniej ludzie tworzyli świątynie w lasach i gajach, budując ołtarze pod świętymi drzewami. W cieniu gałęzi ustawiano stoły weselne. Na drzewach zawieszano kołyski z niemowlętami, by wiatr bujał dziecko do snu. Gałęzie drzew stawiane w domach służyły jako amulety. Miały odstraszać demony, złe duchy i czary.
Aborygeni wierzyli, że ciężko chory człowiek powinien oprzeć się o drzewo plecami i czekać, aż przekaże mu ono życiodajne soki. Im poważniejsza choroba, tym dłużej trzeba dotykać korę. Z kolei Babilończycy uważali, że niebo i ziemię podtrzymuje pradrzewo. Drzewa były również inspiracjami dla wielu znanych artystów.


Jak korzystać z dobroci drzew? Krótka instrukcja przytulania

Z drzewoterapii można korzystać w dowolnych ilościach, najlepiej jednak w okresie od wiosny do jesieni. Jest to czas największych pokładów energetycznych. Najważniejsze to znaleźć odpowiednie drzewo. Ale co to oznacza? Podstawowym kryterium jest stan zdrowotny drzewa. Powinno być pozbawione wszelkich narośli, huby drzewnej, bądź jemioły. Nie należy korzystać z drzew połamanych lub uszkodzonych. Kolejnym kryterium jest wiek drzewa. Nie należy wykorzystywać okazów młodych i mających mniej lat niż my sami, ani też bardzo starych. Lepiej unikać też drzew rosnących pojedynczo w środku miasta lub przy jezdniach. Dlatego, by wybrać drzewo, zaleca się spacery do lasu. Korzystne efekty przynosi możliwość przytulenia się do drzewa o gładkiej korze: brzozy, topoli, lipy czy klonu. Ponadto, lepiej nie przytulać się do drzew owocowych, ze względu na znacznie większy obieg energii niż potrzebuje nasz organizm.

Wybraliśmy już drzewo i co dalej?

Sposobów na pozyskanie korzyści z drzew jest kilka, najpopularniejszym jest tulenie się do pnia. Można oprzeć się o drzewo plecami i tyłem głowy, równocześnie dotykając pnia gołymi rękami. Lub stanąć przodem do pnia drzewa, przyłożyć do niego czoło i objąć gołymi rękami. Innym sposobem jest ułożenie się pod drzewem, opierając o nie bose stopy (pozycja ta wspomaga leczenie bezsenności). Przede wszystkim należy się wyciszyć i wsłuchać w „bicie serca drzewa”.
Najbardziej energetyczne drzewa to sosna, buk, jodła, brzoza, dąb.
Niektóre z gatunków mogą jednak działać na nas negatywnie. Lepiej unikać przytulania z topolą, olchą, cisem lub z wiązem. Energia tych drzew zakłóca nasze funkcjonowanie.

Znajdź swoje drzewo

BRZOZA – DRZEWO KOJĄCE
Jest drzewem przeciwbólowym, działa rozluźniająco i rozkurczowo, obniża ciśnienie krwi. Brzoza także neutralizuje niekorzystne promieniowanie cieków wodnych. Łagodzi stany depresyjne, pomaga pozbyć się złości, strachu i gniewu. W zielarstwie stosuje się sok, liście, pąki brzozy.
BUK – OSTOJA INTELIGENCJI
Emanuje energią na odległość nawet kilkunastu metrów! Wycisza, dodaje pewności siebie i energii życiowej. Sprzyja koncentracji oraz jasności myślenia. Liść bukowy pomaga na ból głowy.
DĄB – DUCH OPIEKUŃCZY
Pomaga odzyskać spokój, nadzieje, moc oraz wiarę we własne siły. Wzmacnia witalność. Pomaga przy rozwiazywaniu problemów w trudnych chwilach. Jego promieniowanie uaktywnia naczynia krwionośne. W ziołolecznictwie, kora dębu stosowana jest przy krwawieniach wewnętrznych oraz chorobach przewodu pokarmowego. Działa przeciwzapalnie.
JAŁOWIEC – PULMUNOLOG
Wspomaga układ oddechowy i leczy choroby płuc. Pobudza również układ nerwowy, poprawiając pamięć. Jagody jałowca żute w ustach hamują rozwój próchnicy i odświeżają oddech. Mają również działanie moczopędne.
JARZĘBINA – DLA SERCOWCÓW
Wywar z jej owoców wzmacnia serce, przeciwdziała miażdżycy, a także usprawnia prace wątroby. Stosuje się je również w niedoborach witaminy C. Jarzębina działa rozluźniająco, przy czym mobilizuje do działania i dodaje pewności siebie.
JODŁA – DRZEWO ZAKOCHANYCH
Wydzielane przez roślinę olejki eteryczne są doskonałym afrodyzjakiem. Podobnie jak inne drzewa iglaste działa bakteriobójczo, wspomaga leczenie płuc i oskrzeli, przyspiesza także gojenie się ran. Przebywanie pod jodłą pomaga pozbyć się uczucia znużenia. Drzewo to ma dużą moc, która pozwala odnaleźć samego siebie. Pomaga w nabraniu pozytywnego stosunku do otoczenia i życia.
Igliwiem jodły wysypywano dawniej sień, aby chroniła przed złymi duchami.
Odwar z igieł leczy stany zapalne i łagodzi dolegliwości trawienne, które powstają na tle nerwowym.
LESZCZYNA – DLA WĄTROBOWCÓW
Drzewo oczyszcza organizm, działa kojąco na wątrobę i mięśnie gładkie. Orzechy zawierają żelazo, magnez, fosfor i wapń.
LIPA – PRZEKAŹNIK ENERGII
Pomaga odzyskać pozytywny stosunek do ludzi, przywraca spokój, odświeża umysł i dostarcza energii. Wspomaga pracę mózgu, serca oraz układu krążenia. Lipa pomaga w odblokowaniu czakr, ośrodków energii, szczególnie pomaga na czakrę serca i 3 oka.
MODRZEW- MUZA ARTYSTÓW
Ułatwia twórcze myślenie. Leczy choroby układu oddechowego. Pomaga przy rekonwalescencji, przyśpieszając gojenie stłuczeń i urazów.
SOSNA – SZYBKA REGENERACJA
Usuwa objawy przemęczenia, działa relaksująco i odpręża. Olejki mają działanie bakteriobójcze, zapach działa jak inhalator przy przeziębieniu. Dodatkowo syrop z młodych pędów sosny łagodzi kaszel.
ŚWIERK – IGLAK SZCZĘŚCIA
Otacza opieką i ochroną. Przynosi pomyślność tym, którzy posadzili go przy domu. Pomaga w dążeniach do celu. Kąpiel z dodatkiem igieł świerku dobrze wpływa na górne drogi oddechowe, łagodzi kaszel. Zapobiega również atakom astmy.

Okresy zgromadzenia największej ilości energii

• Brzoza: 23-24 czerwca
• Buk: 22-23 grudnia
• Cyprys: od 25 stycznia do 3 lutego oraz od 26 lipca do 4 sierpnia
• Dąb: 20-21 marca
• Grab: 4-13 czerwca oraz 2-11 grudnia
• Jarzębina: 1-10 kwietnia oraz 4-13 października
• Jesion: od 25 maja do 3 czerwca oraz od 22 listopada do 1 grudnia
• Jodła: 12-21 listopada oraz 5-14 lipca
• Kasztanowiec: 15-24 maja oraz 2-11 stycznia
• Klon: 11-20 kwietnia oraz 14-20 października
• Lipa: 11-19 marca oraz 13-21 września
• Orzech włoski: 21-30 kwietnia oraz od 21 października do 2 listopada
• Sosna: 19-29 lutego oraz od 24 sierpnia do 2 września
Pracownia architektury krajobrazu WK-PAK

http://gazetapowiatowa.pl/poradniki/zdrowie/drzewoterapia/

















poniedziałek, 28 listopada 2016

Krople Toda – złota formuła.

W konkursie na najpiękniejszą roślinę, jedno z pierwszych miejsc przysługuje rokitnikowi. Kolor jego owoców rozświetla ponure dni ognistym odcieniem pomarańczy i maluje uśmiech na twarzy każdego przechodnia. Jest tak intensywny, że aż trochę niestosowny w naszym umiarkowanym krajobrazie. Oczyma wyobraźni widzę nadmorskie pagórki, wydmy, ubarwione rokitnikiem – ogień na tle piasku i nieba.
W konkursie na najcenniejszą roślinę rokitnik uplasowałby się również w czołówce. Jego atuty to między innymi:
  • zawartość witaminy C, której nie niszczy obróbka termiczna;
  • olej, zawarty w miąższu i w pestkach – niezwykle cenny dla organizmu, rewelacyjny dla skóry i włosów;
  • dobroczynne działanie na naczynia krwionośne.

Rokitnik, medalista podwójny. Prezentuję go dzisiaj w doborowym towarzystwie mielonej papryki chili, czosnku, owoców głogu, dzikiej róży i czarnej jagody. Z takiego spotkania powstaje coś niezwykle cennego: krople Toda, Heart of Gold , formuła złotego serca.

Krople Toda to kanadyjska kompozycja ziołowa, dedykowany głównie osobom z problemami naczyniowymi. Obniża cholesterol, czyści naczynia krwionośne, wzmacnia serce i usprawnia krążenie. Receptura produkcji kropli Toda jest tajna, znamy jednak skład i cenę produktu – 120ml. kosztuje 298zł. Oryginalny skład to:

  • czosnek
  • owoce rokitnika
  • owoce głogu
  • papryczki chili
  • czarne jagody
Inspiracją, do wykonania nalewki o podobnym składzie, był dla mnie  wątek Halinki na forum zielarskim.
Moją wersję postanowiłam wzbogacić owocami dzikiej róży.



Wykonanie.
1. składniki:
  • 500ml. miazgi rokitnikowej
  • 250ml. czarnych jagód w soku, bez dodatku cukru
  • 4 główki czosnku
  • 6 łyżeczek papryki chili
  • 250ml. suszonych owoców głogu
  • dodatkowo 250ml. świeżych owoców dzikiej róży.
2. rokitnik, jagody, czosnek i paprykę zmiksowałam.
3. zalałam moją pulpę alkoholem 60% w stosunku 1:1 (na 750ml. surowca 750ml. alkoholu),  dodałam suszone owoce głogu. Naczynie odstawiłam w ciemne, zimne miejsce, na 1 miesiąc.

4. owoce dzikiej róży rozdrobniłam i zalałam alkoholem. Odstawiłam na 14 dni w ciepłe miejsce. Za 14 dni przecedzę alkohol i uzyskaną w ten sposób nalewkę różaną połączę z pozostałymi składnikami.
Gotowe krople są bardzo smaczne, aż szkoda, że to lek i można zażywać tylko po łyżeczce.


Więcej informacji na temat kropli oraz inne techniki przygotowania dostępne na forum zielarskim, wątek „Zioła a zwężenie tętnic”.