wtorek, 2 sierpnia 2016

MODLITWA O MIŁOŚĆ DO SIEBIE.



Prosimy Cię dzisiaj, Stworzycielu Świata, pomóż nam zaakceptować siebie takimi, jacy jesteśmy. Pomóż nam nie osądzać siebie i nie sądzić. Pomóż nam pogodzić się z własnym umysłem, takim, jaki jest, ze wszystkimi naszymi uczuciami, wszystkimi nadziejami i marzeniami, naszą niepowtarzalną osobowością. Pomóż nam pogodzić się z naszym ciałem, takim, jakie jest, z całym jego pięknem i doskonałością. Pozwól, aby miłość, jaką żywimy do siebie, była wielka i żebyśmy nigdy się nie odtrącali, nie przeszkadzali własnemu szczęściu, wolności i miłości.
Niech od tej chwili każdy uczynek, każda myśl, każde uczucie wypływa z miłości.
Pomóż nam, Stwórco, pogłębić miłość do nas samych, aż przemieni się cały sen naszego życia, przeistoczy się z lęku i rozpaczy w miłość i radość. Niech siła naszej miłości będzie tak wielka, abyśmy mogli zerwać ze wszystkimi kłamstwami, jakie nam wpojono i podano do wierzenia - że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy, wystarczająco silni, wystarczająco inteligentni, abyśmy mogli sobie poradzić. Pomóż nam, aby siła naszej miłości do siebie była tak ogromna, byśmy nie musieli żyć tak, jak ktoś za nas zdecyduje. Pozwól, abyśmy zaufali sobie i sami dokonywali wyborów, jakich musimy dokonać. Z taką miłością nie będziemy się bali stanąć twarzą w twarz z żadnym wyzwaniem, żadną odpowiedzialnością i natychmiast będziemy rozwiązywali swoje problemy. Niech wszystko, co robimy, przenika nasza miłość do siebie.
Począwszy od dzisiaj, pomóż nam kochać siebie tak bardzo, żebyśmy nie robili niczego przeciw sobie. Możemy wieść życie, pozostając sobą i nie udając nikogo innego po to tylko, by nas zaakceptowano. Od tej chwili nie potrzebujemy innych ludzi, by nas akceptowali lub mówili nam, jacy jesteśmy dobrzy, ponieważ już wiemy, jacy jesteśmy. Potęgą naszej miłości pozwól nam się cieszyć, ilekroć popatrzymy w lustro.
Niech na naszej twarzy zawsze gości uśmiech, ozdobiony zewnętrznym i wewnętrznym pięknem. Pozwól odczuwać tak głęboką miłość do siebie, byśmy zawsze cieszyli się samotnością. Pozwól nam kochać siebie bez samooskarżania, ponieważ kiedy się oskarżamy i sądzimy, dźwigamy winę i pragniemy kary, tracimy świadomość Twojej miłości. Wzmocnij naszą wolę wybaczania sobie. Oczyść nasze umysły z emocjonalnej trucizny, abyśmy mogli żyć w idealnym pokoju i miłości.
Pozwól, aby miłość do nas samych stała się siłą, która odmieni sen naszego życia.
Z tą nową siłą w sercach, siłą miłości do siebie, pomóż nam odmienić wszystkie nasze związki, łącznie z tym, jaki mamy z samym sobą.
Pomóż nam uwolnić się od konfliktów z innymi.
Pozwól nam cieszyć się i dzielić szczęściem z tymi, których kochamy, i wybaczyć im każdą niesprawiedliwość, jaką poczujemy naszym umysłem. Pomóż nam kochać siebie tak bardzo, abyśmy przebaczyli każdemu, kto nas kiedykolwiek skrzywdzi.
Daj nam odwagę bezwarunkowo kochać naszą rodzinę i przyjaciół i zmienić nasze związki w jak najlepsze i pełne miłości. Pomóż nam zbudować porozumienie, tak by
w naszych związkach nie było walki o władzę, nie było zwycięzców i pokonanych. Żebyśmy się stali drużyną, która działa razem dla miłości, radości i harmonii.
Niech nasze związki z rodziną i przyjaciółmi zostaną oparte na szacunku i radości
tak, byśmy nigdy nie mówili im, co mają myśleć i robić.
Niech nasz romantyczny związek będzie najdoskonalszym, najwspanialszym związkiem. Pozwól nam czuć radość, ilekroć będziemy się dzielić sobą z naszym partnerem.
Pozwól nam zaakceptować innych takimi, jacy są, bez osądzania, bo kiedy ich odtrącamy, odtrącamy samych siebie. A kiedy odtrącamy siebie, odtrącamy Ciebie.
Dziś jest początek nowego.
Pozwól nam dzisiaj zacząć nasze życie od nowa z potęgą naszej miłości do siebie.
Pomóż nam cieszyć się życiem, cieszyć się naszymi związkami, poznawać życie, podejmować ryzyko, żyć i nie bać się miłości. Pozwól nam otworzyć serca na miłość, która jest naszym przyrodzonym, niezbywalnym prawem. Pomóż nam stać się mistrzami Wdzięczności, Szczodrości i Miłości, tak abyśmy się cieszyli całym Twoim stworzeniem.
Don Miguel de Ruiz - Ścieżka Miłości

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

CZTERY UMOWY TOLTEKÓW.

1. BĄDŹ NIESKAZITELNY W SŁOWACH.
Mów spójnie. Mów tylko to, co myślisz. Unikaj używania słowa przeciwko sobie lub by plotkować o innych. Wykorzystaj moc Twoich słów tak, by prowadziły do prawdy i miłości.

2. NIE BIERZ NIC DO SIEBIE.
Nic co robią inni, nic dzieje się z Twojego powodu. To co inni mówią bądź robią, jest projekcją ich własnej rzeczywistości, ich własnego snu. Jeśli będziesz odporny na opinie i działania innych, nie staniesz się ofiarą niepotrzebnego cierpienia.

3. NIE ZAKŁADAJ NIC Z GÓRY.
Znajdź odwagę, by zadawać pytania i wyrazić to czego naprawdę pragniesz. Porozumiewaj się z innymi tak jasno, jak tylko potrafisz, aby uniknąć nieporozumień, smutku i rozczarowań. Stosując się tylko do tej jednej zasady, możesz całkowicie odmienić swoje życie.

4. RÓB WSZYSTKO NAJLEPIEJ JAK POTRAFISZ.
Twoje „najlepiej” będzie stale ulegać zmianie. Będzie inne kiedy jesteś zdrowy i inne, gdy jesteś chory, W każdych okolicznościach po prostu rób wszystko najlepiej jak potrafisz, a unikniesz somoosądzania się, potępiania siebie i żalu.

Ruiz Don Miguel – Cztery umowy Tolteków

niedziela, 31 lipca 2016

Hej, bo jak nie teraz, to kiedy? Lista rzeczy, które powinieneś zdążyć zrobić w swoim życiu!





Żyje się tylko raz – nie wiem, czy jest większy banał i czy bardziej prawdziwy. I choć chcielibyśmy nie raz udawać, że czas wcale nie mija, że nie ucieka nam miesiąc za miesiącem, to kurde, no jednak tak się dzieje. Spotkałam się wczoraj z moim „ogólniakowym” przyjacielem. Nie widzieliśmy się 17 lat… zamarłam, gdy to powiedział. 17 lat – tyle mieliśmy, jak paliliśmy papierosy na długich przerwach w szkolnej toalecie. I wiecie, miałam wrażenie, jakby jednak czas się zatrzymał. Śmiał się, że mamy tyle lat, że musimy to sobie wmawiać. Na początku się obruszyłam, że jak to. A chwilę później pomyślałam, o czym rozmawialiśmy, o jakich planach, celach. Jakie mamy jeszcze pomysły na życie, na nas.
I tak, życie mamy jedno, więc może czas przestać się oszukiwać, tylko zrobić sobie listę różnych rzeczy, które chcemy/powinniśmy zrobić i zapisać choćby najbardziej banalne marzenia, które powinniśmy zrealizować – i dać sobie na nie czas, choćby do 50-tki (brrr, tak wiem, brzmi strasznie zwłaszcza dla kogoś, kto zbliża się do 40-tki). I krok po kroku je realizować.
Hej, bo jak nie teraz kiedy. Drugiej szansy nie będziemy mieć.

Więc pamiętajmy, żeby:

Iść na koncert swojego ukochanego zespołu.

Wybaczyć komuś z przeszłości, żeby nie nieść w sobie goryczy, która zatruwa nam życie. Opuścić wszystkim i z podniesioną głową iść do przodu.

Odciąć się od toksycznych ludzi, którzy zabierają ci energię i chęć do życia.

Wyjechać na wakacje z najlepszymi przyjaciółmi. Nawet jeśli miałaby to być jedna, najbardziej szalona noc w twoim życiu.

Spędzić trochę czasu w samotności, skupić się na sobie, posłuchać, czego tak naprawdę w danym momencie chcesz.

Kupić coś do jedzenia dla kogoś, kto wygląda na potrzebującego. Pomóż, dzięki temu ty też poczujesz się lepiej.

Wybaczyć błędy swoim rodzicom. Już wiesz, że nikt nie jest doskonały.

Iść na masaż, choć jeden po stresującym dniu.

Przeczytać choćby jedną książkę, którą ktoś poleca.

Po raz setny obejrzeć swój ukochany film. (i spłakać się na nim też po raz setny)

Chociaż raz podjąć fizyczne wyzwanie i je ukończyć  – przebiec maraton, albo zrobić 10 pompek.

Skończyć zadanie, którego nienawidzisz.

Zrobić coś podstaw, choćby najprostszą rzecz, to niesamowite uczucie stworzyć coś samemu.

Nauczyć się języka obcego, choćby po to, żeby łatwiej ci się podróżowało, żeby otworzyć głowę na to, co nowe.

Znajdź cytat, który stanie się twoją osobistą mantrą. Powtarzaj go sobie każdego dnia kierując się tym, co dla ciebie jest ważne.

Obejrzeć zachód słońca. To może być banał, ale to może być piękne i porywające.

Kupić sobie coś, o czym marzysz – wyjątkową sukienkę, parę butów. Zasługujesz na to, co sprawia, że czujesz się szczęśliwą, choćby to była najbardziej banalna rzecz na świecie.

Powiedzieć rodzicom, że ich kochasz.

Powiedzieć swoim dzieciom, że je kochasz.

Ubiegać się o wymarzoną pracę. Nigdy nie wiadomo, co się stanie!

Przez tydzień pożyć bez telefonu, Internetu i całej współczesnej technologii.

Zaryzykować. Czasami najlepsze rzeczy się zdarzają, gdy zdecydujemy się podjąć ryzyko.

Spędzić noc pod gwiazdami – choć jedną.

Zrobić z siebie wariata bez poczucia zakłopotania.

Śmiać się z dowcipów.

Wybaczyć sobie rzeczy, których żałujesz.

Zrealizować choć jedno z najbardziej szalonych marzeń – skok na spadochronie, lot szybowcem, co ci przyjdzie do głowy.

Lista jest otwarta dopisuj do niej wszystko, co jeszcze ci przyjdzie do głowy i korzystaj z czasu, który masz!

czwartek, 28 lipca 2016

Kochaj i szanuj.






Drzewa otaczają nas przez całe życie. Porastają one niemal wszystkie szerokości geograficzne i towarzyszą człowiekowi, od samych początków jego istnienia. Rosną w lasach, puszczach, borach czy dżunglach, każdy z nas może nawet w osiedlowym parku znaleźć, co najmniej kilka różnych gatunków tych roślin. Drzewa mogą dożywać sędziwego wieku, przekraczającego nawet tysiąc lat, a najwyższe z nich osiągają wysokość ponad 100 metrów! Drzewa możemy podzielić na iglaste i liściaste, liściaste z kolei na wiecznie zielone i zrzucające liście na zimę. Ogromna różnorodność, bogactwo oraz procesy i zależności występujące w świecie drzew od dawna były obiektem zainteresowania botaników. Szczególne miejsce w tych badaniach zajmował aspekt wzajemnych oddziaływań i relacji świata ludzi ze światem drzew.
Jedną z największych zasług wszystkich roślin jest ich udział w produkcji tlenu, umożliwiającego życie na Ziemi. Drzewa jednak przysługują się ludzkości również na wiele innych sposobów. Człowiek od dawna wykorzystywał drewno jako cenny materiał budowlany, a owoce wielu drzew stanowią po dziś dzień nieodłączny element pożywienia ludzkości. Każdy owoc jest skarbnicą witamin i cennych minerałów, a w niektórych przypadkach bardzo cenne dla naszego zdrowia są również liście lub kora danej rośliny. Drewno otacza nas obecnie w postaci mebli, przedmiotów codziennego użytku czy nawet całych budynków. Niewielu jednak zdaje sobie sprawę z niezwykłych właściwości drewna oraz drzew z których powstało.
Drzewa od zarania dziejów odgrywały kluczową role w tradycyjnej ludowej medycynie. Szczególnie silnie związane były z kulturą i przedchrześcijańskimi obyczajami Słowian. Często przybierane za miejsce kultu czy centrum osady, drzewo w starożytności było symbolem ogromnej potęgi sił przyrody.
Obecnie ludzie coraz częściej odcinają się od tych sił kryjąc się za murami wielkich miast. Żyją pozbawieni dostępu do naturalnej życiodajnej energii, co niestety przekłada się również na ich stan zdrowia. Badania pokazują, że osoby mieszkające w pobliżu lasów o 20% rzadziej zapadają na różnego rodzaju choroby, od osób mieszkających w centrach miast. Nie jest to tylko kwestia świeżego powietrza. Poddawane próbom klinicznym liście drzew wykazały właściwości niszczące drobnoustroje. Niektóre z drzew iglastych potrafią zneutralizować bakterie już w ciągu dziesięciu minut…
W oparciu o te badania oraz o całe stulecia tradycyjnej medycyny stworzona została metoda leczenia zwana dendroterapią. Pod tą brzmiącą nieco tajemniczo nazwą kryją się założenia, mówiące o przyjmowaniu leczniczej, naturalnej energii bezpośrednio od drzew. Bliski kontakt z drzewami, przebywanie wśród nich, obejmowanie i przytulanie zyskały obecnie solidne naukowe podstawy.
Okazuje się, że zarówno żywe drzewa jak i wytworzone z drewna przedmioty oddziałują na nasze ciała pozytywną życiodajną energią, która może poprawić nasz stan zdrowia, wspomóc leczenie rozmaitych chorób, zredukować stres i poprawić samopoczucie.
Istnieją rozmaite techniki, pozwalające na skorzystanie z dobroczynnych właściwości drzew. Mimo różnic w poszczególnych sposobach dendroterapii, techniki te mają wiele punktów wspólnych i uniwersalnych.
Najważniejszy w dendroterapii jest kontakt z drzewem. Powinniśmy zbliżyć się do niego fizycznie, dotknąć go, poczuć oraz zbliżyć się do niego mentalnie i zmysłowo. Powinniśmy duchowo zjednoczyć się z drzewem. W niektórych źródłach jest mowa również o zwierzeniu się przed drzewem z problemów, o oczyszczeniu przed nim swoich myśli, o wyciszeniu i skupieniu pozwalającym na pobranie od rośliny jej prozdrowotnej energii. Z drzewem możemy rozmawiać, a szczególnie ważne jest abyśmy zwracając się do niego podali jego nazwę.
Każdy gatunek drzewa, różni się pod względem energetycznym. Niektóre z drzew pozytywnie oddziałują na układ oddechowy a inne wspomagają odporność. Jednak wśród drzew zdarzają się również „energetyczne wampiry”, które zamiast wzmacniać nas, osłabiają nasze pole elektromagnetyczne, a tym samym przyczyniają się do pogorszenia stanu zdrowia. Przed wybraniem się do lasu na wzmacniającą sesję dendroterapii warto wiedzieć co nieco o poszczególnych drzewach.
DĄB – Od zawsze kojarzony był z siłą i potęgą. Jest on drzewem silnie energetyzującym, dodaje nam sił i poprawia ogólną wydolność organizmu. Niweluje osłabienie organizmu, a w przypadku choroby przyspiesza powrót do zdrowia. Wspomaga funkcjonowanie mózgu, a tym samym naszą sprawność intelektualna. Dąb doskonale reguluje prace naszego układu krwionośnego i limfatycznego.
BRZOZA – W sztuce i literaturze symbol Polskości, przez Słowian czczone w szczególny sposób. Brzoza dzięki swojej niezwykłej energii jest w stanie przejąc na siebie chorobę osoby leczonej. Wzmacnia ona naszą odporność i dodaje witalności, a także silnie jonizuje powietrze. Przebywanie przy tym drzewie działa antydepresyjnie i pomaga w odnalezieniu wyjścia z trudnych życiowych sytuacji.
BUK – Jako jedyne drzewo może obdarzać swoją mocą na znaczne odległości. Nawet będąc piętnaście metrów od drzewa możemy poczuć jego silną energię. Spacer po bukowym lesie to idealne rozwiązanie dla osób cierpiących na migreny i bóle głowy. Te niezwykłe drzewa działają antystresowo, a regularne korzystanie z ich energii wspomaga pracę układu krążenia.
LIPA – Czczona w wierszach Jana Kochanowskiego, jest drzewem miłości i dobroci. Wspomaga nas w uczuciowych rozterkach i miłosnych zawodach. Przynosi spokój i ukojenie. Lipa harmonizuje siły ducha i umysłu, a tym samym czyni człowieka emocjonalnie silniejszym i bardziej zrównoważonym.
MODRZEW – Jest drzewem niezwykle cennym dla osób cierpiących na schorzenia układu nerwowego. Niezawodny w napadach depresji i melancholii, poprawia nasze samopoczucie i napawa optymizmem. Modrzew wzbudza w nas głębsze emocje i pozwala oderwać się od codzienności. Doskonale stymuluje procesy myślenia i postrzegania, a ponadto napawa nas altruizmem.
WIERZBA – Jest drzewem myślicieli i filozofów. Wspomaga medytacje i ułatwia kontakt z podświadomością. Dystansuje nas względem otaczającego świata. Należy obchodzić się z nią ostrożnie, ponieważ może wysysać nas część energii.
Każdy gatunek drzewa posiada nieco inne właściwe, tylko dla siebie właściwości. Sosna pomaga przy przeziębieniach, czereśnia przy blokadach seksualnych, a kasztanowiec doskonale uspokaja i wycisza. Ostrożnością należy się wykazać w kontaktach z osiką i topolą, ponieważ mimo właściwości zapewniających jasność myślenia silnie absorbują naszą energie.
Eksperci zalecają stosowanie dendroterapii w godzinach porannych lub popołudniowych, jednak najpóźniej 2-3 godziny przed snem. Chcąc uniknąć skoków ciśnienia powinniśmy korzystać z mocy pojedynczego drzewa kilka minut dziennie, a następnie przenieść się na inne. Dendroterapia najefektywniej sprawdza się w okresie kwitnienia drzew, kiedy ich pole energetyczne jest najsilniejsze. Należy pamiętać, że drzewolecznictwo, to terapia wymagająca czasu i cierpliwości… Dendroterapia jest przeznaczona dla ludzi kochających przyrodę i gotowych na odnowienie tradycyjnych relacji człowieka z naturą.
W przyrodzie drzemią niezmierzone pokłady sił, energia z której korzystali nasi przodkowie jest dostępna na wyciągnięcie ręki i tylko od nas zależy czy zdecydujemy się po nią sięgnąć.
Szymon Ż.

http://www.lancuchzycia.pl/zdrowie/kochaj-i-szanuj/

środa, 27 lipca 2016

Trzy skuteczne receptury tybetańskie.

Medycyna tybetańska jest najstarszym nieprzerwanie praktykowanym systemem leczniczym na świecie.
To unikalne połączenie prostego systemu diagnozy, leczenia i profilaktyki ukierunkowane na osiągniecie optymalnej dla człowieka równowagi ciała, umysłu i ducha.
Lekarze tybetańscy posiadają dogłębną wiedzę na temat anatomii, fizjologii i patologii, jak również skuteczne metody diagnostyczne i terapeutyczne.
Takie holistyczne podejście do pacjenta okazuje się bardzo skuteczne, dlatego w kulturach Azji , Bliskiego Wschodu czy nawet Rosji, Tybet nazywany jest „krainą medycyny”.
amazin1
Tybetańczycy praktykują głownie medycynę naturalną, uważając że tylko natura może przywrócić równowagę w organizmie, chociaż wielu tamtejszych lekarzy  postrzega zachodnią medycynę jako uzupełnienie ich własnego systemu i chętnie współpracuje z zachodnimi medykami, ale głownie przy nagłych przypadkach np. gdy konieczna jest operacja.
Krytykują natomiast chemiczne leki, które mają dużo skutków ubocznych. Za to są prawdziwymi ekspertami od naturalnych środków.
Przepisy na lecznicze kuracje w Tybecie nie zmieniają się od tysięcy lat i są tak samo skuteczne i bezpieczne. Odwrotnie niż to ma miejsce przez ostatnie 100 lat w cywilizacji zachodniej, gdzie niemal codziennie wycofywane są z aptek leki, które miały leczyć, a okazały się niebezpieczne z kolei dietetyczne zalecenia zmieniają się jak w kalejdoskopie.  Raz zwykle jajko czy masło stanowią zagrożenie bo „zdrowsza” margaryna i oleje rafinowane, raz odwrotnie.
Chociażby dlatego warto wypróbować coś, co niezmiennie od tysięcy lat znajduje zastosowanie lecznicze
3 tybetańskie receptury

 Eliksir długowieczności
Wycisnąć sok z 10 cytryn, dokładnie wymieszać z 1 litrem miodu i 10 sprasowanymi główkami czosnku.
Mieszankę szczelnie zamknąć w szklanym słoju i odstawić w ciemne miejsce na 8-10 dni.
Zażywać łyżkę eliksiru 2 razy dziennie – przed śniadaniem i przed obiadem. Dzieci 1 łyżeczkę dziennie.
Mieszanka spowalnia proces starzenia się, oczyszcza organizm, pozytywnie działa na układ krążenia i procesy metaboliczne. Jest bardzo skutecznym środkiem uodparniającym, dlatego kuracje warto przeprowadzić wczesną jesienią przed sezonem grypy i przeziębień
Herbata na stres
2 litry wody gotować przez pięć minut.
Pozostawić do ostygnięcia i dodać następujące składniki: 2 łyżki miodu, 2 łyżki soku z cytryny, 5g startego imbiru, szczyptę anyżu i ostrej papryki chili. Herbata jest gotowa do podania. Pić filiżankę przed posiłkiem.
Rozładowuje stres, napięcie, wycisza „gonitwę myśli” relaksuje i uspokaja. Uważa się ze przedłuża życie.
Eliksir na naczynia krwionośne i serce
Zmiksować kilogram dokładnie umytych cytryn ze skórką z 300g czosnku, zalać 1,5 litra wrzącej wody gotowanej uprzednio przez 15 minut. Pozostawić do ostygnięcia, zamknąć szczelnie w szklanym słoiku.
Spożywać 50 ml dziennie przed posiłkiem. Pełna terapia trwa około 25 dni, po czym kiedy należy zrobić 10 dni przerwy. Jako środek profilaktyczny stosować raz na 6 miesięcy.
Eliksir oczyszcza naczynia krwionośne, zapobiega udarom i zawałom serca, ma korzystny wpływ na cały organizm m.in. poprawia wzrok.
Te trzy podstawowe popularne składniki już same w sobie mają duża moc, jednak w odpowiedniej kombinacji zwielokrotnioną.
amazing2
Czosnek
Jest bardzo popularny, ze względu na swoje liczne właściwości lecznicze i niekwestionowane znaczenie dla zdrowia człowieka.Oczyszcza i regeneruje układ krwionośny, jest naturalnym antybiotykiem, działa przeciwwirusowo, przeciwbakteryjnie, zwalcza grzyby, pasożyty, przeciwdziała zmęczeniu, odmładza.
Odbudowuje mikroflorę jelita grubego, zabija patogenną florę układu pokarmowego i oddechowego, wzmacnia układ odpornościowy. Reguluje jakość cholesterolu (proporcję LDL/HDL), dezynfekuje drogi moczowe, niszcząc bakterie oporne na antybiotyki. Obniża ciśnienie kwi, spowalnia procesy starzenia. Ma działanie przeciwalergiczne, jest pomocny również w zatruciach metalami ciężkimi. Zawiera flawonoidy, flawony, witaminy z grupy B, sole mineralne, selen, fosfor, żelazo, wapń, magnez, german i wiele innych.

amazing3
Cytryna
Jest naturalnym przeciwutleniaczem, usuwa wolne rodniki, przeciwdziała chorobom układu krążenia, zapobiega pękaniu naczyń krwionośnych, pobudza enzymy trawienne, ma właściwości oczyszczające, wzmacnia odporność, łagodzi przebieg infekcji, jest cennym źródłem beta-karotenu, witamin z grupy B, E, potasu, magnezu, sodu i żelaza, odmładza, jej bioskładniki utrzymują się we krwi do 24h.



amazing4
Miód
Miód jest naturalnym antybiotykiem i przeciwutleniaczem, ma właściwości antybakteryjne, usuwa z organizmu toksyny, wzmacnia serce i system nerwowy, ożywia mózg, wzmacnia organizm, usuwa toksyny. Jest skuteczniejszy w połączeniu z ziołami czy owocami.

http://sekrety-zdrowia.org/trzy-skuteczne-receptury-tybetanskie/

wtorek, 26 lipca 2016

Emocje mają moc.

Emocje mają moc i przyciągają te same emocje. Nie dzieje się tak przez przypadek. We wszechświecie nie ma przypadków lub zbiegów okoliczności. Myśl jest czystą energią. Emocja to energia wprowadzona w ruch, a gdy wprowadzisz energie w ruch, powstanie efekt. Jeśli wprawisz w ruch dostateczną ilość energii, stworzysz Materie. Materia to zagęszczona energia. Jeśli w odpowiedni sposób i wystarczająco długo poddasz energie obróbce myślowej, otrzymasz materie, o której wcześniej intensywnie myślałeś. Raz pomyślana myśl, która nie ma końca, powstaje na zawsze twórcza. Jej energia nigdy nie znika. Oddziela się od całej Twojej Istoty i mknie w nieskończoność i wraca. Myśli lgną do siebie, zbiegają się ze sobą, przecinając się wzajemnie, przybierając wzór. Prawo to zna każdy Mistrz. To sekret życia.

NEALE DONALD WALSCH - ROZMOWY Z BOGIEM - KSIĘGA I

Chcesz odbudować pewność siebie? Przestań używać tych sześciu słów!



Do znudzenia powtarzamy, że pewność siebie się buduje, nikt się z nią nie rodzi. Można się zapisać na warsztaty, przeczytać setki książek i nadal chować się w sobie myśląc, że ktoś inny ma bardziej rację niż my i nie walczyć o swoje racje.
A gdyby tak na samym początku, zamiast szukać kogoś, kto nas tej pewności nauczy, zacząć od siebie? Zwyczajnie. Zacząć myśleć inaczej niż zazwyczaj. Ba, przestać używać w konkretnych sytuacjach kilku słów. To nie magia, żadne czary mary. Naprawdę to, co mówimy wpływa na budowanie naszej pewności siebie.

„Może”.

„Może mi się uda”
„Może spróbuję”
„Może spytam”
„Może coś zrobię”
„Może” to słowo, które nie wskazuje ani braku woli, ani kierunku działania. Właściwie używając tego słowa – nic nie wiadomo. Czy coś zrobię, czy jednak nie. To najczęściej używane słowo w planowaniu różnych rzeczy, nawet tych najprostszych. „Może pójdę do kina” – a gdyby tak po prostu podjąć decyzję na TAK lub NIE. „Nie pójdę, bo nie mam ochoty, siły”. Spróbuj planując dzisiejszy dzień „może coś zrobię” z niego wykluczyć, a zastąpić konkretną decyzją.

„Zazwyczaj”.

„Zazwyczaj to działa”
„Zazwyczaj tak to robię”
„Zazwyczaj tak myślę”
Słyszysz, co mówisz? „Zazwyczaj” to słowo, którym akceptujesz rzeczy takimi, jakie są, bez potrzeby zmiany, bez próby podjęcia jakiś alternatywnych działań. Godzisz się na to, co zastane i nie idziesz do przodu. Gdyby tak dodać: „Zazwyczaj tak myślę, ale tym razem spróbuję jednak inaczej” – to pokazuje, że jest w tobie chęć poznania nowego, chęć rozwoju, niegodzenia się na to, że pewne rzeczy czy zasady są, z którymi niekoniecznie się zgadzasz. „Zazwyczaj” to oznaka lenistwa, a gdyby tak zaryzykować?

„Niemożliwe”.

„Niemożliwe, żeby to się udało”
„Daj spokój, to niemożliwe, ja tego nie zrobię”
„Tak się nie uda, to niemożliwe”
Tak zamykasz sobie drzwi do sukcesu. Z góry skazujesz siebie nie porażkę, sama podkopujesz sobie wiarę we własne możliwości. Dlaczego to robisz? A gdyby tak od tego „niemożliwe” przejść do „być może to jest możliwe”, żeby skończyć na: „tak, to można zrobić”? Korzystaj ze swoich umiejętności, uwierz w siebie, próbuj. Nie skazuj się z góry na porażkę nawet nie podejmując walki.

„Podejrzewam”.

„Podejrzewam, że tu może być jakiś haczyk”
„Podejrzewam, że ktoś mu pomagał”
„Podejrzewam, że on nie do końca miał czyste intencje”
Jeśli podejrzewasz, to znaczy, że nie ufasz. Podejrzenie rodzi wokół negatywne emocje – przede wszystkim strach, masz poczucie tworzenia intrygi. Taki stan nie wpływa na ciebie pozytywnie. Przestań się domyślać i tworzyć teorie na temat innych osób czy sytuacji. Masz wątpliwości, spytaj wprost, nie naddawaj treści gestom, czy słowom.

„Potrzebuję”.

„Żeby zmienić pracę, potrzebuję skończyć kurs…”
„Potrzebuję nowej pracy, żeby zmienić swoje życie”
„Żeby zmienić swoje życie, potrzebuję zmienić mieszkanie”
To słowo używane w takim kontekście to ciągłe usprawiedliwianie braku działania z naszej strony. To ciągłe szukanie wymówek, by nic nie robić, by nie ruszyć z miejsca, by zawsze znaleźć wytłumaczenie: „Przecież ja chcę coś zrobić, chcę coś zmienić, ale potrzebuję…”. To takie przeciągnie chęci zrobienia czegoś, może czas skończyć z wymówkami?

„Martwię się”.

„Martwię się, że mi się to jednak nie uda”
„Obawiam się, że klient będzie niezadowolony”
„Martwię się, że nie podołam”
Kiedy się martwisz, to projektujesz w głowie najgorszy z możliwych scenariuszy, przez co odczuwasz strach i niepokój. Myślisz o tym, co się wydarzy zakładając negatywny wynik twoich działań, czy decyzji. Skup się na pozytywnych aspektach. Wyobraź sobie uśmiechniętego klienta, zadowolonego szefa i siebie zadowoloną z tego, co zrobiłaś. Jeśli nie potrafisz – skup się na tym, co tu i teraz musisz zrobić, nie wybiegaj myślą do przodu. Masz do zrobienia projekt, do wykonania obowiązki – na tym się skoncentruj. Nie myśl o tym, co z tego może się wydarzyć.
Tak niewiele tak wiele może zmienić. Nasze nastawienie, postrzeganie siebie. Spróbuj budować pewność siebie, naprawdę warto.

http://ohme.pl/lifestyle/chcesz-odbudowac-pewnosc-siebie-zacznij-od-nieuzywania-tych-6-slow/