BUDDYJSKA MODLITWA PRZEBACZENIA Jeżeli skrzywdziłem kogoś, w jakikolwiek sposób, Świadomie czy nieświadomie Z powodu mojego własnego zamętu Proszę o wybaczenie. Jeżeli ktokolwiek skrzywdził mnie w jakikolwiek sposób, Świadomie czy nieświadomie Poprzez ich własny zamęt Wybaczam im. I jeżeli istnieje sytuacja, W której nie jestem jeszcze gotowy przebaczyć, Wybaczam to sobie. Za wszelkie momenty, kiedy krzywdzę siebie, Negowanie siebie, wątpienie w siebie, bagatelizowanie siebie, Osądzanie siebie lub bycie niemiłym dla siebie Z powodu mojego własnego zamętu Wybaczam sobie.
Masaru
Emoto (na zdjęciu) był zdumiony. Przez osiem lat pracy wraz ze swoim
zespołem krystalizował i fotografował wodę pochodzącą z różnych części
świata. Próbki z rzek, jezior, śniegu i deszczu były poddawane wibracjom
myśli, słów, uczuć, idei i muzyki. Wyniki badań okazały się
zdumiewające. Woda reagowała na bodźce zewnętrzne, zarówno te negatywne,
jak i pozytywne.
Masaru Emoto
Podczas badań zaobserwowano, że w molekułach wody pod wpływem takich
słów jak „miłość” czy „wdzięczność” tworzą się struktury przypominające
piękne klejnoty. Jeszcze bardziej zdumiewający był fakt, że te piękne
struktury nie powstawały, gdy wibracje były negatywne. Wówczas zdjęcia
przedstawiały bezkształtne, chaotyczne formy.
Dr Masaru Emoto wraz z zespołem dowodzi, że struktura wody zmienia
się w zależności od otoczenia. Największym osiągnięciem jego badań jest
dowiedzenie, że to my – ludzie, posiadamy moc sprawczą, by zmieniać
naszą planetę. Uzdrowienie może się dokonać poprzez świadomą kontrolę
własnych myśli. Zdjęcia odzwierciedleniem wibracji
Podziwianie geometrycznie uformowanego piękna w kropli wody jest
zdumiewające. Jednak o wiele bardziej zdumiewająca jest świadomość, że
powstało ono pod wpływem wibracji wywołanych harmonijną muzyką, pięknymi
pozytywnymi myślami czy słowami, np. „miłością”.
Japoński uczony prawdopodobnie zdawał sobie sprawę z wagi swojego
odkrycia, które zawiera wszystko, co dotyczy zarówno otoczenia
człowieka, jak i jego samego. W ciągu ośmiu lat dr Masaru Emoto wraz z
zespołem zbadał wodę z rzek, jezior, deszczu i śniegu, z różnych
zakątków świata. Z pomocą zaawansowanej technologii i z naukową precyzją
poddawał wodę działaniu muzyki, słowa mówionego i pisanego, modlitwy
oraz różnym uczuciom, krystalizując, a następnie fotografując molekuły,
by dowieść ich „sensytywności”. W większości przypadków woda
fotografowana była przed i po wystawieniu na wyżej wymienione bodźce.
Wyniki badań opublikowano w książce „The Message from the Water” –
„Przesłanie wody”, wydanej w 1999 roku w językach japońskim i
angielskim. Książka zawiera 161 zdjęć przedstawiających reakcję wody
poddawanej różnym stymulacjom. Bethoven i Heavy Metal
Życie ludzkie jest bezpośrednio powiązane z jakością wody, zarówno
tej wewnątrz nas, jak i nas otaczającej. Ciało ludzkie, które składa się
w 70% z wody – tak samo jak nasza planeta, można porównać do gąbki z
miliardami warstw komórek. Woda jest źródłem wszelkiego życia na ziemi, a
jej integralność jest niezwykle ważna dla wszelkich form życia. Fakt,
że myśl wpływa na wszystko, co nas otacza, daje nam szansę na refleksję
nad kondycją ludzkości.
Osiągnięciem pana Emoto, potwierdzonym fotografiami, jest
stwierdzenie zjawiska wibrującej ludzkiej energii (myśli, słowa, idee,
muzyka), która zmienia strukturę molekularną wody. Jej struktura
fizyczna zmienia swoją formę pod wpływem otoczenia, w którym się
znajduje. Pan Emoto zamrażał krople wody, po czym obserwował je pod
mikroskopem na zdjęciach z ciemnym tłem. Zauważył, że krystalicznie
czysta woda wypływająca z górskich źródeł, zawiera w sobie wspaniałe,
geometryczne formy. Z kolei w zanieczyszczonej i zatrutej wodzie
pochodzącej z terenów przemysłowych czy kanalizacji, dawały się
zaobserwować jedynie nieregularne, chaotyczne twory.
Aby zbadać wpływ muzyki na strukturę wody, pan Masaru umieścił
pojemnik z destylowaną wodą pomiędzy dwoma głośnikami, następnie włączał
muzykę o różnych porach (utwory Beethovena oraz muzykę z gatunku Heavy
Metal). Następnie zamrażał wodę i fotografował jej kryształy. Gdy
stwierdził, że woda reaguje na czynniki zewnętrzne, takie jak miejsce, w
którym występuje, zanieczyszczenie czy muzykę, postanowił sprawdzić,
jaka będzie jej reakcja na myśli i słowa. Na pojemnikach z wodą
destylowaną i niedestylowaną umieścił kartki z napisami: „miłość i
uwielbienie”, „dziękuję”, „byłeś dla mnie niedobry”, „zabiję cię”. Tę
samą procedurę zastosował wypisując nazwiska znanych osób (Hitler i
Matka Teresa). Następnie zamroził i sfotografował wodę. Rezultaty
widoczne są na zdjęciach. Człowiek, który potrafił rozmawiać z wodą.
Masaru Emoto rozpoczął prace badawcze nad strukturą wody w 1984 roku,
po tym jak poznał dr. Lorenca, wynalazcę „microclusta-eater” –
energetycznej wody terapeutycznej. Artykuły i wywiady dr. Masaru Emoto
przetłumaczono na wiele języków, są też dostępne na stronie
internetowej. Jednak głównym źródłem pozostaje jego książka „Przesłanie
wody”.
Claudia Picazzio
Źródło: AME – Brazylia
Wspomnienia
wpływają na jakość naszego życia. Jeśli są miłe i działają pozytywnie -
jest to pożyteczne. Niemniej, wielu z nas posiada wspomnienia, które
powracają i przynoszą ze sobą ból, często nie pozwalają ruszyć na przód i
żyć szczęśliwie. Błędne decyzje, nieudane związki, wypadki,
nieprzyjemności mogą nas paraliżować. Jeszcze trudniej, jeśli są to
wspomnienia nieuświadomione, czy też przechodzące z pokolenia na
pokolenie (o czym piszą ostatnio naukowcy). Całość naszych wspomnień
znajduje się w naszej osobistej matrycy, która jest częścią matrycy
uniwersalnej. Wpływają one na nasz komfort życia w teraźniejszości,
przekładają się na przyszłość. Zatem tak ważne jest, aby te pozytywne
pielęgnować i wzmacniać - te złe zaś kasować.
Po
pierwsze warto mieć odpowiednie nastawienie do wspomnień, do naszej
przeszłości. Każde z wydarzeń, które stało się naszym udziałem było
sensowne i wartościowe, gdyż przyniosło określoną naukę. Przy czym nie
ma większego znaczenia jaka była jego treść - ważny jest natomiast nasz
stosunek do nich. Sami jesteśmy odpowiedzialni za nasze wspomnienia
jednostkowe.
Za
pomocą poniższej techniki uwolnisz się od tych wspomnień, które uważasz
za negatywne i destruktywne, a precyzyjniej - którym sam nadałeś taka
negatywną moc. Za jej pomocą usuniesz duchowe obciążenia z nimi
związane, z negatywnym ładunkiem emocjonalnym.
Zatem...
osiągnij pole serca tak jak to zazwyczaj robisz - możesz skorzystać z tej instrukcji,
utwórz przed sobą sferę będącą symbolem Twojej matrycy pamięci, nadaj jej komfortową wielkość,
przyjmij,
iż zmagazynowane w niej są wszelkie Twoje wspomnienia, te świadome i
nieświadome, z tego życia i ze wszystkich innych, które Ci były dane,
już po kolorze poznasz jakość swoich wspomnień - jeśli będzie ciemna, szara, zabrudzona - czas najwyższy na oczyszczanie,
użyj inwokacji: oczyszczam
moją matrycę pamięci ze wszelkich negatywnych i destruktywnych
wspomnień, które obciążają moje życie i oddzielają mnie od pełnego
szczęścia, miłości, Boga, radości i dobrobytu. Wszelkie zdarzenia w moim
życiu są sensowne i dziękuję za ich doświadczenie,
oświetl
matryce światłem Twojego serca - za jego pomocą oczyść matrycę, jeśli
będziesz potrzebował mocniejszego światła możesz dostarczyć je z
zewnątrz,
jeśli masz problem z konkretnym wspomnieniem odnajdź je na matrycy i usuń za pomocą światła,
skorzystaj
z okazji i wybacz wszystkim ludziom, którzy kiedykolwiek Ciebie
skrzywdzili, sam też przeproś tych, których Ty zraniłeś,
zwizualizuj jak Twoja matryca rozjaśnia się i zmienia w jaśniejący kryształ czy śnieżnobiały kwiat lotosu,
możesz
poczuć jak spada z Ciebie ogromny ciężar i zaczyna Ci się oddychać
lżej, możesz także poczuć przypływ pozytywnych uczuć, w tym miłości,
szczęścia, radość i harmonii,
podziękuj za wszelkie doświadczenia i przyjmij odpowiedzialność za treść swoich wspomnień.
Zapraszam do tej niezwykłej praktyki i podzielenia się swoimi wrażeniami.
Kochani,
mam dla Was wspaniałą książkę w PDF " Zapomniana Medycyna". Pani
Krystyny Alagor.
Książke prześlę każdemu, kto wyrazi życzenie i poda w
wiadomości ( KONTAKT ) adres e-mail.
Książka jest GRATIS -jednak Ośrodek
Redukcji Stresu urządza kolejną akcję pt:" Boże Narodzenie dla
przystuliska w Nowej Soli.".Jeśli każdy z Was, kto otrzyma książkę mógłby
wesprzeć dobrowolną kwotą nasze przytulisko-na tą jedną puszkę dla psa
lub kota, bedę Wam kochani bardzo wdzięczna. Dla chętnych podam numer
konta razem z książką. Jednak ofiarowanie grosika nie jest warunkiem
otrzymania książki, Książka jest gratis !
Pewien mężczyzna bał się, że ma w szafie kościotrupa. Więc
zamknął szafę na klucz. Ale to nie pomogło. Zamknął więc pokój, w którym
szafa stała, a potem – cały dom. Ponieważ nie miał się gdzie podziać,
poszedł do baru. Tam spotkał kogoś, kto go wysłuchał i powiedział:
„chodźmy zobaczyć, czy ten kościotrup tam naprawdę jest”. Poszli.
Najpierw otworzyli dom, potem pokój, a na koniec szafę. No i faktycznie
był w niej kościotrup… – Ta przypowieść wskazuje na
bardzo ważny wymiar odwagi, jakim jest mierzenie się z rzeczywistością.
„Kościotrup w szafie” to metafora tych spraw i tajemnic, które budzą w
nas lęk. Jeśli się jednak z nimi odważnie skonfrontujemy, okaże się, że
nie są one niczym strasznym. Ta przypowieść zachęca, by przed samym sobą
nie uciekać. W przeciwnym razie będzie to nas kosztowało ogromne ilości
energii, a lęk i tak będzie potężniał.
„Ale
jak właściwie zacząć żyć z serca? Skąd mamy wiedzieć, że żyjemy z
serca? Odpowiedź jest całkiem prosta, jednak na początku może wydawać
się trudna, ponieważ umysł lubi wszystko komplikować. Dla mnie
przebywanie w sercu łączy się z bycie obecnym – i to nie tylko w
otoczeniu i tym, co mam przed oczami, lecz także w sobie i uczuciach,
których doświadczam. Wielu duchowych nauczycieli i wiele ścieżek rozwoju
opisuje to w różnych językach i być może nieco innymi słowami. Jednak
wszyscy zwracają uwagę na ten sam stan istnienia, będący tak naprawdę
czymś w rodzaju niewinności i otwartości na życie.
W sensie
podstawowym, kiedy mówię o życiu z serca, mam na myśli życie z
przestrzeni obecności w chwili, kiedy umysł nie dyryguje całym
przedstawieniem. Kiedy czegoś doświadczam nie myślę o tym – czuję to.
Wyczuwam i nie oddzielam od siebie swoich przeżyć, poprzez myślenie o
nich. Korzystanie raczej z serca, niż umysłu, przy postrzeganiu
rzeczywistości, zakłada niewidzialne połączenie pomiędzy wszystkim, co
widzę, czego dotykam i co doświadczam innymi zmysłami oraz jednocześnie
wyczuwanie mojej własnej, wewnętrznej istoty. Kiedy żyjemy z serca,
czujemy, ze stanowimy jedność z pozostałymi, żyjącymi stworzeniami, ze
wszystkim, co istnieje; czujemy, że to, co przydarza się jednej osobie,
także na pewnej płaszczyźnie – przydarza się innym, ponieważ wszyscy
żyjemy i jesteśmy utkani z jednej świadomości i energii. Tak naprawdę
nie jesteśmy oddzieleni od siebie. Naszym umysłom może wydawać się, że
to coś bardzo odmiennego od tego, jak zostaliśmy nauczeni, a jednak na
pewno wszyscy doświadczyliśmy choćby przebłysku takiego stanu istnienia,
nawet jeśli tylko przez krótką chwilę.
Niekiedy temu stanowi
towarzyszy ciche, wewnętrzne zadowolenie, poczucie wspaniałego spokoju.
Czasami asystuje mu rodzaj ekstazy, czysta radość z powodu tego, że
żyjemy i przyjemność płynąca z uwielbienia życia. Innym razem pojawia
się rozszerzona świadomość bólu i cierpienia, którego w danej chwili
doznają inne istoty na planecie albo świadomość wielkiej tajemnicy
egzystencji, w której w każdej chwili zawiera się zarówno radość, jak i
cierpienie oraz wszystko pomiędzy. Czujemy więcej – i jesteśmy gotowi
poczuć wszystko, co oferuje nam ta szalona nieraz egzystencja. Pozwalamy
samemu życiu nas otworzyć. Pozwalamy sobie być otwartymi przez życie.
Stajemy się bardziej otwarci na innych, na każdy dzień i każdą chwilę.
W
istocie wszyscy robimy to naturalnie, nawet nie myśląc nad tym za
bardzo. Prawdopodobnie masz swoją własną metodę dostrajania się do
własnego serca i powracania do siebie. Dla mnie podstawowym sposobem na
ponowne połączenie się z sercem i głębszą obecnością, jest przebywanie w
świecie przyrody. Żeby naprawdę wejść w relację z rośliną czy
zwierzęciem muszę wykorzystać swoją percepcję inaczej, niż powszechnie
się naucza – muszę raczej zaufać zmysłom, intuicji i instynktom. Muszę
otworzyć się na rzeczywistość, w której żyją zwierzęta i rośliny, a
która istnieje całkowicie w teraźniejszości, w harmonii z Matką Ziemią.
Nie można porozumieć się ze światem przyrody, jeśli jest się złapany, w
sidła ego i umysłu. Trzeba całkowicie oczyścić serce i nauczyć się
słuchać.
Co może być przydatne, aby pomóc ci się dostroić do przestrzeni
serca? Niektórym pomoże przebywanie z dziećmi lub zwierzętami. U innych
najlepiej sprawdza się muzyka, zmieniając ich świadomość z poczucia
izolacji w uczucie jedności i harmonii. Żeby dowiedzieć się czy
przebywasz w sercu, śledź emocje i podążaj za swoimi uczuciami. Kiedy
przeniesiesz się w przestrzeń serca, prawdopodobnie będą silniejsze. Nie
zawsze będą to pozytywne odczucia, takie jak radość, wdzięczność czy
błogość. Jeśli długi czas przebywałeś poza sercem, najpierw możesz czuć
emocje, których wcześniej starałeś się unikać. Możesz poczuć rozpacz lub
smutek – wszystko, co wcześniej przetrzymywałeś. Jednak musi to
nastąpić, aby twoje serce mogło się oczyścić, uzdrowić i otworzyć.
Będziesz musiał poczuć wszystko, co znajduje się w sercu, żeby je
przewietrzyć oraz uwolnić wszystkie stare zranienia i smutki, które
tkwią w tobie. Dopiero to stworzy przestrzeń, żeby mogła zaistnieć
jeszcze większa miłość i jeszcze większe piękno. Kluczem jest uczciwość
ze sobą oraz gotowość czucia wszystkiego, czego w danej chwili
doświadczasz.[…]
Skoro rzeczywistość jest wielowymiarowa, to
jednocześnie funkcjonujemy na wielu poziomach. Istnieją królestwa
światła i miłości, do których możemy się dostroić. Nasze Wyższe Ja
zawsze ma dostęp do tych królestw, jednak musimy zrobić dla nich
przestrzeń i nastawić się na ich wibrację. Ona zawsze tam jest, jednak
my przez większość czasu po prostu nie decydujemy się do niej dostroić.
Kiedy
odczuwasz życie sercem oraz nie osądzasz i nie godzisz się na
rozmyślanie o tym, co czujesz albo odbierasz zmysłami, zapraszasz swoje
Wyższe Ja żeby pokierowało twoim życiem. wiemy tak dużo, że lekceważymy i
nie zwracamy na to uwagi. Często wyczuwamy jaka droga jest właściwa,
jednak wydaje nam się pozbawiona sensu albo nie potrafimy racjonalnie
wytłumaczyć, w jak sposób A zaprowadzi nas do B, a B do C i dlatego nie
chcemy słuchać. Uważamy pewne rzeczy za niemożliwe i wierzymy w wykaz
towarów, które sprzedano nam jako rzeczywistość. W istocie mamy o wiele
większy wybór, niż nam się wydaje. Jeśli zaczniemy ufać, że prowadzi nas
serce, zaczniemy żyć w zupełnie inny sposób. Swoje poglądy i działania
oprzemy na tym, co dyktuje nam miłość, a nie na tym, co będzie
najbardziej rentowne, opłacalne i bezpieczne. TO właśnie pozwoli
ludzkości zjednoczyć się jako jedno serce, jedno plemię. A gdy tak się
stanie zaczniemy o siebie dbać i wzajemnie kochać, atak jak kochalibyśmy
swoją rodzinę, zaś świat, w którym żyjemy zacznie zmieniać się w
sposób, który trudno sobie wyobrazić.”
Kiesha Crowther – „Plemię Wielu Kolorów”
http://kochanezdrowie.blogspot.com/2015/11/jak-zaczac-zyc-z-serca-kiesha-crowther.html źródło
Od czasów prehistorycznych do dziś – bursztyn ma wielu
miłośników. Pomimo, że nie jest tak rzadki i cenny jak kamienie
szlachetne jest równie popularny. Bursztyn to zastygła przed milionami lat żywica. Należy do
grupy minerałów organicznych. Niegdyś nazywano bursztyn złotem północy. Z
określenia tego można wyciągnąć wniosek, że był on i pozostaje nadal
bardzo cenny. Już w epoce kamienia ludzie wytwarzali bursztynowe ozdoby a
dziś stosowany jest zarówno w jubilerstwie, jak i przemyśle. Kiedyś
wierzono w magiczne właściwości bursztynu, do dziś jest noszony jako
amulet pomagający osiągnąć powodzenie i szczęście. Ogólne energie bursztynu: – oczyszcza atmosferę w pomieszczeniach – chroni stan posiadania – wzmacnia zdolności jasnowidzenia – pozwala osiągnąć wewnętrzną harmonię – usuwa lęk przed starzeniem się i śmiercią – pozwala cieszyć się dniem dzisiejszym Oddziaływanie zdrowotne bursztynu: – aktywizuje zdolność do regeneracji organizmu – szczególnie zalecany w chorobach gardła i tarczycy – noszenie bursztynowych korali wskazane jest przy nadciśnieniu – chroni przed reumatyzmem, żylakami, astmą Bursztyn stosowany jest także w magii. Spalany podczas rytuałów, odpędza negatywne energie i chroni „adepta”. Podobnie jak kryształ górski, działa jako odpromiennik przy telewizorach czy ekranach komputerowych. Bursztyn to także wartościowy materiał naukowy i techniczny, a
taki zawierający zatopioną roślinę czy owada jest bezcenny dla naukowców
zajmujących się dawnym życiem na ziemi.
Wspaniałym i tajemniczym jednocześnie
przykładem wykorzystania bursztynu była tak zwana bursztynowa komnata.
Był to zestaw ozdób, paneli na ściany i sufit, przeznaczonych do dużego
pomieszczenia. Całość mieściła się na kilku ciężarówkach i niestety
zaginęła w końcu drugiej wojny światowej.